IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Nabór na MG

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Sob Maj 28, 2016 7:53 pm

Ostatnimi czasy przybyło nam Mistrzów Gry, ale jeśli jest jeszcze miejsce to chciałabym się zgłosić ;w;'

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Pon Maj 30, 2016 7:17 pm

Wpierw rzecz dla wszystkich:
Cytat :
~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałaś regulamin forum i bibliotykę?
Jak często byłabyś w stanie odpisywać graczom?
Czy często byłabyś nieobecna?
Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile?

Zadania dla Black Opal:
Cytat :
~Próba Pisarska~
Zadania od Galliusza:
1. Postać gracza podczas wędrówki przez Podziemie dotarła do zrujnowanego, świeżo opuszczonego, potworzego osiedla. Opisz, co takiego gracz mógł tam zastać.
2. Gracz spotyka na swojej drodze małego, zapłakanego potworka. Opisz tą sytuację, czyli skąd się potworek wziął, dlaczego płacze i co zrobił gracz.
3. Gracz kręcił się na wyjątkowo dziś opustoszałym wysypisku wśród Wodospadów. Wszyscy przestraszyli się plotek, że jeden z tych amalgamatów uciekł tutaj z laboratorium, ale nie postać gracza, która miała nadzieję wygrzebać lepsze fanty. Opisz, co mogło spotkać taką odważną postać.
4. Opisz co zastałą postać gracza, wchodząc do komnaty w starożytnych ruinach (i nie chodzi tu o Ruiny Domu), w której niedawno odbył się tajemniczy, mroczny rytuał.

Zadania dla Alphys:
Cytat :
~Próba Pisarska~
Zadania od Galliusza:
1. Gracz znalazł się w miejscu podobnym do piekła. Dookoła ciemnej, sporej wyspy widać znajdują się ogromne czaszki podobne do dinozaurzych. Wszędzie przechadzają się szkieleto-podobne potwory z długimi ogonami i nie wyglądają na zbyt rozmowne. Opisz jak gracz tam trafił oraz co się stało.
2. Gracz wędruje sobie spokojnie przez Podziemie i nagle trafia na plażę wielkiego, podziemnego jeziora i... został napadnięty przez osobników przebranych za wikingów. Opisz co mogło z tego wyniknąć.
3. Gracz stanął przed obliczem samozwańczego lorda, potwora władającego samodzielnie malutkim wycinkiem Podziemi, ignorując przy tym króla. Opisz, jak ta audiencja przebiegała, biorąc pod uwagę, że postać gracza należy do Królewskiej Straży.
4. Postać gracza spotkała nieoczekiwanie bardzo tajemniczego i niezwykłego potwora. Opisz przebieg tego spotkania.

Musicie odpowiedzieć na pytania i przedstawić nam swoje umiejętności pisarskie na podstawie zleconych wam zadań. Maksymalna długość jest dowolna, a minimalna wynosi 5 linijek. Jeśli coś jest niejasne, śmiało piać do mnie lub Undyne. Was czas na odpis wynosi tydzień od daty umieszczenia tego posta, czyli tyle, ile ma go MG. Do boju!

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Pon Maj 30, 2016 11:23 pm

~Pytania~
Czy przeczytałaś regulamin forum i bibliotykę?
Oczywiście!

Jak często byłabyś w stanie odpisywać graczom?
Myślę, że najpóźniej co drugi/trzeci dzień. Na forum wchodzę praktycznie codziennie~

Czy często byłabyś nieobecna?
Na ogół nie wynurzam się z domu, więc wydaje mi się, że nie. A nawet jeśli to nie byłyby to jakieś długie nieobecności - maksymalnie do kilku dni.

Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile?
Tak! Chciałabym spróbować swoich sił. Póki co, będzie ich niewiele - jedna, może dwie. Jeśli poczuję się pewnie, będę miała czas i znajdą się chętni - oczywiście rozszerzę to wszystko.

~Część pisemna~
1. Poczułeś podmuch gorącego powietrza na swojej twarzy. Otworzyłeś oczy i zobaczyłeś... Szkieleta?! No, nie do końca. Tak czy siak, nie wyglądał zbyt przyjaźnie, więc gwałtownie się poderwałeś i pobiegłeś byle jak najdalej od tego strasznego stwora. Ku twojemu przerażeniu, znalazłeś się w jakiejś jeszcze ci nieznanej części Podziemia. Chyba Podziemia. Niebo było czerwone, a ziemia na której stałeś przypominała jakąś twardą, popękaną skorupę. Nieopodal swoich stóp dostrzegłeś czaszkę. Nie byle jaką czaszkę. Była stosunkowo duża - dwa razy taka jak twoja i posiadała charakterystyczną kryzę kostną. Od razu rozpoznałeś zwierzaka - przecież to dinozaur! Byłeś zadowolony, że udało ci się rozgryźć tę zagwostkę. Jednak to przyjemne uczucie szybko przekształciło się w przerażenie. Dinozaur! Lepiej nie zostawać tu dłużej.
Hej, właściwie.
Jak się tu znalazłeś? Pytanie to zaczęło krążyć po twojej głowie. Po dłuższej chwili zastanowienia, przypomniałeś sobie. Jak mogłeś być taki naiwny? Pokręciłeś głową i postanowiłeś więcej nie pić z podejrzanymi zakapturzonymi gośćmi. W szczególności drinków od nich. To nie mogło się dobrze skończyć.
Obejrzałeś się i ku twojemu przerażeniu, dostrzegłeś szkieleta. Chyba tego samego co wcześniej. Z daleka lepiej mogłeś zobaczyć jego sylwetkę. Miał niezwykle długi kręgosłup - był mocno zgarbiony i tylko dlatego był mniej więcej twojego wzrostu. Z samego końca wystawał ogon. Przełknąłeś ślinę, gdy potwór się obrócił. Zauważyłeś jego olbrzymie łapy i długie palce zakończone niezwykle ostrymi szponami. Przez chwilę stał nieruchomo, jednak w pewnym momencie... Ruszył prosto na ciebie! Wydawał z siebie bliżej nieokreślony dźwięk, trochę przypominający chrząkanie. Z każdą sekundą był coraz bliżej i bynajmniej nie był przyjaźnie nastawiony. Co teraz?

2. Postanowiłeś się wybrać na spacer po Podziemiu. Twoja decyzja była jak najbardziej uzasadniona. Ptaszki wesoło ćwierkały i wiał ciepły wiaterek. Idąc wzdłuż podziemnej ściany, zauważyłeś szczelinę. Nie była bardzo duża, lecz bez problemu mogłeś się w nią zmieścić. Z początku nie byłeś przekonany, czy to najlepszy pomysł. Raz po raz zerkałeś na niewielką tabliczkę tuż obok. Była drewniana i było na niej namazane coś, czego nie potrafiłeś odczytać. Może było w innym języku? Koniec końców, zdecydowałeś się wejść do szczeliny. Przełożyłeś najpierw jedną nogę, potem drugą i... Huk! Co się...? Poczułeś jak bardzo boli cię zakończenie pleców. Upadłeś. Odwróciłeś się - olbrzymia wysokość to nie była, ale bez żadnego wsparcia nie wyjdziesz tą szczeliną. No cóż. Otrzepałeś się z piasku i oceniłeś całą sytuację. Mogło być gorzej - przecież aktualnie znajdujesz się nad przepięknym jeziorem! Miało intensywnie błękitny kolor, który dopełniała ciemna zamknięta przestrzeń nad nim. Piasek był w odcieniu bladożółtym i  - co ważniejsze - był czysty! Odetchnąłeś głęboko. Zdjąłeś buty i zamoczyłeś stopy w jeziorze. Szedłeś powoli wzdłuż wody, odprężając się.
W pewnym momencie zobaczyłeś nieduże sylwetki szybko zbliżające się do ciebie. Przystanąłeś. Podbiegły do ciebie małe potworki - były prawie o połowę niższe. Na głowie miały charakterystyczne hełmy z rogami. Wikingowie...? Jeden z maluchów wystąpił przed szereg i wyniośle spojrzał na ciebie.
- A ty tu czego? - zapytał gburowato - Nie widziałeś znaku?! NIE WCHODZIĆ!
Przełknąłeś ślinę. Teraz już wiesz co tam było napisane.
Maluch zaś nie próżnował. Przy pasku miał pochwę. Zamaszystym ruchem wyciągnął z niej miecz. Uśmiechnąłeś się nieznacznie. To urocze. Garstka dzieciaków udająca wikingów. I jeszcze jak dobrze im idzie!
- Śmieszy cię coś?! - zawołał malec, wyraźnie zdenerwowany - Zaraz ci zetrę ten uśmiech z twarzy! - zawołał. Nie cackając się, zamachnął się bronią. Na wszelki wypadek odsunąłeś się, jednak miecz cię dotknął. Chciałeś się ponownie uśmiechnąć, kiedy poczułeś... Ściekającą krew z ramienia?! Broń wcale nie była zabawkowa! Była prawdziwa! Rozejrzałeś się po garstce potworków - pozostali także byli uzbrojeni. Jedni trzymali topory, inni miecze. Próbowałeś ocenić swoją sytuację, gdy młodzik ponownie zbliżył się do ciebie. Na jego twarzy malowała się determinacja. Chyba musisz opuścić to miejsce. Jednak najbliższe wyjście było poza twoim zasięgiem. Jak wybrniesz z tej sytuacji?

3. Przechadzałeś się po Snowdin, gdy coś nietypowego przykuło twoją uwagę.
Zauważyłeś Jerryego, stojącego na budzie Doggo. Gdy wytężyłeś wzrok, zauważyłeś, że ma na głowie plastikową koronę i pelerynę z koca. Mówił coś - wyraźnie starał się zainteresować stojącego niedaleko budy Snowdrakea i Ice Capa, a także obudzić śpiącego pod nim psa. Bardzo przy tym gestykulował swoimi rękoma - tak, że coś, co trzymał w ręku upadło mu w śnieg. Zaintrygowany, postanowiłeś podejść bliżej. Podniosłeś niezidentyfikowany przedmiot - przypominał jakąś laskę. Czyżby Jerry zabrał ją jakiemuś staruszkowi?
- O, moje berło. Oddaj mi je! - zawołał potwór. Nie zastanawiając się nad tym długo, oddałeś przedmiot - W końcu jakiś wierny poddany! - westchnął Jerry. Chyba próbował się do ciebie uśmiechnąć, ale wyglądało to jak jakiś straszliwy grymas.
Zmarszczyłeś brwi. "Wierny poddany"? Nie miałeś jednak dużo czasu na przemyślenia. Do twoich uszu ponownie dobiegł głos Jerryego.
- Ej, wy tam! - zwrócił się do Snowdrakea i Ice Capa - Zaczniecie mnie w końcu słuchać?!
Potwory zerknęły na zakłócającego porządek, po czym wróciły do rozmowy. Postanowiłeś do nich podejść i zapytać, o co chodzi w tym wszystkim.
- O, pan z Królewskiej Straży! Może pan coś zaradzi! Temu frajerowi ubzdurało się, że jest królem Snowdin. Przecież mamy już króla! Mógłby go pan uspokoić?
Pokiwałeś głową. Śmiać się czy płakać? Już miałeś wrócić do samozwańczego władcy, gdy potworek jeszcze cię zaczepił.
- Hej, prze pana, może pan chce posłuchać mojego żartu? Ekhem! Czy wie pan czego najpierw uczy się mały Eskimos?
Spojrzałeś na Snowdrakea pytająco.
- Żeby nie jeść żółtego śniegu, ahahaha!
Odchrząknąłeś zażenowany. To dopiero było suche. Tak czy siak, miałeś załatwić sprawę "nowego króla Snowdin". Odwróciłeś się, by podejść do Jerryego, jednak... Jego już tam nie było. Zostały same insygnia królewskie. Zniknął, zanim w ogóle zdążyłeś go upomnieć! A to cwaniak!

4. To był ciężki dzień. Zlecenia do wykonania na wczoraj. Ale udało ci się! I dostałeś odpowiednią zapłatę. Czułeś, że musisz odpocząć, a najlepszym miejscem będzie Grillbys. Wszedłeś do budynku, zostałeś przez wszystkich bardzo przyjacielsko przywitany. Usiadłeś przy barze i poprosiłeś o piwo. Miło sobie pogawędziłeś z właścicielem, potem psy z Królewskiej Straży zaprosiły cię do gry. Rozegrałeś z nimi partię, wypijając kolejne piwo. Czas zleciał w mgnieniu oka i musiałeś się już zbierać do domu.
Gdy wyszedłeś było już ciemno, ale Snowdin nigdy cię nie przerażało - nawet nocą. Dziarskim krokiem ruszyłeś przed siebie z myślą, że za niedługo znajdziesz się w miękkim łóżku.
W pewnym momencie poczułeś mocne szarpnięcie. Co się stało?! Z impetem uderzyłeś plecami o ścianę i jakoś trudniej było ci oddychać. Zakapturzona postać przyszpiliła cię do ściany. Trzymała cię za gardło, lekko podduszając.  
- Gadaj! Gadaj wszystko co wiesz!
Nie miałeś pojęcia o co chodzi. Kto to w ogóle był?! I jak miałeś odpowiedzieć, skoro ledwo oddychałeś?!
Postać rozejrzała się nerwowo, po czym, jakby czytała w myślach, nieznacznie poluźniła uścisk.
- Gadaj! Wszystko, co wiesz o spisku!
Jakim spisku?! O co tutaj chodzi?! Czy to jakiś chory żart?!
Jakimś cudem wydukałeś, że nie wiesz o co mu chodzi. Zakapturzony napastnik parsknął.
- Skoro nie chcesz mówić tutaj, po dobroci... - zza długiego płaszcza wyjął jakąś fiolkę. Ładnie się błyszczała, ale biorąc pod uwagę wcześniejszą groźbę, to nie mogło być nic dobrego. Zbrodniarz wysypał proszek na swoją dłoń, po czym dmuchnął nim prosto w twoją twarz. Pociemniało ci w oczach. Poczułeś, jak tracisz władzę we wszystkich kończynach i powoli osuwasz się na ziemię...

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Czw Cze 02, 2016 11:05 pm

Powiem tak, odpisy są poprawne, chociaż głowy nie urywają, jak dla mnie. Niemniej MGów nigdy za wielu, a Undyne nie ma nic przeciwko, zatem:

Wolą boską, czyli adminowską Alphys zostajesz PRZYJĘTA w poczet MG forum Beyond Undertale. Gratuluję. Zaraz dostaniesz dział na przygody indywidualne.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Black Opal
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 54
Join date : 11/05/2016

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Pon Cze 06, 2016 10:58 pm

~*~*~*Pytania dla Gwiazdy~*~*~*
Czy przeczytałaś regulamin forum i bibliotekę?
Oczywiście!
Jak często byłabyś w stanie odpisywać graczom?
Jak mam wenę i czas potrafię siedzieć na forum cały dzień i pisać. Ale tak to postaram się odpisywać raz w tygodniu. Czasami z lekkim poślizgiem, wiecie jak to jest, praca, życie prywatne... brak sił...
Czy często byłabyś nieobecna?
Jestem praktycznie codziennie, na 5 minut ale zawsze.
Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile?
Ile dam radę pociągnąć. A jest to całkiem sporo.

~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*

A teraz spróbujmy sklecić coś sensownego tym upale... a może to tylko mi tak gorąco. Aaaa nie ważne.

Załóżmy że graczem jest Regal Copper z forum... tak zupełnie przypadkowo. XD
W skład jej drużyny wchodzą
Black Opal - robot, o wielkim sercu i pięknym głosie
Spike (Spidey) - potwór będący w rzeczywistości zbiorową jaźnią pająków.
Falco - Były królewski strażnik, wygląda jak olbrzymi humanoidalny Orłosęp jest przekonany że Spike jest jego bratem.
Rin - Ludzkie dziecko, które nie potrafi mówić.

~Próba Pisarska~

Zadania od Galliusza:
1. Postać gracza podczas wędrówki przez Podziemie dotarła do zrujnowanego, świeżo opuszczonego, potworzego osiedla. Opisz, co takiego gracz mógł tam zastać.

Droga tutaj była długa i wyczerpująca. Podróżując przez zimne odmęty podziemnego świata widziałaś już wiele, jednak ten widok sprawił że twoje serce na chwilę stanęło. Spodziewałaś się ujrzeć tu tętniące życiem osiedle pełne potworów, biegających dzieci, sklepików i ulicznego gwaru. Jednakże jedyne co cię powitało to pustka i nieprzenikniona cisza. Twoim zadaniem było w raz ze swoją drużyną odnaleźć mieszkającego w tej wiosce mędrca który jako jedyny mógł znać tajemną drogę prowadzącą do zamku. Jednakże teraz ogarnia cię przerażenie że wasza misja może się okazać trudniejsza, a może nawet niemożliwa.
-Co tu się mogło stać? Ostatnim razem kiedy tu byliśmy wszyscy przybiegli nam na powitanie. - Stwierdził Black Opal rozglądając się uważnie.
-Nie ważne, nie mamy czasu na

2. Gracz spotyka na swojej drodze małego, zapłakanego potworka. Opisz tą sytuację, czyli skąd się potworek wziął, dlaczego płacze i co zrobił gracz.
3. Gracz kręcił się na wyjątkowo dziś opustoszałym wysypisku wśród Wodospadów. Wszyscy przestraszyli się plotek, że jeden z tych amalgamatów uciekł tutaj z laboratorium, ale nie postać gracza, która miała nadzieję wygrzebać lepsze fanty. Opisz, co mogło spotkać taką odważną postać.
4. Opisz co zastałą postać gracza, wchodząc do komnaty w starożytnych ruinach (i nie chodzi tu o Ruiny Domu), w której niedawno odbył się tajemniczy, mroczny rytuał.

CIĄG DALSZY NASTĄPI....



_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kanathel
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 14/05/2016

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Wto Cze 07, 2016 6:38 am

Hm..mogę spróbować? Chyba że jestem jeszcze "za świeża" xd

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Sob Lip 02, 2016 5:06 pm

*podnosi łapkę i nią macha* Ja chcę, ja chcę! Wiem, że mój staż nie powala, ale chcę spróbować *-*

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Wto Lip 12, 2016 8:58 pm

Wpierw rzecz dla wszystkich:
Cytat :
~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałaś regulamin forum i bibliotykę?
Jak często byłabyś w stanie odpisywać graczom?
Czy często byłabyś nieobecna?
Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile?

Zadania dla Kanathel (którą chciałbym serdecznie przeprosić, że czeka miesiąc na ten test i oczywiście będzie go mogła zrobić po powrocie ze swojej nieobecności):
Cytat :
~Próba Pisarska~
Zadania od Galliusza:
1. Gracz postanowił wpaść na Miloda (O Nice Cream chodzi), ale choć znalazł wózek, nigdzie nie ma lodziarza, są za to podejrzane ślady i gracz ruszył zbadać sprawę. Opisz czy odkrył, co się stało z lodziarzem.
2. Gracz, który gra człowiekiem, nagle trafia do Podziemia. Miło by było, gdybyś napisała coś bardziej oryginalnego niż wpadnięcie w dziurę na górze Ebott xD

Zadania od BlackDream:
3. Gracz spotyka uzbrojonego potwora, o wiele silniejszego od siebie. Zdaje się nie mieć złych zamiarów, ale podejrzanie się zachowuje. Opisz sytuację spotkania z nim i co zrobił potwór.
4. Na swojej drodze, gracz spotkał zranionego potwora. Opisz co mu się stało i czy gracz zdołał mu pomóc.

Zadania dla Frisk:
Cytat :
~Próba Pisarska~
Zadania od Galliusza:
1. Postać gracza siedzi sobie w lobby Kurortu MTT, sącząc powoli soczek, gdy nagle... No właśnie. Opisz co takiego mogło się wtedy stać w lobby.
2. Gracz właśnie udaremnił kradzież, ale wyglądający na biedaka potwór błaga go o litość i nie wydanie królewskiej straży. Opisz co się stało po decyzji (dowolnej) gracza.

Zadania od BlackDream:
3. Gracz doznał poważnych ran w wyniku walki z przeciwnikiem, którego nie udało mu się zabić. Napisz, co w tej sytuacji zrobił jego przeciwnik. *zabił, oszczędził, może coś innego?*
4. Gracz znalazł wyjątkowo dziwny przedmiot. Opisz ten przedmiot i co się stało, gdy gracz postanowił go dotknąć/ruszyć/zabrać.

Musicie odpowiedzieć na pytania i przedstawić nam swoje umiejętności pisarskie na podstawie zleconych wam zadań. Maksymalna długość jest dowolna, a minimalna wynosi 5 linijek. Jeśli coś jest niejasne, śmiało piać do mnie lub Undyne. Was czas na odpis wynosi tydzień od daty umieszczenia tego posta (Kanathel ma 10 dni więcej czasu ze względu na nieobecność), czyli tyle, ile ma go MG. Do boju!

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Koalius
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 284
Join date : 14/02/2016
Age : 26

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Sro Sie 10, 2016 10:12 am

Ok BI zgłaszam się, ogólnie mam roczne doświadczenie w byciu MG. Tylko może nie radzę sobie trochę z interpunkcją, ale to .-. nvm.
Zgłaszam się na test

_________________
Zabić? Nie! Ja tylko się zaprzyjaźniam.




Kliknij moją grzywkę, a poznasz moją Kartę postaci :I
Fabuły/Questy. - /Q: Meeting z Papyrusem /F: Trening z Jeleniem. /F: Meet z Nekro /Wolne /Wolne

Spokojna mowa Bla bla
Demoniczna mowa - Zjem cię~~
Myśli Ohh tak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Sro Sie 10, 2016 10:47 am

Ja zgłaszam się jeszcze raz, bo zawaliłam z terminem. Przepraszam ;___;

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Wto Sie 16, 2016 2:26 pm

Wpierw rzecz dla wszystkich:
Cytat :
~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałaś regulamin forum i bibliotykę?
Jak często byłabyś w stanie odpisywać graczom?
Czy często byłabyś nieobecna?
Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile?

Zadania dla Luke'a:
Cytat :
~Próba Pisarska~
Zadania od Galliusza:
1. Gracz znalazł się w dziwnym domu, gdzie wszystko jest kudłate, zębate, a w dodatku szczeka, rzuca się i gryzie. Napisz przykładowy odpis o poszukiwaniach właściciela tego domu.
2. Gracz z nieznanych sobie powodów znalazł się w ciemnej piwnicy. Napisz przykładowy odpis o tym co się tam stało.

Zadania od BlackDream:
3. Potwór spotyka niezidentyfikowany pojazd, wygląda jak odpad z powierzchni. Opisz jak wygląda, oraz czy gracz znalazł w środku coś przydatnego/niebezpiecznego. (do wyboru, może jedno i drugie?)
4. Gracz spotyka na swojej drodze pijanego potwora, który nie do końca wie co robi. Opisz zachowanie pijanego potwora i jego reakcję na decyzję postaci o "zaniesieniu" go do domu.

Zadania dla Frisk:
Cytat :
~Próba Pisarska~
Zadania od Galliusza:
1. Gracz napotkał grupę rozśpiewanych potworów, które zaprosiły go na jednego do Grillbiego, ale na jednym się nie skończyło. Opisz przebieg imprezy.
2. Gracz właśnie okradł rezydencję pewnego bogatego potwora. Jednakże, chwilę później wpada wraz z fantami w ręce straży. Wymyśl w jaki sposób złodziejaszek spróbował uniknąć schwytania i opisz co z tego wyszło.

Zadania od BlackDream:
3. Gracz zgubił się w niższych partiach Podziemia i nie może znaleźć drogi wyjścia, ale na całe szczęście spotyka potwora, który chce mu pomóc. Opisz wygląd i zachowanie tego potwora, oraz część drogi do wyjścia.
4. Gracz znalazł dziwne urządzenie. Opisz, co się stało gdy gracz postanowił go użyć.

Musicie odpowiedzieć na pytania i przedstawić nam swoje umiejętności pisarskie na podstawie zleconych wam zadań. Maksymalna długość jest dowolna, a minimalna wynosi 5 linijek. Jeśli coś jest niejasne, śmiało piać do mnie lub Undyne. Was czas na odpis wynosi tydzień od daty umieszczenia tego posta, czyli tyle, ile ma go MG. Do boju!

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Sro Sie 17, 2016 1:39 pm

Czy przeczytałaś regulamin forum i bibliotykę?
Ależ oczywiście! Ostatnio jeszcze raz przeczytałam, zazwyczaj zaglądam tam w razie niepewności. Poza tym jak mogłabym dołączyć do forum, gdybym tego nie zrobiła? :v

Jak często byłabyś w stanie odpisywać graczom?
Jeśli mi się nudzi i mam wenę – od razu, gdy przyjdzie moja kolej. Jednak zobaczy się, jak to będzie w roku szkolnym

Czy często byłabyś nieobecna?
W wakacje prawie zawsze jestem obecna. Gorzej będzie z rokiem szkolnym. Ale w razie czego będę informować

Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile?
Jeszcze się pytacie? No oczywiście! \o/ Na początek 3 będą ok., nie powinny wtedy kolidować ze szkołą. Gdyby nie to, zapewne ilość byłaby nieograniczona

No to teraz próba pisarska :3

1.  Dzisiejszy wieczór w Snowdin zapowiadał się spokojnie. W zasadzie jedyne, co mogłeś usłyszeć, to delikatny wiatr, głuchy dźwięk spadania śniegu z drzew i śpiew… Zaraz, śpiew? Na dodatek strasznie głośny i jakiś taki nienaturalny. Wyglądało na to, że chyba grupka pijaczyn idzie do baru się zabawić. Co gorsza zbliżali się do ciebie. Przyspieszyłeś nieco kroku, w końcu doskonale wiedziałeś, jak takie spotkanie mogło się dla ciebie skończyć… Zwłaszcza, że miałeś słabą głowę
Co gorsza ta – jak się okazało czteroosobowa grupka potworów jednak cię dogoniła. Jeden z nich przypominał smoka, drugi gryfa, trzeci coś pomiędzy wilkiem a tygrysem, a czwarty… Coś jak gigantyczny pająk ze skrzydłami nietoperza.  Wszyscy wyglądali na nietrzeźwych
- Kolego, może naphijeszż shie z nhami? – spytał smok i zanim zdążyłeś zaprzeczyć lub odpowiedzieć cokolwiek innego, oni już cię zaciągnęli do Grillbiego.  
Na początku był jeden kieliszek, potem dwa, trzy… Potwory okazały się całkiem niezłym towarzystwem po jeszcze kilku kolejnych kieliszkach zakręciło ci się całkowicie w głowie i… straciłeś przytomność
Gdy się obudziłeś, już świtało, z jakiegoś powodu znalazłeś się za barem. Straszliwie bolała cię głowa i miałeś sucho w ustach. Kac. Chciałeś sprawdzić, czy w portfelu masz jeszcze dość pieniędzy na przynajmniej jakąś szklankę wody… Ale co to? Okazało się, że nie masz portfela… i nie tylko jego! Twoją komórkę i broń też gdzieś wcięło. No, masz teraz nauczkę, żeby za dużo nie pić z nieznajomymi. Teraz pozostało ci zgłosić kradzież do Straży Królewskiej, lub poszukać wszystkiego na własną rękę. A może jednak się poddasz?
Twój stan:
0 złota
Brak telefonu komórkowego
Brak broni

2.  Okradzenie domu nie przyniosło ci większych problemów. Nawet całkiem sporo udało ci się wynieść! Wystarczyło teraz tylko niezauważonym uciec do swojej siedziby i wszystko sprzedać. Może to nie być takie proste, ponieważ Królewska Straż jest… No praktycznie wszędzie.
I rzeczywiście już przechodząc przez lasy Snowdin usłyszałeś szczekanie. Niedobrze, chyba dostali zgłoszenie o kradzieży i cię wyczuli. Miałeś mało czasu, więc łupy schowałeś w wielkiej zaspie. Sam jednak miałeś wybór – wspiąć się na drzewo, albo podzielić los swojego łupu. Zdecydowałeś jednak wybrać to drugie, mniej męczenia się i śnieg może zakryć twój zapach. Uformowałeś zaspę tak, żeby wyglądała jak nieco dziwny bałwan i wszedłeś do środka zasypując „wejście”.
W końcu przybiegły psy i zaczęły tropić okolicę. Zatrzymały się przy zaspie, w której byłeś. Dokładnie ją obwąchiwały, chyba nawet cicho warczały. Jednak chyba uznały cię po prostu za dziwnego bałwana. Śnieg jednak pomaga! Już chciałeś wychodzić, ale zauważyłeś, że jeden z psów został na straży. Niedobrze, tego nie przewidziałeś. Zaspa śniegu mogła spowodować odmrożenia, na dodatek tlenu też nie było specjalnie dużo. Może jednak lepiej wyjść i dać się złapać, zanim zaraz zamarzniesz?

Odmrożenia: 2%
Tlen: 98%

3.  Dotarłeś do kolejnego rozwidlenia. Tym razem korytarze były trzy. Już zaczynało cię to męczyć, zwłaszcza, że błądzisz tu od dobrych kilku godzin. Na dodatek wydawało ci się, że ciągle chodzisz w kółko. Może rzeczywiście tak było? Poczułeś zmęczenie i zaczęła boleć cię głowa. Chyba za dużo tego wszystkiego jak na jeden dzień. Postanowiłeś chwilę odpocząć i później znów wyruszyć.
Niedługo potem usłyszałeś czyjeś kroki i przy okazji stukanie pazurów o ziemię. Jakiś potwór szedł w twoją stronę. A przynajmniej tak ci się zdawało, bo go nie widziałeś. Jednak kroki stawały się głośniejsze, z czasem usłyszałeś nawet jego oddech i co jakiś czas węszenie. Myślałeś, że już po tobie.
Po chwili z jednego z korytarzy wyszedł potwór. Wyglądał dość… niecodziennie. Miał łeb wilka, tors umięśnionego mężczyzny i ogon lwa. Przednie łapy (czy też może ręce, ponieważ stał na dwóch nogach) również były lwie, tylne należały do wilka. Całe ciało pokryte było granatowym futrem z tym, że brzuch miał zdecydowanie jaśniejszy. Jego oczy zdawały się być czarne. Gdy się wyprostował, mogłeś zobaczyć jak bardzo wysoki był. Na pewno miał ze 2 metry. Jedyne ubranie jakie miał na sobie, to nieco zniszczone spodnie robocze. Spojrzał na ciebie swoim nieco przenikliwym wzrokiem i podszedł bliżej. Sparaliżował cię strach. Jednak jakże wielkie było twoje zaskoczenie, kiedy się… Uśmiechnął?
- Witaj – powiedział niezwykle łagodnym i przyjaznym tonem. Mogłeś dostrzec jego zęby, które zapewne z łatwością mogłyby cię rozszarpać - Zgubiłeś się, prawda? Nie bój się mnie, nie zrobię ci krzywdy. Na imię mi Ragnarok, Pomagam tym, którzy się tu zgubili. Chodź, pokażę ci wyjście – powiedział wyciągając swoją potężną łapę w twoją stronę. Na początku się wahałeś, ale w końcu postanowiłeś mu zaufać. Wstałeś, po czym zacząłeś iść razem z nim
- Nawet nie masz pojęcia, ile potworów tu się gubi. Zresztą nie tylko ich. Czasami spotykam też ludzi. Ale w przeciwieństwie do innych pomagam im. Walczę jedynie w ostateczności, kiedy muszę bronić siebie lub kogoś innego – mówił idąc z tobą przez jeden z korytarzy. Potem nastała cisza. Może czekał, aż ty się do niego odezwiesz? Czy raczej wolisz przemilczeć tę drogę?

4. To miejsce naprawdę było dziwne. Wszędzie były jakieś fiolki z kolorowymi substancjami, których wolałeś raczej nie dotykać, przeróżne wynalazki, maszyny i urządzenia. Postanowiłeś się rozejrzeć, może w końcu znajdziesz coś ciekawego? Znaczy to nie tak, że chcesz ukraść, po prostu pożyczysz, sprawdzisz jak to działa i oddasz… o ile się nie zepsuje. Oj tam, najwyżej zapłaci się odszkodowanie. Więc lepiej wziąć coś, co nie jest za duże i nie wygląda na drogie…
I rzeczywiście, coś takiego się znalazło. Przypominało spory kalkulator z dwoma antenkami. Tyle że zamiast przycisków z numerkami miał jakieś pokrętła i jeden duży, czerwony przycisk. Chyba do włączania. Gdy go wcisnąłeś, urządzenie zaczęło przeraźliwie piszczeć. Od razu je wyłączyłeś. Chociaż ten pisk przypominał trochę wykrywacz metalu. Może ono też coś wykrywa?
Puściłeś miejsce nie chcąc narażać się właścicielowi, gdyby takowy w środku był. Gdy odszedłeś już nieco dalej, znów włączyłeś urządzenie i przykręciłeś jedno z pokręteł. No proszę, okazało się, że to regulowało głośność tych pisków!
Postanowiłeś trochę się przejść, żeby zobaczyć, jak to działa. Chyba rzeczywiście coś wykrywało. Gdy szedłeś w stronę tego czegoś, piski były bardziej „jednolite”, jeśli tak można to nazwać. Cały czas szedłeś w stronę czegoś, co wykrywało to urządzenie. W końcu zrobiło się tak jakby ciemno… Ten „wykrywacz” zaprowadził cię do jakiejś ciemnej jaskini. A przynajmniej do jej wejścia. Wyglądało na to, że w jej głębi znajdowało się to coś, co ono wykrywało. Jednak kto wie, co to było? Co prawda mógłby to być jakiś skarb, albo coś drogiego, ale równie dobrze mogłoby to być coś niebezpiecznego… Zaryzykujesz i wejdziesz?

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Sro Sie 17, 2016 3:40 pm

A więc, odpisy są jak najbardziej poprawne. Głowy nie urywają, ale nie ma się do czego przyczepić. Undyne nie ma nic przeciwko twojemu MGostwu, Black pewnie też nie będzie miała, a zatem:

Wolą boską, czyli adminowską Frisk zostajesz PRZYJĘTA w poczet MG forum Beyond Undertale. Gratuluję. Zaraz dostaniesz dział na przygody indywidualne.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Koalius
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 284
Join date : 14/02/2016
Age : 26

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Pon Sie 22, 2016 9:22 am

Czy przeczytałeś regulamin forum i bibliotykę?
- Yup, przecież to podstawa.

Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom?
- Zależy, tak normalnie codziennie by dało radę. Co prawda jeszcze praca, więc pewnie wieczorami. No chyba że, brak weny oraz choroby. No ostatecznie zły dzień :3

Czy często byłbyś nieobecna?
- Wyjazdy, urlop. Parę razy w roku.

Czy prowadziłbyś indywidualne przygody, jak tak to ile?
Jak na ten czas, dwie. Z czasem więcej.

Egzamin 1

Poszukiwania właściciela domu raczej nie szły zbyt łagodnie, jak nie warczący fotel. Który to skakał na prawo i lewo oraz fakt iż blokował schody, to jeszcze dywanik pod twoimi nogami wgryzał ci się w buta. Co prawda był to dopiero początek, jakby nie spojrzeć każde drzwi były pokryte czarnym futerkiem. A zamiast klamek była psia łapa, no raczej szybko nie znajdziesz właściciela. Spoglądając w górę, można zauważyć główkę psa. Była ona zamiast żyrandola, jeszcze uśmiechnięta i szczekająca. Gdy tylko starałeś się dotrzeć do schodów, fotel warczał i zbliżał się w twoim kierunku. Nie widać u niego zębów i niczego niebezpiecznego, zwykły futrzany fotel który warczy. Na lewo był jeszcze duży salon gościnny, który wydawał się najbardziej normalnym miejscem w tym domu. Po za białymi futerkowymi ścianami, jedną sofą i piesowatym stołem. Stół ogólnie był psem, tylko ten pies wyglądał jak stół. Białe futerko i radosny pyszczek.

2.

Było to jak mrugnięcie, w chwilę twój wzrok pokryła ciemność. Znalazłeś się w miejscu, którego nie dało się opisać. Wszystko przez spowijający pomieszczenie mrok, który uniemożliwiał rozpoznanie. Gdziekolwiek się rozejrzałeś, nic nie mogłeś dostrzec. Jedynie co poczułeś to wygodne dla stóp podłoże, jedyny z plusów jak na razie. Gdy starałeś zrobić kilka kroków w przód, mogłeś poczuć lekkie wybrzuszenia w podłodze. One też były miękkie, niczym gąbka.
- Nicość
W głowie mogłeś usłyszeć powtarzające się jedno słowo, które przez dłuższy czas odbijało się niczym echo. Jednak, po dłuższej chwili twój wzrok zaczął się przyzwyczajać do ciemności. Mogłeś zauważyć ściany i jedne malutkie drzwi, przez które przejść jedynie mógł karzeł. Zero okien, jakiegokolwiek promyczka światła. Zupełnie jak cela, tylko taka bardziej przyjemna jeżeli chodzi o podłoże. Jeżeli nawet będziesz starał się otworzyć drzwi, one nie drgną i się nie otworzą. Pozostaje czekać, aż wzrok bardziej przywyknie do mroku.

3
Spacerując po wysypisku, które znajdywało się głęboko w Waterfall. Napotkałeś na swej drodze coś dziwnego, coś czego nigdy w życiu nie widziałeś. Był to metalowy kadłub jakiegoś pojazdu, dość duży niczym dom. Jego zielono brązowe barwy oraz lekko wygięte drzwi, wskazywały na to iż dalej nie wiedziałeś co to jest. No ale to jest nie ważne, można przecież zobaczyć co jest w środku. Może znajdzie się coś ciekawego. Wkraczając do środka, zauważyłeś kilka drewnianych skrzyń. Na nich było napisane B.M.R, no ciężko rozgryźć co to za skrót. Dodatkowo była jeszcze jedna skrzynia, mniejsza od drewnianych. Zrobiona raczej z metalu, ale nie była zamknięta na żadne kłódki. No więc bez problemu też można było zajrzeć do środka.
W drewnianych skrzyniach znalazłeś metalowe jajka, inaczej mówiąc bomby. No ale oczywiście nie wiedziałeś co to, bo pierwszy raz się spotykasz z takim czymś. Natomiast w metalowej skrzyni, znalazłeś kilka dziwnych narzędzi. Jeden przypominał ci po prostu kawałek metalu z kawałkami drewna, były to karabiny ak-47. Znalezisko pierwsza klasa, co z tym zrobisz zależy już od ciebie. No ale zawszę może przejść się dalej i lepiej przeszukać kadłub.

4.
Pijany stworek, stał przez chwilę i spoglądał na ciebie. Starał się ogarnąć słowa które do niego wymawiasz, ale ciężko to mu wychodziło. W ręku miał długą laskę, o którą się podpierał. Kiwając się na boki oraz mając czkawkę, potwór w końcu zrozumiał coś na swój sposób.
- Wiem--- Chcesz mnie zanieść do jednego z wulkanów, ale ci-ci się nie uda.
Widocznie coś sobie wmówił, no działanie alkoholu ma różne objawy. Niektóre często mieszają w głowie, dlatego też niektórzy stają się przez to niebezpieczni dla otoczenia.
- Jest-em Gandorf, nie dam się tobie bestio.
Rozkładając swoje łapki na boki, po chwili uniósł je do góry.
- W-w-wracaj do cienia.
Widocznie wmówił sobie niezłą fazę, bo bardzo się wkręcił. Widać było iż utrzymanie równowagi, to był u niego cud. Po chwili złapał swoją drewnianą laskę w obie łapki, po czym uniósł ją nad głowę.
- Nie pozwolę ci przej... Zaraz puszczę pawia..
No więc nim zdążył uderzyć laską w ziemię, potwór po chwili znalazł się w krzakach obok i właśnie opróżniał zawartość alkoholu z organizmu. Gdy po paru minutach skończył, wrócił na swoją pozycję. Spojrzał na ciebie, zmrużył swoje oczka i...
- A właśnie.
No i padł na ziemię, tak zwane urwanie filmu. Co teraz? Pozostaje być uczynnym i zabrać go do jakiegoś bezpiecznego miejsca, albo zostawić.

_________________
Zabić? Nie! Ja tylko się zaprzyjaźniam.




Kliknij moją grzywkę, a poznasz moją Kartę postaci :I
Fabuły/Questy. - /Q: Meeting z Papyrusem /F: Trening z Jeleniem. /F: Meet z Nekro /Wolne /Wolne

Spokojna mowa Bla bla
Demoniczna mowa - Zjem cię~~
Myśli Ohh tak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Nie Wrz 04, 2016 9:55 pm

To może też się zgłoszę? Troszkę jestem na forum i widzę, jak to działa...
Mam nadzieję, że nie zawalę.
Czekam na test

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Sro Wrz 07, 2016 6:03 pm

Cytat :
~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałaś regulamin forum i bibliotykę?
Jak często byłabyś w stanie odpisywać graczom?
Czy często byłabyś nieobecna?
Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile?

~Próba Pisarska~
Zadania od Alexa:
1. Gracz wędrując po Ruinach, wpadł w dziwną pułapkę, przez którą nie może się ruszać. Opisz jak wygląda pułapka oraz to co się działo, gdy Gracz czekał na pomoc.
2. Gracz znalazł się w dość dziwnej jaskini. Absolutnie nic w niej nie widać. Po kilku chwilach wędrówki zaczął słyszeć płacz dziecka. Opisz co mogło stać się dalej, kim było to dziecko i czy graczowi udało się wyjść z jaskini.

Zadania od Undyne:
3. Gracz znalazł się w labiryncie pełnym wysokich, kolorowych, dziwnych kwiatów. Opisz co mu się przydarzyło, wszystkie kwiaty możesz wymyślić (wskazane) lub użyć już istniejących. Może jakiś kwiat rzucił się na niego z zębiskami? Albo pomógł mu wydostać się z tej pułapki?
4. Podczas swojej podróży gracz znalazł się pod wpływem bardzo realistycznej iluzji. Opisz co się podczas tego zdarzenia stało, jak to wpłynęło na realne ciało osoby dotkniętej iluzją oraz co/kto było/był sprawcą. Jak udało się graczowi wybrnąć spod wpływu tak silnego czaru?
Starczy?

Musisz odpowiedzieć na pytania i przedstawić nam swoje umiejętności pisarskie na podstawie zleconych ci zadań. Maksymalna długość jest dowolna, a minimalna wynosi 5 linijek. Jeśli coś jest niejasne, śmiało pisz do mnie. Twój czas na odpis wynosi tydzień od daty umieszczenia tego posta, czyli tyle, ile ma go MG. Do boju!

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Czw Wrz 08, 2016 5:43 pm

Czy przeczytałeś regulamin forum i bibliotykę?

no pewnie, bez tego jak mógłbym zostać MG ?

Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom?

to tak, ja na internecie jestem 1h około 15, a potem koło 20 drugą. Jeśli nawet nie odpiszę tego dnia, to następnego dnia można raczej się spodziewać odpisu. W piątki i soboty będzie jeszcze jedna godzina dodatkowa. W niedziele tylko jak mi się uda, moi drodzy.
Niestety, czasem moja mama daje mi kary na używanie komputera, szczególnie gdy się nie uczę lub robię inne niedozwolone rzeczy, zazwyczaj na kilka dni, max 1 tydzień, ale to chyba można podciągnąć pod nieobecności.
Czy często byłbyś nieobecna?
Jak mówiłem, jako nieobecności można potraktować kary, które raczej aż tak często się nie zdarzają. Dodatkowo, w długie weekendy i święta wyjeżdżam do dziadków, gdzie nie ma netu. Ale na to mam sposób, gdyż moja mama ma internet w komórce, więc może mi użyczy...
tak więc jak widzicie, teoretycznie jestem dostępny cały czas w czasie, gdy chodzimy do szkoły.
Niestety w Marcu i Kwietniu tego roku nie będę obecny, gdyż mam maturę...

Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile?

Oczywiście. Nie więcej niż 3, ale aktualnie 2 wystarczy. Problemem jest klasa maturalna, rozumiecie. Da się potem zmienić ?

Część Pisemna :



1 ) Ruiny były tego dnia dziwnie puste. Mimo, że zazwyczaj ten zakątek podziemia jest dość spokojny, to jednak zawsze można zobaczyć tu jakieś potwory. Nawet wiatr nie świszczał już przez stare, fioletowe cegły. Na twoich plecach pojawiło się dziwne uczucie. Wydawało ci się, że ktoś cię bez przerwy obserwuje.
Po kilku minutach spaceru po ruinach, ujrzałeś kupkę czerwonych liści. Twoja miłość do takich miejsc była naprawdę wielka. Tak wielka, że nie mogłeś się powstrzymać, aby poskakać wśród nich.
Niestety, owo skakanie było wielkim błędem. Największym jaki mogłeś popełnić. Po kilku skokach usłyszałeś dziwne kliknięcie w miejscu, gdzie stałeś. Ukryta wśród liści zapadnia nagle otworzyła się, a ty wpadłeś do klatki. nie była to jednak zwyczajna klatka. Zbudowana z metalu, do złudzenia przypominała klatkę dla ptaków. Wisiała ona nad wielką przepaścią, będącą głębokim, okrągłym tunelem, tuż obok innych podobnych jej. W niektórych z nich zobaczyłeś znane ci potwory. Wszystkie klatki tworzyły pewnego rodzaju pierścienie, umieszczone na ścianach tunelu. Nasuwa się tylko pytanie, kto to zbudował ? I po co ?
Nagle powietrze przeszył głośny świst. W stronę klatki, która wisiała naprzeciwko ciebie leciało bardzo szybko dziwne stworzenie. Po chwili złapało klatkę pazurami naprawdę wielkich łap. Potwór machał skrzydłami, jako, że nie miał gdzie wylądować.
W tym właśnie momencie, gdy owe coś próbowało zabrać klatkę, zauważyłeś czym to jest. Był to niewiarygodnie wielki smok. Cały pokryty był granatowymi łuskami. Jego masywne łapy mogłyby zgnieść cię jednym ruchem. Głowa stworzenia zwieńczona była wielkimi białymi kolcami. Jego oczy zainteresowały cię najbardziej. Tęczówki Smoka nie miały bowiem jednolitego koloru. Zamiast tego było na nich coś w rodzaju Tekstury kosmosu. Smok na swoim pysku miał pewien znak, coś w rodzaju starożytnej runy. Nie była to jednak znana ci Runa Delty, lecz coś zupełnie innego.
Szyja smoka cała była poharatana, a także miał on założoną metalową obrożę z kolcami. Sama obroża jednak sprawiała wrażenie zaczarowanej, gdyż mieniła się kolorami kosmosu. Stworzenie miało także wyjątkowo długi ogon, zakończony białą wypustką.
Dużą uwagę przyciągały także skrzydła stworzenia. Były to bowiem wielkie błony, poprzedzielane wąskimi, lecz twardymi mięśniami. ich kolor także był granatowy.
Smok porwał klatkę i jak strzała pomknął do miejsca z którego wyleciał. Spojrzałeś w tamtą stronę. Zauważyłeś tam wielki balkon z zasłonami, za którym było zielone i bardzo silne światło. Nagle na jego powierzchni zauważyłeś cienie dwóch postaci. Smoka oraz dorosłego faceta.
Niestety, nie było czasu na przemyślenia. W ułamku sekundy powietrze znów zabrzmiało i zauważyłeś, jak w twoją stronę pruje owy straszliwy Smok. Teraz już nie było wątpliwości, kto będzie następną ofiarą. Pogodziłeś się już ze swoim losem. Koniec był bliski. Zamknąłeś oczy....
Nagle usłyszałeś głuchy dźwięk, jakby uderzenie dwóch twardych przedmiotów o siebie. Otwarłeś oczy. Przed tobą unosił się kolejny smok, który był koloru ognisto-czerwonego. Stworzenie własną piersią chroniło cię przed tym mrocznym czymś, co chciało cię zabić. Jednak nie byłeś bezpieczny. Twoje życie zależało od tej, ostatniej walki fruwających gadów.

2)

Jaskinia ciemna jak nicość. Po prostu nic tu nie widać. I to dosłownie nic. Mówi się, że nie powinno się do takich wchodzić. Jednak niektórzy nie słuchają mądrych rad, lecz poszukują cudownych przygód w miejscu takim jak to.
W takiej właśnie jaskini się znalazłeś. niestety, za żadne skarby nie możesz sobie przypomnieć, dlaczego. Poczułeś się jak osoba niewidoma. Szedłeś przez jaskinię, poruszając się wyłącznie przy ścianach. Liczyłeś, że w końcu wymacasz wyjście, choćby było ono wyjątkowo wąskie.
Idąc tak przez ciemność, usłyszałeś coś, czego nie spodziewałbyś się w tak pustym miejscu. Usłyszałeś bowiem płacz malutkiego dziecka. Pomyślałeś, że zapewne też się tu zgubiło. Jednak twoja natura nie pozwoliła ci przejść obok obojętnie. Być może dzieciak potrzebował pomocy ?
Tak czy siak zacząłeś iść w stronę, z której dobiegały dźwięki. Ostrożnie, by nie potknąć się na przypadkowym kamieniu, zbliżyłeś się do źródła owego głosu.
Nagle dziwne światło oślepiło twoją osobę. Owe światło dochodziło z przodu. Z miejsca w którym powinno znajdować się wcześniej wspomniane dziecko.
Jednak jego tam nie było. Zamiast tego, ujrzałeś tam potwora. Był on fuzją kobiety i ryby. Wielki rybi ogon był zanurzony w wodzie, chlupiąc przy tym leciutko. Od pasa w dół owa istota była cudowną kobietą. Swoją figurą i urodą przewyższała wszelkie inne istoty na świecie. Po prostu ideał. No, może byłby to ideał, gdyby nie fakt, że była to syrena. Zdałeś sobie sprawę, że jest to najgorszy moment twojego życia.
Wiedziałeś bowiem, czym są syreny. Początkowo piękne stworzenia, stawały się straszliwymi potworami, kiedy tylko wykryją swoją ofiarę. One nie odmówią świeżego pożywienia, w formie żywej istoty.
W tym momencie ujrzałeś źródło światła, które świeciło w wodzie, tuż za syreną. Spojrzałeś i zobaczyłeś jeszcze z 5 kolejnych potworów. Sparaliżował cię strach. Stałeś bez ruchu. Po dłuższym czasie stworzenie zaczęły się do ciebie zbliżać. Nie były jednak już takie same. Syreny wyglądały jak straszliwe potwory. Ich skóra została przemieniona w zielone łuski, a na twarzy pojawiły się kły oraz " rybie uszy ". Miały także wielkie, ostre zęby oraz kły.
Straciłeś głowę. Zapomniałeś, że nie warto uciekać w pośpiechu przed takimi potworami. Niestety, syreny były od ciebie szybsze. Teraz już były pewne, że będziesz ich następną ofiarą. Ta, która była najbliżej ciebie, wyjątkowo szybko wyskoczyła z wody wprost na ciebie, a następnie odgryzła ci czaszkę. Twoja głowa przedzieliła się na pół.
Nie było możliwości, abyś uciekł przed tak potężnym przeciwnikiem. Może trzeba było po cichu się wycofać, gdy miałeś jeszcze czas...


3 )

Kwiaty. Słoneczniki, bratki, stokrotki, jaskry. Wielkie na 5 metrów kwiaty, tworzyły ten dziwny labirynt. pomiędzy kwiatami rosła 4 metrowa trawa. Wszystko, by tylko nie pozwolić ci oszukiwać.
Stałeś na wielkim placu, który był skrzyżowaniem czterech ścieżek : słoneczników pełnych nadzieji, bratków tajemnic, stokrotek niewinności i jaskrów śmierci. Na każdej ze ścieżek rósł tylko jeden, odpowiedni do nazwy ścieżki rodzaj kwiatów. Czy kwiatki symbolizowały ścieżki duszy, którymi miałeś podążać? Co jeśli dzisiejszy wybór zmieni drogę twego życia ?
Jednak nie twoją sprawą było zastanawianie się nad symboliką każdej ścieżki, którą obierałeś w podziemiu. Spojrzałeś na każdą ze ścieżek. Twój wzrok padł na najbardziej miłe kwiaty - małe, niewinne stokrotki. Twoja szybko podjęta decyzja, by wkroczyć na tę właśnie ścieżkę mogła jednak nie być najlepsza.
Mimo to przeszedłeś przez metalową bramę, przez którą przeplecione były stokrotki, a następnie ruszyłeś w nieznane. Kwiaty wydawały się zadowolone twoim wyborem. Zdawało ci się, że widzisz, jak podnoszą płatki, gdy tylko obok nich przeszedłeś. Jednak nie czułeś się komfortowo. Na plecach pojawiły się lekkie dreszcze, a biorąc pod uwagę swoje wcześniejsze doświadczenia, postanowiłeś obrócić się i zobaczyć, czy ktoś cię nie śledzi.
Nie zauważyłeś jednak nikogo. Mimo to dziwne uczucie nie znikło. Posuwałeś się coraz dalej w głąb labiryntu, oddalając się od kwiatowej bramy. Tunel, którym szedłeś, zdawał się nie mieć końca. W dodatku zwężał się coraz bardziej. Na szczęście nie miałeś klaustrofobii, ale i tak było to dość niekomfortowe. Nagle, bez ostrzeżenia przed tobą pojawił się kwiatek. Nie, on wyrósł spod ziemi. I to dosłownie wyrósł. Był tak wysoki jak ty.
Nagle zdałeś sobie sprawę, że z łodygi kwiatkowi wyrastają korzenie, na końcu których występowały wypustki, wyglądające jak nogi. Na wysokości ludzkich rąk, kwiat miał kolejne dwie łodygi, przymocowane do głównej. Na ich końcach również występowały wypustki, tym razem wyglądające jak ręce.
Kwiat stanął naprzeciwko ciebie, dziwnie i lekko strasznie się uśmiechając. Wyglądał, jakby chciał ci coś zrobić. I raczej nie było by to nic dobrego.
W następnej chwili stworzenie skoczyło na ciebie. Z jego twarzy wystawały ostre jak brzytwa zęby, całe pokryte krwią. W tym momencie zdałeś sobie sprawę, że jesteś w niebezpieczeństwie. Co teraz zrobisz ? Czy tak się zakończy twoje życie ?

4)

Przygoda, na którą się udałeś, zawiodła cię do dziwnego miejsca. Znalazłeś się bowiem w tajemniczym labolatorium. To pomieszczenie nie przypominało jednak żadnego innego, w żadnym innym labo. Mimo ścian pokrytych białymi płytkami, to miejsce było jakieś dziwne.
Przy ścianach stały wysokie półki z książkami. na niektórych z nich stały jakieś małe urządzenia. Na środku sali stał wielki superkomputer, który wyświetlał czerwony komunikat " błąd komunikacji z umysłem obiektu testowego ". Sprzęt połączony był masą kabli z czymś, co stało za nim. Postanowiłeś sprawdzić, co się tam znajduje. Lekko podszedłeś w stronę urządzenia i ujrzałeś kompletnie białą trumnę. To do niej wprowadzone były kable. Postanowiłeś sprawdzić, co kryje się w środku...
I w tym właśnie momencie cała rzeczywistość rozpłynęła się w ciemność. Nie czułeś się najlepiej, kręciło ci się w głowie, cały świat bez przerwy się chwiał. Przed tobą pojawiła się wielka czaszka, przypominająca bardzo czaszkę smoka. Oczy tej czaszki świeciły się na kolor niebieski. Nagle czaszka otwarła się i strzeliła promieniem blastera. Odruchowo się zasłoniłeś, ale strzał i tak rozpłynął się w powietrzu, nim zdołał do ciebie dotrzeć. Zobaczyłeś przed sobą krew pokrywającą wszystko dookoła ciebie. następnie drogę, prowadzącą do niebieskiego drzewa. Nad drzewem pojawiła się Runa Delty, jednak nie biała, a czerwona. Wszystko się rozmyło.
W końcu wszystko przestało się obracać. Przed tobą zmaterializowała się dziwna postać. Była niestabilna, jakby stopiona. Jednak mogłeś zauważyć, że istota ma sylwetkę człowieka. ubrana była w biały sweter i coś czarnego, czego nie mogłeś do końca rozpoznać. Jego głowa wyglądała jak głowa szkieleta. No, może z wyjątkiem tego, że została lekko przecięta przy oczodołach.
Postać pojawiła się tuż przed tobą. Istota wyciągnęła trupią rękę z wielką dziurą w geście STOP. Spojrzała ci w oczy.
- Nie zapomnij. Nigdy, nie zapomnij Gastera - powiedziała ta dziwna osoba.
Nagle wszystko dookoła wróciło do normy. Usiadłeś na podłodze. Twoje ciało odmawiało ci posłuszeństwa. Nie mogłeś wstać i wszystko cię bolało. Spojrzałeś na swoje ciało. I ono stało się tak samo stopione jak ciało istoty którą widziałeś. Twój umysł jednak wciąż pamiętał wszystko. Nie mogąc nic zrobić, pozostałeś na ziemii. Następnym razem nie warto być tak wścibskim, czyż nie ?


------

od razu mówię, że smok został wzięty z pewnej gry komputerowej i mam nadzieję, że mnie za to nie zdyskwalifikujecie, co ?
I mam nadzieję, że zabójstwo gracza jest dozwolone.

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Nie Wrz 11, 2016 8:13 pm

Drodzy Luku i Psychopato

Przeczytałem wasze testy i niestety zawarte w nich przykładowe odpisy mnie nie satysfakcjonują. A zatem muszę uznać wasze sprawdziany na MG za niezaliczone.

W przyszłości możecie próbować ponownie sił w naborze, ale nie wcześniej niż po upływie miesiąca.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Dungeneer
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 65
Join date : 19/08/2016
Skąd : ---

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Pią Wrz 23, 2016 7:47 pm

Nie wiem czy mogę, jak tak to spróbuję... Raz potworkowi śmierć.

_________________


KP

Sesje:

Farma ślimaków=WOLNE=WOLNE=WOLNE=WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Grillby
Admin Główny
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 267
Join date : 11/01/2016
Age : 20

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Wto Paź 11, 2016 5:44 pm

Zgłaszam się na MG.

_________________
// --- // --- // --- // --- // --- //
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Sro Paź 12, 2016 7:47 am

No dobra zgłaszam się

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Sro Paź 12, 2016 10:37 pm

Wpierw rzecz dla wszystkich:
Cytat :
~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałaś regulamin forum i bibliotykę?
Jak często byłabyś w stanie odpisywać graczom?
Czy często byłabyś nieobecna?
Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile?

Zadania dla Dungennera:
Cytat :
~Próba Pisarska~
Zadania od Galliusza:
1. Chcący spotkać Mettatona gracz dał się wrobić Burgerpantsowi, by zastąpił go w pracy do pracy w MTT Burgerze. Napisz jak bardzo to była paskudna robota.
2. Gracz dotarł do rzadko uczęszczanej części Podziemia, gdzie spotkał bardzo starego i przygłuchego potwora, ale musi z nim porozmawiać. Napisz jak wyglądało to spotkanie.

Zadania od BlackDream:
3. Hotland to niezbyt przyjemne miejsce, szczególnie kiedy przez przypadek trafiasz na samotny kawał ziemi pośród morza lawy. Opisz jak gracz się tam dostał i czy w ogóle udało mu się ocalić.
4. Potwór zaabsorbował ludzką duszę na oczach innego człowieka (gracza). Napisz cały przebieg tego procesu.

Zadania dla Syuony:
Cytat :
~Próba Pisarska~
Zadania od Galliusza:
1. Gracz kręcący się po Wodospadach, wpadł do rzeki i został poniesiony przez nurt. Gdzie też gracza rzeka poniosła?
2. Gracz należący do straży ruszył do Ruin polować na pewnego człowieka. Udało mu się znaleźć człowieko-podobną istotą, ale srogo pomylił się. Wkurzone atakiem stworzenie zaczęło się zmieniać. Opisz przemianę i wygląd stworzenia oraz co się potem stało.

Zadania od BlackDream:
3. Gracz spotyka zwierzopodobnego potwora. Opisz jego wygląd i nastawienie do gracza, którym jest człowiek.
4. Gracz błądząc w Snowdin znajduje zgubiony przez Frisk Kryształ Resetu. Co się stanie jeśli go dotknie?

Zadania dla Psychopaty:
Cytat :
~Próba Pisarska~
Zadania od Galliusza:
1. Gracz wszedł do dziwnej, antycznej budowli gdzieś w Podziemiu i postanowił pobawić się w Indiana Jonesa. Opisz wygląd budowli oraz jak bardzo ciężkie było dotarcie do skarbu.
2. Gracz napotkał ogromne igloo w środku lasów Snowdin. Załóżmy, że postanowił wejść do środka. Czy jest opuszczone? A może mieszka tam jakiś gigant? Napisz jaka okazałą się prawda.

Zadania od BlackDream:
3. Bariera zostaje zniszczona! Napisz co gracz i towarzyszące mu NPC zobaczyli po przekroczeniu jej.
4. Dziwne rzeczy dzieją się w Podziemiu. Z niewiadomego powodu, w każdej lokacji panuje inna pogoda. Wybierz dowolną z nich, i opisz jak drastycznie się zmieniła.

Musicie odpowiedzieć na pytania i przedstawić nam swoje umiejętności pisarskie na podstawie zleconych wam zadań. Maksymalna długość jest dowolna, a minimalna wynosi 5 linijek. Jeśli coś jest niejasne, śmiało piać do mnie lub BlackDream. Was czas na odpis wynosi tydzień od daty umieszczenia tego posta, czyli tyle, ile ma go MG. Do boju!

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Wto Paź 18, 2016 10:16 pm

no to jedziemy

Czy przeczytałeś regulamin forum i bibliotykę?
o tak, przeczytałem.
Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom?
Codziennie, ewentualnie co drugi dzień. No chyba, że karę dostanę, ale to wtedy stosuję to jako nieobecność.. czyli nic się nie zmieniło od czasu mojego pierwszego podejścia
Czy często byłbyś nieobecny?
No, w czasie świąt, długich weekendów pewnie.
Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile?
no, więc na pewno, jakieś dwie, może trzy

próba pisarska

zadania od galliusza :

1)

Szedłeś sobie spokojnie przez Ruiny. To miejsce od zawsze było pełne tajemnic. Począwszy od tajnych przejść, przez pułapki, a skończywszy na ludziach, którzy spadają tu z powierzchni. Wszystko dotąd wyglądało tak zwyczajnie.
Po chwili skręciłeś w jedną z dziwnych uliczek poza miastem. Szedłeś jedną z wielu zapomnianych uliczek w tym zapomnianym miejscu. Nagle stanąłeś jak wryty. Przed tobą jak z pod ziemi wyrósł wielki dawny budynek. Właściwie składał się on jedynie z podłogi o kształcie prostokąta i drugiej tuż przy niej, zbudowanej na planie kwadratu, oraz resztek kolumn, stworzonych w porządku jońskim. Niektóre były zniszczone, część pozostałości po kolumnach leżała po prostu na ziemi. Wszedłeś do drugiego pomieszczenia. I nagle zatrzymałeś się ostro, prawie upadając na ziemię. Całe pomieszczenie pełne było kości. Co ciekawe, w wielu miejscach mogłeś ujrzeć wielkie dziury, nad którymi przewieszone były liny, jakby jedyne przejścia nad nimi. Pod tymi dziurami, głęboko mogłeś ujrzeć pomieszczenia pełne kości. Na pewno było tam wyjątkowo wysoko.
Nagle ujrzałeś przed sobą, na końcu pomieszczenia gablotę. W niej bardzo mocno świecił jakiś przedmiot, jakby starożytny medalion. Zanim jednak zdołałeś się ruszyć, stało się jeszcze coś. W jednej sekundzie płytki na ziemi odsunęły się. Z małych skrytek wyszły najgorsze istoty na świecie. Węże. Masy węży, które sunęły w twoją stronę. Miałeś jeszcze czas by się wycofać. Czy medalion jest wart twojego życia?

2)

Idąc przez Snowdin ujrzałeś wielkie igloo. Budowla zbudowana była z ogromnych cegieł lodowych. Niby nic niezwykłego, ale jakaś tajemnicza siła ciągnęła cię do środka. Wielkość budynku była porównywalna do tysiąca yetich, ściśniętych w półkuli.
Wszedłeś do środka.  Mimo wielkości budynku nie spodziewałeś się ujrzeć aż tak wiele przestrzeni. Było to wysokie i szerokie pomieszczenie, podzielone na piętra dzięki lodowym podłogom i schodom. Po każdym piętrze chodziły potwory, przepychając się i szukając pomieszczeń i gubiąc stosy papierów. Przywodziło to na myśl jakiś wielki koncern.
W przeciwieństwie do wyższych piętr, parter był zupełnie inaczej urządzony. Wcale nie przypominał biura, a raczej... dom. Stałeś w czymś co wyglądało jak korytarz, z którego można było się dostać do wielu pomieszczeń. Gdybyś wychylił lekko głowę, byłbyś w stanie ujrzeć, poprzez szkło w drzwiach salon, kuchnię, czy sypialnię. Wszystkie meble wyglądały na solidnie postawione, a nawet widać było ich użytkowanie. W salonie mogłeś nawet ujrzeć lodową atrapę telewizora.
Nagle usłyszałeś dziwne dźwięki. Z pokoju na końcu korytarza coś wyszło. Gdy tylko zbliżyło się do ciebie, mogłeś ujrzeć, czym jest. Był to potwór, postawy człowieka, lecz prawie cały obleczony w białe, grube futro. jedynie jego twarz nie miała białych włosów. Stworzenie zbliżyło się do ciebie, po czym spojrzało ci w oczy, wzrokiem niewzruszonym.

zadania od BlackDream :

3)

Odgłos niszczonego szkła wypełnił podziemie. Twoim oczom ukazało się wielkie światło, bijące od strony zamku króla. Pobiegłeś tam jak najszybciej. Ku twojemu zdziwieniu, światło i hałas dobiegały z pomieszczenia z barierą. Szybko wkroczyłeś do owego pokoju, a w twoje oczy wbił się jak jakieś włócznie blask światła słonecznego. Bariera została zniszczona, co mocno cię zdziwiło. Postanowiłeś w końcu wyjść z podziemia. Samemu, nikomu nic nie mówiąc przekroczyłeś próg jaskini. Znalazłeś się na wysokiej skarpie, ponad rzekami i polami. Daleko, na horyzoncie mogłeś sylwetkę wielkiej metropolii. Wysokie wieżowce, drapacze chmur, a także smog unoszący się nad miastem sugerowało na przemysłową, wielką aglomerację. Tuż przed miastem byłes wstanie ujrzeć autostradę, a także pędzące po niej auta. Bliżej klifu na którym stałeś ludzie orali pola, używając pługów i koni. Gdzieś jeszcze zauważyłeś jakieś bawiące się dzieci. Po prawej stronie stała stadnina koni zrobiona z drewna. Twoje marzenie powrotu w końcu się spełniło. Jednak tam w dole zaprzyjaźniłeś się z tak wieloma cudownymi stworzeniami. Teraz ich zostawisz na pastwę losu, uciekając w miejsce, którego nawet za bardzo nie znasz. Czy tego właśnie chcesz?

4)

Idziesz przez wodospady. To miejsce zawsze było spokojne i ciche. Jak zwykle dochodził cię odgłos spadających wód wodospadu oraz dźwięki deszczu padającego na ziemię.Jednak coś było nie tak. Owy odgłos nie był dźwiękiem deszczu, lecz był to odgłos spadającego gradu. Po krótkiej chwili poczułeś na ramieniu zimno. Spojrzałeś w górę i ujrzałeś płatki śniegu... Z pogodą działo się naprawdę coś dziwnego. Po chwili ujrzałeś nawet wodospad zamieniony w wielki lodowy klif.
Nagle poczułeś zimny wiatr. Spojrzałeś za siebie i ujrzałeś wielką zamieć. Leciała na ciebie burza śnieżna. Śnieg wirował jak oszalały po całych wodospadach, a widoczność była coraz gorsza. Po chwili cała kraina utonęła w morzu płatków śniegu, dodatkowo było strasznie zimno. Nie widziałeś nic. Wszędzie mógł być lód, na którym mogłeś się poślizgnąć. A pogoda się coraz bardziej pogarszała. Czy to już twój koniec? Czy śmierć nadejdzie z takiego głupiego powodu?
Może nie, gdyż ujrzałeś pewną wysoką postać. Miała postawę człowieka, ale ze względu na zamieć, nie zauważyłeś nic, poza jej sylwetką.Istota wyglądała, jakby ta pogoda jej nie obchodziła. Stała wciąż wyprostowana. Być może mieszka tu gdzieś, a może nawet ci może pomóc. Tak, czy siak miałeś wybór.

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dungeneer
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 65
Join date : 19/08/2016
Skąd : ---

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Pią Paź 28, 2016 8:41 pm

Czy przeczytałaś regulamin forum i bibliotykę - Tak.
Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom - Zawsze jak będę.
Czy często byłbyś nieobecny - Nie, po to to robię.
Czy prowadziłabyś indywidualne przygody, jak tak to ile - Nie będę (sorki).

To teraz:

Zadania od Galliusza:

1.
(Niby proste i banalne, jednak to trudna rzecz do zrobienia, ale prawdziwy MG-k niczego się nie boi, prawda?)
Najpierw powiedział ci że będziesz najbliżej Mettatona, po prostu fan 24/7 a teraz wepchał cię tutaj. I nie, nie było go. Nawet telewizorka z jego programami. Albo niczego podobnego. Nie było praktycznie nic. Żadnych klientów. Z nudów zacząłęś oglądać całe miejsce. Zauważyłeś tabliczkę z produktami. Zacząłeś ją czytać:

Produkty:

Gwiezdniak - Leczy 14%HP - 5% do przekonania przeciwnika. Koszt: 60szł.
Wykwintny Burger - Odnawia 27% HP - 10% do prekonania przeciwnika. Koszt: 120szł.
Legendarny Bohater - Odnawia 20%HP - 20% do przekonania przeciwnika - wzmacnia zdolności bitewne. Koszt: 300szł.
stekwkształcietwarzymettatona(tak dokładnie pisało, małymi literkami by się zmieściło) - Odnawia 60% HP - 20% do przekonania przeciwnika. Koszt: 500szł.


Na dole był jeszcze przypięty złoty Mettaton. Obok stały jakieś butelki. Spojrzałeś w drugą stronę. Motyw Mettatona przewijał się wszędzie, nawet na żółtej ścianie w brązowe, pionowe pasy były małe literki "M". Była jeszcze szafka z różnymi ubraniami. Każde było podpisane inaczej. "Do podwyżek", "Do słodkich sesji z kotkami", "Do sklepu"... Nie, to ci się nie przyda. No może... Wykluczając "do słodkich sesji z kotkami". Jednak szybko skończyły się ciekawe rzeczy. Zostało ci już tylko czekać na klientów, lub na Mettatona. Nuda przewijała się przez glówną salę. W końcu zasnąłeś, ukojony muzyką lecącą z radia. Cisza nie trwała jednak długo. Po chwili Mettaton zjawił się na sali, krzycząc na ciebie:
-Nie śpij już tak smacznie, co? Wszyscy imprezują sobie obok. Ale nie myśl, że dam ci chwilę wolnego. Może jakiś inny klient przyjdzie? A zresztą... Muszę lecieć, czas mnie nagli, do zobaczenia, kochany! - tu robot odleciał, zostawiajac sporą dziurę w suficie. Widocznie nic już na ten temat nie zrobisz, no chyba, że będziesz musiał ją zakleić. Jakkolwiek. Chyba. Po chwili zaczęło przeciekać. Patrzenie na spadające krople od razu wydawało się być ciekawszym zajęciem.

2.
Potwór już stał i na ciebie czekał. Z trudem machał ci łapką na powitanie. Miał już swoje lata, to fakt. Podpierał się laską z drewna, widocznie z Powierzchni. Musiałeś mu przekazać wiadomość. Nie w liście, nie w paczce jako coś innego, cokolwiek mogło to być, tylko głosową. Wiadomość głosową, przekazaną. Byłeś już zdyszany, pot leciał ci z czoła, lecz musiałeś to zrobić. W końcu poruszyłeś się na przód:
- Asgore Dreemur przekazuje ci ważną wiadomość, mianowicie... - tu nie zdążyłeś dokończyć, ponieważ potwór ci przerwał.
Co powiedzałeś? Żywna mość? Może pan powtórzyć, jeśli łaska? - spytał. Nie pójdzie to łatwo.
- K-r-ó-l A-s-g-o-r-e D-r-e-e-m-u-r p-r-z-e-k-a-z-u-j-e c-i w-a-ż-n-ą w-i-a-d-o-m-o-ś-ć... - powiedziałeś, oddzielając każdą literę. Potwór przez chwilę dumał, w końcu powiedzial:
Teraz słyszę lepiej. A więc, co to za wiadomość? - spytał potwór. Widocznie nareszcie ci się udało. Teraz tylko kontynuować przekaz w ten sposób, i pójdzie jak po maśle! A więc:
- M-i-a-n-o-w-i-c-i-e k-r-ó-l m-u-s-i z p-a-n-e-m p-o-d-y-s-k-u-t-o-w-a-ć n-a t-e-m-a-t k-t-ó-r-y n-i-e z-o-s-t-a-ł m-i w-y-t-ł-u-m-a-c-z-o-n-y.
Tak, tak, pamiętam umowę. - powiedział potwór. To muszę iść do króla, na ściśle tajne wezwanie, rozumiem go dokładnie. Teraz lecę! - to mówiąc zaczął powoli dreptać w stronę zamku. Teraz możesz zaproponować mu pomoc.

Zadania od BlackDream:

3.

Hotland, to miejsce przy RDZENIU. I to jest twój cel. Wejście do RDZENIA. Tam znajdziesz Alphys, która pomoże ci przejść. Jednak wciaż moze stać się coś nieprzyjemnego... Tak zamyśliłaś się po drodze, że jakoś znalazłaś się na środku jeziora lawy. Widocznie część skały, na której stałaś zsunęła się i odpłynęła. Ale co ją napędzało? Wtedy zauważyłaś; twoje nogi były przyczepione do maszyny napędzanej siłą mięśni. Wprawiało to w ruch potężne turbiny, odczepiając skałę od lądu. I właśnie wygląda na to, że jesteś w pułapce. No cóż, wcale nie trudno było się tego domyślić. Zaczęłaś obmyślać plan ucieczki. Szukałaś czegoś, co mogło by ci pomóc, gdy nagle znalazłaś przycisk. Po jego wciśnięciu pojawił się panel sterujący. Zauważyłaś napisy pod każdym z przycisków, jednak po bliższym przyjrzeniu się nie były one literami, lecz symbolami. Do tego skała zaczynała powoli tonąć. Nie było czasu do stracenia. Z paniki wcisnęłaś jeden guzik...
...lecz czy to było dobrym pomysłem? Skała niepezpiecznie się zachwiała. Po chwili kołysanie ustąpiło. Ze skały wysunęly się ręce. Złapały cię, a potem przywiązały do małego palika. Zauważyłaś, że wcześniej na paliku był panel kontrolny. Teraz już go nie było. Twoje myśli przerwał gwałtowny ruch i świst. Po chwili zorientowałaś się, że lecisz przez Hotland. Teraz ręce zamiast schować się trzymały grające radio, jednak przez świst nie udało ci się usłyszeć lecącej piosenki, jeżeli taka w ogóle grała. Skała wylądowała akurat przy wejściu do RDZENIA. Alphys już na ciebie czekała.

4.

Zostałaś uratowana. A jak? Widocznie ktoś inny się poświęcił, tylko dla zycia nieznajomego. Mały, niepozornie słodki kwiatuszek rósł na środku pokoju. Patrzył teraz na ludzka DUSZĘ. Jeżeli ci się nie wydawało, oblizał się małym, zielonym języczkiem, podobnym do takich, które mają węże. Po dłuższej chwili oglądania potwór otworzył małą paszczę, posiadającą "kolce" służące jako coś w stylu zębów. Zaczął wsysać DUSZĘ z całej siły. Pod koniec tego procesu "paszcza" się zamknęła. Kwiatuszek zaczął migotać na biało. Po chwili przestał. Uśmiech na jego "twarzy" szybko zmienił się z przyjaznego na nikczemny. Potem spojrzał na ciebie. W jego oczach było widać pustkę. I to tylko bardziej cię denerwowało. A już wystarczająco źle ci było patrząc na sam proces pochłaniania. Zostałaś sama z morderczym kwiatkiem. "Okropne" nie starcy, by opisać to, co się tam działo. Próbowałaś się ruszyć. Nadal byłaś skrępowana za pomocą pnączy. Kwiatuszek wbił w ciebie wzrok. Coś w środku mówiło ci, że raczej dobrze nie będzie...
Nie myśl, że jesteś bezpieczna. Tamten człowiek to tylko kawałek mojego sukcesu. Jesteś następna, wiesz? Nikt cię już nie "uratuje". - powiedział. Coś w jego głosie podpowiadało, ze nie zamierza cię wypuścić. Pamiętaj. W tym świecie obowiązuje jedna zasada. Zabijaj lub bądź zabity.
Poczułaś kłucie tam, gdzie masz DUSZĘ. Ta pojawila się przed tobą jak na wezwanie. Za chwilę też ją stracisz. No chyba, że jakoś wydostaniesz się z pułapki kwiatka. Jeżeli tak, to myśl szybko, nie masz za dużo czasu!

Notka:
*ojezusjakjasięboję*

_________________


KP

Sesje:

Farma ślimaków=WOLNE=WOLNE=WOLNE=WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Nabór na MG   Sro Lis 02, 2016 4:46 pm

Oto upragniony werdykt w sprawie testów. Słowem wprowadzenia powiem, że Psychopata bardzo się poprawił względem poprzedniego testu, chociaż nadal zdarzają mu się babole interpunkcyjne i powtórzenia. Dungeneer napisał teksty bardzo ładne estetycznie, trochę mniej ładne fabularnie, ale ogólnie rzecz biorąc jest fajnie. A zatem:

Wolą boską, czyli adminowską Psychopata i Dungeneer zostają PRZYJĘCI w poczet MG forum Beyond Undertale. Gratuluję wam.

Psychopata zaraz dostanie dział na przygody indywidualne.

Co do Syuony, nie dosłała ona testu mimo przedłużenia terminu, więc będzie musiała poczekać miesiąc od daty umieszczenia tego postu, aby ponownie móc się ubiegać o posadę MG.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nabór na MG   

Powrót do góry Go down
 
Nabór na MG
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
 Similar topics
-
» Nabór na MG!
» Nabór do X-Men i rozwój grupy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Administracja :: Sala audiencyjna :: Nabór-
Skocz do: