IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Toriel Dreemurr

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Toriel Dreemurr   Czw Sty 07, 2016 5:05 am





:: Imię / Przezwisko ::
Mamusia Toriel / Tori

:: Nazwisko ::
Dreemurr...
...tak jakby?

:: Rasa ::
Potwór
Nie byle jaki zresztą!

:: Wiek ::
...kobiet się o wiek nie pyta mój drogi.



:: Wygląd ::

Potwór. Oh, jak brzydko i negatywnie brzmi to słowo, prawda? Bo czy nie kojarzy się potwora z czymś, co wzbudza lęk? Z istotą, która nawet jeśli blisko ma do ludzkiego wyglądu to i tak powinna przejawiać cechy, które miałyby bardziej przerażać niż zachęcać do bliższego poznania? Cóż, poglądy są różne, wszak jednego przeraża wszystko, co nie jest człowiekiem, a inny toleruje nawet największe fantazje chorych umysłów. Ale do rzeczy, prawda? Toriel jest... dość łagodna. O ile takim określeniem można opisać wygląd. Przy całym wprowadzeniu o potworach całkiem pięknie się kontrastuje takie słowo, prawda?
Łagodność wyglądu. No ale jak to opisać dokładniej? Na pewno jest jedną z tych istot, które swoim wyglądem wzbudzają pozytywniejsze uczucia. Znaczy, nie, żeby nie uosabiała w sobie rzeczy kojarzonych z tym, co tyczy się ciemniejszej strony życia, jednak ogólnie patrząc jest łagodnie i dobrze. Nie ma co się lękać aby podejść, nawet nie trzeba być odważnym, aby dotknąć. Choć przyznać trzeba - niektórzy też mogą reagować rozbawieniem na taką postać. Żeby nie było, że nie ostrzegałam.
Zacznijmy więc (Zacznijmy? Kilkanaście linijek tekstu i DOPIERO zaczynamy?! Cóż, najwyraźniej trzeba będzie przywyknąć do rozległego lania wody. Userka ma w tym wprawę i od razu przeprasza!) od tego, że Toriel ma coś z kozy. Nie, proszę się nie śmiać, jakkolwiek by głupio nie brzmiało przyrównywanie czyjegoś wyglądu do rogatego zwierzęcia. Tori naprawdę posiada postać antropomorficznej kozy. Wzrost.. można powiedzieć jak normalny dorosły człowiek, bez cudów i udziwnień. W końcu większość jej ciała to swoiste zaplecze oryginalności, więc nie ma co jeszcze kombinować z wysokością, prawda? Warto skupić się na tym co najbardziej widoczne... no, poza faktem, że przypomina kozę. Dokładniej kozę anglonubijską, bowiem takową rasę źródła podszeptały.
Jej ciało pokryte jest białą sierścią, która podobno czasem lubi wypadać. Niczym dziwnym nie będzie znalezienie białego futerka w najciekawszych zakątkach, więc nie ma co go specjalnie szukać. Lepiej poświęcić ten czas na przemyślenie jak się owej sierści z ubrania pozbyć bo Tori lubi... oh moment, miało nie być o cechach charakteru. Nie, nie, nie, o tym później! Teraz wygląd! Ogólny wygląd mamy, futerko jest, wzrost odhaczony... na co pora? Ano, na postawę. Do chudych i małych nie należy, co nieszczególnie jest problemem, bo ani chuda, ani mała być nie zamierza, a wręcz przeciwnie, budowa typowej mamuśki pasuje jej bardziej niż jakakolwiek inna.
Cechy szczególne? Cóż... ym... jest potworem. I przypomina kozę. Liczy się? Znaczy.. jakby tak wymieniać szczegółowo to ma bardzo specyficzne uszy, pokryte sierścią i tak podłużne, że aż do ramion sięgają. Warto też dodać, że na jej głowę zdobią białe kozie różki, a za każdym razem zaś, gdy otworzy usta, pokazuje wystające dłuższe kły. A jeśli komuś szczegółów mało - dodajmy do tego drobne pazurki będące zwieńczeniem każdej z jej kończyn. Ciekawą sprawą są też oczy, których czerwony połysk na tęczówkach kontrastuje z bielą wszechobecną na całym ciele.
Ubiór? Bardzo prosty - długa ciemnofioletowa... *w tym momencie userka zerknęła do wikipedii* ...ciemnoszara.. *kolejne zerknięcie do wikipedii, tym razem o innym języku* ...niebieska (!?) szata. Nie, nie, uznajmy, że jest ona ciemnofioletowa. Ewentualnie jak nie pasuje to podmień słowo "ciemnofioletowa" na "ciemnoszara" bądź "niebieska" (szczerze nie wiem co te wikipedie...). Rękawy owego ubioru przybierają zaś barwę białą, pod kolor futra. Na piersiach natomiast szatę przyozdobioną ma Runą Delty. Butów nie nosi, bo i po co takie cuda? Czasem można spotkać ją w okularach.




:: Charakter ::

Jest osobą o dobrym sercu. I to chyba powinno być najważniejsze biorąc pod uwagę świat w jakim przyszło żyć. Właśnie owa cecha bycia dobrodusznym sprawia, że nieprzychylnie podchodzi do używania siły i przemocy jako środków rozwiązywania problemów. Niczym dziwnym nie jest więc, że poucza innych o szukaniu alternatywnych dróg osiągnięcia celu i stosowaniu dyplomatycznego podejścia. Oczywiście nie oznacza to, że sama w stu procentach zawsze trzyma się podejścia unikania walki. Czasem po prostu trzeba być silnym i komuś no.. nieładnie mówiąc.. skopać miejsce w którym plecy kończą swoją szlachetną nazwę. A-Ale to nie jest złe, prawda?! To wszystko w dobrych celach i nawet by nie pomyślała, żeby kiedykolwiek skrzywdzić dobrą i niewinną istotę. Tej niedobrej i mającej coś na sumieniu w sumie też nie można krzywdzić. Po prostu czasem trzeba kogoś szturchnąć... w bok... ogniem. Tak, aby się ogarnął. I nie doszukujcie się tutaj żadnych teorii spiskowych, że najlepiej tak doprowadza się do porządku naszego króla. On po prostu... jest taki. Ale nie o tym mowa, tak? Ważne jest, aby wspomnieć, że po prostu posiada twardą stronę i walczyć potrafi. Więc może lepiej nie prowokować?
Silną jej cechą jest opiekuńczość. Ma niezwykle silny instynkt macierzyński i gdy tylko poczuje się odpowiedzialna za inną duszyczkę to przejawia szczególną troskę wobec nawet obcych jej istot. Nie jest to oczywiście nadmierna nadgorliwość, prędzej dobroduszność i poczucie obowiązku zapewnienia ochrony oraz miłości słabszemu i niewinnemu. Oczywiście nie tylko wobec dzieci potrafi być opiekuńcza. Czasem niektórzy dorośli też potrzebują, aby ich wziąć w ramiona.
Jest istotą o światłym umyśle, mądrą i oczytaną. Nie tylko ma na swoim koncie odgrywanie roli tej logicznej oraz myślącej strony rodziny królewskiej, ale jeszcze nadal utrzymuje marzenie o kształceniu młodych jako nauczycielka, co pokazuje, że wiedza jest jej bliska.
Posiada dość.. specyficzne poczucie humoru. Ale hej, niektórych to bawi, prawda? Nie można przecież być wiecznie poważnym, a próbowanie być zabawnym powinno być chwalone... Nawet jeśli niektórzy mogą poddać wątpliwości śmieszność wypowiadanych żartów.
Potrafi dobrze gotować. Co prawda głównym składnikiem jej dań są nasi beznóżni śluzowaci przyjaciele ślimaki, które to nie każdy by wsadził do ust, a czasem zdarza jej się popełnić błędy to i tak dobrze gotuje! Po prostu nie każdy jest idealny, dlatego też lepiej nie zwracać uwagi na drobne błędy i być może tym samym dostać słodki smakołyk jaki wyszedł spod jej rąk.. łap.. kończyn? Oczywiście trzeba też być świadomym, że owy smakołyk może zawierać sierść. Zresztą nie tylko słodycze, wiele innych rzeczy które ugotuje często posiada dodatkowy składnik w postaci białego futra. Przywykniecie.
Jest osobą rodzinną. Było już bardzo miło odnośnie opiekuńczości, to zakończmy równie przyjemnym akcentem o ukochaniu rodziny. Właściwie to nawet się wiąże ze sobą - miłość do dzieci, przywiązanie do rodziny. A nawet i obce można pokochać jak swoje. Mimo że kryzys... tak, nazwijmy to kryzysem w życiu, bo o porze pisania tej KP ciekawszego określenia nie znajdę - sprawił, że rodzina została utracona, to wciąż ta miłość rodzinna w niej się tli. Owszem, wobec swojego byłego męża ma stosunek.. określmy go mianem "specjalnego", to nadal w głębi duszy nie zatraciła tego, co czuje i nie byłaby w stanie znienawidzić kogoś jej bliskiego.... ale hej, mieliśmy skończyć przyjemnym akcentem, a tu takie smęty. Cóż, można powiedzieć, że to przyszykowanie na kolejny podpunkt.




:: Historia ::
[Wpół do 3, pora na pseudoartyzm.]

Rodzina rzecz piękna, prawda?
A jedną z nich swego czasu wypełniała miłość i radość.
Owszem, były problemy.
One wszak są nieodłączną częścią życia.
Jednak zawsze znajdowały się drogi ich rozwiązania.
Świat wokół nich nie był wymarzony.
Bliżej mu było do zamkniętej klatki.
Nie dochodził tam blask słońca,
Nie mieli nocnego nieba.
Nie widzieli rozświetlonego tysiąca gwiazd.
...ale mimo to byli szczęśliwi mając siebie.
Nosili na swych barkach odpowiedzialność, to prawda.
Korony na głowie zawsze mają takie obciążenie.
Ale rodzina królewska to nadal rodzina.
Tylko więcej roboty, rzecz można.

Cóż mogło być najlepszym prezentem od losu dla nich?
Jak nie małe dzieciątko, które się im zjawiło?
Krew z krwi, jak to niektórzy mówią.
Zresztą los był podwójnie łaskawy.
Bo z nieba zesłał im kolejnego aniołka.
Aniołka. Znaczy wówczas tak myślano.

Niestety gdy los daje, to również i zabiera.
Wpierw okrutnie zakończył jedno młode istnienie.
Aby potem to samo uczynić z drugim.
I tym samym rozpocząć okres smutku.
Smutek przyniósł złość.
Złość przyniosła szaleństwo.
Szaleństwo doprowadziło do załamania.
A załamanie zamknęło krąg cierpienia.
I zniknęło tak po kolei prawie wszystko.
Od końca, w odwrotnym porządku jak się pojawiło.
Zniknął aniołek.
Zniknęło dzieciątko.
Zniknęła radość.
Zniknęło dobro.
I zniknęła rodzina.













:: Stan duszy ::

Boss Monster, normalna

:: Poziom Duszy ::
12

:: LOVE ::
0

:: Umiejętności ::

Boss Monster Soul - Choć z pozoru wydaje się być zwykły potworem, to tak naprawdę należy do królewskiej rasy Boss Monster. Jej dusza jest znacznie silniejsza od potworzej (choć nadal stanowi tylko połowę człowieczej) i nie znika wraz ze śmiercią, unosząc się w powietrzu jeszcze kilka-kilkanaście sekund. Moc własnej duszy potrafi też wykorzystywać w walce - sprowadza silny atak przepuszczając uderzeniową falę ognia, która trafia przeciwników odbierając im o wiele więcej HP niż przy normalnym ataku. Niestety nie jest w stanie jeszcze całkowicie kontrolować swojej duszy, stąd atak ten również rani jej sojuszników oraz osoby postronne, gdy takowi znajdują się w pobliżu. Przypala on również okolicę.

Zasady używania ataku Boss Monster:
✩  Może użyć raz na 3 posty
✩  Jest on znacznie silniejszy od normalnego ataku osoby o jej PD
✩  Każde kolejne użycie jest słabsze od poprzedniego
✩  Działa na wszystkie postacie w lokacji, niezależnie czy są jej wrogami, sojusznikami czy neutralnymi gapiami,
✩ Jeśli przypadkowo zabije sojusznika/osobę neutralną podczas jego użycia dodaje jej się EXP/LOVE,
✩ Atak działa na całą lokacje - tj, spala wszystkie łatwopalne rzeczy wokół, pozostawia ślady itd.
✩ Po użyciu okolica na jakiś czas jest lekko przypalona,


Zasady duszy Boss Monster:
✩  Nie znika po śmierci postaci, jest jeszcze obecna przez jeden post. Wówczas jej dusza może zostać przejęta przez inną postać i do czasu jej odzyskania nie może się odrodzić,
✩  Jej obecność powoduje zmianę trybu walki na Serious Mode (Tryb Poważny) - żarty nie wpływają na dyplomacje + zmiana nazw skróconych przedmiotów + Instant Noodles zostaje zjedzone na sucho pomijając długi czas przygotowania oraz przywraca 90 punktów HP (oba warunki dotyczą WSZYSTKICH osób jakie znajdują się w lokacji podczas walki)


Królewskie wtyki - Jako członek rodziny królewskiej cieszy się szacunkiem wśród szarych mieszkańców Podziemia. Tym samym może wykorzystać pozycje aby na nich wpłynąć, poprosić ich o przysługę, podarunek czy odpowiednie zachowanie. Posiada też możliwość wydawania rozkazów potworom piastującym stanowiska (oczywiście nie oznacza to, że zawsze zostaną one wykonane - wszak są osoby nie uznające jej władzy jako królowej czytajcie: Rybcia :c). Jednocześnie jej zabicie automatycznie powoduje wydanie wyroku śmierci na mordercy, jako osoby winnej pozbawienia życia członka rodziny królewskiej.

:: Magia ::

Władanie ogniem - Gdzieś już w KP było o ogarnianiu ludzi za pomocą ognistych pocisków? No właśnie. Potrafi wyczarować kule ognia w najrozmaitszej ilości, wielkości i kombinacji. Co ciekawe - ich siła również może być zmienna, gdy chce kogoś jedynie "szturchnąć" używa jak najdelikatniejszych, w walce natomiast raczej stara się raczej nie przesadzać z siłą... No chyba, że wybitnie ktoś potrzebuje oberwania, wówczas cóż... należy pamiętać, że jednak jest Boss Monster.
Potrafi perfekcyjnie władać ogniem - umie zapalać własne ciało, okolice, innych, tworzyć iluzje z ognia, a także używając siły własnej duszy przepuszczać fale uderzeniowe. Oczywiście należy pamiętać, że jej płomienie są magiczne - nie da się więc ich zgasić po prostu zwykłą wodą.
Oprócz "siłowych" spraw używa ich również do rzeczy codziennych takich jak gotowanie, rozpalanie kominka, ogrzewanie/osuszanie siebie i innych, czy po prostu dawanie światła.
Dzięki magii ognia jest również odporna na tenże żywioł.

Lecznictwo - W świecie gdzie nawet IŚCIE NIEWINNY KWIATEK chce cię zabić jest to całkiem przydatna umiejętność, prawda? Niestety problem istnieje taki, że sama siebie nie uleczy. Ot, drobny defekt. Za to jeśli chodzi o obcych - proszę bardzo, rany, zadrapania, urazy wewnętrzne, cały pasek HP przywrócimy. Co prawda im bardziej trzeba uzdrowić, tym bardziej narusza to jej siłę, jednak raczej nie ma tak potężnego potwora w podziemiu aby uleczenie go byłoby ponad jej siły.
Potrafi również uzdrawiać "na zapas" - może komuś przekazać energię, która odnowi mu HP dopiero, gdy zostanie zaatakowany.



:: Relacje ::

Asgore Dreemurr
Numer jeden na prywatnej liście nielubianych. Historia długa, przykra i znana zapewne wielu. Niegdyś razem władali Podziemiem jako król i królowa. Byli niezwykle blisko i tworzyli kochającą rodzinę. Wydarzenia jakie ich dotknęły sprawiły jednak, że Toriel opuściła swojego męża i zerwała z nim kontakt. Aktualnie jej stosunek jest... specyficzny. Zapytana o Asgora zazwyczaj będzie milczeć, bądź odpowie niezbyt jasnymi urywkami zdań. Jeśli ktoś bliższy... znaczy aktualnie bliskie jej osoby są martwe, bardziej martwe lub próbują zbierać ludzkie dusze, ale uznajmy hipotetycznie, że pojawiłby się w jej życiu ktoś bliski, całkiem żywy i niekoniecznie stawiający się w opozycji do jej poglądów... Wtedy zapewne by opowiedziała coś więcej o swoim mężu używając niezbyt przychylnych określeń wobec niego. Nie znaczy to jednak, że nic do niego nie czuje, wręcz przeciwnie! Kocha go i utrzymuje w swoim sercu, co niestety sprawia, że tylko bardziej sama siebie rani wiedząc jak bardzo źle czyni tak związana z nią duchowo osoba.

Asriel Dreemurr
Pierworodny syn jej i Asgora. Tak mocno, jak go kochała, tak mocno cierpiała, gdy go straciła. Nie, poważnie losie. Tak się nie robi. Nie odbiera się małego aniołka mamusi.
Aktualnie Asriel wrócił do żywych - opiekuje się nim więc jak prawdziwa matka i za wszelką cenę chce ochronić przed całym złem tego świata.

Frisk
Słabość do dzieci, co? Martwi się o nią i stara się zrobić, co potrafi, aby ją uchronić przed wszystkim złym. Ma skrytą nadzieje, że kiedyś z nią naprawdę zostanie, obiecała nawet dziewczynce prawdziwy dom i rodzinę. Lubi zostawać nazywana przez nią mamą, co zresztą rozmiękcza jej serce w pewnym stopniu.

Chara
...więcej tych dzieci się nie dało, co? Oh, nieważne, każde przyjmiemy i pokochamy. Nawet jeśli ludzkie, to co z tego? Zaadoptowała, wychowywała jak swoje i równie mocno co wcześniej wspomnianych pokochała ...to chyba był zły pomysł.

Chica
Bliźniacza siostra Frisk - jak mogła więc nie przygarnąć? Kocha ją równie mocno, co i resztę dziewczynek, wszak teraz stanowi jej adoptowaną córkę! Nie wie nic o złej stronie i nigdy nie śmie sprawdzić jej poziomu LOVE - po prostu ufa swoim dzieciom za bardzo.

Sans
Ostatnio są sobie bardzo bliscy - spędzają mnóstwo czasu razem, głównie na żartach, walce i gorących spotkaniach (OD OGNIA OCZYWIŚCIE GORĄCYCH). Ma z nim sporo malutkich sekretów i... być może jeden duży?

Papyrus
yyy.... y.... y..... *error 404* ...a nie, zna, zna! Znaczy tylko słyszała o nim. TO SIĘ LICZY JAKO ZNANIE. Wiele dobrego o nim słyszała i mam tutaj napisać, że go wychwalam pod niebiosa, bo userka Floweya mnie do tego zmusza pod groźbą napastowania, help. ;_;

Dzikie chore g*wno, które wyskoczyło mi na twarz na full screenie jak grałam o 3 w nocy będąc samą w pustym domu i tym samym doprowadziło do ataku histerii, bo panicznie boję się nawet własnego cienia.
Flowey
To coś tam z boku, coś gdzieś. Nazywa starą wiedźmą i irytuje, nie obrazi się, jak sobie pójdzie.

Potwory
Chyba byłoby dziwnie, gdyby chociaż nie kojarzyła mniej-więcej swoich bądź co bądź poddanych, prawda?



:: Złoto ::
500

:: Ekwipunek ::
✩ Telefon komórkowy ✩
✩ Ślimak ✩
(Jedzenie lepsze od broni, nie znacie się.)
✩  Korona księcia Asriela ✩
✩ Korona królowej (Przedmiot użytkowy poziom 2) - ostatnim razem w związku z zawirowaniami linii czasowych prawie zawsze nosi ją na głowie. Jest odrobinę mniejsza od tej Asgora, wykonana z prawdziwego złota, o kształcie typowej korony. Na przodzie znajduje się zrobiona z klejnotów Runa Delty, zaś nad nią błyszczy bardzo mocno widoczny rubin w kształcie serca... lub jak inni twierdzą duszy. Znacznie wspomaga ona magię Toriel za pomocą ukrytej w niej magii, a także jest pomocna przy rozmowach z mieszkańcami Podziemia - wiele osób jest bardziej przychylnych wysłuchaniu koronowanej osoby ✩
✩ Szaty królewskie (Ochrona poziom 0) - jej codzienny strój, który nosi niezmiennie od czasu ucieczki z zamku ✩
✩ Marifloweinowy Kwiatek - słodkie, podobne do Floweya coś, które trzyma na parapecie w salonie. Lubi z nim rozmawiać! ✩
✩ Ciasto Karmelowo-Cynamonowe - własna robota! Na urodziny forum! ✩





Ostatnio zmieniony przez Toriel dnia Nie Gru 11, 2016 2:23 am, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Toriel Dreemurr   Czw Sty 07, 2016 8:08 am

Nie wspominając o tym, że Frisk u nas jest dziewczynką...

AKCEPTACJA KARTY POSTACI

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Toriel Dreemurr
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: