IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ahiowe gryzmalki

Go down 
AutorWiadomość
Ahio
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 107
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Ahiowe gryzmalki   Wto Sty 12, 2016 3:06 pm


_________________
Uważaj, bo mogę ugryźć.


••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahio
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 107
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Ahiowe gryzmalki   Nie Kwi 17, 2016 11:45 am

Dawno mnie tu nie było... Ogólnie ciężko z moją frekwencją na forum. Chyba pare miesięcy już mnie nie ma, a to forum rozrasta się w najlepsze. :p
Najpierw dam Ahio, bo dawno nie rysowałem:


Teraz jego rodzinka. Lunaris, młodszy braciak, leń. Ogólnie Lunaris ma rosyjską tonację wymowy.



Ertelio Eran Ehris, najmłodszy brat Ahio, wyszedł moim zdaniem fajnie.


Rodzice Ahio, pierwszy to Solaren Soileris Sunel, a drugi to Moorio Moontle Moon.



No i rodzice rodziców Ahia, Gastralen Garth Gastrom i Noocturnel Nooctrio Noth:


Ostatnimi czasy dużo rysuję dzieci Ahia; Shaffrana i Sarfen. To bliźniaki syjamskie :v



_________________
Uważaj, bo mogę ugryźć.


••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 24
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Ahiowe gryzmalki   Nie Kwi 17, 2016 11:24 pm

Och, więc Ahio jednak żyje? Very Happy

A mówiąc poważnie miło cię tu znów widzieć.

Co do rysunków, masz swój oryginalny i całkiem ładny moim zdaniem styl, a twoje gobliny wyglądają nawet, nawet, niektóre są wręcz urocze Wink

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Ahio
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 107
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Ahiowe gryzmalki   Nie Maj 08, 2016 9:21 pm

Dziekuje Gall :3

Postanowilem zamiescic tutaj opis postaci, do których Ahio często nawiazuje wiec potraktujcie to jako smaczki. :v



Imię/imiona/przezwisko:
Niektórzy drżą, słysząc jego imię. Zwany jest Miłościwym Twórcą, wobec którego należy zachować respekt i bojaźń. Wielu o nim słyszało jednak niewielu wierzy w jego istnienie. Ci jednak, którzy mogli poczuć jego aurę, usłyszeć jego głos i doznać jego miłosierdzia wiedzą, że nikt nie jest w stanie się z nim równać. Nie jest on jednak potworem czy człowiekiem, jest raczej czymś więcej, czego nie da się pojąć rozumem; każdy, kto słyszy imię Gastralen wie, albo chociaż kojarzy, że jest to Stworzenie Wyzwolone, Istota Pierwotna. Niektórzy nazywają go także Berhatamem lub Rashtashem, unikając jego prawdziwego imienia. Imię Berhatam wywodzi się z goblusz, to jest "Berh a atahm", czyli "Pierwsza Jasność".
Rasa:
Kim jest Gastralen? Ciężko jednoznacznie stwierdzić. Możnaby powiedzieć, że to hybryda łącząca cechy zarówno potworów jak i ludzi, ale... Nie można, ponieważ istota ta była pierwszym życiem w ogóle, tak więc z tej przyczyny zyskał miano Istoty Pierwotnej. Przez niektórych uważany za legendę, za zwykłą ciekawostkę i niepoważną wiarę, bo jak coś mogło łączyć dwa sprzeczne sobie gatunki i w czym to się przejawia? Gastralen cechuje się ludzką siłą duszy, która tak naprawdę jest także jądrem Ziemi. Tak więc, zabicie tej istoty równałoby się z zaburzeniem równowagi świata,który po krótkim czasie uległby destrukcji. Gastralen, chociaż nie posiada określonego rodzaju, uważany jest za goblina, spoglądając na niego wyłącznie od zewnętrznej strony. Gastralen jednak ma parę swoich wcieleń, które wykluczają te teorie jakoby Gastralen był tylko Pierwszym Goblinem. Formy te są niezależne od jego natury i nie określają jego aktualnego nastroju, jednak te co groźniejsze mogą symbolizować złość, gniew.
Wiek:
Gastralen jest nieśmiertelny, a więc nie ogranicza go rachuba czasu. Nie można tu jednak podać dokładnej daty, ponieważ zanim powstał wszechświat, Berhatam przez bardzo długi okres czasu wegetował, kumulując w sobie pokłady energii; można to porównać do rozwoju płodu. Jego magia zawarta w krwi dzieliła i mnożyła się, wypełniając całe jego ciało. Brzmi to głupio prawda? Cóż, ciężko dowieść naukowo w jaki sposób narodził się Rashtash, wiadome jest jednak tyle, że jest starszy od czegokolwiek we wszechświecie. Jest jednak bardzo dojrzałym stworzeniem, które pilnuje dobra Ziemi i dopóki żyje, końca świata nie będzie, a jako, że zabity może zostać jedynie przez samego siebie, jak również przez Phyrona - świat przeżyje jeszcze raz tyle,.ile ów Pierwotny istnieje. Chociaż to też zależy od jego dobrej woli... W końcu może zabrać swoją duszę, nie tracąc swojego życia, ale uśmiercając miliardy istot żyjących na naszej planecie... Prawda?
Opisowy wygląd:
Trzeba zacząć od tego, że Gastralen to zdecydowanie zmienna istota bez określonej jako tako formy. Najcześciej jednak przedstawiany jest pod postacią niebywale pięknego goblina o śnieżnobiałej cerze, która pokrywa większą część jego ciała. Cała jego reszta pokryta jest pomarańczowymi, bezkształtnymi wzorami; najbardziej rzucają się te na jego twarzy, które wyglądają niczym dwa, przechodzące przez oczy płomienie. Zdecydowana większość nawiązuje do głównej cechy ów goblińca; ognia i płomieni. Nie bez powodu przez gobliny zwany również Upalnym. Gastralen nie ma określonej płci, ponieważ sylwetkowo wygląda niczym kobieta bez piersi, jednak jego głos jest niski, często warkliwy (co spowodowane jest Mową Pierwotną, którą jest goblusz), trochę młodzieńczy jednak męski. Nazwany został hermoafrodytą, to jest, łączy w sobie cechy zarówno płci męskiej jak i żeńskiej. Uszy goblińca mają poszarpany kształt, są bardzo długie i spiczaste u końca; tak zbudowane ucho jest wrażliwsze na dźwięki, aniżeli ucho człowieka. Gastralen ma pomarańczowe tęczówki jak i białka; kiedy ma jednak zły humor, jego obwódki przybierają czarny, smolisty odcień i pojawiają się zwężone, kocie źrenice - jego wzrok jest wtedy o wiele lepszy niż zazwyczaj. Gobliniec ten ma także aż pięć par skrzydeł, które może dowolnie "dezaktywować"; często bowiem sprawiają iż sama postać jest większa, a może nawet straszniejsza. Jego łapy zawierają trzy palce z zakrzywionymi szponami, które umożliwiają atak, a także jeden dodatkowy drapieżny szpon, znajdujący się na wysokości kostki. Goblinię cały ciężar ciała opiera jednak na przedniej części stopy, a więc pięty całkowicie unosi ku górze. Posiada cztery opazurzone palce u rąk i wydłużone kły w ustach; posiada również trzy zestawy zębów, które dowolnie może zmieniać - ludzkie, zwierzęce i rząd zębów podobnych do igiełek - jego zęby zawsze mają czerwony odcień. Gastralen nie starzeje się; Jest znacznie wyższy od reszty goblinów, a jego cera jest wiecznie młoda co spowodowane jest rozchodzeniem się niepotrzebnych pokładów magii po jego ciele, które znalazły inne zastosowanie w właśnie takiej formie jaką jest wzrost i wieczna młodość.
Charakter:
Charakter Boga zwykle przedstawia się w jak najjaśniejszych barwach; jest on sprawiedliwy, opiekuńczy, kochający, wyrozumiały i ogólnie dobry... A jak można opisać Gastralena? Cóż, ciężko znaleźć definicję jego charakteru, chociażby na sam fakt, iż różne źródła różnorako go opisują. Najczęściej jednak jest opisywany pozytywnie, chociażby ze względu na swoją hojność, miłość i troskę o losy wszystkich istot... Z drugiej jednak strony może wykazywać się bardzo niebezpiecznym i potężnym stworzeniem, które pragnie chwały i strachu innych istot, z których - jak głoszą pogłoski - się żywi. To, czy jest to prawda czy nie, to już inna sprawa, ponieważ jedno jest jasne - Rashtasha nie da się określić słowami, ponieważ wszystko co robi, jest niepojęte dla słabych istot. Dla Gastralena każdy ma swoją wartość i jest istotny, ponieważ jest stworzeniem, które powstało z jego miłosierdzia. Goblin, bo tak pozwolę sobie o nim mówić, przestał już dawno interweniować w sprawy międzyistotalne, przez co jego istnienie jest coraz bardziej podważalne. Jego charakter również bywa sprzeczny i nielogiczny, ale wielu uważa, że powoli świruje z powodu tak długiegi i nieprzerwalnego życia. Jedno jest jednak pewne - Gastralen to poważna Istota, co nie oznacza, że rozmowa z nim musi być spięta. Pogłoska głosi, że co jakiś czas Pierwotny wybiera potwory i ludzi, którzy mogliby pomóc mu w niesieniu pokoju na Ziemi wśród śmiertelnych oraz w utrzymaniu równowagi. Tak więc nasuwa się wniosek, iż Berhatam jest bardzo ostrożny. Ma również wgląd w przyszłość i zawsze doradza swoim rozmówcą jak najlepiej, starając się pokierować ich tak, aby wybrali możliwie najlepszą drogę; Ber nie może jednak wykorzystywać tej umiejętności, w innym wypadku na świecie zapanuje chaos oraz podwojenie lub roztrojenie teraźniejszości, które mogłoby być spowodowane nadużyciem swojego jasnowidzenia. Jako Bóg daje wskazówki, ale nie daje klarownych odpowiedzi, co wymaga od niego bycie tajemniczym, ale i niepodważalnym autorytetem. Jedno jest pewne; Gastralen nie zna wszystkich uczuć, a te które okazuje najczęściej to GNIEW, DOBROĆ I POWAGA, jest również wypruty z uczuć, jego emocje dawno się zatarły bowiem zna świat długi, długi czas i mało co jest w stanie go zaskoczyć. Pierwotny wykazuje czasem sprzeczne ze sobą cechy tak, jak gdyby miał wiele osobowości, co może być również spowodowane tym, iż Barhatam krąży między wieloma sprzecznymi uniwersami-wymiarami, różnymi światami, na których różnorako jest postrzegany.
Historia:
Fragmenty z Goblii:
"Wszystko trawiła pustka, pustka ogarniająca wszystko co nieistniało, a nieistniało nic. Wtem z pustki wyłoniła się magiczna materia, która przybrała postać fizyczną i która narodziła się sama z siebie i dzięki sobie, a imię mu było Bóg.
Najpierw Bóg stworzył Ziemię ze swojej duszy miłosiernej i wszystkie ciała niebieskie naszego i wielu innych układów, galaktyk i gwiazdozbiorów, uplótł je i wyhaftował w ciemności. Ziemia była wtedy jeszcze pusta i zimna i również nieruchoma.
Umiłowany utworzył jasność i posiadł ją na Słońcu i innych gwiazdach, żeby zawsze świeciły i dawały ciepło, a żeby chroniły przed ciemnością i wskazywały droge jeszcze nie stworzonym. A kiedy stworzył jasność, dzielącą od ciemności nadał im pory królowania i jasność i ciemność wiedziały o swoim przeznaczeniu i dzięki niemu noc i dzień zna swoją porę.
Zanim upłynął pierwszy dzień Bóg oddzielił ziemię od wody, którą zgromadził z kropel magii i magią pokrył ziemię przeznaczoną na jej istnienie, nazywając ją morzami i jeziorami. Uplótł ze swego miłosierdzia pierwsze kwiaty, które dały życie innym kwiatom, aż w końcu ziemia cała w zieleń obrosła i Bóg dobry wiedział, że stworzył piękno i w ten sposób upłynął dzień pierwszy.
Drugiego dnia Bóg wyrzeźbił zwierzęta wodne, które miały rzeki, jeziora i morza zasiedlić i kazał im Bóg żyć. Tego samego dnia Stwórca stworzył zwierzęta powietrzne i na swój wzór dał im skrzydła, aby mogły w powietrzu swobodnie latać jak swobodnie wodne zwierzęta poruszały się w wodzie, a następnie pierwotny ukształtował rozmaite stworzenia ziemne. Spojrzał wtedy Bóg i czuł, że to co stworzył jest piękne. I tak upłynął dzień drugi.
Dnia trzeciego Pierwotny stworzył na swój wzór pierwsze istoty rozumne, na wzór i podobieństwo swoje i nazwał je goblinami, przykazał im swoje imię - Gastralen - i kazał głosić wśród swoich o jego dobroci poprzez wszystkie wieki. I usłuchały się go z pokorą pierwsze stworzenia i nastała noc, a Gastralen z miłością patrzał na swoje dzieci.
Dnia czwartego Gastralen stworzył potwory i nadał im różne gatunki i przykazał słowo swoje, nadając im rozum i dusze, a potem pokazał im piękno i swoją potęgę i nadał im magię pierwszą bo boską i wiedział Bóg, że jest to dobre. W ten sposób minął dzień przedostatni.
Piątego dnia Bogowi czegoś brakowało. Wszystko to było takie piękne, ale potrzebował kogoś, kto będzie tym zarządzał oprócz goblinów i potworów. I z tego samego z czego stworzył goblina stworzył Pierwotny człowieka i przykazał mu swoje imię i kazał głosić na cały świat, żeby każdy niewidomy ujrzał i każdy przygłuchy usłyszał.
I wiedział Bóg, że to wszystko było boskie"
Umiejętności postaci:
Czy coś mogłoby ograniczać kogoś, kto posiada taką moc jak Gastralen? Myślę, że nie. Otóż Barhatam może siać zarówno chaos jak i porządek, a więc nie ograniczają go nawet prawa fizyki. Skoro sam je stworzył, to może je również łamać, racja? Ciężko jest wymienić co potrafi, a czego nie. Nie ma żadnych zahamowań, może ingerować w świat jak tylko chce, jednak nigdy nikogo nie zabija. To nie tak, że nie może, jednak osoba przez niego zabita nie miałaby możliwości trafić do ogrodu Herraj, który jest zbawieniem, a jak każdy wie Pierwotny ułożył przymierze ze śmiertelnikami gwarantując zbawienie. Może ukarać, ba, może zesłać wieczne tortury na kogokolwiek, kto nie okazał mu należytego szacunku, jednak nie uśmierca, bowiem okazałoby to, iż Pierwotny złamał Najwyższą Zasadę, a to mogłoby podważać jego nieskazitelną dobroć. Gastralen potrafi też leczyć czyjeś rany i udoskonalać jego umiejętności, a nawet nadawać inne zdolności, których naturalnie człowiek bądź potwór nie mógł posiąść. Mitycznego można zranić, jednak nie zabić. Podsumowując, Gastralen nie może zabić, ale zabrać lub oddać punkty życia, ulepszyć nabyte zdolności lub ofiarować nowe, których potwór nie mógł się naturalnie nauczyć, zniszczyć barierę śmierci i życia (sprawić żeby wszyscy byli nieśmiertelni, wprowadziłoby to jednak CHAOS), zatrzymać czas, zaglądać w przyszłość (nadmiar mógłby skutkować roztrojeniem teraźniejszości i ogólny CHAOS), pokonać prawa fizyki... Brzmi to bardzo ponad przeciętnie racja? Otóż,.Gastralen jako Pierwotny może bardzo wiele.
Relacje:
Legenda głosi, że Gastralen nie jest jedynym Bogiem i że dzieli swoją władzę z dwójką innych... Jednak wszystkie historie o bogach i bożkach albo okazują się bujdą, albo gryzą się z historią Rashtasha. Co jest prawdziwe? Otóż nie jest wiadomo która z historii jest najbliższa prawdzie. Raz Gastralen określany jest Szatanem, raz jest na odwrót, kiedy to inny bóg jest Szatanem, i tak w kółko. Jest jednak pewne, że Barhatam chodzi po Ziemi. A co więcej? Owiane jest tajemnicą.
Czy Gastralen ma rodzine? Cóż, jest Pierwotnym, ale gdyby miał określać kogokolwiek rodziną to byliby to pierwsi ludzie, gobliny, potwory, a może nawet wszyscy ci, którzy żarliwie w niego wierzą. Według Gastralena każdy jest godny zapamiętania i uszanowania jako istota stworzona z boskiej magii. Niestety jednak jego pamięć jest ogłupiała przez wiek, wiec rzadko zapamiętuje imiona czy twarze... Chyba, że jest się BARDZO charakterystycznym.
Pochodzenie:
Skąd jest? Nikt nie wie. Wiadomo mało na temat Pierwszej Historii i choć istnieje wiele teorii, są one tak bardzo różne od siebie i nieprawdopodobne iż od samego początku są skreślane. Mówi się tylko o tym, że zagina czasoprzestrzeń i że kroczy między wieloma wymiarami, nie wiadomo jednak, który z nich jest najstarszy...
Reputacja:
Czy ktoś taki jak on musi przejmować się swoją reputacją? Rzecz jasna pokazanie się z jak najlepszej strony to zdecydowanie bardzo ważna rzecz, ale Gastralen nie zawraca sobie głowy tego typu rzeczami. Uznawany jest albo za dobro, albo za zło, jest to już jednak wpływ osób trzecich oraz własne poglądy na jego sylwetkę. Wśród goblińców to "Najprawdziwszy Bóg, który z dobroci swojej dla wszystkich stworzył i umiłował człowieka, potwora i goblina, aby wiedli szczęśliwe życie i u jego schyłku za sprawą Wielkiego Przymierza wstąpili do ogrodu Heraj przy boku Jego jak równy z równym".
Hp:100.000.000
Poziom duszy: 100000
LOVE: 10000


[center]
♥Imię/Imiona/Przezwisko♥
Ówdyś zwany Nathanem De La Charpentier, jednak nazwisko to nie schlebiało jego postaci, dlatego też zredukował je do swojego pierwszego imienia, a dokładniej właśnie do "Nathana", chociaż częściej podpisuje się Natan lub nawet Nat. Ci bardziej "kulturalni" zwracają się do niego Nathaniel, a ci złośliwsi posługują się nazwiskiem, które jest dla Natana nieznośne, poprostu... Lepiej, żeby nikt się tak do niego nie zwracał. NIGDY. Znojomi używają też różnych pseudonimów, takich jak na przykład Pirat, który zawdzięcza swojemu nietypowemu wyglądowi; nosi on opaskę na oko, którą noszą no cóż, piraci. Albo bardzo groźne ryby. Inny pseudonim, który często pada to Jogurt (bez komentarza), ewentualnie Tipsiar, co brzmi głupio, wariacko i poprostu nie. Dla bliższych może być również Nataś lub Uci Puci (używane przez Żyrafę, tak)
♥Nazwisko♥
No właśnie, o tym mowa. NAZWISKO. To, które tak bardzo go denerwuje. To nazwisko, którego nie używał nawet na różnych dokumentach. Ale skoro padło pytanie, należy udzielić odpowiedzi niczym... Niczym grzeczny, dobrze wychowany człowiek, który nie ma powodu do wstydu, ba, powinien się tym nazwiskiem szczycić. Więc jakie jest to nazwisko? Ano takie, ...de la Charpentier, pfu pfu.
♥Motto♥

Posłuchaj.
Zanim skrytykujesz,
Poczekaj.
Zanim coś napiszesz,
Pomyśl.
Zanim zrezygnujesz...

Spróbuj.
♥Rasa♥
Ciężko mieć w tym wypadku wątpliwości... Chyba, że uznamy piratów za potwory, a przecież Natan wygląda jak "pirat". Ale nie, to 99% człowiek, na co wskazuje jego wygląd... Możliwe, że nie zachowanie, bo ten 1% to właśnie wszystkie jego nieczystości, które do kupy wzięte brzmią wręcz nieludzko i dziko. Ale trzymajmy się tego, że Natan jest i ma zamiar być człowiekiem.
♥Wiek♥
Na swoim starym paszporcie ma wypisaną datę 14 maja 1999 roku, o ile sam paszport nie jest podrabiany; cóż, Nat wygląda na młodszego, przynajmniej o rok lub nawet 2 lata, ale nie ocenia się książki po okładce, racja? Poza tym ten makijaż też ma swoje tajemnicze umiejętności odmładzania, więc w praktyce Natan może być również starszy... Ale kierując się datami, Nataś ma aktualnie 17 lat.
♥Wygląd♥
Natan jest chłopakiem o drobnej, smukłej posturze, pewnego czasu wyglądał wręcz jak anorektyk, na szczęście ma ten okres za sobą. Mierzy zaledwie 177 centymetrów wzrostu przy wadze 63 kilogramów, jednak jego niski wzrost nie przeszkadza mu w profesjach, którymi się zajmuje, a wręcz idzie mu on na ręke. Pirat zbytnio nie przejmuje się czymś takim jak wyglądać "męsko", toteż żadnej mniejszej czy większej muskulatury nie ma, wystarcza mu jego gibkie ciało, dzięki któremu porusza się zręcznie; mimo tego, że jego sylwetka nie do końca tak wygląda, Nat jest zapalonym sportowcem, a raczej mowa tu o gimnastyce, ewentualnie siatkówce niż jakichkolwiek łamiących kości sportach czy atletykach.
Skoro omówiliśmy jego sylwetkę, może
powinniśmy dokładniej przyjrzeć się jego twarzy? Otóż Natan ma bardzo łagodne rysy twarzy, a także ładny, zarysowany trójkątny kształt twarzy. Jego twarzyczka jest raczej drobna, wręcz za drobna jak na chłopaka czy to w wieku Nat'a czy też nie. Włosy tego młodzika mają niesamowity kruczoczoczarny odcień, a trzy kosmyki spokojnie opadają na jego czoło w nieładzie; poza tym zaczesuje grzywkę na bok, co dodaje mu +50 uroku. Natan jest również dumnym posiadaczem pięknego, błękitnego oka... Właśnie, OKA. Natan nie ma drugiego oka w wyniku choroby, ale to jest nie tak ważne, szczególnie ze względu na to, że to opis jego wyglądu. Tak czy siak Nat nie ma oka, a pusty oczodół; owszem, posiada szklane oko, ale to tylko przeżytek czysto kosmetyczny, nie jest nawet w stanie poruszyć owym szklanym okiem przez co wygląda jakby miał zeza. Z tego powodu Nat korzysta z czegoś co stało się jego wizytówką - z opasek na oko. Ma ich całe mnustwo, różnorako kolorowe, z różnymi ozdobnikami w postaci naszywek. Natan ma tez trochę piegów pod oczami, które stara się zatuszować makijażem. Posiada również kolczyk na języku oraz ma przekłutą wargę - nie zawsze jednak nosi owe ozdóbki.
Zdarza mu się pokolorować paznokcie, głównie tak, dla śmiechu, ale trzeba przyznać, że ozdabia dłonie z entuzjazmem. Jeżeli chodzi o ubiór Natan ubiera się różnie; często pastelowo, często również oczoj****e, a to tylko kwestia jego aktualnego widzimisię. Lubi koszulki, albo raczej bokserki z jakimiś ciekawymi, śmiesznymi lub życiowymi tekstami. Nieodłączna w jego stylu jest obróżka, gównie ta z kolcami, ale ma ich cały zapas tak jak opasek (lubi wszystko to, co słodkie), no i kocha też zakolanówki, ale nie ubiera ich na co dzień, tak poprostu nosi je dla samego siebie. Lubi też rybaczki oraz spodenki, najlepiej takie, które dobrze się dopasowują do jego szałowego stylu (niecodzienne kolory, szelki, dziury, naszywki, jakieś inne pierdółki). Najczęściej nosi na nogach tenisówki lub adidasy, zależnie od aktualnej pogody lub miejscu w którym się znajduje... A, i lubi gorsety. Dużo gorsetów.
Natan bardzo dba o siebie; depiluje całe swoje ciało, dużo czasu poświęca temu by wyglądać świetnie, posiada sporą kolekcje perfum (nie tylko męskich; używa każdych, które mu się żywnie podobają) i z lekkością wydaje pieniądze na różne nieistotne gadżety. Każdą koszulkę w teorii ubrał jeden raz, jest jednak jedna, którą nosi bardzo często; chodzi tu o tą czarną, z wydrukiem głoszącym "Here I am. What are your other 2 wishes?". Często nosi ową koszulkę w komplecie z dżinsowymi, podartymi szortami. Przepada również za lekkimi, aksamitnymi narzutami związywanymi u dołu lub też z boku.
♥Charakter♥
Jest to istny buchający wulkan energii. Charakteryzuje się porywczym, gwałtownym zachowaniem, jego działania bywają wręcz nielogiczne i gorączkowe, a wszystkiemu co robi poświęca niesamowite pokłady pasji; często wpierw działa, a dopiero potem myśli. Natan lubi być w centrum otoczenia, często wręcz domaga się o atencję; ceni sobie towarzystwo, jest bardzo uspołeczniony, szczególnie względem rówieśników; bywa czasem nieśmiały wobec starszych i postawnych ludzi, takich, których każdy respektuje. Chłopak ten jest nieco... Przygłupi, szybko wysuwa błędne wnioski i popada w histerię. Szybko przywiązuje się do ludzi w zaskakująco szybkim tempie, przez co potem bardzo cierpi psychicznie. Jest bardzo emocjonalny, aż za bardzo. Mało wytrwały, kiedy napotka przeszkodę, rezygnuje. Cały czas poszukuje rozrywek dla ciała i duszy oraz przyjemności, nie znosi zasad i nagminnie je łamie.
Chce być użyteczny dla innych, lubi pomagać, ale czyni to z potrzeby bycia docenionym, ponieważ jest nieco egoistyczny. Nie ma potrzeby wpływać na decyzje otoczenia, jest bierny i lubi, gdy ktoś działa za niego. Jedyną rzeczą, na którą zwraca uwagę, jest zaspokojenie własnych potrzeb (szczególnie biologicznych, ponieważ wielu innych nie wykazuje). Lubi łatwe pieniądze, dlatego para się różnymi nieznośnymi robotami (takie proste), które nie wymagają od niego poświęceń.
Taki jest na codzień, a do tego leniwy. Oprócz tego ma ogromny tupet, nie szanuje "tych u góry" albo raczej szanuje (raczej ze strachu), tyle że ciężko mu idzie z okazywaniem tego. Irytujący, nachalny, zwykle samowystarczalny (nikt nie chce mi pomóc, to sam se poradzę, wrócę tu jak będę bossem!!!) i diabelsko uparty. No i pcha wszędzie podteksty, a jak ich nie pcha to i tak znajdzie się ktoś, kto wmówi mu, że jest niewyżytym szczeniakiem. Zadziorny, potrafi się postawić, jest arogancki i ma czelność kłamać w żywe oczy, obraża sie za dosłownie WSZYSTKO.
♥Historia♥
Kim jest? Skąd się wziął? Powinno wystarczyć to, że Natan jest człowiekiem i wziął się z powierzchni. Niestety jednak, nie ukrywajmy - to za mało. Natan nie lubi dzielić się przeszłością dlatego mało kto był godny tego, by ją wysłuchać. Pozwólcie, że pominę te najmniej istotne informacje i dam wam jedynie delikatny zarys tejże historii. Na początek, skąd ten nastolatek się wywodzi? Ano z francusko-polskiej rodziny, bardzo zabiedzonej dzięki kryzysom ojca; otóż rodziciel Natana jest paskudnie uzależniony od napojów alkoholowych. Nie zna on bowiem umiaru i prędzej kupi piwo niż chleb dla rodziny, ba, zrobi to bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Poza tym brak pieniędzy to nie jedyny problem, z którym zmaga się ta "radosna familia". Matka nie robi nic, kompletnie nic, ani w domu ani w pracy... Której nie ma. Ojciec dorabia, ale tak jak wspomniałem, wydaje on pieniądze na piwo. Przez to Natan wraz ze swoim bratem Damianem zamiast się uczyć, musili parać się wieloma robotami, zwykle prostymi tak jak wypielęgnowanie ogródka nauczycielki czy pomalowanie płotu sąsiada. Niestety nie dawało to zysków, dlatego pracowali dniami i nocami tylko po to, by mieć pieniądze na jedzenie.
I... I to powinno wystarczyć "z przeszłości", czyli kim był zanim tu trafił. Skrótem mówiąc, niefajne życie. A jak znalazł się w Podziemiach? Otóż to proste - by oderwać się od tego złego, codziennego życia Natan wariował z kumplem, dokładniej Żyrafą i akurat jeden z nich (teraz nie pamięta który) potknął się, a drugi biegnący za nim nie zdążył wyhamować i razem tu spadli. Właściwie nic nowego, tacy spadający do Podziemia ludzie.
♥Inne fakty♥

♥ Lubi zarówno dziewczyny jak i chłopców (Dude, that's true)
♥ Jest abstynentem (zarówno alkohol jak i papierosy, więc luz)
♥ Nie cierpi wszelkiego robactwa, ze szczególnym podkreśleniem - pająki i osy (wredne paskowane dziadostwa)
♥ Trzeba przyznać, że nie potrafi pływać i boi się nauczyć... Wystarczy niewielka odległość by zaczął krzyczeć jak mała dziewczynka, TAK.
♥ Strasznie łakomy i łasy na podarki, szczególnie na te z wyższej półki (ale słodyczami też nie pogardzi)
♥ Czasem wtrąca do swoich wypowiedzi francuskich zwrotów
♥ Ma TRZY kolczyki (planuje okolczykować sobie również uszy) kolejno: w wardze, na języku i w pempku.
♥ Dla niego WSZYSTKO jest urocze, nieważne z jaką szkaradą/jakim twardzielem będzie mieć styczność.
♥Poziom duszy♥
1.
Nie bij, jestem za słodki by umierać. A jak nie, to będziesz mieć przynajmniej czym posłodzić herbatę!~
♥LOVE♥
0.
Zbyt niewinny. Nadal chcesz tą herbatę?~
♥Umiejętności♥

♥Godna pozazdroszczenia Zwinność♥ to atut Natana, nie jest może silny, ale bardzo refleksyjny oraz zwinny, co często wykorzystuje w walkach, głównie po to by zmęczyć przeciwnika. Oczywiście łączy się to też z niesamowitą zwrotnością Pirata, jednak wybity z równowagi i zdekoncentrowany wolniej reaguje.
- do ofensywy za + do defensywy♥ Natan jest bardzo słaby z ofensywy, szczególnie patrząc po jego statystykach Pokemon - Natan wybieram cię!, jednak idzie to na plus do defensywy.
Def♥♥ Ofens♥ Zwinn♥♥
♥Magia♥
Brak, misiek, brak.
♥Relacje♥
(Skala lubienia to maksymalnie 5 serduszek)
Żyrafa♥♥♥♥♥ Ciężko go nie kochać lub lubić. Bardzo pozytywna osoba, na której wsparcie zawsze może liczyć; Natan lubi się z nim wygłupiać, a Żyrafa lubi go drażnić, co po części jest chamskie, a po części... Urocze. Poza tym, Żyrafa zawsze jest przy nim w ciężkich chwilach, dzięki czemu Natan nie ma prawa czuć się samotny, a do szczęścia niepotrzeba zbyt wiele, wystarczy, że są przyjaciele...
Damian♥♥♥♥♥ The sweetest things are always small~ (160♥)
Damian na chama chce zostać koszykarzem, czego inni nie są w stanie pojąć, w końcu jest za niski. Może i Natan by w niego zwątpił, gdyby nie fakt, że Maleństwo nigdy nie zwątpiło w niego nawet wtedy, kiedy Pirat nie dawał sobie rady... A Damian mimo wzrostu daje sobie radę. No i Damian (tóry jest jego bratem tak nawiasem mówiąc) zawsze go wspiera...
Tyczka♥♥♥♥ Tyczka to jedna z mądrzejszych osób, które Pirat miał przyjemność poznać, albo przynajmniej najmądrzejszy z tych wymienionych. Tyczka sypie dobrymi radami z rękawa, ale czasami za bardzo się wymądrza.
Zwyrol♥♥♥♥ Dobry kumpel, trochę głupi grubasek, któremu Natan na chama zamiast mięsa wpycha do gardła liście... Zabiegi odchudzające nic nie pomagają, ale Zwyrol przynajmniej nie grubieje, o tyle dobrze...
Rodzice - Nienawidzi ich; zniszczyli mu życie, nigdy tak naprawde nie byli blisko niego, nigdy ich nie czuł i tak naprawdę są dla niego obcymi ludźmi, którzy tylko go gnębią. Na szczęście w Podziemiu ma z nimi spokój.
Wsparcie♥♥♥♥ Czasem potrzebny jest ktoś kto otworzy ci oczy, on tego co widać - nie przeoczy.
♥Złoto♥
♥Ekwipunek♥
♥ Telefon
♥ Pierdyliard opasek i obróżek
♥ Cała szafa gorsetów (not really)

♥ Katana


♥Imię/Imiona/Przezwisko♥
Ówdyś zwany Nathanem De La Charpentier, jednak nazwisko to nie schlebiało jego postaci, dlatego też zredukował je do swojego pierwszego imienia, a dokładniej właśnie do "Nathana", chociaż częściej podpisuje się Natan lub nawet Nat. Ci bardziej "kulturalni" zwracają się do niego Nathaniel, a ci złośliwsi posługują się nazwiskiem, które jest dla Natana nieznośne, poprostu... Lepiej, żeby nikt się tak do niego nie zwracał. NIGDY. Znojomi używają też różnych pseudonimów, takich jak na przykład Pirat, który zawdzięcza swojemu nietypowemu wyglądowi; nosi on opaskę na oko, którą noszą no cóż, piraci. Albo bardzo groźne ryby. Inny pseudonim, który często pada to Jogurt (bez komentarza), ewentualnie Tipsiar, co brzmi głupio, wariacko i poprostu nie. Dla bliższych może być również Nataś lub Uci Puci (używane przez Żyrafę, tak)
♥Nazwisko♥
No właśnie, o tym mowa. NAZWISKO. To, które tak bardzo go denerwuje. To nazwisko, którego nie używał nawet na różnych dokumentach. Ale skoro padło pytanie, należy udzielić odpowiedzi niczym... Niczym grzeczny, dobrze wychowany człowiek, który nie ma powodu do wstydu, ba, powinien się tym nazwiskiem szczycić. Więc jakie jest to nazwisko? Ano takie, ...de la Charpentier, pfu pfu.
♥Motto♥

Posłuchaj.
Zanim skrytykujesz,
Poczekaj.
Zanim coś napiszesz,
Pomyśl.
Zanim zrezygnujesz...

Spróbuj.
♥Rasa♥
Ciężko mieć w tym wypadku wątpliwości... Chyba, że uznamy piratów za potwory, a przecież Natan wygląda jak "pirat". Ale nie, to 99% człowiek, na co wskazuje jego wygląd... Możliwe, że nie zachowanie, bo ten 1% to właśnie wszystkie jego nieczystości, które do kupy wzięte brzmią wręcz nieludzko i dziko. Ale trzymajmy się tego, że Natan jest i ma zamiar być człowiekiem.
♥Wiek♥
Na swoim starym paszporcie ma wypisaną datę 14 maja 1999 roku, o ile sam paszport nie jest podrabiany; cóż, Nat wygląda na młodszego, przynajmniej o rok lub nawet 2 lata, ale nie ocenia się książki po okładce, racja? Poza tym ten makijaż też ma swoje tajemnicze umiejętności odmładzania, więc w praktyce Natan może być również starszy... Ale kierując się datami, Nataś ma aktualnie 17 lat.
♥Wygląd♥
Natan jest chłopakiem o drobnej, smukłej posturze, pewnego czasu wyglądał wręcz jak anorektyk, na szczęście ma ten okres za sobą. Mierzy zaledwie 177 centymetrów wzrostu przy wadze 63 kilogramów, jednak jego niski wzrost nie przeszkadza mu w profesjach, którymi się zajmuje, a wręcz idzie mu on na ręke. Pirat zbytnio nie przejmuje się czymś takim jak wyglądać "męsko", toteż żadnej mniejszej czy większej muskulatury nie ma, wystarcza mu jego gibkie ciało, dzięki któremu porusza się zręcznie; mimo tego, że jego sylwetka nie do końca tak wygląda, Nat jest zapalonym sportowcem, a raczej mowa tu o gimnastyce, ewentualnie siatkówce niż jakichkolwiek łamiących kości sportach czy atletykach.
Skoro omówiliśmy jego sylwetkę, może
powinniśmy dokładniej przyjrzeć się jego twarzy? Otóż Natan ma bardzo łagodne rysy twarzy, a także ładny, zarysowany trójkątny kształt twarzy. Jego twarzyczka jest raczej drobna, wręcz za drobna jak na chłopaka czy to w wieku Nat'a czy też nie. Włosy tego młodzika mają niesamowity kruczoczoczarny odcień, a trzy kosmyki spokojnie opadają na jego czoło w nieładzie; poza tym zaczesuje grzywkę na bok, co dodaje mu +50 uroku. Natan jest również dumnym posiadaczem pięknego, błękitnego oka... Właśnie, OKA. Natan nie ma drugiego oka w wyniku choroby, ale to jest nie tak ważne, szczególnie ze względu na to, że to opis jego wyglądu. Tak czy siak Nat nie ma oka, a pusty oczodół; owszem, posiada szklane oko, ale to tylko przeżytek czysto kosmetyczny, nie jest nawet w stanie poruszyć owym szklanym okiem przez co wygląda jakby miał zeza. Z tego powodu Nat korzysta z czegoś co stało się jego wizytówką - z opasek na oko. Ma ich całe mnustwo, różnorako kolorowe, z różnymi ozdobnikami w postaci naszywek. Natan ma tez trochę piegów pod oczami, które stara się zatuszować makijażem. Posiada również kolczyk na języku oraz ma przekłutą wargę - nie zawsze jednak nosi owe ozdóbki.
Zdarza mu się pokolorować paznokcie, głównie tak, dla śmiechu, ale trzeba przyznać, że ozdabia dłonie z entuzjazmem. Jeżeli chodzi o ubiór Natan ubiera się różnie; często pastelowo, często również oczoj****e, a to tylko kwestia jego aktualnego widzimisię. Lubi koszulki, albo raczej bokserki z jakimiś ciekawymi, śmiesznymi lub życiowymi tekstami. Nieodłączna w jego stylu jest obróżka, gównie ta z kolcami, ale ma ich cały zapas tak jak opasek (lubi wszystko to, co słodkie), no i kocha też zakolanówki, ale nie ubiera ich na co dzień, tak poprostu nosi je dla samego siebie. Lubi też rybaczki oraz spodenki, najlepiej takie, które dobrze się dopasowują do jego szałowego stylu (niecodzienne kolory, szelki, dziury, naszywki, jakieś inne pierdółki). Najczęściej nosi na nogach tenisówki lub adidasy, zależnie od aktualnej pogody lub miejscu w którym się znajduje... A, i lubi gorsety. Dużo gorsetów.
Natan bardzo dba o siebie; depiluje całe swoje ciało, dużo czasu poświęca temu by wyglądać świetnie, posiada sporą kolekcje perfum (nie tylko męskich; używa każdych, które mu się żywnie podobają) i z lekkością wydaje pieniądze na różne nieistotne gadżety. Każdą koszulkę w teorii ubrał jeden raz, jest jednak jedna, którą nosi bardzo często; chodzi tu o tą czarną, z wydrukiem głoszącym "Here I am. What are your other 2 wishes?". Często nosi ową koszulkę w komplecie z dżinsowymi, podartymi szortami. Przepada również za lekkimi, aksamitnymi narzutami związywanymi u dołu lub też z boku.
♥Charakter♥
Jest to istny buchający wulkan energii. Charakteryzuje się porywczym, gwałtownym zachowaniem, jego działania bywają wręcz nielogiczne i gorączkowe, a wszystkiemu co robi poświęca niesamowite pokłady pasji; często wpierw działa, a dopiero potem myśli. Natan lubi być w centrum otoczenia, często wręcz domaga się o atencję; ceni sobie towarzystwo, jest bardzo uspołeczniony, szczególnie względem rówieśników; bywa czasem nieśmiały wobec starszych i postawnych ludzi, takich, których każdy respektuje. Chłopak ten jest nieco... Przygłupi, szybko wysuwa błędne wnioski i popada w histerię. Szybko przywiązuje się do ludzi w zaskakująco szybkim tempie, przez co potem bardzo cierpi psychicznie. Jest bardzo emocjonalny, aż za bardzo. Mało wytrwały, kiedy napotka przeszkodę, rezygnuje. Cały czas poszukuje rozrywek dla ciała i duszy oraz przyjemności, nie znosi zasad i nagminnie je łamie.
Chce być użyteczny dla innych, lubi pomagać, ale czyni to z potrzeby bycia docenionym, ponieważ jest nieco egoistyczny. Nie ma potrzeby wpływać na decyzje otoczenia, jest bierny i lubi, gdy ktoś działa za niego. Jedyną rzeczą, na którą zwraca uwagę, jest zaspokojenie własnych potrzeb (szczególnie biologicznych, ponieważ wielu innych nie wykazuje). Lubi łatwe pieniądze, dlatego para się różnymi nieznośnymi robotami (takie proste), które nie wymagają od niego poświęceń.
Taki jest na codzień, a do tego leniwy. Oprócz tego ma ogromny tupet, nie szanuje "tych u góry" albo raczej szanuje (raczej ze strachu), tyle że ciężko mu idzie z okazywaniem tego. Irytujący, nachalny, zwykle samowystarczalny (nikt nie chce mi pomóc, to sam se poradzę, wrócę tu jak będę bossem!!!) i diabelsko uparty. No i pcha wszędzie podteksty, a jak ich nie pcha to i tak znajdzie się ktoś, kto wmówi mu, że jest niewyżytym szczeniakiem. Zadziorny, potrafi się postawić, jest arogancki i ma czelność kłamać w żywe oczy, obraża sie za dosłownie WSZYSTKO.
♥Historia♥
Kim jest? Skąd się wziął? Powinno wystarczyć to, że Natan jest człowiekiem i wziął się z powierzchni. Niestety jednak, nie ukrywajmy - to za mało. Natan nie lubi dzielić się przeszłością dlatego mało kto był godny tego, by ją wysłuchać. Pozwólcie, że pominę te najmniej istotne informacje i dam wam jedynie delikatny zarys tejże historii. Na początek, skąd ten nastolatek się wywodzi? Ano z francusko-polskiej rodziny, bardzo zabiedzonej dzięki kryzysom ojca; otóż rodziciel Natana jest paskudnie uzależniony od napojów alkoholowych. Nie zna on bowiem umiaru i prędzej kupi piwo niż chleb dla rodziny, ba, zrobi to bez najmniejszych wyrzutów sumienia. Poza tym brak pieniędzy to nie jedyny problem, z którym zmaga się ta "radosna familia". Matka nie robi nic, kompletnie nic, ani w domu ani w pracy... Której nie ma. Ojciec dorabia, ale tak jak wspomniałem, wydaje on pieniądze na piwo. Przez to Natan wraz ze swoim bratem Damianem zamiast się uczyć, musili parać się wieloma robotami, zwykle prostymi tak jak wypielęgnowanie ogródka nauczycielki czy pomalowanie płotu sąsiada. Niestety nie dawało to zysków, dlatego pracowali dniami i nocami tylko po to, by mieć pieniądze na jedzenie.
I... I to powinno wystarczyć "z przeszłości", czyli kim był zanim tu trafił. Skrótem mówiąc, niefajne życie. A jak znalazł się w Podziemiach? Otóż to proste - by oderwać się od tego złego, codziennego życia Natan wariował z kumplem, dokładniej Żyrafą i akurat jeden z nich (teraz nie pamięta który) potknął się, a drugi biegnący za nim nie zdążył wyhamować i razem tu spadli. Właściwie nic nowego, tacy spadający do Podziemia ludzie.
♥Inne fakty♥

♥ Lubi zarówno dziewczyny jak i chłopców (Dude, that's true)
♥ Jest abstynentem (zarówno alkohol jak i papierosy, więc luz)
♥ Nie cierpi wszelkiego robactwa, ze szczególnym podkreśleniem - pająki i osy (wredne paskowane dziadostwa)
♥ Trzeba przyznać, że nie potrafi pływać i boi się nauczyć... Wystarczy niewielka odległość by zaczął krzyczeć jak mała dziewczynka, TAK.
♥ Strasznie łakomy i łasy na podarki, szczególnie na te z wyższej półki (ale słodyczami też nie pogardzi)
♥ Czasem wtrąca do swoich wypowiedzi francuskich zwrotów
♥ Ma TRZY kolczyki (planuje okolczykować sobie również uszy) kolejno: w wardze, na języku i w pempku.
♥ Dla niego WSZYSTKO jest urocze, nieważne z jaką szkaradą/jakim twardzielem będzie mieć styczność.
♥Poziom duszy♥
1.
Nie bij, jestem za słodki by umierać. A jak nie, to będziesz mieć przynajmniej czym posłodzić herbatę!~
♥LOVE♥
0.
Zbyt niewinny. Nadal chcesz tą herbatę?~
♥Umiejętności♥

♥Godna pozazdroszczenia Zwinność♥ to atut Natana, nie jest może silny, ale bardzo refleksyjny oraz zwinny, co często wykorzystuje w walkach, głównie po to by zmęczyć przeciwnika. Oczywiście łączy się to też z niesamowitą zwrotnością Pirata, jednak wybity z równowagi i zdekoncentrowany wolniej reaguje.
- do ofensywy za + do defensywy♥ Natan jest bardzo słaby z ofensywy, szczególnie patrząc po jego statystykach Pokemon - Natan wybieram cię!, jednak idzie to na plus do defensywy.
Def♥♥ Ofens♥ Zwinn♥♥
♥Magia♥
Brak, misiek, brak.
♥Relacje♥
(Skala lubienia to maksymalnie 5 serduszek)
Żyrafa♥♥♥♥♥ Ciężko go nie kochać lub lubić. Bardzo pozytywna osoba, na której wsparcie zawsze może liczyć; Natan lubi się z nim wygłupiać, a Żyrafa lubi go drażnić, co po części jest chamskie, a po części... Urocze. Poza tym, Żyrafa zawsze jest przy nim w ciężkich chwilach, dzięki czemu Natan nie ma prawa czuć się samotny, a do szczęścia niepotrzeba zbyt wiele, wystarczy, że są przyjaciele...
Damian♥♥♥♥♥ The sweetest things are always small~ (160♥)
Damian na chama chce zostać koszykarzem, czego inni nie są w stanie pojąć, w końcu jest za niski. Może i Natan by w niego zwątpił, gdyby nie fakt, że Maleństwo nigdy nie zwątpiło w niego nawet wtedy, kiedy Pirat nie dawał sobie rady... A Damian mimo wzrostu daje sobie radę. No i Damian (tóry jest jego bratem tak nawiasem mówiąc) zawsze go wspiera...
Tyczka♥♥♥♥ Tyczka to jedna z mądrzejszych osób, które Pirat miał przyjemność poznać, albo przynajmniej najmądrzejszy z tych wymienionych. Tyczka sypie dobrymi radami z rękawa, ale czasami za bardzo się wymądrza.
Zwyrol♥♥♥♥ Dobry kumpel, trochę głupi grubasek, któremu Natan na chama zamiast mięsa wpycha do gardła liście... Zabiegi odchudzające nic nie pomagają, ale Zwyrol przynajmniej nie grubieje, o tyle dobrze...
Rodzice - Nienawidzi ich; zniszczyli mu życie, nigdy tak naprawde nie byli blisko niego, nigdy ich nie czuł i tak naprawdę są dla niego obcymi ludźmi, którzy tylko go gnębią. Na szczęście w Podziemiu ma z nimi spokój.
Wsparcie♥♥♥♥ Czasem potrzebny jest ktoś kto otworzy ci oczy, on tego co widać - nie przeoczy.
♥Złoto♥
♥Ekwipunek♥
♥ Telefon
♥ Pierdyliard opasek i obróżek
♥ Cała szafa gorsetów (not really)

♥ Katana


Nathan Charpentier


Nathan Charpentier

So take me as I am
This may mean you'll have to be a stronger man
Rest assured that when I start to make you nervous
And I'm going to extremes
Tomorrow I will change and today won't mean a thing

_________________
Uważaj, bo mogę ugryźć.


••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••




Ostatnio zmieniony przez Ahio dnia Czw Cze 30, 2016 2:57 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahio
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 107
Join date : 27/12/2015

PisanieTemat: Re: Ahiowe gryzmalki   Sro Cze 29, 2016 4:12 pm

Na początek kilka moich ostatnich rysunków...



Przedstawienie ilustrowane mojej rasy (która ma długi opis btw ale dużo tam +18 rzeczy soooo)

Tyczka i Maleństwo (mój ave braciszek Damian) Boze kocham ich kc

Trenuje profil postaci!!!

Robie ogolnie duzo designow postaci a tu taki maly przyklad designu mojej rasy (z mojego base'a)

zakończe to tylko headshotrm mojego brata bo jestem z niego dumny mocno
A tu moje kp na później lub nigdy (whatever)
Spoiler:
 

_________________
Uważaj, bo mogę ugryźć.


••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••••


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ahiowe gryzmalki   

Powrót do góry Go down
 
Ahiowe gryzmalki
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu-
Skocz do: