IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pola szepczących kwiatów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Reinalynn
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 40
LOVE : 1
Liczba postów : 173
Join date : 04/01/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pon Mar 28, 2016 3:44 pm

Znów przechyliła głowę, jak pies. Głupi nawyk. Kwiatek wydawał się wręcz przerażony, trząsł się i jąkał. Cholera, to już druga osoba, którą dzisiaj przestraszyła. Czyżby przerośnięte gryzonie z piórkami lubiące sobie powrzeszczeć na niewinne osoby rzeczywiście były takie przerażające?!
Mimo wszystko była niemalże pewna, że mówi prawdę. Może i brzmiała nerwowo, lecz jednocześnie wiarygodnie. Zresztą, nawet jeśli by i nawet kłamała, to Rei i tak z łatwością mogła ją przekonać do milczenia, skoro już tak się jej bała.
- Powiedzmy, że ci wierzę - mruknęła, mrużąc czarne oczy. - Ale... Jakby co, to nie widziałaś tu żadnego człowieka, jasne?!
No dobra, nie zabrzmiało to zbyt przekonująco, ale miejmy nadzieję, że wystarczy. I że nie wypapla Undyne, czy komuś takiemu o Cyśce. Nie chcę, żeby mała wpadła w kłopoty przeze mnie. I tak już ma konkretnie przerąbane. Ugh... Niech tylko nie zacznie teraz wypytywać, o jakiego człowieka chodzi! Proszę! Bo mnie trafi jasny szlag!
Rozejrzała się krótko, po czym odeszła kawałek dalej i przysiadła na jakimś kamieniu, opierając łokcie na kolanach, a głowę na dłoniach. Ogon poruszał się nieustannie, uparcie skrobała o coś pazurem u nogi, a oczy wodziły przez chwilę dookoła, aż wreszcie znów natknęły się na przerażony kwiatek.
- Zaraz, zaraz... Chcesz mi może powiedzieć, że wszystkie te kwiatki w Wodospadach w rzeczywistości nie są zwykłymi roślinami, a normalnymi, myślącymi potworami...? - wypaliła po chwili, unosząc głowę i rozglądając się dookoła. Poczuła się nieswojo. Jeżeli to prawda to równie dobrze mogłaby rozmawiać z Marcelinką w zatłoczonym centrum Snowdin. Cudownie.
Ale z drugiej strony, daje to dostęp do ciekawych informacji, jeżeli ma się z takimi dobre stosunki...
Stoją tutaj całymi dniami i nikt na nie nie zwraca uwagi, no bo myślą, że to kwiatki. Nietrudno im więc coś podsłuchać. W sumie gdybym ja była kwiatkiem, robiłabym to choćby i z nudów. Może... Może któryś wie coś o Akke?! Albo chociażby coś, co mogłoby mi pomóc ustalić, co się z nią stało...?
Widać wiewiórka na dobre wróciła do zabawy w małego detektywa. I nawet jej się to podobało.

_________________
Prowadzone sesje:
1. Świetlista jaskinia ; 2. Leśne dróżki ; 3. Ukryta samotna ławeczka ; 4.Północna część lasów Snowdin ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Echo Flower
Przybysz
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 7
Join date : 20/03/2016
Skąd : Waterfall

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pon Mar 28, 2016 4:53 pm

Echo zaczęła się uspokajać. Teraz, jak się tak uważnie przyjrzała nieznajomej to stwierdziła, że wygląda nawet... Uroczo. I fajnie. Aż trochę jej zazdrościła. Może i Echo jest dziwna ale nic już tego nie zmieni. Zawsze przestawała się bać kiedy tego typu sytuacje przestawały się "rozkręcać". A w tym momencie nieznajoma ewidentnie przestała ją zastraszać. Echo miała nadzieję, że może zostanie jej pierwszą przyjaciółką... Ale wiadomo, że życie nie jest tak kolorowe. W końcu czemu niby ktoś nieznajomy ma się z nią tak nagle zaprzyjaźnić? Na słowa potwarzycy pochyliła lekko głowę.
  -   Człowieka...?   -   Zapytała zamyślona bardziej samą siebie niż nieznajomą.
Czyli był tu jakiś człowiek? Nie widziała żadnego od bardzo dawna... No, ale nie drążyła tematu. Nie chciała zdenerwować potencjalnej przyszłej znajomej więc pokiwała tylko twierdząco głową. Po tym zadała kolejne pytanie i Echo automatycznie posmutniała choć nie było tego widać.
  -   Tak... Ale dziś nie różnią się niczym od innych roślin. Wszyscy przez zapamiętywanie wypowiedzi i życzeń pozostałych zaczynali zatracać samych siebie. Stracili świadomość. Żyją ale jedyne co mogą robić to słuchać i szeptać to co usłyszeli. Tylko mi udało się wytrzymać. Na bardzo długo zapadłam w sen i obudziłam się dopiero niedawno.   -   Wyjaśniła pokrótce.
Mimo tego co powiedział i tak miała nadzieję, że ostał się jeszcze ktoś poza nią. To naprawdę nie było fajne, zostać jedynym "ocalałym".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://undermix-opowiadania.blogspot.com/
Reinalynn
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 40
LOVE : 1
Liczba postów : 173
Join date : 04/01/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sro Mar 30, 2016 11:00 am

Pytanie roślinki całkowicie zignorowała. No tak, oczywiście musiała się zainteresować. Niemniej, brzmiała jakby była zaskoczona, więc raczej nie zauważyła dzieciaka... No, chyba, że była doskonałą aktorką i udało jej się wiewiórkę oszukać. Chociaż w to w sumie nie wierzyła. Kwiatek nie wydawał jej się najlepszym materiałem na oszusta.
Słysząc jej wyjaśnienia, również widocznie posmutniała, co od razu odbiło się na jej pysku. Jakoś nigdy nie była zbyt dobra w ukrywaniu emocji. Wręcz przeciwnie, wszystkie zmiany nastroju były u niej od razu idealnie widoczne. I ona chce się tu bawić w śledztwo...
Westchnęła ciężko, patrząc na roślinkę z niejakim współczuciem. Ech, te jej zmiany nastroju. Poruszyła przy tym ogonem i nieco zmieniła pozycję, bo przecież siedzenie nieruchomo jest dla niej za trudne.
- Przykro mi... - mruknęła cicho. - Wiem, jak to jest stracić kogoś bliskiego...
Ugh, nie. Nie, nie, nie. Nie rozklejaj się tutaj durny futrzaku, jesteś tu w konkretnym celu. Znaczy... No dobra, nie przyszłaś tu w konkretnym celu, ale teraz już masz jakiś plan, pamiętasz?! No. Opanuj się.
W taki oto sposób zbesztawszy się w myślach wyprostowała się i zamrugała kilkukrotnie, starając się odgonić ponure wspomnienia od siebie i skupić na celu. A jaki teraz był jej cel? To proste. Zdobyć zaufanie tego kwiatuszka i wypytać go o wszystko, co wie. Ewentualnie namówić, żeby w wolnym czasie przysłuchiwała się uważniej, czy nikt nie wspomina tu imienia jej opiekunki albo rozglądała się za biało - złocistą niedźwiedziowatą.

Nie uzyskawszy odpowiedzi gryzoń w końcu stracił cierpliwość. Machnąwszy zamaszyście Reina podniosła się z miejsca i odmaszerowała w sobie tylko znanym kierunku.

/zt.

_________________
Prowadzone sesje:
1. Świetlista jaskinia ; 2. Leśne dróżki ; 3. Ukryta samotna ławeczka ; 4.Północna część lasów Snowdin ; 5.


Ostatnio zmieniony przez Reinalynn dnia Pon Maj 30, 2016 11:02 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Nie Maj 29, 2016 10:15 pm

Kontynuując swoją przechadzkę przez Podziemie musiałam w końcu trafić tutaj! Jakby inaczej! To miejsce.. Było piękne. Pełne kwiatów, których nigdy nie widziałam. Wszystkie wyglądały jednakowo, ale każde coś powtarzało.. Słowa konwersacji czy monologów, które ktoś tutaj kiedyś prowadził. Powtarzane w kółko i w kółko nadawały temu miejscu ciekawego wyrazu.
Stawiałam stopy ostrożnie, żeby na żadnego nie nadepnąć, a Cuprum siedział sobie na mojej głowie obawiając się co mu zrobię, jeśli podpaliłby przynajmniej jednego z nich. Oj tak.. Miał się czego bać. Nie można niszczyć rzeczy tak pięknych jak te.
- Cuprum.. Podoba ci się tutaj? - spytałam, a on odpowiedział swoim piskliwym głosikiem przytakując i machając głową. - Wiedziałam, że się ze mną zgodzisz.. Hmhm. - zaśmiałam się, rozglądając dokoła, a kilka kwiatów zaczęło powtarzać nasze słowa. To dosyć dziwne, słyszeć siebie, chociaż nic się aktualnie nie mówi.
Ciekawe, czy ktoś tutaj przyjdzie?

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pon Maj 30, 2016 5:06 pm

Przybyłem na pole szepczących kwiatów. Było takie jak je zapamiętałem. Bardzo piękne. Nie zauważyłem nikogo w tym miejscu. Najprawdopodobniej dlatego, bo podziwiałem widoki. Po krótkiej chwili wyjąłem swój telefon z kieszeni i zrobił temu wszystkiemu zdjęcie. Po tym stanąłem w miejscu i zacząłem nasłuchiwać. Myślałem że może usłyszę coś ciekawego od którejś z tutejszych roślin.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pon Maj 30, 2016 7:30 pm

Nie widziałam nikogo niebezpiecznego. Nie widziałam też żadnej niebezpiecznej rzeczy. Wszystko przez to, że zbytnio przywiązywałam uwagę do roślinności. Te kwiaty bardzo mnie zaintrygowały, ale cóż mogłam poradzić. Nigdzie indziej takich nie ma! Nawet na powierzchni nie widziałam czegoś takiego! Tamtejsze kwiaty po prostu pachniały, a te zamiast tego wszędzie rozsiewają słowa.
Cuprum jednak okazał się być jak zawsze o wiele lepszym obserwatorem, niż ja. Szybko dostrzegł kogoś, kto zjawił się na polania, a z jego reakcji łatwo wywnioskowałam, że w jego mniemaniu nie był to ktoś miły. Obejrzałam się, i zobaczyłam. Człowiek. Kolejny, parszywy człowiek! Jak śmią chodzić tak sobie po Podziemiu! Miał szczęście, że to nie Undyne się do niego dobrała. Ale, ognisty temperament mojego pupilka był chyba dla niego gorszym wyjściem.
Żywiołak zerwał się z mojej głowy, rozpalając płomienie i nie zważając na to, czy coś podpali. Ruszył w kierunku człowieka, nie czekając nawet na wyjaśnienia. Chciał zaatakować od razu. Przypalić to jego nędzne ciałko wypełnione determinacją. Piszczał tak przeraźliwie, że jedynie ostrzegł przeciwnika, co było wielkim błędem.
- Stój. - warknęłam w jego kierunku. Szkielecik ledwo zatrzymał się przed twarzą tego człowieka, a płomienie ledwo powstrzymywały się od zajęcia jego ubrań.
- Co człowiek tutaj robi. - spytałam, idąc w jego kierunku i chwytając topór w dłonie. Jeśli uda mi się uderzyć z zaskoczenia.. Pewnie przetnę go w pół! Hahaha!
Kwiaty dokoła ciągle powtarzały moje słowa, jak jakieś dusze potworów pragnące wyjaśnień. Ciekawa atmosfera.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pon Maj 30, 2016 7:42 pm

Jakiś ognisty stwór zatrzymał się tuż przed moją twarzą. To definitywnie nie jest dobry znak. Instynktownie wykonałem szybki krok w tył przewracając się przez to. Po chwili usłyszałem jakiś głos. Najwyraźniej to coś co dosłownie chwilę temu zbliżyło się do mnie nie było same. Dobyłem mojej patelni. Co prawda spalanie jej prawdopodobnie nie byłoby zbyt wielkim problem dla tego ognistego potwora, ale to zawsze jakaś broń. W temacie broni: zauważyłem że postacią która wcześniej powstrzymała tamtego stwora od spalenia mnie żywcem był szkielet z jakimś toporem. Zrobiłem jedyną rzecz jaką mogłem teraz zrobić: wstałem z ziemi i zacząłem biec przed siebie tak szybko jak mogłem by jak najszybciej oddalić się od obydwu potworów które najprawdopodobniej chciały mnie zabić.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pon Maj 30, 2016 7:51 pm

Patelnia? To oznacza, że miał broń. A to oznacza, że nie miał dobrych zamiarów. Nawet jeśli ta broń miała służyć samoobronie, to nie miał po co jej mieć. Podziemie jest spokojne, ale jeśli ktoś taki ma broń - nie może być spokojne. Z resztą, taki nędzny człowiek nie może mieć szans z Cuprumem! On nie są odporni na ogień! Ta jego patelnia obróci się w proch przy spotkaniu z jego płomieniami.
Leżał na ziemi. Całkiem bezbronny. W sam raz na wyciągnięcie topora. Zamachnęłam się, chciałam go załatwić. Ktoś taki jak on nie ma prawa żyć. Jednak kiedy ostrze miało przeciąć go w pół - uciekł! Uciekł sobie jak zwyczajny tchórz.
- Goń go! - krzyknęłam, a szkielecik zerwał się i poleciał w kierunku tego patelniarza. Prześcignął go z łatwością, tak jak się spodziewałam! Zwiększył swoje płomienie by go wystraszyć, a ja spokojnie podążałam za nimi.
- Powtórzę.. Co człowiek taki jak ty, robi w Podziemiu i to jeszcze w jednym kawałku. - byłam wściekła. Cała radość zniknęła od tak! Dlaczego ten cudny dzień musiał zostać zniszczony?
Cuprum warczał i wydawał z siebie dziwne odgłosy.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pon Maj 30, 2016 8:08 pm

- J-j-ja j-jestem t-tu p-przez p-przypadek i n-n-niem z-zły z-zamiarów. - wyjąkałem po chwili kładąc powoli swoją patelnię na ziemi. Zrobiło się źle. Gdybym nie podniósł się tak szybko z ziemi prawdopodobnie bym nie żył. Miałem nadzieje że ten szkielet odpuści mi i nie zabije mnie. Przygotowałem się do zrobienia szybkiego w razie gdyby któryś z potworów postanowił mnie zaatakować. Nie miałem szans w walce z nimi. Jedyne co mi zostało do przekonać ich do zaprzestania walki.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pon Maj 30, 2016 9:43 pm

- Nie miałeś złych zamiarów? - powtórzyłam oburzona. Wybuchnęłam śmiechem jak małe dziecko, któremu własnie ktoś opowiedział dowcip, zginając się w pół i dając chwilową okazję na zerknięcie w dziurę w mojej głowie. Czy on właśnie żartował? Próbował mnie ogłupić? Niewinny? Bezbronny? Bez złych intencji? Za kogo on się uważa?
- Haha! Żałosne! - wykrzyknęłam roześmianym głosem, poważniejąc w końcu i podstawiając topór pod jego głowę. - Myślisz, że mnie tym omamisz? Chcesz mi tylko wmówić, że jesteś miły, a kiedy się odwrócę wbijesz mi nóż w plecy. Kręgosłup.. Ghy.. Nieważne! - Cuprum patrzył na zmianę to na mnie, to na tego człowieka. Dawno nie widział mnie tak wkurzonej i poważnej, nie dziwię mu się, że był taki zdziwiony, ale równie mocno jak ja chciał pozbawić tego człowieka życia. Nie miał prawa tu być. Podziemie było dla potworów. To tylko intruz, który chce zakłócić spokój.
- Powiedz, ile bezbronnych stworów oszukałeś w ten sposób, hę? - mówiłam ciągle tym samym, wkurzonym tonem. Ale moja ręka drżała. Chociaż zaciskałam ją mocno na trzonku, drżała. Musiałam wspomóc się drugą, by nie wyglądało na to, że mam jakieś chwile słabości. Nie. Chciałam go zabić. Chciałam się go stąd pozbyć. Tacy jak on.. Nie widzieli problemu w zabiciu Cupruma czy mojego ojca. Dlatego ja też nie widzę problemu w tym, żeby zabić jego.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HTem
Bywalec
avatar

HP : 80
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 79
Join date : 26/05/2016
Age : 17
Skąd : Centrum

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pon Maj 30, 2016 11:01 pm

Wkradam się Huehue :V
Mieszające się echa, od dawna zniekształcone głosy, najróżniejsze dźwięki, a poza tym zwykła cisza. Taka atmosfera nie pasuje wszystkim, dlatego nie zawsze coś się tu dzieje, wielu czuje się niepewnie na polach tych szepczących kwiatów. Nagle niektore z tych ciekawych roślin zaczęło wydawać nowe dźwięki.
Ich źrodłem był mały Tem, szybko dreptający miedzy nimi bez celu. Chciała zobaczyć co kwity mają nowego do powiedzenia, a po drodze, aby nie tracić dzisiejszego dobrego humoru, nuciła sobie cicho muzykę, którą usłyszała niedawno przy pewnym pomniku z kamienia. Miedzy jego rece była wetkniętą parasolka, więc był ciagl suchy mimo lejących się z góry kropel wody, a dzięki temu stara pozytywka ukryta w pomniku grała. Melodia była prosta i bardzo ładna, dlatego utknęła w głowie HelokTema.
- Macie dzisiaj co do powiedzenia?- spytała, zatrzymując się przy jednej z wielu grup tych kwiatów. Odpowiedziało jej tylko echo własnych słów. Ale nagle usłyszała z daleka inne głosy i echa. Nie usłyszała pojedynczych słów, więc zaciekawiona poszła w tamtą stronę, tyle że tym razem ciszej.

_________________
Listen and hear the song the birds are singing
Sit down a while and watch the flowers blooming
A plesant breeze flows by, leaving a trail of dust

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Wto Maj 31, 2016 6:41 pm

Zdziwiony spojrzałem na szkieleta. - Nigdy nie zabiłem nikogo i nie zamierzam tego zrobić... - powiedziałem powoli, nadal trochę przestraszony. Mając nadzieje że potwór zrozumie że nie jestem złą osobą. Stałem bezruchu czekając na to co zrobi. Nie miałem nic innego do zrobienia. Ten oginsty stwór był szybszy ode mnie. Nie mógłbym przed nim uciec. Pozostało mi tylko nakłonić jego panią do odstąpienia od walki.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sro Cze 01, 2016 4:39 pm

- Nie zabiłeś..? - wypowiedziałam te słowa jakby z ulgą, ale nadal było w tym trochę powątpiewania. Jak nigdy chciałam usłyszeć te słowa. Że nic nie zrobił, był niewinny. Wtedy też coś do mnie dotarło. Nie mogę go zabić od tak. Nie mogę tego zrobić, nawet jeśli jest człowiekiem. Tak długo jak nie otrzymałam na niego donosu, nie mogę zmienić go w proch.. Czy cokolwiek innego co dzieje się z ludźmi gdy giną. Zabrałam topór z pod jego głowy, jednak Cuprum w dalszym ciągu bacznie obserwował.
- Więc twierdzisz, że nie zabiłeś. Jak chcesz to udowodnić? Słodkie oczka? Zarzekanie się? Słucham. - wciąż patrzyłam na niego z podejrzeniem. Nie potrafiłam dopuścić do siebie czegoś takiego jak "niewinny człowiek", te dwa pojęcia nie mogły ze sobą istnieć.
Oparłam topór o ziemię i użyłam jego trzonka jak podpórki, gapiąc się na tego człowieka, oczekując prawdy.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HTem
Bywalec
avatar

HP : 80
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 79
Join date : 26/05/2016
Age : 17
Skąd : Centrum

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sro Cze 01, 2016 7:26 pm

Temmie szybko truchtał, aż w końcu dotarł do małej polany wez kwiatów szeptajacych niezrozumiałe słowa. Lekko wyjrzała ze swojej kryjówki, aby tylko dostrzegł jakiegos szkieleta i...
...
Moment...
Czy to człowiek?
W małym ciałku Heloka zebrała się niezwykła ekscytacja, tak było jej duzo, że zaczela lekko wibrować. Ale przecież Temy mają to do siebie. Bez zastanowienia się wyskoczyła i popędziła w ich kierunku. Z trudem wyhamowała, bo jej tylna łapka zaplątała się w sweterku, jednak zdołała się znaleść między szkieletem a człowiekiem.
-UAUAUAUAH! Ludź!- zapiszczala w biegu, a kiedy tylko się zatrzymała niemal od razu oparła się przednimi łapami o nogi "ludzia" (XDD). Merdały radośnie krótkim ogonkiem, obydwie pary uszu sterczały.
- Jaki słodki!- pisnęła znowu, tyle że nie był to strasznie głośny pisk, bardziej podobny do skomlenia szczeniaka. Oczywiście zaraz zeszła z Alexa, ale za to zaczęła truchtać raz w okół niego, raz w okół Jellyki. Nie zdawała sobie sprawy z powagi sytuacji, w którą się wtrąciła.

_________________
Listen and hear the song the birds are singing
Sit down a while and watch the flowers blooming
A plesant breeze flows by, leaving a trail of dust

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sro Cze 01, 2016 7:46 pm

Byłem w kropce. Nie wiedziałem co powiedzieć. Nie miałem żadnych dowodów na to że nikogo nie skrzywdziłem. - Ja... Nie mam żadnych dowodów, ale... - zamyśliłem się. Musiałem teraz bardzo uważać na słowa. Nie mogłem zabrzmieć jak ktoś kto jest winny, a próbuje wmówić innym że jest inaczej. Westchnąłem. I próbowałem skupić się, by wymyśleć coś co pomoże mi się wydostać z tej niezbyt pozytywnej sytuacji. No, ale trudno zebrać myśli gdy jakiś Temmie biegnie do ciebie i piszczy. Zdziwiłem się, ale po chwili znów spróbowałem wpaść na jakikolwiek pomysł. Nie mogłem na nic wpaść, więc zacząłem czekać na rozwój wydarzeń.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sob Cze 04, 2016 3:37 pm

Ten człowiek coraz bardziej się pogrążał! Nie miał dowodów? Jaka szkoda.. Nikt nie będzie za nim płakać! Na pewno nie ja! Na pewno nie Cuprum! Kto w końcu miałby płakać za człowiekiem? W sumie.. Jest jedna osoba. Królowa. Ale, teraz jej tutaj nie było! Jeśli się o niczym nie dowie nie dostanę po łbie za to, że zabiję człowieka!
- Aleeeeee? - spytałam znudzona, moja cierpliwość się powoli kończyła. No, może trochę szybciej niż powoli.
Oczywiście wszystko musiało się zmienić. Co ta.. TEMMIE?! CO ONA TU ROBI?! Nie powinno jej tu być! Nie przy człowieku! Jeszcze jej się coś stanie z samego powodu, że go dotyka! Licho wie czy ci ludzie nie potrafią zabijać samym dotykiem!
- Ej, odsuń się od niego! Jest niebezpieczny! Żaden słodki!

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HTem
Bywalec
avatar

HP : 80
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 79
Join date : 26/05/2016
Age : 17
Skąd : Centrum

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sob Cze 04, 2016 10:24 pm

Tem stanął w miejscu miedzy dwiema postaciami. Spojrzała lekko zaskoczona na Jellyke, jakby niedowierzając jej słowom.
- Ludź? Niebezpieczny? Co bredzi! Człowieki są słodkie!- uśmiechając się podtruchtała do Alexa, po czym usiadła obok niego na wyciagnięcie łapy.
- Niech patrzy!- powiedziała i nagle dotknęła łapką nogi chłopaka i zaczela głaskać. (Uwaga! Ludzie są alergiczni na sierść Temmie!)
Z usmiechem spojrzała znowu na szkieleta, zadowolona z siebiex

_________________
Listen and hear the song the birds are singing
Sit down a while and watch the flowers blooming
A plesant breeze flows by, leaving a trail of dust

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Nie Cze 12, 2016 3:02 pm

/HTem, nie wszyscy ludzie są uczuleni na sierść Temmie :V

- Nie jestem niebezpieczny. - wyszeptałem szybko szukając jakiś dowód na moją niewinność. Gdy Temmie zaczął mnie głaskać zdziwiłem się. Po co w ogóle to robił? - Nie mam żadnych dowód, więc... to już chyba mój koniec. - powiedziałem z przerażeniem w głosie po czym zamknąłem oczy czekając na to co zrobi szkielet. Spali mnie żywcem za pomocą swojego zwierzaczka? Utnie mi łeb tym toporem który trzyma? A może będzie chciał mi zafundować wolną i bolesną śmierć? Cokolwiek to by nie było bałem się ogromnie.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Nie Cze 12, 2016 3:18 pm

- Lepiej go nie dotykaj. - mruknęłam niezbyt zadowolona z całej tej sytuacji. Ten człowiek wciąż starał się wszystkim wmówić, że jest niewinny nie jest niebezpieczny.. Ph.. Bzdura! Każdy człowiek taki był! Nie ma prawa tutaj żyć, Podziemie jest domem tylko dla potworów! Nie dla kogoś takiego jak on! Może mówić co chce, mnie nie omami.
- To człowiek. Będzie cały czas mówił, że jest niewiniątkiem, a gdy się odwrócisz, przywali ci tą patelnią w łeb. Oni nie znają litości. - zamachnęłam się, ale nie po to by przeciąć go w pół, to byłoby bardzo ciekawe... Ale tylko po to by wbić topór w ziemię. Zbliżyłam się do tego człowieka, schyliłam i złapałam za te jego ubranko i nawet z łatwością udało mi się go podnieść! To przecież tylko dziecko.. Ale cóż! To jedynie ułatwia mi sprawę. Cuprum w międzyczasie odsunął Temmie, coby przypadkiem nie oberwał, gdyby ten intruz zaczął się miotać i wymachiwać patelnią.
- Wiesz co.. Ja cie nie zabiję. Ale za to znam kogoś, kto zrobi to z większą chęcią. Undyne pewnie bardzo się ucieszy. - uśmiechnęłam się pod nosem, trzymając go pod pachą jak jakąś torbę, a w wolną rękę chwyciłam topór.
- Cuprum, idziemy. - mruknęłam ruszając z miejsca. Mam nadzieję, że ten Temmie nie będzie chciał iść za nami. Żywiołak chyba jednak za bardzo nie chciał jeszcze opuszczać tego miejsca. Gapił się na Temmie z zaciekawieniem.
- Cuprum? Co jest? T-ty chyba nie chcesz mi powiedzieć, że ten Temmie cie interesuje... - cholera.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HTem
Bywalec
avatar

HP : 80
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 79
Join date : 26/05/2016
Age : 17
Skąd : Centrum

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pon Cze 13, 2016 10:24 pm

Chwilę stała przy człowieku, merdając ogonem, ale kiedy Jellyka rzuciła toporem podskoczyła. Cóż, co poradzi na to, że się przestraszyła?!
- Niech nie straszy!- powiedziała do kościotrupa, po czym podeszła do broni i zaczęła ją obwąchować. Topory są śmieszne, AW też i straszne, zwłaszcza takie duże i z dwoma ostrymi końcami. Ale raz tem widział taki z jakby młotem po drugiej stronie. Zama mysl o tym powodowała dreszcze. Brrrrrrrr. Oberwać czymś takim w głowę nie może byc fajne.
Na dźwięk imienia kapitana straży Tem zastrzygł uszami.
- Undyne? Nie dobrze brać to niej ludzia- powiedziała bardziej do siebie. Słyszała o tej osobie, ale jeszcze nie widziała. Bardzo chciała ją poznać, może jest miłą osobą... (XDDDD Temie nic nie wiesz o życiu).
Chciała ruszyć za człowiekiem i Jellyką, ale zatrzymała się, kiedy dziwne stworzenie nagle zaczęło się na nią gapić. Przekrzywiło łebek.
- Co ty?- zapytała się, podchodząc bliżej. Poruszała się zaskakująco ostrożnie, ale to bardziej aby Cuprum nie spłoszyć. Ale jej ogon merdał, co niezwykle zabawnie wyglądało.

_________________
Listen and hear the song the birds are singing
Sit down a while and watch the flowers blooming
A plesant breeze flows by, leaving a trail of dust

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Czw Cze 23, 2016 9:29 pm

Cuprum, jak mogłeś mnie teraz spowalniać i to w takim momencie! Przecież... Przecież to tylko Temmie! Zobaczysz ich jeszcze wiele w swoim życiu, a teraz przecież musieliśmy zabrać tego człowieka do Undyne. Nie może się tu tak pałętać... Miałam ochotę mu to wszystko powiedzieć jak na jakimś wielkim kazaniu, ale nic nie poradzę. Denerwować to ja się na niego potrafię jedynie w głowie, inaczej mi nie wychodzi za chiny ludowe. Zaraz.. Czym są chiny i skąd znam to powiedzenie?
- Cuprum! - warknęłam z pretensją typowej nastolatki, która nie może znieść tego, że jej znajomi są ślamazarami. Żywiołak przewrócił białymi punkcikami w oczodołach, machając na pożegnanie białej kulce Temmie i jak ognista kulka pognał za mną.
Już nie mogę się doczekać... Undyne będzie ze mnie taka dumna. Jak nic! Jak nic! Pewnie i tak dostanę ochrzan za to, że bawię się z ludźmi chociaż nie powinnam, ale ach! To będzie cudne.
Trzymając tego człowieka udałam się do wyjścia, niemal w podskokach, a szkielecik pilnował, żeby się nie wywinął.

z.t

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HTem
Bywalec
avatar

HP : 80
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 79
Join date : 26/05/2016
Age : 17
Skąd : Centrum

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Czw Cze 23, 2016 11:18 pm

Psowaty potworek z zafascynowaniem patrzył na Cupruma, nawet odważył się wyciągnąć dziwną łapkę w jego kierunku, ale kiedy Helok juz miała go dotknąć, ten dziwny szkielet zawołał swojego zwierzaka. A ten od razu poleciał do niej, przez co Tem pacnął powietrze i przy okazji utracił równowagę. Majestatycznie zaryła pyszczkiem w ziemię, ale zaraz się podniosła. Prychnęła, pozbywając się troche błota z twarzy przy pomocy łap.
Kiedy się pozbyła nieprzyjemnej substancji, i człowiek i Jellyka juz sobie poszli, zostawiając zmieszanego Tema samego.
- Hej?- zawołała, a jedyna odpowiedź to było echo kwiatów rosnących na około. Troche upiorny efekt, ale cóż. Przecież jest na polu tych dziwnych roślin!
Tem wstał, rozejrzał się po raz ostatni, po czym skierował się w byle jaki kierunek.
Z.t~

_________________
Listen and hear the song the birds are singing
Sit down a while and watch the flowers blooming
A plesant breeze flows by, leaving a trail of dust

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 296
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Czw Sie 11, 2016 6:46 pm

Przyszła tu razem z Luke'iem... czy raczej Luke przyszedł razem z nią. W końcu trzymał ją cały ten czas pod pachą Może najwygodniej jej nie było, ale próba szarpania nie wchodziła niestety w grę.
Po tym skwarze w Hotland, Waterfall wydawało się przyjemnie chłodne. I chyba właśnie takie było. Na dodatek przyjemny szum wody oraz szepty Echo Kwiatów zgrywały się ze sobą w przyjemną muzykę. Wszystko otaczała przyjemna niebieska poświata. Frisk od zawsze lubiła Waterfall. Najprzyjemniejszych wspomnień z niego może nie ma (czyt. pierwsze spotkania z Undyne), ale sama atmosfera... Była wręcz magiczna. I to chyba dosłownie
- Możemy się tu zatrzymać? Lubię to miejsce - powiedziała dając Luke'owi znak do zatrzymania - No i możesz mnie już puścić. Mam nogi - powiedziała chichocząc. Osobiście jeśli gdziekolwiek chodziła, wolała o własnych siłach, lub jakimś pojazdem. Ale jakoś nie lubiła gdy ktoś ją nosił. Czuła się wtedy nieco niezręcznie. A teraz na dodatek było jej niewygodnie

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Szkielecy Domek z Drewna 2. Wilcza Dolina 3. Przystań (Hotland) 4. Ośnieżone Łąki 5. Polana nad rzeką
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shinachi
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 15
Join date : 10/08/2016
Age : 14
Skąd : Wadowice

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Czw Sie 11, 2016 7:07 pm

Rozglądając się szła przed siebie. Kwiaty coś szeptały, ale nie zwracała na to uwagi. Wyobrażała sobie nóż zatapiający się powoli w czyimś ciele. Aż w końcu idąc tak naprawdę napotkała coś ciekawego. Była za daleko, aby się przyjrzeć, ale wystarczająco blisko by stwierdzić, że to nie jest kolejny gadający od rzeczy kwiatek. Podeszła bliżej, wyjęła sztylet i rzuciła. Idealny, prosty strzał. Na 100% byłby celny, gdyby nie to, że się poruszyli omijając broń.
-Cholera, nici z efektywnego zaskoczenia - mruknęła pod nosem. Mimo wszystko była zadowolona z nowej, morderczej znajomości. Na twarz wstąpiło przerażenie. Udawane, rzecz jasna. Podbiegła do obydwojga. Była to dziewczyna, na oko ośmiolatka i chłopak, dosyć niski i z dziwną maską. 'Z chęcią spojrzę co pod nią  ukrywa' pomyślała.
-Ja b-bardzo p-prz-przepraszam... dalej ć-ćwiczę... j-ja nie ch-chciałam zrobić w-wam k-krzywdy - powiedziała udając jąkanie się. Oh, jakże wielką ochotę miała teraz poderżnąć im gardła, a ich zmasakrowane ciała powiesić gdzieś na lince. Odgoniła te myśli, musi udawać zwykłą... a potem wyjść z ukrycia.

_________________

***

Znów ta sa­ma tra­sa mych myśli
kierują mną w głąb
niżej i niżej.
Ogar­nij ten stan psychiczny.
Tak słod­ko brzmi kołysanka
tych wszys­tkich ślicznych ...

Trumienek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koalius
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 284
Join date : 14/02/2016
Age : 25

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Czw Sie 11, 2016 7:17 pm

Przybiegając do waterfall, wraz z Friskiem. Chłopak przez chwilę myślał że, będzie tu spokojnie i dość cicho. Niestety jedyne co dostał, to wprawie nożem. No jak fajnie, jeszcze teraz porzucajmy głazami. W sumie dobry pomysł, ale to później.
- To-to-to było blisko.
Powiedział trochę przerażony, później zatrzymując się uwolnił Fruska. Tym samym sięgnął po kosą i skierował swój wzrok na nieznajomą dziewczynę, o rany kolejny człowiek. Zaraz tutaj ich się zleci cała masa, no ale dobra wracając do wydarzenia.
- Jesteś dziwna.
Odpowiedział chłopak, nie codziennie ktoś rzuca nożami na oślep. Zwłaszcza w takim miejscu, gdzie nie ma w co rzucać. No ale to nie ma znaczenia.
- Ogólnie, jestem Luke. Luke Valentine.
Oczywiście nie będzie przedstawiał Friska, bo jeszcze się na niego obrazi. Z resztą na pewno trochę się wkurzył o to noszenie, z resztą to był akt przyjaźni od niego.

_________________
Zabić? Nie! Ja tylko się zaprzyjaźniam.




Kliknij moją grzywkę, a poznasz moją Kartę postaci :I
Fabuły/Questy. - /Q: Meeting z Papyrusem /F: Trening z Jeleniem. /F: Meet z Nekro /Wolne /Wolne

Spokojna mowa Bla bla
Demoniczna mowa - Zjem cię~~
Myśli Ohh tak
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   

Powrót do góry Go down
 
Pola szepczących kwiatów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Czarodziejskie pola
» Bogini kwiatów
» Aleja Kwitnących Wiśni
» Polana Pełna Kwiatów
» Pola w profilu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: