IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Co dwie dusze to nie jedna

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Nie Sty 31, 2016 11:10 am

-Cyrus! Oddaj jej tego zasranego kwiatka! I to w tym momencie! Nasze życie, nie jest wart jego życia. I nie chcę słyszeć wywodów, jakie to były kiedyś czasy. Serio. Nie chcę. Czego chcę, i ty też masz chcieć, to wyleźć od tej kozy żyw. Tak więc, podnieś tą doniczkę, daj jej tą doniczkę, ona otworzy nam drzwi, a my się stąd ewakuujemy! -Krzyknął Apollo. Cyrus nie odpowiedział, po prostu uległ. Podniósł tą doniczkę, i chciał ją przekazać Toriel. No, oczywiście to, że rzucała kulami ognia w ogóle nie pomagało.
-No już! Bierz go! Ale przestań do jasnej cholery strzelać, dostaję już zakwasów. -Marudził. Teraz wszystko pozostało w rękach toriel. Może ona okaże się zdradziecką kozą? Kto wie! No, prócz tego MG.
-Rozumiem, że ci się to nie podoba. Ale nie mamy innego wyjścia. Albo ratujemy nas, albo nikogo nie ratujemy. Nie da się tego inaczej zrobić, chce nas zabić. Wydaje mi się, że gdyby mnie zobaczyła, mogło być jeszcze gorzej. Głowa do góry, Cyrus... Może tam uda nam się kogoś przekonać... Ona jest zbyt potężna. -próbował go pocieszać. Dobrze wiedział, że Cyrusowi nie podoba się to rozwiązanie, ale niestety. Są za słabi by walczyć z kozą.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 225
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Pon Lut 01, 2016 11:02 pm

W końcu jedno z was nie wytrzymało. Ogromne pragnienie wolności Apolla, przezwyciężyło świętą zasadę dawnego Podziemia, którą kierował się Cyrus. Bronić, a nie zabijać. Zaprzyjaźniać, nie tworzyć wrogów. Nie da się ukryć jak z wielkim żalem oddawał doniczkę z Floweyem, który patrzył na niego jak na zdrajce, który właśnie wydał swojego najlepszego przyjaciela. Toriel była niezwykle ucieszona z tego, że dopięła swego. Kwiat trząsł się tak bardzo, że zdawało się, że nawet doniczka się trzęsie. Nagle wszelkie ogniste kulki zgasły i jedynie w miejscach w jakie trafiły tliły się małe pozostałości żaru.
- Wreszcie, doskonały wybór. - roześmiała się cicho, z gracją, niemal tańcząc z radości, podchodząc do wrót i otwierając je. Zamek szczęknął hałaśliwie, zawiasy zaskrzypiały, jedno porządne pchnięcie i zimny podmuch powietrza owiał skórę ducha, który nie dało się ukryć, że aż się zatrząsł z zimna.
- Proszę. Dotrzymałam swej umowy. Idź szybko, zanim jednak uznam, że trzeba cie porządnie przypiec. - prychnęła, niezbyt jednak zadowolona z tego, że puszcza was wolno, czy raczej tylko Cyrusa. Ale jak już wspominane było wcześniej, pewnie tam, w śnieżnym lesie czeka więcej niebezpieczeństw niż w "spokojnych" ruinach. Kiedy tylko przestąpiliście próg i znaleźliście się na zewnątrz, drzwi skrzypnęły ponownie i z hukiem zamknęły się za waszymi plecami na cztery spusty.
- Oczywiście, że mi się to nie podoba. - mruknął duch, mając już dość i oddając ci kontrolę nad ciałem. Niemal wepchnął cie "zza stery". Wyraźnie zły usiadł w swoim ulubionym fotelu. Myśl jednak o tym, że to było jedyne wyjście, by uratować wasze życia, nieco go pocieszała, ale dalej czuł się jak zdrajca, chociaż sam do kwiatka nic nigdy nie miał. Wiązała was w końcu jedynie umowa doprowadzenia do wyjścia. Mimo wszystko dawne zasady Podziemi były rzeczą dla niego świętą.
- Dobra, mniejsza o to wszystko. - zawołał swoim typowym tonem. - Na podbój lodówki! I tego śnieżnego miejsca też. I wgl.. Znajdź jakieś ubrania, bo nie mam zamiaru zamarznąć razem z tobą. NAWET TUTAJ ROBI SIĘ ZIMNO!

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Pon Lut 01, 2016 11:34 pm

-Słuchaj, ja... Albo nie ważne. Po prostu chcę, byś wiedział że musieliśmy to zrobić. I wiem, że źle się czujesz wydając kwiatka... Ale jeśli nie oddalibysmy go po dobroci, ona by nas zabiła, a potem zabrała Flowey'a... Po prostu starajmy się bardziej w następnych walkach... Ale to miejsce jest już tak spaczone, że nic mu już nie pomoże. Poza tym, nie wydaje ci się to... dziwne? Cały świat, kieruje się zasadą zabij lub bądź zabitym... Ale on, jest jedynym wyjątkiem. Jakimś cudem przetrwał. To jest nie możliwe. Po prostu nie. Musi być jakiś powód, dla którego był zamknięty za tyloma komnatami... Chociażby to, że jest groźny... Może nami manipulował? Kto wie, do czego byłby zdolny w pełni woli. -tłumaczył się.
-Proszę bardzo! już ci się humorek poprawił! Cyrus, myślałęm że cię weźnie na przemyślenia nad sensem życia, które skończą się wielkim powrotem w krytycznym momencie i w ogóle! Serio? kompletnie nic? Albo wiesz... Nie mów mi. Nie chcę wiedzieć co w twoim chorym łbie się płodzi... -Marudził, idąc dalej przed siebie. -Wiesz jak się nazywa to miejsce? jest caaaała masa śniegu... Ja bym to nazwał.. Snowland... Snowlandia! Snowlandia ssie... Cholera, ale tu zimno... Skąd by tu w ogóle wytrzasnąć ubrania? Weź ty wejdź do jakiegoś sklepiku, ze swoją charyzmą, seksapilem, i brakiem umiejętności matematycznych i anormalną pewnością siebie, wyczarujesz nam jakieś kurteczki. -chwalił go. Oczywiście, chodziło mu o to by Cyrus odwalił całą ciężką robotę. Znowu! Jak to dobrze, być tym który nie musi się przemęczać... Po raz pierwszy.. Dziwne uczucie. To tak, jak by mały kotek się rodził, a potem został zjedzony przez jastrzębia. Bo prawdopodobnie, to uczucie nie potrwa długo i Cyrus nie będzie chciał ruszyć dupska.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 225
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Czw Lut 04, 2016 10:02 pm

Cyrus chyba niezbyt zwracał uwagę na twoje słowa. Tym bardziej tymi twoimi tłumaczeniami, że wydanie Flowey'a było jedynym sposobem, żeby przetrwać. Bo oczywiście, ani jednemu, ani drugiemu nie przyszło na myśl, że może sobie jak to duch przeleźć przez ścianę razem z tą doniczką i kwiatkiem! I wtedy wszystko skończyłoby się dobrze. Prócz tego, że musielibyście teraz spierdzielać ile sił w nogach i potykać się co chwila o śnieg. I śnieg. Och! No i oczywiście śnieg! I.. Psy?
Humorek poprawił.. Ale czy aby na pewno? Licho wie. W każdym razie na pewno poprawił się przynajmniej o tyle, by zacząć wpierdzielać wszystko co było w lodówce. Kaszanka.. Kaszanka.. Kaszanka.. No i kaszanka! Ktoś tu ma zachcianki na poprawę resztek humoru. Gdzieś tam w głowie chyba musiał mieć przemyślenia filozoficzne o kaszance bo nagle się coś zamyślił. I to aż tak dziwnie bardzo zamyślił.
- Las Snowdin. - powiedział, chociaż ledwo go zrozumiałeś bo miał pełne usta. Matko jak on teraz mlaskał. Jak na złość. - I nie. Jestem cały poobijany. Weź się trochę wysil. Do miasta jest w cholerę daleko, może po drodze znajdziesz jakąś samotną chatkę czy coś. Pewnie jakaś się znajdzie. I może będzie opuszczona? I znajdziesz ubrania. Wiesz.. Nigdy nie wiadomo. - pochwały nie pomogły na ducha z fochem, który najwidoczniej chciał się właśnie polenić. No nic nie poradzisz. Jeśli zaczniesz się z nim kłócić stracisz czas, a jak zrobi się w cholerę późno pewnie i zrobi się też w cholerę zimno. Równowaga przede wszystkim, chociaż będzie teraz na waszą niekorzyść.
- Heh.. Może znajdziesz jakąś staruszkę! Pewnie nie będzie miała siły się bronić i podpierdzielimy jej coś co się nam przyda! Jedzonko na pewno. - starał się myśleć pozytywnie, chociaż wcale mu się to nie udawało. W dalszym ciągu był nieco przybity, tym bardziej, że przytłaczająca była myśl, że Podziemie, nie jest takie samo jak je zapamiętał. Ciekawe, co tak serio się stało? Bo to raczej nie mogło być nagłe widzimisię.
Droga, co było w sumie już oczywiste, wiła się, była nudna, lodowaty wiatr wiał w cholerę za mocno i miałeś przez to wrażenie, że jest minus pierdyliard stopni. Myślałeś już, że nic nie znajdziesz, nawet tej pierdzielonej chatki ze starą babcią, gdy w śniegu dostrzegłeś jakieś dziwne, zwinięte w kulkę stworzonko, które trzęsło się z zimna. Nie wyglądało w żaden sposób na szkodliwe, więc ostrożnie podszedłeś do niego.
- To Temmie! - zawołał Cyrus. - Lepiej uważaj.. To coś jest.. Dziwnie za bardzo nieszkodliwe.. - stwierdził i najchętniej odsunąłby się w cholerę daleko, najdalej jakby się dało. Białe dziwne zwierzakowate coś popatrzyło na ciebie błagalnie.
- hOI! Tem, się zgupić. Tem bardzo chcieć do jego dom. Tem chce Temmie Chrupki.. - biadolił, i dorzucał co jakiś czas słowa tak zniekształcone, że nie było bata, żeby to zrozumieć.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Nie Lut 14, 2016 11:18 pm

-Wiesz... Zaczynam myśleć, że w tym świecie, to umięśniony brutal jest mniej groźny niż babcie. Serio, magia to nie żarty, a ogień boli. Więc, trzymamy się z dala od staruszek, rozumiesz? -powiedział, przechodząc do przodu, przez wysokie zaspy białego śniegu. Niemalże nawet nie zauważył małego wystającego czegoś, co siedziało skulone w śniegu!
-Wieeeeeesz. Mówisz, że Temmie jest nieszkodliwe, ale... O Toriel mówiłeś że jest zabawna i miła. Więc... Na ile proce- OBOŻEJEDYNYJAKIETOCOŚUROCZEDAJDAJDAJDAJDAJDAJDAJDAJDAJDAJDAJDAJDAJ!!!- Krzyknął, gdy się przyjrzał czym właściwie 'Temmie' Jest.
-Mogę to sobie zatrzymać?! Najlepiej dwa! Gdzie się takie kupuje?! I ile kosztują? Jak smakują? Jak wpływają na eko-system? Czym się to karmi? Dlaczego śnieg jest czasami żółty? MÓW WSZYSTKO! -Krzyknął zachwycony Apollo.
-AhOI! Zaprowadzę Tem do jej wioski... I znajdę jakieś Tem Chrupki... A gdzie jest wioska Tem? -Zapytał podnosząc żyjątko, i patrząc prosto w jej oczy.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 225
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Pon Lut 15, 2016 5:26 pm

- Staruszki? Pfff! - roześmiał się w głos duch, wierzgając nogami z rozbawienia. - Ja.. Jasne! Hehehe.. Staruszki.. Dobre sobie. Co taka może zrobić? Wcisnąć nam za dużo pierożków, aż się porzygamy z przejedzenia? Heheh! - nabijał się dalej, nie mogąc nawet na trochę spoważnieć. W końcu jak na razie nie musiał być poważny. Więc co mu tam szkodzi? Zdawał się nawet nie dosłyszeć twoich słów o magii. W końcu po co miałby się tym przejmować? Przejął się jedynie tym Temmie. Zdaje się, że nie przepada za tym gatunkiem potwora.
- Mów wolniej! Nie nadążam ze stawianiem spacji! - warknął nieco podirytowany tym, że tak łatwo dałeś się na ten słodki i niegroźny wygląd pso-koto-potworo-cosia. - Nie zapominaj, że tutaj się coś stało i wszystko jest inne! - ostrzegał, ale po kiego komu ostrzeżenia? To małe białe zwierzątko nie przejawiało jednak żadnych oznak agresji. Bało się nawet bardziej niż ty sam, nie wspominając już o tym jak trzęsło się z zimna! Ty w sumie też, bo co chwila coś zawiewało pod laboratoryjny strój.
- Tem wioska być w Wodospadach! - zawołał drżącym z zimna głosem. Kiedy wziąłeś go na ręce ucieszył się i to bardzo i zaraz też przytulił, coby się nieco ogrzać. Nawet tobie zrobiło się nieco cieplej, kiedy to małe żyjątko się do ciebie przytuliło.
- Ja bym to dotykał jedynie patykiem, lub przez papierek.. Już zacząłeś dziwnie gadać! - on chyba i nawet za czasów starego podziemia nie lubił Temmie. - Wyprzedzę twoje pytanie. Tak wiem, gdzie są wodospady.. Prosto jak w mordę strzelił, a znajdziesz Miasto Snowdin i dalej znów prosto jak w mordę strzelił..

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Pon Lut 15, 2016 5:53 pm

-Stul twarz! Mówiłeś, że Toriel jest miła? Mówiłeś. Mówisz że to jest groźne? Więc będzie na opak! A poza tym, Skończ już zartować z babć.. W sumie, one są bardziej groźne niż ty. Ty jesteś jak taki mały puszysty króliczek.. Jak ty do cholery przetrwałeś w podziemiach? Jesteś panie na dole łańcucha pokarmowego! -Wykrzykiwał do niego.
-Więc Apollo zaprowadzić Tem do Tem wioska. -Odpowiedział do dziwnego zwierzaczka Najwidoczniej trochę mu się zaczął udzielać ten styl mówienia. Ale czy to aby na pewno złe?
-A poooooza tym... Cyrus! Wszystkiego najlepszego! Wczoraj były Walentynki, a ty dalej jesteś smutnym, brzydkim, i nielubianym singlem! Yay! Chociaż, ja to bym cię zeswatał z Toriel... Gdyby nie to, że dzielimy ciało i musiałbym to oglądać. Uhg. To by było ohydne. To jej stare, dinozaurze ciało na... Uhg! Wyobraźnio, nie rób mi tego.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 225
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Pon Lut 15, 2016 6:47 pm

- Tej! Ja ci dam puszysty króliczek! To ty jesteś małym słodkim puszystym i bezbronnym króliczkiem, który nic nie zrobi bez swojego cudownego i silnego wilka obronnego! - zawołał oburzony, ale chyba jednak nie brał tych twoich słów do siebie. W końcu, gdyby nie on zostałbyś zjedzony żywcem przez cycatą kozę. Roześmiał się jedynie z powodu twoich uwag, które jak dla niego były całkowicie niczym. Bez Cyrusa to ty nic byś nie zrobił w podziemiach!
Czy ten styl mówienia był zły? Dla Cyrusa bez wątpienia tak. Zdawał się być nieco.. Zazdrosnym! Bo chyba bez powodu cie nie odciągał od tak słodkiego stwora jakim był Temmie, który tylko tulał się do ciebie i radośnie uśmiechał słysząc, że zabierzesz go do domu. Dla twojego nieszczęścia, droga zdawała się być w cholerę długa.
- A więc to tak! A ja dla ciebie takie super rzeczy szykowałem z okazji walenia tynków! - wykrzyknął "strzelając (sekundowego) focha". - Ale wiesz co? Tyle dobrego, że ja przynajmniej w tym wypadku miałbym cycki do miętolenia, a ty nie! Haha! Jakościowo lipne.. Ale po kilku flaszkach nikt nie widziałby różnicy. - grunt to myśleć pozytywnie, no i gdyby mógł to pewnie i dla ciebie by jakieś piłeczki do zabawy załatwił. W końcu ta koza musiała mieć jakieś znajomości. Chociaż.. Nie. Stanowczo nie.
- Dobra wyobraźnia Apolla! Obrzydź mu cały piękny dzionek swoimi złymi rzeczami! - śmiał się, podczas gdy parliście naprzód przez śnieżne zaspy. Robiło się stanowczo za zimno.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Wto Lut 16, 2016 3:57 pm

-Taaak.. Masz rację... To ty jesteś wielki zły wilk.. Z tym, że Przymiotnik zły nie cechuje twój charakter, a to jaki we wszystkim jesteś. Dobra, zakończmy ten temat, bo jeszcze wysuniesz jakieś Szekspirowskie porównanie żyć albo nie być, bo to co zowiem parówką, pod inną nazwą smakowało by bekonem. -Powiedział, chowając Temmie do kieszeni. Bo można.
-Czekaj... Czy ty jesteś zazdrosny o Temmie? Tak! Jesteś zazdrosny! Biedny mały króliczek Cyrus nei jest w centrum uwagi! No już, później porzucam ci patyk do aportowania, a teraz skupmy się na zlokalizowaniu jakiejś chatki do obrabo-pożyczenia rzeczy. -Powiedział mu, przechodząc przez kolejne zaspy.
-Powiedz... Jakie jest co całe snowdin? A przynajmniej jakie było, bo teraz to może być miasteczko Halloween. Wiesz, Chodzące szkielety, dziwne kocie damy, barman z ognia i tego typu klimaty... -Zapytał, zaraz jeszcze wykrzykując:
-Tak mówisz? No dobra! Zaraz ci mogę pokazać co nasza wyobraźnia sobie wyczynia! Wystarczy tylko że zamknę oczy, też to zobaczysz w full HD, na wielkim ekranie! To jak? Podpuszczasz mnie dalej, czy już sobie darujesz? Poza tym, nie wiedziałem że lubisz starsze. Zeswatam cię z następną napotkaną babcią w moherowym bereciku. Może jeszcze ci będzie walić torebką i wstrętnym zapachem!

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Wto Lut 16, 2016 6:04 pm

- Nie jestem zazdrosny! - wykrzyknął z tak wielkim oburzeniem, że od razu dało się wykryć, że to zdanie trzeba odczytać jako "Oczywiście, że jestem zazdrosny, idioto". - A zamiast patyka wolałbym piwo. I nie nazywaj mnie króliczkiem! Jestem wilkiem! Rawr rawr! - warknął wyczarowując sobie wiadomą gazetkę. Brak rozrywki w tym momencie jak nic dawał mu się we znaki, a chyba chciał znaleźć jakieśkolwiek zajęcie, byle by nieco oderwać się od całej reszty. A gazetki są do tego najlepsze! Bo czemu nie?
- Snowdin? - mruknął, od niechcenia wychylając głowę zza swojego ulubionego czasopisma. - Spokojne miejsce pełne śniegu.. I tak? Jakim cudem zgadłeś resztę? Grillby, fajczący się barman. Sans i Papyrus, dwa najbardziej rozpoznawalne szkielety jakie istniały w podziemiu.. No i cała reszta. Zaczynam się ciebie bać.. I ja też chce takie super duper moce! To nie fair! - krzyczał i buntował się.
Temmie o dziwo wlazł do kieszeni jak jakiś przedmiot. To było aż nader dziwne. Ale nie sprzeciwiał się, więc chyba wolał tam siedzieć. Wait. Skąd ty masz kieszenie w tym kawałku prześcieradła? A licho wie z tym światem..
- DOBRA JEDNAK WON Z TĄ WYOBRAŹNIĄ!! - krzyknął, kiedy fragmenty tego co mógłbyś mu pokazać zostały przez ciebie wymówione w jakiś tam mniejszy czy większy sposób.
W między czasie przełaźliście ładny kawałek drogi i ku waszemu zadowoleniu - zobaczyłeś jakąś starą chatę. Nie była jednak pusta. Paliło się w niej światło, a z komina wylatywał dym. Pytanie brzmi tylko czy korzystasz z okazji, czy to olewasz?

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Co dwie dusze to nie jedna   Wto Lut 16, 2016 10:23 pm

-Oczywiście że jesteś zazdrosny. Poza tym, jesteś uroczy gdy robisz takie rawr. Jak króliczek! Czy króliczki robią rawr? Musimy znaleźć króliczka. Czy króliczki są w wiosce Temmie? Nah, nie potrzebujemy króliczka, mamy ciebie! Serio Cyrus, jesteś niezastąpiony, i te sprawy, ale robisz się strasznie słony... -drażnił się z nim.
-Wiesz... ja też się zaczynam bać... Ale bardziej twojej pamięci. Kurcze, a co jeśli to ja mam część twoich wspomień, i stąd wiem jak to normalnie wyglądało? Albo... Mam super duper moc która pozwala mi patrzeć pomiędzy wymiarami! Ja najsuper! Zaraz sprawię, że ten świerszczyk zniknie! -krzyknął, i wiadoma gazeta zniknęła. -Sup-ollo! łapiesz? Że Apollo jest super... Sup-ollo... Dobra, wymyślę jeszcze jakieś dobre powiedzonko. -Próbował zażartować. -Łapaj waćpan za lornetkę! Widzę okręt na horyzoncie! Czas go ograbić, i przechwycić i obyć owe dzieje! I skąd ja do cholery znam gwarę piracką? Przecież w naszym języku nawet ona nie istniała.. Cokolwiek, widzę domek! Dobra Cyrus! Rozwijasz swoje umiejętności dyplomackie. Jesteś potworem, więc nie spróbują cię zabić... nie od razu. Wchodzisz do gry, i pukasz do drzwi! -Krzyknął zamieniając się z nim miejscami.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Wto Lut 16, 2016 11:07 pm

Na twarzy Cyrusa zdawał się wyskoczyć nie lada rumieniec, kiedy wspomniałeś o tym jaki to jest uroczy gdy robi to swoje "rawr rawr". Trzeba też przyznać, że nie za bardzo wiedział jak to ukryć, więc nawet od niechcenia mogłeś zobaczyć te wypieki, które po krótkiej chwili zastanowienia postanowił ukryć, wgapiając się w swój ulubiony świerszczyk.
- Nie robię się słony.. - mruknął od niechcenia jakby bał się, że gdy zacznie więcej gadać to palnie znowu coś, przez co nazwiesz go słodkim. On przecież był tym groźnym! Nie słodkim! Groźnym, silnym i przystojnym! Tym lepszym!
- Moją pamięć zostaw w spokoju.. Jest. Dobra. - burknął. - To ja się powinienem zacząć bać ciebie. Serio. Mówisz rzeczy, o których słyszysz tak na prawdę pierwszy raz i trafiasz w samo sedno! Albo masz pierdzielone wyczucie, albo nie wiem co z tobą jest. Ale to na pewno straszniejsze z mojej perspektywy niż z twojej. - rozmyślał, podczas gdy znacznie zbliżyliście się do chaty, która z bliska wyglądała jakby miała się zaraz rozlecieć. I to dosłownie.
- Ja wiem, że jestem na tyle super, że mi nic nie zrobią, ale mógłbyś coś czasem sam zrobić! - warknął. Pewnie najchętniej patrzyłby jak ty się męczysz podczas gdy oglądałby te swoje ulubione gazetki, ale niestety. Nic z tego. Zdążyłeś już go wypchnąć za stary i trafiłeś na jego zapyziały fotel. Prosto na pustą butelkę po piwie. Ała.
Cyrus jak to Cyrus. Nie zważając na nic, zapukał do drzwi nie bojąc się jak to zwykle o konsekwencje. Teraz jak coś to zniknie i już!
Drzwi otworzyły się skrzypiąc przeraźliwie, aż zimny dreszcz przebiegł wam obu po plecach.
- Och.. Dzień dobry. - jak na złość otworzyła wam stara, dosłownie zagrzybiała staruszka, która przypominała starego, zaniedbanego psa.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Wto Lut 16, 2016 11:21 pm

-Kiedy się tłumaczysz, robisz się słodki... A próbowałeś kiedyś herbaty z solą? Słodkie i słone nie idzie w parze, więc lepiej zostań tym słodkim. -Powiedział, porządkując trochę "łepetynę". -Czy ja wiem czy to wyczucie... Jakoś to mi samo przychodzi. Tak jak bym odczuwał Deja vu. Kojarzę coś... Ale nie jestem tego absolutnie pewien. Plus, rzeczywistość jest całkiem inna. -Kontynuował Apollo, a słysząc stękanie Cyrusa zaraz krzyknął
-Panie przesłodzony, na potwora nie będą się od razu rzucać z bronią. A popatrz na Toriel! Gdyby nie tamten chwast, to by się i z nią udało bez konfrontacji. -Wytłumaczył mu.
-No.. tego... Ma Pani może jakieś zbędne ubrania, czy coś? Zima straszna, a wychodzi na to że jakimś cudem moje ostatnie ciuchy... się... Spaliły. Długa historia, koza z miotaczem ognia, I gadający kwiatek. Jeśli Pani chce, to mogę nawet opowiedzieć... Przy ciepłym kominku... -Powiedział, niemalże topiąc się od fali ciepła która napływała od środka.
-Jeszcze... Tylko... kilka... kroków... -Mówił Apollo, przeżywając ten sam ból co Cyrus. Chęć ogrzania się. Niestety, obecnie do siebie się nie przytulą, a Temmie jest za małe.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Wto Lut 16, 2016 11:36 pm

- Oddał bym wszystko co istnieje na tym świecie, żeby nie stać przed tą zgrzybiałą babą, tylko siedzieć z tobą pod jednym kocykiem przy kominku dla maksymalnego ciepła.. Chyba już mi się palce odmroziły! - stwierdził Cyrus co najmniej cierpiąc na widok kominka, który znajdował się zaraz za tym starym szczekadłem. Płomienie kusiły, tańczyły na kawałkach drewna prowokując was obu. Gdyby nie to, że nie chcieliście robić sobie problemów, pewnie już dawno wprosilibyście się do środka.
- Tylko kurna szkoda, że najważniejsza część tego planu jest niewykonywalna.. - mruknął do siebie cicho zapominając, że myśli nie jest w stanie ukryć. Niczego w sumie nie jest w stanie ukryć. Ani ty, ani on. Jedynie panujące wewnątrz was uczucia są nie do wykrycia przez drugiego. Trochę szkoda.. Ale na tym polega właśnie ta zabawa!
- Biedactwo. - odpowiedziała swoim trzęsącym się głosem. - Proszę, wejdź. - otworzyła szerzej drzwi, a Cyrus wpadł do środka najuprzejmiej jak mógł. - Rozgość się.. Zaraz coś dla ciebie znajdę kochaniutki. - odpowiedziała psinka znikając za drzwiami jednego z pokoi.
Cyrus w miedzy czasie rozkoszował się ciepłem kominka.
- Och idealnie.. Brakuje już tylko kocyka i ciebie.. - powiedział rozmarzonym głosem, za późno gryząc się w język. - To nie miało wcale tak zabrzmieć!

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Wto Lut 16, 2016 11:48 pm

-N-no.. Ja te-też... Czekaj, co ty właśnie powiedziałeś? -Powiedział, niedosłysząc do końca. Niestety. Bo to był akuratny moment, w którym jego słuch MUSIAŁ działać. No nic, kiedyś jeszcze się może uda. -J-jakiego planu? Że zajumania jej tego kominka? No, gdyby tak cegiełka po cegiełce... Nie, nie uda się. A było by tak blisko. -mówił, i wtedy wpadł na pomysł. Obok fotela, wymyślił sobie kominek. Który serio działał! Tylko na tego co był w środku, ale działał! Zawsze coś.
-Bardzo dziękuję! -krzyknął, pchając się jak najszybciej tylko się dało.
-Czekaj, co jeszcze raz? Drewno trochę strzeliło w ogniu. Czego jeszcze brakuje? I co nie miało jak zabrzmieć? -zapytał się. Serio kompletnie nie wiedział! I to najlepsze, że on nie był w ogóle świadom uczuć Cyrusa. No, już pomińmy, że w pewnym sensie były odwzajemnione! -Ciekawe jakie ciuszki przyniesie nam ta babcia...

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Sro Lut 17, 2016 6:16 pm

Udawałeś? A może serio słowa Cyrusa nie były wstanie przebić się do twoich uszu, przez tą jakże wielką i piękną ciszę? Nikt raczej się nie dowie, bo w końcu co to kogo obchodzi? No, chyba tylko biednego Cyrusa, który nie wiedział kompletnie co teraz powinien zrobić. Powtórzyć czy nie powtórzyć.. O to jest pytanie. Zaraz jednak skorzystał z opcji numer dwa.
- Nie, nic nic. Nic nie mówiłem.. Hehe. - starał się brzmieć wiarygodnie, ale nie było czasu na myślenie czy brzmi tak jak trzeba. Do salonu wróciła psia babcia, z ciepłymi ubraniami. Szary sweter z wydzierganym dziwnym zielonym czymś.. Nawet całkiem zwyczajne spodnie. I zwyczajne buty! Och, i nawet bielizna. Tylko dlaczego w kwiatki?
- Zostało jeszcze co nieco po moim synku.. Przyda ci się bardziej niż mnie. - mówiła tym swoim ochrypniętym głosem. Trochę obrzydliwym było brać ubrania od tej zgrzybiałej baby, ale to chyba lepsze niż nic. Były ciepłe, i to w sumie nawet bardzo. Więc to dobrze.
- Więc mówisz, że przydarzyło ci się coś złego? - spytała. - Jeśli chcesz możesz opowiedzieć.. I co powiesz na herbatkę?

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Sro Lut 17, 2016 6:55 pm

Udawał? Nie, nie udawał. Ciągle coś im przeszkadzało. I niestety, ale biedniejszy Apollo nie dowie się jakie są uczucia. I ta telenowela bedzie się ciągnąć! Niestety, ten zrezygnował z odpowiadania. A szkoda, bo mógł by się wyciągnąć plot twist. a teraz cała akcja zwalnia.
-Super. Mamy ciuchy. Dosyć normalne spodnie, ciepły sweterek, i... Nie zakładamy tych Majtek. Znaczy, ty se możesz, ale ja tego nei będę nosić. Znając życie, jeszcze ktoś jakimś sposobem by je podejrzał, czy coś. Zbyt oczywista pułapka. Zawsze możemy jakiejś innej babce podwędzić normalną bieliznę. -Marudził Apollo.
-Więc... Taka stara koza, rzucała w okolicach lasu snowdin ognistymi kulami, bo chciała ode mnie zabrać gadającego kwiatka, którego znalazłem w okolicach tej starej bramy do jakichś ruin. Kilka razy mnie prawie trafiła! No, ostatecznie, musiałem jej oddać tą roślinę, bo inaczej by mnie spaliła na węgielek. -Opowiadał ciurkiem Cyrus. Ciężko go było w sumie zrozumieć, a zwłaszcza że to była babcia!
-Mów szybciej. Nawet ja nie rozumiem tego bełkotu, a mam wgląd do twoich myśli, i tam byłem! -Dodał Apollo.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Sro Lut 17, 2016 11:12 pm

Akcja zwalnia.. Przyśpiesza.. Wszystko w rytm tego co wymyśla MG, który idealnie wie co lepiej pasuje do danej sytuacji. Cóż jednak poradzić. MG robi zawsze wszystko po swojemu, a biedny gracz może tylko narzekać.. Och, jakie to smutne.
- Wiesz co.. Dźwignę wszystko tylko nie te gatki. Uch.. Są za mało.. Męskie. JA nie chce wiedzieć, jaki ten jej synek był.. - w domyśle miał jeszcze kilka innych opcji co do tego co mógłby jeszcze dopowiedzieć, np. "Ciekawe jak by w nich wyglądał Apollo..." ale nie wypowiedział tego w żaden większy sposób, a odczytanie jego myśli było trudne, bo zaraz zaczął gadkę z babką.
A co do grzybiarki.. Chyba słyszała jedynie to co tam jej przypadkiem do ucha wpadło, przy tym trochę przysypiała. Taka, typowa babcia jakby nie patrzeć. Opiekuńcza, miła.. Nie skażona przez aktualne zasady panujące w Podziemiu. Trzeba się cieszyć, póki można.
- To ja zaparzę tej herbatki.. - stwierdziła, człapiąc znów do innego pokoju, tym razem kuchni. Ciekawe, kiedy spyta "A może coś do jedzonka kochaniutki?" i upcha w was tyle pierożków, że już nie będziecie na nie mogli patrzeć do usranej śmierci.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Czw Lut 18, 2016 11:11 pm

-Czyli jesteśmy jednego zdania. Lepiej ich nie brać... -odpowiedział jedynie duchowi, zagłębiając się w to co się teraz będzie działo z babcią. Niestety, albo i stety Apollo nie myślał o Cyrusie w tych gatkach. Same gatki są obrzydliwe, więc.. uch.. Jedynie marzył by się ich pozbyć z pola widzenia, a najchętniej być świadkiem ich destrukcji.. Może wrzucenie do portalu z alternatywną rzeczywistością? To było by nie głupie.
-A przy okazji.. Wiesz... Lepiej nie jedz, i nie pij niczego od tej babci. Niby wygląda miło, i w ogóle... Ale nie mam żadnego zaufania do podziemia. Nawet normalni ludzie nie wpuścili by dziwnego włóczęgi, który chce ubrań... I to od starszej pani. Może ona ma jakieś dziwne plany złapania nas i wydania jakiemuś typowi ze straży czy cuś... Lepiej nie ryzykować. -Przekazał mu jeszcze Apollo. W sumie nie była to głupia myśl, takie babcie mogą mieć spory zapas różnych środków, czy to nasennych czy też na rozwolnienie...
-Wie Pani, serio nie trzeba tej herbatki. Na prawdę, nie chcę. Chciałem się tylko trochę zagrzać, i zdobyc ubrania na zmianę, bo ta koza spaliła mi ostatnie. Ale Bardzo dziękuję za propozycję. -Odpowiedział jej Cyrus.
-A potem, będzie się dziwić że nazywam cię małym króliczkiem. I że niby ty jesteś ten niegrzeczny! HA! Taka uprzejmość nie bierze się od czapy! -wytykał mu Apollo.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Czw Lut 18, 2016 11:26 pm

- Urgh.. Jeśli nadal będziemy mieć wszystkich za wrogów, to nic nie zjemy.. Nie wiem jak ty, ale jestem w cholerę głodny. Z resztą, jestem duchem! Co mi się może stać? Niby teraz to duchem tak w połowie, ale jednak teraz na pewno jestem nim bardziej, niż kiedy ty kierujesz ciałem. A takie rzeczy typowo dla żyjących mi nie zaszkodzą. - marudził jak to zawsze miał w swoim zwyczaju. Bo w końcu, co to za dzień bez marudzenia?
Staruszka krzątała się w kuchni, sypała coś do kubków, a w między czasie czajnik zaczął wydawać swoje charakterystyczne odgłosy zwiastujące gotową wodę. Nie mogący się doczekać Cyrus wręcz ledwo mógł usiedzieć w miejscu. Kiedy jednak zobaczył co to za herbatka od razu zmienił zdanie.
- Fuuu!! Mięta? Jak to można pić! I to jeszcze nie ma cukru! Bez tony cukru sie nie da! Nawet wtedy to ohyda.. Jak nic chce nas otruć! - znów zaczął marudzić i w tym samym momencie wypowiedział słowa, których komentarz z twojej strony był dla niego dość denerwujący.
- To się nazywa gra aktorska, a nie bycie miłym małym króliczkiem... Wymyślił byś coś lepiej, bo zaraz serio wepcha we mnie jeszcze pierogi z grzybami! Każdy w końcu wie, że tylko ruskie są jadalne! - i jakby tego mało, babcia zaraz przyniosła pierogi.. Z grzybami. Katorga.
- Chce nas zatruć. Jak nic.
Tym czasem pogoda na dworze się pogarszała. Zerwała się śnieżyca i nie zapowiadało się na poprawę. Chyba jesteście zmuszeni tu zostać na noc. O ile to w ogóle noc.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Sob Lut 20, 2016 11:35 pm

-A wiesz co? Twój zasrany wybór. Ja ci mówię tylko, że to jest podejrzane, ale cokolwiek. Ty masz kontrolę, to ty decydujesz. -fochnął się Apollo Ale od razu zebrało mu się na żarty, po zobaczeniu co babunia rozdała na stół.
-Powiem tyle. A nie mówiłem! Hahah! No to teraz proszę bardzo! Masz zatrutą herbatę, której się nawet wypić nie da. Najlepsza kara śiwata. No dalej, panie głodny. Zjedz te pierożki, króliczku! -Kpił sobie na głos. Cyrus nie miał jednak miny na żarty. Chciał się jakoś wywinąć z tego bagna.
-Kurcze, robi się serio późno... Spóźnię się zaraz na emm... Randkę! -Krzyknął Cyrus do babci. Od razu zaczął się zbierać by wyjść
-Następnym razem, Króliczku, słuchaj się co ci radzę. A teraz zwijajmy się, boję się co ta babcia może zrobić przez noc... RUMIANEK! Albo.. ZAPALIĆ KADZIŁO!-Krzyknął w lęku Apollo.[/i]

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Sob Lut 20, 2016 11:59 pm

- Zamknij się. - mruknął niezadowolony i wyraźnie też zdenerwowany, gdy znów nazwałeś go króliczkiem. Jak tak można! Przecież on jest wilkiem! Tylko szkoda, że najczęściej dla samego siebie.
Kiedy Cyrus zaczął wymyślać wymówki na to, dlaczego nie może zostać - babcia nawet się nie sprzeciwiała. Nie zauważyła zbytnio tego, że to trochę dziwne, że najpierw przed czymś uciekasz, a potem mówisz, że masz randkę. W sumie, chyba dużo w tym kłamstwa nie było. Nie wiadomo co w końcu duch zaraz wymyśli... Bo pewnie bardzo chciałby te słowa wcielić w życie. Ale niestety! Kicha. Zawsze z resztą..
- Och.. To ja ci przyniosę kurteczkę. - powiedziała i zaraz wróciła z ciepłą, całkiem normalną, czerwoną kurtką z kapturem. Nieco za duża na Cyrusa, ale zawsze to ciepłe. - Miłej randki, młodzieńcze. - uśmiechnęła się i odprowadziła cie do wyjścia.
- W końcu świeże powietrze.. Wypierdzielaj teraz na ten mróz! - mówiąc to wypchał cie za "stery".
- No to teraz ty prowadzisz do Snowdin. O, masz iść w tamtym kierunku. - powiedział wskazując na miejsce, gdzie powinna być ścieżka, ale w tej śnieżycy nic nie widać. Nawet czubka nosa nie widać.
- Słuchaj, w mieście jest całkiem dobry bar, więc jak się ruszysz, to się jeszcze ogrzejemy, nażremy i wyśpimy.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Nie Lut 21, 2016 12:16 am

-Oj, no dobrze króliczku. -Odpowiedział tylko, wyciszając się dalej. Mimo wszystko, przez cały czas pod nosem chichotał ze względu na jego złość.
-Randka...? Serio...? Nie stać cię na coś lepszego...? -Wykpił i to. Nie był świadom, kogo miał na myśli przez tą randkę, wiec wydawało mu się jako zwyczajną wymówką. A zaraz po powrocie za stery... Cóż... Powrót do zimnego, okropnego świata.
-W końcu świeże powietrze.... Skoro jesteś takim wilczkiem, to czemu byś nie wykazał się, i nie poszedł na mróz, króliczku? A przy okazji, mnie ogrzał, bo ta kurtka chyba była trzymana w lodówce. -Narzekał, próbując się przebić przez burzę śnieżną.
-I tak chyba wolę ten śnieg, niż jedzenie tego gówna... -Dodał jedynie przebijając się przez kilka warstw -Bar mówisz? Jeśli tam panuje zasada zabij lub zostań zabitym, to nie postawię tam nawet stopy. Najpierw zobaczmy jak wygląda snowdin, potem planujmy... A wyspać, można się na.. śnie... gu... -Mówił lekko przymykając oczy.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Pon Lut 22, 2016 10:40 pm

Tym razem Cyrus postanowił już dłużej nie zwracać uwagi na twoje króliczkowanie i je całkowicie ignorował. Przynajmniej próbował. Tak mogłeś wywnioskować. Bo zdawał się być jednakowo zły, ale też w pewnym sensie zadowolony. Chociaż bycie Króliczkiem chyba mu całkiem odpowiadało. Kto wie? Może nigdy nikt go tak miło nie nazywał? Co nie wyklucza, że dalej woli być drapieżnym wilkiem.
- Nie narzekaj. Nabrała się? Nabrała. Więc działa.. - mruknął z rumieńcem na twarzy i schował głowę w pierwszą lepszą gazetkę jaką złapał. Ku jego wnerwieniu tytuł tej gazetki to "Jak kogoś wyrwać na bezrobocie?".
- Widzisz, jestem wilkiem obronnym. - mruknął. - Nadaję się jedynie do atakowania i bronienia. Łażenie jest bezużyteczne i męczące. - dodał zaraz, a pogoda zdawała się polepszać.
Temmie tym czasem chyba zasnęła w twojej kieszeni, bo słyszałeś dobiegające z niej chrapanie. To serio ciekawe, jak to stworzonko może się mieścić i spać w tak ciasnej kieszeni.
- Wiesz, zdaje mi się, że w mieście nikt nie będzie się tłukł ani nic.. Bo pewnie już dawno nie byłoby go na mapach. - stwierdził, wyczarowując sobie talerz pełen ciasteczek z kawałkami czekolady. Wpakował sobie dwa na raz do ust i zaczął mlaskać. - Więc wiesz.. - mówił z pełnymi ustami. - Tam powinno być w miarę spokojnie. Tak długo, jak ja będę wszystko załatwiać. - dodał.
Tymczasem droga dłużyła się i dłużyła. Miałeś wrażenie, że ta prosta ścieżka jest tak na prawdę jakimś wielkim rondem. Traciłeś nadzieję, kiedy to okolica nagle zdawała się stawać mroczniejszą. Ciemniejszą. Jakby zapadała noc. Ale to przecież niemożliwe! Tak na pocieszenie to jedynie mgła stawała się coraz gęstsza.. I nic nie było widać. Kompletnie. Nie wiedziałeś już gdzie masz iść.
- Pozwól, że ci pomogę. - odezwał się nagle głos. Typowo męski, niski, ale przyjemny w słuchaniu. Bezpieczny... I przepełniony dumą.
W ciemności błysły dwie pary czerwonych oczu. Usłyszałeś trzepot skrzydeł. Jedna para gwałtownie zniknęła razem z tym hałasem, a dwa ciemne pióra powolutku spadały wprost przed twoim nosem. Odruchowo się cofnąłeś wystraszony.
- Nie bój się. - uspokajał głos. - Nic ci się nie stanie. - ciągnął dalej. Para błyszczących oczu zbliżała się w twoim kierunku, ukazując niezwykle spokojną i całkiem normalną twarz. Postać była od ciebie wyższa. Średniej długości czarne włosy, opadały na twarz mężczyzny, który ubrany był w kruczoczarny płaszcz. Miałeś już nadzieję, człowiek! Wyciągnął w twoim kierunku dłoń ubraną w skórzaną rękawiczkę. Chociaż na początku się bałeś, to teraz nie było takiej potrzeby. To w końcu człowiek. Taką miałeś nadzieję, dopóki nie zbliżył się bardziej. Wtedy zobaczyłeś te dwie pary ogromnych czarnych... Kruczych skrzydeł. Większe wyrastały mu mniej więcej na wysokości odcinka lędźwiowego, a mniejsza para, która pewnie służyła bardziej do ozdoby wyrastała nieco powyżej łopatek. Imitowały w ten sposób całkiem gustowny kołnierzyk gdy idealnie je złożył.
- Jestem Pride. A ty? - spytał. Brzmiał teraz dziwnie normalniej niż poprzednio. Tak jakby ta mgła zmieniała całkiem jego głos, który okazał się być jeszcze milszy niż to możliwe.. Aż dziwne.
- Kruk. Wilk go zje. - roześmiał się Cyrus.

Jakby ci się chciało dokładnie wiedzieć

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Wto Mar 01, 2016 10:32 pm

-A ja myślałem, że króliczki szybko spieprzają... Najwidoczniej ty i do tego się nie nadajesz... -stwierdził oschle, niszcząc natychmiastowo wszystkie jego kiepskie flirty na wilka (które nie działały, i były zbyt subtelne, pragnę dodać...).
-No i wreszcie mogę zobaczyć buzię w tym słońcu. Wiesz co mam na myśli w każdym razie. Mówisz, że nie będą się tłuc? Wiesz, gdyby ktoś mi powiedział, że w podziemiach jest kozia babcia ninja, która strzela ogniem, pomyślałbym że te ruiny są w okropnym stanie, a tu masz. Ładne korytarze, gadające kwiatki, duchy, normalnie raj pod ziemią! -Krzyknął, prezentując tą sprawę dosyć komicznie... Ale ma rację. Kto wie jakie potwory siedzą w tym mieście. -No, i nie myślę żeby "wielki zły wilczuś" nadawał się na przechadzkę w mieście, króliczku. -droczył się z nim. Nastawienie jednak szybko mu się zmieniło, gdy zobaczył nieznajomego. Zrobił podejrzliwy wzrok, i lekko się cofnął. A dokładniej, w momencie gdy stały się widoczne skrzydła.
-Dobra, ani kroku. Jesteś potworem, a potwory chcą zabićczłowieka, zabrać jego duszę, etc. znam ten proces, gadający kwiatek i koza z miotaczem płomienia już o tym mówili... ALE. Zanim zaczniesz we mnie rzucać jakimiś pociskami, albo wydawać komendy jakimś minionom, porozmawiajmy jak dwoje, rozsądnych lu... em... Jak... to czym jesteś i ja. -zaproponował, przygotowując się na zmianę w dowolnym momencie.
-Ja tam nie wiem jakie umiejętności ofensywne posiadasz, ale mam nadzieję że jest jakiś sposób prócz wkurzania mnie byś atakował z dystansu, nie? -zapytał się na szybko Cyrusa, a słysząc tekst o wilku natychmiast odpowiedział: -Ojej, jaka szkoda że to ty jesteś na dole łańcucha pokarmowego, króliczku...

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   

Powrót do góry Go down
 
Co dwie dusze to nie jedna
Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Co dwie głowy, to nie jedna...
» 'Wendy, jedna dziewczynka jest lepsza niż dwudziestu chłopców.'
» Toron, jedna z sów Hogwartu
» Dwie cele

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu-
Skocz do: