IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Co dwie dusze to nie jedna

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 225
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Sob Mar 05, 2016 6:35 pm

- Puszystymsłodkimkróliczkiemztaksłodkoruszającymsięnoskiemożeszbyćtylkoty! - Cyrus wyrzucił z siebie te słowa tak szybko, że nie dało się ich zrozumieć! W żaden, istniejący na ten sposób świecie. No, może i nie bez przesady. Po chwili kminienia jak nic już doskonale wiesz co mówił, co wyjaśniałoby dlaczego ZNOWU się zaczerwienił. Jeszcze trochę, a mu tak zostanie. Jednak cóż poradzić.. Ukrywanie uczuć nie dla każdego jest łatwe.
- Miło słyszeć, że znasz zasady tego świata. - stwierdził Pride z uśmiechem na twarzy. Jego ciemne oczy, nie mogły należeć do kogoś kto chciałby zabijać! Były zbyt łagodne nawet jak na kruka, ale też i w pewien sposób przebiegłe, chociaż tego nie dało się już tak łatwo ujrzeć. Ten delikatny kontrast powodował jedynie, że nie wyglądał jak życiowa fujara.
- Ale widzisz, nie mam zamiaru walczyć. Zabijanie, szczególnie bezbronnych.. Jest nudne. I dla słabeuszy. Z resztą.. Te zasady.. Jakby to powiedziała młodzież "są do dupy". - ostatnie słowa dziwnie brzmiały, wypowiadane przez kogoś takiego jak on. Trzeba przyznać, że mimo wszystko miło było słuchać jego głosu, miał dziwne.. Uspokajające działanie. Pewnie to jakaś jego umiejętność, żeby wszyscy zaraz nie uciekli, przed krukami, które w sumie obsiadły wszystkie gałęzie.
- I, jeśli cie to bardzo interesuje jestem hybrydą. Mówienie, tym czym jesteś, jest nieco niegrzeczne. - chociaż mimo tego chyba nie czuł się urażony. Pewnie przywykł, że nikt nie wie czy przyporządkować go do ludzi, czy potworów.
- Już żeś zapomniał jak rzucałem w tą starą kozę kulami z cienia? - mruknął obrażony Cyrus. Dalej nieco zły za wszystko i za to, że nazywasz go króliczkiem. Głównie to tylko za to. Cóż poradzić.
- W każdym razie. Zaoferowałem ci pomoc. Jesteś człowiekiem. W mieście.. Na drodze. Wszędzie mogą cie zaatakować, a ja.. Mogę cie obronić. Chcesz przeżyć, prawda?

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Nie Mar 27, 2016 12:13 am

-No, tylko ty możesz być króliczkiem. -Powtórzył Apollo.
-No jasne. Pojawia się randomowy krukoczłek, z chęcią bycia wolontariuszem na lewo, więc będzie pomagał randomowym istotom, które przejdą przez drogę bo przecież może wyskoczyć jakaś inna hybryda z nadzieją na rozlew krwi. Te są przecież takie pospolite. A kiedy skończyliśmy snuć bajki, możesz mi powiedzieć prawdziwy powód twojej inicjatywy, Panie Wolontariusz? Widziałem już wszystko. Gadający kwiatek, koza z miotaczem ognia która znała sztuki walki, jeśli masz mnie zwabić metodą na anioła stróża, to to ci nie idzie. -Powiedział Apollo. -No ale jeśli tak bardzo stwierdzasz że walka jest bez sensu, to jak mnie chcesz niby obronić? Bo wątpię że jesteś królem tego miejsca, skoro jesteś przeciw przemocy. -Rzucił podejrzenie Apollo.
-Z tym gościem jest coś nie tak. Masz jakieś pomysły, Cyrus? Może w tej twojej wielkanocnej łepetynie kryje się jakiś pomysł? -zapytał ducha.
-No... Chcę przeżyć. Ale skąd mam wiedzieć, że ty nie próbujesz mnie właśnie zabić? Jak możemy wiedzieć że wszyscy nie planujemy tego? Tak czy tak chcę jedynie wyjść z podziemi, jeśli znasz jakiś skrót przez windy, półki z książkami lub najlepiej ruchome schody, to daj mi znać.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 225
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   Nie Mar 27, 2016 11:27 pm

//Nah.. Nie mam bladego pojęcia do połowy o czym pisałam, bo mi zawracałeś gitarę >.>

- Nyhh... - westchnął zdenerwowany Cyrus nie mając najmniejszego zamiaru dłużej w to brnąć. Był już wystarczająco zażenowany i zawstydzony w jednym momencie by nie grzęznąć w tym błocie dłużej. Kruki spoglądały na ciebie z góry, głośnymi, denerwującymi okrzykami przekazując sobie informacje, może i nawet w niektórych momentach wyśmiewając twoje podejrzenia. Co jakiś czas jakieś ich chytre oczko na dłuższą chwilkę pozostawało na Pride, który z niewzruszoną miną słuchał tego co miałeś do powiedzenia. Chociaż... Niekiedy zdawał się nawet i uśmiechnąć, ale na pewno nie z rozbawienia.
- Prawdziwy powód powiadasz? - przymknął powieki i rozłożył ręce w geście "no cóż ja ci poradzę..". - Po prostu mam dość panujących w tym świecie zasad. Są nudne.. Takie same od wielu stuleci. Król nic tylko chce zabijać ludzi i ich zabijać, bo jakiś kiedyś zabił mu dzieciaka.. Doprawdy, to śmieszne, że nadal się tym przejmuje. Ach! No i oczywiście ludzie nas tu uwięzili! I nic stąd nie wyjdzie. - oświadczył. W trakcie jego krótkiej przemowy, jeden z kruków usiadł mu na ramieniu i całkiem cicho jak na tak skrzekliwy głos przekazał jakąś informację.
- Cóż. Ja nie muszę walczyć. One, robią to za mnie. - stwierdził z uśmiechem wskazując na drzewa oblegane przez kruki, a ich migoczące czerwone oczka aż przyprawiały o ciarki. - Walka jest najczęściej bezużyteczna. Ale jak ma się prawdziwy cel do jej toczenia, jakoś ujdzie. Tylko w świecie, który opiera się na zasadzie "zabić lub zostać zabitym" to wszystko staje się uciążliwe i bezcelowe. Skoro i tak wygra najsilniejszy, zabijmy się wszyscy od razu, ludzie i tak są w końcu od nas silniejsi bo mają tą swoją determinację. Wiesz o co mi chodzi prawda? - spytał, ale nie czekał długo na twoją odpowiedź. Zdawał się teraz śpieszyć, jakby coś się zbliżało.
- Mogę pomóc ci się stąd wydostać. Przez tyle lat bariera osłabłą, ale Asgore nie zdaje sobie z tego sprawy. Teraz tak łatwo byłoby się przez nią przebić.. Wystarczy kilka dusz, jakie zebrał król i wszystko się uda! My będziemy wolni, ty wrócisz do swojego domu tam skąd przyszedłeś. - nawet jeśli nie wiesz w ogóle kim jesteś, ale cóż, tego akurat nie wiedział. - Nie znajdę ci tak nagle żadnych magicznych półek z książkami czy ruchomych schodów. Ale za to.. Jeśli można to tak ująć.. Znam drogę do wolności. Ale, jeśli nie chcesz pomocy to śmiało. Nie ukrywam, czas nam trochę ucieka. To chyba czas patrolu.. Źle to wróży dla takich jak ty.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Co dwie dusze to nie jedna   

Powrót do góry Go down
 
Co dwie dusze to nie jedna
Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Co dwie głowy, to nie jedna...
» 'Wendy, jedna dziewczynka jest lepsza niż dwudziestu chłopców.'
» Toron, jedna z sów Hogwartu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu-
Skocz do: