IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Świetlista jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Undyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 90
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 17
Skąd : Tomaszów Maz

PisanieTemat: Świetlista jaskinia   Sro Cze 01, 2016 1:57 pm



Mimo iż wodospady to swego rodzaju niesamowicie ogromne jaskinie, to w tym ogromnym miejscu znajduje się nieco mniejsza, przepiękna jaskinia, która jest średniej wielkości pomieszczeniem pełnym wody oraz świecącej roślinności: kwiatów, grzybów, trawy. Woda jest tutaj głównym źródłem światła, gdyż pod nią kryją się silnie świecące glony. Często trzeba się tutaj poruszać skokami po kamieniach, gdyż jest pełno wody dookoła. W tylnej części jaskini znajdują się małe wodospady, pod którymi można się umyć. Woda jest krystalicznie czysta, można ją śmiało pić. Na skałach oraz trawie przesiadują świetliki, które raczej są przyzwyczajone do obecności innych istot. Trzeba uważać na głowę, ponieważ jest dużo stalaktytów.

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
VHS
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 10
LOVE : 1
Liczba postów : 20
Join date : 30/05/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Wto Cze 07, 2016 8:13 pm

Teraz mam krew na rękach. Klęczę przy ciele człowieka i bez najmniejszego zgorszenia przeszukuję te zwłoki. Czerwonymi palcami znajduję zdjęcie z podpisami. Uważnie obserwuję je, ale nie rozpoznaję tych ludzi. Każdy ubrany podobnie do mnie. Na zdjęciu jest nawet ten ktoś, kogo przed chwilą zabiłem. Jestem nawet ja. Przypominam sobie. Nie trafiłem do Podziemia sam. Trafiłem z nim. Rozdzieliliśmy się... Rozumiem. Rozumiem co zrobił ten Potwór! KLĄTWA! On... On wymazał mi z pamięci... Wszystkie imiona oraz nazwy. Wszystkie wyglądy. Pamiętam słowa swojej mamy oraz sytuacje z nią związane, ale nie wiem jak się nazywa ani jak wygląda. Pamiętam treningi drużyny futbolowej, ale nie mam pojęcia jakie imiona noszą ludzie z tego zdjęcia. Na dobrą sprawę, to nie znałem samego siebie, dopóki nie spojrzałem w taflę wody.
Stoję nad trupem dawnego przyjaciela. Czuję żal i gniew. Poprzysięgam zemstę. Dowiem się kim byli moi dawni "przyjaciele".
~ Hades, mądry cytat z historii postaci, myśl sprzed chwili.

Jak tu się znalazł? Dlaczego? Nie miał pojęcia. Po prostu tu był. Ubrudzony krwią, ubrany w strój futbolisty i nienaturalnie spokojny. Głowy nie zaprzątały mu jakieś szczególne myśli, ani spekulacje. Ba, przeważała w nim obojętność. Tylko gdzieś tam głęboko w łepetynce tlił się płomyk, że trzeba pomordować odpowiedzialnych za amnezję. Usiadł na kamieniu obok trupa dawnego przyjaciela. Przypomniał sobie, jak ów przyjaciel zaciągnął Victora do drużyny.
- I na co Ci to było - trącił stopą jego rozdarty policzek - Dziwnie skończyłeś.
Nie nasiedział się długo. Wstał i podszedł do torby leżącej przy innym kamieniu, kilka metrów dalej. Jakieś ciuchy. Będą na zmianę. Zdjął rękawice i ochraniacze. Brud, a raczej krew... Należałoby zmyć. Wody było pod dostatkiem. I to krystalicznie czystej. Bez skrupułów ukląkł przy brzegu i odłożył swój kask na ziemię. Przemył dłonie i twarz. Teraz największym dylematem było, czy umyć całe ciało, czy ruszyć już dalej. Dlatego poczeka, aż jakaś myśl strzeli mu do głowy.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 335
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Nie Cze 12, 2016 11:08 pm

W jaskini panował kompletny spokój. Słychać było tylko plusk spadającej wody i krzątanie się Victora. Krystalicznie czysta woda zabrudziła się szkarłatnym kolorem krwi.
W pewnym momencie, do uszu mężczyzny dobiegł szum. Gdzieś, za nim... Coś się działo. Nim jednak zdążył się obrócić, coś bliżej niezidentyfikowanego uderzyło w jego plecy. Pod wpływem impetu Hades wpadł do wody. Nie była zbyt głęboka, jednak w pobliżu był nieduży wodospad, który go porządnie pochlapał. Teraz przynajmniej był czysty.
- No i popatrz, co narobiłeś!- do jego uszu dobiegł dość cienki głos, w którym można było wyczuć wyraźny wyrzut - Co ty sobie wyobrażasz, co?!
Gdy mężczyzna się odwrócił, jego oczom ukazał się sporawy potwór. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak dobrze znany na powierzchni bóbr. Niewielki nosek, przypominający ten koci, osadzony pomiędzy małymi czarnymi oczkami, brązowa sierść i te charakterystyczne, duże zęby wystające z pyszczka. Tylko jakiś smuklejszy i przerośnięty. Spoglądał wymownie na zabrudzoną wodę. Na nic nie czekając, podszedł bliżej Victora. Ciężko było określić, czy miał przyjazne zamiary - nie wyglądał groźnie, ale na jego pyszczku malował się grymas.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
VHS
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 10
LOVE : 1
Liczba postów : 20
Join date : 30/05/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pon Cze 13, 2016 5:53 pm

Zanim przemyślał co chce zrobić, odpowiedź znalazła się sama. Chlupnął w wodę niczym kłoda mogąc podeprzeć się tylko rękoma. Zrobił kilka szybkich kroków do przodu prostując się i odwracając. Czym było to stworzenie? Hades nie widział w nim nic szczególnie groźnego, jednak zachował czujność. Uważnie obserwował jakie ruchy wykona potwór. W głowie przeanalizował sobie jego słowa. Miał jakieś pretensje? Może Victor powinien na to pytanie jakoś mu odpowiedzieć?

Niczym dzikie zwierzę, wypinając klatę, łukiem poszedł w stronę brzegu.
- Jestem mokry - powiedział uśmiechając się i zdjął górną część stroju. Do odsłoniętego torsu przylegały teraz wilgotne, oklapnięte blond włosy. Ciuch wylądował na kamieniu, w celu wyschnięcia - Woda to dar od natury - powiedział spokojnie, lekko ironicznie i rozkładając ramiona, pokazując, że mówi coś oczywistego - Czego chcesz? - spytał ostatecznie wykrzywiając usta w komicznym, odsłaniającym spiłowane zęby uśmiechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 335
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sro Cze 15, 2016 6:26 pm

Potwór bacznie przyglądał się poczynaniom człowieka. Z jego pyszczka nawet na moment nie zniknął grymas, ba - czasem jeszcze do tego wszystkiego zmarszczył swój mały nosek.
Nieufnie najeżył się i cofnął, gdy Victor kładł koszulkę na kamieniu. Spoglądał na nią, jakby zaraz miało się stać coś złego. Nic takiego jednak nie nadeszło, więc ponownie skupił całą swoją uwagę na przybyszu.
- To akurat widzę! - odpowiedział - I wiem! - dodał ze złością na wzmiankę o wodzie. Wtedy też tupnął dużym, typowym dla bobra ogonem - Dar natury, a ty go tak zbezcześciłeś! Zobacz! Jest brudno! - stanął na tylnych łapach, a jedną z przednich wyciągnął. Palcem wskazującym wytknął jakąś część zbiornika, w którym człowiek się mył. Ale... Woda z pewnością nie wyglądała na zabrudzoną. Była dość wartka; wszystko już dawno się wymieszało i przeciętna osoba nawet nie pomyślałaby, że jakikolwiek akt zanieczyszczenia - czy może profanacji, jakby to prędzej ujął potwór - miał miejsce.

//all hail water XD

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
VHS
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 10
LOVE : 1
Liczba postów : 20
Join date : 30/05/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sro Cze 15, 2016 8:38 pm

Hades nie spuszczał bobra z oczu. Starał się ocenić z tej odległości jego wielkość. Większy od człowieka? Mniejszy? Bóbr, czy trochę większy bóbr? A może sporo większy? Victor nawet nie odwrócił się we wskazanym kierunku, zaczął tylko chichotać. Z każdym słowem stwora, głośność śmiechu narastała.
- Hihihiahahaha! BRUDNA! - ryknął śmiechem do swojego rozmówcy chowając twarz w długopalczastych dłoniach. Podwójny facepalm ledwo tłumił jego szczęście - Hihihi ZBEZCZEŚCIŁEM! - ryknął ponownie - BRUDNO! - powtórzył i wygiął nienaturalnie swoje ciało do przodu.

Zamilknął. Wyprostował się i mimo uśmiechu, jego głos stał się poważny.
- Nie. Odpowiedziałeś. MI. - akcentował każde słowo powolnym krokiem do przodu - Czego. CHCESZ?! - ryknął, zatrzymując się prawdopodobnie na niewielkim dystansie od potwora.

Oczywiście był gotowy na jego ewentualny atak, więc unik nie powinien być niczym trudnym. Mimo wszystko nie prowokował walki, po prostu taki był.

All hail Hades.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 335
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sro Cze 15, 2016 10:30 pm

Bóbr, stojąc na tylnych łapach miał wzrost człowieka. Stojąc normalnie - na czterech - mógł sięgać Victorowi do pasa. Gdy usłyszał śmiech mężczyzny, najeżył się. Pasmo ciemnobrązowej sierści biegnące wzdłuż jego kręgosłupa stanęło dęba. Co go tak bawiło?! Przecież tu się rozgrywają same poważne sprawy!
- N-no... - zawahał się - Przecież widziałem, jak ją brudziłeś! Myślisz, że co?! - opadł na przednie łapy, podchodząc trochę bliżej - Myślisz, że byłoby tak czysto gdyby ktoś nie pilnował tu porządku?! - zapytał rozgniewany. Odrobinę nastroszył swoje wąsy - najwidoczniej chciał wyglądać na groźniejszego. Z pewnością dlatego człowiek nie wziął go na poważnie! Wygląda zbyt sympatycznie jak na strażnika!
Emocje potworka opadły bardzo szybko - mężczyzna się do niego znacznie przybliżył! Rozejrzał się na boki, po czym cofnął się, by zwiększyć dystans między nimi. Odchrząknął.
- Ch-chcę... Chcę żebyś stąd poszedł! I zabrał te swoje śmieci! - zawołał, po czym pyszczkiem wskazał na rzekome śmieci - chodziło mu o ciało martwego człowieka.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
VHS
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 10
LOVE : 1
Liczba postów : 20
Join date : 30/05/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sro Cze 15, 2016 11:18 pm

To było nazbyt oczywiste. Sposób mówienia, poruszania się, wszystko wskazywało na to, że bóbr się go bał. Nie mógł udawać. I choć Hades nie wiedział, że to bóbr, to czuł, że jest to potwór "znajomy". Zwierzęcy. Wysłuchał uważnie wszystkiego co miał mu do powiedzenia. Uśmiech nie zszedł mu z twarzy ani na moment. Wyszczerzone zęby, usta, cała mimika zastygła w bezruchu. Zmysł orientacji pozwolił mu przypuszczać, że zwierzak pokazuje ciało martwego kolegi - mimo, że Victor nie musiał tam nawet zerkać.
- Oon? - spytał cicho, z lekkim syknięciem. Nie przerwał kontaktu wzrokowego, tylko podniósł dłoń wskazując długim palcem truchło - Masz rodzinę? - zadał kolejne pytanie, przechylając lekko głowę w bok i mówiąc coraz ciszej - Jak byś się czuł, gdyby ciało Twojej matki, albo dziecka, było nazwane śmieciem? CO?! - ryknął w końcu i wziął kilka głębokich oddechów, starając się przerwać nadciągający napad śmiechu.
-Hihihi... Mokre futro gnijące w strumyku... Hihihi... Swej matki truchło zobaczysz tu smyku... - podśpiewywał sobie w bliżej nieokreślonej melodii zaczesując sobie palcami długie włosy do tyłu. Mogą mu za chwilę przeszkadzać - Twój tata krzyczał, że jestem gadem... Jego długie zęby toną, pod wodospadem... Hihihihahaha! - roześmiał się mając już czyściutką od włosów twarz. Rozłożył ręce i napiął mięśnie - Masz... Rodzinę? - powtórzył pytanie, przechylając głowę, tym razem w drugą stronę.

Gustu muzycznego i umiejętności śpiewaka to on nie miał. Ale to tylko bardziej powodowało poczucie, że Hades jest strasznie pewny siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 335
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Czw Cze 16, 2016 12:12 am

Potwór delikatnie skulił się. Przerwał kontakt wzrokowy, zerkając co chwilę, to na ziemię, to na martwe ciało. Słuchał tego co mówił człowiek. Chociaż wszystko wskazywało na to, że nie czuł się zbyt komfortowo w aktualnej sytuacji, to na jego pyszczku ponownie wymalował się grymas.
- G-gdyby to był ktoś ważny dla ciebie to... To nie leżał by tak tutaj! Byłby... - gryzoniowaty wyraźnie zaczął się nad czymś zastanawiać. Koniec końców pokręcił głową - Nie wierzę, że ludzie ot tak zostawiają swoje ciała! Tym bardziej, że... Że nie zamieniają się w proch - dopowiedział, ale z mniejszą pewnością siebie - jako potwór żyjący tylko w Podziemiu nie miał zielonego pojęcia o rytuałach ludzi.
Kiedy Victor zaczął się śmiać, potwór spojrzał na niego, wyraźnie zdziwiony i jeszcze bardziej się cofnął. Z czego on się śmiał? Nie potrafił zrozumieć tych reakcji. Przełknął ślinę.
- N... Nie mam r-rodziny - odpowiedział speszony. Cóż, póki co - nie dało się tego w żaden sposób zweryfikować. Rozglądając się, nie dało się nikogo dostrzec - prawdopodobnie byli jedynymi osobami przebywającymi tutaj.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
VHS
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 10
LOVE : 1
Liczba postów : 20
Join date : 30/05/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Czw Cze 16, 2016 4:48 pm

Przykucnął kładąc przedramiona na swoich udach. Przyglądał się uważnie przerażonemu zwierzakowi. Ostry uśmieszek nadal nie znikał mu z twarzy.
- Takie ciało, to też dar od natury - wytłumaczył, chichocząc cicho - Zjedzą go robaki, albo grzyb. Hihihi, a może jesteś samotny? - spytał nagle pochylając się mocniej do przodu - Może zostaniemy rodziną? - zaczął iść na czworaka w jego stronę, mówiąc coraz ciszej - Nie mam futra. Nie mam długich zębów. Nie mam ogona. Ale możemy zostać braćmi, wiesz?
Zatrzymał się na wyciągnięcie ręki. Uśmiechał się patrząc mu w oczy. Powoli powrócił na dwie kończyny i zaczął się prostować, co tworzyło iluzję "rośnięcia". Krople wody ściekające z jego włosów uderzały o ziemię, albo nawet o bobra. Hades napiął mięśnie, gotowy na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 335
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sob Cze 18, 2016 11:08 pm

Potwór podobny do bobra cały czas delikatnie kulił się. Gdy jednak usłyszał pierwsze słowa mężczyzny, wyprostował się dumnie i wypiął pierś do przodu.
- Oczywiście, że dar od natury! - potwierdził, wyraźnie zadowolony. Wygląda na to, że uznał to za swoisty komplement.
Jednak jego rozpogodzenie nie trwało zbyt długo, po chwili znowu poczuł dyskomfort - człowiek ponownie zaczął się dziwnie zachowywać. Tak na dobrą sprawę to chyba w ogóle nie przestał. Potwór skrzywił się, próbując cokolwiek wywnioskować z jego słów. Niczego nie rozumiał, ale... Chyba nawet nie chciał rozumieć. Z każdym krokiem Victora, potworek robił krok do tyłu. Wprawdzie, kiedy obydwoje byli na czworakach, gryzoniowaty wyglądał na zdecydowanie potężniejszego - był rosły, zdecydowanie szerszy i człowiek wypadał chuderlawo. Wydawało się jednak, że za wszelką cenę chciał uniknąć konfrontacji.
- Co...? O czym ty b-bredzisz? - zapytał, gdy poczuł za sobą ścianę jaskini. Bardziej cofnąć się już nie mógł. Zmarszczył nos i szybko rozejrzał się na boki, najwyraźniej kalkulując wyjścia z sytuacji.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
VHS
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 10
LOVE : 1
Liczba postów : 20
Join date : 30/05/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pon Cze 20, 2016 9:09 pm

- Ja pomogę tobie, ty pomożesz mi - wytłumaczył, rozkładając dłonie i pokazując swoje umięśnienie. Czy stwór zdawał sobie sprawę z tego co to oznacza, czy też nie, mogło kojarzyć się ze stroszeniem włosów. Przeczesał mokre włosy długimi, kościstymi palcami. Żyły na przedramionach zdawały się być większe niż zwykle. Podjarał się. Przyjrzał się ścianie za bobrem.
- Czwórka istot. Ja, potwór, amalgamat i bezduszny. Widziałeś nas kiedyś? Wiesz kto mógł widzieć, albo korzystać z naszych usług? - pytał nachylając się nad nim i szczerząc zęby - Jeśli się dowiem, pomogę ci z tym miejscem.
Odwrócił się do niego plecami, całkowicie pewny siebie. Wskazał dłońmi krystaliczną wodę oraz truchło. Zerknął tylko przez ramię, błyszcząc w stronę stwora ząbkami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 335
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pon Cze 20, 2016 10:16 pm

Przełknął ślinę, uważnie patrząc na Victora. Mimowolnie skierował wzrok na jego mięśnie. Niby zwykły człowiek, a jednak było w nim coś niepokojącego. Pokiwał głową, zgadzając się na ten układ - jeśli będzie w stanie to pomoże, na pewno! Ściana za potworem przypominała mu, że póki co - innego wyjścia z tej sytuacji nie ma.
- Hm... - zaczął gorączkowo zastanawiać się nad pytaniem. Ciężko mu było zebrać myśli; stres zdecydowanie mu nie sprzyjał - M-może... - rozpoczął zdanie, jednak szybko umilkł. Zdawał sobie sprawę, że jego położenie nie jest zbyt komfortowe, a Hadesowi prędzej czy później skończy się cierpliwość.
- Snowdin! - wykrzyknął, gdy w końcu na coś wpadł - S-snowdin... - powtórzył już z trochę mniejszą werwą - Jest tam biblioteka, m-może... Może znajdziesz odpowiedź w książkach. A jeśli nie... - rozejrzał się nerwowo, jakby sprawdzając, czy nikt ich nie podsłuchuje - To poszukaj niskiego, grubokościstego szkieleta. K-krążą o nim dziwne plotki, może wie to i owo.
Bobropodobny potwór chyba był zadowolony ze swoich rad - kąciki jego ust nieznacznie uniosły się do góry, jakby w delikatnym, odrobinę nieporadnym uśmiechu.
- A wiesz co? Nie przejmuj się tą wodą! Sam ją wyczyszczę - powiedział, próbując szerzej się uśmiechnąć - nie do końca mu to wyszło, jego uśmiech teraz bardziej przypominał grymas. Zaczął kierować się w lewo; wygląda na to, że zestresował się wystarczająco i chciał już odejść.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
VHS
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 10
LOVE : 1
Liczba postów : 20
Join date : 30/05/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pon Cze 20, 2016 10:46 pm

Nazwa, która nic mu nie mówiła. Domyślił się tylko, że musi to być jakaś miejscowość, skoro mają tam bibliotekę. Nie podobała mu się trochę wizja poszukiwania odpowiedzi w książkach, skoro ich "kompania" była dosyć świeża. Warknął nawet cicho, ale szybko usłyszał konkrety. Znaczy, to były konkrety tylko dla niego. Imię i nazwy nie przybliżały go do celu, a opisy - owszem. Kojarzył opisaną istotę, była chyba ona dosyć potężna, ale Hades i tak uzyska więcej informacji, zanim go odwiedzi.
- W którą to stronę? - spytał, zakładając dłonie na biodra i rozglądając się. Po odpowiedzi zabrał swoje rzeczy, nałożył zbrojo-strój, hełm wrzucił do torby i poszedł. Zignorował całą resztę. Wody i tak nie miał zamiaru czyścić. Nie rzucił nawet słowa pożegnania. Stawiał tylko schnące włosy na sztorc, a mina mu zrzedła. Czekała go wędrówka.

zt///? (Pójść do Snowdin na własną rękę, czy powinienem zgłosić się do MG na jakąś przygodę/questa? Żeby tu nie spamić, to poproszę odpowiedź na PW, jeśli to nie problem ;))
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 335
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Wto Cze 21, 2016 4:30 pm

Potwór odetchnął, gdy człowiek się oddalił. Odwrócił się z zamiarem odejścia. Zatrzymał się jeszcze na chwilę, gdy usłyszał głos Victora. Uznał to jednak za pytanie rzucone w przestrzeń, a nie bezpośrednio do niego. Przyspieszył kroku i nim ktokolwiek się spostrzegł, zniknął w gąszczu roślin.

Skutecznie zastraszyłeś potwora, szczędząc mu walki. Otrzymujesz 10% doświadczenia.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 90
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 17
Skąd : Tomaszów Maz

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sro Cze 22, 2016 7:37 pm

Czas odpocząć od wszystkiego i wszystkich. Bez zbroi, przemyśleć to, co stało się w sypialni. Alphys... ona ją kocha, z wzajemnością z resztą, już tak długi czas! To takie zabawne patrząc na tą sytuacje teraz. Wdepnęła w wodę, stając na miękkiej ziemi, która się zagłębiła. Zaraz z niej wyskoczyła, stając bliżej ściany. Zapomniała, że powinna iść przy brzegu. Teraz była taka zamyślona... Przynajmniej nie zaprzątała sobie głowy patrolami oraz pracą, której miała ostatnio nadmiar. Zamiast tego ruszyła psy do pracy, one przejęły większość roboty rybiej wojowniczki, by mogła się wykurować.
Pomimo tego zamyślenia w końcu trafiła w odpowiednie miejsce, jednak zamiast w pierwszej kolejności nacieszyć się spokojem i wodą zobaczyła krew na ziemi. Przykucnęła, dotykając jej dłonią. W miarę świeża, jednak nie było pyłu. Potwór krwawił? A może człowiek? Póki nie było zwłok... po raz pierwszy postanowiła coś takiego zignorować. Usiadła na brzegu, tuż przy wodzie, po czym ściągnęła buty i wsadziła nogi do wody. Fakt, jeszcze miała bandaże na nodze, ramieniu, barku, plaster na policzku, ale już było lepiej. Postanowiła zjeść sobie dwa krabie jabłka, nie spiesząc się już ani trochę. Mimowolnie zerkała w tył na krew. Rozpuściła sobie włosy, a gumkę założyła na nadgarstek, kontynuując wypoczynek.

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 261
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sro Cze 22, 2016 8:02 pm

Poszła na spacer do Waterfall bez wyraźnego celu. Ot tak chciała się przejść. Może przy okazji odwiedziłaby Undyne i Napstablooka? Przydałoby się, w końcu dawno ich nie widziała. Wilgotna ziemia chrzęściła pod jej stopami z każdym krokiem. Wokół panowała dziwna, wręcz niepokojąca cisza...
Po niedługim chodzeniu zauważyła z daleka jakąś postać, widocznie odpoczywającą, która w miarę zbliżania się do niej, stawała się coraz bardziej znajoma. Frisk uśmiechnęła się i podbiegła do niej
- Undyne! - zawołała obwieszczając swoje przybycie. Wiedziała bowiem, że Undyne jest lepiej nie zaskakiwać. Nie wiadomo, jak by się to mogło skończyć. Niby bez ryzyka nie ma zabawy, ale Frisk swoje życie jednak lubiła i wolała w najbliższym czasie nie rozstawać się z tym światem
- Co tutaj tak sama robisz? I... co ci się stało? - spytała siadając obok i zauważając bandaże. Raczej nie nosiła ich na co dzień, więc coś musiało się stać. Chociaż w zasadzie to normalne, w końcu jest ona głową Gwardii Królewskiej. Ciekawe, kogo tym razem próbowali złapać

_________________
Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. WOLNE 2. WOLNE 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 90
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 17
Skąd : Tomaszów Maz

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sro Cze 22, 2016 8:40 pm

Nagłą ciszę i kolejne ugryzienie krabiego jabłka przerwał znajomy, dziecięcy głos. Odwróciła się, szeroko wyszczerzyła kły w stronę dziecka.
- Hej Frisk! Co ty tutaj robisz? - Zapytała, przełykając kolejny kawałek owocu. Zrobiła jej trochę miejsca obok siebie, przyglądając się dziewczynce. Nic, żadnych zadrapań, ran, czyściutko. Tyle dobrego...
- Sama wiesz, nie tylko ludzie bywają problemem w tym świecie - westchnęła ciężko, spoglądając w widoczny wyraźnie sufit. Przymknęła powiekę do połowy, podsuwając krabie jabłko, by złapała gryza.
- Ale to nic! Szybko się wyliże - zapewniła, nieco unosząc swój głos. Przeniosła wzrok znów na Frisk, wzdychając tym razem nieco ciszej.
- A u ciebie co słychać? Spotkałaś kogoś interesującego? Nowe potwory?

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 261
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sro Cze 22, 2016 9:08 pm

Dziewczynka wysłuchała Undyne z zaciekawieniem. Więc jednak kogoś próbowała złapać. Na jej zapewnienie zareagowała przyjaznym uśmiechem
- Spacerowałam sobie, miałam w planach odwiedzić ciebie i Napstablooka, więc można uznać, że nasze spotkanie było nieuniknione - zachichotała - Tak, wiem o tym. Szkoda, że na niektóre potwory nie da się nic poradzić - westchnęła cicho, po czym ugryzła kawałek poduniętego jabłka. Co prawda w każdym widziała chociaż trochę dobra, ale niektórzy naprawdę nie potrafią się zmienić. Jednak nigdy nie można tracić nadziei...
- Wiem o tym. Chciałabym być taka twarda jak ty - powiedziała z szerokim uśmiechem pełnym podziwu. Undyne zawsze była dla niej wzorem, w zasadzie tak jak i cała reszta przyjaciół
- Nie, ostatnio niestety nic nowego. W zasadzie po części dlatego wyszłam na spacer. Przydałoby się poznać kogoś nowego, im więcej przyjaciół, tym lepiej, prawda? - spytała poszerzając uśmiech. Najchętniej zaprzyjaźniłaby się z całym Podziemiem, chociaż zdawała sobie sprawę z tego, że to niemożliwe. Po pierwsze - potworów było raczej dość sporo, a po drugie - nie każdy koniecznie chciał się zaprzyjaźnić... Ale mówi się trudno. Co będzie, to będzie
- A jak ci się układa z Alphys? - zdecydowała się zejść na trochę inny temat, a co jej tam. Chyba mogła zapytać, prawda?

_________________
Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. WOLNE 2. WOLNE 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 90
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 17
Skąd : Tomaszów Maz

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Czw Cze 23, 2016 2:07 pm

Dobrze, że mała Frisk nie planowała jej wcześniej odwiedzić, bo albo zastałaby zamknięte drzwi albo ciekawą akcję w sypialni. To wyobrażenie w głowie ryby spowodowało, że zaśmiała się, przejeżdżając otwartą dłonią po twarzy. Tak, w końcu miała święty spokój i obok kogoś, kto nie był wrogo nastawiony, ale nie był też potworem. Jeden jedyny człowiek tolerowany przez strażniczkę.
- Szkoda, że na niektórych ludzi nie da się nic poradzić. - Celowo to powiedziała, ale w sumie to też prawda. Niektórzy, tak samo jak potwory, potrafili być iście bezduszni.
- Może razem kiedyś potrenujemy walkę? Co ty na to?! - I znów się podjarała. Dobrze jednak pamiętała, że ta mała istota nikogo nie uderzy, nawet w formie zabawy czy treningu, miała na to zbyt dobre serce... I dobrze, nie musiała się o nią martwić, znaczy w sensie, że kogoś zabije. Ciągle pozostawała kwestia Gastera... Zna go? Może ją przed nim uprzedzić?
- Tak, ale powinnaś uważać. Wbrew temu, nawet jeżeli mam więcej siły, to przybywa niebezpieczeństw! Ano... znasz takiego wysokiego szkieleta w okularach i swetrze? Nazywa się W.D. Gaster, cała Królewska Straż go poszukuje. Jeżeli zobaczysz kogoś takiego, lepiej uciekaj, okej? - Wyciągnęła nogi z wody i postawiła na ziemi, by trochę zleciała z nich woda.
- Cóż... niedawno... um... wyznałyśmy sobie miłość. Od dawna mnie kochała, tak samo jak ja ją, wiesz ty co?! Nigdy bym nie przypuszczała... Hehehehe - Czy Undyne właśnie się trochę zarumieniła i zaczęła zacinać? To musiał być bardzo dobry znak!

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]


Ostatnio zmieniony przez Undyne dnia Czw Cze 23, 2016 7:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 261
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Czw Cze 23, 2016 7:37 pm

Zrozumiała doskonale, co chciała przekazać przez to, że na niektórych nie da się nic poradzić. Sama doskonale to rozumiała, nie każdy jest idealny, a co za tym idzie - przyjaźnie nastawiony. Ale cóż zrobisz, nic nie zrobisz...
- Pewnie, czemu nie - odpowiedziała z uśmiechem - Dawno nie trenowałam, a by się przydało. Może jeszcze kiedyś pouczysz mnie gotowania? - zachichotała przypominając sobie tamtą sytuację. Ciekawe, czy jej dom był już cały...
O tym dziwnym szkielecie słuchała z zaciekawieniem. Znała tylko dwa, Sansa i Papyrusa... O Gasterze słyszała pierwszy raz. Ciekawe, czy są spokrewnieni...
- Jest aż tak niebezpieczny? - spytała przechylając główkę na bok. Z tym swoim słodkim dziecięcym głosikiem wyglądało to przeuroczo... - A co on tak właściwie zrobił? - ach, ta dziecięca dociekliwość... zapewne szerzyła się nie tylko wśród ludzkich dzieci, ale wśród potworów także... No cóż, kiedyś z tego wyrośnie. A przynajmniej powinna
- W takim razie życzę wam powodzenia. A tak poza tym coś tak czułam, że między wami w końcu coś zaiskrzy - powiedziała chichocząc. No proszę, takie małe, a jakie mądre...

_________________
Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. WOLNE 2. WOLNE 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BlackDream
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 5
LOVE : 1
Liczba postów : 218
Join date : 06/12/2015
Age : 16

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Czw Cze 23, 2016 9:37 pm

Powinnam w sumie biec prosto do domu Undyne, ale coś mi mówiło, że ta droga będzie lepsza... I w sumie się nie myliłam. Oczywiście, jak na razie jedyną osobą jaką widziałam była Undyne. Cuprum wystrzelił jak z procy, piszcząc hałaśliwie i oznajmiając, że jest w tym, a nie innym miejscu. Zostawił za sobą jedynie smugę płomieni i światła, która zaraz zniknęła, żeby znów być tylko płomienną kulką. Z radością latał dokoła głowy Dowódcy Straży pokazując kosą w moim kierunku. Nie da się ukryć jak dumna szłam z tym człowiekiem pod pachą.
- Mam człowieka! - zawołałam zadowolona idąc w jej kierunku. Nic na to jednak nie poradzę. Coś mi się udało! Dorwałam najgorszego gada podziemia. Zbliżyłam się do swojej przełożonej i w pierwszej chwili nawet nie zauważyłam osoby, z którą rozmawiała. Ale kiedy już zwróciłam w końcu na to uwagę.. Czy ona gadała z człowiekiem?!
- Mi się zdaje, czy to przyjazna pogawędka..? - spytałam nie dowierzając. Mi się tylko przywidziało tak? Włócznie gdzieś tam pewnie już tego człowieka przebiły, prawda? Nawet Cuprum patrzył z dziwnym podejrzeniem na tą dziewczynkę w sweterku. Mam dziwne przeczucie, że kiedyś ją już widziałam.. Mniejsza. Ten, którego znalazłam był ważniejszy.
- Zobacz! - powiedziałam uradowana, pokazując jej chłopaka, którego trzymałam za bluzkę. Pewnie zaraz zacznie wymachiwać tą patelnią z nadzieją, że kogoś zabije.

_________________

|| Opuszczone Lasy Snowdin || Świetlista Jaskinia || Sala Taktyczna || Quest || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Czw Cze 23, 2016 9:49 pm

Traciłem już nadzieję. Czułem że już jestem jedną nogą w grobie. nagle zauważyłem tą dziewczynkę w swetrze... Czy to mogła być... Nie mogłem w to uwierzyć. Spotkałem ją. Szkoda że stało się to jakieś parę chwil przed moją śmiercią. Najpierw na mojej twarzy można było wyraźnie zobaczyć zaskoczenie, później spojrzałem na dziewczynkę... Zaraz... Czy ona właśnie rozmawiała z tym drugim potworem. - Więc w podziemiu ludzkie dziewczyny mogą chodzić gdzie chcą i nie martwić się o swoje życie, ale faceci-ludzie muszą umrzeć. Ciekawe prawa mają tu w podziemiu. - pomyślałem. Czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Nie mogłem walczyć. To byłoby bez sensu. Te potwory miały przewagę liczebną. Czekanie to jedyna rzecz jaką mogłem zrobić.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 90
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 17
Skąd : Tomaszów Maz

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Czw Cze 23, 2016 10:04 pm

Tak, dobrze, że mała Frisk o tym pomyślała. Nie chciała zmieniać niewinności małej dziewczynki, ponieważ kto wie jaki morderczy demon może się w niej kryć i obudzony wyjdzie? (maybe Chara?)Pokiwała głową twierdząco z miną "ta, jasne", nie kryjąc przyjemności, jaką czerpała z tej rozmowy.
- Tak, jest bardzo niebezpieczny i zrobił wiele złego. Nie ufaj mu, nie rozmawiaj z nim. Może też zmieniać ponoć swój wygląd, coś na wzór iluzji. Dlatego przebywaj głównie w miastach, gdzie będą świadkowie... - Marna rada, jednak Frisk jest dobrym dyplomatom i umie się bronić jak mało kto. Włócznie Undyne jej nie zabiły, to nic jej nie zabije, taka prawda! Nie chciała też jej mówić, że prawdopodobnie zabił Toriel, bo by się popłakała. Spojrzała gdzieś w bok, już bez uśmiechu i akurat wtedy zobaczyła Cupruma! Razem z Jelly! Co oni tutaj robili?!
- Emmm... no cóż to skomplikowane. Jellyko poznaj Frisk - jedynego człowieka, któremu możesz zaufać. Pokazała mi swoją duszę, wszystkich oszczędziła i... taka wegetarianka, że nawet warzyw nie uderzy! - Szybko wstała, wskazując ręką na dziewczynkę. Zaraz potem spojrzała na nieznajomego człowieka, młodego chłopaka.
- Dobra robota!! Postaw go na ziemi! Zagrodź drogę ucieczki. Nie zabiję go bez walki, ale... na pewno nie oszczędzę! - Czemu nagle zrobiło się tak ciemno? W dłoniach Undyne pojawiła się duża włócznia, do walki wręcz. Przygotowywała się do ataku, szkoda tylko, że Frisk musi na to patrzyć. Właśnie... ona! Żeby nic jej się nie stało stanęła do niej plecami.

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 261
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Czw Cze 23, 2016 10:15 pm

Kiwała głową słuchając rady Undyne. To nie brzmiało za dobrze... No cóż, przebywanie w miastach też nie jest takie złe. A jak się wszystko uspokoi, to znowu zacznie zwiedzać
Chwilę potem zauważyła potwora ciągnącego... CZŁOWIEKA? No proszę, przynajmniej nie była sama. Ale nie wyglądało na to, żeby ten potwór miał pokojowe zamiary w stosunku do niego... I dlaczego Undyne chce go zabić?! Nie wyglądało na to, żeby zrobił coś złego... A Frisk nie mogła pozwolić na zabicie niewinnej osoby. Stanęła przed człowiekiem osłaniając go własnym ciałem i tym samym próbując zagrodzić drogę Undyne
- Nie można tego załatwić w inny sposób? Czy on zrobił coś złego? Undyne, proszę cię, zaufałaś mi, a jemu nie możesz nawet spróbować? Wiem, że potrzebna wam jest ludzka dusza, ale... Undyne, proszę... - mówiła to błagalnym tonem. Nie chciała, by ktoś z jej rasy został zabity. Czuła, jakby to ona miała zostać zabita, a nie ten chłopak. Czekała cierpliwie na reakcję Undyne...

_________________
Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. WOLNE 2. WOLNE 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   

Powrót do góry Go down
 
Świetlista jaskinia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Lodowa jaskinia
» Legion Aion
» Jaskinia Urszuli
» Smocza Jaskinia
» Jaskinia Jormunganda

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: