IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Długa droga do bycia potworem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Długa droga do bycia potworem   Czw Sie 25, 2016 8:00 pm

-Ivy, nie powinnaś dzisiaj tyle leżeć.
Było ciemno, jak zwykle w tym ponurym miejscu. Ściany jak zwykle przytłaczały swoją brzydotą prostoty i zczernieniem niegdyś jasnych płytek. Może to miejsce zawsze miało sprawiać wrażenie złowrogiego? Choć z drugiej strony jak wyglądałoby labolatorium, gdyby ktoś urządził je w normalny sposób... na pewno Gaster nie zgodziłby się na coś takiego. A i ewentualne plamy po rozmaitych substancjach i krwi najłatwiej zmyć było z prostych brzydkich płytek.
Poza znanym ci już dobrze głosem można było usłyszeć też jakieś stukanie. Zapowiadał się dzień jak codzień? Praca, pomoc i może jakaś nagroda? A może jednak coś nowego? Na pewno niecodzienny w tej całej sytuacji był zapach siarki, aż zbyt intensywny. Cóż, zapewne kolejny "ciekawy" eksperyment ma swoje skutki uboczne - tym razem w postaci nieprzyjemnego zapachu.
-Potrzebuje twojej pomocy...
Głos Gastera wyraźnie dochodził z pokoju obok. Zresztą przyciemnionego światła padającego zza ściany nie dało się nie zauważyć w tym dziwnym klimacie. No i chyba powinnaś już znać całkowicie to miejsce, wiedzieć, gdzie twój "przyjaciel"... o ile można tak nazwać tego szalonego naukowca zwykle przebywa.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Czw Sie 25, 2016 8:12 pm

Dzień jak co dzień? Pewnie tak. Ale nawet jeśli dla niej każdy z tych dni był czymś wyjątkowym. Czymś, czego nigdy nie doświadczyła, dlatego tak bardzo cieszyła się każdym kolejnym. Szczególnie, kiedy wstając rano miało się dwie towarzyszące głowy takie jak Ichi i Ni. Skorpionie ogony, ale wyglądały trochę jak głowy. To w sumie ciekawe, jeszcze ciekawsze jest to, jakim będzie potworem, gdy Gaster już skończy. Przetarła oczy, przeciągnęła się leniwie. Powoli trzeba się zbierać. Kochała to miejsce, ciemne, zapleśniałe kafelki, ciężkie metalowe drzwi. Ciszę, która otaczała to miejsce, a czasami wyjątkowo dziwne odgłosy. Co przywitało ją dzisiejszego ranka, kiedy wszystkie zmysły się obudziły? Zapach siarki. Ciekawe, co robił dzisiaj.
- Zaraz będę Doktorze! - zawołała swoim radosnym głosem jak to zawsze, szybko ubierając się w swoje codzienne ciuchy. Odpuściła sobie jedynie płaszcz i wstęgi. Skoro ma pomóc w laboratorium, wystarczą jej lekkie ubrania i jej własny, właśniutki kitel! Trochę pożółkły, ale to zawsze coś.
Kiedy szła do pokoju, w którym był naukowiec towarzyszył jej jak zawsze głośny stukot butów. Na tej posadzce nie dało się skradać, ale to nawet i dobrze. Ichi i Ni przylgnęli do jej pleców, kiedy weszła do pomieszczenia, nie chciała niczego zwalić przypadkowo z jakiejś półki.
- Co dzisiaj robimy? - spytała wyjątkowo entuzjastycznie, jak to zawsze z resztą, odgarniając loki spadające na czarne oko.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Pią Sie 26, 2016 12:12 pm

W kolejnym pomieszczeniu zapach był jeszcze bardziej intensywny. Gaster akurat majstrował coś przy kupce żółtego prochu w niezbyt jasnym oświetleniu. Jak on w ogóle cokolwiek mógł widzieć? Praktycznie jaśniejszy od światła był tylko jego kitel - a to już było naprawdę dużo biorąc pod uwagę jego "umiłowanie" do całkowicie białych ubrań. Słowem: było ciemno, jak wszędzie w tym przeklętym laboratorium.
Co prawda usłyszał, że już przyszła, jednak się nie odwrócił, nadal majstrując przy stole.
-Jak się dzisiaj czujesz? Nic cię nie boli, nie masz żadnych skutków ubocznych?
Zapytał dość sucho, jakby był zwykłym lekarzem, który bada już setnego pacjenta z kolei. Problem taki, że on ani nie lekarzem, ani dziewczyna jego pacjentką. Raczej chciał wiedzieć jak idą postępy.
-Niestety bycie potworem nie zawsze jest przyjemne. Tym powinniśmy się dzisiaj zająć. Byłaś już kiedyś poza laboratorium? -Nieszczególnie pamiętał już wszystkiego, co z dziewczyną wyprawiał. Nie interesowało go to. -...zresztą nieważne. Tam jest bardzo... specyficznie. Jak chcesz być jedną z nas musisz być gotowa. Na wiele rzeczy.
Dopiero się do niej odwrócił z typową dla siebie miną, bez emocji, bez wyrazu, spokojna i tajemnicza. Mogła trochę przerażać obcych.. lecz ona nie była obcą, prawda?
-Chcę wiedzieć czy się dobrze czujesz, bo może dzisiaj trochę boleć.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Pią Sie 26, 2016 1:17 pm

Cały Doktor. Skupił się na swoim i to robił, pochłonięty pracą jak zawsze nawet nie oderwał wzroku od kupki prochu, ciekawe czy to był kiedyś potwór, tylko z niewiadomych powodów zmienił się w siarkę zamiast w typowy potworzy proch. Szczerze chyba nikogo by to nie zdziwiło, Gaster potrafił w końcu wiele różnych rzeczy, więc czemu by nie zmieniać potworów w potrzebne mu pierwiastki chemiczne? To pewnie dla niego nic trudnego.
- Czuję się wyśmienicieeeee.. - stwierdziła, przeciągając się i ziewając. - Chociaż strasznie chce mi się spać. - niezbyt zwracała uwagę na sposób w jaki zadawał to pytanie. Zawsze uważała go za po prostu zajętego pracą, więc tym tłumaczyła sobie wszelkie braki w emocjach, w jego głosie czy mimice. Ciekawe czy szkielety w ogóle mogą jakoś bardziej pokazywać emocje, jeśli chodzi o twarz. Raczej nie mają elastycznych kości.. Chociaż, kto wie?
- Od kiedy się mną zająłeś, nie wystawiałam nosa spoza laboratorium.. - mruknęła, nieco zawiedziona. Chciała zobaczyć kawałek Podziemi, ale nie chciała być też nachalna i problematyczna, więc o nic nigdy nie pytała. - Jeśli mam być gotowa na wszystko, to w takim razie będę! - entuzjazmu aż za dużo. - Pewnie nawet jeśli, to mnie do tego przygotujesz, co nie, Doktorze? - robił jej za drugiego ojca. Co się w sumie dziwić, że była taka radosna.
Ostatnie wypowiedziane przez niego słowa nieco ją zaniepokoiły. Ból... Raczej nie była kimś, kto by go lubił, ba. Raczej nie była też kimś kto mógłby go polubić, ale skoro to jedyna droga do bycia potworem, to oczywiste, że zniesie wszystko, cokolwiek by to było, cokolwiek miałaby zrobić. Dla marzeń robi się wszystko, szczególnie, jeśli te marzenia łączą się z lepszym życiem.
Ichi i Ni wychylili się zza jej pleców. Skorpionie ogony, spojrzały na Gastera trochę nieufnie, jakby chciały powiedzieć "Zrób jej coś zbyt niedobrego, a pożałujesz.", chociaż w gruncie rzeczy nie mogły spełnić tej groźby.
- Asystentka Ivy zgłasza, że czuje się dzisiaj wyśmienicie i jest gotowa na wszystko! - stwierdziła stając na baczność. W rzeczywistości po prostu nie mogła ustać w miejscu.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Pią Sie 26, 2016 10:15 pm

-Doskonale moja droga.
Miał swój cel i zamierzał go osiągnąć. Dziewczyna mogła być jednym z jego największych dzieł jakie dokonał. Nawet nie interesowało go zbytnio ile krwi przeleje czy cierpienia sprawi. Liczył się tylko efekt końcowy i nawet żyjące ogony Ivy go nie powstrzymają.. a co dopiero ona sama.
-Widzisz, potwory znacząco różnią się od ludzi.
Sięgnął po kupkę prochu rozcierając go uważnie. Z żółtym pyłem podszedł do dziewczyny, aby bliżej się jej przyjrzeć.
-Chciałbym sprawdzić twoją odporność na dość.. specyficzne warunki. Wiele potworów posiada różne właściwości chroniące je przed ogniem, wodą czy... ogólnie rzecz mówiąc nieprzyjemnymi rzeczami.
Złapał swoją podopieczną za policzek zostawiając trochę siarki na jej skórze. Cóż, to chyba najmniejszy problem teraz, wszak wydawało się, że na ten dzień szykował bardzo ciekawe atrakcje.
-Chciałbym cię sprawdzić. A jak przejdziesz testy.. Może nawet pozwolę ci wyjść do innych?
Może. I tak go to nie obchodziło, potrzebował tylko kogoś, kto załatwiłby za niego brudne sprawki. Ale to później, wpierw trzeba było się zająć odpowiednio podopieczną.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Pią Sie 26, 2016 10:39 pm

Siarka. Wyjątkowo łatwopalna substancja. Szczerze nie zwróciła jakoś uwagi na to, że zostawił trochę tego proszku na jej skórze. Póki nie zacznie się łączyć z wilgotnym powietrzem jest dobrze, bo nie będzie żadnego zapaszku. Szczerze nie chciała by poczuć nagle czegoś czego nie powinna.
- I dlatego potwory są od nich lepsze. - stwierdziła niemal od razu po jego słowach. Cóż się jej dziwić, doszukiwała się pozytywów wszędzie tylko po to, żeby jeszcze bardziej nastawić się i przygotować do bycia potworem. Żeby jeszcze bardziej się przekonać, żeby już nic jej nie powstrzymało przed tą decyzją, która zmieni całe jej dotychczasowe życie. To oczywiste, że musiała widzieć same pozytywy!
Te testy nie byłyby pewnie dla niej niczym dziwnym, nowym, czy bolesnym. Zniosłaby wszystko, ale myśl o tym, że nie oszczędzi nawet sprawdzania ognia nieco ją niepokoiła. Ogień... Nie. Wciąż doskonale pamięta tamten dzień, kiedy była tak bezużyteczna. Pomogła tylu potworom, ale nie była w stanie pomóc sobie i najlepszemu przyjacielowi! Płomienie zrobiły z nią co chciały! Wciąż miała te paskudne blizny, gorące jęzory nie oszczędziły nawet oka, po którym została dziura. Co ciekawe, Gaster w jakiś sposób dał jej możliwość patrzenia przez nie, chociaż było puste i czarne, wciąż w środku tliło się małe białe światełko.
- Oki doki! - odpowiedziała radośnie jak to zawsze, uśmiechając się szeroko. Ichi i Ni, nie mając innego wyboru zaczęli latać na boki. To było niczym pies merdający ogonem z zadowolenia. Tylko tu były dwa. Przejdzie przez wszystko jeśli to oznacza, że będzie mogła zobaczyć Podziemie!
- To kiedy zaczynamy? Mam nadzieję, że jak najszybciej! - co za głupia dziewucha. Pcha się w paszczę lwa na stratę. Nic tylko czekać na dzień, kiedy coś w tym eksperymencie się nie uda!

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Sob Sie 27, 2016 1:38 am

Gdyby mógł, to uśmiechnąłby się podle widząc chęć dziewczyny do uczestniczenia w jego zabawach, które na potrzebę sytuacji nazywano eksperymentami.
-Jak najszybciej, tak.
Powtórzył za nią swoje poburkując. Zaczął zbierać ze stołu kilka potrzebnych rzeczy - jakieś papiery, drobiazgi, praktycznie wszystko poza kupką siarki, która leżała nienaruszona.. W teorii. W praktyce udając, że nieporadnie ściąga ze stołu rozsypał ją również na posadzkę i po okolicy.
-Zdaje się, że zapomniałem czegoś.. Poczekasz tu chwilę moja droga? To zajmie tylko kilka sekund.
Odsunął się od stołu, ominął ją i skierował się w stronę drzwi w których przystanął.
-Wrócę za kilka sekund, tak. Bądź grzeczną dziewczynką.
I tu rozpoczęła się zabawa. Choć na jej oczach nic nie robił to gdy już znalazł się tyłem do dziewczyny, niedostrzeżony przez jej oczy podpalił przenośnym urządzonkiem (czy jakkolwiek potwory nazywały swoje wersje zapalniczek) kilka z papierów... i bezemocjonalnie rzucił je pomieszczenia, następnie jakby nigdy nic zamykając ciężkie drzwi.
Cóż, ogień tuż przed drzwiami szybko się zajął, zwłaszcza przy rozsypanej po podłodze siarce, która dodała doprawdy widowiskowych efektów. Widać było, że Gaster wszystko szczegółowo zaplanował, a żółty proszek nie był jedyną rzeczą, którą rozsypano w tym pokoju. Zdaje się, że to wszystko to nie był tylko zwykły brud, a mieszanka różnych, niekoniecznie wszystkich znanych ludziom substancji. Najważniejsze było, że zadziałała, a pokój zajał się ogniem.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Sob Sie 27, 2016 2:03 am

Tego się nie spodziewała. Znaczy... Wiedziała, że Gaster będzie chciał załatwić to wszystko szybko i w wyjątkowo brutalny sposób, ale nie spodziewała się, że jednak zacznie od najgorszego. Widząc powoli zajmującą się ogniem siarkę, niemal od razu potknęła się o biurko, w którego kierunku z resztą podążał ogień. Chciała być na to przygotowana, tak bardzo chciała się na to przygotować! Ale nie potrafiła. Widok ognia sprawiał, że zaczynała panikować. Wspomnienia tamtej przeklętej nocy wracały w najgorszy możliwy sposób, okłamując ją samą, pokazując coś, co nigdy się nie zdarzyło, ale nie potrafiła inaczej. Widok tych wszystkich potworzych dzieci płonących żywcem w starym budynku, gruzy sypiące się z uszkodzonego stropu walące wprost na ich małe, biedne główki. Jej bezsilność. Cały ten pokój w jej oczach zmienił się w ten przeklęty budynek, w którym pożegnała się z każdym kogo znała, z każdym o kogo się troszczyła. Jęzory ognia powoli zbliżały się do niej, a ta stała przy tym biurku jakby ktoś ją trzymał. Dopiero kiedy jeden z płomieni zaczął dosięgać jej dłoń, zerwała się z miejsca, biegnąc w kąty pokoju, gdzie nie ma jeszcze płomieni. Było gorąco. Okropnie gorąco. Zaczynała się dusić z braku tlenu, który zabierał żar, a zastępował dym i dwutlenek węgla. Nie. Siedzenie tutaj nic nie da prawda? Znów będzie musiała przedrzeć się przez płomienie i wydostać prawda? Znów będzie musiała powtarzać tą samą sytuację co kiedyś. Ale kiedy chciała wykonać ruch, jej nogi odmawiały posłuszeństwa. Ichi i Ni, trzymali się nieruchomo jej pleców, całkowicie pogrążeni przez jej własny stres, nie zdolni do zrobienia czegokolwiek, tak jak ona. Stała w tym jednym miejscu, patrząc jak ogień podąża w jej kierunku, jak pochłania betonowe ściany tej rudery, jak niszczy grunt pod jej własnymi stopami gdy się ruszy, jak spada w dół przygniatana przez głazy i atakowana przez jęzory, których nigdy nie chciała poczuć. Czego miał to być test? Odporności na ogień? Dym? Wysoką temperaturę? Czy chciał sprawdzić jak bardzo jej psychika cierpi z powodu przeszłości. Jeśli tak... Bez wątpienia każdy z nich właśnie oblała.
- Ivy, weź się w garść. - powtarzała sobie. - To wszystko fikcja. - to nic nie dawało. Chociaż, może trochę? Udało jej się zrobić krok. Potem kolejny. Rozpędziła się i wbiegła w ogień, tak jak kiedyś. Zasłaniając usta rękawem kitla, uderzała ogonami o drzwi z nadzieją, że chociaż się uchylą, nie ma zamiaru tu zostać. Nie w ogniu!

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Sob Sie 27, 2016 2:22 am

Ogień stosunkowo szybko rozprzestrzeniał się zajmując kolejne centymetry. Był nie tylko ciepły ale i rażący, a unoszący się ostry dym tylko pogarszał sytuację. Siarka nie jest najlepszą rzeczą, którą powinno się podsycać ogień... nie wspominając już o całym świństwie, którego mógł użyć Gaster.
Niestety dla biednej duszyczki, szaleniec z którym przyszło jej żyć i o drzwiach pomyślał - te jak nic były zablokowane, nawet ruszyć nie chciały.
Rażące jasnością płomienie zajęły już prawie cały pokój. O ile wcześniej panowała tutaj ciemność, tak teraz wszystko było rozjaśnione czerwonym światłem. Wirujące płomyki zaczęły też ruszać skory dziewczyny i jej ubrania, zajmując się nim jakby trawiły pożywny posiłek.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Sob Sie 27, 2016 2:30 am

Krzyczała i krzyczała waląc w drzwi. Była bezsilna, zupełnie jak tam, zupełnie jak wtedy! Nie potrafiła pomóc DZIECIOM, dlaczego ma więc być w stanie pomóc SOBIE?! Była bezużyteczna, dobrze o tym wiedziała, a mimo to starała się coś zrobić. Waliła w te głupie drzwi jakby to miało w czymś pomóc, ale one ani nie drgnęły. Słyszała za to jak płomienie skradają się za nią, czuła jak powoli wspinają się po jej skórze. Czuła jak parzą, jak znów wgryzają się w jej skórę. Policzek, na którym było nieco siarki piekł jakby ktoś zrywał z niego skórę. Łzy pojawiły się w jej oczach, płynęły jedna za drugą szybko wysuszając się w tym gorącu. W końcu powoli zaczynała się dusić. Za mało tlenu, za dużo wszelkiego innego rodzaju zanieczyszczeń, które truły i zanieczyszczały jej układ oddechowy. W tym momencie wygrałby szkielet. Nie potrzebuje powietrza, więc te zanieczyszczenia by nic mu nie zrobiły. Stwór, którzy żyłby w Hotland jeszcze położyłby się na samym środku pokoju i opalał. Była słaba. Wiedziała o tym. To ją dobijało.
Waliła w drzwi coraz wolniej i wolniej, nie mając powoli sił. Brakowało jej powietrza, a ogień wygryzał sobie miejsce w jej ubraniach, ciele, włosach. Nie omijał niczego, a ona bezsilna wciąż starała się uciec. I wciąż... I wciąż... Uderzała Ichi i Ni o drzwi, aż w końcu jedynie oparła się o nie, nie mając już w ogóle siły.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Sob Sie 27, 2016 2:40 am

Męka trwała jeszcze dobre kilkadziesiąt sekund... a może to już było ponad minutę? Ciężko liczyć czas w takich warunkach. Gdy ubranie stało się już doszczętnie spalone praktycznie, a ciało tej swoistej hybrydy pokrywały poparzenia nadeszło zbawienie. Z sufitu poleciała ciecz gasząca pożar. Nie, nie była to woda, raczej skomplikowana mieszanka, która wyciszyła płomienie. Czy była znana ludziom? Nie wiadomo, w tym świecie wszystko jest jedną wielką zagadką.
Drzwi od pokoju ponownie się otworzyły, a świeże powietrze zdało się wykurzyć wszelkie złośliwe opary. W świetle padającym zza drzwi widniała sylwetka.
-Nadal chcesz być potworem? Trzeba będzie poświęcić znacznie więcej niż tylko twoje ciało.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Sob Sie 27, 2016 2:47 am

Zbawienie. Powietrze. Chłód i stęchlizna tego miejsca. Kiedy drzwi się otworzyły, poleciała przed siebie wpadając wprost na naukowca. Był pierwszy na drodze dla tej jeszcze trochę duszącej się duszyczki, która teraz dbała tylko o to by napełnić płuca czystym powietrzem. Kaszlała i kaszlała, pozbywając się resztek, które tkwiły w jej organizmie. Słysząc słowa naukowca, wyprostowała się. Chwiała, nie mogąc ustać przez oparzenia, a każdy ruch powodował ból. Już przez to przeszła. Już raz doświadczyła tych ran, ale mimo to nie była w stanie przywyknąć nawet trochę.
- Myślisz, że odpuszczę.. - mruknęła, cicho, nie mogąc zebrać zbyt wielkiej ilości powietrza i sił. W pewnym momencie zamachnęła się, uderzając Ichi prosto w jego żebra, a Ni, wycelowała w głowę.
- W takim razie poświęćmy! - wrzasnęła, a z jej oczu popłynęły łzy. Była zła. Nie płakała z powodu bólu. Była tak potwornie wkurzona. Uważał ją za tchórza?! Że sobie nie da rady?! Też coś! Łzy piekły ją w policzki, całe ciało bolało od gwałtownych ruchów, wciąż szybkich jak na taką ilość ran i blizn. I jak na praktycznie całkowity brak ubrań.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Sob Sie 27, 2016 2:59 am

Wypuściwszy ją z pomieszczenia odsunął się na odległość około dwóch metrów. Obserwował uważnie jej zachowanie i przez chwilę nawet coś notował w trzymanym notesie.
-...Źle się wyraziłem. Nie tylko ciało I DUSZĘ. A także psychikę.
Mówił to w sposób, jakby podawał co najmniej przepis na szarlotkę. Weź człowieka, zniszcz jego ciało, duszę i psychikę. A na końcu specjalny składnik.
-Determinacja. -Ostatecznie zbliżył się odrobinę do dziewczyny i kucnął przed nią -Jest stanowczo za wysoka. Na tym etapie albo wyciągniemy ją siłą albo cóż... Nie każdy eksperyment musi być udany.. i żywy.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Sob Sie 27, 2016 3:14 am

Psychika? Z tym będzie w jej przypadku ciężko. Jej umysł był jedną wielką plątaniną, szczególnie po wizycie w płomieniach, które niosły ze sobą tak wiele wspomnień i widoków, o których chciała zapomnieć. Miała w swojej głowie to co każdy, jeśli chciał się zmienić. Problemy i przeciwwskazania gnieździły się tam i przeszkadzały. Przyzwyczajenia i lęki czekały by się wydostać. Wszystko po to by trzymać ją przy jednym. Człowieczeństwo. Musi się go pozbyć prawda? Jeśli chce być potworem, musi zachowywać się jak potwór, cokolwiek to znaczy. Chociaż większość z tych które znała było jak ludzie, tylko w innym opakowaniu. Stała tak, patrząc w ziemię. Gdyby nie ogony robiące jej teraz za podpórkę poleciałaby do tyłu, wprost na podłogę.
- Nie będę jak każdy eksperyment.. - mruknęła ze złością w głosie zaciskając dłonie. Uniosła twarz, patrząc na niego. Przykucnął jakby rozmawiał z małym dzieckiem. Ale ona nie była małym dzieckiem. Ona nigdy nie miała czasu na dzieciństwo. - M-mówiłam, że zrobię WSZYSTKO, żeby zostać potworem, więc zrobię. - to była postawa, która trochę pogarszała sytuację. Była ZDETERMINOWANA by zostać potworem. A to najbardziej przeszkadzało. Prawdziwy potwór nie zniesie takiej ilości determinacji, zmieni się w coś co kiedyś widziała w laboratorium, ale nie jest tego nawet świadoma.
Łzy złości wciąż spływały po jej twarzy, a biała kropka w czarnym oku błyszczała emanując gniewem.
- Nie obchodzi mnie ile mam wycierpieć... Co chcesz zrobić.. Ja.. Po prostu.. - przewróciła się na niego. Wciąż była słaba, pod wieloma względami. To chyba tak trochę jej limit na ten moment. A ledwo początek dnia! No co za...

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Sob Sie 27, 2016 11:18 pm

Gaster pochylił się nad nią uważnie ją obserwując. To nie tak miało być. Miał zniszczyć jej psychikę. Cóż, wiedział, że dziewczyna tak łatwo się nie podda.. i o dziwo go to cieszyło. Wizja dalszego gnębienia była dla niego czymś czego pragnął. I dziewczyna mogła to zauważyć po jego zachowaniu.
-Jesteś beznadziejna.
Ta krótka wypowiedź zakończyła wszystko, dosłownie. Gaster zostawił dziewczynę i trzasnął drzwiami zamykając ją w pustej ciemności. Spalony pokój nadal pachniał intensywnym zapachem po pożarze, a powietrze było gęste. Nie poprawiał też sytuacji fakt, że w ciemności inne zmysły się wyostrzają. Ivy pozostała sama z ciemnością, smrodem i własnymi myślami.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Sob Sie 27, 2016 11:56 pm

Stała jak wryta po usłyszeniu tych słów. Starała się przecież. Robiła co mogła. Czy to źle? Czyli nie tak miała postępować? Więc jak. Uważała go za drugiego ojca, który miał jej pomóc, a tym czasem usłyszała słowa, których najbardziej nie chciała w tym momencie. Których nie chciała nigdy. Beznadziejna? Czyli jej starania były na nic. To oznacza, że nie będzie chciał jej pomóc póki się nie zmieni? Póki nie spełni jego dokładnych oczekiwań. Ale czego więc chciał? Ten uśmiech mówił przecież sam za siebie, a ona nie dopuszczała tego do swojej głowy. "Przecież on nie chce dla mnie źle.", wmawiała sobie cały czas. "Chce mi pomóc.", powtarzała w kółko i kółko.
Kiedy drzwi trzasnęły jej przed nosem, patrzyła się na nie jak krowa w malowane wrota.. A może to było inne zwierze? Nieważne. Ważne jest tylko to, że nie miała pojęcia co zrobić. Oparła się czołem o zimny metal łagodząc nieco ból. Skrzyżowała ramiona, jakby samą siebie starała przytulić.
- Beznadziejna... - powtórzyła. W jej głowie był teraz tylko smutek i gniew. Licho wie z jakiego powodu bardziej płynęły te łzy. Zerwała się nagle z miejsca, kopniakiem przewracając pozostałości biurka, potem inny niemal doszczętnie spalony mebel. Targały nią emocje i tego nie potrafiła powstrzymać. Trudno było ją złamać, ale wywołanie w niej wielu odczuć, które zaczynały targać jej poczynaniami - było dziecinnie proste. Rozwalała każdą ocalałą rzecz, aż nie zostało nic co można było nazwać jednym kawałkiem. To było dość trudne, bo panowała ciemność. Wielokrotnie o coś się potykała, tylko po to by zaraz w to przywalić.
- Nie jestem beznadziejna... - mówiła cicho, nie mogąc jednak zaprzeczyć tym słowom. Skoro nie potrafiła sprostać jego oczekiwaniom, spełnić zachcianek... Była śmieciem, którym nie ma co się przejmować.
Szorując nogami po popiele i szczątkach, po omacku dostała się do w miarę czystego kąta pokoju gdzie usiadła, z podkulonymi nogami, które przytulała do siebie mocno. To samo zrobili Ichi i Ni. Owinęli się dokoła niej, jakby przytulali.
Beznadziejna. To słowo odbijało się echem w jej głowie. Ciemność i pustka tego miejsca w niczym nie pomagało. Nie miała na czym się skupić. Zostały tylko jej myśli, a w nich? W kółko i kółko powtarzała się scena z ostatniej nocy na Powierzchni. Palący się budynek, dzieci, które uratowała, ale z jakiegoś powodu widziała jak płonęły. Coraz to nowsze wizje, w którym jako jedyna ucieka z tego budynku i jakimś cudem jej najlepszy przyjaciel, który po tym wszystkim krzyczy i drze się na nią. I znów pada słowo "beznadziejna".
Już nie płakała. Patrzyła pustym wzrokiem w pustą przestrzeń pogrążając się jedynie w swoich myślach.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Nie Sie 28, 2016 12:17 am

Ciemność jednak nadal panowała - pusta i bezemocjonalna. Nie mroczna jak wiele osób ją opisuje. Nie było się tam czego bać, najgorszą rzeczą w tym momencie był umysł. Zniszczona mieszanka umysłu ludzkiego i potworzego, który teraz odcięty od jednego z najważniejszych zmysłu jakim jest wzrok zaczął wariować i naprodukować obrazy jakie niby zaczęły stawać przed jej oczami.
A to nie był koniec zabawy. Gaster w swojej "dobroduszności" nie pozostawił Ivy samotnie w pokoju - przecież by się mu panienka zanudziła, gdyby nie zapewnił jej dodatkowych "atrakcji". W pewnym momencie mogła poczuć jakby brak powietrza - jedyne wyloty jakie zapewniały jego przepływ zostały zamknięte za pomocą mechanizmu. Została sama, w dodatku podduszana. Już po kilku sekundach powietrze znów poleciało.. dosłownie na kilka wdechów, aby ponownie się zamknąć. Idealny sposób dręczenia ale nie zabijania - podduszanie na sekundy i dawanie "oddechu życia".

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Nie Sie 28, 2016 12:33 am

To na to się godziła przez całe życie? Na znoszenie powtarzanych w kółko błędów w ciemności, o których już powoli zaczynała zapominać? Powoli się od nich uwalniała, kiedy to nagle pojawiły się płomienie. I przypomniały o wszystkim. Dokładnie o wszystkim! Żeby było lepiej przestawiając fakty i zmieniając przeszłość, tak, żeby ją dobić.
Nagle momentalnie w jej umyśle pojawiła się pustka. Zaczynało brakować powietrza. Czuła jak wystarcza go na ledwo kilka wdechów, i jest coraz mniej. Tlenu ubywało, a ona dusiła się nie mogąc nic zrobić. Starała łapać oddech, chociaż nie było czego łapać. Szybciej opróżniała niż wypełniała płuca, które jak w szoku domagały się najwięcej jak tylko się dało, by na chwilę wróciły życiodajne cząsteczki.
Wspomnienia dobijały umysł. Brak powietrza ciało. Powoli traciła siły, powoi brakowało jej nawet determinacji by brnąć w to dalej. Upadła na popiół, starając się jakoś utrzymać. Zamknęła oczy, wstrzymując oddech za każdym razem gdy zaczynało brakować powietrza, tylko po to by zaraz bardziej żałować z jego przedłużonego braku. Kiedy podniosła za to powieki, widziała ciała palonych żywcem potworów. W panice zaczynała krzyczeć, marnując tlen i znów wpychając siebie w gorszy bałagan.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Nie Sie 28, 2016 12:54 am

Powietrze wahało się pomiędzy dwoma skrajnymi wartościami - to wpływało spokojnie dając się nabierać przez wątłe płuca, to znów zaczynało go brakować. Niekończący się koszmar.. ile trwał? 10 minut? Godzinę? Pół dnia? Ciężko było liczyć czas w takiej sytuacji, wszystko się zlewało.
-Jesteś beznadziejna.
Znów głos Gastera? A może umysł zaczął już całkowicie wariować?
-Zawsze pozostaniesz brudnym człowiekiem.
Umysł czy prawdziwy głos? Wszystko było ciemne, szalone. Chyba odpowiedź pozostanie nieznana.
-Czemu jakikolwiek potwor chciałby pomóc TOBIE? CZŁOWIEKOWI.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Nie Sie 28, 2016 1:08 am

Słysząc kolejne słowa, nie mogła pozostać bierna. Miała dość tego co widziała, co słyszała. Nie była beznadziejna! Ale jej wysokie mniemanie o samej sobie, jej poczucie wartości powodowało, że wylądowała w tej sytuacji. Gdyby chociaż raz poczuła się jak śmieć, gdyby chociaż raz ucieszyła się z tego wszystkiego, jak świat chciał ją traktować, może wtedy byłoby inaczej. Ale nie. Utrudniała życie samej sobie. To nie ktoś. Gdyby ona zachowała się inaczej względem siebie, łatwiej byłoby jej znieść trudy tego co ją jeszcze czekało. Podniosła się na równe nogi, bijąc na oślep ogonami w miejsca gdzie słyszała głos. Miała tak wielką ochotę kogoś skrzywdzić, miała tak wielką ochotę odpłacić się za wszystko co złe jej się przydarzyło w życiu.
Brudny człowiek. Znienawidziła te słowa od kiedy tylko doleciały jej uszu. Nie chciała być tak nazywana, nie chodziło tutaj już o brud. Nie chciała być podpinana pod człowieka. Pod te podłe istoty, które wyrzekły się nawet własnego przedstawiciela.
- BO TEN JEBANY CZŁOWIEK, JUŻ NIM NIE JEST. - wrzasnęła, wypuszczając reszki powietrza. Zmuszając samą siebie do duszenia się. Wstrzymywała oddech, nie mając zamiaru znów bawić się w łapanie go. Skoro ma się udusić to niech się tak stanie. Niech udusi się teraz. Ichi i Ni gapili się na nią, szturchali jakby przekonując do tego, by przestała się wygłupiać. Nie była w stanie płakać. Nie była w stanie niczego zrobić. Gotowało się w niej. Gniew znalazł całkiem ciekawe ujście. Białe światełko czarnego oka zabłysło jaśniej, niemal rozświetlając pokój. To światło unosiło się do góry, jakby chciało być drogą ucieczki emocji.
Chociaż nie mogła oddychać, chociaż powoli się dusiła i czuła jedynie ból, stała w pozycji, która została jej po ostatnim bezsilnym ataku wyprowadzonym w nicość.
Była beznadziejnym człowiekiem. Żadnym potworem. Nawet nie hybrydą. Te ogony nie czyniły z niej nikogo, skoro z niczym nie potrafiła sobie poradzić. Nie umiała używać nawet magii, tak ważnej w tym świecie!
Jest beznadziejna.
I powoli się do tego przekonywała.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Nie Sie 28, 2016 1:27 am

Pojawiło się jasne światło. Nie, to szpara w drzwiach.. bardziej.. lampa jaką montuje się nad stołami medycznymi.
Jak wcześniej jedyne co otaczało to pusta ciemność, tak teraz zmęczone oczy były narażone na intensywne światło wkręcające się w umysł. Ktoś najwyraźniej nie interesował się tym, czy będzie ją boleć głowa.
Można było też zauważyć, że to już nie jest wcześniejszy pokój. Musiała zemdleć. Na ile? Nie wiadomo, ani zegarów, ani tym bardziej kalendarzy nie raczono wieszać w tym swoistym piekle.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Nie Sie 28, 2016 1:38 am

Urwał jej się film? Na to wygląda. To pomieszczenie... Pewnie powinna je znać. Sala operacyjna. To tutaj sprawił jej ogony prawda? Co więc chce zrobić teraz? W tym momencie? Kiedy ledwo dawała sobie radę z oddechem, poparzenia nadal denerwowały, oczy nie były w stanie zostać otwarte przez jasne światło wywołujące wręcz ból, a umysł nadal przekonywał jak bardzo jest bezużyteczna.
Chociaż... Był z niej użytek. Czy jej wątłe ciałko nie dawało radości i nie zadowalało ego naukowca, który wręcz nie mógł się doczekać kiedy znów ją pokroi? Kiedy znów będzie mógł sprawić jej ból? W tym momencie niemal czekała, kiedy zatopi w niej skalpel bez żadnego znieczulanie. Przecież była tylko brudnym człowiekiem. Po co marnować środki znieczulające, czy nawet wprowadzać ją w stan narkozy? Była śmieciem, mógł się jej pozbyć. Tak byłoby prościej.
Nie zadawała pytań. Nawet się nie ruszała. Nawet nie sprawdzała, jak bardzo jest bez ubrań. Leżała tak zrezygnowana czekając na to co ma nadejść.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Nie Sie 28, 2016 1:52 am

W białym rażącym świetle zarysowała się ciemna sylwetka.
-Nadal jesteś zdeterminowana?
To było proste, krótkie pytanie... a jak wiele znaczyło dla dalszego rozwoju wydarzeń. Sylwetka co prawda nie zniknęła jednak stanęła tyłem do dziewczyny. Bały kitel zlewał się z resztą otoczenia.
Nagle poczuła coś.. dziwnego. Rękę. Między udami. Powoli przesuwającą się coraz wyżej wzdłuż ciała.
-JAK bardzo jesteś zdeterminowana?

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Nie Sie 28, 2016 2:00 am

Determinacja... A czy to nie to wplątało ją w problemy? Po co jej tyle zawziętości w dążeniu do bycia potworem, skoro to tylko pogarsza sytuację. Powoduje, że jest zmuszona do cierpienia rzeczy, które normalnie są jej niepotrzebne. Których mogła z łatwością ominąć, gdyby to postanowienie nie było tak mocne.
Był tutaj. Stał zaraz obok. Jakby inaczej. Przy swoim dziele, które mogło okazać się tym największym osiągnięciem, ale to był zepsuty produkt, który trzeba naprawić.
Wzdrygnęła się czując rękę, stanowczo zbyt blisko miejsca, które powinna omijać. Odruchowo zacisnęła uda, chociaż wiedziała, że to nic nie da, że jeśli będzie chciał dostanie się tam siłą. Ona była wyczerpana. Ale Ichi i Ni mieli swoją własną siłę. Głowy rzucały się w kierunku naukowca starając się go odepchnąć, odstraszyć. Zaciskała zęby, wiedząc, że jeśli je otworzy prędzej wydostanie się z nich dziwny dźwięk, niż odpowiedź.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 977
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   Nie Sie 28, 2016 2:25 am

-Nadal walczysz? Masz determinację?
Zabrzmiało to, jakby ją wyśmiewał, kpił z takiego zachowania. Tak w gruncie było. Potwór nie może mieć determinacji no chyba, że jest w Holu i odpierdziela jakiś szajs aby zarucha... zdobyć PD.
Jego ręka wędrowała coraz wyżej.. gdy uh, przeklęte głowy. Wytworzył kilka kości i zbił je niczym wyrodny właściciel zwykłego psa.
-Bo będzie bardziej bolało. Po co się rzucasz? Nie jesteś potworem człowieku. To tylko iluzja, twoje chore złudzenie.
Tak naprawdę im bardziej odciągał ogony od Ivy pod względem działania, tym bardziej nadawał im samoświadomość. Dobry cel, wykonanie gorsze.

_________________

Karta Postaci Telefon
Sesje: 3/5
| | | |
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Długa droga do bycia potworem   

Powrót do góry Go down
 
Długa droga do bycia potworem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Droga do Hogsmeade
» Droga obok lasu
» Droga Królewska
» Droga z Magnolii do Shirotsume
» Główna droga

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: