IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wysypisko śmieci

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Wysypisko śmieci   Sro Gru 16, 2015 6:24 pm

Wysypisko śmieci - nazwa mówi sama za siebie. Tutaj woda zbiera wszystkie odpadki w ogromne kupy śmieci, które po prostu leżą bezczynnie ciągle oblewane to nową wodą. Jednakże nie dla wszystkich te wyrzucone przedmioty są śmieciami, wszak większość z nich można przerobić i dalej używać niemal jak nowe. Może trafią się też jakieś skarby? Pieniądze? Uszkodzona broń, nieco zniszczona zbroja? Wystarczy trochę poszukać! W każdym razie to miejsce o dziwo nie ma swojego zapachu, czuć wodę... i wodę... Idealne miejsce do spotkań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Gru 22, 2015 10:44 pm

Co mnie zaciągnęło na wysypisko? TUTAJ WSZĘDZIE JEST WODA! Cuprum nienawidzi wody.. Ale.. Ale to miejsce zdaje się być bardzo ciekawe. W końcu, pierwszy raz widzę takie zbiorowisko mechanicznych części. I innych śmieci. Część mogłaby być nawet przydatna. I to bardzo przydatna. Gdybym umiała tylko stwierdzić co działa, a co nie. Niezbyt się jednak przejmowałam starą elektroniką, które leżała tutaj wszędzie.
Cuprum siedział jak zawsze między żebrami, teraz jeszcze z powodu sytuacji wyjątkowej, chronił się przed okropną wilgocią. Wręcz czułam, jak osiadająca na mnie rosa od razu parowała z powodu ciepła mojego kochanego szkielecika. Przynajmniej.. Nie byłam mokra. I było mi ciepło.
Rozglądałam się uważnie, oglądając każdy skrawek tego miejsca, które jakby nie patrzeć.. Jednak ciekawiło. Woda ciągle hałasowała, więc nie było mowy o byciu cicho. Miałam tylko nadzieję, że nie ma tu niczego niebezpiecznego. Co prawda mam Cupruma.. Ale tutaj nie da sobie rady, a tym wielkim toporem dużo nie zdziałam..

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Gru 22, 2015 10:54 pm

Jest wiele ważnych pytań, które każdy sobie musi zadać w życiu. Jakim cudem jestem inny niż każdy dookoła, Co by było gdybym się nie urodził, co będzie dzisiaj na obiad... Ale dla tego wirusa, jedynym pytaniem na ten moment jest "Jak, do jasnej cholery tu trafiłem!?"
Obecnie, jest uwięziony na kupce jakiegoś rupiecia, ponieważ kopiąc tunel trafił na to właśnie miejsce! Nie patrząc zbyt długo, wlazł do środka, i teraz.. No cóż... Ma dosyć spory problem. Otwór jest za wysoko, by się wspiąć, elektronika tutaj ma tonę rdzy, a cały pokój jest wypełniony po pas wodą! Roboty. Nienawidzą. Wody! Nawet nie to, że jej nie lubią. Ona jest dla nich szkodliwa.
-A mogłem kopać przy kolonii grzybów w lewo... byłbym teraz daleko od tej zaśmierdziałej dziury.. Swoją drogą.. tu chyba wcześniej był taki dziwny manekin.. Nah, pewnie mi się wydaje. Moment.. czy to są pluski... ktoś tędy przechodzi.. Może ma jakiś telefon! I... Kupa. Ma jedynie jakiś kawałek kamienia przylepiony do patyka... Moment.. Analizowanie otoczenia... To topór! No to mam przekichane... Wyszukiwanie rozwiązań... jestem na kupie żelastwa, po prostu się położę, i...- głowił się, gdy nagle rzucił się plackiem na złom... i nie przewidział faktu, że wyda odgłos. Hałas, który było słychać na cały pokój! I to z echem! Nie ma nawet możliwości by ktoś tego nie usłyszał. Nawet trupa by to obudziło.. W sumie dobrze się składa, bo ta osoba jest szkieletem.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Gru 22, 2015 11:05 pm

Przechodziłam przez to miejsce i byłam pewna, że nikogo tu nie ma. Cuprum z resztą też był tego pewien i uczepiony między kręgosłupem, a żebrami chyba przysypiał, bo robił się coraz chłodniejszy. Trochę mi to nie odpowiadało, bo zaczynałam przez to czuć nieprzyjemny chłód tego miejsca. Ojciec pewnie w tym momencie zacząłby narzekać mówiąc "Jak zawsze chodzisz nieodpowiednio ubrana! Powinnaś założyć coś cieplejszego!", i szczerze brakuje mi tego. Jednak życie toczy się dalej i nic na to nie poradzę.
Gdy usłyszałam ten nagły plusk.. O ile taki hałas dało się nazwać tylko pluskiem. Od razu chwyciłam topór w obie ręce. Zacisnęłam na nim swoje kościste ręce by palce nie stukały jeden o drugi. Trochę.. Się wystraszyłam. Trochę, to mało powiedziane.
- Cuprum, spokojnie. - mruknęłam cicho, gdy ten zaczął się wiercić. Powstrzymywałam się od śmiechu. Tak okropnie łaskocze!
- K-kto tu jest?! - wykrzyczała, kierując wzrok i swoją broń, w kierunku, z którego wydobywał się dźwięk.
Proszę, żeby to nie był potwór, żeby to nie była jakaś okropna kreatura.. Zaraz. Przecież ja też jestem potworem. To może inaczej.
Byle to nie był człowiek!

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Gru 22, 2015 11:16 pm

-TO coś.. Cokolwiek to jest... zbliża się tutaj... szybko, znajdź jakiś sprzęt... hej, tu jest dosyć dobrze utrzymany telewizor.. No nie źle. Jest na wystarczającym widoku by go zauważył.. lub zauważyła.. Ma strasznie damski głos.. Analizowanie informacji: Z tekstu wynika, iż ta osoba uspokaja samą siebie, albo coś co jest przy niej. Proces nie wykazał żadnych śladów krwi na dłoniach tej istoty. Dobra, do roboty! -Zakrzyknął skończywszy badanie informacji, i przeszedł do planu. Wlazł w telewizor, który był prawie w wodzie. był przygnieciony z każdej strony śmieciami, oprócz ekranu. On służył jako ścianka sterty.
Zaraz po wniknięciu w sprzęcik, telewizor rozbłysł się zielonym światłem, na którym była uśmiechnięta emotikona. Złożona ona była jedynie z dwóch oczek i buzi.
-Hejo! Jak tam leci? -Zapytał bardzo optymistycznie telewizor. -Zabłądziłaś? nie zbyt często się widuje kogoś w tych okolicach! Jest tu tyle wody, ale hej! Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! Jestem Vision! Jak masz na imię? I co to jest w twoim... brzuchu... TO jakaś pacynka, czy jak? Wygląda uroczo! -Krzyczał.
-Podejdź no trochę, jak wybuchnę to ino raz... -Myślał w międzyczasie.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Gru 22, 2015 11:30 pm

Cuprum niby się uspokoił, ale wystawił kawałek swojej czaszki spod bluzki chcąc co nieco zobaczyć. Przy okazji znów nieco mnie połaskotał i tym razem wydałam z siebie zdławiony odgłos śmiechu.
Kiedy nagle, znikąd rozbłysło zielone światło - nie ukrywam - odskoczyłam niczym poparzona, lądując w jakiejś stercie śmieci, a stary klosz od jakiejś lampy napatoczył się wprost na moją głowę udając, że jest czapką. Zacisnęłam dłonie jeszcze mocniej na drzewcu i wystawiłam do przodu.
- Czy-czym ty jesteś?! Mam topór! Nie zawaham się go użyć. - nie zawaham się nim spudłować milion razy. To pasowało by bardziej. Ale w tym momencie, to coś musi wiedzieć, że jestem niebezpieczna. Chociaż nie chciałam nikomu robić krzywdy.
Zabłądziłam? Nie. Jestem tu, bo szukam jakiejś odskoczni od nudy. Po co innego przyłaziłabym w to miejsce?
Cuprum jednak, jak to na niego przystało wygrzebał się ze swojego "legowiska" i "stanął" przede mną, wzmagając płomienie na swoim ciele by wystraszyć.. Telewizor?
Czy ja oszalałam?
- Cuprum, mówiłam. Spokój. - niechętnie wrócił na miejsce obok mnie, a ja wstałam i zdjęłam ten durny klosz z głowy.
- Ja.. - wahałam się przez chwilę. Czy to normalne gadać z telewizorem? - Jestem Jellyka.. A to Cuprum.. Mój.. Chowaniec.. A ty mam rozumieć.. Jesteś telewizorem?.. Trochę to dziwne. - stwierdziłam i nie miałam najmniejszego zamiaru zbliżać się do gadającego pudła.
- Chyba lepiej, jeśli nie będę pytać co tu robisz.. Bo.. Wygląda na to, że chyba cie tu wyrzucili.
W dalszym ciągu niezbyt mu ufałam i trochę się go bałam. Pierwszy raz widzę takiego potwora.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Gru 22, 2015 11:41 pm

Czy to dziwne rozmawiać z Telewizorem.. niech no zastanowię się, co by tu odpowiedzieć szkieletowi. Widzisz, "jellyko", Podziemie jest pełne róznych dziwnych stworzeń! Na przykład to coś, co się pali. Po jakimś czasie cięto już nie straszy, ale pamiętaj. Nie ufaj nikomu. Ten świat jest przebrzydły. Twoim przyjacielem może się stać ktoś, kto usiłował cię zabić. Tak, wyrzucono mnie. To właśnie Hotlandia robi z starą technologią. Jeden guzik, i siup. Wszystko ląduje tu. Poza tym, na twoim miejscu nie dotykałbym tej wody. Nie chcesz wiedzieć jak działa tutaj kanalizacja! Ta cała doktor Alphys założyła to miejsce. Dziwię się, że wszyscy tak jej się słuchają.. No ale nic, trzeba żyć dalej. Hej... chcesz poznać sekret? Tylko podejdź bliżej, ściany tutaj mają uszy... -mówił ciągiem.
Ta zagadka będzie wybuchowa... Buahaha! O jejku, jestem taki zabawny. Małe x duże d. -Z rozmyśleń jego system wręcz drgał! Nie mógł się doczekać miny nieznajomej. Znaczy, Jellyki. Warto by tu wcisnąć jeszcze kilka kiepskich żartach o bombie, ale czeka nas bombowa zabawa z reakcją Jellyki, więc nie odwlekajmy.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Gru 22, 2015 11:56 pm

Nie byłam zbytnio pewna tego co mówił. Niby, brzmiał dosyć prawdomównie, ale z drugiej strony to telewizor. Podziemie czy nie, nikt nie ma gadających telewizorów. Może to tylko jakaś dziwna.. Interaktywna taśma się włączyła czy coś? Duh.. Kogo ja chcę oszukać. To jest jeszcze dziwniejsze niż myślę i w ogóle mogłam myśleć. Nie znam się nic, a nic na technologii, więc co ja mogę wiedzieć? Może Vision wcale nie jest taki zły? Tylko mi się tak wydaje. Licho tam wie.. W końcu nie mogę z góry zakładać, że to coś.. Że on jest zły, skoro mnie jedynie wystraszył nagłym włączeniem się, a potem zaczął.. Całkiem przyjemną konwersację.
- Żadne "to coś". - mruknęłam niezbyt zadowolona, że tak określił Cupruma. - To swego rodzaju żywiołak. Tylko, ze szkieletem. - dodałam zaraz, klepiąc swojego chowańca po głowie.
Zastanawiałam się czy to co mówił o Hotland było prawdą. Słyszałam, że cenią tam sobie postęp, ale czy przez to on serio tak skończył? W końcu, w dalszym ciągu może mnie wkręcać.
Niepewna tego co robię zbliżyłam się do niego, ale zachowywałam ostrożność. I nie podchodziłam zbyt blisko. Cuprum z resztą mi na to nie pozwalał, wręcz zatrzymał mnie gdy byłam (według niego) o dwa kroki za blisko.
- Chyba.. Taka odległość musi ci wystarczyć. - uśmiechnęłam się, a nitki wiążące żuchwę ze szczęką napięły się. Nie opuszczałam topora. Wręcz trzymałam go jak jakąś tarczę.
W dalszym ciągu mu NIE UFAM.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 12:05 am

No już.. nadstaw ucho.. Oni podsłuchują... I by uniknąć czekanie na twoją reakcję, oni, to monitoring. W podziemiach nie ma ani jednego miejsce bez niego.. Alphys ogląda nas wszystkich. Nie ma żadnego miejsca w którym nie ma gumowego ucha. Nawet teraz narażam sięna wysokie niebezpieczeństwo mówiąc ci to. Mało kto na tym wysypisku ma odwagę cokolwiek robić, bo nie chce zostać przez nich zniszczony. Ale w końcu mam okazję! Nawet Alphys nie będzie tak zdesperowana by zabić żywą istotę tylko dla tego sekretu. Tylko pamiętaj.. Musisz użyć tej informacji mądrze, bo inaczej... No cóż, powiem po prostu że ślad po tobie zaginie. -Powiedział, czekając aż nadstawi ucha
-No dalej, ty marna kupo kości! Ileż można znieść nacisk tego całego śmiecia! Czuję dokładnie każde wgniecenie tego głupiego pudełka... Jeszcze chwila, a serio sięto na mnie zawali... -zaczął się irytować wirus.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 12:17 am

Serio, nie byłam już pewna czy aby na pewno dobrze robię. W końcu.. To pudło wydaje się być.. Całkiem miłe. I jednocześnie cholernie nie lubi tej całej Alphys, kimkolwiek była. Chociaż z tego wszystkiego wynika, że po prostu zajmuje się wynalazkami. To tyle. Więc.. Stworzyła też gadający telewizor! I na co on w sumie komu?
Kiedy chciałam się chociaż nachylić, Cuprum posłał mi prosto w twarz małą ognistą kulkę. Co prawda mała.. Ale i tak osmolił mi cały lewy oczodół.
- A tobie co się stało do diaska? - burknęłam, wycierając fragment brudnej od sadzy twarzy. Ten zaczął coś wymachiwać. No tak, nie jest aż tak przyjacielski jak ja i ma za zadanie mnie chronić, ale no bez przesady.
Nie wybuchł. Nie rzucił we mnie elektroniką. Nie obwiązał kablami. Nie zesłał wielkiej mechanicznej ośmiornicy. Więc co niby jest złego?
Mówi mi nawet rzeczy, o których raczej nie powinien, tak jak to sam wspomina. Kiedy tylko zrobiłam jeszcze jeden krok w przód, zaczął mnie ciągnąć za chustę.
- Serio, Cuprum. Daj spokój! - zawołałam zdenerwowana i trzepnęłam go kitką, odwracając gwałtownie głowę. W tym momencie, wyraźnie się oburzył i po prostu odszedł na bezpieczny dystans.
Teraz w końcu znalazłam się serio blisko tej.. Pixelowej gęby. Serio. Jak stary jest ten telewizor?
- A więc.. Teraz możesz mówić co nie? - wystawiłam topór przed siebie. - Ach właśnie. Tylko proszę.. Niczego nie kombinuj. Serio nie chce nikogo krzywdzić.. - oznajmiłam, przykładając go ostrożnie do ekranu. Tylko tak w ramach groźby.. Serio nie chcę nic mu zrobić, w końcu.. Wydaje się być taki.. Miły.
Chociaż Cuprum myśli inaczej. Powinnam mu w sumie zaufać.. Dlatego.. Jestem w pełnej gotowości  do ataku i uniku. Może i jestem odporna na ogień, ale nie na elektronikę..

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 12:33 am

No dobra. więc chodzi o to, że... BUM! -Krzyknął, i wtedy telewizor eksplodował! Cała sterta śmieci podleciała w powietrze, wirus powrócił do ciała robota, które również znalazło się w powietrzu, a nawet... Trafiło do swojego korytarza! Jellyka została tylko lekko odepchnięta na stary materac za nią. Obrażeń nie było prawie żadnych, gdyż ognista strona wybuchu poszła na stertę, i.. no cóż.. parę rzeczy jest teraz trochę stopione.
Haha! Sorry, Jellyka, ale w tym świecie, to zabić lub być zabitym! Przetrwają tylko silniejsi i mądrzejsi! Może i ty jesteś silniejsza fizycznie, ale rany. Jesteś strasznie naiwna. A tak swoją droga, to jestem FjT85Jey09, wirus sprzętów elektronicznych. Niestety, ale wpadłaś w mój plan wydostania się z tego śmietniska. -Tłumaczył się, dyndając nogami z tunelu. Właściwie już mógł pójść, ale zdecydował się opowiedzieć co tu się stało.
-Niestety, ale jako robot nie mogę dotknąć wody. No sorka, nie stać mnie na odrdzewianie. Drążę sporą sieć tuneli w wodospadach, i sabotuję niektóre wynalazki Alphys. Bo prawda jest taka, że ona miała czelność mnie odłączyć od systemu! Byłem zaawansowanym programem pilnującym podziemie, a ta po prostu mnie wyłączyła! No ale nic, wygląda na to, że nasze ścieżki będą musiały się tu rozdzielić. Jeszcze raz, przepraszam. Niestety, programy nie mają uczuć, więc nie mogę powiedzieć że jest mi przykro.. Bo w sumie nie jest. Ale serio, uważaj na to kogo spotkasz. I bardziej ufaj temu Cuprumowi. On wie co się dzieje... Znałem kilku takich... wydawali się, jak by przeżyli jedną scenę kilka razy, ale w pewnym momencie, to złudzenie opadło. Dziwny fenomenom, ale często zdarza się w podziemiach. Uważaj na siebie, i na kukły.. Jestem pewien, że gdy tu przyszedłem była tu jedna, a teraz żadnej tu nie ma. I kto wie? Może znajdziesz tu jeszcze gadający telewizor. -Zakpił sobie na pożegnanie, i miał już iść, ale... hm, może to odpowiednia chwila by zacząć tworzyć rebelię przeciwko Underternetowi?
-Słuchaj.. Właściwie, to chciałbym cię jeszcze zapytać... Po co właściwie tu jesteś? Kto wie, może będziemy w stanie sobie pomóc.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 1:24 pm

Kiedy nagle telewizor wybuchł - niezbyt się zdziwiłam. Nawet spodziewałam się, że zaraz coś wywinie. Ale kurka, żeby wybuch? To już było na prawdę dziwaczne. Rozumiem, że był już stary, ale żeby zaraz doprowadzać siebie do samo zniszczenia? Szczyt.
Jednak nic mi się nie stało. Jedynie przeleciałam kawałek nad śmieciami, co było bardzo ciekawym doświadczeniem! Patrzcie! Latam! Nie o własnych siłach, ale latam! Więc chyba się liczy prawda?
Cuprum widząc mnie w powietrzu i słysząc ten wybuch o mało się nie rozdwoił. Z jednej chciał przywalić telewizorowi, ale w sumie wybuchł. Więc doszło do niego, że lepiej będzie ratować mnie przed wizyta w śmieciach, a i tak ładnie wylądowałam na jakimś starym materacu.
Zaczęłam się śmiać, nie mogłam wręcz powstrzymać, a Cuprum darł się jakby chciał powiedzieć "TU NIE MA NICZEGO ŚMIESZNEGO!", ale dla mnie było. I to bardzo. W końcu latałam!
Uspokoiłam się nieco gdy usłyszałam słowa, jak się okazało, Wirusa.
- Słuchaj.. Jey. - oznajmiłam ze śmiechem wstając z materaca i robiąc wielkie chlup wprost do wody. I tak miałam już mokre buty, więc to nic nie zmienia.
Ta jego nazwa była bardzo.. Dziwna. Więc skrócenie jej do "Jey" wydaje się ok.
- Niby zabij lub zostań zabity. Zasada godna jakiegoś zabójcy, ale ty na takiego nie wyglądasz. - dokończyłam zaraz z uśmiechem. Owszem. Jestem naiwna, ale od czego mam Cupruma? I od czego mam w sumie olewanie jego intuicji. Słysząc słowa przeprosin, po chwili odpowiedziałam:
- A więc mówisz, że niby jako program komputerowy niczego nie czujesz.. Ale mimo wszystko przeprosiłeś. Nie chcę krakać, ale to trochę tak jakby jednak było ci przykro. - uśmiechnęłam się szeroko, a nitki znów napięły się. - Serio. Wirus czy nie, jesteś całkiem fajny. - szkielecik spojrzał na mnie jak na wariatkę. Fajny? Próbował mnie zabić. I co z tego? Miał okazję, a tego nie zrobił więc to jakiś plus. Musi być w nim nieco dobroci.
Kiedy wspomniał o tym dziwnym czymś, w którym wspominał o osobach, które niby przeżywały jedną scenę kilka razy - zaciekawiłam się. Nie chciałam jednak zbytnio wypytywać. Wątpię by chciał mi o tym coś teraz powiedzieć.
Gadający telewizor powiadasz.. Już jeden widziałam i wybuchł. Jeśli kolejne też będą chciały nauczyć mnie latać bez uszkodzeń - nie mam nic na przeciw.
- Po co tu jestem? - powtórzyłam jego słowa jakby dla lepszego zrozumienia. - Nudziło mi się. Nie miałam niczego do roboty. W Podziemiu aktualnie nie dzieje się nic ciekawego. Więc tak sobie.. Chodzę. I zwiedzam.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 1:38 pm

-Ja nie mam uczuć. Śmiech, to tylko zbiór nielogicznych sytuacji, który wywołują niespodziewaną reakcję. Przeprosiny, to moemtn w którym ktoś żałuje swojego czynu, ja tego zrobić nie mogę, gdyż jestem zaprogramowany w ten sposób. Moje przeprosiny, to tylko puste słowa. -Wytłumaczył jej.
-To jest zabić, lub być zabitym. Taka jest zasada numer jeden w podziemiach.. A przynajmniej tak twierdzi jeden dziwak w Ruinach. Mówił tak każdemu kto przechodził, i próbował wszystkich wytłuc. Takich, i jeszcze wiecej debili jest więcej w podziemiach!- Krzyknął.
-Mówisz że nie wyglądam na zabójcę? Uważaj słońce, bo w tej graciarni jest jeszcze wiecej wybuchowych sprzętów, których mogę użyć by ci zaprezentować swoje racje. -Powiedział, zmieniając ikonę na twarzy na bardziej podirytowaną. Następnie podniósł się, i odwrócił od Jellyki.
-Jak znajdziesz jakiś telefon, czy coś innego w tym stylu, wiesz gdzie mnie szukać. -Powiedział, odchodząc w ciemność.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 1:55 pm

- Nie znam się może i na technologii.. - zaczęłam. - Ale nie musi być tak jak mówisz. Zaprogramowany czy nie, to przecież nie ograniczenie, prawda? Niby twoje przeprosiny to tylko puste słowa, ale z jakiegoś powodu powiedziałeś to słowo "przepraszam". Możesz sobie wmawiać, że to dlatego, że tak po prostu trzeba, ale no wiesz.. Może tak nieświadomie jednak czułeś.. Odrobinkę, żalu? Czy chociaż czegoś podobnego.. - tak Jellyka. Próbuj dalej przekonać maszynę, że jest zdolna czuć uczucia. To tak jakby szkielet miał mieć serce. Ale hej! Szkielety nie mają serc, a to niby one są odpowiedzialne ze te wszystkie dobre uczucia! Ale z drugiej strony taki program ograniczony jest w sumie swoimi ustawieniami.. Duh. Komputery to serio wszystko komplikują.
- Ja tam uważam, że ta zasada to jedna wielka kicha. - zawołałam z uśmiechem na twarzy. - Wszyscy żyjemy w spokoju, nikt nikogo nie tłucze i wszyscy są szczęśliwi! A ten, który to wszystko rozpowiadał chyba serio musiał mieć zły dzień. - to trochę.. Dziwne. Mieszkałam w ruinach na prawdę długo, jednak nie widziałam tam nikogo kto opowiadał by te głupstwa. Może po prostu tego kogoś nie zauważyłam? To bardzo.. Możliwe.
- Ej, spokojnie Jay. Bo jeszcze obwody ci się przegrzeją. - zaśmiałam się pod nosem. - Nie musisz niczego udowadniać. Ja tylko wyraziłam swoją opinię.. Dla mnie nie wydajesz się być po prostu jakimś złym gościem. Tyle.. - Cuprum spojrzał na mnie oburzony. Zły gość? W oczach zapałki zawsze. Co poradzić. Na każdego patrzy niezbyt zadowolony. Siadł mi jedynie na głowie, jakby chciał pilnować, żebym znów nie powiedziała czegoś nie odpowiedniego.
- Jay! Czekaj! - krzyknęłam. Nie chcę żeby szedł! Może uda nam się lepiej zapoznać czy coś.. - Mówiłeś, że może możemy sobie jakoś pomóc. Ja tam za bardzo pomocy nie potrzebuję, ale może mogę coś dla ciebie zrobić?

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 2:05 pm

-Nie rozumiesz? Nie jestem zaprogramowany by czuć żal. Nie jestem zaprogramowany by szczerze przepraszać. Jak bym nie był zaprogramowany by mówić, to bym nie mówił. Tak długo, jak ktoś nie wbije jakiejś informacji do mojej bazy danych, twoje krzyki "ty czujesz to!" są na nic. -Odpowiedział jedynie, zatrzymując się na moment.
Tak długo, jak nie masz jakiegoś mobilnego elektronicznego badziewia, nijak możesz mi pomóc. -Krzyknął, kontynuując drogę w ciemność. Poza tym, widać było że zabrałze sobą kilka małych baterii. Oczywiście, tylko po to by użyć ich jako materiału wybuchowego. Tak właśnie ryje te wszystkie systemy korytarzy. Widać było, że jedną zostawił przy wejściu do wysypiska. Pewnie chce je zawalić. Jeśli chcesz się z nim zapoznać, musisz szybko znaleźć sposób by dostać się do korytarza, gdyż za nie długo moment, wejścia nie będzie. Może można wykorzystać ten materac, który obłażą karaluchy? Tak, ten na którym się rozsiadujesz!

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 2:18 pm

W takim razie specjalnie nauczę się jak ci wbić do łba, że jednak możesz odczuwać emocje!
Kiedy tylko znikł w swoim tunelu od razu wiedziałam, że nie dam tak łatwo za wygraną. Cuprum z łatwością odczytał moje zamiary i już zaczął zaprzeczać. Nie mógł jednak nic poradzić. Zaczął też mieć dość wilgoci więc wrócił na swoje "miejsce" między kręgosłupem, a żebrami. Udało mi się powstrzymać od zaśmiania i szybko zaczęłam szukać czegoś, czym mogłabym sobie zrobić wejście do tego jego tunelu. Początkowo spróbowałam usypać sobie jakieś wejście z tych śmieci, ale szybko się rozpadały. Po materacu też się nie wespnę.. Bo niby jak?
Cuprum oczywiście nie zamierzał mi pomóc, bo ciągle uważał, że Jey jest niebezpieczny. Jednak moja głupota mówiła mi, że nie jest z nim jeszcze tak źle. Gorzej musiało być z tym gostkiem, który rozpowiadał tą idiotyczną zasadę.
Zaczęłam pośpiesznie grzebać w stertach, szukając czegoś co by się nadało na szybką drogę dostania się do "dziury" blaszaka. I.. Mam! Drabina!
Bez co drugiego szczebla. Ale chyba powinnam dać radę wleźć. O ile się nie złamie.
Jakoś udało mi się ją ustawić, żeby od razu się nie wywróciłam i postawiłam nogę na jednym ze szczebli. Na razie trzyma. Jest dobrze. Wspinałam się ostrożnie, gdy usłyszałam trzaski.
- Cholera! - warknęłam, wręcz rzucając się na skrawek wejścia do dziury, zanim drabina doszczętnie się rozwaliła. Dyndałam przez chwilę starając się podnieść, ale tak po dłuższej chwili znalazłam się w środku. Usłyszałam jedynie jęki zdenerwowanego Cupruma, ale nie zwracałam na niego uwagi. Po prostu.. Lazłam szukać Jeya. Nie mam, żadnej elektroniki, ale pewnie jeśli nieco lepiej go poznam, powinnam w końcu ogarnąć, po co mu aż tak bardzo potrzebna. Bo raczej nie za bardzo do wydostania się stąd.
Chyba nie uzna, że go dręczę co?..

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 2:34 pm

-Dobra, na pewno już nic na mnie się nie zawali.. czas zdetonować tą baterię. -Powiedział do siebie, i zostawił na moment robocika wchodząc w baterię. Na jego nie szczęście, strona w której miał wyświetlacz, o ile można go tak w tej formie nazwać, była od strony wysypiska. Jellyka już przeszła za tą baterią. W każdym razie, małe urządzenie eksplodowało, zawalając tym samym wejście do śmietniska.
-I po sprawie. No dobra, według mojej analizy, mapa wodospadów wskazuje że... tam jest wioska Temmie. Nie mam jak się tam zdetonować, więc lepiej uniknę tego miejsca. Kiedy indziej je zniszczę. Natomiast, jeśli przekopię się tutaj, dotrę do farmy ślimaków... No dobra. Można i tak. -zastanowił się, i podłożył baterię. Kiedy już miał się wycofać na bezpieczną odległość, zauważył kogoś podążającego korytarzem..
Nie! Czy to mozliwe, że... Ona tu wlazła?! Czy ona mnie śledzi czy... A co jeśli ona jest w Królewskiej Straży?! Nie wyjdzie stąd tak łatwo... -Stwierdził, po czym zaczął biec w drugą stronę. Upewnił się, że jest tam bateria.
-Jeśli to jej nie załatwi, to ja już nie wiem... -Dodał jeszcze, i wlazł w baterię.
No dalej.. jeszcze trochę, i już tu będzie...

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 4:11 pm

Było tutaj dosyć.. Ciasno. Przynajmniej dla mnie. Było jednak nie chlać tyle mleka w dzieciństwie.
Cuprum oburzony zaczął się wiercić, aż w końcu raczył wyleźć ze swojej "siedziby" i pognał nieco do przodu w kierunku robota. Oboje zaraz zorientowaliśmy się, że chyba coś opętał, bo robot zdawał się być wyłączony.
Czołgałam się do przodu, kiedy to nastąpiła eksplozja. Co prawda niewielka.. Ale cholerka. Właśnie zasypał wyjście. Było tutaj jednak nie wchodzić.. Olać go i znaleźć ten telefon czy inną elektronikę, ale nieeee.. Było jednak słuchać Cupruma. Przynajmniej teraz, kiedy patrzył na mnie z wyraźnym wyrzutem. Licho wie jak wielkie są te korytarze i jak szybko się zgubię.
Przez to zamyślenie zarówno ja jak i moja zapałka nie zauważyliśmy, że Jey zdążył się już oddalić. Czołgając się dalej, za to zauważyłam.. Bateryjkę! Ale Cuprum mnie uprzedził. Złapał ją w swoje modliszkowate łapy i popatrzył by załączyć fakty. Jak dla mnie raczej przydałaby się blaszakowi bo w końcu to robot. Licho wie na co on jest zasilany. Może na baterie?
Ale Cuprum chyba uznał, że elektronika to zbyt wielki wróg bym mogła się do niej zbliżać i oddalił się w jedną z dalszych stron tego tunelu. Nie wiem gdzie on dokładnie polazł, ale chyba trafi z powrotem.. Może szuka ich więcej? Żeby hurtem oddać wszystkie Jey'owi?
Byle tylko.. Nie wybuchła. Baterie chyba za bardzo ciepła nie lubią.. Ale to Cuprum raczej wie. Taką mam nadzieję.
Kiedy podążałam dalej za robotem coś przyszło mi do głowy. Cholerka. Przecież on opętuje elektronikę. Pewnie wyjście też on wysadził.. Ale.. Czy bateria była w stanie wyrządzić aż takie szkody? Nie wiem dokładnie, ale.. Wybuchnąć potrafią. Niech to. Teraz już rozumiem, dlaczego szkielecik zabrał stąd tą baterię. Powinnam bardziej uważać.. Jak tylko znajdę wyjście, wracam do Snowdin.. Zimno tam jak na Syberii, ale bezpieczniej..

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 4:45 pm

-Ej! On mnie od niej zabrał! Co za.. głupie.. żyjątko! Eh... co by tu teraz z tym.. Moment.. Przecież mogę wybuchnąć i się go pozbyć na dobre! -Kalkulowała bateria, aż w końcu. Puf. Wybuchł. Niestety, nie w meijscu które zaplanował, przez co.. Wybuch nie odsłonił farmy ślimaków. A szkoda, bo z tego miejsca blisko do urządzeń powiązanych z Underternetem.. No nic, czas zostawić więcej baterii!
-Jedną rzucę tu.. drugą tu... Tu zostawię dwie... -Mówił, zostawiając co jakiś czas po jednej, lub więcej baterii.
-Może za jakiś czas zrozumieją o co chodzi z tym polem minowym... A jeśli nie, to znajdę jakieś wyjście. -Stwierdził, po czym wpadł na jeszcze jeden pomysł. Przecież jeśli go gonią, to o wiele łatwiej go znajdą jeśli wyświetlacz będzie emitować światło. Dlatego właśnie wyłączył monitor. Dalej widział co się dzieje, może trochę słabiej, ale widział. Natomiast cały tunel zrobił się ciemniejszy.
-No. Teraz na pewno mnie nie znajdą. Czas na pierwszą eksplozję! -Dodał, i pierwsza z zostawionych baterii eksplodowała. następnie druga, trzecia... Tworzyły one spore kratery, które nie zawalały się.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 8:46 pm

Gdy usłyszałam eksplozję, jednego byłam pewna. Cuprum miał rację co do tych baterii. Jey cały czas używał ich jako materiałów wybuchowych do drążenia tego tunelu. Całkiem to pomysłowe, ale.. Z drugiej strony.. Cholera. Jest cholernie źle. Nie wiem gdzie je mógł jeszcze porozkładać.. Licho wie czy na jakiejś właśnie nie stoję. Żeby tego mało jak nic wybuchnął moją zapałkę! Duh. A tak się przyzwyczaiłam do jego modliszkowatych ramion. Ciekawe jak będzie wyglądał tym razem kiedy znów go przyzwę.. Nie robiłam tego w sumie cholerę długo. I lepiej, żebym tego w tym momencie nie robiła.
Trochę to miejsce niebezpieczne. Nie spodoba mu się wybuchanie tyle razy..
Ostrożnie kroczyłam dalej sprawdzając każdy centymetr kwadratowy tego tunelu.
Kolejne eksplozje spowodowały, że padłam przytulona do ziemi, która trzęsła się od nadmiaru uwalnianej z baterii energii. Co on chciał? Żeby całe Podziemie się zapadło?
Odczekałam chwilę i zaczęłam czołgać się dalej. Te wielkie dziury.. To były najgorsze możliwe przeszkody jakie mógł sobie wynaleźć.
Serio, nie obchodzi mnie już czy go znajdę czy nie. Chcę stąd już tylko wyleźć..
Czołgałam się, jakoś przełaziłam przez te idiotyczne kratery i jedynie pragnęłam znaleźć wyjście. Kiedy zobaczyłam jakieś zielonkawe światełko starałam się przyśpieszyć i gnać w jego kierunku, ale nagle znikło. To jak nic wyświetlacz Jey'a! Może skoro on jest blisko, to jakieś wyjście też? Chciałabym w końcu coś znaleźć, co nie jest dziurą..

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 9:07 pm

-Jeśli myśli, że jestem głupi, to bardzo się przeliczy! Alphys, lepiej wiedz z czym masz do czynienia... Dobra, a teraz dam jej szansę. Dokładnie podemną powinna być wioska, której nazwy nie wolno wymieniać... jeśli będzie dalej za mną łazić, a nie skorzysta z wyjścia do wioski, to oficjalnie stwierdzę że mnie śledzi. Ale jeśli zrezygnuje, To będzie miała przynajmniej nauczkę na zycie, że tu, to jest zabić lub być zabitym.. Ale mała bateria nie wystarczy by tu przebić dziurę.. Czas więc, użyć tego akumulatora... -Stwierdził, po czym postawił na drodze akumulator.
-To jak wybuchnie, to tu będzie taki krater! Szkoda, że to trzeba zużyć na wioskę Temmie... No nic, sayonara drogi akumulatorze. to 5 minut z tobą spędzonych w tym tunelu, to... No, nie mogę stwierdzić że najlepsze w moim życiu, bo A: nie zyję, B: usunięto moje rejestry... Będziesz w mojej pamięć do.. następnej godziny. Buh Bye. -Dodał, po czym czołgając się trochę dalej, zdetonował pudełko, wybijając się o wiele dalej! i uderzając o ścianę, bo w pewnym momencie skończyły mu się baterie do wybuchania.
-W sumie świetnie się składa.. będzie myśleć, że wlazłem do wioski. Nie widać mnie tutaj, więc nie zauważy mnie! -ucieszył się, i już prawie wyświetlił odpowiednią ikonę na ekranie, ale skapnął się, że ma zostać wyłączony.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Gru 23, 2015 9:41 pm

Czołgałam się.. I czołgałam.. Chcę wyjścieeee.. Mam już dość. Tu jest okropnie ciemno. Nie ma Cupruma! Jey'a też nie widzę! Wyjścia tym bardziej! Nigdy więcej tych okropnych tuneli. Nie chcę ich.. Czuję się tu jak jakaś dżdżownica!
Kolejny wybuch, tym razem na prawdę silny, wręcz spowodował stukanie moich kości jedna, o drugą. Urg.. Nienawidzę tego uczucia. Jest nieco okropne. Nawet bardziej niż nieco.
Nie poddałam się jednak. Czołgałam się dalej w nadziei na znalezienie wyjścia. I moje prośby zostały tak jakby wysłuchane! WYJŚCIE!
Przyśpieszyłam ile się dało by tylko do niego dotrzeć. Zajrzałam w wielką dziurę by najpierw zorientować się, gdzie trafię.
Temmie!
Słodkie Temmie!
ZAWSZE CHCIAŁAM JEDNEGO WYTULAĆ!
Nie wylądowałam jednak w ich wiosce od razu.
- Jey! - krzyknęłam w korytarz. - Wiedz, że i tak ci jakoś pomogę! Tylko teraz chcę sobie iść z tej dziury..  - dodałam nieco ciszej by zaraz znów krzyknąć. - I uważaj, gdzie rozkładasz baterie! Wybuchnąłeś mi Cupruma! - pewnie zadziwi go brak żalu w tych słowach, ale co tam. Niech żyje w niepewności!
Dałam nura do wioski Temmie.

z.t.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Sty 05, 2016 9:19 pm

Wysypisko Śmieci. Czy zaspokoi jego potrzeby poszukiwania części, które zdolne by były nieco podrasować korpus należący do FjT85Jey09? Nie da się przecież ukryć, że zaraz odpadnie mu jakaś blaszka, albo światełka przestaną migać.. Czy matryca na głowie całkowicie wysiądzie. Jeśli tak wygląda większość rzeczy stworzonych przez Alphys, to aż strach pomyśleć jak to wszystko będzie wyglądało w przyszłości.
- Tunele. Dosyć ciekawy sposób muszę powiedzieć. - pochwalił swój twór. Co jednak mógł się dziwić! W końcu FjT85 został stworzony przez samego Gastera! Nie ma innego wyjścia jak tylko to, że musi być przecudnym dziełem, które POTRAFI używać swojego "MÓZGU". Nie to co poniektóre żółte dinozaury mające się za naukowca.
- Pomożesz przy szukaniu, czy jednak za bardzo boisz się rdzy? - spytał, przeglądając już jakąś kupkę żelastwa. Nie doszukał się w niej niczego ciekawszego jak jakaś stara obudowa komputera, która została całkowicie zeżarta przez wspomnianą wcześniej rdzę.. Zapodziało się tu nawet trochę elektroniki.. A nie. To tylko światełka choinkowe. Ale działają! Żaróweczki w sumie nadały by się na te ozdóbki na korpus. Ale, kto by się przejmował ozdóbkami? Jeśli będą Wirusowi potrzebne, to jedynie je poszuka i tyle, na razie mógł jedynie znaleźć coś co powiększy jego pamięć i nieco ulepszy korpus. Dopiero potem może się brać za wprowadzanie zmian w jego systemie.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Sty 05, 2016 9:31 pm

-Czekaj.. Nie odkładaj tych światełek, Mistrzu. Po jaką cholerę bawić się w tej piaskownicy śmieciów? Ja, mam lepszy pomysł by przelosować to co jest na wierzchu.. No dalej, pomóż mi rozrzucać te światełka po całym śmietnisku! -Powiedział, zabierając je, i każdą kupkę śmieci okładać lapkami.
-A teraz, skoro te światełka świąteczne działają, i są tu rozłożone... Cóż.. Lepiej się przesuń, i schowaj mój korpus. Czeka nas eksplozja dobrej zabawy! -Powiedział, a gdy już wszystko co ważne było w bezpiecznym miejscu... jedno bum.. a raczej pare bumów, gdyż każda jedna żaróweczka wytworzyła osobną eksplozję, przetasowały rupiecie. I nawet wody już nie było!
-A teraz... Skoro już bezpiecznie mogę stanąć na śmieciach... Czas trochę pogrzebać... Prosz. Tu jest telefon. Trochę rozwalony, i raczej bateria mu padła, ale... Jako granat może jeszcze posłużyć.. Wiesz, tak w razie gdyby tu ktoś się wybierał. Propo.. wyszukam sygnatur cieplnych... -Powiedział, i zapadł w skan otoczenia.
-W okolicy, jest jedna dusza, bez sygnatury cieplnej... Dusza jest gdzieś w stronę.. Tego pogrzebanego tutaj kanekina. Huh.. Wygląda, jak by ktoś go pociachał rakietami.. Cóż, ta kukła chyba przeszła przez ciężkie starcie z ludziem. Albo z czymś innym. Kogo to w ogóle obchodzi. -Powiedział, zagrzebując bardziej mało ważny manekin, i stawiając na nim bombę.
-Później, gdy już będziemy chcieli wrócić, to użyjemy tej miny. Dzięki niej, wystrzelimy się w stronę okienka. Nie martw się, mistrzu. Już to robiłem, nawet przy tym prawie kogoś zabiłem. Niestety, obwody moje jeszcze krwią potworczą nie są oblane. Na razie.. -Powiedział, wygrzebując jakiś do połowy rozebrany komputer.
-Pewnie Alphys dała resztę części na użycie wtórne.. w sumie, to brakuje połowy obudowy, i kilku elementów.. Wątpię jednak, by warto było go reanimować. -Stwierdził, rzucając na stertę przedmiotów które nie nadadzą się do "recyklingu".

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Grafik
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 80
LOVE : 5
Liczba postów : 485
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Sty 05, 2016 11:56 pm

Rozwiązanie jakie wymyślił FjT85Jey09, było.. No, nie da się ukryć. Bardzo ciekawe i serio pomysłowe. Gaster wręcz czuł jak wypełnia go duma, to w końcu jego dzieło! I będzie o tym pewnie wspominał jeszcze pierdyliard razy bo ma po co. W końcu nie na co dzień powstaje tak inteligentna maszyna, czy też raczej program.
- Coś czuję, że nasza współpraca będzie bardzo owocna. - stwierdził z uśmiechem. Prawdziwym uśmiechem, nie jakimś tam fałszywym, a zachwyt w jego głosie brzmiał tak realnie, że to aż dziwne.
- Ho.. - obejrzał telefon z każdej strony. - W sumie jego też mógłbym naprawić. Przydałby ci się chyba wtedy bardziej niż.. Granat. - stwierdził, chowając urządzenie do kieszeni. Kiedyś je naprawi, a wtedy na pewno się bardzo przyda.
- Rozumiem, że to jeden z programów wgranych do systemu robota. Muszę powiedzieć, że jak na taki szmelc ma całkiem przydatne zabaweczki.. - gdy się go jeszcze bardziej dopracuje, to już w ogóle, będzie idealnym sojusznikiem zdolnym do wielu różnych rzeczy. To aż nazbyt zadowalające.
Zaczął przebierać pozostałe większe kupki i inne, porozwalane części, które nie były zniszczone przez wybuch. Znalazł wiele części w sam raz do naprawy korpusu. Wystarczy nieco zespawać tu i tam.. A będzie wyglądał idealnie. No, i kilka standardowych wkrętów.. I już na pewno wyglądałby super idealnie. Przynajmniej nie rozlatywałby się z każdym krokiem.
- Słuchaj, FjT85Jey09. - odezwał się nagle. - Masz może jakieś ciekawe informacje odnośnie tego co dzieje się jeszcze w Podziemiu? - spytał, przerzucając jakieś bezużyteczne plastiki w nadziei, że będzie pod nimi coś ciekawszego.

_________________




|| Szkielecy Domek z Drewna || Wulkan || Dzikie części lasów Snowdin || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   

Powrót do góry Go down
 
Wysypisko śmieci
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: