IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wysypisko śmieci

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Sty 06, 2016 12:17 am

-To miejsce? Cóż, byłem tutaj raz. Szwędała się tędy jakaś nowa szkieletka, z dziwnym pacynkowatym czymś. Jest cholernie łatwowierna, naiwna, i.. cóż.. Głupia. Nie ma co ukrywać. Jest zdania, że posiadam uczucia, że mogę współczuć, i że może być mi smutno za moje akcje. A to jej całe żyjątko.. Ono jest z kolei bardzo podejrzliwe, smętne, i nastroszone na cały świat. Gdyby tylko to ono miało nogi w tym związku, to może by się z nich wyciągnęło jakiś pożytek. Niestety, ta naiwność tej optymistki jest zgubna. Prawie ją wysadziłem w powietrze, wciskając jej kit z gadającym telewizorem.. Ale za to przydała się na coś ta jej łatwowierność. Wcisnąłem jej kit, że Alphys ma bardzo złe plany, i że coś ukrywa. W pewnym sensie nie kłamałem, bo Amalgamaty są jej sekretem, i.. Nie jest on dobry. W końcu to coś może pochłonąć inne potwory. -Powiedział, rzucając jakimiś obwodami za siebie. Były one i tak przerwane. TU się walała myszka komputerowa, tam jakieś cegły.. znaczy się telefony stacjonarne.
-I jest jeszcze ta jedna sygnatura cieplna którą wykryłem. Była ona tu też wcześniej, lecz.. nie rzuca mi się nic w oczy. Wydaje mi się, że tu jest jakiś duch, a przynajmniej jakieś uwięzione ciało. Albo ten duch coś opętał.. W każdym razie, coś lub ktoś tutaj ma duszę. -Powiedział, wyrzucając za siebie jakieś neony. Wyglądał na pewnego faktu, ze jego mistrz nie posiada duszy... Ale skąd on to powiedział? W końcu Gaster nigdy mu o tym nie powiedział, a wirus nie posiadał pamięci o nim.. No, przynajmniej w trybie mobilnym.
-A poza tym... to wysypisko jest raczej zwykłą złączką, którą trzeba przejść przechodząc pieszo z Snowdin do Hotland lub odwrotnie... -Mówił, i chwilę się zamyślił, po czym jeszcze dodał -I nie licz że tu będzie jakiś super sprzęt. Większość badziewia jest spychane z mini wysypiska śmieci przy jakimś tam kurorcie tego całego robocika Alphys. Robi się za jakiegoś ważniaka, co to rozumy postradał... Wyciąga całe podziemie na jakieś jego głupie show, więc nie zdziw się jeśli spotkasz kogoś kto jest zakłopotany, a przy nim ten szmelc biegający i pozujący by osiągnąć wyższą oglądalność. Żałość w czystej postaci... -Powiedział, po czym dogrzebał się do czegoś interesującego.
-Hej... Zobacz to... Jakieś pudło pełne gazet.. Zapisów... Wydane przez tego robota... Ale to dziwne, akurat informacje o tym co jest sprzedawane w podziemiach miałem wpisane... I ta gazeta nie została nigdy wydana.. Co lepsze. To nie są do końca gazety.. to coś w stylu pamiętnika. Robot opisuje tu całe przebiegi dnia... najwczesniejszy jest... ten. -Powiedział, wyciągając starą kartkę papieru, która już nie dała się wyprostować.
"Po tajemniczej śmierci królewskiego naukowca, Król Asgore długo się na myślał, czy kontynuować z odkryciami naukowymi. Aż pewnego dnia, pojawiła się ta cała Alphys. Nikt do końca nie wiedział skąd ona jest, i są podejrzenia, że wielki umysł starego Gastera prowadzi ją teraz za rękę w drodze na bycie wielkim naukowcem, który zdobędzie wielkie odkrycia" -Przeczytał.
-Jest tu tego więcej.. każda następna kartka... jest jak by on zapominał co raz więcej z przeszłości. Dalej mówi o Alphys jak o kimś, kogo zna od zawsze. Tak jak by autor pierwszej strony był kimś całkiem innym.. Opisuje tutaj że Alphys namawia go do wzięcia udziału w jej eksperymencie dotyczącym zabójczego robota... Nic ciekawego dalej nie ma... -Dodał przepatrując wszystkie gazety.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Sty 06, 2016 9:55 pm

Informacje o tej całej szkieletce, o której opowiadał FjT85Jey09 niezbyt go interesowały. Naiwna czy nie, skoro miała podejrzliwego "pupila" lepiej się koło niej nie kręcić. Starczy z resztą, że z dwójką szkieletów najbardziej znanych w podziemiu miał na pieńku i nie wydaje się by relacje przynajmniej z jednym z nich miały się ku polepszeniu. Ba! Gaster nawet nie starał się polepszyć więzi z Sansem, bo i tak i tak nic ich już nie naprawi, a nie będzie zniżał się do poziomu jakiegoś ułomnego umysłowo, który padłby przed nim na kolana i błagał o wybaczenie. To nie w jego stylu. To jego powinno się błagać o wybaczenie i ułaskawienie.
Z Papyrusem całe szczęście było lepiej. Nigdy nic mu nie zrobił, a Sans nigdy nie miałby odwagi powiedzieć mu chociaż części prawdy. Dzięki temu teraz może stać się wymarzonym sojusznikiem zdolnym do trzymania Sansa na dystans. Jeśli ten, w dalszym ciągu będzie ukrywać prawdę. Młodszy z braci może nie jest bystry, ale za to łasy na wszelkie pochwały więc powinno pójść idealnie. Szczególnie dla takiego aktora jakim jest Gaster.
- Tak właściwie.. - odezwał się nagle, wyrzucając za siebie szklaną, porysowaną płytkę. - Zgaduję, że skoro jesteś teraz Wirusem.. - zaczął oglądać ze wszystkich stron metalowe pudełko, które właśnie napatoczyło mu się w pod ręce. - Zaliczasz się do grona Bezdusznych, co? - podjął próby otwarcia wieczka, które ktoś chyba przykleił. - dokończył, odrywając wieczko. W środku była masa śrub i podkładek. Przydadzą się, schował je do swojego "Zestawu Małego Szalonego Naukowca".
Rozglądał się dalej w nadziei na znalezienie coś ciekawego. Dorwał jakąś blachę, kawałek całkiem porządnego szkła, nawet o odpowiednim kształcie. O mało jej nie upuścił, gdy usłyszał kawałek jednego z pamiętników.. Gazety? W każdym razie były to jakieś zapiski.
- Co za kłamstwa. - prychnął, słysząc fragment "że wielki umysł starego Gastera prowadzi ją teraz za rękę w drodze na bycie wielkim naukowcem". Ktoś tu za bardzo ją faworyzował. Wyrwał kartkę z jego ręki, przeczytał jeszcze raz i podarł na malutkie kawałeczki.
- Brednie. - mruknął wkurzony. - Prowadzi ją teraz za rękę. Dobre sobie. - chwycił kilka kartek i wychwycił co ciekawsze rzeczy, ale to jedynie fragmenty, które jedynie mówiły jak duch został zachęcony do stania się częścią robota. Nawet jeśli miał to być przełomowy eksperyment, to niezbyt wyszedł, skoro robot musi zajmować się telewizją.
- Za rękę raczej powinni ją odciągać od laboratorium... 85! Mam już prawie wszystko. - mruknął, odchodząc od stert, trzymając w rękach różne elementy, które udało mu się znaleźć. - Chodź. - zawołał, znajdując odpowiednio puste miejsce. - Poprawię na razie nieco ten korpus, żebyś się po drodze gdziekolwiek nie rozleciał..

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Sty 06, 2016 10:25 pm

-No cóż... Nigdy duszy nie miałem. Przecież czy to jako system pilnujący, czy jako wirus, nic to dla mnie nie zmienia. Duszy nie mam. Więc.. tak. W pewnym sensie jestem bezdusznym. -Powiedział, wyrzucając jakieś pęknie śrubki.
-Fu... Potwory są takie obrzydliwe... to chyba jakiś glambourger z tego całego kurortu.. Wydaje mi się, że jeszcze tydzień a ta kanapka zacznie żyć własnym życiem. -Powiedział, wyrzucając obiekt za siebie... A potem, ten zaczął pełzać w stronę wyjścia.
-To było... Emm.. -Mamrotał. Zatkało go.
Jeśli możesz, przy grzebaniu w korpusie usuń rejestr o tej kanapce... Nie pytaj, po prostu to zrób... Darmowy exp... Eh.. -Marudził, po czym zaraz zaczął podążać za mistrzem.
-Ciekawi mnie jedynie czemu ten robocik nagle o wszystkim zapomniał... Może wrzucenie go do tego dziwnego robotycznego ciała resetuje pamięć? Ale wtedy nie znał by jego kuzyna z Wodospadów.. Ciekawa sprawa. -Dodał.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Pią Sty 08, 2016 4:57 pm

- Kolejna, łącząca nas rzeczy. - stwierdził, wyjmując ze swojego zestawu wszelkie potrzebne mu narzędzia. W tym wypadku nie musiały być jakoś bardzo niesamowite. Na prostego robota wystarczą proste, standardowe rzeczy. Śrubokręt, klucz na jakieś bardziej nieustraszone nakrętki.
Nie da się ukryć, że kątem oka zobaczył to... To coś co nazwał Glamburgerem. Ale to coś żyło.
- Uch.. Też chciałbym, żeby i mi można było tak łatwo zmienić pamięć.. - mruknął starając nie rozmyślać nad tym uciekającym jedzeniem. Może jak nie będzie o tym myśleć to przepadnie.
Kiedy FjT85Jey09 zajął wyznaczone mu miejsce, Gaster zaraz zabrał się za rozkręcanie korpusu, by najpierw sprawdzić główne okablowanie.
- Na wszystko co tkwi w czasie! - zawołał. - Pajęczyny więcej niż kabli! - w jego głosie brzmiało oburzenie. Jak bardzo ten robot był zaniedbywany zanim przejął go wirus? Bo wygląda na to, że kilka wieków.
Grzebał w kablach, sprawdzał na początek czy wszelkie mechanizmy są w dobrym stanie. "Gdybyś coś poczuł.. O ile w ogóle możesz wyczuć te kable.. To mów. Może jakaś usterka czy coś." poinformował w trakcie roboty.
- Pamięć.. - mruknął zastanawiając się nad tym. - Teoretycznie powinien pamiętać wszystko co przeżył. Ale może jakiś program to blokuje? - spytał siebie samego, wyciągając jakiś poprzerywany kabel, który zaraz zastąpił nowym, znajdując gdzie miał być oryginalnie podłączony.
- Ten robot staje się coraz ciekawszy. Przez ciebie mam jedynie ochotę go rozkręcić i zbadać. - warknął nieco zdenerwowany, ale i zadowolony. Dawno w końcu nie odczuwał ciągoty do jakichkolwiek inżynierskich spraw. Co jednak poradzić. To Naukowiec! Wszystko kręci się dla niego wokół nauki i nauki.. I Nauki.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Pią Sty 08, 2016 10:16 pm

-Najciekawsze jest to, że ten glamburger wychodował sobie oczy... -Dodał, kładąc się na miejsce.
-Wieeeeesz... Ten korpus jest prototypem dla tego całego netatytona czy jak on tam ma. Potem postanowiła, by powiązać mój system z nim, ale nie wpadła na pomysł by trochę odkurzyć to, czy w ogóle podrasować. Ważniejszy był tamten robocik. Czyli w sumie kolejne z jej żałosnych poczynań. -Powiedział, bawiąc się jednym z wyrzuconych kabelków.
-A swoją drogą, do czego był ten lebak? łyB ważny? -zapytał, po czym jego wyświetlacz zaczął zmieniać kolory. Dosłownie, przebrnął przez wszystkie kolory tęczy!
-ęjuzC dziwne eineiworm. Jakby jakieś ikwórm op .ołizał -Mówił. Najwidoczniej coś z obwodami głosowymi mu sie pokićkało.
-C-c-c-coś je-je-jest nie... TAK... -Teraz mówił jąkając się! Świetnie doktorku! Zmieniłeś mu głos na Alphys!
-Okay Darling, it's show time! -Powiedział głosem.. Ale jakby nie swoim... słychać w nim było bardzo dużą pewność siebie, i aroganckości.
-wYdaJE mI sIĘ, ŻE aLPHys ZamoNtowałA TEMU korpuSOWI kIlKa GłOsóW -mówił, wykrzykując niektóre sylaby i litery z zdaniu.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Nie Sty 10, 2016 11:14 am

- Uch.. Nawet nie chcę wnikać jak to zrobił.. - mruknął wyraźnie nie chcąc niczego się dowiedzieć o tym dziwnym burgerze, starczy w końcu sama informacja tego, że on OŻYŁ. Jedzenie OŻYŁO. Nikt nie chce już nawet wiedzieć, co Alphys wywala tutaj poza śmieciami. Chociaż Gasterowi pewnie przydałby się ta informacja, to jednak w tym momencie nie chce jej słyszeć. Dowie się gdy będzie potrzebował.. Bez wątpienia.
- To chyba w sumie spore ułatwienie. Skoro ten robot był prototypem, a systemy są podobne.. Tym prościej będzie dostać się do programów w tym Alphysowym Robocie. - stwierdził, majstrując coś między kablami. Nie. Ten kabel nie był ważny. Wcale. I tak był przerwany, więc skoro bez niego funkcjonował to widać musiał odpowiadać za coś mało ważnego.
- Zabawę pora zacząć.. - mruknął niezbyt zadowolony, dodatkowa, niepotrzebna robota. Nie da się jednak ukryć, że kilka razy nawet się zaśmiał słysząc te różne warianty głosu. Chwycił jakąś płytkę i nieco przy niej pomajstrował, aż w końcu głos robota wrócił do swojego pierwotnego stanu.
- Przynajmniej na razie.. Miejmy nadzieję, że na dłużej, głos nie będzie ci przeskakiwać.. Jak tylko dobiorę się do jakiegoś komputera, coś trzeba będzie z tym zrobić. Już sie boję jak stare jest to oprogramowanie... - wrócił do grzebania w korpusie.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Daggu
Bywalec
avatar

HP : 100
LOVE : 1
Liczba postów : 68
Join date : 16/12/2015

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Nie Sty 10, 2016 12:24 pm

-Nie. Okazało się, że ten korpus był całkowicie nie funkcjonalny dla niego, no i oczywiście zabrakło mu w nim "glamouru". Więc Alphys rzuciła go na bok, zmieniając jedynie kilka linijek w moim kodzie, przez co po wyłączeniu systemu głównego, włączam się w tym korpusie. Ale tego drugiego robota robiła pod całkowicie innym formatem. TO dwa, kompletnie różne wynalazki. Widzisz, tamten robot posiada trzy formy. Pudło, które potrafi łatwo wpływać na wyglądy jego studia, przez co miał on używać ich jako pól do bitew które utrudniały by walkę przeciwnikom. Dodatkowo, ten tryb jest całkowicie odporny na ataki, lecz nie może zaatakować sam z siebie. Tryb... Emm.. babo-chłopa, który jest tym trybem mobilnym. Jest silniejszy niż pudło, lecz o wiele mniej wytrzymalszy. To taki odpowiednik tego korpusu który mam teraz. No, i pozostał jeszcze tryb bojowy. Jak już go trafisz, to po nim, ale jak on cię trafi pierwszy, to cię od razu zabije. -Tłumaczył, gdy głos powrócił na normy. Potem zauważył, że na stercie gruzów gdzieś po drugiej stronie pokoju, siedział ten glamburger. No cóż, było to zbyt kuszące by to po prostu zostawić. Wybuchnął tamtą stertę, zabijając biedną kanapkę.
-To było silniejsze ode mnie! -tłumaczył się. Co prawda, im się nic nie stało, ale Gaster mógł się trochę wystraszyć nagłej eksplozji.

_________________
KP / bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Nie Sty 10, 2016 6:31 pm

- Z tą "funkcjonalnością" to ja się zgodzę.. Jak ty w ogóle w tym wytrzymałeś? - spytał wyraźnie oburzony, nie tylko starannością wykonania robota ale i jakością! I matko, ile tutaj było braków. Trochę pracy i korpus byłby idealny dla każdego, ale po co skoro można marnować materiały i czas i robić jakiegoś innego robota, który musi mieć w cholerę "glamouru". I to jeszcze z trzeba wersjami. Jakby nie można było zrobić jednej, wystarczająco funkcjonalnej. Odpornej i silnej. Nieco więcej pracy, ale efekt byłby o wiele lepszy!
- Słuchaj, FjT85Jey09. - mruknął zamykając klapę i zostawiając z nią pięknie ułożone kable podpięte tak jak trzeba. - Teraz.. W sumie pewnie tego nie czujesz, ale synchronizacja między impulsami, a odruchami powinna być nieco lepsza.. Po prostu, sprawność ruchowa powinna być w lepszym stanie. - wytłumaczył, chowając kilka rzeczy do swojej nieskończonej skrzynki z narzędziami.
- Więcej zmian będę w stanie wprowadzić, dopiero wtedy, gdy dostanę w swoje łapy jakieś porządne laboratorium. Ehh.. W tym korpusie trzeba wszystko wymienić! WSZYSTKO! - ostatnie słowo wykrzyknął z lekkim zdziwieniem, bo w tym samym momencie rozległ się wybuch. Zobaczył jedynie spadający, brokatowy pyłek.
- Emm.. Nie mam ci tego za złe. To coś.. Zasługiwało na śmierć.. Tylko następnym razem ostrzeż. - upomniał. Otrzepał swój fartuch z resztek pajęczyn i kurzu, który osiadł na nim zaraz po wybuchu. Wyprostował się, przeciągnął nieco.
- Słuchaj, FjT85Jey09. Wybacz mi, ale muszę już iść. Mam do ciebie tylko jedną prośbę. - następne słowa wypowiedział szeptem. - Postaraj się znaleźć jak najwięcej aktualnych informacji o laboratorium Alphys i zorientuj się, czy gdzieś w okolicy nie ma jakiegoś.. Nawet prymitywnego laboratorium. - po tych słowach, odwrócił się do niego plecami i po prostu poszedł.

z.t

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire
Żółtodziób


HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Kwi 12, 2016 9:30 pm

Po przebudzeniu się z dziwnego snu wędrował po krainie, rozglądając się po niej uważnie. W koło były jakieś dziwne stwory, które uciekały gdy tylko go widziały... Słyszał jakieś dziwne szepty... Nie wiedział zupełnie, o co w tym chodzi. Może spadając spadł na głowę i ją sobie nieco uszkodził? No... Głowa go bolała, może więc to być prawda. Doszedł aż do wysypiska śmieci, gdzie była po prostu masa śmieci... Jak i również przedmiotów, które mogą się jeszcze do czegoś przydać. Ruszył więc ku jednej kupie, ostrożnie badając wzrokiem okolice, po czym zaczął przeszukiwać. Może znajdzie coś zjadliwego? Był okropnie głodny... Więc i rozdrażniony. A tu nie było żadnego ludzkiego jedzenia... Co jest. Spadł z tej góry i głową przebił się na drugi koniec świata czy co?

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Kwi 12, 2016 9:39 pm

Dotarłem na wysypisko śmieci. Byłem tu już kiedyś, ale teraz niewiele z tego pamiętam. Szedłem więc między kolejnymi kupami śmieci aż zauważyłem jakiegoś faceta. Ucieszyło mnie fakt że nie jestem jedynym człowiekiem w podziemiach. Podbiegłem do mężczyzny, by przywitać się. - Cześć! Jestem Alex, a ty? - spytałem z uśmiechem. Pewnie teraz ten gość czuję się trochę zagubiony jak ja na początku mojej wędrówki. - Może wpadł niedawno? - pomyślałem. - Może zdołam mu jakoś pomóc? - myślałem. Dopiero po chwili dostrzegłem że nieznajomy grzebie w śmieciach. - Eee... Dlaczego grzebiesz w tej kupie śmieci? - w moim głosie można było usłyszeć naprawdę duże zdziwienie.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire
Żółtodziób


HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Kwi 12, 2016 9:51 pm

Usłyszał coś. Jakieś szmery. Jakieś kroki. To starczyło, żeby położyć dłonie na rękojeściach obu sztyletów. W jego sercu zapanował niepokój, jednak ten napełniał go siłą płynącą ze strachu. Wziął parę głębokich oddechów, przymykając oczy i nasłuchując uważnie kroków biegnącego... sam nie wiedział, kto to był. Może to jeden z tych potworów, co widział ich cienie? Zacisnął dłonie. Jeden krok... Drugi... I trzeci.
Na ten właśnie krok czekał. Był już bardzo blisko, biegł od jego tyłu. On za to wykonał podskok, obracając się zwinnie w powietrzu, przy tym wyciągając sztylety z pochw. Jednym z nich się zakrył, aby w razie czego skontrować nadchodzący cios, drugi zaś wycelowany był w przeciwnika. Jednak... Jego przyjazny uśmiech nie świadczyły o tym, że chce go zabić. Wyprostował się więc z pozycji o niskim, zrównoważonym środku ciężkości do tej normalnej, tak jak stał Alex. Zmrużył oczy, przyglądając mu się uważnie. Człowiek. Czyli nie żaden zmutowany stwór.
- Witaj. Jestem Nazairus. Wybacz za te chłodne powitanie, ale nieprzyzwyczajony jestem do obecności innych - odpowiedział, przepraszając równocześnie i posyłając mu delikatny uśmiech. Cóż... Trzeba mu jakoś to wynagrodzić, prawda?
- Szukam jedzenia w tej kupie śmieci, bo nic tu zjadalnego dotąd nie widziałem. Pomożesz mi? - zapytał, na co jego brzuch zawtórował cichym burknięciem. Nie jadł niczego od upadku, sam nie wiedział, ile czasu minęło.

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Kwi 13, 2016 2:26 pm

- Nic się nie stało. Spoko. - odpowiedziałem. - Szukasz jedzenia, tak? W tych śmieciach raczej niczego nie znajdziesz. - powiedziałem po chwili. - Czekaj, chyba niedaleko stąd można było zdobyć coś do jedzenia... Albo nie tu? Może źle pamiętam? Może to było w Hotland? Daj mi chwilę dobrze? Muszę sobie coś przypomnieć. -po tych słowach zacząłem nerwowo drapać się w tył głowy próbując sobie przypomnieć gdzie w wodospadach można znaleźć jakieś żarcie. Po paru chwilach wreszcie sobie przypomniałem. - Już wiem! Tu gdzieś niedaleko jest sklep! Masz jakieś pieniądze? Jeżeli nie zawsze mogę ci pożyczyć. - powiedziałem robiąc nieco większy uśmiech niż wcześniej.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire
Żółtodziób


HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Kwi 13, 2016 6:03 pm

Uważnie obserwował rozmyślającego chłopaka, sam również myśląc. Oceniał go właśnie. Według niego... Nie było to możliwe, żeby przeżyć tak długo będąc tak szczęśliwym i optymistycznym. To... Nie jest normalne. Tam na powierzchni były takie obserwowane doświadczenia, jednak żadne z nich nie przeżyło... A co dopiero tu. Zaintrygował go. Zmarszczył lekko brwi słysząc nieznane nazwy. Hotland? Pieniądze? A tak... Chwycił się instynktownie za kieszeń, w której brzdąknęło parę monet.
- Mam trochę... Raczej wystarczy. Więc chodźmy do tego sklepu - powiedział, po czym dał mu znak głową, żeby ruszył pierwszy. Sam tam łatwo nie dotrze... Chyba, że chcą się błąkać bez celu przez parę godzin, aż w końcu przez przypadek znajdą miejsce docelowe.
- Tak w ogóle... Skąd jesteś? - zapytał, zainteresowany faktem, że w ogóle żyje.

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Kwi 13, 2016 6:13 pm

- Ja? Jestem z powierzchni. Wpadłem tu przez przypadek sam nie wiem kiedy... W każdym razie chodźmy! Idźmy już! - powiedziałem nieco mniej optymistycznym tonem niż wcześniej. Nie chciałem znów wspominać tej całej historii z Asgorem. - Sklep jest niedaleko. Ty pewnie nie wiesz co to Hotland. Wytłumaczę ci wszystko na miejscu. Na razie powinniśmy już iść, bo do jutra nie dojdziemy. - stwierdziłem, po czym cicho westchnąłem i ruszyłem w kierunku sklepu Gerson'a.
[z.t.]

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire
Żółtodziób


HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Kwi 13, 2016 6:21 pm

Spoglądał jeszcze przez chwilę na dziwnego człowieka... Trafił tu takim samym sposobem, co on... Czy wszystko, co tu istnieje spadło z powierzchni? A może tu jest jakaś cywilizacja? W końcu mówił o tym Hotland i w ogóle... Ruszył więc za nim, równając krok do niego, aby miał łatwiej mu opowiadać o tym przedziwnym miejscu... A przy tym schował broń. Jakby co... Jest przecież pod ręką zawsze, prawda? Jak Alex coś mówił patrzył wprost na niego, jednak przez większość drogi zapamiętywał najważniejsze punkty odniesienia, by móc potem samemu tu trafić.

zt

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Czw Cze 02, 2016 1:43 pm

Powoli weszła na wysypisko. Rozejrzała się uważnie.
Niewiele się zmieniło. Chyba jedynie śmieci przybyło.
Uśmiechnęła się nieznacznie. Ostatnimi czasy rzadko tu zaglądała. Już nie konstruowała robotów. A nawet jeśli, to były one nieduże i wszystkie części, których potrzebowała, miała u siebie. W końcu... Na głowie miała ich, musiała się nimi zajmować, tak bardzo chciała ich naprawić. Westchnęła, kręcąc głową. Chciała odgonić od siebie te natrętne myśli, naprawdę nie ma ochoty o nich wspominać.
Brodziła w wodzie, spoglądając na kupki śmieci. Póki co nic nie przykuło jej uwagi. Pomyślała o Bratty i Catty, z którymi niegdyś tu przychodziła. Kąciki jej ust uniosły się do góry - wspomnienie potworków było takie przyjemne. Były dla Alphys jak siostry! Zabierała je tutaj i razem szukały interesujących przedmiotów. We trzy szło im znacznie szybciej, niż gdy przychodziła sama. Przypomniała sobie, jak kiedyś jedna z nich wywołała lawinę śmieci, wyciągając stary telewizor z samego dołu. Prawie je zasypało! Zachichotała. Telewizor później służył im do zabawy - naprawiła go i mimo tego, że mogły oglądać tylko śnieg, wydawał im się niezwykle ciekawy. Wtedy przecież jeszcze nie było gwiazdy Mettatona. Westchnęła cicho. Nie widziała ani Bratty, ani Catty odkąd została królewskim naukowcem. Badania pochłaniały cały jej czas. Nieudane badania...
Nogi mimowolnie zaprowadziły ją nad przepaść, z której spływały śmieci. Przełknęła ślinę. Stanęła na małej drewnianej kładce. Zerknęła na puszkę, która płynęła wraz z delikatnym prądem. Była coraz bliżej spływu i w końcu spadła wraz z wodą. Alphys spojrzała w dół. Nadal nie wiem, jak głęboko tam jest, pomyślała rozbawiona. Kiedyś przychodziła tu niemalże codziennie, by to zbadać. Później, jako Królewski Naukowiec też chętnie odwiedzała to miejsce, chociaż już z kompletnie innego powodu. W szczególności po tym. Lubiła spoglądać w dół. Wtedy po jej głowie krążyła tylko jedna myśl, jak natrętna mucha. Wydawało jej się, że to będzie najlepszym rozwiązaniem, ale nigdy nie mogła znaleźć w sobie wystarczająco dużo odwagi. Na szczęście, dodała w myślach teraz.
Usiadła na kładce i zanurzyła stopy w wodzie. Odchyliła się do tyłu i oparła na dłoniach. Spoglądała w górę, na jedną z najwyższych kupek śmieci. Z tym miejscem wiązało się tyle wspomnień Ali. Pomyślała o Undy, która pewnego razu przyłapała ją na tym, jak spoglądała na spływ. Wywiązała się luźna pogawędka. Rybci chyba spodobała się jej naukowa paplanina, a potem... Już samo poszło. Sama nie zauważyła kiedy się zaprzyjaźniły. Nie wiedziała też, w którym momencie przestała tu przychodzić - spływ przestał ją interesować. A potem... Potem jakoś wszystko potoczyło się tak, że na myśl o Undy jej serduszko zaczynało bić szybciej i...
Alphys przełknęła ślinę, czując, że się rumieni. Wspomnienia związane z rybcią były nader przyjemne. Rozluźniła się i przymknęła oczy, wsłuchując się w szum wody.

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HTem
Bywalec
avatar

HP : 80
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 79
Join date : 26/05/2016
Age : 17
Skąd : Centrum

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Czw Cze 02, 2016 4:59 pm

Teoretyczną ciszę przerwało chaotyczne chlupanie i od czasu do czasu hałas podobny do drapania metalowych powierzchni i strugania. Te dźwięki dochodziły z drugiej czesci wysypiska, ze strony małej grządki jaskrów. Były tam dwie większe góry śmieci.
Nagle X miedzy śmieci wyleciało kilka puszek, jedna deska, aż w końcu pojawił się biały ogonek. Zaraz wynurzył się tył ciałka, aż w końcu na zewnątrz uwolniło się całe stworzonko. Woda kapała z futra Tema, sweterek był również wilgotny, a okulary były lekko przekrzywione. Helok trzymał coś w pysku, wyglądało to jak jakis blok z kartkami i pudełko.
Zadowolony ze swojej zdobyczy, Tem zeskoczył prosto w wodę i zanurzył się po brodę. Aby ochronić papier przed cieczą, uniosła łebek jak najwyżej, po czym z wielkim trudem zaczela iść przez wodę do tej samej kładki, na której siedziała Alphys. Dopiero kiedy się na nią wspięła, dostrzegła naukowca. Od razu się ucieszyła, jej mokry ogonek zaczął mierząc przy okazji wszedzie rozsiewając krople wody.
- Oj rety! Sorki- powiedziała, lekko zmniejszając częstotliwość merdania (jak to brzmi : P). Nie otrzepała się, to byłoby jeszcze gorsze, dlatego zaczęła łapką podobną do psiej, tyle że z wysuwanymi pazurami i przeciwstawnym małym kciukiem, ściągać wodę niczym wycieraczką. Polozyla papier na drewnie i usiadła, kontynuując czynność.
- Ty jesteś tym królewskim doktorem, nie? Jak fajno poznać- rzuciła przy okazji. Polozyla okulary obok znalezisk więc lekko mrużyła oczy, aby lepiej widzieć. Zaczela wyciskać sweter z wody, czekając na odpowiedz Alphys.

_________________
Listen and hear the song the birds are singing
Sit down a while and watch the flowers blooming
A plesant breeze flows by, leaving a trail of dust

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Czw Cze 02, 2016 7:02 pm

Siedziała z zamkniętymi oczami, a w jej głowie przelewało się tysiące myśli i wspomnień. Po pewnym czasie przestała zwracać jakąkolwiek uwagę na otoczenie, całkowicie zamykając się w swoim świecie.
Gdy poczuła wilgotne kropelki wody, wzdrygnęła się, wracając na ziemię. Rozejrzała się. Jej wzrok zatrzymał się na mniejszym od niej stworzonku. Otworzyła szerzej oczy, zdziwiona. Czy to... Temmie?
- O-oh! Cz-cześć! - przywitała się - N-nic się n-nie stało... - odparła, ścierając kropelki z policzka.
Gdy do jej uszu dobiegły kolejne słowa potworka, uśmiechnęła się nieśmiało, a na jej policzkach pojawił się delikatny rumieniec. Naprawdę była aż tak znana?
- Y-yhym, jestem A-alphys - przedstawiła się. Zerkała na nowego towarzysza raz po raz, nie będąc pewną co robić. Tak naprawdę nie obcowała zbyt często z tą rasą i nie wiedziała jak się zachować, chociaż... Chociaż, nie oszukujmy się - Temmie zawsze kojarzyły jej się z takimi uroczymi pieskami! Przygryzła dolną wargę, wyraźnie się nad czymś zastanawiając. Po chwili jednak wyciągnęła rękę w stronę Tema i zanurzyła swoją dłoń w jej śnieżnobiałej sierści. Nie mogła się powstrzymać! No, i musiała przyznać, że nie spodziewała się, że futerko, chociaż wilgotne, to będzie takie przyjemne i mięciutkie w dotyku.

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HTem
Bywalec
avatar

HP : 80
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 79
Join date : 26/05/2016
Age : 17
Skąd : Centrum

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Czw Cze 02, 2016 10:08 pm

Helok chwilę jeszcze zajmował się swoim mokrym swetrem, kiedy nagle poczuła na sobie łapkę Alphys. Zamarła na chwilę, zdziwiona. Nikt jej nigdy jeszcze nie głaskał, Temy tego nie robiły, a inne potwory jakos niechętnie przebywały w ich towarzystwie, pewnie ze względu na dziwne zachowanie. Człowieki to miały na pewno tez uczulenie...
Helok nie wiedziała, że głaskanie jest takie przyjemne! No bo skąd miała wiedzieć? Po chwili zamknęła oczy i zaczela dziwnie mruczeć, niby jak kot ale były w tym inne nuty. Temmie to nie kot, nie?
Z zadowoleniem chwilę tak siedziała, po czym znowu otworzyła oczy i się usmiechnęła.
- Yayaya, Tem nie wiedział, że głaskanie takie przyjemne!- powiedziała, wstając i znowu zamerdała ogonkiem.
- I to jest kolejny powód aby głaskać człowieki!- dodała, dumna ze swojego odkrycia. Sięgnęła po okulary i zaraz je założyła. Chwilę mrugała, aż się przyzwyczaiła do innego widoku. Miała problem z patrzeniem na rzeczy położone daleko. Nagle znowu spojrzała na Alphys.
- A czemu tu sama siedzi?- spytała się, podchodząc bliżej. Jej znaleziska dalej leżały na swoim miejscu, Helok chyba narazie stracił nimi zainteresowanie.

_________________
Listen and hear the song the birds are singing
Sit down a while and watch the flowers blooming
A plesant breeze flows by, leaving a trail of dust

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Czw Cze 02, 2016 11:13 pm

Kiedy Tem zamarła, Alphys także znieruchomiała. Nie powinna była jej głaskać? Nie podoba jej się? Naruszyła jej strefę prywatną! W końcu, takich rzeczy nie robi się przed chwilą spotkanym potworom!
- A-ah... - zaczęła. Chciała coś powiedzieć, ale kiedy Temmie zaczęła mruczeć, zrezygnowała. Ali uspokoiła się. Więc, podoba jej się, pomyślała. Jej myśl po chwili potwierdził sam potworek. Jaszczurka uśmiechnęła się, ba - nawet zachichotała cicho. Nie wiedziała o co dokładnie chodziło z głaskaniem ludzi, ale nie chciała się dopytywać - pokiwała jedynie głową, udając, że się z nią zgadza.
- U-uh? - przełknęła ślinę, gdy usłyszała pytanie - W-wiesz... - zaczęła, ale tak naprawdę sama nie wiedziała co odpowiedzieć. Po co tutaj przyszła? ...Powspominać?
- P-przyszłam... Poszukać części do r-robota! - powiedziała. To jako pierwsze przyszło jej na myśl. No i z tego nie będzie musiała się w żaden sposób tłumaczyć. Przecież jest naukowcem! Naukowcy robią takie rzeczy.
Zerknęła za Temmie, na to, co ze sobą przyniosła.
- A t-ty? C-co tam masz? - zapytała, szybko zmieniając temat.

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HTem
Bywalec
avatar

HP : 80
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 79
Join date : 26/05/2016
Age : 17
Skąd : Centrum

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Pią Cze 03, 2016 10:44 pm

O rety!
- Robota buduje? Ale fajno- usmiechnęła się znowu, i lekko podskoczyła. Roboty to dosyć rzadki widok, w sumie to Helok widziała tylko jednego raz. Podobny do jeżdżącego na kołku pudełka z śmiesznymi rękoma. Ale nie zdążyła się przypatrzeć, bo tamten wszedł do hotelu w Hotland, a tam tem wtedy nie zmierzał.
Słysząc pytanie Alphys spojrzała na swoje znalezisko. Po chwili zastanowienia wziela je do siebie, jednak skupiła się na pudełeczku. Chwile mocowała się z zamkiem, aż w końcu otworzyła naprawde stare pudełko. W środku było kilka zużytych ołówków, z dwie duże gumki do ścierania (również starte do połowy) oraz chyba pióro wieczne. Z zafascynowaniem wziela to ostatnie do łapki i zaczela się przyglądać. Obwąchała je również.
- Miałam nadzieje znaleść nowe ołówki... Ale jest to. Wie co to?- spytała się, podając piórko Alphys, po czym skupiła się na ołówkach. Dwa od razu wyrzuciła spowrotem do wody, a trzy pozostałe zostawiła w pudełku. Obydwie gumki tez nie spadły w otchłań.
Temmie jednak czekała na odpowiedz Al, chciała wiedzieć co znalazła.
Patrzyła na nią z ciekawością.

_________________
Listen and hear the song the birds are singing
Sit down a while and watch the flowers blooming
A plesant breeze flows by, leaving a trail of dust



Ostatnio zmieniony przez HTem dnia Sob Cze 04, 2016 8:28 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sob Cze 04, 2016 1:42 am

Odchrząknęła i poruszyła się nerwowo, gdy usłyszała odpowiedź Tem. Nie oszukujmy się - było jej głupio, czuła się nieswojo. Na szczęście, potworek nie poruszał bardziej tego tematu i zajął się swoimi znaleziskami.
Alphys zerknęła przez ramię Temmie. Jej uwadze nie umknęło to, że zamek pudełeczka ciężko chodzi. Nietrudno byłoby to naprawić, stwierdziła w myślach. Otworzyła usta, by zaproponować pomoc przy renowacji znaleziska, ale w tym samym momencie w jej łapki trafiło pióro.
- Um... - obejrzała je dokładnie - To... P-pióro - powiedziała cichutko, obracając je w dłoni - T-taki... B-bardzo ekskluzywny długopis - wytłumaczyła łopatologicznie. Sięgnęła po jedną z kartek. Napisała na niej "Alphys", a obok narysowała mały kwadracik, który miał udawać Mettatona. Przy okazji narobiła kleksów - chociaż nie pierwszy raz trzymała pióro, to kompletnie nie była do niego przyzwyczajona. Długopisy były przecież zdecydowanie wygodniejsze.
- W-widzisz? - pokazała swoje krzywe pismo i oddała pisadło właścicielce. Wtedy też uświadomiła sobie, że nie wie, jak Temmie ma na imię. Czy Temmie w ogóle mają imiona? - zastanowiła się.
- U-uh... - zaczęła - J-jak... Jak masz na imię? - zapytała po chwili. Czuła się zupełnie niczym dziecko z podstawówki, które chce nawiązać nową znajomość.

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
HTem
Bywalec
avatar

HP : 80
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 79
Join date : 26/05/2016
Age : 17
Skąd : Centrum

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Nie Cze 05, 2016 12:43 am

Temmie obserwowała Alphys z zafascynowaniem. Siedziała cicho i słuchała uważnie każdego słowa, przy okazji w ogóle nie spuszczając wzroku z jej łap, zwłaszcza kiedy się podpisała i narysowała cos. W sumie to było podobne do wlasnie tego robota, co kiedys Tem dostrzegł.
Z niemal czcią wziela spowrotem pióro w łapkę i delikatnie odłożyła do pudełka, w którym były inne przybory. Helok zamknęła je, po czym nagle poderwała łebek, słysząc pytanie Al. W sumie, to jeszcze się nie przedstawiła..!
- Oh! Jestem Helok- powiedziała z uśmiechem na pyszczku.
- Strasznie miło poznać!- dodała, sięgając po kartki. Po chwili zastanowienia, wyjęła rowniez jeden z ołówków. Krytycznie spojrzała na średnio ostrą końcówkę, po czym przerzuciła wzrok na jedną z gór śmieci.
Obserwowała ją chwile, aż w końcu zaczela coś bazgraj na jednej z kartek, pod którą podłożyła pudełko, aby było jej wygodniej rysowac. Co rysowała?
Hmmm... Dobre pytanie, narazie to był pierwotny szkic, ale możliwe że to był chyba drewniany koń na połamanych biegunach.

_________________
Listen and hear the song the birds are singing
Sit down a while and watch the flowers blooming
A plesant breeze flows by, leaving a trail of dust

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Nie Cze 05, 2016 5:32 pm

(Przybywam by "Urozmaicić odrobinę sesję" na życzenie Alphys)

Nagle z pomiędzy śmieci wyłonił się... Pies... Ale nie zwyczajny pies. Ten był aż dwa razy większy od Alphys, miał białą trochę pobrudzoną sierść i wyglądał na bardzo wychudzonego. Gdy tylko was zauważył oblizał się. Najprawdopodobniej chciałby was zjeść. A może po prostu chce się pobawić z wami? W każdym razie: pies zaczął szarżować na waszą dwójkę. Co teraz robicie?


Alphys: 75% HP
Heleko Tem: 100% HP

vs.


Wielki pies: 100% HP

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Nie Cze 05, 2016 7:18 pm

- M-mnie też miło - odpowiedziała Temowi. Z ciekawością zerknęła na kartkę. Temmie będzie coś rysować? W sumie, nigdy nie interesowała się tą rasą. Może najwyższa pora zacząć? Wyglądają jak urocze pieski, no i w sumie z zachowania też są całkiem sympatyczne. Sama nie wiedziała dlaczego wszyscy za wszelką cenę ich unikali.
- C-co będziesz r-rysować? - zapytała, próbując odczytać coś z pierwszych linii. Nie spuszczała wzroku z ołówka.
Rozejrzała się dopiero gdy usłyszała jakiś szmer. Przełknęła ślinę, gdy zza gór śmieci wyszedł olbrzymi pies i... Zaczął biec prosto na nie!
- U-uh?! - zerwała się na równe nogi. Zerknęła na Heloka; nie była pewna, czy potworek zauważył, że coś się dzieje - wydawał się być bardzo pochłonięty rysowaniem. Złapała go za sweterek i uniosła do góry. Alphys zaczęła szykowałać się do uniku - nie miała ochoty na bliższe spotkanie z psem. No, i byłoby jej smutno, jakby Temowi coś się stało.

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   

Powrót do góry Go down
 
Wysypisko śmieci
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: