IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wioska Temmie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Wioska Temmie   Sro Gru 16, 2015 6:25 pm


Tutaj każdy ma swojego przyjaciela. Jest Temmie któremu towarzyszy Temmie, a takze Temmie który brata się z Temmie. A no i nie zapominajmy o Temmie. Czy wspomniałam już o Temmie i jego kumplu - Bobie? Trzeba uważać na przypadki uczulenia Temmie na Temmie. Kto wie, może wywołuje to tańczący grzyb, wyrażający tym samym swój egzystencjalny ból? W centrum wioski znajduje się bardzo "suawny" pomnik Tem, a nieco dalej także dobrze zaopatrzony sklep. Wpadnij i wspomóż biednego Temmie pragnącego dostać się na studia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 296
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Pią Sty 22, 2016 4:35 pm

Przechadzając się po okolicy Frisk trafiła w dziwne miejsce. Była zaskoczona wyglądem tego miejsca jak i samych mieszkańców. Idąc dalej zauważyła dziwny pomnik przedstawiający mieszkańca tego dziwnego miejsca. Po rozmowie z mieszkańcami tego miejsca była zdziwiona. Dowiedziała się że jest to tak zwana Wioska Temmie. Prawie każdy miał tutaj na imię Temmie, wyjątkiem był Bob który normalnie w odróżnieniu do innych rozmawiał. Po rozmowie z mieszkańcami, Frisk poszła do sklepu Temmie. W sklepie był kolejny Temmie, który pragnął dostać się na studia. Wychodząc ze sklepu Frisk usiadła przy pomniku. Zaczęła się zastawiać. W głowie miała tysiąc myśli, przez co nie mogła się skupić na niczym. Frisk zdenerwowana zwinęła się w kulkę. Starała się uspokoić. Kiedy się uspokoiła zaczęła myśleć logicznie. Usiadła z powrotem jak na początku.
- Jakie to miejsce jest dziwne... - Pomyślała Frisk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Pią Sty 22, 2016 5:21 pm

Wioska Temmie! Co prawda była tutaj ledwo całkiem przed chwilą, ale to, że wpada tutaj po raz kolejny to w końcu nic. Stwory są całkiem miłe.. Ba! Aż za bardzo bardzo miłe! Temmie to w końcu najlepsze stworzonka świata! Nic jej się tutaj nie stanie, a jak poczęstują Temmie Przysmakami to już na pewno poczuje się lepiej, a jak poczuje się lepiej to odzyska siły! I będzie mogła przyzwać Cupruma! Czyż to nie najlepsza na świecie myśl jak pozbyć się tego paskudnego uczucia zimna i jak przestać być samotnym? Nie chodziło jej tam za bardzo o walki, nigdy jakoś zbytnio o nie nie chodziło, nawet teraz, gdy była Królewskim Strażnikiem. Bardziej pchała się na tą posadkę ze względu na możliwość bezkarnego dręczenia ludzi.
I właśnie.. Pro po ludzi. LUDŹ! TU BYŁ LUDŹ!
Wzdrygnęła się. Co tu robił człowiek? Nie no.. Może i człowiek to dobrze, ale dlaczego teraz?! Kiedy jest wykończona walką z Undyne?! No dlaczego?!
- Spokojnie Jellyka.. Byleby ten człowiek nie chciał atakować. - mówiła do siebie, starając się uspokoić. Ostrożnie podeszła do osoby.
- Och cho cho. - odezwała się głośniej. - Co taki człowiek jak ty robi sam w Podziemiu? - zaraz ją złapie! Tak! Złapie! I Undyne będzie dumna!

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 296
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Sob Sty 23, 2016 9:43 pm

Frisk spojrzała na Jellyke.
- Oh, witaj! - Powiedziała przyjaźnie.
Uspokojona już Frisk wstała by podać dłoń nowo poznanemu potworowi.
- Miło mi cię poznać. - Powiedziała uśmiechnięta.
Frisk się przyglądała potworowi. Zauważa, że Jellyka jest cała poraniona.
- Wszystko ok? - Zapytała zaniepokojona. - Jesteś cała poraniona... - Dokończyła Frisk.
Frisk starała się mówić spokojnie i miło, jednak w środku była zdezorientowana i zdziwiona całą tą sytuacją. W pewnym momencie, przypomniała sobie o pytaniu które zadała jej Jellyka na początku.
- Co do tego pytania co robię w podziemiach, spadłam już tu dawno. Przeżyłam tutaj bardzo dużo. - Odpowiedziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Pon Sty 25, 2016 6:59 pm

//Postaraj się nie dawać po każdym zdaniu entera i serio, opisuj nawet najmniejszą rzecz, nawet jak uważasz to za niepotrzebne
//No właśnie, postaraj się

Ten człowiek nawet się jej nie bał! Jak tak można? Przecież była groźnym szkieletem! Co z tego, że poobijanym po walce z Undyne? Ważne było, że jest groźna! I.. I.. I coś jej zrobi! Tak! Na pewno!
- Huh? - słysząc pytanie niemało się zdziwiła. Czy ten człowiek martwił się o jej stan zdrowia? Phi, raczej chciał dowiedzieć się jak bardzo jest osłabiona, żeby tylko ją dobić.
- W-wcale nie! - zawołała. - Ze mną wszystko idealnie i w porządku! - roześmiała się, chociaż racja. Wszystko ją bolało, miała nawet wrażenie, że nitki na jej "ustach" zaraz wydrążą sobie jakieś licho wie jakie tunele. Chociaż niczego w sumie nie zrobią.
Cóż, nie mogła okazywać słabości w towarzystwie jakiegoś tam człowieka.
- Bardzo dawno? - więc dlaczego cie jeszcze nie złapali. Najchętniej tak by dokończyła, ale przecież nie może zdradzać swoich zamiarów.
- W takim razie bardzo dobrze się trzymasz! He.. He.. - nie wiedziała już zbytnio co mówić, a to udawanie zaczynało ją męczyć. Matko, dlaczego tu nie ma Cupruma.. Już by ją podsmażał.
- Ale ty wiesz, że tutaj jest niebezpiecznie, prawda? - spytała. Niech nadarzy się jakaś chwila, w której będzie mogła ją capnąć, no dalej. Chwila nieuwagi człowieku!

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 296
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Nie Lut 21, 2016 1:12 am

Frisk zauważyła zdenerwowanie Jellyki. Przez co mogła się tak denerwować? Przecież Frisk nic jej nie mogłaby zrobić, ona jest do wszystkich nastawiona pokojowo. Nie skrzywdziłaby nawet muchy! Jednak szybko porzuciła te wszystkie myśli.
-Może i jest. Ale ja się jakoś nie boje tu przebywać. - Powiedziała odważnie Frisk, wiedziała, że nic się jej nie powinno stać okropnego w podziemiach po jej przeżyciach w nich. Była zbyt zdeterminowana i odważna żeby się bać! Do tego jak można się bać tak słodziutkich i najmilszych na świecie stworków Temmie?!
-Więc, gdybym mogła wiedzieć, co tutaj robisz? - Zapytała bardzo przyjaźnie Frisk. Chciała wiedzieć co robi tu ten nieznajomy potwór, ona bardzo się denerwowała przy nieznajomych. Dlatego tak bardzo chciała to wiedzieć!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Pią Lut 26, 2016 3:15 pm

Jellyka była coraz bardziej zniecierpliwiona. Dlaczego ten człowiek musiał być tak uparty w udawaniu tego, że jest tak miły i nic nikomu nie zrobi! Przecież to człowiek! Oczywiste jest, że zaraz przestanie udawać taką milutką i rzuci się do ataku! Inaczej w końcu się nie da. Ileż to razy, w końcu ludzie udawali tylko po to, by kogoś idealnie zajść?
- Odważnaś widzę! - zawołała z uśmiechem, chociaż była bardziej zdenerwowana tym faktem niż zadowolona. Skoro się nie bała, to musiała mieć złe zamiary. Pewnie gdzieś pod tym sweterkiem chowa nóż, albo dwa i zaraz będzie chciała się nimi pobawić.
- Co.. Tutaj robię? - to pytanie nieco wybiło ją z rytmu. Co powiedzieć? Co zmyślić? Przecież nie powie, że po prostu chce ją złapać i zanieść do Zamku, żeby Asogre zdobył ostatnią z dusz. W tym momencie nawet nie będzie się mogła bronić.
- Ja.. Po prostu spaceruję. Hehe. No co? Nie można? - wystrzeliła nagle, mając nadzieję, że brzmi wiarygodnie.
- Słuchaj.. Och! Zobacz! - zawołała nagle. - Czy to blond Temmie?! - spytała wskazując palcem pustą przestrzeń za tym człowiekiem. Wyczekiwała tylko momentu, aż się odwróci. Niech tylko to zrobi, a szkieletka zaraz ją złapie! A jak już złapie to nie puści.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 296
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Nie Mar 27, 2016 12:57 am

Zachowanie Jellyki bardzo niepokoiło Frisk, zachowywała się tak nerwowo, jakby zaraz Frisk miałaby ją zabić. Co mogło u niej to powodować? Dziewczyna poczuła się okropnie przez zachowanie Jellyki. Starała się opanować ale nic to nie dawało. Po minucie wydusiła z siebie kilka słów.
- Wszystko dobrze?... - Zapytała nerwowo dziewczynka. Czuła się jakby zaraz miałaby wybuchnąć od stresu. Nagle usłyszała odpowiedź co Jellyka tu robi. Nabrała sił na kolejne słowa i odpowiedziała.
- No, można... - Powiedziała niespokojnie potworowi. Słychać było po jej głosie, że kłamie. Nie dała rady spojrzeć jej w oczy. Niepokój zjadał ją od środka. W pewnym momencie Jellyka powiedziała o Blond Temmie. Frisk z ciekawości odwróciła się. Jednak nie zobaczyła żadnego blond Temmie. Frisk zamarła, wszystkie złe myśli wróciły jej do głowy. Nie mogła się ruszyć, była sparaliżowana przez strach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Czw Kwi 14, 2016 10:42 pm

- Oczywiście, że dobrze! - odpowiedziałam niemal od razu. Jedno jest pewne - aktorką to ja bym nigdy nie była. Gdybym miała skórę, pewnie byłabym już cała mokra, a i bez tego mam wrażenie, że jestem mokra.. To pewnie przez to wilgotne powietrze. Tak! To na pewno przez to.
Tak, gadka o Blond Temmie coś dała! Ta naiwna dziewczynka się odwróciła, dając mi tą piękną, idealną chwilę na atak!
Rzuciłam się w jej kierunku i objęłam mocno, unieruchamiając przy tym zostawiając małej jedynie możliwość wierzgania nogami.
- Hehehehe. - roześmiałam się. - Asgore ucieszy się jak nigdy! Już widzę pochwały od Undyne! - mówiłam sobie, zadowolona i dumna.
Trzymając ją mocno w swoich łapach, ruszyłam w kierunku wyjścia z wioski Temmie, prosto do domu Undyne.
- Masz jakieś swoje ostatnie słowa, człowieku?

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cillian
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Czw Sie 18, 2016 6:47 pm

Zeus Maria, tak, zgubiła się. To się zdarza. Nawet jej. Zawędrowała w inną stronę niż chciała. Lecz jak zorientowała się, że coś jest nie tak, już było za późno. Jakby teraz zaczęli się wracać, Vincent mógł wyczuć, że coś jest nie tak. A akurat przed nim nie chciała się zbłaźnić. Pozostało jej tylko z szerokim uśmiechem udawać, że doskonale wie, dokąd idzie i że na pewno będzie tam ciekawie.
W drodze nie odzywała się zbyt dużo. Była tak ciekawa Snowdin, że cały czas o nim myślała. Tylko czasami przypominała sobie, że prowadzi wycieczkę krajoznawczą i wypadałoby się odezwać. W tych momentach opowiadała wspomnienia z dzieciństwa, czasem nieco je ubarwiając, żeby wydały się bardziej ciekawsze. Udawało jej się przez przypadek dodawać też obcojęzyczne słówka, kiedy akurat zapominała tego potrzebnego. Robiła to kompletnie nieświadomie. Tak dawno z nikim nie rozmawiała, że teraz język okropnie się jej plątał.
W końcu dotarli do pierwszego punktu wycieczki, którym okazała się Wioska Temmie.
Oczywiście, że tu zmierzali przez cały czas!
- O kurczę, Temmie... - wymamrotała, kiedy spostrzegła całą masę białych, puchatych kulek dookoła. To miejsce znała najmniej. Jak była dzieckiem bała się tych stworków. Potem te stworki bały się jej. Ale skoro była z Vin'em... - Cóż, to jest tak zwariowane miejsce, że na pewno o nim już słyszałeś - odparła, chcąc brzmieć na pewną tego, co robi. - Nie nudzę cię? - spytała na koniec. Tak z ciekawości. Była pewna, że nawet jakby go nudziła, to on by jej tego nie powiedział. Zawsze tak robili. Ale może chciała po prostu usłyszeć pochwałę?

_________________

KP || Nyan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Sob Sie 20, 2016 6:01 pm

Posłusznie dreptał za dziewczyną. Trzymała go pod rękę i prowadziła gdzieś przed siebie. Nie miał pojęcia, gdzie wylądują - nie znał zbyt dobrze Waterfall. Musiał jednak przyznać, że wyglądało ono efektownie - liczne wodospady, specyficzne rośliny i te dziwne, świecące grzyby... Klimatycznie. Nie przestawał się rozglądać.
Gdy tak sobie maszerowali, do uszu Vincenta zaczęły dochodzić jakieś bliżej niezidentyfikowane hałasy. Zastrzygł uszami, po czym postawił je, próbując odkryć, co wydaje takie dźwięki. Nie musiał długo czekać - przemierzyli jeszcze jeden zakręt i znaleźli się... W jakiejś wiosce? Uniósł brwi do góry, spoglądając na pieski. Bo to były pieski, nie? Puścił dziewczynę, po czym przykucnął nad jednym. Długo na niego patrzył - jakby wahał się, czy aby na pewno chce go dotknąć. Miały z lekka przerażający wyraz twarzy, często się trzęsły i każdy z nich mówił o czymś innym.
- Co? Nie, nie! - odpowiedział Cillian, chociaż nawet się na nią nie spojrzał - Mów dalej - poprosił, cały czas wpatrując się w dziwnego potworka.
W końcu powoli wyciągnął rękę. Poklepał najbliższego pieska po tej głowie, na co ten bardzo gwałtownie zareagował. Rogacz chciał się wycofać, jednak... Nie była to zła reakcja. Były całkiem... Urocze? No i miały taaaaką miłą sierść! Koniec końców, chłopak przyciągnął temmiego do siebie i wziął na ręce, całkowicie tarmosząc.
- O raaaanyyyyy! Ale one są słodkie! Haha! - zawołał wesoło. Nie spodziewał się, że znajdą takie śmieszne stworzonka - Pierwszy raz widzę - przyznał, po czym złapał temmiego "pod pachami" i podniósł na wysokość swojej twarzy. Uśmiechnął się szeroko i przyłożył swój nos do temowego. Ziiiiimny!

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cillian
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Nie Sie 21, 2016 5:50 pm

Cóż, nie okazywał jej wystarczającej dawki zainteresowania. Ale w sumie nawet go rozumiała. Nowe miejsce - każdy chce je poznać samemu, a nie wysłuchiwać nudnych historii przewodnika. Pewnie odpowiedział by jej to samo, gdyby zapytała w jakimś innym, nieznanym mu języku. Ale cieszyła się widząc go takiego pochłoniętego.
Stała raczej za nim. Jakoś nie mogła przekonać się do Temmich. Z resztą, nie ma się czemu dziwić. Była kotem. Nie całkiem, ale Temmie też całkowicie psami chyba nie były, prawda?
Kiedy zobaczyła, jak bawi się z puchatą kulką, zrobiła się najnormalniej w świecie zazdrosna. Sama chciała być na miejscu białego potwora. Skoro Vincent i tak jej nie widział, pokazała kulce język. Nie miała zamiaru się z nimi bawić. Ale dopóki była tu z rogatym przyjacielem, musiała wstrzymywać rządze.
- I co myślisz? Podoba ci się tutaj? - spytała i stanęła obok niego, żeby móc spojrzeć na jego twarz.
Szybko jednak się cofnęła, bo wszędzie dookoła zebrały się zaciekawione kulki. Ziemia praktycznie zniknęła pod ich białym futerkiem. Zaczęło ją kręcić w nosie. Niemożliwe - alergia?
- A... A... APSIK! - kichnęła tak głośno, że słychać ją było w Ruinach. W dodatku kichając, uderzyła czołem w plecy Vina, bo stała tak blisko. Cieszyła się, że przynajmniej udało jej się zakryć usta. - Przepraszam - pisnęła, głaskając miejsce na plecach chłopaka, od którego przed chwilą odbiła się jej głowa.

_________________

KP || Nyan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Pon Sie 22, 2016 6:23 pm

Chłopak był bardziej zaintrygowany potworkami niż początkowo w ogóle mogłoby się wydawać. W końcu nie codziennie widuje się takie puchate psiaki! W Snowdin jeszcze nigdy takowego nie dostrzegł, chociaż przez miasteczko niemało różnych dziwadeł przechodzi. Chwycił psiaka mocniej i przycisnął go do swojej piersi. Zerknął na dziewczynę, która właśnie przystanęła obok niego.
- No, fajnie jest - odparł, po czym podsunął jej pod nos temmiego, którego trzymał na rękach - Takie urocze przytulanki, nie? - zapytał, chociaż wcale nie oczekiwał odpowiedzi. Już sam dawno to stwierdził - słodziaki niczym on sam. Sprzeciwu nawet nie zamierzał uznawać.
Otworzył szerzej oczy, gdy dziewczynie zbierało się na kichnięcie. Od razu zabrał puchatego potworka i przytulił go do siebie.
- Na zdro... - zaczął, ale w tym samym momencie Cillian zderzyła się z jego plecami. Boleć - nie bolało, ale... Wyglądało wyjątkowo zabawnie! Chłopak nie mógł się powstrzymać - najzwyczajniej w świecie się roześmiał - W... Wszystko okej - wydukał w przerwie między salwami śmiechu. Gdy już wytarł łezkę rozbawienia, wyprostował się - To chyba raczej ja powinienem pytać, czy tobie nic się nie stało - stwierdził. W jego głosie nadal obijała się nutka tej pobłażliwej wesołości.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cillian
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Pon Sie 22, 2016 7:06 pm

Małe okropieństwa. Zgińcie, przepadnijcie. Gdy tylko biała kulka w dłoniach Vincenta zaczęła się do niej zbliżać, prawie dostała ataku paniki. Na czas jednak udało jej się uniknąć zderzenia. No, tego z rzeczywistością. Bo głową przywaliła iście spektakularnie.
Bała się, że będzie się gniewał. W końcu nie codziennie dostaje się z bańki od półkota. Ale śmiał się. Spodobała jej się ta reakcja, więc po sekundzie do niego dołączyła, kładąc dłoń teraz na swoim czole. Udało jej się tak zaatakować, że poczuła to aż z tyłu mózgu. Żeby tylko nie został siniak. Ani na głowie, ani na plecach chłopaka.
- Ze mną w porządku - wymamrotała w końcu, kiedy udało jej się uspokoić. Zasłoniła czoło grzywką i przyklepała ją nieco, żeby dokładnie ukryć czerwony ślad. - A z tobą w porządku? To było niechcący, w dodatku chyba dość mocno walnęło - naprawdę chciała wyglądać na zmartwioną, bo taka faktycznie była. Ale nie mogła przestać się głupkowato uśmiechać. Kurczę, tego jeszcze nie było...
- Mogę to opatentować, jako chwyt zakichanego mistrza! - myślała na głos, ustawiając się przy tym w pozycji chińskiego mistrza walk wręcz.

_________________

KP || Nyan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Wto Sie 23, 2016 4:09 pm

Uśmiechnął się pobłażliwie.
- Obrywało się mocniej - stwierdził, wzruszając ramionami. Wprawdzie, rzadko się bił, jeśli o bijatyki same w sobie chodziło - najczęściej nie miał powodu, by sięgać po tak radykalne rozwiązania. Zdarzały się jednak dużo bardziej bolesne wypadki w pracy. Pamiętał, że jak był małym potworkiem to biegał po miejscu pracy ojca; to tu, to tam. Raz wpadł do wykopanej dziury (do tej pory nie wiedział, dlaczego ona tam była), innym razem biegnąc, potknął się i uderzył twarzą w drzewo. Jednak najbardziej bolesnym przypadkiem było... Przygniecenie go przez wielki kawał drewna. Vin mimowolnie skrzywił się na to wspomnienie - nigdy nie zapomniał jak wtedy bolały go plecy.
Uniósł brwi do góry, gdy dziewczyna przyjęła dziwną pozycję. Po chwili jednak zachichotał, zasłaniając usta dłonią.
- W takim razie... Ja opatentuję rzut psiakiem! - zawołał. Chwycił Tema jedną ręką i ustawił się jakby do rzutu. Robić tego, oczywiście, nie zamierzał - były za słodkie, no i chyba musiałby nie mieć serca. Był to jedynie swoisty test - liczył, że Cillian rzuci się na niego ze łzami w oczach, krzycząc, żeby zostawił biednego malucha w spokoju. Ewentualnie, że go po prostu zabierze Vincentowi i przetransportuje w odpowiednie miejsce. Zerkał na nią z ciekawością; jak by nie zareagowała, to pewnie będzie to niezwykle ekspresywne.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cillian
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Wto Sie 23, 2016 6:03 pm

- Pewnie się też oberwie mocniej. Pamiętaj, że jesteśmy umówieni na bitwę na śnieżki. Wtedy nie będzie litości - zaśmiała się, już całkowicie zapominając, co się właściwie wydarzyło.
Znowu kichnęła, tym razem dwa razy pod rząd. Jak nic była uczulona na Temmie. Tego jeszcze w Podziemiu nie było. Będą o tym przypadku w gazetach pisać.
Poczuła kudłatą kulkę bardzo blisko siebie. Chyba chciał się przytulić albo zostać pogłaskanym. Ale niestety od Cillian nie mógł tego oczekiwać. Cofnęła się o kolejny krok. Jak chłopak mógł tak normalnie wytrzymywać w ich towarzystwie. Czerwone ślepka wbiła w Vin'a, wyczekując z jego strony jakiegoś wsparcia. A jedyne co zastała, to atak Temmim z zaskoczenia. Uskoczyła do tyłu zwijając się w kulkę. Niby wiedziała, że nie rzuci. Za bardzo zaprzyjaźnił się z puchatymi potworami, żeby zrobić im jakąkolwiek krzywdę. Z nóg zwalił ją element zaskoczenia i bogata wyobraźnia.
- Atak ostateczny - pisnęła, chcąc żartem ukryć zażenowanie i zakończyła wypowiedź kolejnym kichnięciem. Tym razem głowa odbiła się jej od kolana. Nie było tego jednak aż tak widać, jak słychać. Jeszcze trochę i wróci do domu jako koci jednorożec.

_________________

KP || Nyan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Wto Sie 23, 2016 8:09 pm

- Zobaczymy, kto tu o litość będzie prosić! - zawołał. Był pewien swojej wygranej już w tym momencie. No bo jak taki weteran jak on, mógłby przegrać z kimś, kto nigdy śniegu nie widział? Przecież to byłoby śmieszne! I pewnie zostawiłoby niemałą skazę na dumie Vincenta.
Koniec końców, żadnej konkretnej reakcji ze strony dziewczyny nie było, więc ponownie przytulił tema do siebie. Piesek przez cały czas drgał; rogacz nie był pewien, czy puchata kulka się przestraszyła, czy po prostu (nadal) była podekscytowana. Nie potrafił niczego wyczytać z ich twarzy - wydawało mu się, że wszystkie przez cały czas są po prostu... Zadowolone albo podekscytowane. U żadnego nie zaobserwował jakiejkolwiek negatywnej emocji.
Westchnął, spoglądając na Cillian.
- To co, zarazku? - zapytał z nutką rozbawienia. Wprawdzie dziewczyna nie była chora, wszystko wskazywało na to, że była po prostu alergiczką, ale chłopak nie mógł się powstrzymać; można było stwierdzić, że dla niego każda osoba kichająca jest zarazkiem - Idziemy dalej?

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cillian
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Sro Sie 24, 2016 11:33 am

- No właśnie, zobaczymy - stwierdziła, rzucając mu pewne spojrzenie.
Może i nigdy w życiu nie widziała śniegu, ale była pewna swojego zwycięstwa. Była w końcu malutka i dość szybka, więc ciężko ją trafić. A chłopak był olbrzymi! Nawet z jej brakiem cela musiała to wygrać.
Wróciła myślami do Waterfall. Zostało im jeszcze trochę czasu do starcia, bo tutaj było niemało do zobaczenia. Nabrała jednak dziwnego wrażenia, że idą sobie stąd przez nią. Nie, żeby jej to przeszkadzało, ale może Vincent chciał zobaczyć tutaj coś więcej? Ona jednak dalej się nie zapuszczała więc nie wiedziała, czy jest tu co oglądać.
- Sam jesteś zarazkiem! - odgryzła się w iście perfidny sposób, wypinając mu język. Efekt jednak zniszczyło kolejne, nadchodzące kichnięcie. Skończyło się jednak na zapowiedzi, więc jej czoło i wszystko wokół tym razem było bezpieczne.
- Nie chcesz zostać tu dłużej? - spytała, szczerze mając nadzieję, że jak chwilę postoi w miejscu to przypomni sobie, dokąd prowadzą drogi przed nią.

_________________

KP || Nyan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Sro Sie 24, 2016 11:24 pm

Teraz w odpowiedzi już tylko prychnął - miało ono w sobie nutkę rozbawienia, ale raczej było negatywnie zabarwione. Bitwa na śnieżki zostanie wygrana przez niego! Koniec, kropka. Mimo jego charakterku, już nawet nie miał ochoty się o to wykłócać. Zdawał sobie sprawę z rozmiaru dziewczyny - miał oczy i widział, że jest dużo drobniejsza niż on, ale... On też miał niejednego asa w rękawie. Poza samą dokładną znajomością Snowdin i obeznaniem przy śniegu, poruszał się niezwykle szybko, niezależnie od gruntu, po jakim stąpał. Chociaż najczęściej narzekał na swoje kopytka, to jednak posiadanie pary takowych miało swoje plusy.
Skierował swój wzrok na Cillian, która próbowała się odgryźć. Pobłażliwość wymalowała się na całej jego twarzy. Nie postarała się, stwierdził w myślach z rozbawieniem. Położył jedynie dłoń na jej włosach, by po chwili je poczochrać.
- Oj, zarazku, zarazku - westchnął jedynie. Gdy pytanie kotki dobiegło do jego uszu, badawczo na nią spojrzał - Jeśli chcesz to możemy zostać - wzruszył ramionami - Wydawało mi się, że to tobie się tutaj nieprzyjemnie siedzi - powiedział, a gdy dziewczyna znów kichnęła, odchrząknął wymownie - Właśnie o tym mówię.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cillian
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 24/07/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Sob Sie 27, 2016 10:56 pm

Wydęła policzki i zaczerwieniła się ze złości. Nie podobało jej się to przezwisko. Ale nie potrafiła odpowiednio się odgryźć. Pozostało jej tylko skrzyżować ręce na piersi i poudawać niezmiernie oburzoną. Obiecała sobie w myślach, że jak tylko nadarzy się okazja, to sama wymyśli mu równie głupie przezwisko. I oczywiście zemści się wygrywając bitwę na śnieżki. Uśmiechnęła się złowieszczo pod nosem, wyobrażając sobie swoje zwycięstwo i pokonanego chłopaka.
Pokręciła głową i wróciła myślami do Wioski Temmie, słysząc jego głos. Przez chwilę nie rozumiała, co do niej mówił i tylko gapiła się na niego z szeroko otwartymi oczyma. W końcu jednak coś zaskoczyło.
- To chodźmy stąd, bo zaraz wszystko zdmuchnę - rzuciła, standardowo kończąc kichnięciem. Spiorunowała Vincenta wzrokiem zanim w ogóle zdążył jakkolwiek zareagować na jej kolejny przejaw alergii. Zaraz potem złapała go za rękę i pociągnęła za sobą, kierując się w stronę nieznanego.

/zt x2

_________________

KP || Nyan
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toriel
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 486
Join date : 24/08/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Sro Sie 31, 2016 9:40 pm

(ucieczka z przystani z Alexem~)

TAKBARDZONIEZNALATEGOMIEJSCA. Po prostu ciagnela biednego chlopaka za reke idac przed siebie. Gdy trafila na pola swiecacych kwiatow zglupiala i... pociagnela Alexa w jakas dzika strone... Jak sie okazalo do wioski.. Gdzie bylo... cos. Doslownie. Stanela jak wryta patrzac sie na ten dziwny okaz natury i zaraz zlapala Alexa pod ramie jakby znow sie bala.
-G-Gdzie my jestesmy...? Bedziemy tu bezpieczni..?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Sro Sie 31, 2016 10:05 pm

Byliśmy w wiosce Temmie. - Ta dziewczyna jest naprawdę silna. Zaciągnęła mnie aż tutaj - pomyślałem. Spojrzałem na dziewczynkę. - Spokojnie, jesteśmy w wiosce Temmie. Tu raczej jesteśmy bezpieczni. Właściwie to powinniśmy się chyba sobie przedstawić, racja? Jestem Alex, a ty? - spytałem wyciągając rękę w jej kierunku i przyjaźnie się uśmiechając.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toriel
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 486
Join date : 24/08/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Sro Sie 31, 2016 10:22 pm

Uslyszawszy go, ze sa bezpieczni puscila reke chlopaka i rozejrzala sie po tej... watpliwej urodzie okolicy. Coz, jakis to urok mialo.. Na swoj dziwny sposob. Uslyszala jednak o przywitaniu sie, wiec zaraz znow sie odwrocila do chlopaka i niepewnie chwycila jego reke. Nie byla przyzwyczajona, ze ktos sie w o ogole chce z nia witac!
-D-Dziekuje za towarzystwo Ales. -Nie mozna powiedziec, ze byla dobra w wymyslaniu zdrobnien, jak narazie do tej pory stworzyla je dwa dwoch osob, siebie i siostry. Alex byl trzecim, ktorego obdarzyla takowa "urocza" wersja imienia -Nazywam sie Chica... O-Oh, wczesniej tam.. Nazwales mnie Frisk, prawda? Znasz ja? Wiesz, gdzie jest?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Sro Sie 31, 2016 11:37 pm

- Cóż, Chica... Tak, znam Frisk, ale nie wiem gdzie jest... To trochę długa i trochę skomplikowana historia. - powiedziałem rozglądając się po okolicy. Wszystko wyglądało ładnie... na swój sposób, ale z tego miejsca było tylko jedno wyjście więc jak wejdzie jakiś potwór to będzie mógł bez problemu zablokować nam naszą jedyną drogę wyjścia. Nie było wtedy zbyt ciekawie, ale na razie wolałem o tym nie myśleć.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toriel
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 486
Join date : 24/08/2016

PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   Czw Wrz 01, 2016 12:25 am

Chice jakby to nie przeszkadzalo - zaczela sie nagle rozgladac po okolicy... ciagajac za soba Alexa pod reke. Co jakis czas co prawda spogladala na niego, jednak glownie wgapiala sie w... okazalosc tej wioski.
-Mamy tutaj duzo czasu chyba... Raczej watpie aby ktos sam z siebie chcial tu przyjsc.. -Zawedrowala ciagajac biednego chlopaka az pod statue SUAWNYCH tEM i zataz odwrocila sie przodem do niego -Znasz Frisk, to najwazniejsze. Jak lubisz moja siostre, to ja ciebie tez!
Poslala mu szeroki usmiech ruchliwie, jak na mala dziewczynke przystalo bujajac sie na boki. Chyba nie mogla zbytnio ustac w jednym miejscu.
-Frisk jest moja blizniaczka... -Jakby nie bylo tego widac po fakcie, ze dziewczyny sa I-DEN-TY-CZNE pod kazdym calem, niczym swoje dwie kopie! -Obiecala sprowadzic pomoc stad.. Ale ja musialam za nia pojsc i teraz jej.. no szukam. To miejsce mnie przeraza. Z-Znaczy tutaj-tutaj jest dziwnie, a tutaj w sensie pod gora.. J-Jeszcze dziwniej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wioska Temmie   

Powrót do góry Go down
 
Wioska Temmie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Nawiedzona wioska
» Nieistniejąca Wioska
» Wioska Dethew
» Wioska Nayashe
» Wioska Nugutsu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: