IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Nekromanta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Michael
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 33
Join date : 28/10/2016

PisanieTemat: Nekromanta    Sro Lis 02, 2016 11:33 am

кเ๓ ןєรՇ Շคןє๓ภเςչค ภєкг๏๓คภՇค
- ןєן Շคןє๓ภเςչє ๓เคภ๏


Panna nazywa się dość unikalnie, albowiem... Dobra, nie będę was oszukiwać, jej imię jest dość oklepane. Przed wami piekielna bogini Infera, niekiedy nazywana nawet Inferno. Infer tak naprawdę jest alternatywą od jej prawdziwego imienia - Mleko - które traktuje z pogardą. Zresztą, źle kojarzyło się jej byłemu, który był uczulony na laktoze. Przezwisko - Nekromanta - zyskała przede wszystkim po tym, jak udało jej się dzięki jej geniuszowi ożywić istotę, oczywiście taką, która wcześniej żyła. Niestety potrafiła tak jedynie ze szczurami, bo próby ożywienia większych istot kończyły się... Źle.
W połączeniu z jej osobą pojawia się - choć niezmiernie rzadko - Nikosasana.
Podsumowując:
- Inferno lub Infera
- Hellven (pseudonim dla bliższych znajomych)
- Nekromanta lub Nekro (pseudonim)
- Nikosasana (imię matki, czasem stosowane przez krewnych wobec Infer)
A także
Ona


ภคչฬเรк๏

Inferno nie posiada nazwiska, a nawet gdyby miała to i tak by się nim nie szczyciła. Pogłoski głoszą, że jest córką emerytowanego przestępcy - równie szalona i bestialska co tatuś. Jest też domysły, że mogła powstać w inny niż biologiczny sposób, co tłumaczyłoby jej udziwnioną budowę ciała. A więc brak nazwiska oraz rodowodu.

ﻮєภєչค

Nekro wygląda nietypowo, ale zdecydowanie jest potworem. Albo raczej tym, co z niego pozostało, ponieważ, jakby to powiedzieć, Inferno w konsekwencji jednego z jej doświadczeń i prób straciła duszę - chciała w ten sposób osiągnąć nieśmiertelność, niestety skutki jej prób okazały się jak narazie nieodwracalne, a do tego odwrotne co do jej chęci.
A więc Inferno jest Bezduszna.



קгєչєภςןค

ฬչг๏รՇ Inferno ma 170 cm wzrostu.
๒๓เ 22,5 - Prawidłowa waga ciała.

Bezduszna jest stworzeniem o antropomorficznej budowie ciała. Podobna jest ona do zwierzęcia o psowatej, wilczej lub takiej pomiędzy aparycji. Jej ciało w dużej mierze pokryte jest metalem o złotym zabarwieniu, tak czy siak nie widać ani kawałka futra nie licząc strzelistej grzywki, która lekko opada jej na czoło. Nie zakłóca ona jednak jej bystremu wzrokowi, który jak na cyborga przystało dokładnie analizuje świat rozprzestrzeniający się dookoła Nikosasany. Tak więc jej ciało pokryte jest pancerzem, ale jest to jedynie jej powłoka, ponieważ pod ogromną warstwą chłamu znajduje się normalna, futerkowa istotka. Infernis jednak rzadko zdejmuje nawierzchnie i szczerze? Jej metaliczna osłona stała się częścią ciała wilczycy. I ona i inni przyzwyczaili się do tego. Chociaż na początku zbroja ta miała być tylko częścią jej ekwipunku do walki, nie wiedziała jednak, że będzie musiała aż tak często walczyć. Więc z przyzwyczajenia poprostu nie ściągnęła mechanizmu i już tak jej zostało do teraz. Zatem bezduszna przywiązała się do ułatwień, które zapewnia jej specjalistyczny strój i za każdym razem dramatyzuje kiedy pojawia się na nim jakaś rysa. Często też poprawia strukturę wzmacniając ją, lub dokładając jakieś dodatki. Najważniejsze elementy budowy jej mechanizmu:

๏ςչץ

Coś, co pozwala nam... No cóż, patrzeć. Nic innego jak u ludzi lub też potworów, Nekro widzi wszystko doskonale, jednak... Są "niewielkie" różnice. Nikosasana widzi świat w o wiele większej palecie barw, a więc jej oczy widzą więcej kolorów od przeciętnego osobnika. Poza tym, Inferno może przybliżać lub oddalać obraz, poddać skanowi inne stworzenie, znajdując jego słabe punkty... Według swoich danych w bazie - no cóż - danych jest w stanie określić z czym ma doczynienia, jak to coś wykorzystać, do czego nadaje się bardziej lub mniej. Może dzięki temu oku także zapisywać dotąd jej nieznane obiekty w swojej ogromnej bazie, która jest bardzo przydatna.

ยรչץ

Te uszy wyczują choćby największy szmer! Może nimi oczywiście swobodnie ruszać, może je odpiąć od ciała zakładając gdzieś jako "podsłuch" (niczym wookie tookie czy jakoś tak)... Oczywiście Inferno może je również odłączyć od funkcji, blokując przepływ wiatru, a także głosu do jej uszu, kiedy zmysł ten jest jej niepotrzebny. Często korzysta z tego przy swoich badaniach. Jej uszy potrafią wyczulić się także na jeden tylko dźwięk (na przykład, podsłuchując czyjąś rozmowę. Inne odgłosy z tła są przytłumione, dlatego też Infernis słyszy tylko czyjeś głosy. Rzadko jednak z tego korzysta, szczególnie, że już od dawna nikogo nie szpieguje).

קгคฬค ɭคקค

Ręce jak to ręce, służą głównie do zdolności manualnych i właśnie to jest najważniejsze w mechanizmie rąk Infer - papierkowa robota w jej pracy jest przydatna. Zresztą, wilczyca jest praworęczna. Oprócz tego prawa dłoń bezdusznej służy też do użycia ataku zwanego Lodowymi Językami. Jeżeli zostanie uszkodzona, atak ten jest dużo słabszy, dlatego Nekro stara się oszczędzać i utrzymać prawe ramię w jak najlepszej kondycji tylko może.

Chociaż na to nie wygląda, ciało byłego potwora jest skupione na dwóch ważnych funkcjach - na tym, by było w miarę wytrzymałe, a także nad tym, by nie było za specjalnie ciężkie. Jej powłoka jest naprawdę lekka mimo złożoności Konfiguracji w które zainwestowała do wielokrotnej modyfikacji.

เɭ๏ść ฬเ๏รєภ

Aktualnie Ognista ma coś koło... 19? 20? Lat. Oczywiście po przeliczeniu na ludzkie, ponieważ jej "rodzina" mierzy czas inaczej. Mimo to jest dość młoda... A już teraz jest w niej tyle nienawiści!

ยรק๏ร๏๒เєภเє

Chce być w wszystkim jak najlepsza i nie szczędzi na to wysiłków, jednak zwykle ma tendencje do stawiania za wysoko sobie poprzeczkę, by mogła jej sięgnąć, a mimo iż ponosi porażki za porażką w tej kwestii, nie zamierza poprzestać na mniejszych osiągnięciach i dalej łudzi się, że kiedyś osiągnie perfekcję we wszystkim, w czym tylko by chciała. Mimo to nie można zaprzeczyć faktowi, iż lisiopodobna jest bardzo inteligentna, gdyż jej warunki intelektualne są więcej niż lepsze. Irytuje się, gdy ktoś nawet w najlepszej wierze hamuje jej niestandardowe i przesadzone ambicje, chcąc tym samym oszczędzić jej przykrości i rozczarowań, ona jednak uważa, że jest w stanie absolutnie wszystko i nie ma dla niej poprzeczki nie do przeskoczenia. Ta upartość nie przemija jej jednakże nawet po kilku poniesionych porażkach z rzędu, a właściwie nigdy nie mija ten schemat jej dość egoistycznego myślenia.

Jej obiektywizm i zamiłowanie do logiki czy też przedmiotów ścisłych powodują, że Inferno jest bardzo zimna, chłodna i mało uczuciowa. Skutkiem tego jest też to, że zwykle stroni od innych stworzeń i między nimi i nią istnieje zrozumiały oraz niewymuszony przez żadną ze stron dystans, który powoduje, że tak naprawdę bezduszna nie jest i nie była (będąc potworem) w stanie stworzyć zażyłych, bliskich relacji. Mimo to jest bardzo ciekawska, wtyka swoje łapki tam gdzie nie powinna, wykazuje zainteresowanie światem i potworami czy ludźmi, chętnie odkrywa mechanikę różnych zachowań i bodźców, stara się pogłębiać swą wiedzę we wszystkich możliwych kierunkach. Jej wiedza na temat międzypotworzych relacji sprawia, że manipulowanie, oszukiwanie i wykorzystywanie innych przychodzi jej z ogromną łatwością. Sama przy tym przez długi okres niedowierza innym i doszukuje się w ich działaniach podłych zamiarów, które mogłyby jej zaszkodzić. Często zdarza jej się myśleć nad tym, by zostać przywódcą jakiejś grupy potworów o tym samym toku myślenia co ona. Jest fanatyczką anarchii i chętnie doprowadziłaby do jej powstania w Podziemiu - rewolucja, oczywiście. Infera chciałaby mieć zawsze słuszność. Lubi mieć poczucie własnej siły, przewagę, uwielbia wojować, prowadzić zażarte dyskusje, paradoksy. Lubuje się również w przezwyciężaniu trudności, które stoją na wprost niej. Mleko nie ma litości wobec nieudaczników oraz prymitywnych oszustów, gardzi także konkurencją, zwykle jest święcie przekonana, że ma całkowitą kontrolę nad sytuacją i że żaden przeciwnik nie jest w stanie jej pokonać. Kiedyś parała się szpiegowaniem "niewłaściwych" barwnych kryminalistycznie postaci, od których to nauczyła się mocnego charakterku - zaimponowali jej i nauczyli walczyć o swoje racje. Inferno długo chłoneła różnorodne ideologię, które stały się podstawą do jej własnych.

Chce korzystać z życia i oczywiście nie ma w tym niczego złego, jednak Nikosasana ma w tym skłonności do przesady i swej obowiązkowości, często może przez to powodować problemy - uwielbia gdy ktoś traktuje ją niczym księżniczkę. Jak to kobieta Infuś często zmienia zdanie, zwykle jednak wraca do planu A delikatnie go podrasowując. Nekro musi być przygotowana na każdą ewentualność, musi odnieść zwycięstwo, w przeciwnym razie nie podejmuje rywalizacji, aktywności, jeśli tylko może zostać nadszarpnięte jej ego, poczucie własnej wartości lub wizerunek, gdyby mogłaby odnieść porażkę. Zła sława, jaką cieszy się Nekromanta wynika z faktu, że z trudem zapomina o doznanych krzywdach. Cecha ta nie pozwala jej łatwo zaufać i sprawia, że niechętnie zwierza się ze swych sekretów. Życie nie szczędzi jej trudnych sytuacji i ciężkich przeżyć.

Bywa mściwa, bezlitosna, wybuchowa i bardzo szorstka, ale też często sprawia wrażenie chłodnej i nieśmiałej. Gdy poczuje się pewniej w danym związku, ukazuje swoją prawdziwą, niesamowicie namiętną naturę. Kocha gorąco, bywa jednak bardzo zazdrosna, potrafi też tak zatracić się w uczuciu, że traci na jakiś czas kontakt z rzeczywistością. Lubi otaczać się wieloma adoratorami, mężczyznami odważnymi, inteligentnymi, z temperamentem i... Obrzydliwie bogatymi. Inferno ma doskonale rozwiniętą intuicję i naprawdę niełatwo jest ją oszukać, co już było wcześniej mówione. Na kilometr wyczuje każdy fałsz. A gdy coś będzie nie tak i ona swoim wyostrzonym, szóstym zmysłem stwierdzi, że jest pod wpływem oszusta - należy błyskawicznie się wycofać, ponieważ jak każda kobieta potrafi bardzo, bardzo dobrze się mścić. Tak czy siak, Inferno wcale nie jest grzeczną dziewczynką, chociaż wygląda dość niepozornie, a wręcz urokliwie... Swoim zachowaniem również nie odstaje od przeciętnych mieszkańców Podziemia, przynajmniej w teorii. W praktyce to diablica - wilczyca bez żadnych skrupułów... No, chyba, że wobec jej własnej rasy.

ђเรՇ๏гเค

~Przed utratą duszy cześć pierwsza~
I ostatnia~

Obudziło ją ciche kołotanie starego zegara stojącego pod szafą. Jej wilcze, przenikliwe spojrzenie nieprzytomnie zlustrowało więzienną salę w której się znajdowała. Wszystkie ściany były blade i mimo panujących ciemności dawały bardzo nikłe, wręcz niewidoczne poczucie oświetlenia. Inferno dość szybko spostrzegła się, że całe pomieszczenie nie posiada w sobie nic oprócz łóżka, na którym aktualnie przebywała, oraz niewielkiego dębowego kredensu. Na meblu stała szklanka napełniona do połowy wodą, z której wcześniej, jeżeli dobrze pamięta, nie korzystała. Drzwi były zamknięte. Nie musiała tego sprawdzać, poprostu to czuła... To by było głupie, gdyby ci chorzy psychole zostawili drzwi otwarte na oścież.

Nieco powyżej jej głowy umieszczone było niewielkie, zakratkowane okno - widać było na jego wysokości... Hologram, który zwykle wyświetlał niepokojące komunikaty o tym, że jakieś doświadczenie się powiodło czy też nie. Właśnie. Doświadczenia. Utajnione stowarzyszenie, które Inferno miała szpiegować, jednak odkryto jej obecność i wykorzystali ją do swoich celów. Badań, o których król nie miał pojęcia. Pojmowali niewinnych, osieroconych lub bezdomnych, takich, o których nikt nie pamiętał. Mała organizacja, ale bardzo niebezpieczna. Wilczyca zbierała dowody na istnienie tego ośrodka, ponieważ "same słowa nie wystarczą". I to dzięki temu tutaj trafiła! Ech. Stowarzyszenie to było bardzo niebezpieczne, ale - o paradoks - Nekro musiała tutaj zostać. Nie tylko dlatego, że została zmuszona do współpracy. Na zewnątrz grasowały byłe potwory, zwane potworołakami. Były bezmyślne, bezlitosne, zabójcze i przede wszystkim - było ich mnoga ilość. Infer ruszyłaby prawdopodobnie na śmierć. Gdyby tylko chciała się stąd wydostać. Potworzyca dobrze wiedziała w jaki sposób się tu dostała, a jej umysł wiedziony chęcią odpoczynku automatycznie odtwarzał tamte okropne wydarzenia. Inferno nigdy nie czuła się aż tak źle. Teraz czuła się okropnie - to z troski o najbliższych, a to przez niewytrzymalny ból, który roznosił się po całym jej ciele.

Była zbyl powolna, kiedy z nimi walczyła i nie potrafiła ich pokonać. Może to dlatego, że zaniedbała swoje zdolności manualne, a może to przez kajdanki, które blokowały magię, bez której okropnie radziła sobie na zamkniętym polu? Może. Chwilami nawet nie było ją stać na porządny kontratak, nie wspominając o tym, że było niemożliwym by uciec. Ale ona - nawet gdyby mogła, nie byłaby w stanie stchórzyć. Czuła jak adrenalina narastała w niej za każdym poprawnie wykonanym ciosem, z każdym padającym, zmieniającym się w proch przeciwnikiem. A teraz? Była tutaj, w tym obskurnym miejscu, którym ktoś - prawdopodobnie z kpiną w głosie - ośmielił się nazwać JEJ NOWYM DOMEM. Cóż, żart ci się nie udał, panie STRAŻNIKU. Za niedługo padniesz martwy, obiecuję Ci! Póki co zostało jej odpoczywać.. poturbowana. Spętana niczym zwierzę. Zapędzona w kozi róg. Wyszydzona i wyśmiana... dla samej rozrywki tych paskudnych "naukowców". Wiedziała, że zawsze istniało ryzyko. Wiedziała na co sie narażała i ani chwili nie zawahała się. Te potwory... One wołały o pomoc. To miało być tylko jedno zlecenie, nie dostała za to nawet sporo pieniędzy. Ale poszłaby tu za darmo, bo czuła żal do tych biednych, przetrzymywanych dusz. Czuła, że robi to w jak najbardziej słusznej sprawie. Może i ją złapali. Ale tylko może. Tylko fizycznie, bo jej taktyczny umysł nie spał nawet przez chwilę. Nawet po długim odpoczynku, który miał ukoić jej niespokojne nerwy czuła się niczym po biegu maratońskim. Ścigała się ze strategiami i błyskawicznie w myślach kalkulowała ich prawdopodobne powodzenie.

Dopiero kiedy podano lustro, zrozumiała dlaczego była nietrzeźwa tak długo. Na jej ciele znajdował się pancerz... Dokładnie ten sam, który nosi aktualnie. Był jednak nieco za mały i obcierał jej skórę, neutralizował ruchy. Potworzyca ponownie zemdlała. Był to dla niej zbyt wielki szok. Sytuacja była okropna, bardzo okropna. Ale Inferno postanowiła, że skorzysta z tego, co dała jej natura w prezencie. Coś, z czego rude (i złote) liski słyną najbardziej. Ze sprytu. A także z tego, co wilkom dała przyroda - ostrych, nietępiących się ząbków... Z majestatu... Z odwagi.

***

Teraz. Inferno wiedziała, kiedy zaskoczyć strażnika. Kiedy wykorzystać swoją szansę. Zajęło jej to parę dni, by rozpracować rutynę całego oddziału. To śmieszne, że tacy geniusze działali jak w zegarku, że mieli własny harmonogram. Ułatwiło to jednak robotę tej dumnej damy, która korzystała z właśnie tej monotonności. Infera najprzód wykorzystała fakt, że około godziny 13 dostaje dzienne zapotrzebowanie w składniki odżywcze - udając, że nikogo nie ma w pomieszczeniu, a następnie skradając się za, na szczęście, głupiego, głuchego amstaffopodobnego stwora w czarnym kitlu. Zdjęła go dość szybko i chociaż nie była najlepsza w walce, to przynajmniej skradanie jej wychodziło. Drzwi stanęły przed nią otworem - wzięła ze sobą także jego kartę wejścia. - Taki z ciebie cwaniak, głupi psie? Zabawne. Mój nowy dom. Jak słodko. Czas zrobić małe... Przemeblowanie. ~
Dzięki karcie wejścia oraz przy pomocy dość skutecznego, nie wywołującego szmeru skradania udało jej się uciec z tego ponurego miejsca. Cóż, było to szybsze, niż można by się spodziewać, ale... Słuchanie, jak jeden za drugim padał nie byłoby zbyt namiętne prawda? Otóż okazało się, że nie musiała zabijać tak wielu strażników, jednak paru z nich, no cóż, przywitało śmierć dzięki pomocy Inferno. Dzikie bestie także okazały się małym zmartwieniem, kiedy Inferno nosiła tą zbroje (jak to dobrze, że uciekła. Testy na odporność na ogień, lód, kwas lub wybuchy i przestrzelenia ją pominął. To pocieszające, że uratowała własny tyłek).

~Labolatorium~

Minęły długie, długie lata. Historia po fakcie przestała przerażać dojrzalszą już Nekromantke... Zaczęła widzieć w tym plusy! To przeżycie ją zaciekawiło... Wzbudziło w niej jakąś dziwną, pierwotną rządze być może krwi? Kiedy to narosło do olbrzymich rozmiarów postanowiła wrócić... Do Domu. Inne imię nie wzbudziło w nich podejrzeń, a jej strój okazał się zostać niedokończonym, zapomnianym prototypem w fazie beta. Zresztą Nekromantka sama udoskonaliła sprzęt i wprowadziła w nim istotne zmiany. Przyznano jej kartę wejścia. Zapewniła też sobie alibi, kiedy pytano ją o tym, skąd wie o tajnej organizacji. Powołała się na ojca, który faktycznie okazał się mieć ogromny wpływ na tamtejszą społeczność czarnych naukowców. I minęły kolejne lata, podczas których Mleko szybko się uczyła. Miała nawet przydzielonego opiekuna, który pomagał jej w trudnych zagadnieniach. Zresztą, nikt nie musiał jej zmuszać do pracy w tejże organizacji. Czuła się tutaj lepiej niż wtedy, gdy była w roli więźnia. Postanowiła jednak nazbierać dużo wiedzy i siły, by następnie przejąć władzę w tym miejscu. Zamordować udręczycieli tych biednych stworzeń. Sama nie była lepsza, przecież sama krzywdziła te potwory... Ale ona nie zdawała sobie z tego sprawy. Była zbyt owładnięta obłędem... Laboratorium uodporniło ją i jej psychikę, nauczyło czerpać radość z odkrywania dotąd nieznanych faktów... I chociaż inni cierpieli w imię odkrycia Inferno wielokrotnie tocząc rozmowę z sumieniem tłumaczyła sobie, że "Cierpienie w imię nauki to nie cierpienie. To niesamowita radość uczestniczenia w odkryciu". Sama jednak najprawdopodobniej nie chciałaby stać się obiektem dla takich lub innych celów... No cóż. Pozostało jej coś z hipokrytki. Wilczyca była zafascynowana wszystkim, co znajdowało się w laboratorium lub co tutaj odkryto. Po paru latach uczestniczyła w największej ilości badań, rok potem stała się najlepszym i najbardziej pożądanym przez Bossa V. pracownikiem. - Doktor Inferno. Jesteś kimś o niebanalnym... Talencie. Mam nadzieję, że zostanie pani tutaj na dłużej. Póki co - obrócił się na swoim fotelu, twarzą do bohaterki - nie odstaje pani od reszty moich naukowców. Tak, nawet tych z wysokim stażem. A to już jest dla mnie jakiś znak...

Te słowa rozbrzmiewały w jej uszach przez jeszcze bardzo długi, długi czas. Była nimi wstrząśnięta... Certyfikat prawdziwego naukowca Sekretnej Narodowej Partii Naukowców? Nigdy, nawet w najskrytszych marzeniach. Nie wyobrażała sobie tego. - Dziękuję. To zaszczyt być członkiem SNPN... Co do moich ostatnich badań... Odkryłam, że... - zaczęła mechanicznie, jednak uciszający ją gest szefa dał znać, że nie powinna mówić o tym właśnie teraz. Skinęła lekko głową.

- Naprawdę nie teraz Inferno. Porozmawiamy o tym, hmmm, na konferencji. Przedstawisz nam wyniki. Będzie nawet sam doktor Alvin, więc... Postaraj się tego nie s p i e p r z y ć. Jasne? - jego ton głosu jak zwykle nie brał pod uwagę sprzeciwu. Zawsze wymagał posłuszeństwo... Inferno przełknęła głośno ślinę. Wiedziała jak kończyli ci, którzy zawiedli Pana V. - A teraz możesz już wrócić do reszty tej radosnej gromadki... Ach, poczekaj. Jeszcze jedno. - powiedział przypominając sobie w ostatniej chwili to, co chciał powiedzieć na dowidzenia. Coś najważniejszego! Infera aż zamarła. Jakiś... Sekret?

- Nie zapomnij o tym, by wyprasować swój kitel. - mówiąc to, zmierzył ją od stóp do głów. - Doktor Alvin... No cóż. Nie znosi flej. Musisz więc trochę się postarać, by mu zaimponować... I by nie splamić naszego honoru. A, i ani mru mru o tym, że kogoś tutaj przetrzymujemy. Pamiętaj: tylko szczury. Doktor Alvin... Ach. To głupiec. Nie wie, że największe korzyści przynoszą bardziej rozumne podmioty biologiczne.

Wilczyca dygnęła, aż w końcu opuściła pomieszczenie szefa. Teraz tylko przygotować się do naukowego spektaklu, wywrzeć dobre wrażenie na gościu specjalnym (i szefie) i będzie mogła wrócić do nowego, nieskończonego jeszcze wynalazku.

***

- I... I.. . Wtedy... - zaskomlała. Nie dość, że stres, to specjalna maszyna do ożywiania szczurów rozleciała się. Albo raczej jeszcze nie, ale zdecydowanie jesteśmy tego blisko. Drżała. Niby nie miała powodów do obaw, ale presja szefa i trema blokowała ją bardzo mocno. - Ppprzepraszam, to jeszcze jest w fffazie.. Bbeta, doktorze Al... Alvinie. Ja zaraz to naprawie, obiecuję!... Gdzie jest naukowiec Heban?! Czemu jej jeszcze nie ma?!

Panika!

Hellven starała się jak tylko mogła, widziała jednak ponure miny ważnych i szanownych gości, a także rozdrażnionego szefa czy też wyśmiewających ją współpracowników... I tyle z bycia najlepszym pracownikiem, echhh. Wilczyca przekręcała sprzęgło, próbując ratować i prowizorycznie naprawić sprzęt. Niestety był całkowicie zepsuty i nie dawała sobie z nim rady. Była wściekła. Na siebie, na Heban. - To wcześniej działało! Naprawdę! Te... Te szczury żyły i... I... Myślałam, że... Dajcie czas, dajcie cza...

Nie dokończyła. Jakiś palant wyprowadził ją wraz z kolegą z przed twarzy szefa, który prawie ciskał blyskawicami. No i doktor Alvin, który prowadził żywą dyskusje z jej szefem. Usłyszała tylko urywek słów doktora, ale bardzo dosadny...

- Nie przyjechałem tutaj oglądać, jak jakieś potwory rzucają się niczym małpy w zoo! To laboratorium, nie cyrk, V. Zawiodłem się na was... Cóż, nic tu po mnie!

***

Było łagodniej niż jej się wydawało. Poprostu ją zwolnił. Bez słowa - wypowiedzenie z pracy dostała następnego dnia.

Dwa dni później była już w drodze, w poszukiwaniu nowego domu.

Dwa lata potem we własnym domowym i amatorskim laboratorium, próbowała doprowadzić do przełomowego odkrycia, czegoś, co zapewniło by jej sławę... Coś, co każdy pragnie.

Nieśmiertelność.

I właśnie wtedy doszło do feralnego wypadku, podczas którego Inferno straciła duszę. Mechanizm zaciął się w połowie drogi - miał przetransportować duszę do specjalnej, wzmacniającej kolumny, która miała sprawić, by dusza wilczycy była niezniszczalna. Niestety, dusza zaklinowała się i wyparowała... Nie umarła jedynie dzięki zbroi, która ma teraz trzy czwarte władzy nad jej ciałem. Poza tym, jej dusza i tak była już bardzo nadszarpnięta i bliska bezdusznej przez to, że ówcześniej pracowała na potworach.

***

รՇคภ ๔ยรչץ

ק๏չเ๏๓ ๔ยรչץ

Dusza? Niestety, Inferno od dawna jej nie posiada.

ɭ๏שє

1. Napewno jednak będzie dążyć do tego, by je zwiększyć.

ยչ๔๏ɭภเєภเค ๓คภยคɭภє

Inferno niestety lub stety kształci się bardziej w magię, zaniedbując przy tym jej atuty fizyczne. Woli jednak walczyć na dystans oraz za pomocą broni, a więc nie przeszkadzają jej braki w kondycji. Jako też typowa "naukowiec" charakteryzuje się gibkością umysłu, aniżeli ciała.~

รเłค(คՇคк) 14
รเłค ๓คﻮเςչภค(คՇคк) 16
๏๔ק๏гภ๏ść(๏๒г๏ภค) 14
๏๔ק๏гภ๏ść ๓คﻮเςչภค(๏๒г๏ภค) 12
รչץ๒к๏รς 14
չץςเє 100

Zakładając, że 15 to taka, dajmy na to, przeciętna wartość. Przepraszam, że trochę wygląda to jak w Pokemonach, ale no ułatwia mi trochę taka wizualna mechanika. Jeżeli to wzbronione, proszę tego nie uwzględniać, ewentualnie dać znać, że mam to usunąć.

кฬคɭเŦเкคςןє ๓คﻮเςչภє

Przedmowa: O celności i sile ataku decyduje oczywiście mistrz gry, pozwoliłam sobie jednak na to, by dokładniej zilustrować jak mocne są jedne ciosy w porównaniu do drugich. Załóżmy, że atak minimalnie może mieć 40 siły, a maksymalnie - 220. Duże rozłożenie co prawda, ale rzecz jasna ataki mające siłę 90< (więcej niż 90) są na późniejszy czas. W "w najbliższej przyszłości" zawarłam ruchy, które wahają się między mocą, ponieważ nie wiem w jakim czasie je dodam. Podstawowe ataki (przy pierwszym rozdaniu, kiedy piszemy kartę postaci) mają załóżmy na to 50-60 startowej mocy. Dla ułatwienia, zawarte pojęcia:
*Kategoria - czyli dopasowanie ataku; atak może być statusem, ofensywą, defensywą, może pojawić się też określenie buff (wzmacnia postać, osłabia wroga)
Typ ataku - Ataki mają różne typy i wszystko zależy od tego, jakiej magii uczy się dana postać. Inferno dysponuje energiami:
*Multitype - atak, który jest kompatybilny z każdym zestawem typów. Tej magii może nauczyć się i ogień, i woda i powietrze i tak dalej.
*Lodowy - ataki te kompatybilne są wtedy, kiedy postać używająca ma w zestawie typów albo lód (stan stały), wodę (stan ciekły) lub powietrze (stan gazowy).
*Sfera Eteru (Powietrze) - ataki te kompatybilne są wtedy, kiedy postać używająca ma w zestawie typów albo lód (stan stały), wodę (stan ciekły) lub powietrze (stan gazowy).
elazny - ataki obojętne na kompatybilność.
*Sfera Duchowa - kompatybilne z każdym żywiołem, w szczególności z mrokiem. Nie kompatybilne z Sferą Światła.
*Liściasty - Kompatybilny z powietrzem lub ziemią. Gryzie się z ogniem, ale takie zestawienie też jest możliwe.
*Elektryczny - bardzo kompatybilny z powietrzem. Słabo kompatybilny z wodą (nie dostaje staba za ataki elektryczne).
*Ziemny - Kompatybilny z liściastym (trawiastym) i Lodowym. Słabo kompatybilny z żelazem.
*Wodny - kompatybilny z powietrzem (stan gazowy) i lodowym (stan stały)
*Natura
*Ognisty - kompatybilny z ziemią, elektrycznością. Słabo kompatybilny z wodnym, ale możliwy.
*Skrót BS - Bazowa Siła.
Rodzaj ataku - fizyczny, czy magiczny. Do tego był ten podział wyżej.

кคՇєﻮ๏гเค: Status
Շץק คՇคкย: Multitype
๒คչ๏ฬค (קг๏ק๏ภ๏ฬคภค) รเɭค: ---
ςєɭภ๏รς: [decyduje MG]
г๏๔չคן คՇคкย Magiczny

Źгó๔ł๏ չ๔г๏ฬเค to kwalifikacja magiczna, która może zostać użyta jedynie dwa razy na jedną walkę. Jest to jednak umiejętność nieco ryzykowna, ponieważ przywraca zdrowie jednemu członkowi jej drużyny (sojusznika, sprzymierzeńca) ceną jej życia - to znaczy, Inferno może uleczyć nieco inną persone, a połowa tego co uzdrowiła odejmowane jest od jej życia. Poznała tą magię kiedy próbowała ożywić szczura, który okazał się być niedobitkiem. W efekcie zamiast go ożywić, uzdrowiła go. Później ćwiczyła tą metodę na większych stworzeniach, a także na sobie. Niestety w przypadku uleczania samej siebie magia zerowała się, a więc okazała się być nieskuteczna i niepotrzebna. Wciąż jednak działa kiedy wilczyca ma kogo uzdrawiać.

кคՇєﻮ๏гเค: Ofensywa
Շץק คՇคкย: Pokrewieństwo z wodą. Stan stały - Lodowy
๒คչ๏ฬค (קг๏ק๏ภ๏ฬคภค) รเɭค: 60 bs [decyduje MG]
ςєɭภ๏รς: [decyduje MG]
г๏๔չคן คՇคкย Magiczny

ɭ๏๔๏ฬє ןєչץкเ; tak naprawdę nazwa tej kwalifikacji nie ma praktycznie żadnego związku z tym, co ten atak przedstawia. Cyborgini wystrzela ze swojej prawej dłoni błękitną, spiralną wiązkę energii, która dla złudzenia wygląda niczym lodowy promień, lub jak zostało to nazwane - lodowe języki. Zdolność ta ma dużą siłę odrzutu i głównie to ona wywołuje negatywny efekt na przeciwniku, który ośmielił ją zaatakować. Jest to magia zarówno ofensywna jak i defensywna, ponieważ zadaje obrażenia, a także odpycha rywala dając czas wilczurce na chociażby ucieczkę. Ma niską szansę na spowodowanie zamrożenia napastnika, lub przynajmniej na skonfjuzjowanie go. Lodowe języki wciąż są w fazie testowej, a Inferno pracuje nad ulepszenieniem ich tak, by nie tylko atakowały i broniły, ale także by były nie do wyminięcia (póki co można ich uniknąć) oraz by szybciej się regenerowały (narazie zajmuje to 3 posty). Ulepszona wersja nazywa się ɭ๏๔๏ฬє ןєչץкเ+.

кคՇєﻮ๏гเค: Status/Ofensywa
Շץק คՇคкย: Multitype
๒คչ๏ฬค (קг๏ק๏ภ๏ฬคภค) รเɭค: 60 bs [decyduje MG]
ςєɭภ๏รς: [decyduje MG]
г๏๔չคן คՇคкย Magiczny

ɭยภคгภค Ŧยгเค czasem nazywana przez Infer także Masakrą Zmierzchu (Twilight Maul), aktualnie najsilniejszy atak w repertuarze Nekromantki. Atak ten jest dobry z tego względu, że prawie zawsze wymusza na napastniku jakiś status problem - na przykład zatrucie lub krwawienie. Efekt trwa co prawda jedynie trzy tury i nie zabiera ogromnej ilości życia, ale jest skuteczny i osłabia wroga. Istnieje też szansa na zmniejszenie obrony rywala lub na zwiększenie ataku lisiastej. Statystyczne komplikacje jednakże nie zawsze się pojawiają i zamiast nich Inferno ma również szansę na zaatakowanie rywala ciemnymi pnączami, które pojawiają się z ziemi i spętują (lub ranią cierniami) nieprzyjazną Infer postać - nie zawsze jest szansa na powodzenie. A więc Lunarna Furia działa niczym ruletka i aby zdecydować jaki efekt tego ataku wystąpił mistrz gry musi użyć wirtualnej Kostki (do załóżmy 12 oczek). Umiejętność ta dzieli się na:
- wymuszenie status problemu na rywalu - najczęściej zatrucie i krwawienie, rzadko podpalenie lub sparaliżowanie, konfuzja. (status problem to liczby 1, 2, 5, 7, 9, 11, 12 z czego jeden i jedenaście jest do krwawienia, dwa i dwanaście dla zatrucia, pięć dla podpalenia, siedem dla sparaliżowania, dziewięć - konfuzja)
- Zmniejszenie ataku lub obrony przeciwnika, zwiększenie obrony lub ataku lisiastej lub zboostowanie obu tych statystyk dla lisiastej + losowy, słaby atak (zmniejszenie obrony rywala - 3, zmniejszenie jego ataku - 4, zwiększenie obrony Inferno - 6, zw ataku Nekro - 8, obie statystyki dla lisiastej - 10)
Obrazowo. PRZYKLADOWO Biorąc podane wcześniej statystyki przy zboostowaniu obu statystyk talia wygląda tak:
รเłค(คՇคк) 14 +1 = 15
รเłค ๓คﻮเςչภค(คՇคк) 16
๏๔ק๏гภ๏ść(๏๒г๏ภค) 14 +1 = 15
๏๔ק๏гภ๏ść ๓คﻮเςչภค(๏๒г๏ภค) 12
รչץ๒к๏รς 14
չץςเє 100
Czyli oczko wyżej niż było.

Limit dla tej umiejętności to aż 7 postów przerwy - efekt ataku i tak powinien działać trzy posty, więc byłoby bez sensu dawać pauze tylko na trzy posty. Myślę, że kolejne cztery powinny być całkiem w porządku opcją. Jeżeli atak okaże się za mocny, nauczę go Nekro na późniejszym poziomie.

ฬ ภคן๒ɭเչรչєן קгչץรչɭ๏รςเ

ภค ק๏չเ๏๓เє: ? ? ?
кคՇєﻮ๏гเค: Defensywa/ofensywa
Շץק คՇคкย: Pokrewieństwo z wodą. Stan stały - Lodowy oraz Sfera Eteru (Powietrze).
๒คչ๏ฬค (קг๏ק๏ภ๏ฬคภค) รเɭค: 75 bs [decyduje MG bazując na życiu]
ςєɭภ๏รς: [decyduje MG]
г๏๔չคן คՇคкย Fizyczny i Magiczny

չค๓เєς รภเєչภค Co to zamieć, każdy dobrze wie - śnieg unoszony z powierzchni ziemi stopniowo wzwyż dzięki pomocy mocnego podmuchu wiatru, a następnie niosony wraz z wiatrem. Zamieć zwykle powoduje tylko przenoszenie śniegu, jednak nie mówimy tu o warunkach atmosferycznych, a o umiejętności, którą dysponuje Inferno. Wilczyca kreując zaspy śnieżne może się nimi osłonić tworząc przeszkodę na drodze przeciwnika (stąd typ umiejętności - defensywa), ale także poranić. I nawet mimo faktu iż same śnieżynki krzywdzące nie są, ale prędkość wiatru "wyostrza" je i może skrzywdzić, lub przynajmniej zatrzymać rywala. Moc wiatru zależy głównie od życiowości bezdusznej - im mniej zdrowia, tym wiatr zdaje się słabnąć, jednak dla przeciwstawienia, im więcej życia ma Infera tym zawiewa mocniejsza i istnieje większe prawdopodobieństwo na udany, bolesny manewr. Jest to atak, który kieruje się zarówno na ofensywę jak i na defensywe, ale nie zawsze wilczycy uda się skorzystać z obu zalet tego ataku. Zamieć zresztą trwa także dość krótko, ponieważ jedną turę. Dopiero po trzech następnych Nekromantka może użyć tej kwalifikacji ponownie.

ภค ק๏չเ๏๓เє: ? ? ?
кคՇєﻮ๏гเค: Defensywa/Status
Շץק คՇคкย: Żelazny, oraz Sfera Duchowa.
๒คչ๏ฬค (קг๏ק๏ภ๏ฬคภค) รเɭค: [decyduje MG]
ςєɭภ๏รς: [decyduje MG]
г๏๔չคן คՇคкย Ochrona Magiczna

ภєยՇгคɭเչคςןค ภคՇคгς Atak ten, albo raczej status problem neutralizuje wrogie ruchy na jakiś czas, a także zwiększa prawdopodobieństwo na to, że cios rywala odbije się od jej magicznej tarczy i trafi w napastnika. Jest to oczywiście ruch bardziej w kierunku defensywy aniżeli ofensywy, jednak tak jak mówię - może nakierować ataki nieprzyjaciela w jego kierunku, co również jest w stanie poranić niczego nie spodziewającego się potwora/człowieka (zależnie od tego kto ją atakuje). Problem z tym ruchem jest taki, że nieco spowalnia Inferno, więc jeżeli wróg ma towarzysza jest bardziej podatna na nieprzyjazne zamiary drugiego przeciwnika. Zaletą tego jest jednak fakt, że zamiast oberwać od dwóch, dostanie tylko od jednego. Neutralizacja natarć to nic innego jak zwykła magiczna, żeliwna tarcza, która osłania Inferno z jednej strony. Bariera ta unosi się za pomocą siły jej umysłu, dlatego też przy walce dwa na jeden (lub dwa) Nekro całą swoją uwagę poświęca jednemu rywalowi (jak było ówcześniej powiedziane). Może wytworzyć też większą tarczę, która osłoni zarówno ją jak i jej sojusznika, jednak czar ten będzie trwać krócej aniżeli gdyby wyczarowała ją tylko dla siebie, jest też mniejsza szansa na odwrócenie ataku przeciwnika przeciwko niemu samemu.
Limit trwa w dwóch formach, zależnie od tego, jak wykorzysta ową umiejętność:
- Jako ochrona dla samej siebie - bariera jest mocniejsza, większe prawdopodobieństwo na to, że atak wroga trafi w niego samego, lub że spudłuje. Sama tarcza krąży od 3 do 5 postów, gdzie przy pięciu po trzech turach bariera staje się coraz słabsza i nie sprawia, że ataki jej nie dotykają, a poprostu zmniejsza częstotliwość critic ratio (ciosy przeciwnika ją dotykają - nie tak mocno jak bez protect'a, ale mocniej od pierwszych trzech rund). Bariera ma też szansę się rozpaść po dwóch - trzech rundach od użycia.
- Kiedy osłania i siebie i kogoś - nieco słabsza, mniejsze prawdopodobieństwo na to, że atak wroga trafi w niego samego, lub że spudłuje. Czas trwania tarczy jest konsekwentnie skrócony do dwóch tur po których się rozpada. W tym przypadku ochrona zmniejsza poprostu critic ratio wedle uznania mg (o 25%, 50%).

ภค ק๏չเ๏๓เє: ? ? ?
кคՇєﻮ๏гเค: Ofensywa
Շץק คՇคкย: Multitype
๒คչ๏ฬค (קг๏ק๏ภ๏ฬคภค) รเɭค: Na pełnym zdrowiu - 60bs, poniżej 50% życia - 80-85bs [decyduje MG]
ςєɭภ๏รς: [decyduje MG]
г๏๔չคן คՇคкย Fizyczny

๔єรקєгคςкเє кг๏кเ Inaczej nazywane również Zdesperowanym Ciosem, to atak, który zyskuje na sile wraz z utratą życia. Im mniej życia ma Inferno, tym większe szkody wyrządza ten czar. Ciężko jest rozwinąć to na dłuższy materiał - ot zwykły, niepozorny atak, którego moc zależna jest w dużej mierze od życiowości bezdusznej. Najbardziej opłaca się więc, kiedy życie spadnie do 50% lub mniej. Ma postać białych, żółtych i czarnych iskier ciskanych w kierunku rywala. "Desperackie kroki" mogą przyjąć różną postać, od zwykłych wiązek energii, poprzez szpikulce wydostające się z ziemi, aż do zwykłej eterycznej kuli skierowanej w stronę przeciwnika. Nie nakłada dodatkowych efektów na wroga, ale jest możliwość, że część zadanego demage'a ją uzdrowi (na przykład, wróg stracił 30% życia, a ona ma z tego 10% dla siebie).

ภค ק๏չเ๏๓เє: ? ? ?
кคՇєﻮ๏гเค: Ofensywa
Շץק คՇคкย: *Sfera Duchowa
๒คչ๏ฬค (קг๏ק๏ภ๏ฬคภค) รเɭค: To w końcu ruletka - bs wynosi jednak 100 (wiem, dużo) i obliczając proporcją ustalamy ile % z tego oberwie przeciwnik. [decyduje MG]
ςєɭภ๏รς: [decyduje MG]
г๏๔չคן คՇคкย Fizyczny lub magiczny (również ruletka) osobna kostka na to, od 1 do 2 - 50%.

ɭ๏Շєгเค (гยɭєՇкค) Kwalifikacja ta bazuje głównie na szczęściu, a więc jest ona niepewnym ruchem. Jest jednak skuteczna, ponieważ zawsze zadaje jakieś obrażenia i raczej rzadko chybia. Tak jak Lunarna Furia atak ten ma dość skomplikowaną mechanikę: trzeba użyć aż dwóch kostek do wykonania tego ruchu. Pierwsza składa się z dwóch "oczek" - jest więc 50% szansy na to, że cios okaże się być fizyczny oraz 50% szans na atak specjalny (magiczny). Polega na wytwarzaniu czarno-czerwonej kuli energii, którą miota w kierunku potencjalnego rywala. Co prawda nie musi być to kula, równie dobrze może być to magia skumulowana w formie ostrych szpikulców. Tak czy siak cios ten jest w stanie zadać od minimum bs obrażeń, aż po ponad przeciętną (ale wciąż nie maksymalną) ich ilość.
Podsumowując:
- Atak jest dość celny, prawie zawsze trafia, zależnie od refleksu przeciwnika. Nawet jeżeli nie trafi, to przynajmniej draśnie.
- Potrzebne są aż dwie Kostki do wykonania tego czaru.
I Kostka:
- Składa się z dwóch oczek, jest więc po 50% szans na atak fizyczny bądź magiczny (patrząc po statystykach wyżej dla Inferno bardziej opłacalne byłoby wylosowanie ataku magicznego)
II Kostka:
- W tym wypadku potrzebne jest aż 14 oczek, gdzie każdej możliwości przypisane jest prawdopodobieństwo trafienia na lepszy bądź gorszy atak.
40% - 1, 7, 12
60% - 2, 8, 13
85% - 3, 9, 14
90% - 4, 10
100% - 5, 11
125% - 6

к๏ɭเﻮคςןє เ รՇ๏รยภкเ

Pan V. - Oto i były szef Inferno. Wcześniej bardzo imponował bezdusznej, jednak teraz czuje wobec niego nic więcej jak pogardę do jego zachowania i do tego, że kryje się ze swoją bezdusznością. Uważa go przez to za zbyt słabego, a do tego nic nie znaczącego przeciwnika. Jego słabość jednak nie przeszkadza jej i chociaż obrzydza ją, to nie widzi w nim żadnego zagrożenia i jedyne czego się obawia to tych ślepych głupców, którzy za nim podążają nawet w ogień. Wywołuje to w niej nie tylko nienawiść, ale też zazdrość, ponieważ sama chciałaby być tak bardzo otaczana tłumem wiwatującym jej i uwielbiający ją.

Doktor Alvin - Ceniony przez wielu, także przez wilczurke. I chociaż odnosił się w stosunku do niej nie przyjemnie, to ta darzy go ogromnym podziwem i szacunkiem. Ma zamiar ostatecznie zniszczyć go zaraz po unicestwieniu Pana V i jego służalczych naukowców, da mu pożyć najdłużej. No cóż, czeka go śmierć i tak i jest na liście... Długiej zresztą. Tak czy siak, plan jest taki, by ukraść niedokończone szkice i pomysły na wynalazki, a następnie przypisać je sobie. A wszystkich, którzy zaprzeczą, zabić. Doktorek nie doczeka się chwały po śmierci, zadbamy o to. Zresztą, to nie jedyny naukowiec, który jest na jej celowniku.

๓คןคՇєк เภŦєгภ๏

คкςєร๏гเย๓

- Volverinowe Szpony u dłoni, wysuwane (poziom 0)

- Zbroja osłaniająca ciało. Wcześniej była mocniejsza, jednak teraz została naruszona... A Inferno ma daleko do swojego laboratorium. Na dobrą sprawę, nie ma jak się tam dostać. Jej karta... Karta aktywacji została najprawdopodobniej ukradziona. (poziom 0)
- Potargane zdjęcie Pana V.
- Telefon komórkowy


Ostatnio zmieniony przez Nekromanta dnia Pon Lis 14, 2016 2:28 pm, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Grillby
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 202
Join date : 11/01/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Nekromanta    Sro Lis 02, 2016 2:58 pm

1. ''Ożywić żywą istotę''. Troche masełko maślane, proszę, popraw to ;w;
2. Niestety u nas zaczyna się z 1 love, ale możesz je zdobyć podczas rozgrywki! //a więc prosze o edycję//
Poza tym wszystko jest supi, bardzo podoba mi się jak rozwinęłaś swoją KP!

_________________

// --- // --- // --- // --- // --- //

Mowa:  #F88017
Myśli: #FBB917
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Michael
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 33
Join date : 28/10/2016

PisanieTemat: Re: Nekromanta    Czw Lis 03, 2016 11:29 am

Poprawione!! Teraz powinno być dobrze (mam nadzieję) :3

_________________


||Fabuły||

I. Wolna II. Wolna || III. Wolna || IV. Wolna || V. Wolna ||
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Grillby
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 202
Join date : 11/01/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Nekromanta    Czw Lis 03, 2016 2:31 pm

AKCEPTACJA KARTY POSTACI

_________________

// --- // --- // --- // --- // --- //

Mowa:  #F88017
Myśli: #FBB917
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nekromanta    

Powrót do góry Go down
 
Nekromanta
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: