IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [quest Vincenta] wycieczka do stolicy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Wto Lis 15, 2016 3:43 pm

Wyruszyłes do stolicy podziemia, Nowego Domu, w celu, cóż, krótkiej wycieczki krajoznawczej. Miałes nadzieję by poznać nowych "ludzi", a może też przeżyć niesamowitą przygodę. W końcu byłes przecież w nie byle jakim miescie, ale w samej stolicy, tam, gdzie spełniają się marzenia. Twoim celem był przede wszystkim salon znajomosci, ciekawe miejsce, do którego schodziły się potwory, aby spotkać nowych przyjaciół.

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Wto Lis 15, 2016 8:13 pm

Rogacz przeciągnął się; tak, jakby dopiero wstał po kilku godzinach siedzenia na ławce. Przetarł twarz dłońmi i ruszył do Nowego Domu. Nie bywał tam zbyt często - nigdy jakoś nie miał okazji. Za każdym razem, gdy planował przybycie do stolicy Podziemia, coś mu wypadało. A to jakiś wypadek na drodze, a to sms od chorej ciotki, a to budzik nie zadzwonił. Dziś jednak będzie inaczej, stwierdził w myślach wyraźnie zadowolony. Wstał odpowiednio wcześnie, wyszykował się, dokładnie wyznaczył sobie trasę i - na wszelki wypadek - wyłączył telefon.
- Dziś zwiedzam stolicę! - zawołał, nie potrafiąc utrzymać euforii na wodzy.
Okazało się, że droga wcale nie była taka długa, a dzięki swoim zgrabnym kopytkom, przebył ją raz-dwa. Na dobrą sprawę, nawet nie zdążył się rozejrzeć. Ale nie potrafił się wlec. Myśl, że spotka tyle nowych osób działała niezwykle pobudzająco!
Vincent nawet nie zauważył, kiedy wszedł do miasta. Gdyby ktoś kazał mu nakreślić dokładną granicę zakończenia Core i początku Nowego Domu, najzwyczajniej w świecie nie potrafiłby. Nie zwrócił uwagi na to, że widuje coraz więcej budynków, domów mieszkalnych, latarni, a coraz mniej kabli i tych dziwnych ścian. Dopiero gdy stanął na kostce brukowej rynku, ocknął się i dotarło do niego, że jest na miejscu. Z błyskiem w oczach - tym charakterystycznym dla dzieci - rozejrzał się. Początkowo nie wiedział gdzie iść; wszędzie było pełno potworów, tam stały jakieś staruszki, a tu, tuż obok niego, przebiegły jakieś dwa dzieciaki, najpewniej goniące się. Wszędzie znajdowały się jakieś stragany, naokoło było pełno olbrzymich budynków. Vin nawet przez chwilę poczuł się zagubiony; w końcu wychowywał się na obrzeżach niewielkiej i spokojnej mieściny, jakim było Snowdin.
W pewnym momencie na rogacza wpadł jakiś mały potworek. Chłopak otworzył szerzej oczy i zerknął na niego. Maluch cicho przeprosił, po czym wycofał się i popędził gdzieś dalej. Wyrwało to Vincenta z zadumy i przypomniało, po co tu przyszedł. A przyszedł zawierać nowe znajomości, rzecz jasna!
Chłopak rozejrzał się raz jeszcze, tym razem jednak szukał konkretnej rzeczy. Po chwili dostrzegł niewielki szyld, ale o bardzo jaskrawych kolorach.
- "Salon znajomości" - przeczytał głośno - To tutaj! - ucieszył się. Szybko podążył za strzałką, wskazującą jakieś drzwiczki. Stanął przed nimi i odetchnął. Chciał zrobić jak najlepsze wrażenie! Przeczesał włosy palcami i wygładził dłońmi swoją koszulę. Gdy stwierdził, że jest gotowy, wszedł do środka. Pierwszą rzeczą, jaką postanowił zrobić, było ogarnięcie wzrokiem pomieszczenia. Był ciekaw, co takiego (czy raczej kogo takiego) tutaj znajdzie.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Sro Lis 16, 2016 1:35 pm

Wszedłeś do środka. Salon znajomości wyglądał jak zwykły salon w domu. Fotele, stojące na przeciwko kominka zachecały do wejscia. Przed toba bylo jeszcze kilka wolnych miejsc. Byc moze zaraz przyjdzie tu jakas fajna osoba, z która sobie porozmawiasz?
Po chwili miejsce obok Ciebie zajęła pewna dziwnie wyglądająca szkieletka. Miała na sobie czarną koszulkę i czarne jeansy krótkie, nosiła także czarną skórzaną kurtkę i czapkę. Na rękach i szyi miała obręcze z białymi kolcami.
- witaj - przywitała Jelenia z uśmiechem na twarzy.

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Sob Lis 19, 2016 1:06 am

Rogacz rozejrzał się, ale nie odnotował niczego szczególnego. Przez ułamek sekundy zainteresował się obrazem wiszącym na jednej ze ścian, jednak nie był on niczym nadzwyczajnym. Mógł najzwyczajniej w świecie stwierdzić, że trafił do... Dużego salonu. Tyle. Gdzieś wewnątrz Vincenta wymalowało się rozczarowanie; przemierzył taki kawał drogi, by usiąść przed kominkiem? To samo miałby w Snowdin, tuż pod swoim nosem! W dodatku z lepszym, zimowym klimatem; w końcu nic tak nie pasuje do ciepłego ognia niż mroźny dzień za oknem.
Mimo wszystko, skoro już tu wszedł... Niepewnym krokiem skierował się do pierwszego lepszego fotela. Westchnął, po czym klapnął w nim. Chłopak musiał przyznać, że było mu wygodnie - jednak zwykły mebel nie mógł mu poprawić humoru. Oparł podbródek na jednej z dłoni i wbił wzrok w kominek.
Rozejrzał się dopiero, gdy do jego uszu dobiegł jakiś nowy głos.
- Hm? - mruknął. Po chwili namierzył potwora, który najwyraźniej mówił do niego - Oh. Cześć - przywitał się, mierząc nieznajomą od stóp do głów. Wyglądała... Specyficznie. Była szkieletem. Stylizowała się na punkrock, chyba... I... Czy ona ma pieszczochę na szyi? Vin zmrużył oczy, próbując lepiej dostrzec biżuterię, o ile można to w ten sposób nazwać.
- Co... Co słychać? - rzucił dość beznamiętnie. Nie chciał wyjść na nieuprzejmego.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Wto Lis 22, 2016 9:22 pm

Szkieletka usmiechnęła się do ciebie. Mimo dobrych chęci, owy usmiech był lekko creepy, no w końcu nie dosć, że to szkielet, to jeszcze tak dziwnie ubrany.
- Dobrze. Nie widziałam cię tu wczesniej. dopiero tu przybyłes ? - zapytała cię, kładąc głowę na jednym ramieniu w gescie zdziwienia,
- Oh, ależ jestem nieprzyzwoita. Nie przedstawiłam się. Jestem Elbone. Marta Elbone. A ty ?

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Sob Lis 26, 2016 9:58 pm

Chłopak zmarszczył brwi. Uniósł kąciki ust w raczej wymuszonym uśmiechu. Czuł się odrobinę niekomfortowo. Nie chciał dawać tego po sobie poznać, ale chyba mu nie wychodziło. Gdy dziewczyna uśmiechnęła się, Vincent mimowolnie wzdrygnął się.
- Taa... Jestem nowy - przyznał, skinąwszy głową. Uciekł wzrokiem gdzieś w bok, zupełnie jakby ukradkiem szukał kogoś, do kogo mógłby się przesiąść. Spojrzał na nią ponownie dopiero gdy usłyszał jej głos - Oh? - na jego ustach wymalował się delikatny uśmiech, tym razem wyglądający na szczery. Może jednak jakoś się dogadają? - Nieprzyzwoita? To chyba jeszcze nie jest nieprzyzwoitość, ale co ja tam wiem - machnął dłonią, kreśląc w powietrzu bliżej nieokreślony kształt.
- Vincent - także się przedstawił, wyciągając do niej dłoń. Szybko jednak ją schował, udając, że nagle musi sięgnąć po telefon, odrzucić przychodzącą rozmowę. Dłoń szkieleta prawdopodobnie nie jest najprzyjemniejszą rzeczą, której można dotykać. W dodatku... Dziewczyna nadal wyglądała podejrzanie. Może nie tak bardzo jak na samym początku, ale... Wszystko powoli, małymi kroczkami.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Wto Lis 29, 2016 9:59 pm

Twoje działania nie sprawiły, że stałes się w jej oczach bardziej interesujący. Wręcz przeciwnie, zdziwiła się twoim zachowaniem. Ale postanowiła dać ci ostatnią szansę.
- Hej, nie bój się mnie. Nie jestem straszna. Ale tu, w Nowym Domu, jesli nie jestes wysoko postawiony, trzeba się mieć na bacznosci. To tylko mój IMAGE. Zresztą związany z moją przeszłoscia. Słuchaj, mam tu wiele znajomosci, i mogę ci pomóc bezpiecznie zwiedzić stolicę. Zaufaj mi. Być może już jutro znajdę cię martwego w jakims ciemnym zaułku, jesli zdecydujesz się zwiedzać bez przewodnika.
Do salonu weszły, niszcząc drzwi, wielkie wilki, ubrane podobnie jak szkieletka. ona tylko wskazała ci zaplecze tego miejsca
- idź pod stołami tam. I nie wychodź, jesli chcesz przeżyć
Może warto zaufać tej szkieletce... być może to twoja ostatnia szansa

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Nie Gru 04, 2016 9:37 pm

Chłopak zmrużył oczy. Słuchał szkieletki, wyraźnie nadstawił swoje jelenie uszy. Ale jego twarz, mimika... Nie wyglądały zbyt zachęcająco. Ba, był wyraźnie zmieszany jej słowami. Wyglądało też na to, że nie do końca jej wierzył. Przecież... Coś takiego mogłaby mu powiedzieć pierwsza lepsza osoba, czyż nie? Otworzył usta, by to wszystko jakoś skomentować, jednak w tym samym momencie stało się coś, co wyraźnie przyciągnęło jego uwagę - do pomieszczenia weszły jakieś nowe osoby.
- Że co? - jego spojrzenie nie wyrażało głębokiej przyjaźni - Elbone, nie przesadzasz ty aby czasem? Znaczy... Wiesz, to bardzo miłe, że chcesz mi pomóc... Ale przecież jesteśmy w salonie znajomości - zauważył. Podniósł się z fotela - Jestem przekonany, że oni też chcą kogoś poznać. Tak jak ja, tak jak i ty - stwierdził pewny siebie. Nie zamierzał się ukrywać; wręcz przeciwnie - postanowił się przedstawić. Ruszył w stronę wilków, jednak z każdym krokiem cała ta pewność siebie ulatywała z niego. Może faktycznie powinien się posłuchać dziewczyny? Była dziwna, ale na pewno nie miała złych zamiarów... A potwory, które przed sekundą weszły też wyglądały specyficznie; miały ten sam dziwny styl ubioru.
Szybko zerknął na Elbone. Nie dostrzegł jej wyrazu twarzy, ale wiedział, że teraz było za późno, by się wycofać ze swojego pomysłu, niezależnie jak głupi on był. Zresztą, miałby się tak zbłaźnić przed szkieletką? Niby nie była ona nikim ważnym, ba, pewnie była jakąś epizodyczną postacią z jego życia, której nie spotka ponownie po opuszczeniu stolicy, ale wybujałe ego nie pozwoliło mu na wygłupienie się nawet przed kimś tak nieistotnym. Wyprostował się i przywołał na twarz niby czarujący uśmiech.
- Witam szanownych panów! Vincent jestem, miło poznać - wystawił dłoń, wesoło szczerząc do nich zęby. Szybko ściągnął ich wzrok na siebie. W dodatku z każdym ułamkiem sekundy jego uśmiech słabł. Cóż, najwyżej będzie uciekać. Kto jak kto, ale jelenie potrafią biegać. Są niesamowicie zwinne. Walczyć też by mógł, ale... Nie przy takiej przewadze liczebnej. Chociaż... Kto wie? Może gdyby Elbone stanęła u jego boku, udałoby mu się?

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Wto Gru 06, 2016 10:01 pm

To raczej nie był dobry ruch. Trzy potężne wilki, nie wyglądające przyjaźnie przeciwko jednemu jeleniowi to niezbyt uczciwe. Gdy tylko Wilki usłyszały głos jelenia, najpotężniejszy z nich, zapewne szef bandy, obrócił się.
- Czego ty tu chcesz ? Nie wyglądasz jak tutejszy. A, no tak... Kolejny turysta który chce się przekonać jak to jest dostać w twarzyczkę od naszej bandy ? - zaszydził z jelenia z pogardą w głosie, po czym popchnął go. Upadek, który nastąpił musiał boleć
Tymczasem Marta wstała z fotela i podeszła do Bandy wilków. Znała ich zamiary, wiedziała, że chcą kilka potwórów pozabijać, a od wszystkich wymusić oddanie pieniędzy. Awanturnicy, wsród których się wychowała, nie mogli postąpić inaczej
- Odczepcie się od niego. Macie tu innych - powiedziała.
Następnie Podniosła jelenia i pomogła mu odejsc od tej trójki. Zbliżyli się do tylnego wyjscia
- Tymi drzwiami. I bądź cicho. Oni nie odpuszczą ci teraz

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Czw Gru 08, 2016 12:55 am

Vincent skrzywił się, gdy do jego uszu dotarły te jakże ostre słowa. Tak, chyba Elbone miała rację. To nie było zbyt dobre posunięcie.
- Ależ skąd! Jak najbardziej tutejszy! - oburzył się. Grunt to dobra mina do złej gry, nie? Cóż, jeśli nie to najwyżej go poobijają - To, że się inaczej ubieram, to już trochę inna sprawa - wzruszył ramionami, udając nieprzejętego - Powinniście szanować gusta innych, wiecie? - dodał na sam koniec, chociaż w rzeczywistości już odrobinę się wycofywał. Jego kopytka ledwo widocznie przesuwały się w tył. Życzliwi koledzy-wilkowie pomogli mu skutecznie go popchnęli. W tył. Czyli kierunek, w który raczej zmierzał. Szkoda tylko, że przy tym wylądował na twardej podłodze. Syknął cicho, masując miednicę - jedna z nóg nadal go pobolewała.
Otworzył usta, by dumnie powiedzieć coś jeszcze, ale w tym samym momencie, ku jego zdziwieniu, Marta wstała i wstawiła się za nim. Przełknął ślinę, słuchając jej uważnie. Chyba będzie musiał ją przeprosić za to sceptyczne podejście, chociaż, musiał przyznać; wcale mu się to nie uśmiechało. No bo jak to tak? Taki wielce dostojny jeleń miałby kogoś przepraszać?
Pokiwał potulnie głową, gdy dziewczyna zaczęła mu objaśniać wyjście. No, póki co, jego pewność siebie nigdzie go nie zaprowadziła; może faktycznie lepiej będzie włożyć dumę w kieszeń i się z nią przejść. W końcu, jakby nie spojrzał, pomogła mu. Przemieścił się we wskazanym kierunku.
- Nie martw się, dam sobie jakoś radę. Zresztą, ty też im co nieco przygadałaś - zauważył. Co? Ktoś coś mówił o odsunięciu wyniosłości i śmiałości na bok? Nie, to chyba było niewykonalne przy tym jakże ciężkim przypadku jakim był Vincent.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Czw Gru 08, 2016 10:52 pm

No cóż, miałes szczęscie, że Marta tam była. Może bys już nie żył ?
Tymczasem Elbone wypchnęła cię na ulicę. Zaprowadziła cię gdzies do centrum, po czym wskazała galerię, taką, jak wiele galerii handlowych. Usmiechnęła się i wyszeptała:
- Wejdź do srodka, najwyższe piętro. I czekaj
Jeszcze rozejrzała się i poczekała, aż  ruszysz się i wejdziesz tam gdzie trzeba. Sytuacja wciąż nie była opanowana, i zapewne oboje o tym wiedzieliscie

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.




Ostatnio zmieniony przez psychopata dnia Pią Gru 09, 2016 9:49 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Pią Gru 09, 2016 12:34 am

Rogacz skrzywił się, gdy został wypchnięty. No, do najdelikatniejszych nie należy, pomyślał, otrzepując rękawy swojej ramoneski. Gdy jako-tako doprowadził się do porządku (no, w stolicy jest! Musi jakoś wyglądać!), ruszył za szkielecią znajomą. Poszli w prawo, w lewo, potem znowu skręcili w prawo, o, nawet dwa razy... A potem jakoś rogacz się zagubił. Chyba nie policzył jednego zakrętu... Albo może policzył o jeden za dużo? Sam nie wiedział. Tak, czy siak, nie był pewien, czy dałby radę wrócić do salonu, chyba odeszli od niego całkiem spory kawałek.
- Że tam? - ogarnął wzrokiem galerię handlową - W sumie czemu nie, kupię pamiątki - stwierdził, po czym wzruszył ramionami. Skierował się do wejścia, zastanawiając się, co czeka na niego w środku.

[proszę o ładny opis centrum ♥]

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Nie Gru 11, 2016 4:13 pm

Centrum Handlowe było trzypiętrowym wysokim i dosc dużym budynkiem. Wszędzie wokół mogłes zobaczyć wiele ładnie urządzonych sklepów, wiele z nich było sklepami z żywnoscią, czy to piekarnie, czy zwykłe spożywczaki. Gdzieniegdzie widać było budeczki z lodami, czy gorącymi pączkami. Po galerii chodziły różne potwory, robiąc zakupy, jedząc lody oraz rozmawiając o czyms ważnym.
Gdyby spojrzeć w górę, można by ujrzeć tylko kilka szyldów sklepów z ubraniami na drugim pietrze oraz schody ruchome. Może warto pójsć na góre ?
Po chwili Marta weszła za tobą. Dotknęła twojego ramienia i zachęciła do drogi w górę.

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Nie Gru 11, 2016 9:33 pm

Rogacz rozejrzał się.
- Fiu, fiu - mruknął, zaglądając na wystawę pierwszego lepszego sklepu. Za szklaną szybą znajdowały się najróżniejsze wypieki, niektóre całkiem fikuśne. W Snowdin spotkał się z bułeczkami wyglądającymi jak króliczki, a tu...? Tu chyba było wszystko. Na prawo chatka z piernika, ciasteczka w najróżniejszych kształtach i olbrzymi bochenek chleba! Naprawdę istniał potwór, który potrafiłby zjeść coś takiego zanim się zepsuje? Vincent nie mógł w to uwierzyć. Do tego wszystkiego w powietrzu unosił się przyjemny zapach świeżego pieczywa. Aż ślinka do ust ciekła! Chłopak przeszedł trochę dalej i spojrzał za kolejną witrynę; tym razem jego oczy napotkały wyroby cukiernicze. Babeczki, torty, figurki z lukru. Też nie wyglądały najgorzej! Wszystko kusiło swoim wyglądem, ale mimo to chłopak nie miał ochoty na jedzenie.
Wtem poczuł dłoń na swoim ramieniu. Obrócił się; była to Elbone, oczywiście. Uśmiechnął się do niej i kiwnął głową. Może faktycznie wyżej będzie coś ciekawego? Chwycił ją za nadgarstek i czym prędzej udał się do ruchomych schodów.
- Masz jakiś ulubiony sklep? - zapytał w międzyczasie.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Wto Gru 13, 2016 9:38 pm

Razem weszliscie na schody ruchome. Wolno poruszające się stopnie powoli odkrywały wyższe piętro sklepu. I można było się spodziewać tego, że drugie piętro ukaże się bardziej reprezentacyjne, niż pierwsze. I tutaj chodziły potwory. Ale już nie w poszukiwaniu jedzenia, lecz... ubrań. Mimo wszystko, mogłes ujrzeć, że nie pasujesz do nich. Byli zupełnie inaczej ubrani, bardziej wytwornie. No, w końcu tutaj, w stolicy, najlepsze firmy szyły koszulki i spodnie. Nawet najtańsze z nich wyglądały tak pięknie. Kilku z nich przyglądało ci się z lekką pogardą w owym spojrzeniu. Pewnie nie lubili obcych.
- słuchaj, trzeba ci kupić jakies nowe ubrania. Pójdziemy do taniego sklepu, bo pewnie nie masz dużo pieniędzy. Jednak wiesz, jesli będziesz chodzić w aktualnych ciuchach, to wszyscy będą się na ciebie źle patrzeć. Musisz przypasować się do standardów życia w stolicy. Wbrew pozorom, tutejsi mieszkańcy nie tolerują za bardzo turystów z rubieży. - powiedziała Elbone i skierowała się do sklepu.

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Pią Sty 06, 2017 1:35 am

Chłopak skrzywił się nieznacznie, poczuwszy wzrok obcych na sobie, ale niczego nie skomentował. Już wystarczająco dużo problemów im narobił, więc postanowił siedzieć cicho. Jego zapał widocznie osłabł; początkowe podniecenie nowym pomieszczeniem, sklepami i najróżniejszymi potworami wokół opadło. Spojrzał na dziewczynę i postawił uszy. Słuchał jej uważnie, ale z jej każdym słowem, jego twarz wyginała się w coraz gorszy grymas.
- Jak to? Przecież wyglądam dobrze - żachnął się, strzepując niewidzialny pyłek ze swojej ramoneski. Fakt, była już odrobinę znoszona... Ale to tylko nadawało jej klimatu! Poprawił też kołnierzyk swojej koszuli. Flannel wyszedł już z mody? Tak szybko? Przecież to nieśmiertelna kratka!
Rogacz rozejrzał się raz jeszcze, tym razem uważniej zwrócił uwagę na ubrania obcych osób. Fakt, może odrobinę odstawał... Ale przecież nie znaczyło to, że wyglądał źle! Podszedł do pierwszej lepszej witryny, jednak nie po to, by zerknąć co się za nią znajduje, a jedynie, by... Przejrzeć się w niej. Rzucił okiem na całokształt i... Hmpf! Wyglądał tak dobrze, jak zawsze! Nie masz czym się przejmować, przystojniaku, rzucił do samego siebie w myślach, przeczesując włosy palcami.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Wto Sty 17, 2017 10:29 pm

Nikt. Doprawdy nikt nie lubił tak bardzo zadufanych w sobie jeleni, jak ty. Nikt. Gdyby nie to, że się do ciebie przywiązała, marta zapewne już dawno by cię walnęła w twarz, krzycząc :radź sobie sam. Tego jednak nie zrobiła. Zrobiła tylko lekko wsciekłą minę i spojrzała ci w oczy. Sam plan miał polegać na tym, abys się przestraszył. Co z tego wynikło ? Czas pokaże.
Tymczasem Marta chwyciła cię za rękę. Jej uscisk był dosyć mocny, co mogło spowodować lekki ból na twojej ręce.
- SŁUCHAJ, NARCYZKU - troszkę się wkurzyła, ale po chwili spokojny głos znów powrócił do jej gardła - przepraszam. Rozumiem, że bardzo siebie lubisz i uwielbiasz swoje ubrania, styl i co tam masz w sobie, ale wiesz... nie wszyscy tutaj są tacy. Widzisz, cała stolica odcięła się od reszty podziemia. Mamy tu inne style, inne materiały, według innych "lepsze". Najgorsze, że oni zawsze oceniają. Zresztą już to zrobili. Nie ufają ci. Chce ci pokazać warte obejrzenia miejscówki, ale to się nie uda, jesli każdy będzie cię odrzucał. No, i jeszcze mogą się znaleźć gangi. Tak, oni nic nie robią zazwyczaj zwykłym ludziom chodzącym po ulicy... no, za wyjątkiem mojego dawnego gangu, już zdążyłes widzieć ich w akcji, czyż nie ? No to jedyny taki gang. Inni czepiają się tylko cudzoziemców. Trzymaj się mnie, a przeżyjesz, pamiętaj. Dobra, teraz idziemy kupić koszulki, a następnie pójdziemy do specjalisty i poduczysz się troszeczkę akcentu tutejszego. I proszę, nie pakuj się już w tarapaty - powiedziała Elbone, po czym pociągnęła cię do wnętrza sklepu. Może jednak warto jej posłuchać i na chwilę przyjąć inną postawę ?

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Czw Sty 26, 2017 9:56 pm

Chłopak zacisnął usta w cienką linijkę. Spojrzał się na szkieletkę. Nie przestraszył się jej wzroku - a jeśli, to z pewnością nie dał tego po sobie poznać. Wręcz odwzajemnił spojrzenie; ostre, przenikające, a gdzieś w kącikach jego oczu nadal błąkała się pewność siebie i duma. Tak, on też w pewnym sensie do niej przywiązał. I już dawno zamknął ją w szufladzie pod tytułem "przyjaciel", więc zastraszanie go już nie przyjdzie tak łatwo.
Odwrócił wzrok dopiero, gdy poczuł mocny uścisk na swoim nadgarstku.
- Co ty właściwie... - zaczął, ale urwał; dziewczyna była dużo głośniejsza od niego. Zresztą, czemu mieliby się przekrzykiwać? Z Elbone wylewał się potok słów, a Vincent jedynie spoglądał na nią, z deka zdezorientowany. No, zdążył zauważyć, że ją zdenerwował, ale takiego monologu się nie spodziewał.
- Jakoś ty mi ufasz - bąknął półgłosem w pewnym momencie. Na jego policzkach pojawił się delikatny rumieniec; sam nie wiedział czemu, ale było to trochę... Zawstydzające? W sumie to nie zrobił niczego, czym mógłby przekonać szkieletkę do siebie, a ta jednak nie opuszczała go ani na krok. Powinien być jej wdzięczny.
Kiedy dziewczyna pociągnęła go do sklepu, bezmyślnie za nią poszedł. Jakby jeszcze analizował wszystko to, co mu powiedziała.
- Więc należałaś do tego gangu? - zapytał w końcu, spoglądając na nią z wyraźnym zainteresowaniem. Nawet postawił uszy; chciał ją jak najlepiej słyszeć.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Sro Lut 08, 2017 10:34 pm

no cóż, można powiedzieć, że miałes wielkie szczęscie, że Marta uważała cię za przyjaciela i chciała ci pomóc. No, może dlatego, że ona była inna. Tak jakby nie była... stąd ?
- słuchaj. Ja ci ufam, bo wiem jak to jest. Przybyłam tutaj ubrana jakby ze wsi jakies kilka lat temu. Ogółem inni ludzie na mnie się gapili dziwnie. Czułam się dziwnie, ale cóż... nie okazywałam tego. Miałam wtedy styl życia hardkora i obojętnej na wszystko osoby. Byłam silna, pokazałam innym jaka jestem niby bezuczuciowa. No i wtedy mnie znalazł tamten gang. Ubrali, wytrenowali w walce, a po roku zostałam ich szpiegiem. No, miałam sledzić po cichu innych i przygotowywać miejsce na akcję. I tak robiłam przez rok. Dopiero rok temu znikłam. Próbowali mnie powstrzymać, ale ja wciąż miałam ten sam styl. Pokazałam im kto tu rządzi. Wtedy się ode mnie odczepili. Ale byłam taka jak ty, inna. I wiedz, że inne gangi tu czepiają się cudzoziemców. Dlatego, jesli serio chcesz mieć tu spokój, musisz zdobyć przebranie mieszkańca. To jakbys był szpiegiem tylko, że... tak naprawde dla nikogo nie szpiegujesz, a tylko dbasz o własne bezpieczeństwo - powiedziała Elbone - ja ci ufam bo nie mieszkam tu. A teraz proszę, zacznij współpracować.

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Wto Lut 21, 2017 8:28 pm

Chłopak nie odzywał się podczas całego wywodu dziewczyny. Wyglądało na to, że jej słuchał. Ale... Nie wyglądał na zbyt zaciekawionego. Chyba spodziewał się czegoś innego. Więcej zwrotów akcji, bitew i wybuchów? Któż go tam wie.
- Strasznie dużo mówisz, zauważyłaś? - powiedział, gdy ta skończyła. Nie mógł się powstrzymać; samo mu to się cisnęło na usta. Czyżby to była jedyna konkluzja, jaką wyciągnął z tego wszystkiego?
Ciężko było powiedzieć, bo po chwili zaczął rozglądać po sklepie, do którego został wciągnięty. Spoglądał to tu, to tam. Podszedł do jakiejś półki i wyciągnął koszulę w kratę. Początkowo badał jej strukturę, w końcu jednak postanowił ją rozłożyć. Przyłożył ją do swojego ciała.
- I jak? - zwrócił się do szkieletki, najwyraźniej prosząc o opinię - Fajna, nie?
Nie czekając jednak na odpowiedź, zarzucił ją sobie na ramię i żwawo skierował się dalej; najwyraźniej coś innego wpadło mu w oko. Tym razem była to czarna bluza z kapturem, zasuwana na suwak.
- O, to ci się spodoba! - stwierdził, próbując się nie roześmiać. Rogacz chciał to nabyć, a może się trochę ponaigrywać? Niezależnie od powodu, zarzucił ciuch na siebie. Od razu też założył kaptur, który okazał się rzucać złowieszczy cień na twarz.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Sro Mar 15, 2017 11:32 am

dziewczyna usmiechnęła się i pokazała ci dwa kciuki w górę. Czyli zapewne jej się podobało. Tymczasem przeszła gdzieś w głąb sklepu i kupiła jeszcze dwie koszulki. Jedna z czaszką, a druga z głową jelenia...
- masz - powiedziała, podając mu koszulkę z czaszką - to lepiej pasuje do bluzy niż koszula w kratkę, nie uważasz ? A tu masz coś specjalnego - tu lekko się zaśmiała, podając koszulę z głową jelenia - podobny do ciebie, co nie ? Eh, żartuję - klepnęła go po ramieniu - choćmy kupić te ubrania i w końcu zmienić twój wygląd. Mam za ciebie zapłacic ? - skończyła mówić.
Tymczasem ciebie mogły natchnąć wątpliwości. czy przebywanie w stolicy naprawdę wymaga takich poświęceń zmiany twojego stylu ? Oczywiście, odpowiedzieć mogłeś na to pytanie tylko ty sam. A więc co teraz zrobisz ? sprzeciwisz się w ogóle tym zakupom, pozwolisz szkieletce zapłacić, czy zaoferujesz się, że sam zapłacisz ?

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vincent
Mieszkaniec
avatar

HP : 54
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 70
LOVE : 1
Liczba postów : 147
Join date : 21/06/2016

PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   Pią Mar 24, 2017 4:24 pm

- Haha... Poważnie? - zmarszczył brwi, widząc uniesione kciuki. Średnio podobała mu się bluza, ale chyba już pies pogrzebany, nie? Westchnął, widząc jak dziewczyna kieruje się wgłąb sklepu. Pokręcił głową, najwyraźniej się poddając. Niech już będzie, jak chce.
Zerknął na koszulki, które Elbone mu wcisnęła. Niby nie były złe - bo co mogło by być złego w najzwyklejszych koszulkach? Ale gdy rogacz patrzył na czaszkę, koszulka wydawała mu się... Jakaś taka smutna i ponura. No i tak jakby trochę edgy.
Za to uśmieszek wstąpił na jego usta, gdy zobaczył nadruk na drugiej koszulce. Hm, jelonek! Gdy szkieletka zażartowała, chłopak nie mógł powstrzymać się od chichotu.
- Tak, ta jest fajna! - stwierdził rozbawiony. Zmarszczył jednak brwi, słysząc kolejne słowa koleżanki. Zapłacić? Cóż... Trochę głupio kazać za siebie płacić, biorąc pod uwagę, że był facetem. No bo jak to tak - kobieta miałaby za niego płacić? Ale z drugiej strony... Czy on kiedykolwiek jeszcze założy którykolwiek z tych ciuchów? Mógłby je oddać szkieletce przed samym wyjazdem ze stolicy. Byłyby na nią za duże... Ale tylko trochę!
- Em... - zająknął się, dokonując dalszych jak najszybszych kalkulacji w głowie - Nie, no... Sam zapłacę - czyli honor znów góruje nad wygodą. Rogacz od razu zaczął klepać swoje kieszenie, poszukując portfela.

_________________

* *
Karta postaci | Skarbiec
Quest
Multikonto Alphys
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [quest Vincenta] wycieczka do stolicy   

Powrót do góry Go down
 
[quest Vincenta] wycieczka do stolicy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: