IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Podziemne jezioro

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 117
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Podziemne jezioro   Nie Kwi 09, 2017 8:20 pm



Niegdyś było to ulubione miejsce odpoczynku dla potworów - pomimo, iż woda w tym miejscu nie należy do najcieplejszych, to stosunkowa bliskość do Powierzchni sprawia, że jest ona "zupełnie inna" niż ta w Waterfall, jak to kiedyś powiadano.
Jasne kwiaty porastające zbocza jaskini dodają uroku i przyjemnej atmosfery, zaś znad wody w wielu miejscach wystają skałki na które pływacy mogliby śmiało się wspinać - to miejsce byłoby praktycznie idealne na odpoczynek czy zabawę w wodzie gdyby nie drobny szczegół. Również należało ono do opuszczonego Domu, więc uroczy krajobraz wzbogacony był rozpadającą się zabudową, która zapewne niegdyś służyła spędzającym tutaj wolne chwile potworom. Jeśli jednak komuś nie przeszkadzają zawalające się murki, resztki po czymś, co pewnie było budynkami użytecznymi i porzucone prawie wszędzie rzeczy osobiste, wówczas może tutaj w spokoju odetchnąć na chwilę czy zażyć kąpieli.

Pomysłodawcą lokacji jest Toriel
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Nie Cze 11, 2017 11:27 pm

Pierwszą lokacją, do której pośpieszył Volffin było przepiękne jezioro. Przyprowadził go tu zapach wody, której bardzo pragnął się napić. No i brak jakichkolwiek innych zapachów, które mogłyby wskazywać na obecność innych potworów przy nim. Całe szczęście... Po ostatnich wydarzeniach, brunet nie miał ochoty widzieć się z nikim ani z niczym. Stojąc na wzniesieniu, uważnie prześledził wzrokiem okolicę. Brak ruchu. Świetnie. Czując się dosyć bezpiecznie zszedł na brzeg, aby jeszcze raz uważnie się rozejrzeć i pociągnąć nosem w poszukiwaniu zapachów. Niczego nie znalazł. Perfekcyjnie! Uklęknął nad wodą, aby zanurzyć w nie dłonie i podnieść w miseczce z nich stworzonych ciecz do swoich ust, która ugasiła palące pragnienie.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iskierka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 69
LOVE : 0
Liczba postów : 177
Join date : 29/06/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Pon Cze 12, 2017 7:03 pm

Jeżeli Volffin nie pragnął towarzystwa, to z Iskierka z pewnością była ostatnią osobą, którą chciałby w tym momencie spotkać. I ona właśnie zmierzała, o zgrozo, w jego kierunku, gdy tylko go dostrzegła. 
Dziewczyna, tak jak zwykle, kręciła się po Wodospadach bez większego celu. Ze swojego domu miała do większości terenów Wodospadów łatwy dostęp, dlatego z czasem niektóre potwory się przyzwyczaiły do jej widoku. Za każdym razem wypatrywała najdrobniejszych zmian z otoczeniu, ewidentnie szukając guza. Nie inaczej postąpiła w tym przypadku, a gdy zobaczyła nietypowy kształt, czym prędzej popląsała w jego kierunku, bo inaczej nie dało się określić tego iskierkowego sposobu poruszania się.
- Siemka! - wybuchło nagle zza pleców nieszczęsnego chłopaka. Wyglądał na kogoś w jej wieku, ale przez ten głupi półmrok nie mogła się za bardzo zorientować, z czym miała do czynienia. - Jestem Iskierka! Co tu robisz taki sam strasznie? - zaczęła się lekko huśtać w miejscu, oglądając nieznajomego na tyle dokładnie, na ile pozwalało światło kryształów. Blask z każdego błyszczącego przedmiotu odbijał się w jej wielkich, błękitnych oczach, mieniącym się w tym momencie tysiącami iskier ciekawości.

_________________

KP || Piniondz || Telefon

SESJE (4/5): 1. Leśna dróżka  2. Wodny las  3. Kącik Zakochanych  4. Podziemne jezioro

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Pon Cze 12, 2017 10:03 pm

Prawda była taka, że na moment ugaszania pragnienia zupełnie stracił czujność. Jednak dziewczyna, która do niego podążała nie chciała się ukrywać. Gwałtownie podniósł się na nogi, ale kiedy chciał się odsunąć od nowoprzybyłej, przypomniał sobie, że za jego plecami jest jezioro. No pięknie. Rzucił jej nieufne spojrzenie, marszcząc nieco brwi. Ostrzegał ją tym samym, aby nie podchodziła zbyt blisko.
- Y... Cześć - powiedział, wyraźnie zaskoczony otwartością nowej osoby. Czuł się mocno nieswojo, przez co cały czas wzrokiem poszukiwał coraz to innej alternatywy ucieczki. Nerwowo spuścił wzrok, drapiąc się po głowie przydługimi paznokciami. Nawet w tak nikłym blasku, jakby się przypatrzeć, widać było charakterystyczne dla mieszańca cechy.
- Jestem... Volffin - przedstawił się również nieco z wahaniem. Czuł nieodparte wrażenie, że dziewczyna jest za blisko... Dużo za blisko... Dlatego też, zapominając całkowicie o wodzie za nim, postąpił parę szybkich kroków do tyłu. Na jego nieszczęście na jego drodze znalazł się kamień, przez który poleciał na tyłek, rozpryskując wodę dookoła siebie. No... Grunt to pierwsze dobre wrażenie!

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iskierka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 69
LOVE : 0
Liczba postów : 177
Join date : 29/06/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Wto Cze 13, 2017 7:35 pm

//właściwie to tutaj mamy Ruiny, załóżmy, że wraca właśnie od mamy ok

Oczywiście, że Iskierka nie planowała się ukrywać! Już pomijając fakt braku takiej potrzeby: chowanie się, działanie w cieniu nie leżało po prostu w jej naturze. Dziewczyna była istotą światła, istnym synonimem życia, wszędzie jej było pełno, gdzie się nie obejrzałeś, tam pukiel rudych włosów, którego nie mogło zabraknąć również i tutaj, nad jeziorem. 
Na widok nieufnej miny nieznajomego przekrzywiła tylko głowę. W tym dziwnym miejscu, jaki jest świat dorosłych potworów, zdążyła się przyzwyczaić do tego typu ekspresji, nierzadko przekształcających się w coś znacznie gorszego. Nie przejęła się zbytnio tym... nazwijmy to "ostrzeżeniem". Cóż, jeżeli był taki nieprzyjazny, to trzeba było go czym prędzej do siebie zachęcić! Już miała otwierać usta, gdy zamiast kolejnego pytania wydobył się z niej zduszony okrzyk wraz z gwałtownym upadkiem młodzieńca. Stałaby w takiej pozycji jeszcze długi czas, ale musimy pamiętać o tym, iż mamy do czynienia z Iskierką. Nie powinien nas więc dziwić fakt, że zamiast tego parsknęła śmiechem i podeszła, nie przejmując się wodą włażącą do butów.
- Uważaj! W takich miejscach jest strasznie ślisko! - lekko się pochylając, podała mu rękę, żeby miał się o co oprzeć przy podnoszeniu się. - Rany, i po co ci się było tak wycofywać! Kamyczki to najbardziej zdradliwa rzecz na świecie, słowo daję! - wraz z tymi słowami nagle jej śmiech przycichł, bowiem dokładnie wtedy wielkie oczy miały okazję przyjrzeć się czarnowłosemu z bliższej odległości. Gdyby jej propozycja pomocy została przyjęta i rówieśnik stanąłby na równe nogi, spytałaby z lekkim wahaniem: - Ty... czekaj, a ty zawsze miałeś takie... takie, no wiesz? Oczy? - tutaj podniosła palec w kierunku swoich tęczówek, gdzie wśród tafli błękitu dryfowała pionowa źrenica, jakże podobna do kociej. Właściwie nigdy takich nie widziała u kogoś innego niż ona sama, dlatego nagle w piersi istotki zakiełkowało nasienie zupełnie nowego rodzaju niepokoju. Niepokoju, który wydrążał bolesne rany, by zaraz potem jednak w ich wnętrzu umieścić akcenty podniecenia...
Końcówki włosów mieszańca przybrały barwę pastelowego różu.

_________________

KP || Piniondz || Telefon

SESJE (4/5): 1. Leśna dróżka  2. Wodny las  3. Kącik Zakochanych  4. Podziemne jezioro

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Sro Cze 14, 2017 3:45 pm

Zamrugał parokrotnie zdziwiony beztroską reakcją ze strony rozmówczyni, a sam zmierzył jej dłoń nieufnym spojrzeniem. Jednak po chwili wahania przyjął jej pomoc, podnosząc się z mokrej cieczy. No pięknie. Czuł, jak krople wody spływają po jego ciele, co wywoływało nieprzyjemny dreszcz. Najchętniej to by się teraz otrzepał, ale... Tak przy ludziach? Wcześniej jeszcze zachichotał nerwowo na jej słowa. Nie chodzi o to, że słowa go nie rozbawiły... Po prostu cały czas jest spięty, dlatego śmiech zabrzmiał nieszczerze. Kiedy jednak uznał, że dziewczyna nie stanowi zagrożenia, rozluźnił większość mięśni. Nadal jednak czuł nieprzyjemny uścisk w sercu, że ta sielanka może się zaraz skończyć.
Czuł się niekomfortowo, kiedy spojrzała w jego oczy, które były odzwierciedleniem jego wewnętrznego strachu. Odwrócił szybko wzrok, ale wcześniej coś zauważył. Coś... Bardzo dziwnego. Jej źrenice były zupełnie takie, jak jego... A jednak oboje mieli ciało człowieka.
- Tak... Zawsze takie były - powiedział, po czym jego uwaga została skierowana na końce rudych włosów, które przybrały barwę pastelową.
- Co się dzieje... Z twoimi włosami? - zapytał dość niepewnie, jednak nie mógł oprzeć się tej ciekawości. Sam swoich włosów nie widział podczas przemian, nie wiedział, że ich barwa również się zmienia. Jednocześnie z wymawianymi słowami, wydłużonym paznokciem wskazał na tak różne od naturalnego koloru włosów dziewczyny końce.
Czuł, że znalazł bratnią duszę... Zupełnie nieświadomie. Pociągnął nosem, przymrużając przy tym oczy i starając się zapamiętać jak najlepiej jej zapach. Coś sobie jednak przypomniał. Dzieli pamięć z Wilkiem, dlatego jak teraz pozna charakterystyczną dla istotki woń, z większym prawdopodobieństwem potworza forma będzie chciała ja wytropić... A tego nie chciał dla nikogo.
- Czy ty... Jesteś mieszańcem?

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iskierka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 69
LOVE : 0
Liczba postów : 177
Join date : 29/06/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Sro Cze 28, 2017 12:38 pm

Jeżeli już na tym etapie znajomości czarnowłosy odczuwał zaskoczenie, to lepiej będzie, jeśli zacznie się jak najprędzej przyzwyczajać – to była zaledwie cząstka dziwów, jakie mu dziewczyna mogła dostarczyć swoją wesołością i iście iskrzącym usposobieniem! Na dodatek wyglądało na to, że nieznajomy był czymś w rodzaju przeciwieństwa istotki przed nim. Nie dość, że kontrastował swoją czernią z jej własnymi jaskrawościami na włosach czy w ubraniu, to jeszcze wydawał się nieufny oraz zaniepokojony względem dziewczyny... którą natomiast cechowała przede wszystkim otwartość oraz wybuchowa wręcz radość. Doprawdy, co za spotkanie!
Jedną rzecz jednak mieli wspólną.
Na jego pytanie odruchowo pomacała różowe kosmyki, a potem na nie popatrzyła, jakby widziała je pierwszy raz w życiu.
- Ach, to! – parsknęła śmiechem, choć z jakiegoś powodu już nie tak radosnym, jak poprzedni. – To normalne, nie martw się. Zawsze mi tak różowieją, kiedy się podekscytuję albo tak strasznie, strasznie się czymś zasmucę... albo...
Zamilkła. Nie potrafiła określić tego, co teraz czuła w dokładniejszy sposób niż za pomocą pojedynczego „niepokój”. W tym było coś więcej, coś jakby... ekscytacja?
Kolejne słowa chłopaka rozwiały jej wszelkie wątpliwości co do tego uczucia. Ba, i nie tylko: w trymiga wszystkie pytajniki, jakie wykiełkowały na widok postaci przed nią rozpłynęły się, jakby ich nigdy nie było. Jeszcze zanim skończył swoją wypowiedź, wydała z siebie zduszony okrzyk. Och, to było takie proste, a ona tego nie zauważyła! Teraz wszystko było jasne!
- Tak! Ty też!? – kolejny zachłyśnięty niewiarygodnie radosną dlań wieścią okrzyk wydobył się z różowiutkich od emocji ust, a ich właścicielka zaraz po wydaniu tego dźwięku wykonała piruet wokół własnej osi. – Oranyoranyorany! DRUGI MIESZANIEC ISTNIEJE! – zaśmiała się i... nie wiadomo kiedy pojawiła się tuż przy chłopaku i przytuliła go z całej siły. Na szczęście dla Volffina jej ciałem targała tak szalona radość, że prawie natychmiast puściła rówieśnika, by zaraz potem zająć się oglądaniem go z każdej strony. – W końcu! Gdzieś ty był!? Gdzie mieszkasz?! Jak wygląda twoja druga postać!? Och ojej, mam tyle pytań!! – trajkotała i trajkotała, końca tego trajkotu nie było widać. Ale tak to już z Iskrą było – na co dzień już była niezwykle rozgadana, zaś kiedy do tego dochodziły emocje tak skrajne jak te, to naprawdę nie ma zmiłuj, z postaci tryskał ogień wprost nie do ugaszenia! No chyba, że cierpliwymi odpowiedziami, stanowiącymi prawdopodobnie jedyną deskę ratunku przed jej tryskającym entuzjazmem.

_________________

KP || Piniondz || Telefon

SESJE (4/5): 1. Leśna dróżka  2. Wodny las  3. Kącik Zakochanych  4. Podziemne jezioro

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Sro Cze 28, 2017 4:27 pm

Cóż dziwnego było w odczuwaniu przez niego zaskoczenia, skoro całe swoje życie spędził zamknięty w domu, bo mama nie pozwalała mu wychodzić? Na słowa, że różowienie końcówek jest normalne przytaknął głową, próbując jakoś to zrozumieć. Wiedział, że w tej krainie wszechobecna była magia, ale nigdy nie spotkał kogoś, kto by to potrafił (pomijając fakt, że wcześniej znał tylko dwie osoby).
Drgnął, jak dziewczyna wydała z siebie okrzyk, a sam nie wiedział za bardzo, co się dzieje, co można było wywnioskować po jego nietęgiej minie. Pozwolił się przytulić, bo sam za bardzo nie zdążył zareagować, a kiedy już do jego głowy dotarła myśl, że dziewczyna go ściska to zdążyła się odsunąć. Za szybko! Kiedy go oglądała z każdej strony, czuł się co najmniej niekomfortowo. Nie był przyzwyczajony do wzroku innych na sobie.
- Noo... Przez cały czas byłem w domu - powiedział zgodnie z prawdą, odpowiadając na pierwsze pytanie. Aż w końcu zaczęła się pytać o jego drugą formę. W jego oczach pojawił się strach, a on sam odwrócił wzrok, mając nadzieję, że rudowłosa tego nie zauważyła.
- Mam nadzieję, że mojej drugiej formy nigdy nie spotkasz... Nie umiem nad nim panować... - zwierzył jej się, patrząc na nią kątem oka. Najlepiej by było, gdyby się wystraszyła i sobie poszła... Wtedy mogłaby ujść z życiem. Rozmowa z Volffinem zawsze niosła ze sobą widmo śmierci, które spadnie na daną osobę wcześniej czy później.
- A gdzie mieszkam... No, teraz nigdzie - dodał jeszcze jako odpowiedź na ostatnie pytanie, wzruszając niby to obojętnie ramionami. Jednak wspomnienie martwej matki cały czas paliło jego umysł żywym ogniem.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iskierka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 69
LOVE : 0
Liczba postów : 177
Join date : 29/06/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Pon Lip 03, 2017 7:15 pm

Chciałoby się napisać, że Iskierce w końcu znudziło się oglądanie Volffina, że nadszedł ten moment, w którym stanęła po ludzku przed nim, skupiając się na jego wypowiedzi... ale nie, taki stan nie należał do normalnych u mieszańca, w przeciwieństwie do... wszystkich innych. Wciąż chodziła to w lewo, to w prawo, by okrążyć rówieśnika z innego nachylenia ciała, zbliżenia, oddalenia, ogółem na każdy sposób, jaki jej tylko wpadł do głowy. Kiwała raz po raz głową, dając znać, że cały czas uważnie słucha czarnowłosego.
Gdy jednak w jego ustach słowa „druga forma” i „nigdy” pojawiły się niebezpiecznie blisko siebie, wyprostowała się jak puszczona, wcześniej zgięta linijka. Tak, motywy z kreskówek to Iskierka w pigułce.
- Jak to nigdy? Nie rozumiem... – chory wręcz entuzjazm tryskający z błękitnych tęczówek gwałtownie przygasł, jakby ktoś przysłonił ich światło dłonią. – Jak to nie umiesz? Przecież to ciągle ty, tylko inaczej wyglądasz! Ja się mogę przemieniać bez problemu, tylko nie mogę tego robić za często, nie wiem jak ty – podrapała się w czubek głowy tuż pod lewym szkiełkiem gogli. W końcu trzasnęła dłonią w udo. – Ach, musi być jakiś sposób! A może się po prostu wstydzisz drugiej postaci? Nie ma się czego bać, grunt że taką masz. Na pewno jest niesamowita! – klasnęła dłońmi, splatając je ze sobą w geście zachwytu pod wpływem wyobrażań, jak by to potworna część Volffina mogła wyglądać. Pewnie był czarny, skoro miał takie włosy! Chociaż w sumie ona nosiła rude, a mimo to futro jej drugiej postaci było białe... ALE miała bordowe znaczenia! Bordowy pochodzi z czerwonego, tak jak pomarańczowy kolor jej włosów. To prawie rudy, nie!? Może chłopak miał tak samo. Och, tylu rzeczy o nim nie wiedziała!
- Poważnie? Nie masz rodziny? Domu? – zakłopotała się; szybko jednak do jej oka wrócił energiczny błysk. – Nie bój nic, u mnie zawsze znajdzie się miejsce! Mój tata nigdy nie chciał, żebym zapraszała koleżanki czy kolegów do domu, bo mogliby się czegoś dowiedzieć o mojej mamie... ale teraz mam ciebie, a ty na pewno nie zdradzisz tajemnicy! W końcu jesteś mieszańcem, jak ja! Nas dwóch przeciwko całemu Podziemiu to niezbyt wiele, więc nie powinniśmy się krzywdzić nawzajem – wywnioskowała.

_________________

KP || Piniondz || Telefon

SESJE (4/5): 1. Leśna dróżka  2. Wodny las  3. Kącik Zakochanych  4. Podziemne jezioro

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Wto Lip 04, 2017 2:13 pm

Jego wzrok zaczęła przykrywać panika, kiedy Iskierka powiedziała, że na pewno jest niesamowita. No cóż... Można by to tak ująć... Dopóki nie przyjdzie jej do łba zamordowanie kogoś. Wtedy jest nawet w porządku. Pomijając jeszcze arogancję, pychę i bezczelność w kontaktach z innymi...
- N... Nie, nie! Nie wstydzę się mojej drugiej formy - zaczął niepewnie, starając się w umyśle wyszukać dobrych słów do wyrażenia, co konkretnie czuje. A może najlepsza będzie bezpośrednia odpowiedź? Sam nie wiedział... Rudowłosa nie wyglądała na osobę, która by mu odpuściła znajomość, w końcu oboje są mieszańcami, ale... Nie chciał jednocześnie jej przestraszyć. Nie chciał, żeby uciekła z krzykiem od niego, a jego potworza forma by ją dogoniła i rozszarpała.
- Ja... Ja się jej boję - dodał w końcu ostatnią część wypowiedzi, spuszczając wzrok na ziemię. No i co teraz...?
Na kolejne słowa Iskry, podniósł głowę i spojrzał na nią zbity z tropu. Proponowała mu... Dom? Aż zabrakło mu języka w gębie. Co odpowiedzieć? W końcu... Nie miał gdzie iść. A jak już wyszedł to nie ma dokąd wracać. Czy przyjęcie propozycji będzie odpowiednie.
- W...Wiesz... Nie panuję nad drugą formą... I nie chcę was przypadkiem skrzywdzić... Dziękuję za propozycję, ale... Boję się, że mogę zrobić coś... Bardzo złego

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iskierka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 69
LOVE : 0
Liczba postów : 177
Join date : 29/06/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Sro Lip 12, 2017 2:11 pm

Uśmiechnięta twarzyczka Iskry coraz bardziej nabierała zaintrygowanego, wręcz zadumanego i niepewnego wyrazu. Dlaczego on się tak bał? Ktoś go ścigał, czy jak? Och, w takim razie dziewczyna z pewnością go obroni. Nie pozwoli sobie tak łatwo odebrać drugiego na świecie mieszańca! Bo gdyby coś go miało zatłuc, ruda zostałaby jedyną takową. Ostatnią. Brr, paskudne uczucie!
Odetchnęła na wyznanie chłopaka, czując, jak duszący zapach tajemnicy ściska jej serce. Z jednej strony była z sekundy na sekundę coraz bardziej zafascynowana Volffinem, a z drugiej wydawało jej się, jakby ją odpychał. A przecież nie miała nic złego na myśli! Może trochę ryzykowała, nie wiedząc dokładnie, z czym miała do czynienia, ale przecież na pewno dało się jakoś temu zaradzić.
- Jak się ciągle będziesz tak bał, to nie będziesz miał przyjaciół! – odparła ze szczerym strapieniem. Następne, poprzedzone chwilą ciszy słowa jednak wybrzmiały zupełnie inną, wręcz mroczną pewnością. Dziewczyna podwinęła rękawy. – Pokaż mi się jako ten drugi. Dopóki nie oduczysz się go bać, będzie cię wykorzystywał, a tego przecież nie chcesz. Pogadam z nim.
Błękitne oczy lśniły samobójczą odwagą... ale szczuplutkie nóżki utrzymujące ich właścicielkę nagle zrobiły się jak z waty. O co wam chodzi, pomyślała. Nie ma się czego bać. On się boi, ale ja będę dzielna za nas obydwu. Wytrzymajcie.

_________________

KP || Piniondz || Telefon

SESJE (4/5): 1. Leśna dróżka  2. Wodny las  3. Kącik Zakochanych  4. Podziemne jezioro

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Pon Lip 17, 2017 3:49 pm

Spojrzał na nią bardzo niepewny tego, co ma teraz zrobić. Co powiedzieć. Jak wytłumaczyć jej to, że jego drugie wcielenie jest bezwzględnym mordercą, czekającym tylko na okazję, żeby przejąć kontrolę i zniszczyć wszystkich tych, których Volffin kocha? Na których mu zależy? Już otwierał usta, żeby coś powiedzieć, jednak po chwili je zamknął. Nie potrafił znaleźć odpowiednich słów... "Jak się ciągle będziesz tak bał, to nie będziesz miał przyjaciół!" Już miał jednego. Skończyło się to jego śmiercią. Nie chciał tego powtarzać... Nigdy.
- Ale... Ja nie potrafię się w niego zmieniać tak na żądanie... To on zawsze przejmuje nade mną kontrolę... - zaczął dość niepewnie, a wzrok spuścil na ziemię. Wstydził się tego, że nie potrafi czegoś tak oczywistego dla mieszańców. Na pewno Iskra to potrafiła... W końcu inaczej by nie pytała, prawda?
- Ale... Mogę spróbować... - dodał po chwili ciszy, unosząc wzrok znad ziemi i próbując znaleźć w sobie chociaż trochę odwagi. Teraz nadszedł dla niego czas, aby przezwyciężyć swoje lęki. Zamknął więc oczy, próbując zajrzeć wgłąb siebie. Wywołać wilka.
Widzę zakało, że ktoś próbuje ci przemówić do rozumu... Szkoda by było, gdyby ktoś go zjadł. Usłyszał głos w swojej głowie, przez co zaczął wewnętrznie panikować, jednak... Było już za późno na cofnięcie decyzji. Włosy Volffina stały się na końcach srebrzyste, zaś paznokcie widocznie się wydłużyły. Otworzył ślepia, jednak już to nie był ten sam chłopak, co poznała go Iskierka. Jego oczy emanowały pewnością siebie, łatwo było można dostrzec zadziorny błysk.
- Obserwowałem cię. Myślisz, że dasz radę pomóc temu czemuś, co się nazywa człowiekiem? - zapytał, a po pytaniu prychnął z pogardą dla swojej ludzkiej formy. Widać nie bardzo go lubił. A tym bardziej nie szanował.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iskierka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 69
LOVE : 0
Liczba postów : 177
Join date : 29/06/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Sro Lip 19, 2017 6:38 pm

Dziewczyna zamrugała, znowu zbita z tropu. Jak to nie potrafił się przemieniać od tak? Był jakąś inną odmianą mieszańca czy jak? Kolejne wypowiedzi Volffina rodziły w rudej główce coraz więcej pytań, a wykreowane obrazki przeszłości chłopaka zamieniły się w stos dociekań i spekulacji. Przygryzła wargi, zastanawiając się nad następnym ruchem do przekonania go, gdy nagle okazało się, iż nie musiała już tego robić. Z drugą krzyżówką działo się coś niedobrego, jakaś przerażająca metamorfoza objęła całego jego ciało... ach, to jego druga postać dochodziła do głosu, no przecież.
Przekrzywiła na moment głowę, jakby niespecjalnie przejęta nowym widokiem, zajmując się bardziej oglądaniem go od góry do dołu niż strachem. Aczkolwiek tym razem postanowiła nie okrążać go tak, jak wcześniej; Volffin wydawał się odmieniony, jakiś... bardziej niepokojący. Samobójcza odwaga jednak przełknęła beztrosko podświadomy lęk, przejmując powoli kontrolę nad Iskierką.
- No ba! - odparła na sarkazm półbestii, opierając ręce na biodrach. - Każdemu da się pomóc. A ty, czemu tego nie chcesz zrobić? Zrobił ci coś ten drugi Volffin, że przez ciebie boi się przemieniać?

_________________

KP || Piniondz || Telefon

SESJE (4/5): 1. Leśna dróżka  2. Wodny las  3. Kącik Zakochanych  4. Podziemne jezioro

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Pon Lip 24, 2017 2:59 am

Przekrzywił głowę, a jego uśmiech się rozszerzył. Coraz mocniej jarzące się żółtą poświatą ślepia zostały zmrużone, a Volffin urósł do o 20 centymetrów. I przy tym pokrył się sierścią. Przymknął bardziej ślepia, biorąc głęboki wdech i delektując się tymi wszystkimi zapachami. Po chwili mruknął rozbawiony, a pół sekundy później jego krótki, wydawałoby się ciepły śmiech basowego głosu odbijał się od ścian jaskini.
- Cóż... Uroczy chłoptaś może i próbował cię jakkolwiek ochronić, ale... Za długo ze sobą przebywaliście. Twój zapach wytropiłbym z samego Nowego Domu, Iskierko - zaczął swoją przemowę, będąc niezwykle pewnym siebie stworzeniem. Nadal stojąc na tylnych łapach splótł przednie za plecami, zaczynając powoli okrążać swoją ofiarę.
- Ten człowiek jest słaby. Nie potrafił nawet palcem kiwnąć, aby uchronić swoich najbliższych... Szacunek dla takiego śmiecia? Zbyt się bał, aby zareagować, kiedy pył pokrywał moje futro - kontynuował, cały czas mówiąc lekkim tonem, w którym czuć było pogardę skierowaną dla swojego drugiego wcielenia. A rudowłosa mogła przez cały czas czuć na sobie wzrok żółtych ślepi stworzenia tak podobnego do wilkołaków z ludzkich legend i opowieści.
- JEMU nie da się pomóc. Jest żałosny i słaby - odpowiedział w końcu, nawiązując do słów wypowiadanych przez drugą przedstawicielkę jego rasy, prychając przy tym na koniec z pogardą. Jak na razie nie skierował ku niej żadnych mogących ją zranić ruchów, no bo w sumie... Co by to była za zabawa?

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iskierka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 69
LOVE : 0
Liczba postów : 177
Join date : 29/06/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Wto Sie 08, 2017 2:11 pm

Czy Iskierka się bała? Może trochę. Ale prawdziwy strach objąłby ją dopiero, gdyby naprawdę wiedziała, co ten stwór mógł jej zrobić. Ponadto naiwność i samobójczy pierwiastek szaleńczej odwagi tworzyły mieszankę doskonałej autodestrukcji, która jeszcze bardziej oddalała mieszańca od tej wiedzy. Patrzyła więc tylko z rosnącym podziwem na rosnącą w oczach sylwetkę. Oh wow, to było DUŻO bardziej spektakularne od jej własnej drugiej postaci... ale biało-bordowa futrzana kulka też nie była zła, prawda?
- Znalezienie mnie nie jest trudne, nigdy nie było! - odparła ze wzruszeniem ramion, nie kryjąc ciepłego uśmiechu. - A co do zapachu to ciekawe, nigdy jakoś specjalnie się nie perfumowałam... no, może raz, na urodziny mojej koleżanki, ale to było dawno temu - aż przystawiła nadgarstek do lekko zadartego do góry noska, by sprawdzić, jak właściwie pachnie. Spotkało ją jednak spore rozczarowanie i szybko wróciła do obserwacji drugiego Volffina, w pewnym momencie zaczynając kiwać się lekko na piętach to w przód, to w tył.
- Pff, przecież wiesz, że nie jest człowiekiem. Jest mieszańcem, tak jak ty! Oboje stanowicie jedność i tak powinno być - parsknęła śmiechem. Jej jednak nie odbijał się mrocznym pogłosem, a podzwaniał z wrodzoną chaotycznością, odpowiednią dla wybuchowego charakteru jego właścicielki.
Oblizała wargi, analizując słowa potwora. Pył na futrze... to chyba znaczyło, że kogoś zabił, tak? Musiał się więc przyczynić do nieszczęścia biednego chłopaka. Huh, a potem to monstrum opowiadało o swoim drugim wcieleniu tak, jakby to wszystko nie było przez niego. Świat był straasznie dziwny!
- A zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego taki jest? - przekrzywiła głowę. - Czemu tak się ciebie boi, nie może wykonać żadnych odważniejszych ruchów? Odpowiem za ciebie: nigdy nad tym nie myślałeś. Bo gdyby było inaczej, to nie pogrążałbyś go jeszcze bardziej, nie dobijałbyś tym swoim prychaniem, fuczeniem i w ogóle tym całym niemiłym zachowaniem. To paskudne, ot co! - tupnęła bucikiem. - A potem się dziwisz. Gdybyś tak nie robił, nigdy by do tego nie doszło. A co do tego, że się nie da, to jesteś w błędzie, da się! Mówisz tak, bo mu nie chcesz pomóc. Może nawet cię to bawi? Ale to byłoby okrutne... cóż, w każdym razie myślę, że jesteś strasznym niedowiarkiem albo nie wiesz, jak się za to zabrać. Jeśli to drugie, to nie bój nic, mogę ci w tym pomóc! - podparła się rękami pod boki. Z jej całego drobnego ciała nagle eksplodowało coś w stylu radosnej determinacji. - Zobaczysz, co uda nam się zrobić wspólnymi siłami z Volffina! Ty już nie będziesz nikogo zabijał, a ja mu pokażę, że bez zwracania uwagi na złe wspomnienia da się żyć. No, nie daj się prosić - w tym momencie błękitne oczęta Iskierki rozbłysły tysiącami akcentów, jakoby szafiry. Trudno będzie uporać się z ładunkiem takiego entuzjazmu!

_________________

KP || Piniondz || Telefon

SESJE (4/5): 1. Leśna dróżka  2. Wodny las  3. Kącik Zakochanych  4. Podziemne jezioro

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Sro Sie 09, 2017 3:06 pm

Na jego pysku wymalował się wyraz zdziwienia, kiedy Iskierka nie była ani trochę nim przerażona. Czuł jedynie delikatny smród strachu, ale to raczej normalnie zważywszy na to, jak bardzo się zmienił. Jest groźnym potworem, a ta... Nadal do niego mówiła? Nie uciekała? Nie była sparaliżowana? Do tego... Zdecydowanie nie był przyzwyczajony.
- Jedność... Wolałabym odgryźć sobie łapę niż zacząć słuchać tego... czegoś. Jest słaby. I żałosny - odpowiedział, a jego twarz zmieniła się z wyrazu zdziwienia na pogardę podnośnie swojej drugiej połówki. Widać było po nim, że wolałby urodzić się w pełni potworem, niż dzielić ciało ze swoim alter-ego. Ale zdziwienie powróciło ze zdwojoną mocą, kiedy zaczęła... Prawić mu morały. Uczucie tak go pochłonęło, że siedział cicho przez cały czas, jak Iskierka się wypowiadała, a nawet chwilę po tym. Gdy już doszło do niego, co się właśnie stało... Wybuchnął basowym śmiechem. Ale nie był on kpiący ani arogancki. Po prostu się śmiał. Nawet on potrafi! Chwilę później skierował na dziewczynę błyszczące od zainteresowania jej osobą ślepia, a pysk rozszerzył dziwny grymas. Coś podobnego do uśmiechu, było to jednak bardziej... Niepokojące.
- Zobaczymy, co będziesz w stanie zrobić. Nie sądzę, żeby to coś, z czym dzielę ciało mi czymś zaimponowało. To w jaki sposób zaczniemy tresurę? - odpowiedział, jednocześnie zadając kpiące pytanie. Sam się sobie dziwił, że się na to zgodził. Co nim kierowało... Sam nie wiedział. Ciekawość? Zainteresowanie osobą Iskierki, która wyraziła swoje zdanie, pomimo jego wyglądu? To, że się niemal nie bała? Cóż... Być może. Sam był pewien, że jego ludzka strona nie ma nic, co by go ciekawiło. Jedynie paniczny strach odkąd obecność potwora stała się jawna, przez co się wyśmienicie bawił. Cały czas karmił się jego uczuciami. Podobnie było w chwili, kiedy poznał Iskrę, a jego serce zalała fala sprzecznych myśli.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iskierka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 69
LOVE : 0
Liczba postów : 177
Join date : 29/06/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Sob Sie 12, 2017 7:12 pm

Widok przeobrażającego się Volffina stanowił dla Iskierki zjawisko bardziej zadziwiające niż niepokojące, ale tylko i wyłącznie dlatego, iż nie potrafiła do końca zrozumieć, do czego istota przed nią była zdolna. Co mogła jej zrobić, gdyby tylko zechciała. Dziewczyna miała dar do ignorowania tego typu zagrożeń... albo, ubierając to w prostsze słowa, była po prostu naiwna, acz nie na tyle, by się kompletnie w niczym nie połapać: chcąc nie chcąc w tej rudej łepetynie mieściło się jeszcze trochę rozsądku. Trzymała się więc nie jakoś specjalnie blisko czy daleko od drugiego mieszańca, dopóki nie upewni się, że ta gorsza część nowego kolegi się z nią oswoi.
- A kto tu mówi o słuchaniu? - roześmiała się. - Jedność to nie znaczy rządzenie tego czy tamtego. I tak jesteście na siebie skazani, nie wiem czy wiesz. Powinniście więc sobie jakoś umilić czas, w którym żyjecie razem, no bo obojętne co by się stało, i tak go nie możesz zostawić. Lepiej więc być dla niego miłym, żeby kiedyś stał się taki stanowczy jak ty, nie? - tu przekrzywiła głowę, a jej błękitne oczy zaiskrzyły się niezwykłym blaskiem, a blask radości podrygiwał w nich jakoby promyki słońca w wartkim strumyku. Z sekundy na sekundę nabierała coraz większego wrażenia, że Volffin vol.2 po prostu nie rozumiał pewnych rzeczy i błędnie je interpretował, przez co poczuła się jeszcze bardziej zachęcona do pogodzenia tej dwójki. Słysząc zatem pytanie wilkołaka, potarła podbródek jakby się nad czymś zastanawiała, ale jej tęczówki oraz różowiejące włosy kompletnie nie potrafiły zachować w tajemnicy jej podniecenia.
- Już wiem! - pstryknęła palcami. - Spróbuj z nim na początek porozmawiać! Na pewno między wami jest jakaś przestrzeń pomiędzy, gdzie możecie się spotkać. Możesz tam przeprowadzić z nim, no wiesz, taką wymianę. Coś w stylu, że ty postarasz się mu pomagać i nie straszyć go, a on w zamian może być śmielszy i przestać bać się świata. Co ty na to? - postanowiła zignorować kpinę w głosie rozmówcy. Już sam fakt, że się zainteresował jej propozycją, oznaczał gwałtowny wzrost szans na pogodzenie się obu form Volffina. A jak wiadomo, nastolatce pomaganie sprawiało wielką przyjemność!

_________________

KP || Piniondz || Telefon

SESJE (4/5): 1. Leśna dróżka  2. Wodny las  3. Kącik Zakochanych  4. Podziemne jezioro

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Sob Sie 12, 2017 7:49 pm

Słuchał jej słów, analizując je ciągle w myślach. Próbował sobie poskładać to jakoś do kupy, a do tego musiał się skupić. Próbował przy tym utrzymać lekceważącą postawę, ale pomimo spojrzenia na jakiś kamień po jego lewej, nadal jedno ucho miał skierowane w stronę Iskierki.
- On nigdy nie był stanowczy. Nawet za dzieciaka był cholernie uległy i okropnie naiwny - odpowiedział, unosząc nieco wargi i odsłaniając potężne kły. Jego ton wyrażał zirytowanie, ale jak już postanowił jej wysłuchać to nie zrezygnuje po pierwszym zdaniu, prawda? Kiedy ujrzał, jak drugi mieszaniec ekscytuje się na myśl o rozmowie z nim i próbie naprawienia relacji obu Volffinów.
- Mówisz, że mam go nie straszyć, a on za to przestanie się bać świata... A co JA będę z tego mieć? - zapytał, akcentując mocniej jedno ze słów w ostatnim zdaniu. Podczas mówienia, przeniósł wyczekujący odpowiedzi wzrok na rudowłosą dziewczynę. Aż żal było studzić jej entuzjazm, ale... Nie zamierzał nic robić dla nieudacznika, z którym dzieli ciało bez żadnych konkretnych korzyści. Był spoko jako jego przykrywka. Kto by podejrzewał bojącego się świata człowieka, który najchętniej to by skulił się w jakiejś norze i czekał na kres swoich dni? Jeśli mu Iskra zaproponuje coś, co dla wilka będzie warte zachodu to... Czemu nie? Na razie jedynie widział korzyści dla ludzkiej formy.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Iskierka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 69
LOVE : 0
Liczba postów : 177
Join date : 29/06/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Nie Sie 13, 2017 3:50 pm

- Ale możesz zawsze go nauczyć być stanowczym, o to mi chodzi! – rzuciła, jakby tłumaczyła Volffinowi najoczywistszą oczywistość. – Teraz, zamiast mu pomóc, nadal go wyzywasz, a potem jesteś zdziwiony, że jest taki, a nie inny i widzisz go już tylko jako balast, choć nie powinno tak być. Dziwny z ciebie mieszaniec! – dodała ze śmiechem, dając przy okazji znać, iż powiedziała to w formie żartu. Ale naprawdę z tym drugim chłopakiem było coś nie tak. Jak można było być tak zaślepionym? Iskierka żyła ciągle w swoich naiwnych bajeczkach oraz różnego rodzaju ubzduraniach, niezwykle trudnym więc było dla niej zrozumienie postawy osobnika przed nią. Mimo to postanowiła sobie, iż póki mieli szansę na rozejm, nie odpuści.
Na pytanie bestii znowu zrobiła pozę myśliciela, pocierając podbródek. Część Isabel jednak porządnie się zszokowała takim rozumowaniem Volfa. Czy on rzeczywiście nie chciał temu drugiemu pomóc dla... dla samego pomagania? Ciągle ją spotykało albo rozczarowanie, albo dezorientacja w rozmowie z gorszą częścią nastolatka. Ale poradzi sobie... prawda?
- Przecież to oczywiste – oświadczyła, rozkładając ręce. – Lepszy drugi Volffin będzie ci pomagał, a nie bał się ciebie. No bo jak nie będzie się bał świata, to jednocześnie i ciebie. Uważasz, że strach jest zabawny i można na nim żerować, ale tak naprawdę to przynosi same wady: ten drugi jest idealnym tego przykładem! – po krótkim milczeniu dodała: - A zanim uznasz, że to ciągle tylko korzyści dla tamtego, to powiem ci, jakie będą konsekwencje waszej rozmowy: po pierwsze, potwory nie będą widziały w nim, a więc i w tobie, dziwaka, którego trzeba omijać szerokim łukiem. Masz więc możliwość poznania innych z nowej perspektywy. Och! To już niesamowicie dużo możliwości! To dużo lepszy świat od tego, jaki znasz – robienia samych niemiłych rzeczy pozostałym, nah, to kompletnie co innego! Ponadto mogę wam obu zaoferować dach nad głową, dopóki czegoś nie znajdziecie, ALE w tym celu musicie się pogodzić, żebyście nie zrobili mi i tacie bałaganu w domu – parsknęła śmiechem, znowu opierając dłonie na biodrach. – Wtedy będę mogła ci zaufać. Bo tak to zobacz, nawet nie wiem, czy mogę cię przytulić. Powiedz, kiedy ostatnio ktoś cię przytulał? Pewnie bardzo dawno temu. Gdybyś więc był lepszym Volffinem, spotkałoby cię sporo dobroci też od innych potworów... ludzi... kombinacji tych dwóch ras... no, wszystkich! – tak gwałtownie ten koncept wykiełkował w rudej łepetynie, że aż sama się zdumiała taką koleją rzeczy. Po tych słowach spojrzała wyczekująco prosto w złociste ślepia, czekając na ostateczny werdykt.


_________________

KP || Piniondz || Telefon

SESJE (4/5): 1. Leśna dróżka  2. Wodny las  3. Kącik Zakochanych  4. Podziemne jezioro

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   Sro Sie 16, 2017 5:13 pm

Nie bardzo obchodziło go to, jak drugi Volffin się może zmienić. Jak może zmienić się jego światopogląd i jak szybko może zniknąć strach, kiedy by już go nie zastraszał. Bo z tego korzyści wyniosłaby tylko ta żałosna wersja jego samego, a on? On by musiał wykazać się opanowaniem i cierpliwością przy rozwijaniu się pewności siebie u ludzkiej formy. Poza tym, byłby związany przysięgą z Iskrą. Nie mógłby robić tego, czego chce. Nie byłby już więcej wolny.
Zastrzygł jednak uszami, kiedy dziewczyna wspomniała o dachu nad głową, a co za tym idzie - prawdopodobnie i wyżywienie. Cóż, jak nie będzie się mógł żywić tym, na co zwykle polował... To musiał jakoś znaleźć sobie substytut tego. A teraz nadarzyła się idealna okazja, więc w sumie... Był niemal przekonany jeśli chodzi o przyjęcie jej propozycji. Ale wytrąciło go z rozmyślań pytanie o przytulanie. Jego zdziwienie, niezrozumienie oraz nieme pytanie, widoczne w jego ślepiach idealnie mogły posłużyć za odpowiedź. Wilka nikt nigdy nie przytulił. Jak jego ludzkie wcielenie czasem wtulał się w swoją rodzicielkę, tak on nigdy nie zaznał tego uczucia. Szybko jednak zastąpiła to ponowna duma i zirytowanie, jakie było wcześniej. Można powiedzieć, że jego stan wrócił do normy.
- Powiedzmy, że pójdę na taki układ - odpowiedział po chwili zamyślenia, a w jego ustach tak brzmiała chęć uczestnictwa. Nadal jednak jego lico pozostawało delikatnie zmarszczone, w myślach analizując pewną sytuację, która nie dawała mu spokoju.
- A więęc... Co mogę robić zamiast polowań? - zapytał, sam nie widząc dla siebie jakichkolwiek robót. Teoretycznie mógł się zająć pracą... Ale po co? Jego pasją były walki, dreszcz adrenaliny, wyczuwalna woń strachu jego ofiary, a nie nudna robota za biurkiem. Nie potrafiłby wykonywać podobnej pracy, ale... Nie wpadł mu do głowy fakt, że może zawsze poszukać sobie hobby wśród sportów ekstremalnych.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Podziemne jezioro   

Powrót do góry Go down
 
Podziemne jezioro
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zwykłe Jezioro
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Jezioro
» Jezioro Zmian

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Ruiny-
Skocz do: