IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sklep Pająków

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 117
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Sklep Pająków   Nie Kwi 09, 2017 8:43 pm


W jednej z komnat w Ruinach znajdziecie całe girlandy pajęczyn, dowód na to, że osiedliła się tam kolonia pająków. Jako że zbierają one pieniądze na przeprowadzkę do swoich krewnych mieszkających w głębi Podziemia, postanowiły otworzyć sklep, w którym oferują przede wszystkim własne wytwory, ale zapewne znajdzie się tutaj też jakieś rupiecie przytachane z opuszczonych budynków. Pająki będę na pewno szczęśliwe, jeśli wesprzecie ich sprawę.

Pomysłodawcą lokacji jest Azszar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Nie Sie 27, 2017 12:42 pm

Wszystko trwało krócej niż pojedyncze mrugnięcie okiem, bądź - jak w przypadku niektórych - oczodołem. Sans przeniósł ich pod sklep prowadzony przez krewniaków Muffet. Całe szczęście odległość nie była wielka, choć i tak zdołał odczuć efekty ryzykownego ruchu. Pod kopułą znowu zaczęło pulsować. Trudno. Odeśpi raz kolejny. Może uda się ominąć kolejny dzień w pracy? Jeśli będzie miał trochę szczęścia, jego brat nawet się nie spostrzeże.
Natychmiast puścił szatę Vorbisa, aby móc schować swoje kościste ręce z powrotem do kieszeni bluzy. Odstąpił też pół kroku, aby dać drugiemu potworowi nieco komfortowej przestrzeni.
- Zazwyczaj nie lubię postępować zbyt nachalnie. Takie rzeczy lubią być... Kością niezgody w relacjach. Sorki za to. - nie żeby jakoś bardzo go to martwiło, ale tworzenie sobie nieprzyjaciół było dużo bardziej problematyczne. - Pomyślałem, że tak może być lepiej. Rozumiesz, zbyt długie przebywanie w ciemnych, wilgotnych i ciasnych miejscach, może przyprawić o obłęd. - pomimo wiecznego uśmiechu na szczękach, jego wzrok był mocno oceniający i raczej chłodny, kiedy spojrzał ponownie na Vorbisa. - ...Zmieniający się w akty agresji.
Zamilkł na dłuższą chwilę, przymknął oczodoły i przy ponownym ich otworzeniu, wrócił do swojej typowo luzackiej postawy oraz sposobu bycia.
- Welp~ Zawsze lepiej unikać niż później żałować, nie sądzisz, kolego?

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Nie Sie 27, 2017 11:38 pm

Vorbis zachwiał się trochę. To było nazbyt niespodziewane, oraz dziwne. Różniło się od jego Kroku, jeszcze na taką odległość się nie teleportował. Rozejrzał się powoli. Zobaczył sklep pająków, oraz tego samego dziwnego szkieleta z którym walczył ramie w ramie z tym obrzydliwym wężem. Zakapturzony wysłuchał w milczeniu to co Sans ma do powiedzenia, po czym odpowiedział dalej trochę zdezorientowany:
- Ta... nie przeszkadzają mi ciemnie miejsca, jestem do nich przyzwyczajony. Tak w ogóle to gdzie jesteśmy? - wzrok Sansa był dziwny. Jakby wiedział że Vorbis zabił tego węża. A nie mógł wiedzieć, przecież specjalnie go wyprowadził aby niski potwór się nie dowiedział. Czarno odziany nie chciał żeby pomyślał o nim źle, prawdopodobnie nie zrozumiał by problemu tego potwora.
Zakapturzony przyjrzał się pajęczynie i wreszcie zrozumiał:
- Tutaj sprzedają pączki, prawda? - zadał pytanie retoryczne prosto w pustkę.
Vorbis podszedł do pajęczyny i rzekł:
- Halo, mogę zamówić pączka? - chwilę się zastanowił i dodał jeszcze - albo pączki?

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Pon Sie 28, 2017 4:05 pm

Najwyraźniej Pan Kapturek chyba nie do końca załapał przekaz. A może tylko udawał, że nie rozumie o co mu chodzi? Nie szkodzi. Sans nauczył się dawno temu, że zrozumienie zależy nie tylko od inteligencji oraz instynktu, ale także od chęci zrozumienia.    
- Przed sklepem pająków - odpowiedział zatem krótko, nie rozwodząc się dalej.
To prawda. Nie widział ani nie słyszał jak Vorbis zabija węża. Nie musiał, ponieważ... Od razu wyczuł, a zaraz potem dla upewnienia się, skrupulatnie sprawdził zmiany zachodzące w duszy potwora. Było to dla niego czymś absolutnie naturalnym i na porządku dziennym - wglądanie w dusze innych bez ich wiedzy. LOVE Vorbisa podskoczyło, a zatem musiał zrobić coś, co do tego doprowadziło - zabić.
To nie tak, że szkielet zamierzał go teraz osądzać. Nie. Tamte czasy minęły bezpowrotnie. Nigdy więcej zabawy w sędziego mniej lub bardziej sprawiedliwego. Powodem, dla którego upewniał się co do nowych jak i starych mieszkańców Podziemia w tej linii czasowej, była potrzeba wykalkulowania, na ile istniała szansa, iż w przyszłości będą stanowić zagrożenie. Nie chciał, aby mordercy lub osoby z tendencją do przemocy, miały jakąkolwiek styczność z Papyrusem. Tylko tyle.  
- Zazwyczaj. - potwierdził raz wtóry. Dla mnie będą dwa. - obserwował kompana, stojąc nieco za jego plecami. Z kieszeni wyciągnął kilka monet.
Geez... Może wcale nie zabił węża? Może przypadkiem doprowadził do śmierci jakiegoś mniejszego potwora, kiedy biegli korytarzem? W ciemnościach nie trudno było na coś nadepnąć. W sumie szczegóły nie były dla niego wielce istotne.

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Sro Sie 30, 2017 1:09 am

Vorbis chwilę się zastanawiał ile chce pączków. W końcu jednak zdecydował:
- Poproszę... 30 pączków. Jeżeli można- dodał już przymilnie.
Spojrzał na Sansa z nieukrywaną radością. Jedzenie... wreszcie. Oczywiście nie miał potrzeby jedzenia, Podwymiar dostarczał mu to co potrzebuje, ale czasami warto było coś wszamać. Tak dla pozostania człowiekiem/potworem.
Zakapturzony wyciągnął z głębi szaty monety i poukładał w stosiki. 360 złotych lśniących monet znalazło się przed pajęczynami piekarni. Ostatnio trochę sobie dorobił, więc było go stać. A tak poza tym nie zamierza zjadać wszystkiego na raz. Jedzenie w Podziemiu miało dziwne właściwości i nie psuło się z czasem. Po prostu chce mieć zapas na przyszłość. Kto wie kiedy będzie miał okazje pójść do jakiegoś innego sklepu, bądź wrócić do tego? Tak czy inaczej z niecierpliwością czekał na zamówienie. Postanowił zagadać do Sansa, przecież stać tak w towarzystwie i się nie odzywać nie wypada.
- Często tu bywasz? Wyglądasz na osobę która jest obeznana w tym wszystkim. Ja jestem tutaj od niedawna. To zabawna historia.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Sro Sie 30, 2017 11:57 pm

w końcu zszedł do was pajączek. w porównaniu do innych pająków był mały i, zapewne jak inne prócz muffet, nie potrafił mówić, jednak umiał pisać.wyciągnął mały kartonik oraz długopisik z jednej z pajęczyn i swoimi odnóżami napisał..
- 30 pączków plus dwa pączki ? Należy się 14 golda od pana szkieleta i 270 golda od drugiego nabywcy - napisał.
inne pająki juz niosły tacę z pączkami...

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Sob Wrz 02, 2017 4:19 pm

Heh. Chyba instynktownie zaczynał łapać się w kolorach w miejscu twarzy Vorbisa... A może po prostu instynktownie wyłapywał nastroje? Tak czy inaczej, nastawienie potwora było w pewien sposób rozbrajające. Cieszyć się w ten sposób z byle stosu pajęczych pączków i to zaraz po uśmierceniu czegoś, że o uprzedzającej to walce nie wspominając. Aż trudno powiedzieć, czy powinno mu to imponować, czy raczej niepokoić.
- Spory zapas - skomentował imponującą ilość zamówienia. - Czy może raczej chcesz przyprawić o zazdrość niektóre panie z boczkami? - przez myśli przebiegło mu echo jęków pewnej lisiej potworzycy, żalącej się na nadmiar "sadełka" w okolicach kity. Przesiadywanie godzinami u Grillby'ego kończyło się wysłuchiwaniem mnogich plotek z wszelkich kątów baru.
Przeczytał karteczkę przedstawioną przez pająki i odliczył odpowiednią ilość złota, układając je na blacie.
- Pachną świetnie jak zawsze, dzięki~ - w tajemnicy zawsze lubił słodycze, ale nieszczęśliwie ich nadmiar powodował u niego problemy ze snem w trakcie dnia, dlatego ograniczał się z ich spożywaniem.
Od razu wpakował sobie jednego pączka między szczęki.
- Nieszczególnie. Z jakiegoś powodu, to miejsce... RUINuje moje dobre samopoczucie - a na rzucenie sucharem nigdy nie jest za późno! - Można powiedzieć, że miałem sporo czasu na poznanie rozmaitych zakątków Podziemi - nawet za wiele. - Hm, od niedawna? Nie chcesz mi chyba powiedzieć, że też WPADŁEŚ do Podziemi z krótką wizytą, która przeciąga się za sprawą bariery? Ostatnimi czasy staje się to tutaj modne, choć głownie w przypadku ludzi.

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Nie Wrz 03, 2017 8:46 pm

Vorbis także ułożył pożądaną sumę pieniędzy i odebrał tace. Przychylił ją i 5 pączków wpadło w głąb jego kaptura. Prawdopodobnie zostały skonsumowane z zawrotną prędkością. Resztę schował do swojej szaty, a tace oddał pająkom.
- Tak po prawdzie to nie lubię kupować rzeczy - odpowiedział Sansowi - wolę se nakupić na zapas, aby później nie musieć ponownie szukać sklepu.
Zakapturzony znalazł jakiś wygodny kamień i po uprzednim sprawdzeniu czy nowe siedzisko przypadkiem nie zamierza czegoś powiedzieć, rozsiadł się na tyle wygodnie, na ile można się rozsiąść na kamieniu. To był męczący dzień, nawet na niego. Będzie musiał spędzić spoooro czasu w Podwymiarze aby zregenerować utracone siły. Jednak teraz musiał się skupić na odpowiedzi dla Sansa. Wytężył umysł niczym blondynka próbująca odróżnić łopatę od szpachelki i odpowiedział:
- Tak naprawdę nie wiem ile już tu jestem. Po prostu w jednej chwili mnie tu nie było, a w drugiej już byłem. Może po prostu wpadłem dawno temu, ale spałem? Tylko że nie widziałem żadnej dziury przez którą mogłem wpaść. Obudziłem się w Wodospadach...

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Pią Wrz 08, 2017 10:29 pm

Sans - co mogłoby Vorbisa zdziwić, gdyby tylko znał lenistwo szkieleta - darował sobie pójście w ślady towarzysza. Zbyt duża szansa na to, że już nie wstanie, a spanie w Ruinach to zdecydowanie jeden z gorszych pomysłów na jakie mógłby wpaść.
Wysłuchując odpowiedzi potwora, podczas gdy sam zaraz skończył oba swoje pączku, Sans zaśmiał się w myślach. Ironicznie niestety. Ten Reset z pewnością sprowadzał tutaj dziwnych jegomościów. Że o nowej chmarze ludzkich dzieciaków nie wspominając.
- Skąd więc tak właściwie "wpadłeś", jeśli to nie jakiś wielki sekret? - bo skądś przecież musiał? Czy może i tego nie będzie w stanie wyjaśnić? Rzeczy ciężkich do wytłumaczenia było już w tym świecie i tak stanowczo za wiele, jak na Sansowe preferencje. Z jednej strony wolałby ich nie dokładać do puli, z drugiej-... Jaką robiło to jeszcze różnice?

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Nie Wrz 10, 2017 9:50 pm

Vorbis popatrzył się na Sansa. Jego gwiazda wyrażała zdziwienie, oraz brak zrozumienia dla szkieleta. Przecież odpowiedział na jego pytanie. Może potwór się zamyślił i nie usłyszał odpowiedzi?
- Mówiłem. W jednej chwili mnie nie było, a następnej byłem. Może było coś więcej ale... mam luki w pamięci - tutaj Zakapturzony dotknął swojego kaptura, jakby akurat w tym miejscu coś go zabolało.
Wraz z większą mocą Vorbis przypominał sobie coraz więcej. Martwiło go tylko że to szło w sposób chronologiczny, wolałby najpierw dowiedzieć się jak tu trafił i czy... jest do końca bezpieczny. Jego nowe umiejętności pokazały że jest jeszcze coś więcej oprócz niego.
- Tak czy inaczej... niezaprzeczalnie jestem tutaj. Nawet bardziej niż czasami chciałbym - przypomniał sobie o swoim klonie który teraz prawdopodobnie patrzy na całą scenę z Podwymiaru - Raczej chyba nie przeszkadza ci moja obecność, co nie? Niektórym przeszkadza. To przez tą szatę, przyznam że nie wygląda zbyt przyjaźnie. Ale zapewniam, nikogo nie składam w ofierze - dodał już bardziej humorystycznie. To że wyglądał jak kostucha nie oznacza że nią jest.
Zastanowił się jakby Sans wyglądał w jego szacie... wtedy rzeczywiście można by było go pomylić ze Śmiercią... gdyby był trochę wyższy...

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Nie Wrz 10, 2017 11:15 pm

Pozwolił sobie na poszerzenie uśmiechu i przekręcił czaszkę nieco do boku. Słyszał wszystko wyraźnie. I dlatego zapytał o co zapytał.
- "Może po prostu WPADŁEM dawno temu" - zacytował słowa Vorbisa, pozwalając dłoniom wrócić na swoje prawowite miejsce - do kieszeni bluzy, za którą podczas jedzenia bardzo się stęskniły. - Z twoich słów wywnioskowałem, że w takim wypadku było jakieś miejsce, z którego wypaść najpierw musiałeś, aby "wpaść". Mylę się? - uniósł pytająco lewy łyk brwiowy. Ah, zaraz, luki? Luki w pamięci? Na sam dźwięk tych słów, ledwie powstrzymał się przed wzdrygnięcie. Coś... O tym wiedział. Choć w jego przypadku nie do końca były to faktycznie konkretne braki jakichś wspomnień.
- Brzmi w każdym razie naprawdę kiepsko, kolego - dodał już bardziej ugodowo i neutralnie. Taaak. On także był tutaj bardziej niż czasami chciał. Gdyby mógł, zabrałby Papyrusa gdzieś, gdzie czas i przestrzeń nie odpieprzały kiedy im się podobało, a ludzkie dzieci dodatkowo w tym nie pomagały.
- ... - wbił spojrzenie w gwiazdę w miejscu twarzy Vorbisa z zastanowieniem. Chwilę się zastanawiał, zanim udzielił jakiejkolwiek odpowiedzi. - Heh. Może to dlatego, że... Bardzo trudno mnie przestraszyć NA ŚMIERĆ? Albo dlatego, że ocenianie innych po wyglądzie stoi mi kością w gardle? Dude, mówisz to komuś, kto wygląda jak żywa ozdoba na Halloween - hm, może taka peleryna będzie w sumie dobrym kostiumem na nadchodzące? Niezbyt skomplikowany strój i nie trzeba nic więcej robić. Choć przebranie się za ketchup na pewno zrobiłoby Papsowi życie~
Białe punkty w jego oczodołach tymczasem raz jeszcze niemal zupełnie zniknęły z pola widzenia.
- Trudno jednak powiedzieć co pokaże przyszłość, jeśli nadal będziesz z własnej woli zaglądał ŚMIERCI W TWARZ. Tak jak dzisiaj. To niedobry nawyk~ - przy ostatnim zdaniu, zamknął oczodoły, a gdy je otworzył, wszystko wróciło do normy. - Możesz mi wierzyć. Jestem do szpiku kości szczery.

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Czw Wrz 14, 2017 11:02 pm

- Tak jak mówiłem wiem tylko że tutaj jestem. Sposób dostania się tutaj nie jest mi jasny. To tylko przypuszczenia- odpowiedział niemal natychmiast, jednak bardzo cicho. Nagła cisza uderzyła w niego i zagłuszyła cały tok myślenia. Czyżby konsekwencje już nadeszły? Jego gwiazda nic nie wyrażała. Chociaż i tak Sans tego nie widział, albowiem Vorbis patrzył w totalną pustkę umieszczoną gdzieś pod jego stopami.
Z milczeniem przyjął kolejne słowa Sansa. Czuł coś dziwnego w sobie, jakby pewna świadomość pukała do jego drzwi umysłu i chciała się zapytać czy może na chwile przejąć stery. Walcząc z tym Zakapturzonemu jakoś wyleciały ostatnie słowa Sansa. Gwiazda migotała teraz jak już prawie przepalona żarówka. Chwilę to trwało, jednak Vorbis zdołał przezwyciężyć nieznaną siłę. Wstał. Jego emblemat świecił blado i słabo kolorem niebieskim.
- Ta, masz racje. Szczególnie z tamtym - rzucił zupełnie swobodnie - a tak swoją drogą to jak się poruszasz skoro nie masz mięśni? - tym razem na odstrzał poszło losowe pytanie z dupki. Niestety nie słuchał tego co szkielet mówił więc musiał znaleźć jakiś temat do rozmów. Nie wypada milczeć w towarzystwie, chociaż czarno odziany miał na to ochotę. To nie jest tak że nie lubił Sansa, po prostu Vorbis jest odludkiem. Szczególnie ostatnio.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Wto Wrz 19, 2017 11:52 pm

- Kto wie, może to i lepiej? - on tam osobiście zazdrościł po cichu Vorbisowi. Byłoby lepiej, gdyby nie wiedział i nie pamiętał wielu, wielu rzeczy. Zwłaszcza tych z przeszłości.
Brak komentarza dla swojego ostrzeżenia i przestrzeżenia, potraktował w sposób najbardziej neutralny jak tylko się dało. Nie zamierzał zmuszać swojego rozmówcy do widocznej reakcji. Nie zależało mu na tym. Mógł jedynie żywić nadzieje, że przesłanie dotarło dostatecznie jasno, aby kiedyś nie musieli się spotkać w mniej przyjemnych okolicznościach.
Sans z kolei pozwolił sobie wyjąć ręce z kieszenie, rozłożyć je lekko na boki i wzruszyć ramionami pod nie tak znowu nietypowym pytaniem.
- A jak porozumiewają się kamienie, choć nie mają ust? Magia~ Zdaje się,
że twoim przypadku działa to tak samo.

A skoro o magii mowa... Ktoś tu potrzebował się przespać dla jej ustabilizowania.
- Miło się gawędziło, ale na mnie chyba już pora. Bro będzie znowu narzekał, że nie posprzątałem skarpet - w sumie nie zamierzał niczego sprzątać, ale dobra ściema nie jest zła!

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Sro Wrz 20, 2017 11:54 pm

No tak... magia była wytłumaczeniem na wszystko. Głównie dlatego że sama magia nie była logiczna. Była właśnie przeciwieństwem logiki. To ona grała na nosie prawom fizyki, oraz sprawiała że spod szaty mogą nagle wylecieć białe gołębie. Magia nie była tylko nielogiczna, była przeciwieństwem logiki. Przecież jeżeli w niewytłumaczalny sposób drewienko unosi się na wodzie, a kamień tonie to jest to magia, prawda? Czasami Zakapturzony miał wrażenie że została ona wymyślona tylko po to aby załatać dziury we wszechświecie.
Ale następnie dochodził do wniosku że magia może i łata te dziury, ale sama robi jeszcze większe.
Vorbis zareagował na pożegnanie Sansa w typowy dla siebie sposób... czyli po prostu w ciszy pomachał mu ręką. Chwilę patrzył jak szkielet odchodził, po czy sam skierował się ku wyjściu do Snowdin. Jednak nie dotarł do niego. Kiedy był pewny że nikt go nie obserwuje otworzył Szczelinę i wszedł do niej. Czekały tam na niego 2 klony, najwyraźniej były już gotowe.
- Musicie coś wiedzieć. Zdaje się że ten szkielet którego obserwowaliśmy ma... pewne defekty. Wiecie co to oznacza?
Klony pokiwały głową. Wiedziały co to oznacza. Przecież widziały jak Vorbis zareagował na dłuższe przebywanie z osobą o wątpliwej psychice.
- Trzymajmy się od niego z dala. Dla naszego i jego dobra. Podwymiar staje się coraz bardziej... ciekawszy. I coraz cichszy.
Dwa pozostałe Vorbisy smętnie pokiwały swoimi kapturami. Rzeczywiście coś jakby się przebudziło.
Jedyne co im teraz pozostało to trwać tak aż któryś z nich nie będzie musiał wrócić do świata zewnętrznego.
z/t

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   Sro Paź 04, 2017 9:46 pm

Sans i Vorbis dostają po 26 punktów doświadczenia.

Spoiler:
 

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sklep Pająków   

Powrót do góry Go down
 
Sklep Pająków
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Ollivandera
» Sklep Odzieżowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Ruiny-
Skocz do: