IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kwiecista Jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Czw Cze 08, 2017 8:11 pm

Vorbis przypatrywał się z rozbawieniem jak małe stworzonko z nienawiścią atakowało rycerza. Postanowił jeszcze bardziej je zmotywować, niech rycerz ma zabawę. Jednak skoro już wykorzystał stary dobry chwyt "A on powiedział..." i nie wiedział co robić. Byłoby o wiele łatwiej, gdyby po prostu nie miał wyrzutów sumienia i mógłby obrażać potworka w imię Qudiana, jednak to nawet jak na zakapturzonego było zbyt kontrowersyjnym sposobem motywacji. Chwile się przechadzał, gdy rycerz dostawał bęcki. Tak po prawdzie to został mu jeszcze jeden sposób motywacji, jednak był on bardzo rzadko stosowany ze względu na aspołeczność Vorbisa.
- Temmie, jak spuścisz Qudianowi manto to Ciebie pogłaszczę. Naprawdę - chyba zadziała. Stworek wyglądał na taki typ potwora, który lubi pieszczoty.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Temmie
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 81
LOVE : 0
Liczba postów : 69
Join date : 06/05/2017
Age : 23

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Sob Cze 10, 2017 1:12 pm

Co tu dużo mówić- Temmie wiedziona pierwszym zeźleniem, siłą rozpędu atakowała dalej. Jak na razie głównie patykiem i łapkami. I... w sumie dalej dość chaotycznie- w końcu to Tem. Ponieważ rycerz nie wyglądał na szczególnie "utrupionego", Temcia atakowała go potem z jeszcze większą zajadłością.
- Nie przeprosił! Nie przeprosił! Za onego nie hOI!- mruczała sobie do siebie, wywijając kijaszkiem.
W międzyczasie usłyszała doping ze strony zakapturzonego. Perspektywa głasiania w niedalekiej przyszłości! Toż to takie HOOOOOIIII! Temcia lubiła być głasiana. Zwłaszcza smyrana za uszkiem. Postanowiła więc sięgnąć po dawno wpojony atak.
- ZDEPTAĆ!- krzyknęła energicznie.
Momentalnie chwyciła patyk w mordkę, a potem stanęła na wszystkich czterech łapkach. Jej kończyny ponownie urosły, wywindowawszy resztę Temmie wysoko w górę. Mając takie pokaźne giry, Temmie przystąpiła do swej rzuconej wcześniej groźby i... próbowała deptać, jak to jej drzewiej wpojono we Wiosce. Oczywiście z uśmiechem na mordce! Chociaż... z patykiem było to nieco trudne- czymać patyk i się uśmiechać, ale Temmie dawała z siebie wszystko!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qudian
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 35
LOVE : 2
Liczba postów : 128
Join date : 11/05/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Wto Cze 20, 2017 6:44 pm

Ledwo uniknął ataków Temmie, ale to co następnie wydarzyło zbiło go z tropu. Przeraził się tego co było dane mu ujrzeć. Łapki tego małego stworzonka urosły do wręcz niespotykanych rozmiarów. Nie widział jeszcze NIGDY czegoś takiego. Odskoczył w tył najszybciej jak mógł. Mimo zaistniałej sytuacji zapaliło się w nim światełko nadziei. Może coś jeszcze z tego będzie? Być może da się jeszcze zrobić z małej Temmie prawdziwego wojownika... albo coś co przynajmniej próbuje go przypominać. Czyli to jednak prawda, że nigdy nie należy się poddawać mimo przeciwności losu!
- Wystarczy! - Krzyknął głośno do małego koto-pieso-cosia, aby ją uspokoić. - Spisałaś się!
Tylko co teraz? Jakaś część rycerza liczyła na to, że Temmie będzie bezużyteczna w walce i, że nie będzie musiał się ośmieszać, próbując ją nieudolnie szkolić.
- Co o tym sądzisz? - Zapytał Vorbisa licząc na jakiekolwiek wsparcie w tej sprawie. - Bo ja się tego, delikatnie mówiąc, nie spodziewałem.

_________________

|Kącik Zakochanych|WOLNE|WOLNE|WOLNE|WOLNE|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Sro Cze 21, 2017 8:31 am

Kiedy Vorbis zobaczył co Temmie wyprawia swoimi kończynami trochę spanikował. Jedyna myśl jaka mu przychodziła do głowy to pytanie "JAK?". Wstał nagle, a raczej wyskoczył na równe nogi i przygotował się do stworzenia Szczeliny. Trzeba było przecież jakoś ten pojedynek przerwać, a zwierzaczek wyglądał na mocno wpienionego.
- Temmie, chodź na głaski! - krzyknął energicznie biegnąc w stronę małego cosia. Kiedy już dotarł nie wiedział za bardzo co robić, niby wiedział że głaskanie polega na energicznym ruchu ręką, która ma kontakt z ciałem oponenta, ale nie wiedział gdzie głaskać.
W końcu zdecydował że spróbuje na główce. Przez chwile obawiał się że potworek może nie lubić kiedy się go głaszcze w te miejsce, ale według Vorbisa było ono idealnie skonstruowane do głaskania. Brakowało tylko uchwytu na kubek.
Jeżeli chodzi o trening Temmie... zakapturzony także nie spodziewał się że ta malutka kupka futerka w sweterku może robić takie rzeczy. Nawet nie krył się z tym i powiedział:
- No cóż, ja też się tego nie spodziewałem. Chyba można stwierdzić że trening zakończył się pomyślnie - dalej widać było spięcie między tymi dwoma, więc dodał szybko - Ekhm... kto idzie na lody?

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Temmie
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 81
LOVE : 0
Liczba postów : 69
Join date : 06/05/2017
Age : 23

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Pią Cze 23, 2017 10:38 pm

Gdzieś w połowie opuszczania jednej z łapek, Temmie dosłyszała wysoko pod sklepieniem okrzyk zakapturzonego. Głaskanie? YAY!
- Weee!- zapiszczała radośnie, z prędkością spadającej windy wracając do normalnej wysokości.
W tym momencie totalnie zignorowała wojaka. Toż to chodziło o głasianie! Z nieskrywaną radością skoczyła ku Vorbisowi, pozwalając mu się posmyrać po łebku. Z tej całej rozkoszy aż jej małe ciałko zaczęło całe drgać, a morka niebezpiecznie zbliżała isę do momentu odklejenia i poszybowania gdzieś poza ciało...
W pewnym momencie złowiła uszkiem rozmowę onych dwóch. O, wojak chyba pochwalił Temcię. Hm... Może Temcia mu wybaczy tego onego? Tak w ostateczności.
- Temmie będzie wojakować?- zapytała niespodziewanie, łypiąc oczętami to na jednego to na drugiego.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qudian
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 35
LOVE : 2
Liczba postów : 128
Join date : 11/05/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Nie Cze 25, 2017 10:50 am

Rozbawiło go to jak Temmie rzuciła się na Vorbisa po obiecane jej głaskanie. Zapewne widok rycerza, głaszczącego małego koto-pieso-cosia także mógł wcześniej wydać się zakapturzonemu potworowi, zabawny. Za bycie tak beztroskim, Qudian kiedyś zapłaci. Nigdy nie należy opuszczać gardy, a w szczególności w miejscu takim jak Podziemie. Nigdy nie wiadomo na co można się natknąć.
Rycerz uklęknął przy towarzyszach i spoglądał w ciszy na małego potworka przez dłuższą chwilę. Wszystko super i tak dalej, lecz nie podobała mu się jedna rzecz. Koto-pieso-coś nie chciał walczyć w jakimś konkretnym celu. Nie przemawiały przez nią żadne szlachetne pobudki. Jedynym, co chciała osiągnąć poprzez walkę to chwała i szacunek. Zawsze to jakiś start, lecz nie to powinno napędzać wojownika.
- Może coś jeszcze z ciebie będzie. - Odparł z udawaną radością, próbując zachęcić potworka. - Jeśli dalej będziesz dążyła do celu to na pewno zostaniesz wspaniałym... ''wojakiem''.
Chyba nie ma co psuć chwili. Wszystko w swoim czasie. Kto wie? Może kiedyś zmieni się jej stosunek do wojowania?

_________________

|Kącik Zakochanych|WOLNE|WOLNE|WOLNE|WOLNE|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Pon Lip 03, 2017 4:37 pm

Zakapturzony przyglądał się tej sielankowej scenie. Potworek wyglądał na bardzo szczęśliwego, a rycerz chyba jakoś zniósł te ciosy, które chyba zraniły też jego dumę. Jedyne co mógł teraz zrobić to uznać że misja została wykonana, a sam Vorbis nie ma tutaj już nic do roboty.
- No, chyba ja będę sobie szedł. Jakby co to dzwońcie. - powiedział do obu potworów, po czym zebrał się i poszedł.
Jego plan nie wypalił, ale za to pomógł tej małej istotce przyjacielsko skopać tyłek Qudianowi. Czyli można uznać dzień za udany. Teraz tylko znaleźć sobie jakieś dogodne miejsce do spoczynku i odpocząć. Może nawet odwiedzi podwymiar? Dawno go tam nie było, a przecież trzeba często odwiedzać miejsca które się kocha. Oby tylko nikt nie zainteresował się świecącą wyrwą w powietrzu.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Temmie
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 81
LOVE : 0
Liczba postów : 69
Join date : 06/05/2017
Age : 23

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Sro Lip 05, 2017 8:58 pm

Temmie zerknęła na wojownika z kosą, robiąc wyzywającą minkę. Przynajmniej w jej mniemaniu. W rzeczywistości wyrażała coś bliżej nieokreślonego, ale kto tam się z nią będzie kłócił o takie szczegóły!
- Temmie będzie ćwiczać! Duuuużo! I będzie potęznym wojakiem, psujaciele zobaczą!- odparła hardo.
Tymczasem zakapturzony psujaciel chyba się zbierał. Temmie jeszcze na pożegnanie go utuliła. W końcu jak to tak się nie pożegnać przezacnym Temciowym tulaskiem? No ni honór!
- Temcia tesz już będzie hasać. Temmie się naumiała dużo i ma teraz psujaciół. Temiie jest ucieszon- zakomunikowała światu.
A potem z głośnym, piskliwym "Weee!", odbijając się wszystkimi łapkami od ziemi, pohasała w bliżej nieokreślonym kierunku...
---
Czyli chyba koniec naszej sesyjki, tak? Wink

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qudian
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 35
LOVE : 2
Liczba postów : 128
Join date : 11/05/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Sro Lip 05, 2017 11:30 pm

- Do zobaczenia! - Krzyknął widząc jak mała Temmie i zakapturzony Vorbis odchodzą w siną dal. Rycerz energicznie pomachał do nich ręką, po czym głośno westchnął. Ewidentnie to był jego pierwszy... i ostatni uczeń. Z drugiej strony, dobrze, ze to był mały Temmie. Najgorsza robota ever. Wiedział, że całe to wydarzenie wyglądało tragicznie. Gdyby nie szkolił małego koto-pieso-cosia, tylko wymagającego potwora to z całą pewnością zostałby przez niego wyśmiany. Pewne osoby po prostu nie powinny zabierać się za coś do czego nie mają za grosz talentu. Czymś takim było właśnie dla Qudiana szkolenie nowicjuszy. Mimo wszystko, zawsze to było jakieś nowe i zdecydowanie pouczające doświadczenie. Nie da się ukryć, że była to także przestroga, aby rycerz nigdy więcej czegoś takiego nie próbował. Zapamiętać - NIGDY WIĘCEJ NIKOGO NIE PRÓBOWAĆ SZKOLIĆ KOGOKOLWIEK. Tak chyba będzie najlepiej dla wszystkich.
- To był mój pierwszy i ostatni raz, kiedy kogoś szkoliłem. - Stwierdził ponuro, zakrywając dłonią otwory w swoim hełmie. - Nie nadaję się do tego.
Ruszył w stronę miejsca w którym wbita była jego broń. Z głośnym hukiem wyciągnął ją z ziemi i spojrzał na swoje odbicie w ostrzu kosy. Chyba najwyższy czas ruszyć dalej. Było miło i tak dalej. Czas wstąpić do Grillbys i się czegoś napić.


zt

_________________

|Kącik Zakochanych|WOLNE|WOLNE|WOLNE|WOLNE|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Sro Lip 05, 2017 11:39 pm


Temmie ruszyła do swojej wioski, pochwalić się nowozdobytymi przyjaciółmi, a Qudian i Vorbis rozeszli się w swoje strony. Temmie otrzymuje 44 punkty doświadczenia, Qudian 40, a Vorbis 36.

Spoiler:
 

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 89
Join date : 07/01/2016
Age : 21

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Czw Lip 06, 2017 10:07 pm

Nie pamiętał już, kiedy ostatni raz widział to miejsce, ale na pewno było to dawno temu. W dniu, kiedy wpadł do Podziemia, pierwszą rzeczą witającą ją na dole były właśnie te kwiaty. Żółte, przypominające chociaż częściowo o Powierzchni.
Luke westchnął, przez moment spoglądając w zadumie na posadzkę jaskini pokrytą kwietnym kobiercem. Po przebudzeniu w zamku stwierdził, że chyba będzie dobrze, jeśli ponownie zawędruje w doskonale sobie znane miejsce - bo w końcu tu się wszystko zaczęło, w Ruinach. Miejsce to stanowiło dla niego idealną lokalizację, ale dawno temu nastolatek stwierdził, że będzie lepiej, jeśli ruszy dalej. Czy żałował tej decyzji? W pewnym sensie tak, ale teraz... teraz przecież dostał drugą szansę, prawda? Mógł ją wykorzystać lepiej niż poprzednio - albo chociaż przynajmniej tym razem nie dać się zabić żadnemu wielkiemu kozłowi...
Na razie zaś z lekko nostalgicznym uśmiechem usiadł, opierając się wygodnie o jedną z kolumn w pomieszczeniu. Miał trochę czasu i zamierzał go spędzić właśnie w tym miejscu, w ciszy i w spokoju.

_________________
Karta Postaci

Aktualne sesje:
1|2|3|4|5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Czw Lip 06, 2017 10:26 pm

Podczas kontynuacji wędrówki po Podziemiach, coraz częściej odwiedzała ruiny. Kojarzyły jej się... Dobrze. Z takim swoistym ciepłem. Nie pamiętała, co się działo przed obudzeniem się w tym niewygodnym łóżku, ale odczucia co do tego miejsca pozostały. Tym razem kroki poniosły ją tam, gdzie wszystko się zaczęło. Sama nie wiedziała, skąd znała drogę do tego miejsca ani czemu wybrała akurat to za cel swojej podróży, ale... Zauważyła, że nie była sama. Przy kolumnie siedział... Człowiek! To już trzeci, jakiego spotkała! Podeszła do niego z szerokim uśmiechem i radością wymalowaną w oczkach. Dawno nie widziała się z jakimkolwiek człowiekiem... Ostatnio dużo czasu spędziła z Xinem na treningach, gdzie wymordował ją do granic możliwości, a wcześniej przebywała z Qudianem... Ale nieważne!
- Cześć~ Co tu robisz? Dopiero co spadłeś? - zapytała, przekrzywiając delikatnie głowę w bok. Ze wspomnień, które czasami w nieładzie pojawiały się w jej głowie kojarzyła, że ona też upadła. Może chłopak ten dopiero co przybył do Podziemi? I będzie mogła go zapoznać ze wszystkimi przyjaciółmi, jakich udało jej się zdobyć przez ten czas?! To byłoby wspaniałe!

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 89
Join date : 07/01/2016
Age : 21

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Czw Lip 06, 2017 10:45 pm

- Uhm?
Luke zdecydowanie był pogrążony za bardzo w myślach, gdy w okolicy zjawiła się Pat. Kwiaty oraz spokój jaskini przypominały mu o Toriel. Ciekawe, czy nadal jest gdzieś w pobliżu. Mógłby złożyć jej przyjacielską wizytę, ale na razie chyba jednak zostanie wśród kwiatów - cisza, spokój i... koniec ciszy oraz spokoju. Słysząc pierwsze słowa dziewczynki, zerknął na nią lekko zdziwiony.
- Ja? Spadłem? - pytania zbiły go nieco z tropu, jednak po chwili uśmiechnął się nieznacznie. - Jakby ci to... nie do końca spadłem dopiero teraz, ale rzeczywiście kiedyś byłem tam na górze... dawno temu. Mam czasem wrażenie, jakby tamten etap mojego życia nie był moim życiem... ale nieważne. Siedzę tutaj, bo to naprawdę interesujące miejsce, ale... - tutaj głos Luke'a zabrzmiał nieco poważniej i zdecydowanie bardziej z minimalnym zaniepokojeniem. - Nie powinnaś chodzić sama w tym wieku, wiesz? Obawiam się, że mogłaby ci się stać krzywda...

_________________
Karta Postaci

Aktualne sesje:
1|2|3|4|5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Czw Lip 06, 2017 11:05 pm

No niestety, Patience wyczuwa, kiedy ktoś chce ciszy i spokoju. A potem przychodzi i wszystko idzie w p... No. A tak naprawdę - dziewczynka nie wiedziała, że fioletowowłosy chciałby zostać sam. Ale zawsze może sobie iść, prawda?
- Też kiedyś byłam tam na górze... Ale musiało być to bardzo dawno! Nie pamiętam prawie nic, co się tam działo~ Dopiero jak się obudziłam to zaczęłam na nowo poznawać Podziemie~ - podzieliła się swoimi myślami czując, że znalazła bratnią duszę. Czyli nie tylko ona spadła dawno temu! W sumie... Chłopak wyglądał na wiekowo podobnego do Chary. Albo do Johnego, którego zna jedynie z widzenia. Więc jak spadł, jak był w jej wieku to nic dziwnego, że spadł dawno. Dla Patience takie trzynaście lat to było bardzo dużo. Na słowa, że nie powinna sama chodzić wzruszyła ramionami. Jeszcze ani razu nie spotkała stwora, który chciałby jej zrobić krzywdę.
- Tyle już poznałam potworów i jestem cała~ Iii... Nauczyły mnie, jak się bronić! - powiedziała z entuzjazmem, wspominając nauki walki z Dogaressą czy treningi w posługiwaniu się magią z Xinem. Poza tym, znała dużo potworów, które z chęcią by jej pomogły z mniej lub bardziej osobistych powodów. Na przykład przyjazny bezduszny. On przykładowo pewno nie chciałby stracić swojej świeżo upieczonej uczennicy, która już nawet sporo potrafiła.
- Wiem, że nie każdy będzie miły. Tak jak Undyne! Ona nie była zdecydowanie miła - podzieliła się kolejnym niedawnym wspomnieniem. Rybia wojowniczka podczas ich spotkania zaczęła ich wyzywać tak naprawdę... Bez powodu. Bo byli ludźmi i chcieli zrobić coś dobrego dla Podziemia.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 89
Join date : 07/01/2016
Age : 21

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Sob Lip 08, 2017 8:20 pm

- Wygląda więc na to, że mamy sporo ze sobą wspólnego. Tamto życie na górze jest jak... stary sen. Swoją drogą też się zastanawiałem nad tym, czy nie odświeżyć starych wspomnień o miejscach w Podziemiu. ponownie je odwiedzając, zwłaszcza, że... nie wiem do końca, co ze sobą zrobić - odpowiedział, pozwalając sobie na przyjacielskie puszczenie oczka w stronę dziewczynki. Była ona na pewno młodsza niż Frisk czy Mari, dlatego Luke nie był pewien, czy powinien mówić jej wszystko o swojej przeszłości - w końcu szczegóły dotyczące Asgore'a mogłyby być bardzo szokujące. Chłopaka jednak nurtowało też jedno określenie użyte przez jego rozmówczynię. Wspomniała, że się "obudziła"... czy więc to oznaczało, że przebywała w jednej z trumien w piwnicach zamku? Czy to oznacza, że ten kozioł ją też...? - Wiem, że większa część potworów jest naprawdę wspaniała i miła dla każdego, ale... nie wszystkie są miłe albo nieuprzejme, jak ta cała Undyne, o której mówisz. Sam spotkałem kiedyś kogoś z potworów, kto chciał mnie po prostu... zrobić mi dużą krzywdę.
Zrobił sobie na moment przerwę w mówieniu.
- Ale skoro mówisz, że niektóre z potworów nauczyły cię bronić, to może nie grozi ci żadne niebezpieczeństwo. Swoją drogą... mam na imię Luke. Jak mogę do ciebie mówić? - przedstawił się, jednocześnie pytając o imię małej.

_________________
Karta Postaci

Aktualne sesje:
1|2|3|4|5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Sob Lip 08, 2017 9:26 pm

Słuchała z zainteresowaniem fioletowłosego, próbując jak najwięcej zapamiętać o nim informacji. Ludzie nie lubili się dwa razy powtarzać... W sumie to nikt nie lubił.
- Odświeżyć wspomnienia? Coś się stało, że nie mogłeś ich odwiedzać? - zapytała, wyłapując nurtującą ją rzecz pośród słów chłopaka. Wyglądał na wiekiem podobnego do Chary albo Johnnego. Czemu wszyscy byli od niej starsi? Nie było żadnych osobników, nieważne jakiej rasy w jej wieku? Co prawda, dorosły mógł powiedzieć, że dzięki przebywaniu z wiekowo starszymi od siebie osobami szybciej dorośnie... Ale to nieprawda! Nadal wzrostem nie dorównała nawet Frisk. Wszyscy kłamią jej na ten temat.
- Wiem, że są tutaj też i takie potwory... I na taką ewentualność uczę się obrony przed nimi! - powiedziała już bardziej entuzjastycznie. Jej zapał do nauki takich rzeczy był spowodowany chęcią zdobycia jak najwięcej umiejętności, jak najlepiej się rozwinąć. I pokazać wszystkim, że czterolatka też potrafi robić to, co większość dorosłych! Co prawda, sama sobie nic na ciepło nie zrobi... Ale kanapki już by potrafiła, o! Umrzeć z głodu nie umrze.
- Ja mam na imię Patience! Bardzo rzadko w Podziemiach spotyka się ludzi. Spotkałam tylko paru, a potworów dużo, duuużo więcej! - pochwaliła się. Chciała podać dokładną ilość osobników jej rasy, ale... Po prostu nie umiała liczyć. Jeszcze.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 89
Join date : 07/01/2016
Age : 21

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Pon Lip 10, 2017 8:50 pm

Luke czuł się lekko skrępowany, udzielając odpowiedzi małej - no bo miał prosto z mostu powiedzieć, że był martwy i leżał niczym ten zimny trup w trumnie w podziemiach zamczyska Asgore'a?
- Miło mi cię poznać, Patience - odpowiedział wpierw na przedstawienie się Pat, myśląc jednocześnie nad jakąś odpowiedzią, która nie byłaby słowem "umarłem". - Nie mogłem ich odwiedzić, bo miałem... mały wypadek, znaczy... byłem po prostu chory. Musiałem poleżeć trochę w łóżku - wykombinował w końcu, przywołując na twarz lekko zakłopotany uśmiech. Dziewczynka była jeszcze mała, ale pewnie już rozumiała, że jak ktoś jest chory, to najlepiej się zdrowieje w łóżku, a zdecydowanie jeszcze lepiej, gdy ma się kubek gorącego kakao i dobrą książkę do poczytania. Och... jakby było cudnie, gdyby mógł tak jak za starych czasów jeszcze na Powierzchni, po prostu spędzić cały dzień w łóżku, jedynie czytając...!
Zaraz jednak zganił się lekko w myślach, że myśli o takich rzeczach. Powinien się skupić na rozmowie i na tym, co mówi Patience. Może mieć rzeczywiście większe ogarnięcie, jeśli chodzi o aktualne wydarzenia w Podziemiu.
- Możliwe, też mi się wydaje, że jest nas niewiele. Wiem w zasadzie, oprócz ciebie, o trzech innych osobach - przyznał rację dziewczynce, kiwając głową, po czym podniósł się, podchodząc do kwiatów. - Skoro uczysz się tak dzielnie obrony przed tymi złymi potworami, przydałoby ci się chyba trochę przerwy, prawda? Co powiedziałabyś na robienie wianków? Moglibyśmy przy tym pogadać o paru sprawach.
Luke nigdy nie robił wianków i nigdy nie spotkał żadnego dziecka tak bardzo młodszego od siebie (Frisk nie liczył, gdyż wydawała mu się dojrzała, jak na swój wiek), toteż nie do końca wiedział, co mógłby jej zaproponował, zwłaszcza, że miał ochotę trochę dłużej z nią porozmawiać.
- Swoją drogą... czy potwory, które spotkałaś, mówiły coś o królu Podziemia?

_________________
Karta Postaci

Aktualne sesje:
1|2|3|4|5


Ostatnio zmieniony przez Luke dnia Pon Lip 10, 2017 8:51 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Bo dupa Luke nie zauważył braku jednego znaku zapytania XD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Pon Lip 10, 2017 11:28 pm

Słowa o chorobie skwitowała przeciągłym "aaa". Sama, odkąd pamięta chora nie była. Może dlatego, że rodzice na nią nie dmuchali ani nie chuchali? Sama miała bardzo dużo razy do czynienia z błotem, śniegiem i wszystkimi tymi alergenami, przed którymi przestrzegają. To wszystko pozwoliło jej ukształtować wyjątkowo odporny układ immunologiczny. Nawet, jak się źle czuje to starczy dzień spędzony w domu i już na następny dzień może na śnieg wychodzić.
- Wianki? - spytała zdziwiona. Luke był pierwszą osobą, która nie zachęcała ją do walki, a chciała porobić z nią typowo kobiece rzeczy. Nie to, żeby wiązanie kwiatów było zajęciem tylko dla dziewczynek, o nie! Jej zdaniem, nie było żadnego podziału na damskie czy męskie czynności. Dla niej najważniejsze jest to, żeby każdy robił to, co lubił.
- Pewno! Czemu nie. Kiedyś widziałam, jak to się robiło... - powiedziała, bo jakoś nigdy nie miała możliwości, żeby sama taki wianek stworzyć. Zawsze dała się ponieść zabawie albo spotkaniami z jej małym przyjacielem kotem. Usiadła przy złocistych kwiatkach, po czym zerwała parę i próbowała jakkolwiek ze sobą połączyć. Nie szło jej to zbyt płynnie - widać brak wprawy w jej palcach. Dotychczas jedyne, co nimi robiła to chwytała różne rzeczy. To cud, że nauczyła się ze sztućców korzystać! Próbowała na wiele sposobów spleść ze sobą delikatne łodyżki, skupiła się niemal w pełni na tym zajęciu, rozpracowując tajną technikę. W końcu... Chyba wpadła na jakiś trop w tej sprawie. I na tyle poczuła się pewnie, aby skierować wzrok na chłopaka.
- Tak... Mówiły bardzo dużo. Że to mądry i sprawiedliwy król, chce ich wszystkich uwolnić... Ale to nieprawda! Nie jest dobry. Frisk mówiła, że to on rzucił na mnie i na inne dzieci klątwę, przez którą musiałam spać! - podzieliła się swoimi informacjami, a wcześniej chwilę się zastanawiała, czy mówić o swoim własnym zdaniu na temat króla. Samo wspomnienie o nim powodowało nieprzyjemny uścisk w jej sercu. Zupełnie nie wiedziała, dlaczego tak się dzieje. No przecież... Przecież go nie znała, prawda? Nie mogła go poznać... A może? Skoro rzucił na nią klątwę... To musiał być ktoś bardzo zły, skoro nawet nie pamiętając go to się go boi. Jednak nim dała się ponieść swoim dziwnym myślom, wróciła do plecenia wianka. Robiła wszystko powoli, próbując opanować niewyćwiczone w czynnościach wymagające sprawności manualnej rączki, ale nawet, jak jej nie wychodziło to poprawiała. Ani na moment jej twarzy nie przeszedł grymas złości czy zniecierpliwienia.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 89
Join date : 07/01/2016
Age : 21

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Sro Lip 12, 2017 8:33 pm

Luke sam nigdy nie robił wianków - większość swojego życia spędził, inwestując ten czas w czytanie książek, a jego jedyny kontakt z kwiatami ograniczał się do ogrodu, gdzie czasem je podziwiał, jednak nigdy nie wyrażał chęci ich zrywania, a co dopiero formowania ich w określone kształty. Niemniej jednak podjął wyzwanie, bo jednak skoro zaproponował tę czynność, też powinien ją wykonywać, prawda?
- Frisk... mówiła coś o klątwie? - zapytał lekko zaskoczony tym, że Patience wspomniała o kolejnej dziewczynce, niewiele starszej od niej. Frisk wydawała mu się zdecydowanie bardziej dojrzała niż wskazywał na to jej wiek... więc czy to możliwe, że po prostu powiedziała dziewczynce wymyśloną historię o klątwie, by nie przedstawiać jej brutalnej prawdy o rzeczywistości? Jeśli tak, to Luke chylił przed nią głowę. Mądra Frisk. - Może... może te potwory mają rację? Co, jeśli król rzucił tę klątwę snu po to, by pomóc tobie i innym dzieciom? Pamiętasz, jak mówiłem przed chwilą, że przebywanie w łóżku zdecydowanie pomaga w walce z chorobą? Ogólnie rzecz biorąc, często mówi się, że sen to najlepsze lekarstwo, bo rzeczywiście odpoczynek potrafi zdziałać dużo dobrego dla ciała wymęczonego chorobą, więc... może ta klątwa nie była złą klątwą, ale czarem?
Niezbyt dobrze czuł się, oszukując małą, ale blizny na ciele dosadnie przypominały mu cierpienie, jakie czuł, gdy umierał. Jeśli ta mała rzeczywiście była jedną z osób z trumien i zapomniała, jak umarła... Luke nie chciał być tym, który jej to przypomni. Na razie zaś, czekając na odpowiedź dziewczynki, wrócił do plecenia. Dwa żółte kwiatki udało mu się już złączyć ze sobą, ale dołączenie trzeciego sprawiało już mu lekki problem.

_________________
Karta Postaci

Aktualne sesje:
1|2|3|4|5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Sro Lip 12, 2017 11:21 pm

Gorzej, jak mała sama dowie się prawdy. Na przykład poprzez odzyskanie wspomnień co już się zadziało, ale by nam się czasoprzestrzeń załamała |D czy spotkanie koziego króla. Na pewno nie będzie wdzięczna za kłamstwa nawet, jeśli chciały chronić jej biedną główkę przed nadmiarem wspomnień. Słuchała uważnie słów Luka na temat jej snu. Może i on miał racje? Może jej ciało wtedy trawiła ciężka choroba i tylko to, co zrobił kozi król mogło ich uratować?
- Uhm... Ale w takim razie czemu Frisk mówiła, że nie mogę zobaczyć się z królem? Jakby ten sen był pomocny... To by sie na pewno ucieszył, gdyby widział, że wróciłam do zdrowia - zapytała się, uważnym spojrzeniem śledząc jego reakcje. Aż w końcu spuściła wzrok na kwiatki. Już trzy z nich były ze sobą splątane, teraz nadszedł czas na czwarty. Coraz lepiej szło jej posługiwanie się paluszkami, które początkowo nie miały zamiaru się słuchać swojej właścicielki, ale na pewno wianek nie będzie przypominał tych pięknych, kwiatowych okręgów, które wyszłyby spod doświadczonej ręki. Raczej będą mieć... Niezidentyfikowany kształt. Spojrzała na ręce fioletowowłosego, który męczył się nad dołączeniem trzeciego kwiatka. Cóż... Nie dziwiła mu się. Sama nad tym długo myślała.
- Musisz zaczepić o tutaj - powiedziała, nieco przybliżając się do chłopaka, aby jak najprecyzyjniej pokazać mu miejsce. A sam usiadła tam, gdzie się znalazła - tuż obok nowopoznanego.
- A pamiętasz coś z powierzchni?

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 89
Join date : 07/01/2016
Age : 21

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Nie Lip 16, 2017 9:44 pm

Luke uśmiechnął się do Patience, prawie natychmiast zastosowując się do jej wskazówki, po czym przyjrzał się jeszcze raz łączeniu kwiatów, by upewnić się, że następnego zrobi już bez pomocy dziewczynki.
- Dziękuję... A co do króla, to trzeba pamiętać, że jest królem. Podejrzewam, że skoro potwory powiedziały ci, że jest dobrym władcą, to zapewne musi mieć z nimi doskonały kontakt... podróżować po całym Podziemiu, wysłuchiwać i skarg i próśb. Może dlatego Frisk nie pozwoliła ci się z nim zobaczyć? - zasugerował, przerywając łodyżkę kolejnego kwiatka tuż nad ziemią, by następnie nieco z oporami połączyć go z poprzednimi. Potem zaś sięgnął po jeszcze jednego, następnie kolejny... - W każdym razie myślę, że prędzej czy później się z nim zobaczysz.
Byle byś tylko nie była sama, dodał w myślach, kontynuując dalej tworzenie zdecydowanie zbyt krzywego łańcuszka z żółtych kwiatów. Kiedy zaś padło pytanie Patience, nastolatek skrzywił się w udawanym zamyśleniu.
- Jestem już tak stary, że ciężko mi sobie przypomnieć - zażartował sobie, po czym kiwnął głową. - Hm... to nie tak, że nie pamiętam wszystkiego, bo trochę pamiętam, ale... ciężko wybrać coś, co byłoby warte opowiadania, chyba, że lubisz książki. To chyba pamiętam najwyraźniej z Powierzchni, czytanie książek w dziennym świetle, najlepiej w jakimś ogrodzie. Podziemie to jednak nie to samo... to miejsce jest chyba najbliższe temu, co pamiętam z góry... - westchnął z doskonale słyszalną nostalgią w głosie, po czym uśmiechnął się, sięgając po kolejny kwiat. - A jak z tobą? Było coś szczególnego, co uwielbiałaś robić tam, w górze? - pytając wskazał palcem we wspomnianym kierunku.

_________________
Karta Postaci

Aktualne sesje:
1|2|3|4|5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Pon Lip 17, 2017 3:29 pm

Zastanowiła się nad słowami Luka dotyczącymi króla. Teoretycznie jest dobrym potworem... Dba o swoich poddanych. Pewno na jego barkach spoczywa duża odpowiedzialność. W końcu... Trzymał w ryzach całe Podziemie, prawda? Przytaknęła w końcu głową, trawiąc jeszcze przekazane przez fioletowowłosego informacje, częściowo skupiając myśli na pleceniu kwiatów.
- Książki? Zawsze chciałam jakąś przeczytać... - mruknęła cicho, wstydząc się nieco swoich nikłych umiejętności, które uznawane są za podstawowe. Nad odpowiedzią na pytanie starszego chłopaka nie musiała długo się zastanawiać.
- Bardzo lubiłam chodzić do Sparkla... To był kot, który był bardzo płochliwy, ale jak siedziałam wystarczająco długo obok to się do mnie przyzwyczaił. Raz się dał nawet pogłaskać! - powiedziała, dumna ze swojego osiągnięcia. Chociaż i tak wydawało jej się to nikłym sukcesem w porównaniu do czytania tylu książek... Luke mówił, że spędził nad nimi prawie całe życie... To musiało być wspaniałe samodzielnie to robić!
- A jakie książki czytałeś? Która ci się najbardziej podobała?

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 89
Join date : 07/01/2016
Age : 21

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Pią Lip 21, 2017 9:21 am

- Mówisz? Hahaha... myślę, że nie ma problemu, żebyśmy kiedyś coś wspólnie poczytali w przyszłości. Obawiam się, że w Podziemiu raczej nie mam za dużo do roboty, więc prawdopodobnie jak znajdę jakąś bibliotekę, to zaszyję się właśnie tam... w sumie kto wie, może w samym zamku jest jakaś królewska półka na książki - ostatnie zdanie dodał nieco ciszej. Nie miał na razie żadnej ochoty na powrót do zamku, nie, dopóki się nie upewni, że nic mu nie grozi ze strony monarchy. Przeczucie podpowiadało mu trochę, że szanse na to, że dana osoba zmieni tak diametralnie swoje nastawienie do innej rasy, są niskie. - Hm... jakie książki? W sumie... w czasie pewnego okresu zaczytywałem się trochę w przygodówkach i detektywistycznych. To były fajne książki, bo bohaterowie wydawali mi się tacy... godni podziwu. Odważni, nieustraszeni, inteligentni...
Szkoda tylko, że nie mogę powiedzieć tego samego o sobie, przeszło mu przez myśl. Na moment przestał splatać ze sobą łodyżki kwiatków, przykładając dłoń do ramienia. Czy to dlatego znalazł się tutaj? Bo nie chciał zostawać w zamku ani chwili dłużej w obawie, że to, co stało się lata temu, rozegra się od nowa? Wziął głęboki wdech, a następnie obdarzył dziewczynkę lekko wymuszonym w tej chwili uśmiechem.
- Sparkle to ładne imię, a skoro udało ci się go przyzwyczaić do swojej obecności... jestem pod wrażeniem. Koty nie są szczególnie miłymi zwierzętami... znaczy nie twierdzę, że są złe, ale są na przykład bardziej niezależne od psów...

_________________
Karta Postaci

Aktualne sesje:
1|2|3|4|5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Sob Lip 22, 2017 2:59 pm

Kiedy chłopak zaproponował jej wspólne czytanie, uśmiechnęła się szeroko i wyraźnie się rozpromieniła. Na moment nawet przestała zaplatać kolejne kwiatki do krzywego wianka, tak bardzo przejęła się tą wiadomością!
- Naprawdę? Byłoby świetnie! - powiedziała z entuzjazmem. Wspólne czytanie miło jej się kojarzyło. Pamiętała, jak czasami przychodziło do niej rodzeństwo, aby zmierzyć się ze żmudnym obowiązkiem położenia małej spać. Zawsze najlepszym sposobem okazywała się bajka, ale pod jednym warunkiem - co wieczór musiała być inna. Kiedy Patience wyczuła, że to będzie ta sama opowiastka wyprzedzała swojego rozmówcę i ani na moment oka nie zmrużyła. Po co sobie wyobrażać coś, co już raz się wyobraziło?
- Godni podziwu, odważni, nieustraszeni i inteligentni... Tak jak Undyne? - zapytała, mając nadzieję przy tym, że Luke wie, kim jest rybia wojowniczka. Pf, głupie pytanie... Kto by nie wiedział? Przecież jest to sama dowódczyni Królewskiej Straży! Kiedy fioletowowłosy przyłożył sobie dłoń do ramienia spojrzała na niego uważnie, przekrzywiając głowę pytająco. Gdy obdarzył ją uśmiechem, zmrużyła nieufnie oczy, dajac mu tym samym znać, że zauważyła jego dziwne zachowanie. Ale tematu nie drążyła, odwzajemniła uśmiech, jednak jej był przynajmniej szczery.
- Koty są dużo bardziej niezależne od psów... Zawsze jak spotykałam jakiegoś to wszyscy nie mieli nic przeciwko, żeby je pogłaskać... A czy widziałeś kiedyś kota na smyczy? No właśnie~ - powiedziała z uśmiechem. Sama była bardziej w kierunku kotów niż psów... Chociaż te drugie też są bardzo miłe. Nie można powiedzieć, że kocha wszystkie zwierzęta jednakowo?

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 89
Join date : 07/01/2016
Age : 21

PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   Czw Lip 27, 2017 1:47 pm

Cóż, Luke niestety był zmuszony rozwiać nadzieje dziewczynki, ponieważ wspomniane przez nią imię kompletnie nic mu nie mówiło, chociaż zaciekawiło go na tyle, że także przestał splatać kwiatki, unosząc głowę.
- Kim w ogóle jest Undyne? - zapytał uprzejmie, pozwalając sobie na uśmiech. Jednocześnie starał się zignorować zmrużone oczy Patience. Nie chciał jej mówić prawdy o królu, a ignorowanie spojrzenia dziewczynki zdecydowanie mu w tym pomagało. - Nie lubię się wypowiadać o osobach, których nie znam, ale jeśli rzeczywiście ma te cechy charakteru, to... zapewne musi być wspaniałą osobą...
Poczuł, że się minimalnie zarumienił, dlatego spuścił nieco głowę, pozwalając dłuższym włosom zasłonić twarz i wrócił ponownie do plecenia wianka.
- No cóż, tak czasem bywa - zaśmiał się cicho, wracając do dyskusji o zwierzętach i różnicach między nimi. - Ale myślę, że mimo wszystko wszystkie zwierzęta są dobre i nie powinno się patrzeć na różnice między nimi. Każde zwierzę zasługuje na miłość i powinno się o nie dbać.

_________________
Karta Postaci

Aktualne sesje:
1|2|3|4|5
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kwiecista Jaskinia   

Powrót do góry Go down
 
Kwiecista Jaskinia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Lodowa jaskinia
» Legion Aion
» Jaskinia Urszuli
» Smocza Jaskinia
» Jaskinia Jormunganda

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Ruiny-
Skocz do: