IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 117
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Nie Kwi 09, 2017 9:36 pm



Boisko znajdujące się tuż przy szkole w Snowdin tak naprawdę jest wielkim polem pokrytym śniegiem, które kończy pobliska rzeka. Oczywiście ciężko jest ganiać dzieciaki podczas zajęć fizycznych po tym miejscu, więc praktycznie nigdy sama szkoła go nie używa, lecz udostępnia chętnym potworom jako plac do treningów oraz sparingów. Za darmo dostać można również ze szkolnego składzika wszelkie potrzebne przedmioty do ćwiczeń, a także manekiny i ćwiczebną broń!

Pomysłodawcą lokacji jest Toriel
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Pon Maj 15, 2017 3:52 pm

W trakcie podróżowała po Podziemiu, usłyszała od losowych potworów, że gdzieś w okolicy jest boisko szkolne. A na boisku oczywiście zawsze jest dużo dzieci, dlatego też Patience skierowała kroki w tamtym kierunku. Jednak, jak już doszła na miejsce, poczuła lekkie ukłucie rozczarowania. Nikogo nie było! Żywej duszy! Zamiast tego dostrzegła pustą połać terenu pokrytego śniegiem oraz schowek. Z braku innych możliwości, podeszła do szopy i zaczęła ją przeszukiwać. Trochę ją zdziwiło, że była otwarta... Potwory to bardzo ufne istoty! Sama sobie powiedziała, że tylko zobaczy. Jednak kiedy ujrzała te wszystkie drewniane miecze, włócznie, łuki, manekiny... Nie mogła się oprzeć pokusie, aby nie potrenować. Wyciągnęła więc jednego z niskich manekinów, aby mogła go dosięgnąć, po czym wzięła hełm (oczywiście opadający jej na oczy) i drewniany miecz. Był ciężki i niewygodnie się jej go trzymało... Ale musi być silna! W końcu chce zostać przyjęta do królewskiej straży jako obiecująca uczennica czy nie? Spojrzała więc na manekina i z bojowym okrzykiem zaczęła okładać do drewnianym mieczem. Często traciła równowagę bądź nie trafiała w cel, przez co lądowała twarzą w śniegu, jednak nie poddawała się! Chciała się nauczyć walczyć.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dogaressa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 10/07/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Pon Maj 15, 2017 5:35 pm

Wytrwale kroczyła przez śnieg, kierując się w stronę szkolnego boiska. Wracała z patrolu, a jako, że członków jej rodziny gdzieś wywiało, postanowiła, że skorzysta z chwili wolnego czasu i trochę potrenuje. Musiała niestety przyznać, że ostatnimi czasy zaniedbała nieco ćwiczenia. Zdecydowanie powinna to zmienić.
Poprawiła kaptur, chroniąc w ten sposób głowę przed sypiącymi się gdzieś ze sklepienia płatkami śniegu. Rozwiązało to problem jedynie połowicznie - oczywiście psi pysk wystawał i od czasu do czasu coś zimnego padało na odsłonięty nos. Nie zwracała jednak na to zbytniej uwagi, podążając w uprzednio obranym przez siebie kierunku.
Przystanęła, gdy usłyszała dobiegający z boiska bojowy okrzyk. Niby nic dziwnego w okolicy, w której zazwyczaj potwory trenują walkę, lecz brzmiał on, jakby wyrwał się z gardła dziecka. Zainteresowana, przyśpieszyła kroku, kierując się ku źródłu odgłosu. Nie musiał on oznaczać niczego, co wymagałoby jej interwencji, lecz równie dobrze mógł zwiastować kłopoty. Co, jeżeli jakieś zabłąkane, dzikie zwierzę zaatakowało młodego potwora, który teraz próbuje się bronić? Albo to człowiek?!
Wkroczywszy na boisko uspokoiła się nieco, widząc niewielką istotkę dość nieporadnie wymachującą mieczem. Przez zbyt duży hełm nie była w stanie dostrzec twarzy dziewczynki, więc na pierwszy rzut oka nie powiązała ją z ludźmi. Choć trzeba przyznać, że pachniała mocno podejrzanie.
Zatrzymała się kilka kroków od niej, z lekkim uśmiechem na pysku obserwując jej poczynania. Stała tak nieruchomo, póki nieduże stworzenie ją dostrzegło.
- Witam - odezwała się po chwili pogodnym tonem.

_________________
M u l t i  R e i n y
Prowadzone sesje:
1. Boisko szkolne ; 2. Mroczny zagajnik ; 3. ; 4. ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Pon Maj 15, 2017 5:44 pm

Nie od razu dostrzegła drugą osobę, która przybyła na boisko szkolne i teraz bacznie się jej przyglądała. Dopiero, kiedy miecz za sprawą niepewnego uchwytu oraz zbyt wielkiej siły wyleciał jej z rąk wprost pod łapy jej towarzyszki, spojrzała w tamtą stronę i odsunęła nieco hełm z oczu, aby zmierzyć wzrokiem posturę psowatej. Obdarzyła ją szerokim uśmiechem, po czym wyprostowała się.
- Dzień dobry! - powiedziała z entuzjazmem, po czym podbiegła do przedmiotu, który wypuściła z rąk i spojrzała w górę. Spojrzała na czubek broni, jaką ta posiadała. Na pewno potrafi walczyć!
- Pomoże mi Panii? Uczę się walczyć, żeby dołączyć do Królewskiej Straży i być najlepszą strażniczką - dziewczynką! - opowiedziała od swoich planach na przyszłość, po czym podeszła do manekina ponownie. Złapała za miecz oburącz, po czym wymierzyła jakkolwiek w manekina. Jednak podczas zamachu hełm opadł jej ponownie na oczy, przez co chybiła i poleciała twarzą w śnieg. Nakrycie głowy spadło z jej głowy, odsłaniając brązowe włosy związane wstążką.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dogaressa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 10/07/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Pon Maj 15, 2017 7:25 pm

Trudno było się nie uśmiechnąć, widząc entuzjazm małej. Dlatego też pysk Dogaressy niemalże natychmiast wykrzywił się w radosnym grymasie. Zerknęła w dół i, merdając z radością ogonem, słuchała słów dziewczynki. A więc jej marzeniem także było zostać strażniczką. No proszę, nie spodziewałaby się, by marzyły o tym już tak młode dzieci! Oczywiście, o ile Dogaressa nie myliła się co do jej wieku. Szczerze mówiąc trochę trudno było jej go jednoznacznie określić - młoda wyglądała niecodziennie, sporo różniła się od dzieciaków ze Snowdin.
Zaśmiała się.
- Z takim podejściem kiedyś na pewno zostaniesz najlepszą strażniczką, jestem tego pewna - zawołała wesoło, merdając ogonem. - Jeżeli zechcesz mogę pokazać ci, jak się walczy i... Oj, nic ci nie jest?
Widząc, jak mała traci równowagę i pada w śnieg, podeszła bliżej, by pomóc jej podnieść się z zaspy. Gdy tylko się zbliżyła, ponownie uderzył ją dziwny zapach dziewczynki. Budził w niej pewien niepokój, kojarzył się z człowiekiem. Ale hej, czy nie wydawało jej się, że ten miły dziwny szczeniaczek, który głaszcze inne psy też pachniał podejrzanie? Być może i jej nos czasami może się pomylić!

_________________
M u l t i  R e i n y
Prowadzone sesje:
1. Boisko szkolne ; 2. Mroczny zagajnik ; 3. ; 4. ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Pon Maj 15, 2017 10:43 pm

- Nieee, nic! - odpowiedziała z entuzjazmem, podnosząc się ze śniegu i otrzepując ubranie z zimnego puchu. Ćwiczenia rozgrzewały jej, jak na razie, wątłe ciałko, dlatego też nie czuła tak przeszywającego mrozu jak wcześniej. Dostrzegła, że z jej głowy wypadł hełm, dlatego też sięgnęła po niego i go otrzepała.
- Nie mogłam znaleźć mniejszego, a ten jest i tak o wiele za duży... A ty masz swój hełm? - zapytała, zainteresowana nagle swoją rozmówczynią, po czym podniosła głowę do góry i spojrzała na wystający pysk. I ten machający ogon...
- Jesteś prawie jak Doggo! Tylko że jesteś dziewczynką! - stwierdziła błyskotliwie, uśmiechając się szeroko. Może poznała własnie kogoś z jego rodziny?
- Nauczysz mniee walki? - zadała ponownie pytanie, tym razem czekając na instrukcje ze strony psowatej.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dogaressa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 10/07/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Sro Maj 17, 2017 10:23 am

Przekrzywiła nieznacznie głowę, przyglądając się dziewczynce. Wyglądała prawie tak podejrzanie, jak pachniała. Czy właśnie natknęła się na człowieka? Poczuła, jak ukryta pod płaszczem sierść lekko się jeży, kiedy po plecach przebiegł jej dreszcz z trudnego do określenia powodu. Ni to z niepokoju, ni z podniecenia. Tak, czy owak, nie mogła uwierzyć w swoje szczęście. Człowiek praktycznie sam pchał się pod łapy! Teraz wystarczyło tylko go pojmać i oddać królowi!
Już miała sięgnąć po topór, lecz kolejne słowa dziewczynki kompletnie zbiły ją z tropu.
- Doggo? - powtórzyła, znów przekrzywiając niego głowę. - To mój krewny - dodała automatycznie, po chwili besztając się za to w myślach. Zaskoczyło ją, że ludzka dziewczynka zdążyła już poznać Doggo, bowiem to oznaczyło, że ten najwyraźniej nie uczynił niczego, by ją zatrzymać, jeśli wciąż włóczyła się po okolicy. No, chyba, że dzieciak był na tyle sprytny, by przechytrzyć go nie poruszając się w jego obecności.
Albo go zagadał, tak samo, jak i ją teraz.
- Yyy - zaczęła, nieco skołowana. Z jednej strony wiedziała, że powinna czym prędzej łapać człowieka, póki stoi przed nią i nie spodziewa się niczego, z drugiej jednak w jej głowie rodził się powoli pewien plan. Może rzeczywiście powinna poudawać przez chwilę miłego, przyjaznego pieska i zdobyć jej zaufanie? Wtedy być może byłaby w stanie przekonać dziewczynkę, by dobrowolnie oddała się w ręce króla, bądź też Undyne, a ona sama zaoszczędziłaby sporo czasu i wysiłku. Zresztą dzięki temu mogłaby się zorientować, czy na pewno ma do czynienia z człowiekiem, a nie kolejnym dziwnym szczeniakiem przypominającym go do złudzenia. Tak, spotkanie z Frisk skutecznie wywołało w jej głowie niemały mętlik.
- To znaczy, oczywiście! - przytaknęła więc gorliwie, obdarzając ją lekkim uśmiechem i kierując się w stronę szopy. Tyłem, by upewnić się, że w międzyczasie jej nie ucieknie.

_________________
M u l t i  R e i n y
Prowadzone sesje:
1. Boisko szkolne ; 2. Mroczny zagajnik ; 3. ; 4. ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Sro Maj 17, 2017 9:54 pm

- Wiedziałam! Jesteście do siebie podobni! - powiedziała z entuzjazmem, kiedy się okazało, że są ze sobą spokrewnieni. Ona po prostu wyczuła, że muszą być rodziną. A może po prostu za mało psów w życiu widziała i te dwa wyglądają po prostu podobnie? Kto wie, co się dzieje w tej małej główce. Ciekawiło ją, czy ta pani miała tak samo miłe futro, jak Doggo... Może się przekona już za chwilę? Ale na razie... Czas na pytania!
Zachichotała, kiedy psowata zaczęła się cofać, będąc twarzą cały czas zwrócona w jej stronę. Zaczęła iść za nią, przekrzywiając pytająco głowę.
- Co robiisz? - zapytała z rozbawieniem cały czas za nią podążając. Jej obawy, że mała dziewczynka jej ucieknie były nieuzasadnione. W końcu musiała nauczyć ją walczyć!
- Od czego zaczniemy? - zadała kolejne pytanie, podbiegając do szopy i zaglądając do niej. Może zaczną od miecza? Albo od włóczni? O, albo od łuku! Albo topora? Hm... Sama Patience nie wiedziała, czym tak naprawdę chciała walczyć... A może wszystkim? Będzie wszechstronna, o! Tego na pewno jeszcze nie było w Królewskiej Straży!

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dogaressa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 10/07/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Sro Maj 17, 2017 10:36 pm

Była podobna do Doggo? Mówiąc szczerze ona sama zbyt wielkiego podobieństwa nie widziała, poza tym, że oboje byli psowaci. Ale być może dla małej dziewczynki wszystkie psy wyglądały tak samo? Możliwe. Dogaressa nie była jakimś ekspertem, jeżeli chodzi o ustalanie wieku ludzi (bądź też "prawdopodobnie ludzi"), lecz zdecydowanie stojąca przed nią istotka zachowywała się, jak dziecko.
Dostrzegłszy, że dziewczynka idzie za nią z zaciekawieniem, ani myśląc uciekać, uznała, że może przestać się wygłupiać i resztę drogi przeszła normalnie. Zerkając od czasu do czasu na dzieciaka, wyciągnęła z szopy kolejnego manekina, a potem wróciła się po stos rozmaitych broni. Ułożyła je niedaleko, po czym zerknęła na dziewczynkę, opierając łapy na biodrach.
- Od czego wolisz. W sumie, skoro już masz miecz... - zaczęła, po czym wróciła do ułożonego poprzednio stosu i chwyciła za odpowiednią broń. Sama preferowała topór i nie pamiętała, kiedy ostatnio miała okazję walczyć czymkolwiek innym. Ale co szkodzi spróbować?
- Przyjrzyj się dokładnie - poleciła, po czym rzuciła się w kierunku manekina. Zaatakowała go zgrabnie, choć wciąż szło jej nieco topornie. - Najważniejsze to znać swoje możliwości i korzystać z okazji. Jeżeli przeciwnik się z którejś strony odsłoni, uderzyć w to miejsce. Nie próbuj bić tam, gdzie nie masz dostępu, bo na nic się to nie zna. No i... Ważne jest utrzymanie równowagi - wyjaśniła pomiędzy kolejnymi cięciami, demonstrując dziewczynce odpowiednią do ataku pozycję. -No i trzeba pamiętać, że prawdziwy przeciwnik by się bronił - dodała, cofając się o krok.
Następnie cofnęła się znów do położonych na stosie broni, wydobyła z niej mniejszy miecz i podała dziewczynce.
- No, spróbuj - zachęciła, siląc się na uśmiech.

_________________
M u l t i  R e i n y
Prowadzone sesje:
1. Boisko szkolne ; 2. Mroczny zagajnik ; 3. ; 4. ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Czw Maj 18, 2017 3:50 pm

Obserwowała ruchy psowatej, która pokazywała jej sztukę władania mieczem. Może i potwór nie był przyzwyczajony do władania taką bronią, jednak dla Patience była ona wzorem doskonałości i, jak na razie, jedynym nauczycielem. Chłonęła podawaną jej wiedzę jak gąbka i kiedy dostała w swoje dłonie mniejszy miecz, zmrużyła oczy, przypominając sobie każdą pozycję i każde cięcie psowatej.
Stanęła w pozycji gotowej do ataku - stanęła w lekkim rozkroku, bardziej bokiem do manekina niż przodem i wyciągnęła miecz przed siebie, dzierżąc go oburącz. Skupiła się maksymalnie na kontroli swojego ciała, jak i na przypominaniu sobie, co należy zrobić dalej. Postąpiła krok do przodu, przy tym zasłaniając się drugim bokiem, po czym zamachnęła się od dołu, uderzając manekina. Jednak po tej czynności zachwiała się, acz szybko ponownie złapała równowagę i ustawiła się w pozycji do ataku. Ponownie wykonała cięcie, tym razem nie tracąc równowagi, a zaraz potem próbowała zadać szybki cios mieczykiem, ale... Coś poszło nie tak. Wylądowała ponownie twarzą w śniegu. Podniosła się i otrzepała.
Powtórzyła ponownie całą sekwencję, ponownie tracąc równowagę. Powtarzała ją do tej chwili, kiedy ani razu nie straciła równowagi albo biała jej nie przerwała. Pomimo zadyszki i już drżących mięśni, nadal ćwiczyła ruchy, nie przejmując się porażkami i wyciągając z nich wnioski. Kiedy się jej udało, spojrzała na potwora z szerokim uśmiechem.
- I jaak? - zapytała, chcąc poznać opinię swojej nowej nauczycielki. Może pokaże jej coś jeszcze? Zmęczenie szybko minie, wystarczy, że przez chwilę odpocznie i będzie mogła trenować dalej!
- A jak walka wygląda z prawdziwym przeciwnikiem?

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dogaressa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 10/07/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Sob Maj 20, 2017 11:26 am

Przez dłuższy czas obserwowała poczynania dziewczynki w milczeniu, ze skrzyżowanymi na piersiach łapami. Pierwsze próby wyglądały jak na jej gust dość mizernie, lecz niepowodzenia najwyraźniej dzieciaka nie zniechęcały. Zamiast tego podejmował kolejną próbę, znów starając się zadać cios i poprawić popełnione uprzednio błędy. Nie poddawał się, póki wreszcie mu się nie udało. Zresztą, trzeba przyznać, że niezwykle szybko się uczył.
Gdyby na miejscu dziewczynki był potwór w jej wieku, Dogaressa pewnie by pękała z dumy. Jednakże w przypadku istoty, którą podejrzewała o bycie człowiekiem budziło to w psowatej lekki niepokój. Skoro ludzie już w wieku kilkuletniego szczeniaka tak szybko uczyli się władać bronią, czy nie świadczyło to o tym, że rzeczywiście są niezwykle niebezpiecznymi stworzeniami?
Choć z drugiej strony należało pamiętać, że mała okładała jedynie drewnianym mieczem manekin, a nie żywego potwora.
Ledwie o tym pomyślała, a usłyszała pytanie dzieciaka.
Zawahała się na chwilę przed odpowiedzią. Zaczynała odczuwać wątpliwości, czy dobrze robi, ucząc dzieciaka walczyć, i czy ten prędzej, czy później nie wykorzysta tej wiedzy przeciwko jakiemuś potworowi? Może odgrywanie tej całej szopki to był zły pomysł i powinna ją zaatakować w chwilę po tym, jak zorientowała się, z kim ma do czynienia.
Choć z drugiej strony, jak wiadomo, nie była w stu procentach pewna. A jej plan zdobycia zaufania człowieka mógł zaoszczędzić wiele wysiłku i uniknąć nieporozumienia, jeżeli dzieciak tak naprawdę był kolejnym podejrzanie pachnącym szczeniakiem.
Znów wymusiła więc uśmiech.
- Całkiem nieźle co poszło - oznajmiła. - Jeżeli chodzi o walkę z prawdziwym przeciwnikiem... Przede wszystkim trzeba brać pod uwagę, że sam będzie próbować cię zranić. Tak więc oprócz zadawania ciosów trzeba też skupić się na jego obserwowaniu jego ruchów, by w porę zorientować się, gdzie zamierza uderzyć, żeby w porę się obronić - wyjaśniła. W jej mniemaniu zabrzmiało to nieco zawile, lecz nie bardzo wiedziała, jak opisać to słowami. Westchnęła. - Chyba lepiej byś zrozumiała, gdybym ci pokazała... - mruknęła.

_________________
M u l t i  R e i n y
Prowadzone sesje:
1. Boisko szkolne ; 2. Mroczny zagajnik ; 3. ; 4. ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Nie Maj 21, 2017 2:51 pm

Nie wszyscy ludzie tak szybko się uczą. Może to po prostu naturalne u Patience? Może władanie mieczem to jej ukryty talent i jest do tego stworzona? Teraz to może za wcześnie, aby to powiedzieć, jednak... Dobrze jej szło po prostu, prawda?
Dziewczynka nie zauważyła tego, że każdy uśmiech Dogaressy był wymuszony, a sama ona miała chęć ją schwycić. Nie była jeszcze doświadczona w odróżnianiu fałszywych emocji od prawdziwych, sądziła więc że wszystko psowata robi naturalnie.
Przekrzywiła głowę pytająco, jak potwór zaczął jej tłumaczyć walkę z przeciwnikiem. Nie potrafiła sobie tego wyobrazić... Może dlatego, że nigdy wcześniej nie walczyła z prawdziwym przeciwnikiem? A na wieść o tym, że towarzyszka chce jej pokazać na czym to polega, uśmiechnęła się szeroko i przytaknęła głową, po czym odeszła na około dwa metry. Ustawiła się w bojowej pozycji, jednak nadal z ustami wygiętymi na kształt banana. Ekscytowała ją myśl prawdziwej walki.
W końcu ruszyła z bojowym okrzykiem, chcąc wykonać pchnięcie w stronę boku przeciwniczki. Jej zamiary były aż nazbyt oczywiste - wzrok i ostrze (o ile tak można nazwać koniec drewnianego miecza) skierowane w punkt, gdzie zamierzała uderzyć.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dogaressa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 10/07/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Sro Maj 24, 2017 8:03 pm

Dogaressa niewiele wiedziała o ludziach, lecz wierzyła w te wszystkie historie przedstawiające ich jako wyjątkowo niebezpieczne stworzenia. Dla strażniczki wszystko było jasne - byli naturalnymi wrogami potworów, w dodatku wyjątkowo groźnymi i tak silnymi, że przed laty bez większych problemów rozgromili ich podczas wojny. Tak więc, jeżeli jedno ludzkie dziecko stosunkowo szybko się uczyło, w jej każdy człowiek stawał się automatycznie urodzonym wojownikiem.
Widząc, jak ta się oddala, sama przyjęła bojową pozycję, unosząc drewniany miecz. Potraktujmy to jako rozgrzewkę przed prawdziwą walką z człowiekiem, pomyślała, uważnie obserwując dziewczynkę. Gdy ta ruszyła na nią z bojowym okrzykiem, nie musiała się zbytnio zastanawiać, gdzie zamierza uderzyć. Mała ewidentnie mierzyła w bok, tak więc Dogaressa odchyliła się nieco, jednocześnie starając się zablokować uderzenie.
- Właśnie dlatego należy obserwować przeciwnika. Najczęściej jest się w stanie zorientować, gdzie chce uderzyć - oznajmiła.
Następnie sama zamachnęła się w stronę odsłoniętego podczas ataku boku dziewczynki.

_________________
M u l t i  R e i n y
Prowadzone sesje:
1. Boisko szkolne ; 2. Mroczny zagajnik ; 3. ; 4. ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Czw Maj 25, 2017 3:55 pm

Naturalnymi wrogami potworów byli ludzie... Jednak Czy to wystarczający powód, aby zabijać każdego, co przypadkowo wpadnie do Podziemi? Jeżeli tak... To nawet, jak to jest małe dziecko, które można wychować w miłości do potworów? Jeśli ktoś będzie chciał próbować zabić Patience to z pewnością nie pozostanie jej to obojętne. Zawsze pojawią się rany. Jednak... Może wtedy nauczy się nie ufać każdemu, kogo spotka?
Jej miecz nie napotkał boku przeciwniczki, a jej miecz. Teoretycznie, Dogaressa mogła po prostu przesunąć się w którąś stronę i dziewczynka zapewne straciłaby równowagę. Widać jednak troszkę dba o twarz swojej uczennicy, która i tak już jest trochę czerwona od wpadania w zaspy. Miecz psowatej zniknął z pola jej widzenia, a szatynka nie zauważyła, jak broń leci w stronę jej boku, przez co dała się uderzyć. Siła uderzenia odrzuciła ją nieco w bok, jednak udało jej się jakimś cudem utrzymać równowagę (o ile cios nie był zbyt silny). Dziewczynka złapała się za bolące miejsce i zmarszczyła twarz. Ból ją niemal przeszywał na wskroś... Jednak nie mogła się poddać. Złapała oburącz miecz ponownie, postanawiając sobie, że teraz będzie Dogaressę uważniej obserwować. Nie chciała dostać jeszcze raz.
Zadarła nieco głowę, spoglądając na jej wyraz twarzy, po czym wykonała szybki skok, aby przebyć tę małą odległość, co ich dzieliła. Wydawało się, że ponownie chciałaby wykonać cięcie w bok. A tu niespodzianka! Wiedziała, że psowata będzie chciała zablokować jej ruch, przeniosła ciężar ciała z powrotem na nogi, odsuwając miecz zanim się odbił od szabli przeciwniczki, po czym wykonała zamaszyste cięcie w przeciwległe udo, które powinno być w tym momencie odsłonięte. Jednak cięcie było za bardzo zamaszyste, łatwo było go uniknąć. Szczególnie, że kiedy dziewczynka przenosiła ciężar ciała to spojrzała również w tamtą stronę, gdzie będzie chciała uderzyć.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dogaressa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 10/07/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Nie Maj 28, 2017 6:06 pm

Przez głowę Dogaressy przebiegało teraz milion myśli, nie pozwalając się należycie skupić. Planowała dokładnie każdy kolejny krok. Dziewczynka wydawała się wyjątkowo ufna, co mogło bardzo ułatwić jej zadanie. Być może wcale nie będzie musiała aż tak długo namawiać jej na "wycieczkę", która zakończy się oddaniem jej w ręce dowódcy straży czy nawet i samego króla?
Takie myśli zaprzątały większość jej umysłu. Cała reszta skupiła się na panowaniu nad mieczem, do którego nie była przyzwyczajona, oraz obserwowaniu ruchów dziewczynki.
Dostrzegła, jak zamachuje się ona w jej kierunku, więc czym prędzej zasłoniła się własnym ostrzem, blokując uderzenie. Jednakże drewniany miecz odbił się od jej broni i pomknął w kierunku przeciwległego uda - co psina w porę dostrzegła z powodu ruchu, jaki wykonała dziewczynka. Cofnęła nogę, odchylając się lekko. Tyle powinno wystarczyć, by miecz dziewczynki napotkał powietrze, a sama straciła równowagę. Dogaressa nieco się przy tym przeliczyła - poczuła, jak drewniane ostrze obija się o jej ciało podczas tego manewru, choć oczywiście nie mogło się to skończyć gorzej, niż siniakami. Wydała z siebie zadowolony pomruk i skinęła głową. Odczekała, aż przeciwniczka pozbiera się z zaspy (o ile nie udało jej się w porę odzyskać równowagi), za co zaraz zbeształa się w myślach, po czym kiwnęła głową. Następnie natarła, zamachując się w kierunku drugiego boku dziewczynki, pilnując, by miała ona możliwość zablokować cios.

_________________
M u l t i  R e i n y
Prowadzone sesje:
1. Boisko szkolne ; 2. Mroczny zagajnik ; 3. ; 4. ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Nie Maj 28, 2017 11:48 pm

Ona nawet nie spodziewała się, że Dogaressa może mieć złe zamiary. Przecież jest taka miła i uczy ją walczyć! W przyszłości będzie mogła się obronić, a co więcej... Ochronić też tych, na których jej zależy. Ale pewno musiała jeszcze podrosnąć, aby podołać temu drugiemu zadaniu. Teraz najważniejsza jest walka!
Na jej twarzy pojawiło się zdziwienie, kiedy miecz napotkał powietrze, a ona siłą nieudanego uderzenia została wrzucona w zaspę z głuchym jęknięciem. Podniosła się z ziemi, otrzepując ubranie ze śniegu. Zaczęło jej się robić trochę zimno... Ale to nic! Ferwor walki ją rozgrzewa!
Czujniej obserwowała przeciwniczkę, która zaczęła się czaić na jej drugi bok. Skierowała miecz w tamtą stronę, jednak coś źle obliczyła w pamięci, a drewniane narzędzie uderzyło ją w nadgarstek. Z syknięciem wypuściła miecz z ręki, po czym złapała się za bolącą część ciała. Niepłaczniepłaczniepłaczniepłacz... O dziwo, te myśli pomogły, po już po chwili, pomimo dużego zaczerwienienia na rączce małej, po którym na pewno zostanie siniak, podniosła miecz i znowu była gotowa do walki. Prawdopodobnie w prawdziwej potyczce już by nie miała ręki albo, jeszcze lepiej, byłaby martwa... Dobrze, że to tylko trening.
Jej głowę przeszyła jedna myśl. Skoro uderzenia w taką część ciała tak boli... To powinna celować tam! Ewentualnie mogła celować jeszcze w kostki. Jak ktoś uderzy w nie to również bardzo boli! Złapała mieczyk oburącz, po czym natarła ponownie na Dogaressę. Tym razem łokcie miała blisko ciała, aby nie mogła wycelować bezpośrednio w jej bok, a sama też obserwowała jej ruchy. Wykonała gest, jakby chciała podciąć psinę, celując na raz w obie nogi. Jednak... Prawdopodobnie przeciwniczka odskoczy. Zanim więc wykonała jakikolwiek cios, skoczyła do przodu, jednak bardziej na lewo, celując drewnianym ostrzem w pokrytą jedynie cienką skórę kostkę. Ewentualnie, jak biała nie odskoczyła do tyłu, a chciała zablokować mieczem, zaatakowała pod kolana. Ile razy tak starszych braci zgładziła!

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dogaressa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 10/07/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Wto Cze 06, 2017 12:30 pm

Uważnie obserwowała dziewczynkę, która wciąż promieniała, zadowolona, iż udało jej się znaleźć kogoś, kto nauczyłby ją walczyć. Nie spodziewała się w żadnym stopniu, co planuje Dogaressa. Chwilami wywoływało to u niej nawet coś na kształt poczucia winy, lecz wówczas szybko odrzucała te myśli, przypominając sobie, że stojące przed nią dziecko jest przecież człowiekiem. Kilkukrotnie zbeształa się w duchu za podobne wątpliwości.
Odczekała, aż dzieciak pozbiera się z zaspy i ponownie zaatakuje. Trzeba przyznać, że szybko uczył się na błędach - tym razem zdecydował się chronić bok, utrudniając jej atak na tę część ciała. Natarła na nogi Dogaressy - a przynajmniej tak się wydawało przez chwilę. Odskoczyła lekko, przygotowując się do ciosu w okolice ramienia dziewczynki, lecz w chwilę później poczuła bolesne uderzenie w kostkę. Powstrzymała się od syknięcia, cofając się lekko o krok, odruchowo podkulając przy tym obitą nogę. Zaraz jednak opuściła ją z powrotem na ziemię i starała się skorygować tor ostrza, by dosięgnąć przeciwniczki. Trzeba przyznać, że takiego manewru się nie spodziewała. W normalnych okolicznościach zapewne pękałaby z dumy.

_________________
M u l t i  R e i n y
Prowadzone sesje:
1. Boisko szkolne ; 2. Mroczny zagajnik ; 3. ; 4. ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Wto Cze 06, 2017 12:48 pm

Uśmiech rozszerzył jej twarz. Trafiła! Naprawdę udało jej się coś w tej walce! Jednak przez to, że skupiła się na radości z dobrze wymierzonego ciosu, pozwoliła się trafić w ramię, a siła ciosu odepchnęła ją na bok. Dziewczynka nie zdołała utrzymać równowagi i wpadła wprost w jedną z błotnistych kałuż. No nie! Teraz była cała brudna!
- Fee... - mruknęła do siebie, po czym podniosła się i chwyciła ponownie swój drewniany miecz. Walka musi trwać! Ruszyła ponownie w stronę psowatej, zatrzymując się przed nią i celując tym razem krótszym zamachem na jej biodro, patrząc równocześnie na jej ruchy ciała. Kiedy by przeciwniczka chciała się na nią zamachnąć - próbowała zablokować cios poprzez postawienie miecza i przytrzymanie go drugą ręką, którą położyła na nieostrej części.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dogaressa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 10/07/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Wto Cze 27, 2017 12:28 pm

Dziewczynka cieszyła się ze swego małego sukcesu. Co prawda przez to w chwilę później wylądowała w błocie, lecz najwyraźniej i z tego niewiele sobie robiła. Dogaressie zrobiło się poniekąd jej żal. Mimo wszystko nadal była małym dzieckiem, i niewiele z tego wszystkiego rozumiała. Prawdopodobnie nie zdawała sobie sprawy z tego, że ze strony potworów może grozić jej niebezpieczeństwo.
Po chwili odgoniła od siebie te wszystkie myśli, skupiając się ponownie na swym planie. Chociaż w głowie miała coraz większy mętlik.
Próbowała uniknąć ciosu w biodro poprzez lekkie uskoczenie w bok, co udało się połowicznie, bo przy tym ostrze drasnęło jej ciało. Gdyby walczyli prawdziwą bronią skończyłaby z krwawiącym rozcięciem. Zbeształa się w myślach i na nowo próbowała skupić na samej walce, odganiając natrętne myśli głębiące się w jej głowie. Zamachnęła się w kierunku lewego boku dziewczynki, gdy ta nieco się odsłoniła.

_________________
M u l t i  R e i n y
Prowadzone sesje:
1. Boisko szkolne ; 2. Mroczny zagajnik ; 3. ; 4. ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Sro Cze 28, 2017 4:18 pm

Coraz lepiej szła jej ta walka! A przynajmniej tak jej się wydawało. W końcu już parę razy zdołała drasnąć swoją przeciwniczkę, a jej uśmiech się rozszerzył się jeszcze bardziej. Jednak w swoim drobnym ciałku czuła już zmęczenie, a przez to właśnie dała się trafić w nieosłonięty bok. Zachwiała się na nogach, łapiąc się za bolące miejsce i marszcząc przy tym twarz, a miecz opuściła do ziemi. Na pewno po tym ciosie zostanie ślad.
- Możemy zrobić przerwę? - zapytała, a słowa przerywała ciężkim braniem oddechu. Musiała odpocząć chociaż na chwilę, bo pomimo wszystkich chęci do walki jej ciało odmawiało posłuszeństwa. Usiadła ciężko na ziemi, odkładając ciężki miecz. Dopiero teraz poczuła, jak ją bolą dłonie od trzymania topornej broni. Poza tym była cała umorusana, a twarz miała czerwoną od lądowań w śniegu. Objęła się ramionami, czując mroźny podmuch wiatru, a gorąc, który rozchodził się po jej ciele w trakcie walki odszedł, pozostawiając jedynie uczucie zimna.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dogaressa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 48
Join date : 10/07/2016
Age : 23

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Wto Lip 25, 2017 9:22 pm

Zorientowanie się, że dziewczynka zaniechała ataku zajęło jej krótką chwilę. Słysząc jej głos znieruchomiała, odwracając głowę w jej kierunku, a następnie nią skinęła, jednocześnie prostując się i opuszczając broń. Pomasowała przez chwilę obite drewnianą bronią miejsca, by następnie otrzepać się z osiadającego na płaszczu śniegu. Zerknęła na dziewczynkę, która wyglądała na nieźle wykończoną.
Trzeba przyznać, że całkiem nieźle sobie poradziła. W tych okolicznościach jednakże psina nie wiedziała, czy jest to powód do dumy, czy nowe zmartwienie. Jednak była pewna, że powinna zabrać stąd dzieciaka, pozwolić mu się ogrzać i odpocząć, bo jeszcze zachoruje i z całego planu nici.
Przez głowę przeszło jej, że nigdy by się nie spodziewała, iż przyjdzie jej martwić się o zdrowie człowieka, gdy podchodziła bliżej. Wyciągnęła ku dziewczynce rękę, by pomóc jej wstać.
- Co ty na to, żeby pójść gdzieś, gdzie jest cieplej? - zapytała, siląc się na wesoły ton i przywołując na oblicze przyjacielski uśmiech.

_________________
M u l t i  R e i n y
Prowadzone sesje:
1. Boisko szkolne ; 2. Mroczny zagajnik ; 3. ; 4. ; 5.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Pon Lip 31, 2017 12:41 am

Zachoruje i umrze... Czyż nie brzmi to znajomo dla mieszkańców Podziemia? Oczywiście to tylko taki niewinny żarcik. Mała Patience odpoczywała sobie na spokojnie, próbując złapać oddech po udanym sparingu. Spojrzała na Dogaressę wyczekująco, aby ta oceniła jej umiejętności. Dobrze? Źle? Nijako? Przeciętnie? Z uśmiechem przyjęła wyciągniętą przez psinę łapę, podnosząc się ze śniegu i otrzepując z zalegającego na niej puchu. Słysząc propozycje Dogaressy, jej kąciki ust powędrowały jeszcze bardziej w górę (tak, to było możliwe), po czym ruszyła przodem.
- Chodźmy! - powiedziała entuzjastycznie, po czym ruszyła przed siebie. Nagle się zatrzymała, rozejrzała uważnym wzrokiem po okolicy i spojrzała z powrotem na białego potwora.
- Um... Którędy? - zapytała, a kiedy już wojowniczka zrównała z nią krok, ruszyły obie do cieplejszego miejsca. W sumie... Dziewczynka miała już dość zimna i śniegu znajdującego się... Wszędzie. Jej twarz i palce zdążyły już opuchnąć od mrozu, nie mówiąc już o biednych, bosych stopach. Naprawdę, nie powinna przychodzić do Snowdin bez butów... Ale po co mysleć wcześniej, jak można przekonać się na własnej skórze?

zt

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saver
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 89
LOVE : 0
Liczba postów : 123
Join date : 28/07/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Wto Sie 01, 2017 11:55 am

//Temat z Rasui

Przybyłem na to miejsce zostawiając za sobą małą poświatę HATE. Moim celem było poprawienie zdolności pod tytułem "Przejęcie". Tylko jest jeden problem. Nie mam z kim trenować. Trudno. Ktoś tu musi przyjść. A jak nie zechce pomóc to zabiję i przejmę ciało. Nawet mi to nie przeszkadza. Mimo tego że staram się być dobry jestem w stanie zabić kogoś aby zobaczyć na ile mnie stać. Najlepiej żeby to był człowiek. Bo jak potwór to będę potrzebował zgody. Jak go zabiję to się zamieni w ledwo widoczną na śniegu kupkę pyłu, piachu, kurzu. Heh. To takie dosłowne. Potwór po śmierci zamienia się w pył razem ze swoimi marzeniami i snami. Było chyba takie ludzkie przysłowie. "Zamienić czyjeś marzenia w pył" albo proch. Nie pamiętam. To było setki lat temu. Usiadłem i czekałem. Dziwne. Zauważyłem że nigdy nie nosiłem ubrań. Ale nie ma tam niczego co powinno być więc nie muszę ich nosić. To tak samo jakby Flowey. Chyba tak się zwał. Nosił spodnie. Nie jestem pewien czy ubrania nie zostały pokryte moim czystym HATE. Wyglądałbym grubiej.

_________________
Jestem w

1.Quest 2.Straż Królewska 3. Wodny las 4. Podmokłe jaskinie

Religia nie religia - byle przyklęknąć na starcie. Ojczyzna nie ojczyzna - byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek. Potem już pędzi sama. Nienawiść. Nienawiść. Twarz jej wykrzywia grymas ekstazy miłosnej.

Ach, te inne uczucia - cherlawe i ślamazarne. Od kiedy to braterstwo może liczyć na tłumy? Współczucie czy kiedykolwiek pierwsze dobiło do mety?

Zdolna, pojętna, bardzo pracowita. Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni. Ile stronic historii ponumerowała. Ila dywanów z ludzi porozpościerała na ilu placach, stadionach.

Jest mistrzynią kontrastu między łoskotem a ciszą, między czerwoną krwią a białym śniegiem. A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy nad splugawioną ofiarą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rasui
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 12
Join date : 28/07/2017
Age : 14
Skąd : idk lol

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Sro Sie 02, 2017 9:26 pm

Spacer. Jak codziennie. Jednak każdego dnia o innej porze! Ha! W sumie... nie miała pojęcia, czy już było dzisiaj, czy wczoraj, czy jutro, czy za dwa tygodnie. Na kalendarz patrzyła raz na ruski rok, gdy miała przeczucie, że niedługo będzie mieć urodziny. A w najbliższym czasie się na to nie zapowiadało. Spała kiedy była zmęczona, wstawała kiedy się wyspała, wychodziła na spacery jak miała na to ochotę, odpoczywała jak nie chciało jej się robić nic... żyć nie umierać! A że to ostatnie zdarzało się często, to już szczegół...
Tym razem trafiło na Snowdin. Szła krokiem żwawym, energicznym, jakby od zawsze marzyła o tym spacerze. W rzeczywistości jednak nie do końca tak było. Owszem, chciała wyjść z domu, ale nie był to jej jedyny cel w życiu. Równie dobrze mogłaby do końca życia siedzieć w domu, a co! Znalazła szkołę. Zamknięta. Ale boisko było otwarte, jak już zauważyła od dawna. Zawsze było otwarte. Służyło za salę treningową dla wielu potworów. Oh, jakże współczuła ekipie sprzątającą cały ten syf! Zauważyła czarną postać w bardzo jasno oświetlonej sali. Aua.
- Rzadko ktokolwiek przychodzi tu sam. Gdzie twój sparing partner? - oparła się o ścianę z rękami splecionymi na piersi. W jej głosie znów brzmiało delikatne rozbawienie. Bo niebezpiecznie wyglądająca postać, spowita ciemnością była taka zabawna!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saver
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 89
LOVE : 0
Liczba postów : 123
Join date : 28/07/2017

PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   Sro Sie 02, 2017 10:08 pm

Przyszła dziewczyna. Potwór. Nie da się przejąć ciała po zabiciu. Ani duszy. Ale dreszczyk przyjemności zawsze jest. Dusza. HATE siedzi cicho. I dobrze. Wie że zabicie jej nie przyniesie korzyści. Wstałem i rozprostowałe... Chwila nie mam kości. Wstałem i tyle! Dziewczyna zapytała się gdzie jest mój partner. Moją naturalną odpowiedzią było.

Czekałem aż ktoś się napatoczy. Jestem Saver. Istota zrobiona z czystej ciemności i nienawiści tego świata. Bla bla bla. Nie cierpię tej swojej ciemnej strony. Mam zamiar poduczyć się swojej zdolności do której potrzebuję ludzkiego truchła albo żywego potwora który się na to zgodzi. Ta zdolność łączy mnie z drugą osobą. Łączy i wzmacnia nasze zdolności. Przydatne jakby ktoś miał się wtrącić do przyjaznej pogawędki. Oczywiście obie strony mają władzę.

Dlaczego jesteś miły?! Miałeś kogoś zabić! Ale się nie da zabić i przejąć ciała potwora. Potwory zamieniają się w pył. A nie jak ludzie w kałużę krwi i ciało. Albo jak my czyli w trującą kałużę. Więc proszę mi nie przeszkadzać w dialogu! Chwila czy ona jest rozbawiona mną?! Tak. A to wredna... Nie boi się mnie? Dziwne. Jeszcze ją rozbawiam. To jest... Przerażające. Na środku opuszczonej sali treningowej siedzi czarna istota z czerwoną postacią. A ta się śmieje. Dzisiejsza młodzież... DZIWNA! Nie ma mowy aby ktokolwiek kto mnie widzi się nie boi! Wszyscy uciekają przed demonem z 20LV! Po resecie nie masz takiego LV. Masz 1.
I nic więcej! Zapomniałeś?
W sumie masz rację. Ale i tak powinna uciekać.

_________________
Jestem w

1.Quest 2.Straż Królewska 3. Wodny las 4. Podmokłe jaskinie

Religia nie religia - byle przyklęknąć na starcie. Ojczyzna nie ojczyzna - byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek. Potem już pędzi sama. Nienawiść. Nienawiść. Twarz jej wykrzywia grymas ekstazy miłosnej.

Ach, te inne uczucia - cherlawe i ślamazarne. Od kiedy to braterstwo może liczyć na tłumy? Współczucie czy kiedykolwiek pierwsze dobiło do mety?

Zdolna, pojętna, bardzo pracowita. Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni. Ile stronic historii ponumerowała. Ila dywanów z ludzi porozpościerała na ilu placach, stadionach.

Jest mistrzynią kontrastu między łoskotem a ciszą, między czerwoną krwią a białym śniegiem. A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy nad splugawioną ofiarą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]   

Powrót do góry Go down
 
Boisko Szkolne [SALA TRENINGOWA]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Sala treningowa
» Boisko szkolne
» Sala treningowa
» Sala treningowa
» Sala treningowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Las Snowdin :: Miasteczko Snowdin-
Skocz do: