IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Stara rzeźba

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 94
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Stara rzeźba   Nie Kwi 09, 2017 11:01 pm



Długi korytarz, a w jego połowie pod ścianą siedzi zgarbiona rzeźba potwora z rogami. Nad nią, w suficie, znajduje się dziura, przez którą wpada często deszcz. Raz rzeźba ma parasol, raz go nie ma. Od tego zależy, czy po całej długości korytarza rozbrzmiewają delikatne dźwięki pozytywki, która u każdego wywołuje nostalgiczne uczucie. Może nieco się już rozpada, jej własne kawałki leżą koło stóp rzeźby.

W dalszej części korytarza jest ławeczka, obok której stoi stojak z wieloma parasolkami...

Pomysłodawcą lokacji jest Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yazid
Przybysz


HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 4
Join date : 08/05/2017
Age : 18

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Sro Maj 17, 2017 7:51 pm

Nareszcie chwila wytchnienia! Na litość boską ile tak można? Zlecenie za zleceniem... Czy są jedynymi złodziejami do najęcia w tej podlej dziurze? No cóż, wygląda na to, że jednak tak. Jednakże ostatnimi czasy Arcyzłodziej otrzymywał znacznie więcej zleceń niż zwykle. Tylko praca i praca, niemalże co noc Yazid wyruszała na ważne misje i choć część profitu trafiała bezpośrednio do jej kieszeni to był niemiłosiernie wyczerpujący wysiłek. Nie mówiąc o nagłym wzroście zamówień na złodziejskie usługi, znaczy się... Kiedyś może miała dwa, może trzy wypady na tydzień, a nie co noc! Przynajmniej teraz mogła przez chwilę mogła sobie odpocząć. Wbrew pozorom lubiła tą starą rzeźbę, choć sama nie wiedziała czemu. Może taki po prostu był jej urok? Jak dobrze pamięta, gdzieś w okolicy powinna znajdować się ławka, na której będzie mogła sobie odpocząć. Ostatnie na co chciałaby trafić to jakiś zbłąkany potwór bez zajęcia, który się jej uczepi bez większego powodu.

_________________
[1. Stara rzeźba]|[2]|[3]|[4]|[5]

[KP] | [Skarbiec]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 492
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 8:48 am

Chara podróżowała przez wodospady. Nie bala się już o Frisk, w końcu także udało jej się znaleźć ojca... Wszystko było świetnie, ale co teraz ? Jaką następną rzecz miała do zrobienia ? Oprócz pozbycia się demona nie widziała innego celu. Postanowiła się więc trochę przejść. I doszła do tej oto rzeźby. Niby mogła po prostu iść dalej, ale dzisiaj postanowiła się jej przyjrzeć. Bez szczególnego powodu, po prostu poczuła taką silną potrzebę...
I zauważyła że jest coś za nią.. robot! O dziwo, bo raczej nie widuje się robotów w podziemiu, może nie licząc Mettattona. Chara zaczęła się mu przyglądać. Wyglądał, jakby nie był dawno używany. Chara zbiżyła się ostrożnie.
- Hej. - powiedziała - Możesz mi odpowiedzieć ? - Chciała sprawdzić czy to w ogóle może mówić, ba, czy w ogóle działa

zabieram temat z powodu długiej nieaktywności nikogo w tym temacie

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2.
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GYRO.MK4
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 10
Join date : 30/07/2017
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 9:18 am

Stary bot stał w bezruchu od bardzo długiego czasu, a bycie w tak wilgotnym miejscu odcisnęło na jego ciele swoje piętno, w postaci rdzy, nawet mchu. Po czasie czort jeden wie jak długim, ktoś wszedł z nim w interakcje. Może nie natychmiastowo, ale reakcja się pojawiła. Stare mechanizmy w jego palcach poruszyły się, chwile później wyprostował się, a ekranik na jego głowie, na poziomie oczu, zaświecił się na zielono.
- SYSTEMY: NIEAKTYWNE. INICJOWANIE SEKWENCJI REAKTYWUJĄCEJ - mechaniczny głos syntezatora mowy wydobył się mniej więcej z poziomu jego szyi. Chwila ciszy, dźwięk mechanizmów i krótki sygnał dźwiękowy. - 01000100010011110100111001000101 - kolejny moment ciszy, po którym ekranik wyświetlił oczy. Robot poruszył się, obracając w stronę osoby która weszła w nim z interakcje. - document.write. Hello World! - słowo dokument było wypowiedziane lekko innym tonem. Przez chwilę zdawał się analizować człowieka, bez żadnych emocji. Nagle, ni stąd ni zowąd, chwycił glewie wbitą obok niego i wycelował nią w dziewczynkę. - DYREKTYWA: przynieść duszę ludzi królowi Asgorowi. Błąd. DYREKTYWA: sprzeczna z dyrektywą "NIE KRZYWDZIĆ NIEWINNYCH". ROZKAZUJĄCO Zidentyfikuj się. - monotoniczny głos nie wyjawiał żadnych emocji. Tylko czasem różniła się głośność wypowiedzianych słów. Stał tak, w bezruchu celując włócznią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 492
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 10:40 am

chara natychmiast cofnęła się. Miała się zidentyfikować ? No cóż.. i tak pewnie by się przedstawiła. Jednakże teraz się naprawdę bała. Słowa które wypowiedziała w tym momencie mówiła bardzo szybko, na jednym wydechu. Nawet nie wiedziała, że tak potrafi. Właśnie, cóż strach robi z ludźmi..
- Ja? Jestem Chara Dreemurr, córka Asgore'a i Toriel Dreemurrów, siostra księcia Asriela, adoptowana dawno temu, jeszcze przed rozkazem króla by zabierać ludziom dusze, umarła razem z moim bratem, co było z resztą powodem rozkazu króla niesienia śmierci ludziom - krzyknęła.
Jeszcze cofnęła się o krok. Naprawdę się bała. Robot nie brzmiał przyjaźnie. Czekała, co teraz zrobi.

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2.
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GYRO.MK4
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 10
Join date : 30/07/2017
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 10:52 am

Robot stał w bezruchu, dalej celując w dziewczynę włócznią. Po chwili, jego ramię jakby zaczęło się ruszać, ale tylko ostatecznie się zatrzęsło.
- BŁĄD: mechanizm barku uszkodzony. ROZWIĄZANIE: pozbycie się rdzy. Naoliwienie. - statyczny dźwięk telewizora. Po chwili z nieprzyjemnym dźwiękiem chrobotania metalu o metal, ręka opuściła się. - PYTAJĄCO:baza danych nie ma informacji na temat dzieci króla,
informacje przedwojenne są nieaktualne.
- nie brzmiało to jak pytanie. Ale to co powiedział przed samym zdaniem chyba wskazywało na to że taki miał być wydźwięk. - NAKAZUJĄCO:wyjaśnij ile czasu minęło od wojny. - robot wpatrywał się w człowieka, bez emocji wypisanych na twarzy, albo w jego słowach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 492
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 11:11 am

przedwojenne ? Ze co ? Chara nie rozumiała, jak ten robot znalazł się tutaj.. od wojny ? sama nie wiedziała. Ile to już.. tysiące ? Setki tysięcy ? Nie miała pojęcia. Wojna była dawno temu i naprawdę DAWNO sie skończyła.
- nie wiem. Tysiące.. może i setki tysięcy. Minęło wiele lat. Potwory zostały zamknięte jak chyba wiesz pod ziemią... wiele lat później narodził się parze królewskiej syn, a potem adopotowano mnie gdy tu spadłam. Szczerze umarłam razem z moim bratem i powinnam nie żyć, a po tej akcji król rozkazał zabijać ludzi i przynosić ich dusze w celu otwarcia bariery.. ale chyba cofnął ten rozkazik.. choć nie jestem pewna. - powiedziała

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2.
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GYRO.MK4
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 10
Join date : 30/07/2017
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 11:24 am

Robot ponownie nie okazywał, że jakiekolwiek słowa do niego dotarły. Dopiero po chwili przez jego oczy zmieniły kształt, ale szybko wróciły do pierwotnego.
- OZNAJMUJĄCO:dyrektywa: oddaj dusze królowi, prawdopodobnie nieaktualna. Aktualizowanie danych. BŁĄD:część danych uszkodzona. Aktywacja kopi zapasowej... - statyczny odgłos i coś w rodzaju paska ładowania na ekraniku będącym oczami robota. W połowie jednak zatrzymała się. - BŁĄD:kopia zapasowa uszkodzona. Tworzenie nowej... - kolejny pasek ładowania który jednak teraz dotarł do końca. - PONURO:dyrektywy nieaktualne. Potrzebny serwis. PYTAJĄCO: gdzie znajdę nadwornego naukowca? Kim jest nadworny naukowiec? PROSZĄCO:wyjaśnij. - robot zrobił kilka kroków w kierunku człowieka, zostawiając na ziemi ślady butów, najpewniej z powodu swojej wagi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 492
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 2:29 pm

nadworny naukowiec... eh.. kto ? Gaster ? Nieee, do niego go nie wyśle, ten... ta cholera prędzej go zabije niż mu pomoże... jest jeszcze Alphys, która w końcu stworzyła MTT, więc może i pomoże jemu.
- Jest. Nadworny naukowiec to dziś doctor Alphys. Jej labolatorium jest w hotland... chociaż nie jestem pewien czy zna się na takiej starej maszynerii.. ale do dawnego naukowca cię nie wyślę, gdyż to zła osoba do samego końca - powiedziała chara.
Co miała teraz zrobić ? Sama chciała mu pomóc... ale jak ?

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2.
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GYRO.MK4
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 10
Join date : 30/07/2017
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 2:36 pm

Jak zwykle absolutny brak reakcji potwierdzającej, że zrozumiał wypowiedziane słowa. Ale teraz już każdy by zauważył, że nawet jak nie reaguje to tak naprawdę rozumie to co usłyszał.
- WDZIĘCZNY:dziękuje za informacje. NOWY CEL:hotland. Analiza najlepszej drogi. - przez chwilę jego oczy zmieniły się na pasek ładowania, zaraz potem wróciły do normalnego stanu - ANALIZA ZAKOŃCZONA. - oznajmił jeszcze i ruszył w kierunku Hotland, od czasu do czasu zgrzytając, a nawet zatrzymując się w miejscu z powodu zacięcia się kończyn. Chyba naprawdę potrzebował naoliwienia i serwisu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 492
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 3:03 pm

chara patrzyła na niego. Szedł jakoś... dziwnie. Wiedziała, że nie może go tak zostawić, wiedziała, że musi mu pomoc. Jakoś tak czuła. Podeszła więc do niego.
- hej, może jakoś mogę ci pomóc ? Widzę, że trudno ci się idzie, może mogę jakoś ci tą drogę ulżyć. Smutno mi gdy patrzę jak się męczysz.. pewnie się i tak tym nie przejmiesz, żadnych dotąd emocji nie wykazałes... ale i tak chce ci pomóc - powiedziała Chara

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2.
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GYRO.MK4
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 10
Join date : 30/07/2017
Age : 19

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 8:50 pm

Robot szedł dalej, ignorując ewentualne zacięcia. Pozostawiając po sobie odciski w glebie.
- PRZECZĄCO:sposobem na pomoc jest naoliwienie starych części. Jeśli posiadasz olej, możesz mi pomóc. W innym wypadku, nie ma takiej możliwości. INFORMACYJNIE Waga ciała to dwa tysiące sto dziewięćdziesiąt jeden koma dwieście dziewięćdziesiąt pięć miliardów, dziewięćset czterdzieści osiem milionów, osiemset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy, trzysta sześćdziesiąt dwa newtony. POUCZAJĄCO: Po kalkulacji twojej budowy, rasy, płci, oraz prawdopodobnej wagi ciała, jestem w stanie wyliczyć, że nie zdołasz podnieść mojego ciała. PRZYJAŹNIE:mogę jednak potwierdzić, że twoje BMI jest w normie. - oznajmił nie przerywając chodu nawet na chwilę, co więcej. Nabrał nawet trochę prędkości, a i zawieszenia zdarzały się częściej. Najwidoczniej stare części powoli się rozruszały. - INFORMACYJNIE:mój moduł głosowy nie pozwala mi na okazywanie emocji. Jestem w stanie jednak zmienić głos, jeśli ten ci nie odpowiada. - przez jego oczy przeszło coś w rodzaju linii. - SPOKOJNIE:hello world! Czy obecny moduł głosowy ci odpowiada? - głos wciąż nie okazywał żadnych emocji, jednak zamiast brzmieć jak zwyczajny robot, brzmiał teraz jak kobieta, dokładniej automatyczna sekretarka na telefonach.

(jeśli cię to ciekawi to coś w tym stylu klik)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 492
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Wto Sie 01, 2017 10:03 pm

- wolę chyba... ten stary głos. Zresztą jest mi to obojętne - powiedziała Chara.
Ważniejsze było to, że nie było sposobu, by pomóc robotowi. Nie wiedziała jak może mu ulżyć. Nie miała przy sobie żadnego oleju ani nic takiego. Nie potrafiła naprawiać robotów, była w końcu tylko zwykłą dziewczynką, i choć oficjalnie księżniczką, to co mogła z tym zrobić ?
Tymczasem wciąż zastanawiała się co zrobić dalej. Szła obok robota, nie chciała go zostawić. Ale co zrobić ? Nie miała pojęcia, po prosty nic nie przychodziło jej do głowy.

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2.
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quenta
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 16
Join date : 15/05/2017

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Sro Wrz 20, 2017 12:26 am

Krople deszczu odbijały się od biało-niebieskiej parasolki wydając przy tym bardzo kojący i przyjemny dźwięk, który odbijał się od ucha do ucha różowowłosej dziewczyny. Quenta powolnym krokiem zmierzała ku statuetce, którą lubiła od czasu do czasu pielęgnować, ponieważ wydawała się jej bardzo symboliczna. W dłoni trzymała bukiet świeżych żółtych kwiatów, zaś na przedramieniu miała zawieszoną czerwoną parasolkę, jakby przeznaczoną dla kogoś wyjątkowego. Na jej buźce wymalowany był mimowolny uśmiech, zaś oczka miała lekko przymknięte. Szła bardzo powolnym krokiem, wręcz luźnym spacerkiem, ponieważ najwyraźniej nigdzie się nie śpieszyła. Ubrana była w żółty przeciwdeszczowy płaszczyk, grube paskowane na biały oraz pudrowy róż leginsy oraz kalosze pod kolor kurtki. Włoski miała związane w schludny kok z drobnymi kępkami włosów po bokach, co by dopełnić jej puciatą różową twarzyczkę. Minęła krótka chwila zanim Quenta w końcu przybyła do starej rzeźby. Stając centralnie przed nią jej oczka spoglądnęły na śliczną figurę. Znów stojąca bez parasola, który najpewniej albo ktoś zajumał, albo odstawił do reszty innych tarcz przeciwdeszczowych. Dla dziewczyny było tutaj za chicho, czegoś brakowało. Na to jednak trzeba będzie chwilę poczekać. Na początku kwiaty, które kucając położyła na przeciwko rzeźby. Następnie odkładając na chwilę swoją parasolkę rozłożyła czerwoną, którą ówcześnie zawieszoną miała na swoim przedramieniu, by finalnie wsadzić jej rączkę w małą szparkę w figurze, która idealnie na nią pasowała. Deszcz przestał padać na rzeźbę, a powoli, po cichutku i coraz głośniej... Muzyka, cudowna melodia grana na pozytywce zaczęła wydobywać się z wnętrza posągu. Chwila za chwilą, a do uszu Quenty powoli dochodziła melodia kojąca jej uszy niczym miód na chore gardełko. Melodia grana w kółko, ciągle te same powtarzające się nuty, jednak ich ułożenie mogło wyciszyć każdego, nawet największego agresora podziemi. Tak się przynajmniej cukierkowej dziewczynce zdawało, przecież ją zawsze wprowadzało to praktycznie w stan nirvany. Przez chwilę nawet zapomniała o tym, że jej parasol wciąż leży na ziemi w kałuży wiecznie tu padającego deszczu, a sam ''płacz chmur'' spływa po jej twarzy, włosach, rękach, ubraniach. Znów przymknęła oczy i wciągnęła głęboko powietrze. Tego potrzebowała, chwili ukojenia jaką mogła mieć w tym miejscu. Nawet jeśli było tu wiele wody, której panicznie się bała oraz deszcz, za którym nie przepadała to pobyt w tym miejscu sprawiał, że świat się dla niej zatrzymywał w tej jednej jedynej chwili. Kompletna cisza idąca w parze z melodią pozytywki oraz dźwiękiem kropel obijających się o parasol rzeźby oraz ziemie jak i cichutki, ledwo słyszalny oddech Quenty. Nic poza tym.


_________________
//  Polana nad rzeką  // Stara rzeźba // Dzielnica mieszkaniowa // --- // --- //
Multi Grillbyego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 55
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   Sro Wrz 20, 2017 11:15 pm

Nic poza tym... A może jednak? Volffin, biorąc z odpowiedniego miejsca wcześniej czarny parasol ruszył przed siebie, zwiedzając cudowną krainę wodospadów. Nie miał nic przeciwko wodzie. Czasem w końcu trzeba się wykąpać, nie? Kroki stawiał ostrożnie, a jak przeszedł już dobry kawałek, zaczął się stopniowo rozluźniać i coraz bardziej rozmyślać. Czuł się coraz spokojniej, już od jakiegoś czasu ta bardziej śmiała część jego duszy... Nie była po prostu już na tyle śmiała, aby przejmować kontrolę w najmniej oczekiwanych momentach. Czuł się... Coraz pewniej. Grunt nie walił mu się pod nogami, a wizja czyhającej na jego przyjaciół śmierci nie wydawała się tak bliska, a tym samym - mniej przerażająca. Czy wilk rzeczywiście posłuchał rudowłosej dziewczyny, którą spotkał niemal na samym początku swoich wędrówek po Podziemi? W sumie… Ludzkiej dziewczynki nie postanowił zjeść, chociaż była bardzo kuszącym kąskiem – słaba, bezbronna… Naprawdę był bardzo zdziwiony, kiedy… Po prostu nic się nie stało. Tak samo z ludzkim chłopakiem. Na początku czuł się bardzo nieswojo w nowej sytuacji, ale… Do dobrego szybko się można przyzwyczaić. Teraz też nie było inaczej.
Nagle żółte tęczówki napotkały stojącą naprzeciwko starej statuy, różową postać, która nieruchomo wpatrywała się w przestrzeń. Przystanął, niepewny co w tej sytuacji zrobić. Kobieca postać nie wyglądała na groźną, potworza część duszy nie zamierzała się wtrącać w jego sprawy, co było nowością… Czemu by nie podejść? Chłopak nie zdziwiłby się, gdyby dziwna istota go początkowo nie usłyszała – w ludzkiej formie w nawyk mu weszło, aby poruszać się niemal niedosłyszalnie, każdy hałas, który by popełnił przyjmując z lekkim skrzywieniem zdenerwowania na twarzy. Parę sekund się wahał, ale pewna część jego serca podpowiadała mu, aby podszedł… I chociaż trochę ochronił nieszczęsną istotę przed deszczem. Zacisnął więc zęby, przełykając ciężko ślinę, po czym podszedł do niej. Nie próbował się skradać, ale jego kroki na rozmiękłej ziemi było ledwo słychać. W końcu przechylił swoją ochronę przed deszczem w stronę różowowłosej, chroniąc ją przy tym częściowo przed opadającymi ze stropu kroplami. Kiedy tylko zwróciła na niego oczy, nieco cofnął głowę, a usta wygięły się w głupkowatym uśmiechu. Źrenice zwęziły się do wielkości nieco grubszych igieł, zdradzając zdenerwowanie. Stres chłopaka zżerał, sam fakt, że miałby do kogoś zagadać pierwszy sprawiał, że jego serce biło dużo szybciej niż normalnie, a on popełnia dużo więcej błędów… Tak samo teraz. Użyczył jej swojego parasola, samemu pozbawiając się ochrony przed lodowatymi kroplami deszczu, a ten należący do dziewczyny leżał tuż obok i wystarczyłoby, żeby się schylił. No… Cóż. Może go nie wyśmieje za to? Do jego głowy w końcu dotarła myśl, że nie przemyślał, co powiedzieć. Przeszukiwał swój umysł w panice, a jego dłoń powędrowała do karku, drapiąc wydłużonymi pazurami delikatną skórę w tamtym miejscu. No i co teraz?!
- P… Piękna muzyka, prawda? – zapytał zdenerwowanym głosem, przenosząc wzrok z dziewczyny na zniszczoną statuę. No brawo. Lepszego tematu nie znalazłeś, panie duszo towarzystwa? Tylko pytanie o coś tak oczywistego?! Chwilę po tym, kiedy uświadomił sobie, jak żałośnie wypadł w tej nędznej próbie nawiązania rozmowy, spuścił wzrok na kwiaty ułożone pod figurką, co go zaskoczyło. Były świeże? Pewno ktoś niedawno je przyniósł… Pewno nawet ta osoba właśnie stoi obok niego. No, samo zapytanie o rośliny byłoby lepszym wyjściem, niż o muzykę. Ale ten pomysł wpadł mu do głowy już dawno po czasie. Czekał na odpowiedź, nie wiedząc, czy mają jakąkolwiek szansę na dalszą rozmowę czy też różowowłosa po prostu go oleje i sobie pójdzie. No… On na niej miejscu by tak zrobił.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stara rzeźba   

Powrót do góry Go down
 
Stara rzeźba
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stara latarnia morska
» Stara, pusta klasa
» Piwnice (z ukrytymi, starymi zapasami win)
» Płacząca wierzba przy stawie
» Stara Rudera

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Wodospady-
Skocz do: