IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ukryte magiczne drzewo

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 117
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Ukryte magiczne drzewo   Nie Kwi 09, 2017 11:15 pm



Odosobnione od "suchej" części Waterfall wysepki chowają niezwykłe rzeczy - dla osób nie mających problemu z pomoczeniem ubrania, futra lub kości dostępne jest chociażby ukryte magiczne drzewo! Co w nim takiego niezwykłego? Kora tejże rośliny świeci podobnie do echo kwiatów, stąd kącik w którym się kryje nie potrzebuje żadnego innego oświetlenia. Cóż, niestety poza tym faktem jest to całkowicie zwyczajne miejsce - dosłownie, nie ma tutaj nic "magicznego", po prostu potwory uznały, że takowa nazwa będzie o wiele ciekawsza od zwykłego "Ukrytego drzewa".

Pomysłodawcą lokacji jest Toriel
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Pon Maj 15, 2017 2:34 am

Marinette, od kiedy wpadła do podziemnego świata pełnego potworów, to nim poszła się zmierzyć z (nie)litościwym Królem tejże rasy uwielbiała zwiedzać pobliskie miejsca i ich zakamarki, poznając każdy centymetr lokacji i jego tajemnic. Miewała swoje ulubione miejsca, w których to przesiadywała godzinami, tańcząc wesolutko do nuconej przez siebie melodii. Tak też było i dziś, lecz minęło dość sporo czasu, jednakże dziewczynka zbytnio nie odczuła tego, iż minęło ponad sto lat, kiedy to ostatnim razem tutaj była.
Tanecznym krokiem zbliżała się do miejsca, lecz widząc pobliską taflę wody na chwilkę się zatrzymała by przez chwilkę pooglądać sobie drzewko z daleka, zachwycając się jego pięknem.
Tak ślicznie błyszczy! Jak moja lampka nocna.
Zachichotała pod noskiem, po czym podeszła do pobliskiej łódeczki i dość koślawo za pomocą wiosła podpłynęła do wspomnianego drzewka.
Uważaj, możesz wpaść do wody! — usłyszała w swej głowie nieco zniekształcony męski, lecz pełen troski głos, który to nieco zbił ją z tropu. Zaczęła się rozglądać we wszystkie strony, lecz niczego i nikogo nie dostrzegła, a była w połowie drogi do wysepki.
Minęła krótka chwilka, kiedy to łódeczka przybiła się do lądu i mała balerina zeszła z niej, podchodząc do świecącego drzewka.
Z bliska jesteś jeszcze ładniejszy! — zachichotała pod noskiem, po czym zrobiła piruecik, a swoje dłonie uniosła ku górze, rozpoczynając kolejny taniec. Bez publiki, gdyż były to ćwiczenia, a przynajmniej tak to sobie tłumaczyła.

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aron
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 37
Join date : 12/12/2016
Age : 20

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Sro Maj 17, 2017 3:00 pm

Marinette podpływając do wyspy mogła zauważyć stojącą przy brzegu ukrytego miejsca małą tratwę, czy też prowizorkę łódki. Nie była tutaj sama. Ktoś uprzedził ją i przybył pod drzewo jako pierwszy. Ostatnio najczęściej przebywającą w wodospadach ''anomalią'' była Rana, nasze stare i poczciwe archiwum. Dziewczyna nie dbała o to, czy ktoś się do niej o to przywali, aczkolwiek leżała ona ledwo widoczna wśród gałęzi drzewa odpoczywając, a jednocześnie też wyczekując kogokolwiek. Dopiero wróciła, a to będzie chyba pierwsza osoba, z którą porozmawia od czasu obcięcia sobie włosów. W sumie leżą niedaleko, jakoś 3 minutki drogi od łódki, która płynie się do drzewka. Pewnie ktoś się zdziwi jak je znajdzie, chociaż w takie zakamarki wodospadów nikt się nie zapuszcza, więc dziewczynę zdziwił fakt, że do brzegu tej wysepki dobił ktoś tak szybko. Ile ona tam leżała, może 20 minut? Jak widać ludzie do niej lgną. Właśnie, ludzie... Człowiek. To on przybił do brzegu małej ukrytej jaskinio wysepki. Ranie zajęło to krótką chwilę, by skojarzyć kogo właśnie widzi. Wtem olśnienie - to przecież Marinette! Mruknęła coś do drzewa, jednak można by to było odebrać jakby i jednocześnie do niej, bo w jego koronie ukrywała się nasza Archiwistka. Na chichot dziewczynki zareagowała szczerym uśmiechem jakby samemu do siebie, po czym wyskoczyła na dół lądując tuż przed jej oczyma.
- Dawno się nie widziałyśmy, kochana.
Powiedziała z uśmiechem. Marinette... Jedno z jej ulubionych dzieci, które tu pospadały jak nie ulubione. Tak, ulubione, ponieważ drugim była Alice. Ach, ta mała 4 latka. Ciekawa była, czy tym razem też ją tutaj spotka, czy może jej rolę błękitnej duszy przejął ktoś inny. Teraz jednak nie mogła myśleć o złotowłosym dziecku z innej linii czasowej. Miała przed sobą tę samą granatową duszyczkę, jaką miała setki lat temu. Ona nie uległa zmianie, jak dobrze.
- Zapewne mnie nie pamiętasz, ale to nic dziwnego młoda balerinko. Jeśli chcesz, przypomnę ci kim jestem.
Rzekła ciepło, chociaż jej głos stał się lekko chrapowaty. Już zapomniała jak powinna się zwracać do dzieci, mimo, że wcześniej zachowywała się jak jedno z nich. Dla Marinette Rana mogła teraz przypominać niezwykłą osóbkę, jakby wróżkę chrzestną w dziecięcych wyobrażeniach ver. hard i mogła też mieć wrażenie, że rozpadająca się kobieta wie dosłownie wszystko o jej osobie.

_________________
// --- // --- // --- // --- // --- //


Multi Grillbyego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Pon Maj 22, 2017 9:38 pm

Widząc nagły ruch ze strony Rany, dziewczynka się wystraszyła, wydając z siebie cichy pisk. Nie spodziewała się tutaj nikogo, a innej łódki nie dostrzegła wcześniej. Była zbyt zainteresowana świecącym się drzewkiem, który zawsze ją zadziwiał.
Huh? — mruknęła pytająco, spoglądając na „nowo poznaną” istotę, którą wcześniej nie miała okazji spotkać, a przynajmniej w tejże linii czasowej. Nie miała w końcu jak jej poznać, reset i nieukazanie się Archiwum tutaj nie miało miejsca, więc była dla niej zupełnie nową osobą, z którą MUSI się zapoznać.
Już chciała ją obrzucić wszelkimi gamami pytaniami, począwszy od tego, skąd ją zna i kim jest, lecz kochana Rana ją ubiegła, co wywołało kolejną falę zdziwienia na twarzy dziesięciolatki, gdzie wyglądała przy tym dość komicznie.
Widziałyśmy się kiedyś? — w końcu odezwała się, ruszając z pierwszym pytanie, spoglądając na nią ze swymi dużymi oczami. — Co ma Pani przez to na myśli? — nie rozumiała, o co jej chodzi, powinna mieć obawę przed nią, że jest kimś niekoniecznie z dobrymi zamiarami wobec niej, lecz nic takiego nie miało miejsca, gdyż mała Liddell była zbyt zaciekawiona Raną. — Co ci się stało z nóżką? — zadała kolejne pytanie, przyglądając się na pół rozproszonej nogi. Nie był to dla dziewczyny dość szczególnie miły widok, więc szybko wróciła do kontaktu wzrokowego z nowo poznaną osobą, starając się uśmiechając delikatnie. — Dlaczego Panią nie pamiętam?

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aron
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 37
Join date : 12/12/2016
Age : 20

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Nie Cze 04, 2017 2:40 pm

Pytania Marinette w żadnym stopniu nie zdziwiły czarnowłosej dziewczyny. Wręcz przeciwnie, bo podczas pytania o nogę zdała sobie sprawę, że jednak Mari może mieć jakieś prześwity zważając na to, że niegdyś Rana miała swoje nogi w całości i żadna z nich nie rozpadała się, a przynajmniej nie była w widocznym stanie rozkładu. By uspokoić zaciekawioną dziewczynkę Archiwistka poklepała ją po główce śmiejąc się pod nosem, co wyglądało nieco dziwnie w połączeniu z ponurą i poważną twarzą dziewczyny.

- To zacznijmy od początku. Tak, widziałaś mnie, jednak wtedy byłam podobna do ciebie. Wyglądałam dziecięco, miałam rozpromienioną wesołą buźkę i byłam nawet twojego wzrostu. Z nogą... No cóż, starzeje się i zaraz mój koniec, więc moje ciało powoli szykuje się do opuszczenia tego miejsca razem ze mną. Nie pamiętasz mnie doskonale, ponieważ hm...


Zastanowiła się krótką chwilę biorąc głęboki wdech, po czym ciężko wypuściła powietrze z płuc.

- To, co nas łączyło, ta ciepła relacja jest z innej linii czasowej, która została zresetowana, usunięta przez Frisk. Pewnie z nią już rozmawiałaś, ona też nic nie pamięta z tego, co działo się wcześniej. Jestem jednym z wyjątków, które pamiętają tamtą linię doskonale. Przybyłam stamtąd uciekając od resetu w ostatniej chwili. Panowałam nad czasem, mogłam przenieść się na inną linię, jednak moce moje zostały mi prawie całkowicie odebrane. Jedyne, co teraz mogę robić to moją główną robotę sprowadzającą się do gromadzenia wspomnień, manipulowania nimi. Dzięki temu mogę ci przypomnieć co działo się kiedyś, jaka byłaś, jaką mnie pamiętasz, skąd się znamy i jakie relacje miałyśmy, moje dziecko.


Rzekła kończąc monolog głośnym westchnięciem, po czym spojrzała dziewczynce głęboko w oczy.

- Proszę, chcę byś chociaż ty mnie pamiętała. Każdy o mnie zapomniał, każdy... Czy mogę przywrócić ci wspomnienia twojego poprzedniego wcielenia?

_________________
// --- // --- // --- // --- // --- //


Multi Grillbyego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Pon Lip 03, 2017 12:29 am

Słysząc tak okropne rzeczy ze strony, jak dotąd nieznanej jej Rany, była bliska wręcz łez. Było jej smutno i przykro, przez co z trudem powstrzymywała się od ronienia łez. Nie chciała płakać, jeszcze by mogło jej rozmówczynie zasmucić swoim zachowaniem.
Och… ja p-przepraszam… — zaczęła dość zmieszana otrzymanymi informacjami, natychmiastowo przepraszając. Przypuszczała, że mogła ją tymi pytaniami dość przygnębić, a tego Marinette nie chciała w żadnym razie. Zaczęła przez to nerwowo piętą taczać kółka na ziemi.
C-co? C-czemu, dlaczego to zrobiła? Ja nie rozumiem… — powiedziała, będąc jeszcze bardziej skonfundowana niż wcześniej. — Jaka inna linia? — nie rozumiała tego, co powiedziała do niej ciemnowłosa istota, przez co nie wiedziała, czy powinna jej zaufać. Za wiele jej powiedziała, co doprowadziło jej do zakłócenia toku rozumowania u niej. Wynikało z tego, że naprawdę jej zależy, więc powinna Ranie zaufać, lecz…
Ona cię manipuluje… oszukuje, sama się przyznała do tego, że okłamuje innych, Marinette — odezwał się znów ten głos, lecz nieco głośniej, wręcz porównywalnie do alarmu, przez co dziewczynka przytkała sobie uszy dłońmi, delikatnie pochylając się do przodu. Na jej twarzy pojawił się grymas bólu, gdyż było to dla niej nieprzyjemne. — Mari… ona może mieć złe intencje, zrozum kochanie — kontynuował dalszym ciągu Amicum. Chciał w dobrej wierze ją ochronić, lecz dziewczynka nie rozumiała jego zamiarów, nie znała go – jeszcze.
Proszę, przestań… — powiedziała cicho, błagając go. Nie chciała tego słuchać, wierzyła głęboko w sercu, że Rana nie chciałaby ją tak potraktować. Nie znała ją, lecz… chciała obdarzyć czarnowłosą zaufaniem. Wyprostowała się powoli, po czym spojrzała w Archiwistce w oczy. — Nie wiem… — powiedziała wpierw, zastanawiając się poważnie nad tą decyzją. Słowa ktosia mocno ją przeraziły. Nie lubiła, kiedy ktoś ją okłamywał bądź zdradzał… to jest okropne zachowanie, które pewnie strasznie boli. — A-ale myślę, że tak — odezwała się już nieco pewniej, nie spuszczając tym razem kontaktu wzrokowego z Raną.

[ sesja została anulowana, więc można korzystać z lokacji~ ]

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!



Ostatnio zmieniony przez Marinette dnia Sro Sie 23, 2017 11:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Sro Sie 23, 2017 12:23 am

skoro można zabrać, to zabieram..

Chara znów zawędrowała do wodospadów.. tym razem jej celem, choć nieznanym dotąd, było tajemnicze, świecące na niebiesko drzewko. I możliwe, że nie byłoby nic ciekawego w tym miejscu dla dziewczynki, gdyby nie fakt, że jasnoniebieski, żarówiasty kolor drzewa, oświetlający jaskinię tworzył tu bardzo tajemniczą i magiczną atmoswerę. Niestety dla chary, aby dotrzeć do tego tajemniczego zakątka należało się zamoczyć... ale co to było dla dziewczynki, która przezyła tyle rzeczy. Dla chary było to nic takiego.
Dziewczyna usiadła pod drzewkiem i spojrzała przed siebie. Miała szczerą nadzieję, iż kogoś tu spotka

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Czw Sie 24, 2017 5:41 pm

I rzecz jasna Chara nie musiała długo czekać na przybycie kogoś nowego, bowiem tanecznym krokiem zbliżała się mała balerina, posiadaczka duszy Integrity.
Tańczyć, wirować, odlatywać~ — nuciła pod nosem Marinette, od czasu do czasu stając na paluszkach bądź wykonując z gracją obrót. Byłam w swoim świecie. Tyle nerwów, że w końcu dziewczynka musiała wyzbyć się ich, a dobrym sposobem na to był dla niej rzecz jasna taniec. Czuła się wtedy wolna niczym ptak, wyzwolona od wszelkich trosk i zmartwień, a tego potrzebowała.
Przez całą drogę wręcz sunęła po zwilżonej ziemi Wodospadów, aż trafiła brzeg, przez co samoistnie się zatrzymała, aby nie wpaść do wody. Nie chciała zmoczyć swoich baletków, a co dopiero tutu. Wybudzona z transu podniosła wzrok i rozejrzała się po miejscu, w którym to się znalazła. Powinnam niekiedy przestać tak bujać w obłokach., mruknęła do siebie w duchu.
Iluminowane drzewko na środku jeziorka wprawiło w duszyczce zachwyt, zresztą tak jak zawsze. Wodospady dla małej baleriny wydawały się być naprawdę magiczne, przepełnione po brzegi magią. Szybko zdecydowała się na to, iż chce się tam dostać i bliżej się temu drzewku przyjrzeć. Szybko rozwiązała tasiemki baletek, po czym wzięła je w swoją lewą dłoń, natomiast prawą delikatnie podniosła wyżej swoje tutu, by ta nie przemokła. Dopiero po dłuższej chwili dostrzegła, iż ktoś na tejże wysepce się znajduje. Na jej bladej twarzyczce zakwitł uśmieszek, wraz z wiecznymi rumieńcami na licach.
Och, dzień dobry! A może dobry wieczór? Ciężko stwierdzić, jaka jest pora tutaj — zaśmiała się perliście, kiedy w końcu dostała się na drugi brzeg. Nie zamierzała od razu założyć swojego obuwia, a przynajmniej teraz. Nie wiadomym było dla niej, na jak długo tu zostanie, więc zwyczajnie nie miało to dla niej sensu. — Nie spodziewałam się tutaj nikogo, zazwyczaj nikt tu nie przychodzi — biadoliła dalej, po czym się otrząsnęła. — Ach, gafa ze mnie! Nie przedstawiłam się, wybacz! Jestem Marinette, a ty? — przestawiła się, uśmiechając się ciepło do jeszcze nieznajomej jej osóbki.

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Czw Sie 24, 2017 7:39 pm

Już, kiedy mari szła w stronę drzewka, Chara zdołała usłyszeć jej kroki... a raczej jej chlupanie, no w końcu kto nie usłyszy osoby poruszającej się przez wodę ? Słysząc, to, dziewczyna spojrzała w stronę poruszającej się osóbki.. czy ona nie była ubrana lekko jak jakaś baletnica ?? Nie charze było oceniać.. chociaż czy gdzieś już kiedyś jej nie wiedziała ? poprzednia linia czasowa, HALO..
Jednakże po dłuższym przyglądaniu się tej kroczącej ku charze osóbce, szesnastoletnia księżniczka ujrzała grację, z jaką się poruszała tamta osoba. Jakby tworzyła jedność ze swoim ciałem oraz z całą resztą otoczenia.. I Charę nagle oświeciło. W jej stronę szła jedna z duszyczek, jakże mogła tego nie zauważyć. No.. może po prostu zapomniała. Jednak miała do siebie małe wyrzuty sumienia, że nie zapamiętała jej...
- o witaj... Jedność, nieprawdaż ? - powiedziała chara... po czym w trzasnęła się w czoło. Czemu powiedziała do dziewczyny jej cechą duszy ? Nie powinna tak po prostu rozpowiadać niektórych ukrytych rzeczy, prawda ? - Oh Marinette.. jestem Chara. Księżniczka Chara, jeśli brać pod uwagę oficjalne tytuły, ale nazywaj mnie po prostu Chara - tu się uśmiechnęła i dalej kontynuowała - A przyszłam tu nie wiem dlaczego, może po prostu  to miejsce jest tak piękne. A ty dlaczego ty tu przybyłaś ?
Chara musiała jakoś zapomnieć o swojej głupocie. I jakoś wybrnąć z tego, co właśnie wyrzekła. Chociaż... może nie było to aż takie złe ?

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Czw Sie 24, 2017 11:36 pm

Słysząc swój „przydomek”, zamrugała kilkukrotnie z osłupienia. Dlaczego ktoś się zwrócił per Jedność, i to jeszcze przy pierwszej lepszej okazji. Sama niewiele wiedziała o swoim atrybucie, jeżeli chodzi o kwestie dusz. Niby kawał czasu spędziła w podziemiu, lecz nigdy nie miała okazji zaznajomić się z tematem dusz i ich cechach, właściwościach. Jedynie co poniektórzy wspominali, że coś sobą reprezentuje, lecz wtedy wszystko było dla niej nowe, i nadmiar takich informacji i ciekawostek był dla duszyczki ciężki do przełknięcia.
Nie rozumiem... znaczy się, ktoś się do mnie też tak zwrócił, ale... pewnie pomyliłaś osoby — odezwała się nadwyraz szczerze do nastolatki. Nie, aby jej ten tytuł jakoś specjalnie przeszkadzał, lecz po prostu czuła się z nim dziwnie. Była w końcu tylko dzieckiem, nie kimś szczególnym jak jej braciszek. — Chara? Huh, już gdzież słyszałam to imię... — mruknęła pod nosem, przez chwilkę dumając, skąd je kojarzy. Tytuł, jakim się następnie posłużyła, nieco jej ułatwiły „poszukiwania”. No tak, niektóre potworki coś o niej wspominały. Pierwszy człowiek i przybrane dziecko Króla i Królowej potworów. — Ach, teraz kojarzę! — odparła po chwili, lecz kontynuowała. — Ale z tego, co pamiętam to... ty umarłaś — mruknęła już nieco smutno. Nie znała niestety przyczyny śmierci Chary, nikt jej o tym nie powiedział, nawet sam Król w momencie potyczki. — Więc... jesteś duchem, a może moim wyobrażeniem? — parsknęła dość cierpko ze swoich domysłów. Znowu... Nie brała opcji, by ktoś mógłby się pod nią podszyć, w końcu w takim miejscu jak tutaj może się wszystko zdarzyć... zresztą sama Marinette była przez kawał czasu „martwa”, więc nie powinna się w tej kwestii zbytnio wypowiadać. Może też dostała drugą szansę?

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Pią Sie 25, 2017 5:33 pm

- nie jestem ani jednym, ani drugim. Można by rzec... że w jakiś sposób wróciłam - powiedziała. Może pomijała kilka spraw, ale przecież nie mogła gadać wszystkim o resetach, Frisk, genocide i swoim HATE. Mari nie była osobą, której mogłaby coś takiego wyznać, przynajmniej jeszcze nie teraz.
Chara zaczęła się zastanawiać, co by się stało, gdyby wszyscy byli świadomi o resetach. Oczywiście, odpowiedź nadeszła do umysłu Chary w bardzo szybkim tępie. Chaos, strach, wszyscy baliby się cokolwiek zrobić, gdziekolwiek wyjść. Oczywiście w takiej sytuacji Frisk zostałaby ścięta za używanie resetu, kryształ rozstrzaskany. Gdyby do tego dodać jeszcze wiedzę o HATE ona, chara, zostałaby poddana kwarantannie. Z pewnością nie obyłoby się bez eksperymentów na niej... ghh, gdy do myśli jej to doszło, wspomniała o tym, co wiele lat temu zrobił z nią Gaster.. nie chciałaby przez to przechodzić. Zresztą, gdyby wszyscy się o tym dowiedzieli, z pewnością ludzie zaczęliby rewolucję przeciwko władzy, no w końcu jaki władca dopuściłby do tego, by jego własne córki zrobiły coś takiego. Chara była pewna, że to skończyłoby się cesarstwem, rządzonym przez cesarzową Undyne... brr.
przy okazji tych rozmyślań do umysłu Chary znów wkradł się Wingdings Gaster. No własnie... jeśli on w tej linii żyje, i jeśli nadal jest tak nienormalny jak w przeszłości... to akurat o nim władze powinny wiedzieć... chara postanowiła, że znajdzie jakiś dowód na szaleństwo Gastera i powie o wszystkim władzy w podziemiu.. ale był to plan na później. teraz należało wrócić do rozmowy z mari..
- nie mogłam cię pomylić. Nie, z twoich ruchów to wnioskuję. Poruszasz się z prawdziwą gracją, jakbyś tworzyła jedność ze wszystkim dookoła. I jesteś tancerką z tego co widzę... a moja mama mówiła, że aby naprawdę tańczyć, musisz stworzyć prawdziwą jedność z ciałem, otoczeniem i muzyką.. czuję jakoś, jakoś myślę.. że tworzysz jedność ze wszystkim dookoła.

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Sob Sie 26, 2017 11:13 pm

Każdy rozsądny człowiek nie dałby wiary takim słów, jakich to użyła Chara, ponieważ zazwyczaj wszelkiej maści mary również tak mówią, by wydawać się prawdziwe dla pewnych osób. Szaleństwo jeszcze Mari nie popadła, a nawet gdyby — ona by się do tego nie przyznała.
Cieszę się — uśmiechnęła się serdecznie do nastolatki. — Z pewnością wielu potworów się ucieszy, że wróciłaś... zwłaszcza Król — dorzuciła zaraz potem, choć długo musiała czekać, nim ostatnia część zdania przeszła przez gardło duszyczki. Dalszym ciągu bała się wielkiej kózki, która mimo sympatycznego pyszczka podniósł na nią swój oręż, który to przebił ją na wylot. Przeszły przez nią dreszcze, lecz nie wiadomym było czy to przez miejsce, w którym aktualnie przebywała, czy też na samo wspomnienie o Asgorze. Fakt, faktem będzie zmuszona stanąć z nim w twarzą, w twarz... aczkolwiek Marinette wolała nie przyśpieszać swojej wizyty u władcy.
Tak sądzisz?! Gdyby to Madame Sophie usłyszała, to by pewnie nie zgodziłaby się z tobą, ale... dziękuję, że tak uważasz — powiedziała z nieskrytą wesołością w głosie. Nie napawała się rzecz jasną ową pochwałą, gdyż surowość ze strony jej nauczycielki był oczywiście zrozumiały, w końcu dziewczynka sama jej powiedziała na jednych ze spotkać, że chce zostać primabaleriną jak Margot Fonteyn. Mimo iż nie dostrzegła tego, jej mentorka poczuła wtedy ciepło w sercu, że tam młoda, ba, początkująca chce się wesprzeć na takie wyżyny, jaki to dokonała wcześniej wspomniana znana balerina, przez co z dużo starannością i niekiedy chłodem, którą biła od siebie chciała spełnić marzenia małej ambitnej Marinette.
Bez większych obaw podeszła do Chary i bez wszelkich pytań usiadła obok niej pod drzewkiem, mając dalszym ciągu wymalowany na twarzy uroczy uśmiech, którym to wręcz każdego obdarza.
Wiesz... czasami tu przychodziłam, bo jest tutaj tak fajnie, też tak uważasz? — zwróciła się do brunetki z zapytaniem. Nie chciała od razu ją zasypywać ją falami pytań, którymi to chciała obsypać błękitna duszyczka. Miała czas na to, lecz jednak nadmierna ciekawość Mari czasem była wręcz nieznośna!

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Wto Sie 29, 2017 12:26 pm

- Tatus? Tak, tatuś Asgore już mnie widział... a może tatuś Assgore ? hihi, żartowanie z ojca zawsze w modzie - powiedziała Chara.. - Chociaż sytuacja zemdlałej Frisk nie była raczej najlepszym powodem do wizyty u tatusia..
Chara, na wspomnienie o Asgorze próbowała się śmiać, jednak nie zbyt dobrze jej to wychodziło. No cóż, przywodziło jej na myśl smutne czasy, czasy kiedy nie mogła z ojcem porozmawiać, mimo, że była tak blisko niego. Blisko, bo przy Frisk, ale na tyle daleko, że nie mogła krzyknąć. W końcu była duszą, a te rzadko mogą rozmawiać ze śmiertelnymi, tymi, którzy jeszcze mają ciała.. teraz zresztą Asgore też miał małego doła, co również smuciło Charę.. w końcu dziewczyna wolała by byli szczęśliwą rodziną.
- Kim jest Madame Sophie - zapytała Chara. W końcu nie wiedziała... Chociaż to pytanie było najprawdopodobniej zadane po to, by dać Charze chwilę na przemyślenia.
W końcu miała przed sobą kolejną z dusz.. dusz, które trzeba było powitać, pomóc im się odnaleźć gdzieś tutaj.. Musiała z nią porozmawiać. A najbardziej musiała poruszyć temat, który najbardziej ją nurtował... temat jej duszy.. i jej mocy, że tak to ujmie.
- Marinette... a jaką twoja dusza ma rolę w walcee.. w sensie chodzi mi o jej specjalną... umiejętno-ość - na końcu chara się zacięła. Bo zdała sobie sprawę, że zapytała o to. O to, czego raczej Marinette nie będzie wiedziała. Dobrze że nie wspomniała o Floweyu, o liniach czasu i o takich innych
- A jeszcze tak zapytam cię moja droga.. czy pamiętasz coś, cokolwiek, pomiędzy byciem zabitym przez asgore'a, a niedawnym przebudzeniem i wyjściem z trumny ?

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Nie Wrz 03, 2017 1:51 am

Słysząc wątek z Frisk, na twarz Marinette wykwitł grymas niepokoju. Bardzo się bała o Frisk, ostatnio nie było z nią dobrze.
Wszystko z Frisk w porządku?! — spytała z dozą zmartwienia. Zlękła się, ponieważ człowiek z byle powodu nie mdleje, sama dobrze o tym wiedziała i nie raz jej to też powtarzano. Musiała się dowiedzieć czy z jej „wybawicielką” jest jak w najlepszym porządku. Mogła ją nie zostawiać samej sobie po tym. Czuła się winna.
Była tak strapiona słowami Chary, że kolejne słowa od niej z trudem rozumiała, lecz co poniektóre wyłapała, a zwłaszcza pytanie, które fakt, faktem nieco zbiło ją z tropu.
Huh? Nie rozumiem, znaczy się... chyba nie. A powinnam mieć? — spytała naprawdę zaciekawiona tym faktem. Duszyczka rzecz jasna posiadała swego rodzaju moc, lecz ta nie miała o niej bladego pojęcia, ani tym bardziej nie użyła jej na swoją czy też innych korzyść. Niby potwory opowiadały jej o tym, że ludzie byli wspaniałymi magami dzięki magii swoich dusz, co dziewczynkę wręcz oczarowało i chciała wierzyć, że ma tę moc. Pytanie Chary tylko wzmocniło ją w tymże „skrytym” pragnieniu. — Mogę mieć jakąś moc tak jak ludzie kiedyś dawno temu? Jak czarodziejki albo wróżki z bajek i książek? — dopytywała naprawdę podekscytowana. Chciała jak najszybciej usłyszeć odpowiedź, a najlepiej twierdzącą!
Zadajesz... bardzo dziwne pytania, Chara — rzekła szczerze, nie bacząc na to, że mogła swoją rozmówczynię swoimi słowami nieco urazić. — A-ale... — zająknęła się na krótką chwilkę. Trafiło poniekąd w sedno, gdyż Marinette jako tako pamiętała. — Widziałam każdego... każdego z osobna jak walczyli... jak k-każdy — nie chciało jej przejść przez gardło, a sam jej głos również zadrżał. Widziała przykre rzeczy — śmierć każdej z dusz. W oczach Mari tliły się łzy na samo wspomnienie, jak przez to musiała przechodzić. Skrycie kibicowała każdej z osobna. Liczyła, że komuś się uda... nigdy jej modły nie zostały wysłuchane, czuła się winna. — T-to było str-raszn-ne — dodała, będąc bliska płaczu. To było dla niej za świeże, mimo upływu lat, którego stety bądź niestety nie odczuła brunetka.

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Nie Wrz 03, 2017 3:56 pm

- tak, tak, to juuż dawno było... od tamtego czasu nie widziałam ojca - rzekła. Szczerze, asgore'a nie widziała od bardzo, bardzo dawna. Powinna odwiedzić ponownie swojego tatusia, porozmawiać z nim, w końcu jej ojciec jest teraz w trudnej sytuacji... no, ale... jakoś nie było czasu. Chara miała ostatnio ważniejsze rzeczy na głowie.
Teraz nadeszła kwestia mocy. Kwestia, którą poruszyła Chara, kwestia, której nie powinna była w ogóle poruszać. Trzeba będzie wyjaśniać o tej dawnej magii, o sile ludzkich dusz, o takich różnych rzeczach... Chara często spowiadała innym tajemnice tego świata, to, czego inni nie powinni wiedzieć. Aczkolwiek, skoro i tak zapewne w przyszłości marinette odkryje, że posiada jakąś ukrytą moc w swojej duszy, to Chara mogłaby już teraz wprowadzić ją lekko w ten świat...
- w pewnym sensie... powinnaś. Powiem ci, że tak jak ty widziałaś innych ludzi po swej śmierci... tak i ja je widziałam. Po śmierci, gdy byłam duszą, duchem, poza ciałem, tak jak każdy z was... ludzi którzy spadli tu przed Frisk. Widziałam jak upadali, jak szli. nawet chyba kilkoro z nich uzywało pewnych umiejętności, wiesz ? Nie jest to jakas wielka magia jak w bajkach czy legendach, zresztą od czasów naszych przodków minęło wiele lat bez magii i nasze moce się o wiele zmniejszyły. Ale jestem pewna, że coś potrafisz. Musisz tylko to w sobie odkryć - rzekła Chara.
jeszcze jeden temat musiała poruszyć..
- Wiesz.. wydaje mi się, że nie mogli mieć szans. każda z nich jest silna... ale zauważyłam ze ich cechy są w duszy takiej jak moja wszystkie razem. Duszy którą także ma Frisk. Mam wrażenie, że dopiero ona mogła, ze wszystkimi cechami oraz swym pacyfistycznym charakterem, zakończyć tą rzeź na ludziach

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Wto Wrz 05, 2017 7:54 pm

Och, rozumiem — odetchnęła niemą ulgą po tym, co usłyszała, choć odrobinę poczuła się spokojniejsza, choć nie można zaprzeczyć, iż liczyła na bardziej... szczegółową odpowiedź na jej pytanie, lecz nie chciała się zbytnio narzucać.
Z istnym zainteresowanie słuchała tego, co mówiła jej teraz Chara, choć niestety po raz drugi się zawiodła, gdyż nie tego oczekiwała, a może i nawet spodziewała. Rozszerzyła szeroko oczy w geście zdziwienia. Nie była w końcu sama w jednej kwestii i to samo przeszła Chara, choć nieco odrębnej od duszyczki.
Powinnam? A jeśli jej nie mam, to co wtedy? — spytała nagle, będąc bardzo zaabsorbowaną w tymże temacie, chciała się dopytać o każdy możliwy szczegół, po prostu wszystko, a dostrzegając, iż spotkała odpowiednią osobę — która rzekomo nie jest duchem czy marą Mari — wręcz musiała korzystać z okazji, póki może. — Zawsze ludzie mieli w sobie magię? Skąd wiedzieli, że ją mają? — kolejna dawka pytań została podana jak na tacy dla Chary, narzuciła samej sobie los na ciekawską Marinette. — Tak myślisz? A... a jak mogę ją odkryć, o ile mam w sobie — dopytała, pragnąć wprost szczegółów ze strony nastolatki. Musiała w końcu się wbić w ten świat, zwłaszcza iż ponownie wróciła do życia, więc tym razem nie zaniedba tego, jak ostatnim razem.
Nie mów tak! — powiedziała oburzona słowami Chary na temat dusz. Zwróciła się w jej stronę, wcześniej wycierając rękawem sweterka pierwsze łzy. — Każdy z nas ma swoje słabe i mocne strony! Nie każdy był gotowy na to... — bąknęła przygnębiona. Była oczywiście wdzięczna Frisk, w końcu, gdyby nie ona, kto wie, jak by się to potoczyło.

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Wto Wrz 05, 2017 8:56 pm

- czy ja wyglądam ci na kogoś, kto widział przeszłość i czasy sprzed wojny, kiedy magia była u ludzi bardziej znana ? - zapytała chara - z tego co wiem, w przeszłości część ludzi używała magii, ale nie mam pojęcia w jaki sposób się jej uczyli ani nic. Ale za to mam pomysł w jaki sposób możesz odkryć swoją tajemniczą moc. Wiesz, podobno magia pochodzi z duszy... w końcu to dusza decyduje o naszym życiu i jest najpotężniejsza w naszych ciałach. Mam wrażenie, że magia ludzi pochodzi także od tak zwanych cech... cech dusz ludzkich.. wiesz, ta cecha to główne motto którym się kierujesz w życiu nie ważne co. U ciebie jest to.. Jedność ? Integralność ? Coś w tym stylu. Ale chyba.. chyba tylko ty potrafisz zajrzeć w głąb siebie i odkryć, co dokładnie to słowo znaczy. Skup się na tej cesze... skup się by podążać drogą swej duszy, a na pewno odnajdziesz magię skrytą w tobie i twój ukryty potencjał - chara skończyła mówić.. kurde, brzmiała, jakby wygłaszała jakąś mowę... jako jakiś stary nauczyciel w tajemniczej świątyni, a nie szesnastolatka pod drzewkiem w podziemiach. Ale cóż... była księżniczką, pewnie przywykła już do wysławiania się w taki sposób... w końcu inspirujące mowy były także częścią jej przyszłego życia.
No własnie. Jej przyszłe życie.. jakie ją czekało ? Rządzenie królestwem ? pomoc Asrielowi, gdyby rodzice umarli zbyt szybko i nie zdążyli oddać swej energii by postarzyć Asriela ? Na pewno jakiś pomysł to był, ale jednak kolejne pytanie Mari wyrwało charę z tych rozmyślań.
- hmm.. nikt nie był... gdybyście tylko razem upadli i walczyli razem, jak drużyna w jakiejś gierce multiplayer... - chara wypowiedziała te słowa jakoś tak.. po prostu... nie wiedziała dlaczego, ale jej się to skojarzyło

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Czw Wrz 07, 2017 8:36 pm

Przepraszam, po prostu myślałam, że wiesz — odparła szczerze, choć okazała skruchę za niemy beszt ze strony Chary. Nie chciała tego, lecz po prostu — chciała wiedzieć jak najwięcej, o ile możliwe. Nie mogła w sumie oczekiwać od nastolatki również zbyt wiele, zagalopowała się bardzo. Przynajmniej przeprosiła.
Przekrzywiła delikatnie główkę, uważnie przy tym słuchając szatynkę. Od czasu do czasu przymrużała oczami, nie do końca rozumiejąc, co konkretnie Chara ma na myśli. Chciała móc ją jeszcze dopytać, lecz przez nacisk, jaki wywołała u szatynki, zadecydowała, iż nieco przystopuje. Nie miała zamiaru zejść z tego tematu!
Motto? — mruknęła pytająco, delikatnie unosząc prawą brew. Nie rozumiała tego kontekstu. Sama mogła ich mieć dużo i jeszcze trochę, na każdą okazję danego dnia czy też sytuacji. Sama Marinette miałaby problem zdecydowania się na jeden konkretny. — Ach... masz na myśli cel, coś, co jest dla nas dość istotne, jak na przykład zgoda między ludźmi i potworami? —  spytała, chcąc się dowiedzieć czy dziewczynka idzie w dobrym toku myślenia swojej rozmówczyni. Wiele z tego nie rozumiała, zbyt skomplikowane okazało się dla niej. — Fajnie by było magikować! — zaśmiała się pod nosem, zbytnio nie bacząc na odpowiedzialność z posiadania magicznej umiejętności. — Wydaje się proste... ale pewnie nie jest, hah — rozchichotała się na krótką chwilkę. Nigdy nie jest za łatwo, trzeba się zawsze wysilić by móc cokolwiek osiągnąć, a mała balerina dobrze to znała. Grunt, że była na tyle zdeterminowana i zachęcona, by spróbować, zwłaszcza gdy wedle Chary powinna posiadać.
Może masz rację... — przyznała to z trudem, choć gdzieś z tyłu głowy krzyczało wręcz, by upierała się na swoim. Na pewno było jakieś inne rozwiązanie, lecz dziewczynka ewidentnie nie chciała już dłużej ciągnąć tego tematu. Wydawał się dla niej na tyle świeży i wolała go nie poruszać, niczym rozdrapywanie starych ran.

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Pią Wrz 08, 2017 5:45 pm

- można tak rzec... ale nie do końca. To nie jest może cel... to raczej sposób działania. W każdej lub większości sytuacji. Sposób, który nie zmienia się przez całe twoje życie... naprzykład osoba z cechą wybaczania będzie zawsze wybaczać, a cecha współczucia będzie zawsze współczuć. Nie wiem, czy takie cechy dusz w ogóle istnieją, ale wymyśliłam je w celu lepszego wyjaśnienia ci, o co chodzi. Tak więc w twoim wypadku jest to jedność/integralność, którą zawsze kierujesz się w większości sytuacji.. chociaż sama naprawdę nie mam pojęcia czym kieruje sie twoja dusza dokładnie.. masz abstrakcyjną duszę.. cechę - rzekła Chara.
szczerze to jedność była chyba jedyną z sześciu dusz, która miała dość abstrakcyjną cechę. Wszystkie inne były proste, ale w wypadku duszyczki marinette.. Chara naprawdę nie wiedziała co myśleć.
- Cóż.. uzyskanie własnej magii nigdy nie jest proste. Szczególnie w twoim wypadku. Bo nie wiem... miałabyś się stać jednym ze swoją duszą ? W sensie dusza i umysł miałyby się złączyć ? Coś w tym stylu.. - powiedziała.
ale zaraz się uśmiechnęła. Może zejdą z tego tematu ? w końcu chyba juz go wyczerpały plus Chara nie chciała wchodzić w to głębiej, szczególnie biorąc pod uwagę wiek rozmówczyni.
- A własciwie.. jak ci się żyje tutaj. W sensie... czy nikt ci nie przeszkadza, czy traktują cie tak samo jak innych ? albo czy ktos ci nie dokucza ? Pytam bo tata kazał mi sprawdzić, czy ludzie nie są przez potwory traktowani jak gorsi i czy nie padają ofiarą dokuczania

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Czw Wrz 14, 2017 1:51 am

Z początku Marinette gniewnie zmarszczyła brwi, z początku nie rozumiejąc pierwszego dialogu Chary. Tak, ale jednak nie... co to ma znaczyć! Krzyknęła wręcz oburzona w myślach, lecz wsłuchując się w dalszą część wypowiedzi, zaczęła powoli rozumieć sens jej wypowiedzi.
Abstrakcyjną? Co to znaczy? — pierwszy raz słyszała to słówko, które naprawdę je zaintrygowało, choć nie na tyle jak sam temat dusz, który wydawał się naprawdę... dziwny, lecz swego rodzaju i przepełniony wszelkimi rodzajami tajemnicami, jak również magiczny. Czyżby bajki były na tym wzorowane, lecz przeinaczone? — Hym... jedność zawsze mi się kojarzy ze zgodą, współpracą i... hym — mruknęła pod nosem, zastanawiając się poniekąd głośno, iż Chara bez problemu mogła „dosłyszeć” jej myśli.
Ojej... czyli jednak. Proste, ale mimo to trudne — rzekła, w pełni przyznając nastolatce rację w tej kwestii. Z pewnością balerinę czeka dość spore wyzwanie, lecz... wierzyła, że temu podoła, skoro innym się udało, to dlaczego małej Liddell miałoby się nie udać? Grunt to motywacja!
Dziwiła ją nagła zmiana tematu ze strony swojej rozmówczyni. W jej głowie jak to miewała w zwyczaju, roiło się od domysłów, lecz jedyny sensowny, któremu wolała dać wiarę, był iż brunetka jest zmęczona tym tematem i Marinette zużyła „punkty akcji” w tej kwestii... bądź też temat jest na tyle obszerny, że sama Chara ma już go dość. Domysły, domysły.
Hm... — mruknęła, unosząc głowę ku górze, by spojrzeć na koronę drzewa, z którego to mieniły się wszelkiej maści kolorowe światełka. Co poniektóre liście pięknie iluminowały z otoczeniem, w którym to się dziewczynki znajdują. Uśmiechnęła się pod nosem, spuszczając głowę, by spojrzeć tym razem w swojej oponentce w oczy. — [colo=#3333ff]Nie minęło zbyt wiele czasu, ale... dobrze mi tutaj, chociaż tęsknie za domem, za rodziną[/color] — rzekła zgodnie z prawdą, wydając z siebie ciche westchnięcie. Choć sama Mari uznaje swój dom, gdzie „czekają” na nią zmartwieni rodzice i brat; a dom w Podziemiach, w którym to zaznała tyle ciepła i przyjaźni gdzie na powierzchni tego nie zaznała, to jednak chęć powrotu nie zgasła. Uparcie wierzyła, że wróci i że ktoś na nią czeka, zresztą nie minęło tyle czasu...
Chara, a jak wyglądało twoje życie tutaj? — spytała, przechylając delikatnie główkę na bok, by móc wygodnie przyglądać się nastoletniej księżniczce. Chciała poznać jej historię, jej przeżycia. Czy czym się różniło od upadku Marinette?

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Nie Wrz 17, 2017 7:55 pm

- abstrakcyjna to taka... poza zwyczajna... nie jest to coś czego możesz doświadczyć hmm... nie mam pojęcia jak ci to wytłumaczyć - powiedziała, gdzieś zaraz po tym, jak dziewczynka zapytała o to słówko
Gdy zaczęła mówić o współpracy... właściwie chara ujrzała, że mała ma rację. Właściwie łączenie innych dusz, jednoczenie ich ku wspólnemu celowi.. jak pokonanie floweya, wtedy, prawda ? To także była jej sprawka ? Chara podejrzewała, że tak właśnie było.
- Na pewno - rzekła w odpowiedzi dziewczynie.
gdy mari wspomniała o życiu chary, myśli szesnastolatki znów powędrowały w stronę genocide, hate'u i innych tego typu niemiłych spraw. Ale nie będzie mówiła dziesięciolatce o tak strasznych sprawach, napewno mała i tak już niemało szoku przeżyła. No cóż...
Zaraz jednak myśli Chary przeszły na przeszłość. Na Asriela, na adopcję jej przez rodzinę królewską.. na wszystko. Co miłe, piękne, dobre i pełne miłości.
- Cóż, moje życie zmieniło się totalnie po upadku. Z niezbyt grzecznej dziewczynki ze zwykłej rodziny stałam się księżniczką. Rodzina królewska mnie adoptowała! Stałam się też nieco grzeczniejsza. Niestety, królewski naukowiec zepsuł tą sielankę. Zastosował na mnie szantaż, prowadził na mnie chore eksperymenty, aż w końcu.. nie wytrzymałam - i tu zaczęła płakać

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Sro Wrz 27, 2017 12:28 am

Opowiedziana historia życia Chary w naprawdę w dużym skrócie wydawała się Marinette naprawdę... jakby z bajki wzięta, a przynajmniej początek, gdyż nie dosłyszała końca jej opowieści, ponieważ nastolatka nagle się rozpłakała, co zaskoczyło duszyczkę.
Och, nie chciałam doprowadzić cię do płaczu! P-przepraszam Chara — zwróciła się zmartwiona do brunetki, szukając od razu po kieszeniach swojego swetra jakiejkolwiek chusteczki czy szmatki na otarcie łez. Na szczęście po małych poszukiwaniach znalazła, od razu dając nastolatce wspomniany materiał. Był lekko zżółknięty przez mijane dekady, lecz dalszym ciągu funkcjonalna. Chociaż tyle chciała zrobić, mały gest, ale jednak jakikolwiek z jej strony. — Przepraszam, to... naprawdę musiało być przykre, przez co musiałaś przechodzić... — kontynuowała, czując się winna temu, że jej rozmówczyni płacze. Chciała jak najszybciej załagodzić tą jakże przygniatającą sytuację dla Chary, jak i poniekąd dla Marinette.
Wiesz... trzeba patrzeć zawsze z dobrej strony, nieważne jak sytuacja jest beznadziejna! Te gorsze chwile minęły, a ty żyjesz... i pewnie twoi rodzice się cieszą, że jesteś cała i zdrowa! — podjęła się próby pocieszenia Chary, choć niepewnie z początku to z każdym słowem stawała się pewniejsza wartości swoich słów, które mogłyby dotrzeć do szesnastolatki i podnieść na duchu, na co naprawdę liczyła dziesięciolatka.

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   Sob Wrz 30, 2017 7:14 pm

Chara otarła łzy, choć nowe wciąż napływały. I gdyby Marinette tylko znała prawdę.. gdyby mogła. Nie, to się nie skończyło. To przez jej samobójstwo i śmierć Asriego Asgore zabił duszyczki... to przez Gastera ona się zabiła, co więcej, to przez niego dziś była taka jaka była. TO JEGO WINA, ZE MA DZISIAJ W SOBIE DEMONA. Ostatnie zdanie mari... było już dla chary jak uderzenie prosto w twarzyczkę. MINĘŁO. I dobre sobie. Każdy, kto znał prawdę, wiedział, że nic nie minęło, a z pewnością jeszcze gorsze się stało. Zło, siedzące wewnątrz jej duszy nie pozwalało jej żyć w normalny sposób. Na te ostatnie słowa Marinette, Chara znów zaczęła płakać, ryczeć i to mocniej niż niedawno. Jak mogło być lepiej z demonem HATE w sercu. Jak mogło być lepiej z Gasterem łażącym po podziemiu. Jakże mogło być lepiej, gdy Frisk wciąż resetowała. Nic nie było lepsze, za to z każdym dniem wszystko się pogorszało. Jej życie... było coraz, coraz gorsze z każdą chwilą. Z każdą.
- To się nie skończyło. Nie dosłownie. Zmieniło sie, ale nie skończyło. Moje życie stało się gorsze niż wczesniej i to w wielu aspekt-tach..
I tu powinien nastąpić FACEPALM... oczywiście w realu nie nastąpił, ale w umyśle chary z pewnością. Dziewczynka jednak oddała się emocjom. Czyżby chciała mówić marinette o HATE i tego typu sprawach ? No, teraz musiała z tego wybrnąć. Wciąż jednak obiecała sobie jedno - NIKOMU nie wspominać więcej o resecie, należącym do Frisi

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ukryte magiczne drzewo   

Powrót do góry Go down
 
Ukryte magiczne drzewo
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Drzewo Zapomnienia
» Magiczne choroby i urazy
» Magiczne używki
» Magiczne zawody - rozwój, spis

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Wodospady-
Skocz do: