IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wodospad nad jeziorem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 117
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Wodospad nad jeziorem   Nie Kwi 09, 2017 11:16 pm



To doprawdy niesamowite, że w miejscu zwanym "Waterfall" znajdują się Wodospady, czyż nie? Jednym z ciekawszych zdecydowanie jest ten znajdujący się nad niewielkim jeziorem w którym pływają kolorowe rybki. Podobno i one są potworami z którymi można porozmawiać!
Samo miejsce jest dość odosobnione, znajduje się na uboczu od "głównej" drogi, dzięki czemu można zaznać tutaj spokoju... lub wręcz przeciwnie, gdy natrafi się na dzień, gdy potworze dzieciaki zabawiają się w wodzie.


Pomysłodawcą lokacji jest Toriel
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Sob Maj 06, 2017 1:49 pm

Podczas podróży przed krainę wodospadów, natrafiła na... Wodospad. Niesamowite! Ale ten znajdował się na uboczu, dalej od głównej ścieżki, a jednak Patience zainteresowała się tym miejscem. Może spotka tutaj kogoś znajomego? Kto wie?
Trafiła na czas, kiedy wodospad stoi pusty... No niestety, nie pozna innych dzieciaków. Jednak nic straconego! Podeszła do jeziorka, klękając i patrząc na swoje odbicie w wodzie. Jednak widziała przy dnie coś kolorowego... Rybki? Oczywiście, że tak! Podciągnęła za długi rękaw do ramienia, po czym włożyła dłoń do wody. Była chłodna... W sumie nic dziwnego. Nie ma tu słońca, które podgrzałoby atmosferę. Zaczęła również ruszać ręką w poszukiwaniu stworzeń, które widziała.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Sob Maj 06, 2017 2:11 pm

Rhav, jakby nie spojrzeć, był fanem spacerów. Od zawsze. W szczególności po Waterfall! Nie było żadnej innej krainy, w której czułby się tak komfortowo. Ciemno, ale nie za ciemno - specyficzne rośliny zawsze przyjemnie rozświetlały mrok. Chłodno, ale nie za chłodno - zdecydowanie cieplej niż w Snowdin, ale nie tak gorąco jak w tym przeklętym Hotland. Mokro, ale nie za mokro - nie był pod wodą, a co jakiś czas mógł nawet odetchnąć skrzelami!
Tym razem chłopak obrał sobie nawet konkretny cel swojej wycieczki. Mianowicie, był to wodospad znajdujący się tuż przy jeziorku. Miejsce, w którym można usiąść, odetchnąć, odprężyć się przy kojącym szumie wody. A, no i zawsze można zerknąć na rybki. Wyglądają tak uroczo! I nie boją się podpływać. Przynajmniej do niego. Czasem nawet nie trzeba zbytnio wyciągać dłoni, by je dotknąć - tak blisko tafli wody są!
Jednak, dotarłszy na miejsce, potworek dostrzegł jakąś sylwetkę. Mała osóbka siedziała tuż przy brzegu. I chyba szukała czegoś w wodzie. Musiał przyznać, że nie spodziewał się tutaj nikogo, ale hej, czy nowa znajomość kiedykolwiek komukolwiek zaszkodziła?
- Uważaj, żeby nie wpaść! - zawołał wesoło. Niby było to żartobliwe powitanie i ściągnięcie uwagi na siebie, ale mimo wszystko wybrzmiewała z jego głosu jakaś nuta zmartwienia. Podszedł bliżej tego dziwnego potworka i przykucnął obok. Nie patrzył na niego; wzrok skupił raczej na wodzie, która co jakiś czas chlupała wesoło pod wpływem tycich rączek - Nie będzie ci potem zimno?

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Sob Maj 06, 2017 2:19 pm

Nie usłyszała, że ktoś idzie. Była zbyt zajęta szukaniem innych istot w wodzie, żeby dostrzec kogoś poza nią. Wyciągnęła rękę z wody, patrząc niezadowolona na zaburzoną taflę wody, która skrywała takie tajemnice, których nie mogła posiąść... Nagle usłyszała czyiś głos, przez co odwróciła się i spojrzała na stworzenie. Uśmiechnęła się uroczo do niego.
- Nie wpadnę~! I nie będzie zimnoo, mam swój sweterek! - powiedziała głosem pełnym entuzjazmu i zakryła mokrą rękę materiałem. Nie było to zbyt rozsądne z jej strony, jednak... Co zrobić?
- Ktoś tyyy? Masz bardzo długi ogon! - zapytała, wstając z gleby i podchodząc do potwora, a konkretniej do jego ogona, by móc przyjrzeć się mu z bliska.
- Masz łuski? Mogę dotknąć? - zadała kolejne pytanie, jakby chciała potwierdzić swoje spostrzeżenia, po czym wyciągnęła dłoń z zamiarem pogłaskania ogona. Jeśli rozmówca nie miał nic przeciwko, pogłaskała go. Zaciekawiła ją jego śliskość, na którą jeszcze raz przejechała dłonią po jego skórze i uśmiechnęła się. Dziwne uczucie, jednak całkiem przyjemne!

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Sob Maj 06, 2017 3:44 pm

Rhav nie mógł nie wyłapać tego uroczego uśmiechu. I nie mógł na niego nie zareagować - kąciki jego pyszczka także uniosły się ku górze. Małe stworzonka - takie jak ona - zawsze były pełne uroku! Patrzyło się na nie nawet przyjemniej niż na rybki!
- Ale... Właśnie zmoczyłaś sweterek - zauważył, uśmiechając się głupkowato - Teraz będziesz musiała wybrać się do Hotland, żeby wysuszyć - powiedział całkiem poważnie. I współczuł niesamowicie temu małemu potworkowi - no bo kto normalny chciałby chodzić do Hotland?
- Um. Ja? - uniósł brwi, najwyraźniej zbity z tropu pytaniem. Chyba dziewczynka była młodsza niż na pierwszy rzut oka mu się wydawało - Jestem Rhav - przedstawił się i uśmiechnął, ukazując cały rządek spiczastych zębów. Zarechotał na wzmiankę o ogonie i zamachał nim energetycznie w górę i w dół. Uznał to za swoisty komplement, chociaż odrobinę go to zdziwiło. No, bo kto w Podziemiu zwraca uwagę na coś tak powszechnego jak ogon? Co drugi potwór z takim chodzi!
- Mój jest długi, bo ty nie masz żadnego! Rozumiesz, ktoś musi to nadrobić - zażartował sobie. Swoją drogą, dziewczynka była prawdziwą zagwozdką. Rekin chyba jeszcze nie spotkał się z takim potworkiem jak ona. Wyglądała tak... Aż chciało by się powiedzieć, że zwyczajnie; ani ogona, ani rogów... Ani nawet żadnych skrzydełek! No chyba, że chowa je pod ubraniami, przemknęło mu przez myśl. Jeszcze klika lat temu stwierdziłby, że jej zazdrości - niektórych swoich charakterystycznych cech rekin bardzo chciał się pozbyć.
- Huh? - z tego lekkiego zamysłu szybko wyrwał go głosik dziewczynki - Co? Nie! Nie, nie! - pewnie nie było to ani za miłe, ani zbyt czarujące, ale chłopak spróbował się odsunąć. No właśnie, spróbował - nie za bardzo mu wyszło. Chciał to zrobić za szybko, jedna z łap mu się podwinęła i skończyło się na tym, że wylądował na tyłku, mocząc nogi w wodzie. A ogon pozostał w zasięgu małych łapek. Czując je na swoim ogonie, odwrócił wzrok, mentalnie przygotowując się na reakcję. Oczyma wyobraźni już widział, jak ten maluch krzywi się, ze wstrętem woła "dziwoląg!" i go zostawia.

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Sob Maj 06, 2017 4:19 pm

Kiedy ją uświadomił co zrobiła, spojrzała na swój rękaw. Jednak bardziej niż sweterkiem przejęła się słowem, które wypowiedziało stworzenie. To jakieś nowe miejsce? Ona tam chce!
- Ooo nie... A co to Hotland? I gdzie jest? - zapytała, chcąc się dowiedzieć czegoś o nowym miejscu. Nigdy o nim nie słyszała, na razie to poznała jedynie stolicę, krainę wodospadów i Snowdin. Na jego żart zaśmiała się wesoło, rozbawiło ją to. Racja, ogona żadnego nie miała. Ani rogów. Ani skrzydeł. Ani żadnych magicznych mocy. Przynajmniej tak jej się wydawało.
Była nieco zbita z tropu, jak rekin zaczął się kręcić i wyczyniać jakieś tańce, aż w końcu upadł. Jednak nic mu się nie stało, a ona mogła spokojnie dotykać jego ogon. Z rosnącym zainteresowaniem spoglądała na łuski, po których powoli przesuwała dłonią, jednak na jej twarzy nie było widać obrzydzenia ani nawet skrzywienia. Podniosła wzrok na twarz rozmówcy i uśmiechnęła się do niego uroczo.
- Ale są gładziutkie... Fajnie się je dotyka! - powiedziała, nie mogąc znaleźć słowa na opisanie struktury pokrywy ciała potwora. Chwilę jeszcze głaskała jego ogon, a potem wyprostowała się i podeszła do niego bliżej.
- Czemu nie? Przecież są takie miłe i w ogóle...

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Sob Maj 06, 2017 5:15 pm

Chłopak uniósł brwi. Dzieciaczek nie wiedział gdzie jest Hotland. To... Zaczynało być podejrzane. I odrobinę niepokojące. Rozejrzał się wokół, ale nigdzie nie dostrzegł nikogo innego. Była... Sama?
- To takie miejsce. Jest tam bardzo ciepło, wiesz? Nie wiem jak ty, ale ja nie lubię jak jest za ciepło - powiedział, przybierając dobrą minę do złej gry.
Małe rączki nie przestawały błądzić po jego ogonie. Rhav nie spoglądał na dziewczynkę, ale nie musiał tego robić, by zdać sobie sprawę z tego, że... Chyba wcale jej to nie brzydzi. Inaczej dawno by już cofnęła dłonie, prawda? Nie zmusza się do niczego, ani nie robi tego z litości. A następne słowa dziewczynki tylko go w tym upewniły. Chłopak musiał przyznać sam przed sobą, że... Było to przyjemne. Nie, nie w żadnym seksualnym kontekście. Zwyczajnie miłe. Do tej pory chyba sam sobie nie zdawał sprawy z tego, jak bardzo był stęskniony za dotykiem drugiej osoby. Takim zwyczajnym, przyjacielskim jak podanie sobie dłoni. Nie potrafiłby nawet w czasie wskazać kiedy ostatnio mu się zdarzyło tak z kimś przywitać.
- Naprawdę tak uważasz? - w jego słowach było wyraźne zdziwienie, ale i swoista radość. Nie czekał nawet odpowiedź; wszystko zdążył wyczytać z twarzy dziecka. No, bo kto ci prawdę powie, jeśli nie dziecko? Jest powiedzenie, że prawdę powiedzą ci tylko trzy typy potworów; dzieci, pijani i zdenerwowani na ciebie. Rhav uśmiechnął się, po czym także wstał.
- Ale powiedz... Gdzie są twoi rodzice? Jesteś ze Snowdin? - zastanowił się przez chwilę - A może... Zgubiłaś się?

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Nie Maj 07, 2017 12:09 am

- Ciepło... Dla mnie ciepło może być! Może być i zimno. Ale jak jest bardzo zimno albo bardzo gorąco to nie lubię... - odpowiedziała na wspomnienie o Hotland, w sumie mocno odbiegając od tematu.
Na zadane przed niego pytanie przytaknęła ze szczerym uśmiechem. Nie rozumiała jego zdziwienia. Przecież to było takie miłe w dotyku! Może nie było to futro ani nic takiego, ale... Ale było!
- Snowdin...? To te miasteczko w śniegu? Nieee. Ostatnio spałam w zamku. Nawet miałam swoje własne łóżko! I nie zgubiłam sięę. Zwiedzam~. A moi rodzice... Nie wiem gdzie są. - odpowiedziała na pytania. Prawda była taka, że Patience nie uważała się za zagubioną w Podziemiach, czuła się tutaj swobodnie i komfortowo.
Jej wzrok ponownie przeskoczył na jego ogon, a sama nieco się zamyśliła, jakby próbując połączyć fakty.
- Umiesz pływać? Bo ja nie umiem - zadała pytanie, a w jej głosie podczas mówienia ostatniego zdania pobrzmiewał smutek. Chciałaby się kiedyś nauczyć. Wydawało się jej to fajną przygodą! Takie latanie, ale nie w powietrzu.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Nie Maj 07, 2017 1:58 pm

Pokiwał głową, decydując się na nie kontynuowanie tematu o Hotland. Skoro dziewczynka nie przepadała za zbyt gorącą pogodą, wiadome było, że w tejże krainie jej się nie spodoba. Zupełnie jak jemu. Suchość, skwar, znikoma ilość wody - to zdecydowanie nie było miejsce dla dalekich krewnych rekinów. Ani tym bardziej dla małych dziewczynek, jeśli poza niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, weźmiemy pod uwagę jak łatwo tam zrobić sobie krzywdę - lawa bezpieczna raczej nie jest.
- Huh? - zwrócił swój pyszczek do dzieciaczka, wyraźnie zdziwiony - W zamku? Razem z Asgorem? - Czyżby spotkał kogoś z rodziny królewskiej? Dziwne to było, bo żadnego białego futerka na dziewczynce nie było widać, ale kto ich tam wie... Ale jej kolejne słowa szybko rozwiały jego wątpliwości - jeśli jej rodzicem byłby sam Asgore, z pewnością by wiedziała gdzie on jest. Albo zaznaczyłaby to w jakiś inny sposób. No, tak czy siak, chłopak tymczasowo odrzucił tę możliwość, z królewskim potomkiem raczej do czynienia nie miał.
- To może... Powinienem pomóc ci ich poszukać? - zasugerował swoją pomoc na wieść o rodzicach. Wątpił, że dziewczynka "zwiedza"; skoro nie wiedziała, gdzie są jej rodzice to na pewno musiała się zgubić! Uśmiechnął się niedbale - Wiesz, i tak nie mam niczego innego do roboty - stwierdził, licząc, że to ją przekona i sprawi, że zgodzi się na dalsze rekinie towarzystwo; tak do czasu aż nie wróci do rodziców. Na wszelki wypadek. Waterfall nie jest niebezpieczne, ale kto wie, co się może zdarzyć, przemknęło mu przez myśl.
- Pływać? - Rhav uniósł brwi do góry, po czym... Roześmiał się - A myślisz, że do czego mi ogon? Pewnie, że umiem! - zawołał wesoło, wyraźnie rozbawiony - Jeśli twoi rodzice się zgodzą to mogę cię kiedyś nauczyć, okej? - no proszę, wyszedł z kolejną inicjatywą. Wyglądało na to, że chłopak bardzo lubił małe potworki. Położył dłoń na głowie dziewczynki, po czym czule zmierzwił jej włosy.
- A powiesz mi, jak masz na imię?

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Nie Maj 07, 2017 9:30 pm

Nie, na pewno nie była królewskim potomkiem.
- Kto to Asgore? - zapytała, przekrzywiając głowę. No cóż... Jeszcze go nie spotkała. Jednak to imię kojarzyło jej się co najmniej źle... Ale szybko wyrzuciła z głowy złe przeczucia. Długo się z nim jeszcze nie zobaczy, prawda?
- Ale ja nie wiem, gdzie zacząć nawet - odpowiedziała trochę smutno. Poza tym... Nawet ich nie pamiętała. Nie wiedziała, jak wyglądają. Co ma więc zrobić, żeby ich znaleźć?
- To chodźmy ich szukać! Na pewno będę wiedziała, jak wyglądają! - dodała z entuzjazmem, po czym złapała go za dłoń i pociągnęła w nieznanym sobie kierunku. Skoro tam, gdzie już była nie rozpoznała rodziców to znaczy, że są gdzieś, gdzie jej jeszcze nie było!
- Jestem Patience~ - przedstawiła się, po czym zachichotała kiedy sprawił, że jej wcześniej ułożone włosy ogarnął nieład. Ale no, czas na poszukiwania~!

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Pon Maj 08, 2017 7:16 pm

Rhav uśmiechnął się nieznacznie, najwyraźniej biorąc wzmiankę o Asgorze za mało wybredny żart.
- Heh - skwitował jedynie, nie ciągnąc dalej tematu. Dowcip to dowcip, tak? Czasem wychodzą mniej, a czasem bardziej udane. Zdecydowanie nie ma nad czym się rozwodzić.
Skrzywił się, słysząc dalsze słowa malucha. Bo, uh... To nie tak, że rozmowa szła w złym kierunku. Kierunek był dobry, ale z każdą kolejną chwilą dowiadywał się nowych rzeczy, które zaczęły budzić jego wątpliwości.
- Heeee? - Rhav skrzywił się, przez co na jego nosie pojawiły się zmarszczki - Jak to? - zapytał, ale nie miał czasu dłużej się nad tym rozwodzić, bowiem został pociągnięty do przodu. Niemal mechanicznie ruszył za dzieckiem, nie do końca wiedząc, w co się pakuje.
- Ej, czekaj! Patience... - Gdzie oni w ogóle zamierzali iść? Czy dziewczynka powiedziała, gdzie idą? Może coś mu umknęło... Uśmiechnął się, najwyraźniej rozbawiony swoim roztargnieniem. Nawet na moment nie puścił małej dłoni dziewczynki. Teraz jedynie wzmocnił chwyt i... Zatrzymał się gwałtownie, zmuszając do tego samego malucha, który zapewne miał siły zdecydowanie mniej - Powiedz... Pokłóciłaś się z rodzicami? - W głowie rekina zrodziła się nowa teoria. Może to była mała uciekinierka? Doszło do rodzinnej sprzeczki i postanowiła uciec, jak na zbuntowanego dzieciaka przystało! A rodzice siedzą i się zamartwiają! A to, co próbowała mu sprzedać to pewnie tylko wymówki, byleby nie wracać do domu - Mnie możesz powiedzieć! - udał, że się rozgląda - Nikomu nie rozpowiem...

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Pon Maj 08, 2017 10:34 pm

Oczywiście, że nie powiedziała. Po co komu wiedzieć, dokąd się zmierza? Ważne, żeby nie wpaść w sidła zagrożenia, przez które można stracić życie, prawda? Jednak nagle jej towarzysz się zatrzymał, nie wypuszczając też jej ręki z uścisku. Zamrugała zdziwiona, słysząc pytanie zadane przez rekina.
- Dlaczego miałabym? Nieee. Moi rodzice... Nie wiem, gdzie oni są. Nie wiem, czy tutaj, czy razem z moim kotem Sparkle - powiedziała, dzieląc się z rekinem informacjami na swój temat. Niczego w sumie nie była pewna... Nic nie pamiętała. Dlaczego musiała spać tak długo i przez to miała taką dziurę w pamięci.
- Naprawdę nie pamiętam, co się stało zanim poszłam spać - dodała jeszcze parę słów, aby jakkolwiek to wiarygodniej zabrzmiało. Była zupełnie szczera ze swoim towarzyszem... W końcu po co ma kłamać? Lepiej jest być szczerym, bo kłamstwo ma krótkie nogi.
- Ale może są gdzieś tutaj... Jak myślisz, przyszliby mnie szukać?

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Wto Maj 09, 2017 1:03 am

Chłopak podrapał się po nosie, skupiając się uważnie na każdym słowie dziewczynki. Początkowo nie chciał tego przyznać, ale ta jedna jedyna myśl krążyła wokół niego jak natrętna mucha - nie dojdę do niczego w ten sposób. Z każdą odpowiedzią rozumiał coraz mniej. I dochodził do wniosku, że... Nie warto się tym przejmować. A na pewno nie aż tak. No i nie chciał też Patience za bardzo forsować. Bo wyglądało na to, że dużo przeszła.
Rhav przełknął ślinę. Przez chwilę stał bez ruchu, nie wiedząc co zrobić. Wkroczył bez wyczucia na bardzo grząski temat. I nie wiedział, jak się w nim poruszać, by nikogo nie skrzywdzić.
Koniec końców, uśmiechnął się promiennie.
- Pewnie, że tak! Gdybym ja był twoim rodzicem to już pewnie bym obklejał wszystkie krainy olbrzymimi plakatami z twoją podobizną! Musisz się bacznie rozglądać, pewnie gdzieś takie są! - zawołał, wyraźnie przekonany o swojej racji. Przyciągnął dziewczynkę do siebie. Nie była zbyt duża, więc z niesamowitą lekkością chwycił ją pod pachami i podniósł. Szybko usadowił ją na swoich barkach. Chwycił jej nogi za kostki, żeby nie spadła - Stąd powinnaś wszystko dokładnie widzieć! - zarechotał wesoło - Aye, w którą stronę powinniśmy się udać, pani kapitan?

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Wto Maj 09, 2017 8:16 pm

Na jej twarzyczce ponownie pojawił się szeroki uśmiech, a sama chętnie przyznała rację rekinowi, przytakując głową. A potem zachichotała, kiedy wziął ją na barana. Złapała się jego głowy i spojrzała na jego uszy z zainteresowaniem. Czasami widywała nastolatki na ulicy, które chwaliły się nowo kupionymi kolczykami, nigdy jednak nie oglądała żadnych z bliska. A ten jegomość miał na sobie całą ich masę!
- Przed siebie! - zarządziła, wskazując paluszkiem w nieznaną sobie dal. W sumie... To Rhav nie będzie pocieszony, jak się dowie, że sama mała nie wie, gdzie się idą... Ani nawet jak się to piękne miejsce nazywa.
- A teraz... Kim jest Asgore? - zapytała raz jeszcze, przypominając sobie, że nie dostała odpowiedzi na to pytanie. I, co więcej, teraz brzmiało ono jeszcze poważniej. Żarty się skończyły!

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Pią Maj 12, 2017 11:06 pm

Gdy dziewczynka już siedziała na jego karku, zerknął w górę, jakby na nią, ale niczego nie dostrzegł; chyba miał za mało wyłupiaste oczy i zdecydowanie za gęstą grzywkę na takie manewry. Ale gdy słodki chichot doszedł do jego uszu, zorientował się, że dobrze wybrał. Na szczęście, zauważył paluszek pokazujący, gdzie konkretnie się wybrać. Kiwnął głową i bez zastanowienia ruszył. Oczywiście, ścieżka była mu dobrze znana - chyba nawet nie mógłby zliczyć, jak często nią przechodził. I doskonale zdawał sobie sprawę, że prędzej czy później dojdą do Starej rzeźby.
- Huh? - na jego twarzy wymalowało się zaskoczenie, którego, niestety, czy stety, dziewczynka mogła nie dostrzec. A rekinek się zdziwił - bo Patience nie żartowała? Naprawdę? ... Cóż, serio będzie musiał jej wyjaśnić - Asgore to... - zawahał się, ale jego oczy zabłysnęły dumnie - Nadzieja całego Podziemia! - bo czy cokolwiek więcej trzeba dodawać? To chyba mówiło samo za siebie! Asgore jest najlepszym królem, jakiego Podziemie mogłoby mieć!
Cóż, w chwilach takich jak ta, ukazywały się skutki wychowywania wśród Straży Królewskiej. Zdecydowanie, patriotyzm i oddanie wobec władcy było jedną z najsilniejszych cech u niego występujących.
- Z pewnością kiedyś o nim słyszałaś, tylko musiało ci umknąć - stwierdził pewnie - A, no i poza plakatami, daj znać, jakbyś ujrzała gdzieś jakieś parasole. Bo chyba mogą nam się przydać - dodał z nutką wesołości.

[z/t x2]

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Nie Maj 21, 2017 7:38 am

Za tą nową, uroczą znajomość oboje dostajecie po 50% doświadczenia.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Wto Cze 20, 2017 12:01 am

Mała niewinna Marinette skocznym zmierzała w stronę ukochanych wodospad. Roznosiła ją energia od jakiegoś czasu i mimo iż już dobre parę godzin chodzi sobie wtem i wewte od czasu do czasu tańcząc z wymalowanym uśmiechem na ustach. W końcu może, jej nogi po prostu same rwały się do układów baletowych, których to nauczyła ją Madame Sophie, co świadczyło tylko o tym, jaką radość w sobie skrywa, szukając wyzwolenia właśnie w tym.
Czyniąc kolejny obrót na paluszkach, po czym zakończyła do delikatnym dygnięciem, brunetka zadecydowała zrobić sobie małą przerwę. Nie odczuwała może zbytniego zmęczenia — no, może troszkę — ale uznała, że nie zaszkodzi jej się przywitać ze ślicznymi mieniącymi się różnymi kolorami rybkami znajdującymi się w jeziorku, co oczywiście uczyniła!
Hejka, rybcie! Co tam u was? Jejku, jesteście takie śliczne! — powiedziała z zachwytem w głosie, przyklękając, aby im się bliżej przyjrzeć. Wszystko, co ładne i kolorowe zawsze przykuwało uwagę Mari... i w sumie nie tylko! — Moje rybki w domku nigdy nie były tak samo ładne. Nawet złotka rybka braciszka nie była tak błyszcząca, jak wy! — biadoliła dalej, lecz rybeńki z uwagą słuchały co mówiła im malutka dusza Integrity. Z pewnością były też zadowolone, jak to je wychwala wniebogłosy, łechtając im poniekąd ego, lecz nie ważyły się odezwać.
Przyglądając się pływającym rybkom, spoglądała również na swoje odbicie, które to odzwierciedlała tafla wody jeziorka. W ciszy lustrowała każdy centymetr swojej twarzyczki. Nie zmieniła się ani trochę, może nieco skóra jej zbladła, lecz licznej zmiany nie dostrzegła. Tyle lat, a wciąż młodziutka, choć sama dziewczynka nie odczuła zbytnio tego sporego kawału czasu, jaki ją minął.
A może by zmoczyć stópki? — pomyślała na głos, przez chwilkę się zastanawiając. — Nie, to nie spodoba się rybkom! A woda pewnie też jest zimna... — dodała po chwili, mocząc palec w wodzie i natychmiastowo ją przywracając do siebie. — TAK, ZDECYDOWANIE ZIMNA! — pisnęła, lecz nie na tyle głośno by całe wodospady wiedziały o tym, że błękitna duszyczka się tutaj znajduje. — Toooo... Co tam u was, rybki? — spytała się ich po raz kolejny, nie wiedząc co ze sobą zrobić.

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 77
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 133
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Wto Cze 20, 2017 2:13 pm

Od opuszczenia trumny, Johnny miał wręcz ogromną ilość wolnego czasu. Nie odczuwał potrzeby wydostania się na powierzchnię. Było mu tu dobrze. Z tego co udało się szatynowi wywnioskować, na zewnątrz już nikt na niego nie czekał. Była to dość przygnębiająca wizja. Jedynym problemem był ów czas, którego chłopak miał aż zanadto. Nie był nigdzie potrzebny, a co za tym idzie, mógł robić to co mu się żywnie podoba. Były tego plusy. Przynajmniej nikt nie oczekiwał od niego bóg wie, czego.
Wędrował już długi czas po Podziemiu bez jakiegokolwiek szczególnego celu. Sprawdzał jak zmieniło się to miejsce od dnia jego śmierci. Nie było to najlepsze wspomnienie, lecz każde jest na wagę złota. Zawsze to jedno doświadczenie więcej. Ciało wciąż miał częściowo odrętwiałe od tych wszystkich lat spędzonych w kamiennym więzieniu. No ale czego można by było się spodziewać? Każdy po takiej drzemce miałby problemy z dojściem do siebie. Dobrze, że miał przy sobie swój ukochany kapelusz i pistolet. Niby zwyczajne przedmioty, a niezwykle podnosiły go na duchu.
Gdy już dotarł do Wodospadów, natrafił tam na... nie zgadniecie... wodospad! Tak na prawdę, uwagę duszy sprawiedliwości przykuło niewielkie, lecz wciąż nieźle prezentujące się jezioro. Skoro już trafił do tego miejsca, a w okolicy nie było nikogo widać, to czemu by się w ów jeziorku nie przepłynąć? Zawsze to jakaś rozrywka, a z tym było ostatnimi czasy u niego krucho!
Nie minęła chwila, a Johnny już zdążył zdjąć większość swoich ciuchów które utrudniały by mu  pływanie. Zostawił na sobie spodenki i swój wierny kapelusz, a resztę rzeczy schował stosunkowo niedaleko brzegu. Poczuł dziwne pieczenie w miejscu, gdzie znajdowały się na jego tułowiu trzy, pokaźnych rozmiarów blizny po spotkaniu z bronią Koziego Króla. Kilka sekund później, wskoczył z głośnym chlupnięciem do wody, trzymając jedną ręką swoje nakrycie głowy, aby przypadkiem nie udało mu się go zgubić. Był ciekawy, ile będzie w stanie przebywać pod wodą. Spędził na dnie kilka dobrych minut. Gdy zaczęło mu już brakować tlenu, szybko odbił się od dna i wynurzył z wody, nieumyślnie odganiając pływające wokół niego ryby. Wszystko wydawałoby się w porządku gdyby nie ta dość znajomo wyglądająca osoba, znajdująca się na brzegu jeziora. Była to ta sama dziewczynka którą spotkał jakiś czas temu w zamkowej piwnicy. Idealne miejsce na pierwsze spotkanie, nie ma co. <Tryb mistrza dedukcji> Wcześniej jej tam nie było. Zapewne pojawiła się tutaj, gdy ten spędzał czas pod wodą. Po chwili namysłu wyciągnął rękę z wody i pomachał do dziewczynki, szeroko się przy tym uśmiechając.

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Wto Cze 20, 2017 3:32 pm

I kolejna zmowa milczenia ze strony rybek, na co Marinette nadymała policzki już nieco zła na nie. Liczyła poniekąd na miłą pogawędce o wodzie i innych bzdetach, których to z pewnością by zainteresowały małą duszyczkę.
Po krótkiej chwili usłyszała dość głośne chlupnięcie, które definitywnie nie zrobiły tego rybeńki, gdzie w tym momencie pouciekały spłoszone od brunetki. Chwila dezorientacji wystąpiła u dziewczynki, po czym podniosła wzrok ze zburzonej tafli wody na dalszą część jeziorka, dostrzegając dopiero chłopaka, na co dziewczynka momentalnie zachichotała, odmachując mu również.
Nie jest ci zimno?! — krzyknęła w jego stronę poniekąd zmartwiona. Zresztą... jak długo tu był?! Czyżby podsłuchiwał jej rozmowę z mieszkańcami jeziorka? A może chciał być jednym z nich! Tyle teorii spiskowych w jej głowie, że głowa mała nawet dla takiego dziecka jak Mari. — Pochorujesz się! — zawołała równie głośno, jak poprzednio, tak aby ją chłopak usłyszał, lecz z pomocą echa było to możliwe, a nawet za bardzo! Nie chciała, aby się pochorował, w końcu katarek to nieprzyjemna sprawa dla każdego. Nikt nie lubi być chory, chyba że symulanci co nie chcą chodzić do szkoły jak jeden kolega z klasy dziewczynki. To był mały nicpoń i kłamczuch, nigdy Marinette go nie lubiła, zwłaszcza gdy ostatnim razem wyrwał różyczki z jej sukienki.
Nie podchodź za blisko wody, jeszcze wpadniesz, moja droga. — i znów ten głos, który odezwał jej się w głowie. Rozglądała się dookoła w poszukiwaniu tej osoby, który tak frywolnie się do niej odzywa wobec niej, jakoby byłby kimś ważnym dla niej. Nie miała bladego pojęcia, kim jest ten ktoś, lecz z pewnością chciał dla niej dobrze, a przynajmniej tak chciała sądzić.

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 77
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 133
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Wto Cze 20, 2017 6:28 pm

Czy było mu zimno? Skąd! Może tylko troszkę. Nie da się ukryć, że wszędzie było cieplej niż w zamkowej trumnie. Mimo wszystko, Johnny mógł siedzieć w lodowatej wodzie godzinami. Nie sprawiało mu to dyskomfortu, lecz przyjemność. Konsekwencje to już inna sprawa, ale katar i kaszel nigdy nie były w stanie mu przeszkodzić w dobrej zabawie! Od zawsze wolał przyjemny chłód od ciepła. Pewnego razu podczas zimy bawił się na skutym lodem jeziorku z przyjaciółmi. Założył się z kolegami, że da radę wejść do lodowatej wody. Oczywiście wygrał zakład, lecz kolejne kilka tygodni w zamian spędził chory nie wychodząc z domu. Cóż, coś za coś. W tym świecie nie ma nic za darmo, a w Podziemiu to tym bardziej.
Podpłynął w stronę brzegu do miejsca, gdzie znajdowały się jego rzeczy. Wyszedł z wody, po czym założył na siebie koszulkę, sweter i buty. Naturalnie nie zapomniał o pokrowcu i swoim wiernym pistolecie który służył mu już dość duży szmat czasu. Poprawił to jak leżał na jego głowie kapelusz i po chwili ruszył w stronę dziewczynki. Nie wiedzieć czemu, nie pamiętał jej imienia. Być może spowodowane było to szokiem jakiego doświadczył zaraz po opuszczeniu trumny. No nic! Przedstawi się jeszcze raz i będzie liczył na to, że ona postąpi tak samo. Oby nie wydał się jej zbytnio nachalny.
Gdy znalazł się przed nią, zdjął swoje nakrycie głowy i przyłożył je do klatki piersiowej pochylając się lekko.
- Wierzę, że my już się znamy, lecz pozwól, że ponownie się przedstawię. Zwę się Johnny. - Odrzekł, podkreślając swoją wypowiedź uśmiechem. - Co robisz w takim miejscu?

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Czw Cze 22, 2017 3:18 pm

W momencie, kiedy brunet się ubierał, Mari — stojąca w tej chwili do niego plecami — dalszym ciągu w skupieniu szukała właściciela głosu, wytężając do granic możliwości swoje ciekawskie oczy. Niestety było to na marne, a sam troskliwy głos znowu popadł w zmowę milczenia, z premedytacją utrudniając dziewczynce jego odnalezienie. Z pewnością wyśmiewał ją w milczeniu, takie miała przypuszczenia przynajmniej mała Liddell.
Za tobą — odezwał się po chwili, dając — jak przypuszczała — małą podpowiedź i zdecydował się pokazać błękitnej duszyczce swoją osobę. Jak na rozkaz wydanego od samego króla porwała się i energicznie obróciła się, o mało nie stykając twarzą w twarz z duszą sprawiedliwości, prawie przewracając się, gdyż z dość niemałą siłą wykonała ten gwałtowny obrót, lecz w ostatniej chwili złapała równowagę.
Huh? — wymsknęło się z jej ust, witając go pytającym spojrzeniem, po czym dopiero po chwili zrozumiała, o co chodzi. — Tak, widzieliśmy się już! — przyznała mu w pełni rację z uśmiechem na ustach wraz z delikatnym, nigdy nieschodzącym delikatnym rumieńcem. W przeciwieństwie do Johnnego miała pamięć do imion. W końcu matka wbiła jej do główki, że pamięć o czymś tak banalnym, jak imię sprawia, że ludzie czują się poniekąd cenni, lecz dziewczynka w głównej mierze robiła to, bo poniekąd każda osoba, którą napotykała, nabywała miejsce w jej sercu. Stąd pamięta ich godność, nie by lepiej się czuli, choć z pewnością było to dla nich miłe! — Jestem Marinette, ale proszę mów mi Mari — nie była mu winna i również się przedstawiła, dygając miękko, jak na baletnicę przystało. — Gadałam z rybkami! — powiedziała poniekąd zgodnie z prawdą, wskazując na jeziorko, gdzie powoli zbierała się mała grupka ryb. — Ale one chyba są na mnie złe, bo nie chciały rozmawiać — dodała nieco smutno. Nie chciała, aby były na nią złe, chociaż nie miała bladego pojęcia, czym mogła im zawinić... Może dlatego, że długo ich nie odwiedzała? Nie, że chciała się tłumaczyć, ale to nie była jej wina! — A ty co tutaj robisz? Było ci ciepło, że kąpałeś się w tak zimnej wodzie? — dowaliła pytaniem, poniekąd przynależący do jej niemych domysłów wymieszaną z ciekawością, mimo iż czasami mogła być naprawdę zbyt śmiała z niektórymi pytaniami. No cóż — dziecko, które to jest ciekawe wszystkiego.

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 77
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 133
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Sob Cze 24, 2017 11:07 am

Zauważył to, że dusza integralności dziwnie się zachowuje, lecz postanowił jej o to nie wypytywać. Każdy ma swoje dziwactwa z którymi musi się samemu w swoim czasie rozprawić. Słysząc imię dziewczynki i to jak chce aby ją nazywać, założył z powrotem swój kowbojski kapelusz na głowę i spojrzał zamyślony w górę. Przynajmniej nie będzie musiał wymyślać jej jakiejś ksywki bądź zdrobnienia. Chłopak nigdy nie miał głowy do imion. Ciężko było mu nawet kiedyś zapamiętać wszystkie imiona swoich przyjaciół z powierzchni. To dopiero była prawdziwa katorga.
- Marinette... Mari... - Wymamrotał bardziej do siebie próbując zapamiętać jej imię, po czym ponownie na nią spojrzał, znów się szczerząc. Ileż uśmiechów w tej jakże krótkiej konwersacji. - Bardzo ładnie. Zapamiętam!
To co po chwili usłyszał, zupełnie zbiło go z tropu. Dziewczynka próbowała rozmawiać z rybkami? Fakt, Podziemie wypełnione jest wszelkimi dziwactwami zaczynając od chodzących szkieletów, a kończąc na rybach mogących przywołać niezliczoną ilość włóczni i wielkich kozach z trójzębami miotającymi kulami ognia, lecz zwyczajne rybki posługujące się głosem to nowość dla Johnnego. Gdy padło pytanie odnośnie tego, czy nie było mu zimno w wodzie, nagle się zaśmiał.
- Pewnie wszędzie jest cieplej niż w tych trumn... - Przerwał, zdając sobie sprawę, że to dość drażliwy temat. Było to dla dzieci przerażające przeżycie. - Wybacz. Nie powinienem był o tym mówić.
Chyba powiedział o kilka słów za dużo. Zdawał sobie sprawę, że nie każdy może chcieć o tym rozmawiać. Chłopak podchodził do tego co się wydarzyło z dystansem. No nic. To co się stało, już się nie odstanie. Można iść w życiu tylko naprzód. Nie powinno obierać się drogi na skróty!
Co ważniejsze, bardzo zainteresowała go sprawa rozmawiających rybek! Skoro nie chcą rozmawiać z Mari to może zechcą powiedzieć coś do niego. Pora się przekonać, czy to co mówiła dziewczynka to prawda. Bez słowa ruszył w stronę brzegu jeziorka, po czym przy nim uklęknął i zanurzył rękę w wodzie.
- Nie powinnyście tak ignorować Mari. - Odparł z wyrzutem do pływających wokół jego ręki ryb. - Nie ładnie.
Po chwili bez żadnego ostrzeżenia, w stronę jego twarzy poleciał mały strumień wody. Zapewne i z nim rybki nie chciały poprowadzić konwersacji. Zawstydzona twarz Johnnego zrobiła się cała czerwona. Chyba nie za bardzo się popisał przed nowo poznaną osobą. Rozgniewany, wystawił język w stronę wody, po czym wstał i przetarł twarz rękawem sweterka.

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Sro Cze 28, 2017 9:02 pm

Dziecięca niewinność i wyobraźnia miała z tym wiele wspólnego, że dzieci widziały bądź słyszały więcej niż starsi czy też dorośli, aby nie czuć się samemu, jak też są ciekawi świata i ich wybujała fantazja ukazywała to, co jest tylko i wyłącznie dla nich. Tak było właśnie z Mari, lecz nie dlatego, iż czuła się samotna bądź zagubiona, ponieważ nie miała żadnego towarzysza przy sobie, z którym to by podyskutowała na głupie tematy, jak na przykład o tym, czy dzisiaj widział żółtą żabkę, czy też kupi jej czapkę z daszkiem. Zatem jej konwersacja z rybkami była i tak bezcelowa, choć dziewczynka doskonale o tym wiedziała, ale... no lubi gadać, więc tak jakoś poszło.
Była zadowolona, że chłopak uraczył jej odpowiedzieć na pytanie, lecz usłyszawszy temat z trumnami prawie zbladła. Przypominało jej to o przeszłości, to jak cierpiała i płakała, choć była bardzo szczęśliwym dzieckiem, który nigdy nie miał odczuć bólu i smutki w swoim życiu, niestety złośliwy los zabawił się jej ciągiem żywotu i przeinaczył wszystko, co tylko mógł od pierwotnej wersji.
Nie, nie... To prawda, hah... — odezwała się pośpiesznie, śmiejąc się niepewnie pod noskiem. Nie chciała nikomu sprawiać przykrości, więc szybko doprowadziła siebie do ładu i składu, wracając do pełni werwy jak przedtem, podskakując z jednej nóżki na drugą, jakoby ją energia rozsadzała.
Nie zmuszaj ich do rozmowy! One tego nie lubią... — zwróciła się do John'a, próbując go powstrzymać go od tego. Wiedziała dobrze, że rybki nie lubią, gdy ktoś im robi reprymendę, a przecież nie można zmuszać kogokolwiek do czegoś, czego nie chce. — Pewnie są... — nie dokończyła, kiedy dostrzegła, gdy rybki ochlapały jego twarz wodą. Mari z trudem powstrzymywała się od śmiechu, choć zbytnio nie kryła się z tym, że rozbawiła ją to zdarzenie, więc później pełną parą zaczęła się głośno się chichrać i śmiać z tego wszystkiego, jak i zachowania chłopaka. — Widzisz, pha, ha, ha! Ostrzegałam cię — powiedziała, dalszym ciągu się z niego śmiejąc. Rybki urażone jego zachowaniem odpłynęły dalej, lecz jeszcze kilka z nich uznało, że na pożegnanie również go potraktuje wodą. Jak to mawiają: „Zimna woda, siły doda!” — Zdenerwowałeś je tylko i masz za swoje — duszyczka zbytnio nie miała zamiaru pocieszyć drugą z dusz, za zaistniałą sytuację, którą tylko mogła pogłębić zażenowanie u niego.
Nie ładnie, Marinette — zwrócił się do niej głos już nieco surowszym tonem, lecz dziewczynka nie zaprzestała i dalej chichrała pod noskiem. Dopiero po krótkiej chwili się o troszkę uspokoiła.
To było naprawdę zabawne, dziękuję! — uśmiechnęła się do niego pociesznie, robiąc kilka obrotów na paluszkach, które były prawie perfekcyjne niczym u zawodowych baletnic, lecz znając Madame Sophie, z pewnością oceniłaby na mierne, aczkolwiek Mari nie miała zamiaru się poddawać! Jeszcze pokaże swojej nauczycielce, że kimś będzie, o!
Ach! — krzyknęła cicho, przypominając sobie jedno zasadnicze pytanie. Ciekawość bierze w górę moi mili. — Po co ci ten pistolecik? Jest prawdziwy? Mogę potrzymać?! — zalała go pytaniami, podskakując rytmicznie, a jemu samemu posyłała słodkie oczka. To nie może dobrze się skończyć!

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 77
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 133
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Sro Cze 28, 2017 11:57 pm

Bardziej się wygłupić już nie mógł. Śmiech Marinette szczególnie nie pomagał. Nie ma to jak zostać wyśmianym za próbę zrobienia czegoś dobrego. Serio chciał aby rybki się do nich odezwały. Myślał, że zimne podejście pomoże. Na szczęście szybko się zdołał opanować, a czerwień na jego twarzy zniknęła. Głośno westchnął, poprawił ręką swój kowbojski kapelusz i odchrząknął.
Podziękowania ze strony dziewczyny, zbiły go zupełnie z tropu. Chyba naprawdę udało mu się ją solidnie rozbawić. No cóż. Przynajmniej się uśmiała, a on zdołał odwrócić jej uwagę od złych wspomnień. Może z tego całego zamieszania, jakimś cudem wynikło coś dobrego?
- Zawsze do usług. - Odparł, niezręcznie się szczerząc. Dziwnym sposobem, uśmiech Mari sprawiał mu radość. Nie za bardzo to rozumiał. Może zbyt długi czas przebywał sam, próbując się od wszystkich odizolować? W wyniku pewnych wydarzeń, stał się odludkiem. Nie chciał nawiązywać bliższych kontaktów z kimkolwiek. Nie dlatego, że tego nie lubił. Zwyczajnie nie chciał się już na nikim więcej zawieść.
Przeczuwał, że w końcu padnie pytanie na temat jego broni. Zawsze wszystkich ów pistolet interesuje. Był dla niego niczym prawdziwy kompan. Dzięki niemu nie czuł się aż tak samotny w Podziemiu. Oczywiście do niego nie gadał, lecz traktował go jak przyjaciela. Coś, o co trzeba szczególnie dbać.
- To nie jest zabaw... - Przerwał, widząc szczenięce oczy dziewczynki. No jakby mógł jej teraz odmówić? Po cichym jęknięciu wyciągnął zręcznie pistolet z kabury i zakręcił nim kilka razy na wskazującym palcu, po czym podał go Mari. Krzywdy sobie nim raczej nie zrobi, ponieważ jest rozładowany. Ciężko było o amunicję w Podziemiu, a swoje ostatnie pociski zmarnował na bezsensowne strzelanie w pancerz Koziego Króla.
Uwagę Johnnego przykuł sposób poruszania się dziewczynki. Było w nim coś osobliwego.
- Umiesz tańczyć? - Zapytał o to, co pierwsze przyszło mu na myśl po ujrzeniu niecodziennych ruchów Marinette.

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Marinette
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 30
LOVE : 0
Liczba postów : 160
Join date : 19/01/2016

PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   Pią Cze 30, 2017 4:41 pm

Dziecku, a już zwłaszcza uroczemu się nie odmawia, czyż nie? W momencie, kiedy to brunetka dostała do swych łapek broń z jej ust wydobył się słodki chichot zadowolenia.
Oj, jest troszkę ciężki! ― skwitowała, od razu przyglądając mu się ciekawskim wzrokiem. Jej starszy brat z pewnością nie pozwoliłby na to, aby Marinette trzymałą w swoich dłoniach, a co gorsza bawiła takim przedmiotem, jakim jest właśnie broń palna. Na szczęście była zabezpieczona i nie posiadała w sobie amunicji. Jeszcze by dziewczynce strzeliłoby coś głupiego albo komuś do głowy, heh.
Mała Liddell jak na przedstawicielkę płci pięknej przystało, z niebywałą delikatnością i ostrożnością badała każdy centymetr rewolweru. Nie był taki sam jak jednej z bajeczek dla dzieci z zawartymi w nich obrazkami. Tamte miały czasami ładne zdobienia i wyglądały na naprawdę drogie, a ten z pewnością nie miał być taki, lecz pełnić swoją funkcję.
Też dajesz imiona swoim rzeczom, Johnny? ― spytała nagle, oddając chłopakowi jego własność, choć chciała jeszcze się nim pobawić, aczkolwiek znając swoje umiejętności, to by mogła jeszcze popsuć, a tego duszyczka integralności nie chciała zrobić! ― Mój wujek też lubi pistolety i każdemu dawał imię ― wyjaśniła mu. Sam wujaszek był dość wielkim fanatykiem wszelkiej maści broni – czy to palnych, czy to białych – po prostu kolekcjoner jak jeden z wielu, któremu to zawsze później brakowało pieniędzy na spłacanie rachunków. Przynajmniej nie był również hazardzistą i nie wydawał kasy, której to już nie miał!
Mhm, a dokładniej balet! ― odpowiedziała ze srogą uciechą na owe pytanie. ― Jeszcze się uczę, ale zostanę Primabaleriną! I braciszek będzie dla mnie grał na pianinie! ― dodała rozradowana. To było poniekąd jedno z jej największych marzeń, które niestety nigdy się nie ziści. Czas, jaki dla niej upłynął, nie miał dla niej żadnego znaczenia, ponieważ nie odczuła tego. Wszystko zdawało się dziać tak szybko.
Na samo wspomnienie o Vincencie na krótką chwilkę posmutniała, lecz by nie sprawiać nikomu przykrości, uśmiech dziecko dalszym ciągu pozostał na swoim miejscu. Tęskniła strasznie za nim, a ten pewnie bardzo się o nią martwi wraz z rodzicami. Nie chciała mu sprawić takiego kłopotu, a z pewnością czeka na nią reprymenda z jego strony… a przynajmniej tak przypuszczała sama Mari.
A czemu pytasz? Chcesz się nauczyć? ― zadała kolejne pytanie, nie kryjąc się zbytnio tym, że nieco ją to rozbawiło. Nie miałaby oczywiście nic przeciwko, choć wiedza Marinette ograniczała się do tego, czego nauczyła ją sama szkółka i niektóre ich układy, aczkolwiek… czemu by nie?! ― Czy też tańczysz? ― lawina pytań z jej strony zdała się nie mieć końca, lecz tak zazwyczaj wyglądają początki znajomości z Mari – mnóstwo pytań, byleby jak najwięcej wiedzieć o danej osobie, oczywiście w dobrej wierze!

_________________
| Karta Postaci || Skarbonka || Aktualny ubiór || Theme |
| Dialog pogrubiony należy do Amicum'a i słyszy go wyłącznie Marinette |

| AKTUALNE SESJE |
| Wolne || Wolne || Klub Artystyczny || Ukryte magiczne drzewo || Źródełko miłości |
Frisk napisał:
Obok zaś Mari, patrzcie na cudo!
Jak tańczy czasem odsłoni nam udo.
Upadła po Charze druga biedaczka
I również umarła spotkawszy Kłaczka.
Wrócił mistrz tańca
Da wam kuksańca
Z drogi leszcze, dobre densy wieszcze!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wodospad nad jeziorem   

Powrót do góry Go down
 
Wodospad nad jeziorem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Rozłożyste drzewo nad jeziorem
» Chatka nad jeziorem
» Niewielki wodospad leśny
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Nad Jeziorem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Wodospady-
Skocz do: