IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gejzery

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 94
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Gejzery   Nie Kwi 09, 2017 11:37 pm



W rzeczywistości jest to kompleks sadzawek połączonych wodnymi przesmykami. Nazwane błędnie "gejzerami" z powodu wody, która pod wpływem ciśnienia czasem wylatuje z górę z dużą siłą, tworząc tym samym efektowne fontanny. Z tego powodu niestety na kąpiel w tym miejscu decydują się nieliczni - zwykle potwory, dla których woda jest głównym żywiołem. Słabsi wybierają spokojnie spacery brzegiem lub odpoczynek na ciekawie uformowanych skałach. Trzeba jednak uważać - pryskająca woda może nieźle ochlapać!

Pomysłodawcą lokacji jest Toriel
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uny
Bywalec
avatar

HP : 60
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 02/02/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Sob Maj 06, 2017 4:02 pm

Gejzery zdecydowanie były jednym z tych miejsc, które zachwycają podróżnych. Być może dlatego, że niemalże każdy może znaleźć tu coś dla siebie. Nie inaczej było z Uny. Z wolna wyłoniła się z ciemności, uprzednio szukając najspokojniejszej z sadzawek, oddalonej od głównych jaskiń, a tym samym od hałasu i źródeł światła. Lokalizacja tak skutecznie zabezpiecza ją przed pryskającą wodą, że właśnie to miejsce stało się jej głównym kąpieliskiem. Zaczerpnęła skrzydłami wodę i obficie się oblała, trzepocząc przy tym uszami. Cały proces powtórzyła kilkakrotnie, a wszystko przez posklejaną błotem sierść. Przepłukała także pysk, wypluwając wszystko gdzieś na bok. Mokre ubrania nie specjalnie jej przeszkadzały, jednak przyzwyczajenie nakazało zaszyć się w jakimś kącie i przeczekać proces suszenia. Zaczęła wnikliwie badać otoczenie z użyciem cichych pisków, czekając na informację zwrotne. Zdecydowanie ma nadzieję, że znajdzie jakieś wygodniejsze miejsce niż to przy samej wodzie. Długo nie trzeba było czekać, wybór padł na stalaktyt znajdujący się tuż nad nią. Podleciała bliżej, upewniając się, czy aby na pewno jest stabilny. Uczepiła się go, rozpoczynając typowe dla siebie zwisanie głową w dół. Okryła się skrzydłami, upajając się brakiem aktywności w okolicy.

_________________
Uny (Dziupla Uny)
- Trzy posty czasu odnowienia na użycie czaru -

- Gokra -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 90
LOVE : 0
Liczba postów : 167
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 6:57 pm

To nie był najlepszy dzień dla Vorbisa. Dalej szukał sposobu aby naprawić swój sprzęcior, oraz dalej nie znalazł jakiś rzadkich artefaktów. Czasami miał wrażenie że jego trudy są daremne, jednak wiedział że kto szuka ten znajdzie, a kto pyta ten nie błądzi.
Rozejrzał się po okolicy szukając jakiegoś pechowca który oberwie solidną dawką pytań, jednak rozglądając się nie wziął pod uwagi że ktoś może czaić się na suficie.
Rezygnując z tej czynności dalej szedł przeszukując okolice, zaglądał pod każdy kamyk, a niektóre co bardziej ciekawsze i ładniejsze kamienie wsadzał w głąb swojej szaty. Mogły się przydać na przykład do... do czegoś. Na pewno istniało dla nich jakieś rozsądne zastosowanie, tylko teraz żadne nie przychodziło do głowy. No chyba że handel. Niektóre potwory gromadzą ładne rzeczy ponieważ lubią ładne rzeczy. Zakapturzony zbierał ładne rzeczy bo inni lubili ładne rzeczy.
Po chwilach poszukiwań natknął się na dość wyjątkowo ładny okaz piaskowca. Wziął go do ręki po czym przyglądał mu się przez chwile.
Ładne... ale nie praktyczne - pomyślał, a następnie zgniótł znalezisko rozsypując pozostałości po posadce.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Winda do MTT|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Zadanie Vorbia|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Jakimś cudem nic
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 64
Poziom duszy : 17
Doświadczenie : 60
LOVE : 0
Liczba postów : 491
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 7:16 pm

Mała Pati, podczas standardowego oblegania Podziemia, ruszyła w stronę wodospadów. Chciała odkryć miejsca, w których nigdy jeszcze nie była, a wszystko przed duszę poszukiwaczki przygód. Chciała poznać nowe osoby, nowe miejsca. Tyle jeszcze na nią czekało w Podziemiach! I nie rozczarowała się - w końcu dotarła do nieznanego jej miejsca, gdzie znajdowały się sadzawki wody. Podeszła do jednej z nich, zaciekawiona, czy pływają w niej jakieś stworzonka, jednak nagle... Woda poleciała w górę. I to pod jakim ciśnieniem! Zaskoczona dziewczyna postąpiła parę kroków do tyłu, a cofając się potknęła o wystający kamień. Przez co wylądowała na tyłku. I patrzyła z niemałym podziwem, jak woda wędruje pod sam sufit, rozpryskując się na wszystkie strony (w tym oczywiście na nią), po czym równie gwałtownie, co się podniosła to opadła. Patience podniosła się z wilgotnej gleby, patrząc jeszcze na sadzawkę, po czym ruszyła dalej, wgłąb terenu gejzerów. Już nie była zaskoczona, kiedy strumienie cieczy nagle wystrzeliwały w górę, rozglądała się teraz w poszukiwaniu potworów. Sądziła, że te miejsce jest bardziej oblegane przez żyjące istoty... W końcu woda nie była gorąca i można było się ochłodzić!
Nagle jej wzrok przyciągnęła postać. Zakapturzona, wyglądająca bardzo znajomo... Jeśli to ta sama osoba, o której Pati myślała... To na pewno nie zdziwi się, jak zadzie go od tyłu! Miała tylko nadzieję, że wcześniej jej nie zauważył... Bo z niespodzianki będą nici! Zmieniła swój sposób chodzenia - teraz poruszała się dość powoli, ale długimi krokami, na paluszkach, aby być jak najciszej. Pomalutku, po cichutku... A gdy już znalazła się dostatecznie blisko, ruszyła biegiem w stronę zakapturzonego, rzucając się na jego nogi i przytulając go. O, takie przywitanie!
- Vorbis! - wydała z siebie powitalny okrzyk, a następnie cofnęła się od potwora, aby mógł się do niej odwrócić. Wiadomo, kontakt wzrokowy, te sprawy.
- Co tu robisz~? - zadała pytanie, chociaż to on powinien je zadać pierwszy. W sumie to... Zakaz Frisk pewno nadal obowiązywał. Ale jakoś się zbytnio tym nie przejmowała. Spotkała tu tyle przyjaznych potworów, że automatycznie ciągnęło ją do tego miejsca. Chwilę po odpowiedzi zakapturzonego rozejrzała się po jaskini, a jej wzrok natknął się na jakiś dziwny stalaktyt. Wbiła w niego wzrok, nie wiedząc zupełnie, co jest nie tak.
- Czy ktoś tam wisi? - kolejne pytanie dołączone do puli, a sama przekrzywiła głowę, patrząc kątem oka na znajomego. Chwilę potem podążyła wzrokiem z powrotem na to samo miejsce, gdzie wisiała dziwna postać.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Ruiny -> Ruiny Domu
4. *rezerwacja dla Lynx*
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uny
Bywalec
avatar

HP : 60
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 02/02/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 7:19 pm

Długo tak trwała, skąpana w ciemności i wszechobecnej ciszy. Powoli zaczynała nawet przysypiać, jednak z transu absolutnego lenistwa wybiły ją dźwięki, towarzyszące obecności nieznanego jej potwora, który na domiar złego zaczął się krzątać po okolicy. Naturalnie przyszła więc pora na dokładniejsze namierzenie źródła owego zamieszania. Uny raz po razie wygina uszy w najprzeróżniejsze strony, a informację zwrotne pozwalają na lepsze zrozumienie sytuacji. Na podstawie odgłosów kroków i podnoszonych tu i ówdzie kamieni ustaliła kierunek, z jakiego może spodziewać się jegomościa. Schowała się za stalaktyt, kilkukrotnie ocierając o niego skrzydłami, co najpewniej było wynikiem nieuwagi. Co dalej? Przez prymitywny móżdżek nietoperzycy przemykały jedynie pierwotne instynkty, nawołujące do wycofania się i zminimalizowania zagrożenia. Wychyliła łeb, spoglądając czerwonymi ślepiami w stronę, z której nadchodził Vorbis. Czas był teraz bardzo istotny, a granie na zwłokę wydaje się najlepszym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę element zaskoczenia, w którym się znajdowała. Tak więc czeka, zdawać by się mogło w swoistej pułapce własnego umysłu. Wtedy zjawiła się druga postać, która wprowadziła Uny w jeszcze większe zaniepokojenie.

_________________
Uny (Dziupla Uny)
- Trzy posty czasu odnowienia na użycie czaru -

- Gokra -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 90
LOVE : 0
Liczba postów : 167
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 7:35 pm

Kiedy Pati krzyknęła Vorbis tylko westchnął. Wstał i obrócił się w stronę dziewczynki.
- Co tutaj robisz Pati? To jest niebezpieczne miejsce - powiedział z lekką stanowczością. Rzeczywiście gorąca woda pryskała i chlapała na wszystkie strony. Zakapturzony dzięki swoistej kolczudze jakoś to wytrzymywał ale mała dziewczynka ma delikatną skórę. A oparzenia są upierdliwe.
- Szukam rzeczy. A Ty teraz powinnaś być w bardziej bezpiecznym miejscu - Odparł i wykonał kontratak. Wiedział już jak obchodzić się z dziewczynką, w końcu spędzili ze sobą trochę czasu. Ona jadła jedli lody, opowiadał jej bajkę itd. Trochę się już poznali.
Jednak lekki niepokój wywarł na nim fakt że rzeczywiście ktoś wisiał na suficie. Na początku nic nie było widać jednak postać wychyliła się lekko.
Były dwie opcje: albo ktoś się przed kimś tu chowa, albo ktoś tu na kogoś poluje. Zakapturzony wolałby żeby żadna z tych opcji nie była prawdziwa, miał i tak dosyć kłopotów. Szczególnie że jego kłopoty polegały na tym gdzie dzisiaj będziemy odpoczywać.
A i tak były dość męczące.
- Widzimy Ciebie. Jeżeli myślisz że chcemy Tobie zrobić krzywdę to się mylisz. Jak masz na imię? - rzekł w stronę kryjącej się postaci.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Winda do MTT|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Zadanie Vorbia|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Jakimś cudem nic
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uny
Bywalec
avatar

HP : 60
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 02/02/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 7:56 pm

Próżno było szukać reakcji innej niż zasłanianie uszu i lekka dezorientacja kiedy mała Pati podnosiła głos w okrzyku. Echo, które dociera do jej ośrodków słuchu wydaje się być wtedy nieznośne. Sama postawa Uny zdecydowanie nie wygląda na agresywną, jednak na pierwszy rzut oka trudno dociec dlaczego jej zachowanie lekko odstaje od ogólnie przyjętej normy. Trwa tak w bezruchu i "obserwuję" dwójkę na dole. Mimo, że ma dość kiepski wzrok, to dostrzega zmiany w otoczeniu na swój własny, nietypowy sposób. Czasem wydaje z siebie nietoperzy, cichy pisk, który ma za zadanie zebrać informację o większej przestrzeni, niż kiedy ma to miejsce przy odgłosach otoczenia. Cóż ma biedna teraz począć, nie ma zielonego pojęcia czy może zaufać nieznanym osobom, co skutecznie uniemożliwia podjęcie szerzej zakrojonych działań, które posunęłyby całą sprawę naprzód.

_________________
Uny (Dziupla Uny)
- Trzy posty czasu odnowienia na użycie czaru -

- Gokra -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 64
Poziom duszy : 17
Doświadczenie : 60
LOVE : 0
Liczba postów : 491
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 8:06 pm

Wzruszyła ramionami, kiedy doszło do tematu bardziej bezpieczniejszego miejsca. Była w tylu różnych miejscach, od śniegi Snowdin po upalne Hotland, była w zamku, spotkała się z królem, walczyła z Undyne... A on jej mówi o tym, żeby poszła do bezpieczniejszego miejsca? Też coś!
- Skoro to miejsce jest takie niebezpieczne to czemu tu jesteś~? Szukanie rzeczy nie jest usprawiedliwieniem - odpowiedziała na jego stwierdzenie, kierując na niego uważne spojrzenie. Można było dostrzec w jej spojrzeniu coś dziwnego. Jakby nie była już tą samą beztroską Patience co wcześniej. W końcu... Wspomnienia powróciły. Chociaż nadal wydawały się odległe przez czas, który przeleżała w trumnie.
Jej wzrok z powrotem skierował się na dziwną postać, która teraz uważnie przypatrywała im się czerwonymi ślepiami. Przekrzywiła zaciekawiona głowę, wpatrując się z zainteresowaniem.
- Nie bój się nas. Nie zrobimy ci krzywdy! - powiedziała te słowa nieco ciszej, patrząc na wcześniejszą reakcję stworka. Musiał mieć niewątpliwie wrażliwy słuch, skoro taki okrzyk był dla niego za głośny. Tym bardziej potworek wydawał jej się interesujący. Bo raczej wątpliwe, żeby był to człowiek. Chyba, że ktoś wpadł tutaj  w stroju nietoperza i jakimś cudem udało mu się wejść na sklepienie jaskini i zawisnąć głową w dół. W sumie... Patrząc na to, co się czasami odwala w Podziemiach - nie zdziwiłaby się, gdyby coś takiego miało miejsce. Sama uczy się korzystać z magii, a prawdopodobnie nie jest jedynym ludziem, który posiadł takie zdolności.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Ruiny -> Ruiny Domu
4. *rezerwacja dla Lynx*
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 90
LOVE : 0
Liczba postów : 167
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 8:13 pm

O Ty mała! - pomyślał Vorbis z lekkim rozbawieniem. Trochę minęło kiedy ostatnio się widzieli, prawdopodobnie Pati trochę wydoroślała przez ten czas. Tak naprawdę był z niej dumny że tak szybko staje się samodzielna. Jednak zdecydował się to ukryć, przecież nie będzie teraz jej chwalił.
- Ja mogę ponieważ jestem starszy i mam czarny kaptur - powiedział żartobliwie - a Ty jesteś jeszcze mała.
Raz jeszcze zainteresował się istotą czającą się w cieniu. Rzeczywiście prawdopodobnie była wrażliwa na dźwięki. Pomyślał chwilę po czym wyciągnął ze swojej kieszeni Kostkę. Dalej była uszkodzona, przeszukiwanie Podziemi w poszukiwaniu sposobu aby ją naprawić były bezowocne, jednak wciąż potrafi grać swoją ładną muzykę.
Włączył kostkę i wbrew jego obawą zaczęła grać muzykę. Była ona uspokajająca i niezbyt głośna.
Dziwne - pomyślał zakapturzony - zupełnie jakby mi czytała w myślach.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Winda do MTT|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Zadanie Vorbia|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Jakimś cudem nic
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uny
Bywalec
avatar

HP : 60
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 02/02/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 9:54 pm

Kostka, która wydobywała z siebie cichą melodię była strzałem w dziesiątkę. Zainteresowała Uny na tyle, że ta z wolna wychyliła się zza stalaktytu i uczepiła się pazurami, ostatecznie trzymając się jedynie nogami. Rozstaw uszu się rozluźnił, a nietoperzyca w milczeniu przysłuchiwała się muzyce. Nieco złagodniała na pysku. Można powiedzieć, że jeżeli jest w stanie docenić walory harmonijnie dobranych dźwięków, to musi być stworzeniem w jakimś stopniu inteligentnym. Wciąż jednak nie odezwała się ani słowem, przy okazji zachowując bezpieczny dystans. Jak długo to potrwa i czy w ogóle uda się dowiedzieć o niej czegoś więcej? Nie wiadomo, to może pokazać tylko czas i pomysłowość zaciekawionej dwójki.

_________________
Uny (Dziupla Uny)
- Trzy posty czasu odnowienia na użycie czaru -

- Gokra -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 64
Poziom duszy : 17
Doświadczenie : 60
LOVE : 0
Liczba postów : 491
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 10:49 pm

- Zawsze mogłam do ciebie zadzwonić, jakby coś się działo~ - powiedziała z uśmiechem, przymykając nieco oczy. Cóż, miała przy sobie telefon, zawsze mogła na ślepo wybrać jakikolwiek numer z listy i liczyć na to, że tą osobą będzie Vorbis. I że nie będzie to Qudian, od którego ten kazał jej się trzymać z daleka. Skupiła wzrok na urządzeniu, które wyjmował potwór, zaciekawiona jego działaniem.
- Co to? - zapytała zakapturzonego, a po chwili jaskinię wypełniła przyjemna dla ucha muzyka. Uśmiechnęła się na to szerzej, po czym spojrzała na potworka. Dźwięki wychodzące z kostki wyraźnie działały na niego uspokajająco, na nią również. Po chwili działania melodii dołączyło się do niej nucenie dziewczynki. Dobrze, że głos miała czysty, a mała miała dość dobry słuch muzyczny, dlatego też wrażliwy słuch potwora mógł nie zostać podrażniony przez fałsze czy chrypę. A, kto wie, może pomoże tym samym przekonać potwora, aby do nich zszedł i porozmawiał na spokojnie?

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Ruiny -> Ruiny Domu
4. *rezerwacja dla Lynx*
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 90
LOVE : 0
Liczba postów : 167
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 11:27 pm

Zakapturzony postawił ostrożnie pudełko na posadce. Pilnował aby urządzenie było bezpieczne i daleko od wody. Kiedy to zrobił wstał powoli o podszedł wolnym i ostrożnym krokiem do stalagmitu na którym siedziała owa tajemnicza istota. Wyciągnął powoli rękę w stronę przybysza i powiedział łagodnym głosem.
- No chodź, nie zrobimy ci krzywdy. Może chcesz pośpiewać z Pati?
Był ciekawy efektów. Być może że istota skoczy na niego i odgryzie mu twarz, ale też jest możliwe to że w końcu zejdzie. Przecież nie było tam za bezpiecznie, a nawet jeżeli było zdolna latać to i tak mogła sobie zrobić krzywdę. Niestety Vorbis należał do tego typu potworów które nie przejdą obojętnie obok kogoś kto potrzebuje pomocy. Wiedział że to kiedyś sprawi że sam Zakapturzony zginie. Ale niech to licho, przynajmniej umrze bez poczucia winy.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Winda do MTT|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Zadanie Vorbia|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Jakimś cudem nic
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uny
Bywalec
avatar

HP : 60
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 02/02/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Czw Lip 20, 2017 11:50 pm

Nie można powiedzieć, że Uny nie słucha tego, co się do niej mówi, jednak nadal nie odpowiada słowami na próby rozpoczęcia rozmowy. W miarę postępu słuchania melodii zaczyna robić się senna. Chyba zaczyna myśleć, że nic złego jej nie grozi, na co wskazuję fakt, że swobodnie ziewa i przymyka ślepia. Okryła się dokładnie skrzydłami, nieznacznie kołysząc się na boki, co przypominać może trochę bujane w kołysce dziecko, które zaczyna przysypiać. Być może nie wszystko idzie po myśli Vorbis'a i małej Pati, ale przyznać trzeba, że dobrze im idzie. Są na lepszej drodze do wywabienia nietoperzycy z trudno dostępnego dla nich obszaru. Muzyka postępuję, a czerwone ślepia zamykają się na coraz to dłuższą chwilę, ale co ciekawe uszy nadal co jakiś czas się poruszają, pozostając w trybie tajemniczej gotowości na ewentualne hałasy, mogące oznaczać coś złowrogiego.

_________________
Uny (Dziupla Uny)
- Trzy posty czasu odnowienia na użycie czaru -

- Gokra -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 64
Poziom duszy : 17
Doświadczenie : 60
LOVE : 0
Liczba postów : 491
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Pią Lip 21, 2017 5:16 pm

Kiedy ujrzała, że stworek powoli zaczyna zasypiać, zachichotała cicho, uśmiechając się szerzej. Coraz częściej przechodziło przez myśl Patience, żeby zostawić potworka w spokoju, ale... Czy miała zrezygnować ze zdobycia potencjalnego przyjaciela? Niee, to nie było w jej stylu. Nawet najdrobniejszy postęp w ich relacji cieszył Pati, już dawno nie spotkała kogokolwiek, kto byłby tak nieśmiały. W sumie, ostatnią spotkaną tego typu istotą był Qudian, który z początku chciał zaatakować ja i Frisk. Ale dzięki dobrym decyzjom podjętych przez obie dziewczynki, potwór normalnie z nimi porozmawiał. Da się? Da się. Przy nietoperzopodobnym stworku sytuacja przedstawiała się troszkę inaczej - nie reagował on agresją a ucieczką. Dlatego trzeba być ostrożniejszym i dużo, duużo spokojniejszym. Dlatego też szatynka uznała, że dobrym pomysłem będzie usiąść sobie na wilgotnej ziemi, dając tym samym sygnały, że nie zamierzała atakować, a próbuje jedynie porozmawiać.
- No chooodź~ Nie musisz się nas bać. Vorbis tylko wygląda na strasznego, ale wiesz co? To on mnie ochronił przed złymi istotami, które chciały mnie skrzywdzić, więc nie jest zły~ - zaczęła opowiadać spokojnym, pogodnym głosem, starając się mówić tak, jakby zwisający potwór stał obok niej, a nie parę metrów nad ziemią. I to, co mówiła było prawdą. To zakapturzony powiedział, że posiada w sobie coś, co inne potwory będą próbowały zdobyć. Co już jeden zrobił, ale... To nie czas na tego typu temat. Dobrze zrobiło małej poświęcenie całej uwagi nowopoznanemu stworkowi, przynajmniej myśl o tym, że praktycznie nie może nikomu pomagać ze względu na swój wiek nie powracała do jej głowy.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Ruiny -> Ruiny Domu
4. *rezerwacja dla Lynx*
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 90
LOVE : 0
Liczba postów : 167
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Gejzery   Pią Lip 21, 2017 5:40 pm

Zakapturzony był trochę poirytowany. Przecież gdyby chciał to by już ją zaatakował! Nawet dwa razy! Dosyć już pogaduszek, czas działać! Vorbis podszedł bliżej i użył Kroku na postaci. Dzięki temu nietoperzyca stała tam gdzie był przed chwilą Kapturek, a sam Zakapturzony kurczowo trzymał się stalagmitu.
- Cholera, to nie był najlepszy pomysł - powiedział jakby sam do siebie. Teraz sytuacja nie wyglądała jak najlepiej.
To nie jest tak że Vorbis boi się spadania, on boi się późniejszego kontaktu z glebą. Tak więc dalej trzymał się z całych sił usiłując nie spaść. Jednak to nie było takie łatwe, jego ręce nie były przystosowane do takich akcji.
Pomyślał chwile i wpadł na genialny pomysł, jednak z jego realizacją musiał chwilę poczekać.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Winda do MTT|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Zadanie Vorbia|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Jakimś cudem nic
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uny
Bywalec
avatar

HP : 60
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 02/02/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Pią Lip 21, 2017 6:16 pm

Uny, po wykonanej przez Vorbis'a sztuczce momentalnie się rozbudza, tracąc przy tym równowagę i szeroko otwierając oczy. Odruchowo macha skrzydłami na ich pełnej rozpiętości, oraz potyka się o własne nogi, przewracając się na pokrytą błotem ziemię. Mija chwila, zanim uświadamia sobie gdzie obecnie się znajduję. Słysząc zmagającego się z siłą grawitacji potwora, natychmiastowo podejmuję działanie, najpewniej pod wpływem instynktu. Dobrze wie, że obecnie nie znajdują się w wystarczająco rozległej przestrzeni, żeby móc swobodnie latać z obciążeniem, tak więc zamiast tego wzbiła się w powietrze. Znalazła się tuż za nieszczęśnikiem, szczelnie otuliła go skrzydłami, po czym swobodnie opadła z nim na dół, niczym kamień, bez możliwości manewru. Przy uderzeniu o skałę Vorbis był nawet bardziej niż bezpieczny, jednak nietoperzyca spadła tak niefortunnie, że straciła przytomność, absorbując przy tym całą siłę uderzenia.

_________________
Uny (Dziupla Uny)
- Trzy posty czasu odnowienia na użycie czaru -

- Gokra -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 64
Poziom duszy : 17
Doświadczenie : 60
LOVE : 0
Liczba postów : 491
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Sob Lip 22, 2017 2:33 pm

...
Co się właściwie stało? Nagle obok niej zamiast Vorbisa pojawił się to stworzenie, która przed chwilą wisiało, które zaczęło się miotać, a znajomy potwór wisiał teraz parę metrów nad ziemią. Zanim zdążyła się podnieść czy cokolwiek zrobić stworzenie upadło w błoto, a chwilę później już leciało w stronę jej przyjaciela. Potem... Oboje opadli na ziemię. Co się właściwie wydarzyło? Nadal będąc w niemałym szoku podbiegła do leżącej parki, bo to jedyne co mogła teraz zrobić.
- Wszystko w porządku? Nic wam nie jest? - zapytała się, dotykając skrzydła nieprzytomnego nietoperza. Umarł? Nie żyje? Czemu się nie odzywa? Potrząsnęła stworzeniem lekko, próbując też odkryć Vorbisa spod bezpiecznych objęć drugiego potwora. Ale zakapturzony dostanie opiernicz od małej za to, co zrobił. Oczywiście jak już się okaże, że nic mu nie jest. Taka nieodpowiedzialna to nawet ona nie była! Co prawda, rzuciła się niemal we włócznie Undyne, ale... Zmądrzała dzięki temu! I teraz wie, że trzeba być w życiu trochę ostrożniejszym, niż do tej pory była. Cud, że jeszcze jest w jednym kawałku z takim podejściem! Kiedy już okazało się, że znajomy jej potwór wyszedł bez szwanku z upadku, zmarszczyła brwi w złości.
- Vorbis... Ty... Ty nieodpowiedzialny potworze! Dlaczego narażasz i siebie, i innych?! Tak się nie robi! - podniosła nieco głos na niego, dając upust swoim emocjom. Może i wyglądała zabawnie, jak przybrała groźną pozę i jeszcze do tego doszły potupywania nogą w gniewie, ale to uczucie było prawdziwe! I brało się z troski o swoich już zdobytych przyjaciół, nieważne co oni o ludziach myślą.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Ruiny -> Ruiny Domu
4. *rezerwacja dla Lynx*
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 90
LOVE : 0
Liczba postów : 167
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Gejzery   Sob Lip 22, 2017 8:14 pm

Zakapturzony wstał z trudem. Pomimo starań przybyszki uderzył się lekko w głowę. Kiedy już był na nogach spojrzał to na dziwną, leżącą postać, to na wkurzoną Pati. Nie za bardzo rozumiał co się do niego mówiło, ale spróbował wydedukować przyczynę negatywnych emocji dziewczynki.
-No wiem, zachowała się nieodpowiedzialnie. Przecież jak dobrze wiesz ja zawsze mam wszystko przemyślane – jego gwiazda przybrała barwę żółci, a on wypiął się w dumnej pozie – ja zawsze jestem przygotowany na wszystko! Tylko ciekawe czemu to zrobiła... no cóż, najwidoczniej chciała mi zaimponować!
Nawet sam Vorbis nie wiedział wtedy co się działo w jego główce. Nagle mogło się wydawać że wpadł na genialny pomysł. Emblemat dalej miał żółtą barwę kiedy podnosił nietoperzyce na ręce.
-Wiem jak obudzić tą Luftmyszę! - zwrócił się do dziewczynki – wrzucę ją do sadzawki!
Jak powiedział, tak zrobił. Położył nietoperzyce na w miarę płytką wodę i uklęknął przy niej oczekując na efekty. Przez chwilę myślał że wspaniałym pomysłem byłoby wrzucenie jej na środek jakiegoś gejzeru, ale jego umysł już zaczął powoli pracować i powiedział zdecydowane „ NIE, BARANIE”

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Winda do MTT|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Zadanie Vorbia|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Jakimś cudem nic
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uny
Bywalec
avatar

HP : 60
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 02/02/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Sob Lip 22, 2017 9:25 pm

Co ciekawe podniesiony głos Pati w tej sytuacji nie działał na Uny tak skutecznie, jak przed chwilą, a niecodzienny plan Vorbis'a niestety nie przyniósł zamierzonego rezultatu, jakim miało być wybudzenie potworzycy. To bez dwóch zdań musiało być dość twarde lądowanie. Nieprzytomna nadal pozostawała w zupełnym bezruchu, a jedynym pozytywnym aspektem był fakt, że zeszło z niej trochę błota. Póki co oddychała, aczkolwiek bliskość wody i możliwość ewentualnego zsunięcia się głębiej była o tyle niebezpieczna, że mogła najnormalniej w świecie utonąć, co w żadnym razie nie byłoby pozytywnym zakończeniem tej historii, która uchodzić może za zdecydowanie niecodzienną. Kiedy nietoperzyca została zaniesiona w bardziej oświetlone miejsce, niż to, w którym znajdowała się wcześniej, pojawiła się możliwość wnikliwszej analizy jej wyglądu, który w pewien sposób przywodzi na myśl historie o potworach porywających niegrzeczne dzieci, co rzecz jasna stanowi zupełny kontrast do łagodnego usposobienia.

_________________
Uny (Dziupla Uny)
- Trzy posty czasu odnowienia na użycie czaru -

- Gokra -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 64
Poziom duszy : 17
Doświadczenie : 60
LOVE : 0
Liczba postów : 491
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Nie Lip 23, 2017 3:01 pm

Na odwrócenie sytuacji przez Vorbisa aż się lekko uśmiechnęła.
- Przemyślane, taaak? Czyli od początku planowałeś zawisnąć parę metrów nad ziemią? - zadała pytanie jeszcze przed tym, jak zajęła się Uny. Wyglądała jakby... Spała? Czyli żyła, prawda? Skoro oddycha to chyba żyje... Chyba! Czy ona też oddychała jak nie żyła? Jak w ogóle wyglądała, kiedy spoczęła w trumnie? Zamknęła oczy, biorąc wdech i oczyszczając umysł. Dobrze, że Xin nauczył ją tego podczas ich nauk, teraz ma dziecko trochę lżej. Po chwili otworzyła ślepka, obserwując uważnie poczynania Vorbisa, który wziął potworzycę na ręce i zaniósł ją do oczka wodnego.
- Co to luftmysza? - zapytała, zdziwiona tak nowym określeniem. Z tej nazwy zrozumiała jedynie "mysza". Hm... W sumie, nieznajoma wyglądała jak taka mysz. Tyle, że latająca.
- Nie wrzucaj! Em... Połóż...? - zaproponowała, sama nie będąc pewna, co w takim wypadku zrobić. Ale coś w jej umyśle podpowiadało jej, że wrzucenie kogoś, kto nie ma świadomości co się dzieje dookoła na sam środek jeziora jest... Bardzo głupim pomysłem. Kucnęła na brzegu, dokładnie mierząc wzrokiem potwora... A raczej potworzycę. Wyglądała bardzo uroczo!
- I co teraz? - skierowała tu wzrok na Vorbisa, którego nie opuszczał dobry humor.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Ruiny -> Ruiny Domu
4. *rezerwacja dla Lynx*
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 90
LOVE : 0
Liczba postów : 167
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Gejzery   Nie Lip 23, 2017 3:23 pm

Zadowolony Vorbis dalej przypatrywał się potworowi.
- Tak, wszystko przemyślane - rzekł z entuzjazmem.
Przybyszka dalej się nie budziła, a Vorbis już się nią nudził. Ciągle się ukrywa albo leżała. To nie było zabawne, nawet gdyby coś powiedziała to byłoby już coś. Może próbuje na siebie zwrócić uwagę? Tak czy inaczej dalej leżała.
Rozmyślania przerwała Pati która słynie ze swoich pytań. Jak wcześniej wspomniano Zakapturzony już wiedział jak obchodzi się z tym małym człowiekiem.
- Luftmysza to nietoperz! Bo wiesz, latająca mysza! Hahaha! A jeżeli chodzi o to co robimy.... hmmm - tutaj Vorbis wyciągnął swoją rękę, która zabłysła elektrycznością - widziałem takie coś w jakiejś książce. Że kiedy ktoś śpi to trzeba go popieścić! - prawie wykrzyknął z radości Vorbis. Jego główka dalej była nie do końca sprawna, ale jemu ten stan nie przeszkadzał, przecież było zabawnie prawda?
Wsadził elektryczną rękę do wody nucąc piosenkę która aktualnie grała z kostki. Starał się nie używać z byt dużej energii, z doświadczenia wiedział że inne istoty tego nie lubią.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Winda do MTT|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Zadanie Vorbia|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Jakimś cudem nic
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 66
Poziom duszy : 14
Doświadczenie : 54
LOVE : 1
Liczba postów : 254
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Gejzery   Nie Lip 23, 2017 7:43 pm

Trzeba przyznać, że pomysł posługiwania się elektrycznością w równie wilgotnej co Gejzery okolicy, dość trudno nazwać szczytem błyskotliwości. Chyba że mowa akurat o dosłownych rozbłyskach, będących widowiskowym efektem wyładowań. Niezależnie od tego jak dobrze panował nad swoją mocą Vorbis, nie miał on absolutnie żadnego wpływu na to, jak dalece sięgnie wypuszczony przez niego ładunek ani jakie szkody wyrządzi. Zwłaszcza gdy nieszczęśliwie zarówno dla niego jak i Patience, jeden z gejzerów nieopodal, postanowił wyrzucić z siebie wyjątkowo duży słup wody, który rozprysnął się na wszystkie strony.

Uny, za sprawa umieszczenia cię w wodzie, która jest tak niefortunnie dobrym nośnikiem dla elektryczności jaką zostałaś potraktowana, mięśnie w twoim ciele skurczyły się gwałtownie i boleśnie, wybudzając cię w niezwykle bolesny sposób. Wilgotna skóra stawiła znacznie mniejszy opór, dlatego też prąd mógł przepływać swobodnie przez twoje ciało. Najbardziej narażone na kontakt z wodą jego części, zostały dodatkowo poparzone. Cienkie błony skrzydeł mogły zostać tym sposobem poważnie naruszone.

Vorbis i Patience, nie tylko dzięki staniu na wilgotnym brzegu, ale również przez opryskanie wodą z gejzeru, część ładunku skierowała się na was.

Patience - bolesne, przeskakujące przede wszystkim na twoje ręce, nogi, szyję i barki wyładowania, boleśnie poparzyły cię w kilku miejscach. Nic nadmiernie poważnego, ale z pewnością mogło przestraszyć, zwłaszcza gdy przez kilka sekund jakbyś straciła możliwość złapania oddechu, a serce zaczęło obijać się o wnętrze klatki piersiowej w zawrotnym tempie.

Vorbis - udało ci się w większości uniknąć konsekwencji swojej własnej, lekkomyślnej akcji. Nie oberwałeś zbyt boleśnie, ale nieprzyjemne wrażenie po piekących kopnięciach w kilku miejscach twojego ciała, mogły pozostawić po sobie średniego zabawne wspomnienia.
Przede wszystkim należałoby, zabrać z wody biedną potworzycę, jeśli sama nie zdoła się z niej wyczołgać.


Uny: 60 HP
Patience: 80 HP
Vorbis: 93 HP

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Sklep pająków|4. Wolny slot|5. Bar u Grillby'ego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Uny
Bywalec
avatar

HP : 60
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 02/02/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Nie Lip 23, 2017 8:40 pm

Na efekty wydarzeń nie trzeba było długo czekać. Przez pewien okres czasu Uny kompletnie nie mogła się poruszyć, a wynikało to z przepływającej przez jej ciało energii elektrycznej. Kiedy ten czynnik ustąpił, po okolicy rozległo się przeraźliwe wycie nietoperzycy, wycie, wynikające bezpośrednio z obrażeń, jakie odniosła po kontakcie z prądem. To był przejmujący, chwytający za serce widok, ponieważ przez doznane oparzenia każdy, nawet najmniejszy ruch powodował straszny ból. Wiła się przez chwilę, jednak zostało to po jakimś czasie zastąpione drgawkami i szokiem, jaki doznało jej ciało. W żaden sposób nie jest w stanie się podnieść, tak więc na obecnym etapie spraw pilnie potrzebowała pomocy medycznej, inaczej widmo wiszącego nad nią losu będzie pod znakiem zapytania.

_________________
Uny (Dziupla Uny)
- Trzy posty czasu odnowienia na użycie czaru -

- Gokra -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 64
Poziom duszy : 17
Doświadczenie : 60
LOVE : 0
Liczba postów : 491
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Gejzery   Nie Lip 23, 2017 9:09 pm

- Vorbis... To chyba nie jest najlepszy pomysł... - powiedziała jedynie, widząc jego skrzącą od elektryczności dłoń. Ale nigdy by nie przypuszczała, że dostanie się także i jej. Wnet wszystkie mięśnie nienaturalnie się spięły, a jej ręce, nogi... wszystko zaczęło niemiłosiernie boleć. Jednak nie to ją przestraszyło najbardziej. Najbardziej przerażającym był fakt, że przez moment nie mogła w ogóle złapać oddechu, kiedy tak bardzo go potrzebowała. Czuła serce bijące z zawrotną prędkością, nie dość, że pobudzone elektrycznymi impulsami, to jeszcze adrenaliną, która płynęła w jej ciele. Czy tak właśnie się umiera przez porażenie prądem?
Puściło. Mięśnie małej nagle się rozluźniły, aż musiała się podeprzeć o ziemię. Nie wiedziała, jakim cudem jeszcze żyje. Czy w ogóle... Nie. Ból był zbyt prawdziwy. Po prawdziwej śmierci nie czuła nic. Dlaczego przy drugim straceniu życia miałoby być inaczej? Teraz wszystko promieniowało bólem... W szczególności ręce, barki, nogi i szyja. A korzystając z tego, że ponownie miała dostęp do powietrza, brała szybkie oddechy, nie mogąc opanować rodzącego się w sercu strachu. Jej ciało zaczęło drżeć, a w oczach pojawiać się niechciane łzy. Próbowała to jakkolwiek powstrzymać... Ale bezskutecznie. Jak na razie chciała uciec jak najdalej od sprawcy tego całego zamieszania, jednak czuła, że nie będzie jej dane wstać. Za bardzo się trzęsie. Musi się opanować! Ale... W jaki sposób ma to zrobić czteroletnie dziecko, które właśnie przed chwilą się nie na żarty wystraszyło?
Poczuła, że na jej policzkach zaczynają pojawiać się łzy, dlatego też podniosła jedną rękę w ich stronę i starła je. Wnet zauważyła na swoich łapach coś, czego wcześniej nie było. Oparzenia. Nie były jakieś poważne, ale samo ich pojawienie rozbiło małą. Już wcześniej parę razy się zraniła, ale... Nie aż tak. Podniosła drugą rękę, aby również na nią spojrzeć. To samo. Patrzyła na siebie w niedowierzaniu, będąc w takim szoku, że wycie nietoperza weszło do jej głowy jednym uchem, a wyleciało drugim.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Ruiny -> Ruiny Domu
4. *rezerwacja dla Lynx*
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 90
LOVE : 0
Liczba postów : 167
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Gejzery   Nie Lip 23, 2017 9:52 pm

Hmmm, chyba coś poszło nie tak – pomyślał zakapturzony. Rozejrzał się i to co zobaczył zupełnie go osłupiło. Nie dość że skrzywdził swoją przyjaciółkę, to jeszcze prawie spowodował śmierć przypadkowego potwora. Popatrzył na swoje ręce. Jego gwiazda przybrała wyraz purpurowy, a następnie biały.
-Pati... ja....
Wstał i podniósł nietoperzyce. Położył ją w najbardziej suche miejsce jakie znalazł. Podarł końcówkę swojej szaty i zamoczył pozyskane skrawki w zimnej wodzie. Najpierw oplótł oparzenia Patience, a następnie zrobił to samo z Luftmyszą. Wszystko to robił w milczeniu, a jego ruchy zdawały się nie wydawać jakiegokolwiek dźwięku.
Wyjął swój telefon i zadzwonił na Podziemny numer alarmowy. Po krótkiej rozmowie ustalił z pomocą swoje położenie. Obiecali przyjechać jak najszybciej.
Po tym wszystkim usiadł nie wydając żadnego dźwięku. Dopiero teraz można było zauważyć że jego emblemat jest szary, a właściwie prawie czarny. W tym właśnie momencie muzyka wydobywająca się z kostki bardzo zwolniła, a następnie całkowicie zamilkła.
Pozostała tylko cisza, która była jeszcze gorsza od jakiegokolwiek hałasu. Nie był to zwyczajny brak dźwięku. To żyło własnym życiem. Można było nawet pokusić się o stwierdzenie że wszystkie dźwięki zostają zagłuszane właśnie przez to zjawisko.
Nie zważając na bodźce zewnętrzne Vorbis wstał i udał się do podwymiaru który teraz wydawał się miejscem o wiele mroczniejszym i ciemniejszym. Kaptur usiadł przed miejscem tragedii i patrzył się na miejsce poparzenia Pati.
Było tak cicho.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Winda do MTT|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Zadanie Vorbia|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Jakimś cudem nic
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gejzery   

Powrót do góry Go down
 
Gejzery
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Wodospady-
Skocz do: