IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pola szczepczących kwiatów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 94
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Pola szczepczących kwiatów   Nie Kwi 09, 2017 11:41 pm



Rozległy teren pełen świecącej trawy, grzybów , szepczących kwiatów i... wody! Miejsce najbardziej oświetlone ze wszystkich i do tego nie takie ciche. Ten teren można równie dobrze nazwać "Polami nadziei", gdyż wszystkie obecne tu kwiaty szepczą wypowiadane przez innych życzenia. Sny, marzenia, prośby... dlatego tutaj często można spotkać Undyne, która wysłuchuje wszystkich życzeń. Napełniają ją DETERMINACJĄ. Dosyć spokojne miejsce, samemu można tutaj przekazać swoje najskrytsze marzenie, może kiedyś się spełni?

Pomysłodawcą lokacji jest Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wolfie
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 31
Join date : 27/02/2017
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Wto Maj 02, 2017 12:06 pm

W drodze do Snowdin po podróży przez podziemia Wolfie postanowiła zajść w miejsce w którym swego czasu trenowała z ojcem i gdzie oglądali kryształy symulujące gwiazdy. Sama swego czasu powierzyła swoje marzenie przed podróżą do jednego z kwiatów, którego to chciała sprawdzić czy dalej powtarza jej słowa. Odziana w swoją czarną zbroję wilczyca szła pomiędzy grzybami i wodą, wsłuchując się w spokojny dźwięk swojego oddechu. Na głowie miała hełm z odsłoniętą przyłbicą, dzięki czemu jej błękitne oczy mogły przyglądać się wszechobecnemu światłu. o chwili dotarła do jednego z kwiatów, oddalonego od reszty, wilczyca przyklęknęła na jedno kolano przy nim, zdjęła hełm z głowy i czekała aż kwiat się odezwie. Nie musiała długo czekać. Po chwili kwiat wypowiedział słowa, które wilczyca wypowiedziała tu przed podróżą.
-Chcę by moja matka żyła w spokoju bez żadnych zagrożeń, chcę by w podziemiu zapanował pokój, chcę by z ludźmi zawarty był pokój, marzę by dostać się do gwardii by to wszystko spełnić.
Wilczyca lekko się uśmiechnęła, po czym uznała że czas na inne słowa które bardziej zobrazują stan jej duszy. Wilczyca wytworzyła w swojej łapie jedną kulę ognia która jej nie parzyła, po czym zaczęła mówić.
-Ojcze, jeśli gdzieś tam jesteś, wiedz że wypełniłam dane Ci słowo, podróżowałam po podziemiu zdobywając wiedzę i siłę, już w pełni panuję nad ogniem płynącym w mych żyłach. Gdy tylko wrócę do Snowdin będę się starać o dostanie się do gwardii, by z pomocą swoich umiejętności, by w końcu zapanował spokój którego tak bardzo pragnąłeś i za który zginąłeś.
Może głupim było mówienie do kwiatu jak do ducha swego ojca, ale kto wie, może to właśnie dzięki duchom poległych potworów owe kwiaty mówiły i przekazywały dalej wypowiadane tu marzenia. Po tych słowach zacisnęła łapę w pięść sprawiając ze kula ognia zgasła, a następnie nałożyła swój hełm i rozjarzała się po okolicy by sprawdzić, czy przypadkiem nie ma tu kogoś jeszcze.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Admin Główny
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 698
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Wto Maj 02, 2017 10:27 pm

A jestem bardzo chętny poznać wszystkie futrzaste postacie na forum, więc wbijam xD
---------------

Pole szepczących kwiatów było jednym z najbardziej interesujących dla Azszara miejsc w Podziemiu. Mistyczne rośliny zapamiętujące wypowiedziane nad nimi słowa, by potem je powtarzać w kółko, póki ktoś nie powie czegoś innego, co by mogły zapamiętać. Czegoś takiego nie znał ze swojego świata, dlatego często tutaj się pojawiał, w milczeniu, aby przyglądać się tym roślinom oraz słuchać słów mieszkańców Podziemia. Sam nigdy nie zostawił tutaj żadnego słowa po sobie. Co jakiś czas klękał przy jakimś kwiecie, by wysłuchać tego co zapamiętał. Mógł to robić godzinami, zajmując głowę dociekaniami kim był i jak wyglądał ten, który powiedział kiedyś to, co Azszar teraz słyszał. Nagłe posłyszał głos, który nie mógł pochodzić z kwiatów, a należeć do kogoś żywego. Zamknął oczy i pozwolić działać swojemu kryształowi. Kamień potwierdził, że było tu teraz coś więcej niż rośliny.
Postanowił dyskretnie sprawdzić któż to. Ujrzał wówczas… opancerzonego, humanoidalnego wilka, a właściwie wilczycę. Podobne stworzenia znał ze swego świata, więc potrafił rozpoznać niż jest to samica. Poczuł się nieswojo, gdy usłyszał co wilczyca mówiła. Nie powinien podsłuchiwać takich osobistych wyznań. Co innego, gdyby usłyszał to od kwiatu, a co innego, gdy widział osobę zostawiającą swoją wiadomość.
Wtedy potworzyca rozejrzała się. Zaskoczony Azszar drgnął, co poruszyło okoliczne kwiaty, które odezwały się chórem zapamiętanych głosów. Znieruchomiał. Jest bardzo możliwe, że dziewczyna, wyglądająca na wojowniczkę, sprawdzi co się stało. Wciąż jednak była nadzieja, że zignoruje sprawę. Tak, Azszarowi było bardzo nieswojo, że tak niechcący podsłuchał.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. ...; 2. Polana nad rzeką; 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Wolfie
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 31
Join date : 27/02/2017
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sro Maj 03, 2017 12:01 am

Wolfie gdy rozejrzała się usłyszała że w jednym miejscu nieopodal grupka kwiatów Echo tak, jak gdyby ktoś tam przebywał. Wilczyca zmarszczyła brwi, po czym wstała na dwie nogi i rozejrzała się po okolicznym, lekko rozświetlonym terenie. Wilczyca zaciekawiona tym kto pojawił się w okolicy ponownie stworzyła w łapie pojedynczą kulę ognia dzięki której rozświetlała lekko okolicę.
-Ktoś tu jest?
Zapytała łagodnym tonem błękitnymi oczyma lustrując okolicę z której usłyszała powtarzane głosy kwiatów. Ciekawa była któż jeszcze zawitał na pola święcących kwiatów. Wilczyca uchyliła przyłbice swego hełmu by lepiej widzieć okolice. Jej białawy ogon o czerwonej końcówce delikatnie poruszał się z boku na bok gdy ta poruszyła się miedzy kwiatami ku miejscu w którym znajdowała się istota która nieświadomie podsłuchała słowa wilczycy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Admin Główny
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 698
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sro Maj 03, 2017 1:18 pm

Azszar nie pomylił się. Wilczy potwor usłyszał hałas i postanowił zbadać jego źródło. Jeszcze miała moc ognia, który pomagał jej rozświetlić ciemne miejsca. Wciąż jeszcze pozostawał w ukryciu, starając się dyskretnie przemieścić, ale ona ruszyła w jego stronę. Nie było mowy o oddaleniu się bez ujawniania, a uciekać też nie było po co. Podsłuchiwanie nie jest uprzejmie, ale to nie przestępstwo. W dodatku dzisiaj miał całkiem pozytywną osobowość. Dlatego, gdy zaczęła się zbliżać, Azszar wstał i wyszedł zza kępy roślejszych kwiatów, drapiąc się z zakłopotaniem.
- Och, to tylko ja – odezwał się z nieśmiałym uśmiechem. – Wybacz, ale przypadkiem podsłuchałem co mówiłaś do echokwiatu – wyjaśnił, stojąc naprzeciw wilczycy.
Zobaczymy co się stanie. Zawsze miał swój Błysk do ucieczek. Tej zdolności nie stracił w wyniku trafienia do tego świata.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. ...; 2. Polana nad rzeką; 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Wolfie
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 31
Join date : 27/02/2017
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sro Maj 03, 2017 7:25 pm

Wilczyca ruszyła w stronę kwiatów które przemówiły, oswietlając sobie drogę ogniem. Po chwili zza krzaka echo kwiatów wyłoniła się istota przypominająca dość nietypowego potwora. Słysząc słowa które wypowiedział wilczyca jedynie kiwnęła pyskiem.
-Rozumiem, wydawało mi się że nie ma nikogo w okolicy, ale nie szkodzi, tak w ogóle, jestem Wolfie.
Powiedziała podając łapę do przywytania, uprzednio przekładając małą kulę ognia do drugiej łapy.
-Widzę że nie tylko ja lubię zapuszczać się w tą okolice, słuchać tego co powtarzają kwiaty echo.
Powiedziała szczerząc się w lekkim uśmiechu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Admin Główny
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 698
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sro Maj 03, 2017 10:45 pm

Azszar poczuł zaskoczenie. Wilczyca nie tylko uznała, że nie szkodzi, iż ją podsłuchał, ale jeszcze z miejsca się przywitała. Dość niespodziewane. Potrząsnął jej wyciągniętą dłonią. Zaciekawiło go jak przerzuciła sobie płomień z ręki do ręki niczym piłeczkę.
- Ja zwę się Azszar – odpowiedział krótko. – Jestem zaskoczony, że nie masz niż przeciwko temu, iż podsłuchałem jakby nie patrzeć dość osobiste wyznania – dodał, drapiąc się po czole obok kryształu.
Przyznała się też, że nie tylko przychodzi tu zostawiać w kwiatach wyznania dla umarłych, ale także posłuchać innych głosów. Azszar ogarnął wzrokiem okolicę, pełną tych roślin.
- To fascynujące miejsce. Niczym studnia życzeń, tylko że kwiaty je zapamiętują. Skarbnica myśli innych. Potrafię tu przesiadywać godzinami, słuchając ich i myśląc nad nimi. Ale ja jestem dziwny. A ty… przez tą zbroją wyglądasz mi na wojowniczkę. Czyżby pod tą zbroją kryła się poetycka dusza? – zapytał się, podchodząc znacznie bliżej i wpatrując się w metal pancerza, jakby miał z niego coś wyczytać.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. ...; 2. Polana nad rzeką; 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Wolfie
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 31
Join date : 27/02/2017
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Czw Maj 04, 2017 10:39 am

Wilczyca uścisnęła łapę Azszara po czym lekko się uśmiechnęła na jego kolejne słowa.
-Cóż, prędzej czy później ktoś by je odsłuchał, taka już natura echo kwiatów.
Powiedziała, po czym lekko się przeciągnęła, albowiem mięśnie miała zesztywniałe po podróży. Na kolejne słowa stworzenia Wolfie cicho się zaśmiała.
-No cóż, trzeba przyznać ze to miejsce ma w sobie coś tajemniczego. Nie do końca poetycka dusza, po prostu wysłuchując wielu marzeń potworów żyjących w podziemiu, marzeń o wolności, o końcu sporów z ludźmi, to upewnia mnie w przekonaniu że mój ojciec nie umarł na darmo i że ja obrałam prawidłową ścieżkę.
Powiedziała cicho, jednocześnie wzrokiem sięgając do kwiatu, przy którym jeszcze jako dziecko nieraz siedziała z ojcem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Admin Główny
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 698
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Czw Maj 04, 2017 2:02 pm

- Prawda to – zgodził się odnośnie tego, że ktoś mógł potem to usłyszeć od kwiatu. – Ale co innego usłyszeć coś zapisanego w roślinie, a co innego być świadkiem jak ktoś osobiście takie wyznanie wypowiada. Każdy kto mówi coś do echokwiatka wie, że inni to będą mogli potem usłyszeć, ale mogłaś niekoniecznie życzyć sobie towarzystwa w chwili mówienia – po tych wszystkich słowach podrapał się po pysku. – Trochę to zagmatwanie wyszło – mruknął.
Tymczasem wilczyca opowiedziała, że nie przychodzi tutaj bynajmniej posłuchać i pomyśleć, a raczej podbudować wiarę w swoje idee.
- Marzenia o pokoju i wolności są dobre. Chętnie bym w tym dopomógł – rzekł tajemniczym tonem, myśląc o swojej własnej filozofii. Czuł, że mieszkańcy tego miejsca zbyt długo już cierpią z powodu tego uwięzienia i jeśli mógłby coś zrobić, to im powinien by pomóc się wydostać. – I przykro mi z powodu śmierci ojca. Jak umarł? – zapytał, może trochę ze zbyt małą ilością współczucia w głosie, ale utrata rodzicieli to dla niego nie nowość.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. ...; 2. Polana nad rzeką; 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Wolfie
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 31
Join date : 27/02/2017
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Pon Maj 08, 2017 3:09 pm

Wilczyca wysłuchała zdania Azszara odnośnie tego jak to jest wysłuchać coś od kwiatu, a inaczej jak słucha się o osoby mówiącej do kwiatu po czym się zaśmiał.
-To fakt, jest to zagmatwane, ale tak czy siak nic się nie stało i to się liczy.
Powiedziała z lekkim uśmiechem. Na odpowiedź odnośnie pokoju Wilczyca lekko uniosła brew.
-No cóż, dobrze wiedzieć że nie tylko ja i moja rodzina marzymy o tym by wreszcie zapanował pokój. Opcji i możliwości jest wiele, ja sama planuję w niedalekiej przyszłości dostać się do królewskiej straży, a jako członek gwardii będę miała możliwość poproszenia króla o audiencję, wówczas przekażę mu słowa mego ojca o tym, jak może zostać zaprowadzony pokój.
Powiedziała cicho, po czym smutno się uśmiechnęła na kolejne słowa przybysza.
-Pięć lat temu w okolicy snowdin zauważono człowieka który dziwnie się zachowywał, wysłano tam grupę straży królewskiej która rezydowała w Snowdin do której należał mój ojciec. Gdy człowiek zauważył członków straży zaatakował, niestety za cel obrał mojego ojca, a on nie dał rady sparować ciosu.
Powiedziała cicho, wspominając wieczór w domu, gdy do drzwi zapukał wspólnik ojca, który przekazał jej i jej matce złą nowinę.





//Przepraszam za obsuwę, pakowanie do przeprowadzki pochłania masę czasu.//

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Admin Główny
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 698
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Pon Maj 08, 2017 5:51 pm

Cóż, Wolfie nie miała za złe podsłuchania jej wyznania i nie było sensu dłużej drążyć tego tematu. Za to opowiedziała o swoich planach na przyszłość oraz o losie swojego ojca.
- Cóż, życzę ci powodzenia w twych planach – rzekł, nie bardzo wierząc, że zwykła audiencja u króla i przekazanie słów strażnika cokolwiek zmieni, zwłaszcza że to raczej ta druga strona wywołała cały konflikt, a do nich dostępu nie było przez blokującą wejścia Barierę. – Ja będę dalej wędrował i obserwował i jak zwykle zadziałam, kiedy będzie taka potrzeba – dodał, wspominając interwencje kolejnych wcieleń Czerwonego Wędrowcy. – Co do ojca, oczywiście z uprzejmości powiem, że współczuję ci, chociaż wiadomo jak to jest ze słowami. Śmierć na służbie często spotyka tych, którzy chronią porządku – sam parę razy zginął próbując to robić. – Ale widzę, że ryzyko powtórzenia takiego losu nie odwiodło cię od pójścia w ślady rodziciela. Wygląda na to, że jesteś odważną młodą wilczycą. Swoją drogą, nie ciężko ci tak chodzić ciągle w pełnej zbroi? – zagadnął, przyglądając się metalowemu pancerzowi.
Nie wyglądał na lekki.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. ...; 2. Polana nad rzeką; 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 64
Poziom duszy : 17
Doświadczenie : 60
LOVE : 0
Liczba postów : 491
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Nie Lip 30, 2017 3:29 pm

[center]Wolfie niestety musiała iść w dalszą drogę, nie pozwalając przy tym Azszarowi iść ze sobą.

Azszar za sesje otrzymuje 22 punktów doświadczenia.

Spoiler:
 

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Ruiny -> Ruiny Domu
4. *rezerwacja dla Lynx*
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Larissa
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 94
LOVE : 0
Liczba postów : 90
Join date : 30/07/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sro Sie 09, 2017 9:24 pm

Co to za miejsce? Nie kojarzyła go... Z pewnością zapamiętałaby je, zwłaszcza ze względu na mówiące kwiaty, które były tu cechą bardzo charakterystyczną. Ale, co one właściwie mówiły? Zaraz... Czy to... Czyjeś prośby? Marzenia? Jak te kwiaty znajdowały tematy do swoich wypowiedzi? Czyżby działały jak ludzki dyktafon? Może... Trzeba by się dokładniej wsłuchać...
Skupiając się całkowicie na głosach kwiatów, Larissa przysiadła na wilgotnym podłożu i zamknęła oczy. Głosy były takie spokojne, kojące. Mogłaby słuchać ich godzinami. Może, kiedy będzie czymś zdenerwowana, częściej będzie tu przychodzić? Nikogo nie było w pobliżu, mogła się całkowicie zrelaksować i przestać myśleć o czymkolwiek. Zaraz... Nie! Miała tyle spraw na głowie! A najważniejszą z nich było to... Jak ona ma przemówić do swojego brata? Jak ma go przekonać, że potwory nie są już ich wrogami, nawet Asgore? Może i był ich zabójcą, ale przecież żałował. Nawet zakazał już innym potworom polowania na ludzi. Wszyscy mogli żyć w pokoju. Lecz nie Nathan... On nadal pałał chęcią zemsty. Nadal pragnął, by wszystkie potwory odpowiedziały za swoje zbrodnie. Mimo, że wiedział, co ludzie zrobili kiedyś potworom. Jak go przekonać, jak?!

_________________
Nikt nie wie, co przyniesie los.


Karta postaci


1. Piwnica w zamku
2. Przystań w Snowdin
3. Zamek królewski
4. Kwiatki
5. Jaskinia
Zawieszone:
- Quest

Głosy:
Speedy

Larissa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 55
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sro Sie 09, 2017 9:37 pm

Wyczuł świeżą woń. Zupełnie nową, inną... Bardziej interesującą. I w dodatku osoba ta przechodziła tędy niedawno. Czyżby nowa ofiara? W sumie to... Nie powinien polować. Iskra mu tego zabroniła, a on sam zgodził się na jej warunku. Cóż. Może nie będzie zabijał... Ale pobawić mu się chyba wolno, prawda? Ruszył więc, wielkimi susami czterech potężnych łap szybko przemierzając odległość dzielącą go od nowej zabawki. Gdy ujrzał dziewczynkę, zatrzymał się i uniósł na dwie tylne łapy, wlepiając zaciekawiony wzrok w jej kierunku. Ciekawe, czy ta również nie zlęknie się potworzej formy Volffina, która zwykle budzi trwogę.
- Proszę, proszę. Kogo my tu mamy - powiedział niskim, basowym tone, ruszając w stronę zagubionej duszyczki, prostując się i splatając łapy za plecami. Jednak zrezygnował z pomysłu bezpośredniego podejścia do dziewczęcia, zaczynając otaczać ją jak na razie luźnym okręgiem. Z zainteresowaniem spoglądał w jej strony, ciekaw jakichkolwiek reakcji strachu na tak małą presję. To było do przewidzenia, że szatynka będzie odczuwać jak na razie jedynie lekki niepokój. Później zacznie się zabawa. A może nawet gra w berka?
- Tak bezbronna istotka przemierza Podziemie sama? To niebezpieczne - dodał, dbając o to, żeby nutka groźby w jego głosie była wyczuwalna dla ludzkiego dziecięcia. Tak bardzo nimi gardził... Byli słabi. Nikt nie mógł równać się ze wspaniałością potworzej wersji Volffina. Wszyscy w końcu pochylą głowy. A jeśli nie... No to czeka ich śmierć~

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Larissa
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 94
LOVE : 0
Liczba postów : 90
Join date : 30/07/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sro Sie 09, 2017 9:55 pm

W Podziemiu było niewiele miejsc, w których człowiek mógł pobyć dłużej sam. W większości zawsze spotykało się jakiegoś potwora. W końcu Podziemie było ich królestwem i nie można się było dziwić, że czaiły się one dosłownie wszędzie. Dlatego też Larissy nie zdziwiło to, że w pewnym momencie, siedząc sobie wśród głosów kwiatów, usłyszała kogoś jeszcze.
- Witaj...- Powiedziała spokojnie do nieznajomej istoty, nadal mając zamknięte oczy, co niektórzy pewnie uznaliby za czystą głupotę, w końcu potwór mógł okazać się jej wrogiem. Lecz Lar już tak miała. Czasami instynkt samozachowawczy po prostu się u niej wyłączał, co sprawiało, że niczego się nie bała, stając się przy tym łatwym celem dla drapieżników. Lecz czy obcy potwór to wykorzysta? To się jeszcze okaże...
- Całe Podziemie jest niebezpieczne. Nie ważne, gdzie się pójdzie, wszędzie mogą cię zaatakować. Lecz gdyby tylko o tym myśleć, bać się przez cały czas, to życie tu w ogóle straciłoby sens- Odparła, kołysząc sobie przy tym powoli głową w prawo i w lewo, jakby słyszała w głowie piękną muzykę.
- Najlepiej jest znalezć sobie towarzystwo, które będzie wspierać w trudnych chwilach. Jakiegoś sojusznika... A ty? masz kogoś takiego?- Spytała, otwierając na chwilę oczy, by spojrzeć na potwora. Wyglądał bardzo groźnie i pewnie by się go przestraszyła, gdyby nie to, że... Teraz po prostu o tym nie myślała. Wszystkie jej myśli nadal były skupione na sprawie Nathana.

_________________
Nikt nie wie, co przyniesie los.


Karta postaci


1. Piwnica w zamku
2. Przystań w Snowdin
3. Zamek królewski
4. Kwiatki
5. Jaskinia
Zawieszone:
- Quest

Głosy:
Speedy

Larissa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 55
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Pią Sie 11, 2017 12:58 pm

Volffin powolnym krokiem zataczał pełne kręgi wokół dziewczynki, nie odrywając od niej wzroku. Jego ślepia wyrażały zaciekawienie, ale również i... Rozbawienie. Biedna, mała istotka... Tak samotna pośród pola szepczących kwiatów. Dziwne by było usłyszeć krzyk agonii z paru echo-kwiatów, zamiast standardowych marzeń i pragnień potworów, prawda?
Na pytanie o sojusznika, parsknął śmiechem, zmniejszając nieco średnicę okręgu, po którym chodził. Mają dużo czasu na zabawę, która się własnie rozpoczęła. Ani jemu, ani jej widocznie się nie spieszy. Mogą poświęcić czas na chwilową pogawędkę.
- Poluję samotnie - odpowiedział rozbawiony pytaniem. Jednocześnie widział, że dziewczyna przebywa w zupełnie innym świecie, nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji, w jakiej się znalazła. Przez to, że niejawnie go ignorowała, zmarszczył brwi, a z jego gardła wydobył sie warkot, ale po chwili na jego pysku ponownie zagościł ironiczny uśmiech.
- O czym tak rozmyślasz, kruszyno? - zadał pytanie, ponownie się prostując. Zdał sobie sprawę, że musi bardziej panować nad swoją mową ciała, jeśli zabawa ma być rzeczywiście zabawna. Teraz dał młodej sygnały, że nie jest przyjaźnie nastawionym potworem. Ciekawiło go równocześnie, co szatynka zrobi z nowo zdobytą wiedzą.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Larissa
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 94
LOVE : 0
Liczba postów : 90
Join date : 30/07/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Pią Sie 11, 2017 6:52 pm

Poluje samotnie. Czy chciał przez to powiedzieć, że teraz też był na polowaniu? Może...
- Aaa, myślę o tym i o niczym... Ale swoją drogą, spotykanie takich istot, jak ty jest nawet zabawne. Taki czarny humor, bo wiesz... Można by pomyśleć, że chcesz mnie skrzywdzić... A jeszcze kilka dni temu leżałam martwa w trumnie w zamkowej piwnicy...- Zaczęła się śmiać jak głupia, kładąc się plecami na ziemi. Wiedziała już, że wilk był do niej wrogo nastawiony, lecz może przynajmniej zainteresuje go to, co miało miejsce w Podziemiu? Miała wielką ochotę mu o tym opowiedzieć, skoro i tak ucinali sobie pogawędkę. A rozmową mogła też go przekonać, by nie zrobił jej jednak nic złego.
- Umieranie w sumie nie jest takie straszne. Na początku, gdy Asgore nadział mnie na swój trójząb, poczułam straszny ból. Lecz zaraz potem pojawił się chłód i odrętwienie całego ciała, po którym przestałam już cokolwiek czuć. Mogłam się tylko gapić na króla, dopóki wszystkiego nie zakryła czerń. A potem? Nie było już nic... I pewnego dnia obudziłam się w kamiennej trumnie, wśród innych dusz... Żałuj, że nie widziałeś miny króla, gdy nas zobaczył. Co prawda spotkałam się z nim tylko w obecności duszy sprawiedliwości, ale i tak było dziwnie...- Kontynuowała swoją opowieść, splatając dłonie pod głową i zerkając co jakiś czas na wilka.
- I teraz nie wiem, co dalej robić... Planowałam otworzyć klinikę dla potworów i ludzi w swojej jaskini w Hotland, po tym jak nauczyłabym się magii leczniczej. Ale... Kto zaufa czternastolatce, by przyjąć od niej pomoc?- Powiedziała trochę smutniejszym tonem głosu.

_________________
Nikt nie wie, co przyniesie los.


Karta postaci


1. Piwnica w zamku
2. Przystań w Snowdin
3. Zamek królewski
4. Kwiatki
5. Jaskinia
Zawieszone:
- Quest

Głosy:
Speedy

Larissa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 55
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Pią Sie 11, 2017 8:03 pm

Zastrzygł długim uchem słysząc, że dziewczyna chce się podzielić z nim jakąś ciekawą opowieścią. Jako, że nie bardzo wiedział, co się w Podziemiu dzieje i działo, postanowił wysłuchać nieznajomej. Kiedy usłyszał o śmierci, jaka ją spotkała, warknął niespodziewanie.
- Kłamiesz. Pył nie ożyje, a ciało nie wstaje. Nikt nagle nie zmartwychwstał i nie powiedział "ej, to bolało", jak puszczałem ciało po wbiciu kłów w jego szyję - powiedział tonem złego wilka, a sierść na karku się nieco podniosła z emocji, w jakie nim się zgromadziły. Czuł gniew, ale jednocześnie i... Strach. O to, że którakolwiek z jego dwóch ofiar wstanie i będzie próbować się zemścić. A on co? A on siedział i nic nie robił. Nie ćwiczył swoich zdolności, przekonany, że wszystkim wyzwaniom podoła. A tu prawda może okazać się inna. Spojrzał bardziej zainteresowany na bezbronne dziewczę, uważnie analizując jej słowa na temat lecznicy, po czym wzruszył ramionami.
- Jak nie będą w stanie zaprotestować to będą musieli - odpowiedział, jakby to była oczywista oczywistość. No, dla wilka była. Ofiara nieprzytomna = zero zabawy. Dlatego starał się, aby jak najdłużej była przytomna. Gorzej, jak mdlała od samego widoku krwi... Wtedy najpewniej taką ofiarę by zostawił.
- Możemy iść na taki układ, że jak się nauczysz magii leczniczej, ja zadbam o to, aby nie brakło ci pacjentów, na których mogłabyś zyskać zaufanie społeczności. To jak, kruszyno? - zaproponował, przestając i kierując się przodem do duszyczki. W sumie, mieć medyka po swojej stronie to nie taki durny pomysł... Dodatkowo taki plan. Nie łamałby słowa danego Iskrze. Może nawet byłaby dumna z niego, że zaczął wykorzystywać swoje zdolności w dobrym celu? Kij z tym, że myślał jedynie o własnym interesie.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Larissa
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 94
LOVE : 0
Liczba postów : 90
Join date : 30/07/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Pią Sie 11, 2017 8:21 pm

Nie wierzył jej. Nikt z pewnością by nie uwierzył w słowa dziewczynki, nie będąc przy jej śmierci. Lecz Asgore był i musiał zaakceptować fakt, że wszystkie dusze wróciły do życia. Ale... Może zna pewien sposób, którym choć połowicznie udowodni wilkowi, że nie kłamie... By to zrobić, wstała z ziemi i tuż przed oczami potwora, zdjęła z siebie bluzkę. Spokojnie, miała na sobie stanik... Byłoby trochę głupio, gdyby zapomniała go założyć. Ale, przede wszystkim chodziło jej o pokazanie wilkowi rany po trójzębie. Znajdowała się ona blisko serca, co jasno dawało do zrozumienia, że raczej trudno byłoby przeżyć taki cios. O ile w ogóle było to możliwe w przypadku ludzkiego dziecka.
- Widzisz? Przebił moje serce i jedno z płuc.- Pogładziła palcem po bliźnię. I po daniu potworowi kilku minut a przyjrzenie się, ponownie założyła bluzkę. Bo, no cóż... Było trochę chłodno i nie chciała się przeziębić.
- Nie... Dużo bardziej byś mi pomógł, gdybyś informował mnie o rannych i chorych, na których byś się natknął. Ale... Nie atakując nikogo. Bo jeśli znajdę na kimś ślady po Twoich kłach... Możesz być pewny, że Straż się o tym dowie- Zagroziła mu. Może i mógł się po tym wściec. Miała to gdzieś. Jeśli ją zaatakuje i tak będzie miał przesrane u straży, ponieważ król zabronił potworom zabijać ludzi. A jak wiadomo, po śmierci ciała ludzkie nie zmieniają się w proch, więc by zatrzeć ślady, musiałby ją chyba pożreć w całości.
- Zacznij zachowywać się więc jak prawdziwy facet i bierz odpowiedzialność za swoje czyny! Tylko pipcie atakują innych, kompletnie olewając sobie, że ich ofiary mogą mieć rodziny i przyjaciół, którzy by za nimi tęsknili i się o nich bali! Czy ty w ogóle masz jakichś przyjaciół i rodzinę?

_________________
Nikt nie wie, co przyniesie los.


Karta postaci


1. Piwnica w zamku
2. Przystań w Snowdin
3. Zamek królewski
4. Kwiatki
5. Jaskinia
Zawieszone:
- Quest

Głosy:
Speedy

Larissa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 55
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Pią Sie 11, 2017 10:59 pm

Mocno się zdziwił, jak dziewczyna zaczęła się przed nim... Rozbierać? Co się własnie odpierdala? Ze zdumienia aż rozchylił pysk, próbując skupić się na bliźnie, którą zostawił po sobie trójząb Asgora. Aż nawet się przybliżył, żeby się lepiej przyjrzeć... Oczywiście, że śladowi! Chociaż spojrzenie wyżej bardzo kusiło... Dobrze, że rumieńców nie widać pod futrem. Spaliłby się chyba ze wstydu, jakby ktoś go takiego zobaczył... Po tym, jak założyła z powrotem bluzkę, cofnął łeb i próbował się otrząsnąć z tego, co właśnie ujrzał.
- Rzeczywiście... - mruknął jedynie, niezdolny do dłuższej wypowiedzi. Ha, jak zamknąć pysk Volffina? Pokazać mu część ciała, która zwykle jest zakryta. Kiedy jednak usłyszał o straży, stary humor mu powrócił, a on sam warknął, unosząc jedną z warg i odsłaniając potężne kły.
- Straż... Jak mnie nie złapią za rękę nie muszę się niczego obawiać. Szczególnie, że futro nie zawsze noszę - odpowiedział, uśmiechając się zadziornie i z wyższością. Tak, bycie mieszańcem bardzo pomagało w ukrywaniu zbrodni... Jak kogoś rozszarpie to zawsze może pozwolić swojej ludzkiej wersji dojść do głosu i przez jakiś czas się ukrywać. Wilk podszedł do dziewczynki na dość bliską odległość, a chwilę potem obniżył nieco łeb.
- Myślisz, że jak do tej pory im uciekałem, kruszyno? - zadał retoryczne pytanie, a jego uśmiech się rozszerzył, przez to dziewczynka mogła podziwiać jego uzębienie niemal w pełnej okazałości. A po ostatnim zdaniu rozmówczyni zastąpił go grymas niby to zamyślenia.
- Chyba nie wiesz, z kim zadzierasz, kruszyno... - mruknął, zniżając jeszcze bardziej głos i pozwolił, aby Larissa poczuła swój oddech na lekko odsłoniętej szyi. Był tak blisko, aby móc już zatopić kły...

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Larissa
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 94
LOVE : 0
Liczba postów : 90
Join date : 30/07/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sob Sie 12, 2017 5:40 pm

- No to jak? Wierzysz w końcu, że trupy mogą powrócić do życia?- Spytała, zauważając lekkie osłupienie wilka, na to jak zdjęła przed nim bluzkę. Nie wstydziła się, ani trochę. W końcu jej piersi nie były jeszcze zbyt duże, a stanik wszystko dobrze zakrywał. Ciekawe... Dlaczego niektórzy mężczyźni tak się peszą na widok kobiety w bieliźnie, skoro taki sam efekt jest, gdy nosi ona strój kąpielowy? Na plaży jakoś nikt nie rozdziawiał ust na jej widok.
- Dlatego pomyśl, co mogłoby ci się stać, gdyby któraś z Twoich ofiar ożyła i postanowiła się zemścić wtedy, gdy najmniej się tego będziesz spodziewał i będziesz najbardziej bezbronny?- Powiedziała, wyobrażając sobie, jak ktoś dowiaduje się, że wilk ma ludzką postać i zabija go, kiedy ten jest człowiekiem. Bo cóż... Sam się właśnie przed nią wygadał. Jakie inne wytłumaczenie może być po tym jak powiedział, że nie zawsze jest wilkiem? Mógł mieć tylko, albo ludzką postać, albo inną, potworzą. W każdym razie, znając je obie, można to wykorzystać przeciw niemu.
- Nie jestem, kruszyną. Mam na imię Larissa, a ty?- Przedstawiła się, gdy się do niej zbliżył. I wtem... Przyszła jej pewna myśl do głowy... Zawsze ciekawiło ją, czy wilki naprawdę mają taką sztywną sierść jak mówił jej kiedyś Ethan... A może jest ona raczej mięciutka? Warto sprawdzić, skoro i tak nie ma szans na ucieczkę przed wilkiem.
- Jaka milusia...- Mruknęła, przytulając się do potwora. Sam się o to prosił!! Nie trzeba było wpychać pyska tak blisko.

_________________
Nikt nie wie, co przyniesie los.


Karta postaci


1. Piwnica w zamku
2. Przystań w Snowdin
3. Zamek królewski
4. Kwiatki
5. Jaskinia
Zawieszone:
- Quest

Głosy:
Speedy

Larissa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 55
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sob Sie 12, 2017 7:31 pm

- To... Jakim cudem... - zdołał powiedzieć tylko tyle na temat powracania do życia. Nigdy nie widział kogokolwiek, kto by tak odsłaniał bezwstydnie swoje ciało. I wzroku Volffina raczej by nie przyciągnęła, bo on ledwo co wychodził z domu, dopóki nie uwolnił się od osób, które go tam trzymały. Na kolejne zdania odpowiedział jedynie warknięciem. Dziewczyna za dobrze wiedziała, co teraz dzieje się we łbie wilka... W którym obecnie zapanował chaos i lęk przed tym, że niegdyś martwi z powodu jego żądzy krwi mogą teraz powstać, zjednoczyć się ze sobą i razem go pokonać... Nie. Nie zrobiliby tego. Nigdy... Prawda? Poza tym... Nie znają jego drugiej formy. Nikt nie wie, jak wygląda jako człowiek... Prawda?
- Volffin - powiedział obojętnie swoje imię, i już mial zatopić kły w jej szyi, jednak... Ta go... Przytuliła...? Co...? Co się właśnie stało?
- Hę...? - mruknął jedynie tyle, niezdolny do wypowiedzenia czegokolwiek więcej, a w myślach jego panował już kompletny chaos, a na pierwszy plan wysuwały się słowa: "GDZIE POPEŁNIŁEM BŁĄD". Dziewczyna powinna się go bać. A nie go przytulać! Sierść była dosyć ostra, ale jedynie na zewnętrznych częściach jego ciała. Miękką sierść Larissa mogła odkryć przy uszach, na szyi, klatce piersiowej i brzuchu (chociaż nie sądzę, żeby dwunastolatka tam łapy pchała).
- Y... Ta... No... - czemu był niezdolny do jakiegokolwiek słowa. I co ma teraz niby zrobić? Też przytulić? To była w sumie pierwsza sytuacja w jego życiu, kiedy miał ochotę uciec, dając dość do głosu swojej ludzkiej stronie. Wtedy on musiałby sobie z taką sytuacją poradzić!

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Larissa
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 94
LOVE : 0
Liczba postów : 90
Join date : 30/07/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sro Sie 16, 2017 6:58 pm

Nadal tego nie rozumiał? No cóż, w sumie każdemu mordercy trudno byłoby zaakceptować to, że jego ofiary mogłyby wrócić. Gdyby to było takie proste, Asgore nie byłby teraz w takim stanie psychicznym z jakim zastała go w zamku. Ale koniec końców, kiedyś uda im się przywrócić go do normalności. Już ona o to zadba!
- Jeśli chcesz, mogę cię zapoznać z innymi żywymi trupami. Co ty na to? Roześmiała się, pieszcząc go dłonią za uszami. Skoro jednak nie był w stanie jej zaatakować, co widoczne było po jego reakcji na przytulenie, to chyba mogła trochę się z nim podroczyć? Taka niewinna, dziecinna zabawa...
- A wiesz, poza przytulaniem lubię też inne rzeczy...- Szepnęła mu słodko do ucha po czym przybliżyła swoje usta do jego pyska. Już mogłoby się wydawać, że ich relacja wejdzie na wyższy poziom gdy nagle...
- Berek, gonisz!- Dziewczyna krzyknęła mu to prosto w twarz, odpychając go lekko od siebie i zaczęła uciekać w kierunku jednego z płytkich jezior znajdujących się przy polu kwiatów.
- Złap mnie, wilczku, a dostaniesz nagrodę!- Zawołała, śmiejąc się przy tym do rozpuku.

_________________
Nikt nie wie, co przyniesie los.


Karta postaci


1. Piwnica w zamku
2. Przystań w Snowdin
3. Zamek królewski
4. Kwiatki
5. Jaskinia
Zawieszone:
- Quest

Głosy:
Speedy

Larissa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 55
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sob Sie 19, 2017 12:01 pm

Volffin nawet nie wiedział, jak wygląda król Podziemia, ale sporo o nim słyszał. A to, że mądry, że zrobiłby wszystko dla swoich poddanych... W sumie, źle się nie żyło. Można powiedzieć, że nawet całkiem dobrze. Przynajmniej takie były jego odczucia. Może ci, co mieszkali w krainie potworów mieli o tym inne zdanie. Uniósł wargę, wydając z siebie gardłowy pomruk, ale kły na powrót zostały zasłonięte, kiedy doszło do drapania za uchem. Dziwne uczucie. Takie... Miłe? Jego oblicze nieco złagodniało, ale nadal można było zauważyć na nim pozostałości rozdrażnienia i niedawnej paniki.
- Jest... Was więcej? - zapytał, nie bardzo wiedząc, jak nazwać osoby, które powstały z martwych. To było... Bardzo niepokojące. Jeszcze bardziej niepokojące niż to, że istnieją w Podziemiach osoby, które są połączeniem duszy człowieczej i potworzej. Tak jak nasz drogi pan wilk. Kiedy Larissa przybliżyła do niego swoje usta, był w takim szoku, że nie potrafił jakkolwiek zareagować. Po prostu wbiło go w ziemię. Co teraz ona zamierza zrobić? Podświadomie wiedział, co zaraz nadejdzie, ale fizycznie jedynie cofnął o centymetr łeb i otworzył pysk w zdziwieniu. Nagle poczuł, że jej ręce go odpychają, przez co musiał postąpić parę kroków do tylu, ale wyraz pyska nie zmienił się ani trochę. Jedynie wodził za nią wzrokiem. Po paru sekundach dopiero się otrząsnął, a jego pysk przeszedł zadziorny uśmiech. A więc chce się bawić w berka, tak? Jego przednie łapy dotknęły więc podłoża, mocno odbijając się w pierwszym skoku, a potężnymi szponami rozorując okoliczną ziemię, szybko zmniejszając odległość ich dzielącą, wyprzedzając ludzkie dziecko i gwałtownie hamując tuż przed nią. Uniósł się nieco na tylnych łapach, a do uszu dziewczyny mógł dojść krótki warkot. Ale oblicze Volffina raczej nie wskazywało na to, że planuje zrobić jej krzywdę czy zabrzmieć groźnie. Było dość pogodne, z zadziornym błyskiem w ślepiach i czymś, co przypominało uśmiech na pysku. Wody się nie bał, także dla niego wejście do jeziora w razie czego problemem nie było.
- No i co teraz zrobisz? - zapytał, podnosząc się na dwie tylne łapy, stojąc w tym momencie. Tu jego druga, bardziej bojaźliwa natura chciała przejąć kontrolę, ale świadomość wilka była zbyt silna. Nędzne próby człowieka spełzły na niczym, chciał się jeszcze chwilę pobawić.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Larissa
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 94
LOVE : 0
Liczba postów : 90
Join date : 30/07/2017

PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   Sob Sie 26, 2017 8:42 pm

Gdy ją dogonił, zatrzymała się na chwilę i spojrzała mu prosto w oczy.
- Jest nas szóstka. Trzech chłopaków i trzy dziewczyny. Każde z nas reprezentuje jeden typ dusz. Z tego, co się zdążyłam dowiedzieć, moja dusza jest zielona i zwana jest dusza dobroci. Choć czasami się zastanawiam, czy to naprawdę ja. Bo wiesz... Nie zawsze jestem taka miła i przyjazna. Czasami lubię trochę pożartować jak... Teraz!- Powiedziała, rzucając się na wilka, by przewrócić go na plecy prosto do wody. Jeśli to się udało, podniosła się z niego i zaczęła go chlapać wodą. Jeśli się nie udało, to zaczęła go tylko chłapać wodą, nadal się przy tym śmiejąc. Po pewnym czasie jednak przestała i wyszła z wody w kierunku pozostawionej na ziemi torby.
- No i co? Chcesz swoją nagrodę?- Zapytała, biorąc torbę do ręki i wyjmując z niej jedno ciastko marchewkowe.
- Wiem, że tacy jak ty, to pewnie są głównie mięsożercami, ale spróbuj choć gryza. Zobaczysz, jakie to dobre- Oznajmiła, wyciągając rękę z zapakowanym w papierek ciastkiem w kierunku wilka.
- A tak w ogóle, często tu przychodzisz? Lubisz takie miejsca?

_________________
Nikt nie wie, co przyniesie los.


Karta postaci


1. Piwnica w zamku
2. Przystań w Snowdin
3. Zamek królewski
4. Kwiatki
5. Jaskinia
Zawieszone:
- Quest

Głosy:
Speedy

Larissa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pola szczepczących kwiatów   

Powrót do góry Go down
 
Pola szczepczących kwiatów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Czarodziejskie pola
» Bogini kwiatów
» Aleja Kwitnących Wiśni
» Polana Pełna Kwiatów
» Pola w profilu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Wodospady-
Skocz do: