IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wysypisko śmieci

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Nie Maj 28, 2017 11:56 pm

- O, teraz widzę! - powiedziała z szerokim uśmiechem, kiedy nazwa Vorbisa zrobiła się dużo dłuższa od poprzedniej. Na pytanie, czy pamięta, jak dzwonić przytaknęła głową, po czym pokazała mu - wybrała go spośród dwóch kontaktów, po czym najechała na zieloną słuchawkę. Kiedy rozbrzmiał sygnał, spojrzała na wyświetlacz. I nacisnęła czerwoną słuchawkę. Piosenka umilkła.
- Oooo... - mruknęła, zainteresowana jeszcze bardziej nowym urządzeniem. Musi się nim pobawić i odkryć jego wszystkie funkcje! Nawet, jak nie umiała czytać ani pisać...
- Tak, chodźmy, chodźmy! - powiedziała, po czym ruszyła przed siebie, prowadząc ich do zamkowych włości. Daleka droga przed nimi, muszą się spieszyć!

zt

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Pon Maj 29, 2017 11:05 pm

Dla obu 70% PD

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Cze 28, 2017 4:31 pm

Biegł. Czuł pod swoimi szponami rozmiękłą przez deszcz ziemię, jednak sam nie zwalniał. Podążał za kuszącymi zapachami, które prowadziły go do wysypiska śmieci. Hm... Przysiągłby, że czuł tu obce, ale za to jak kuszące wonie dwóch osobników. Widocznie dawno już stąd poszli. Wilk podniósł się więc na dwie łapy, próbując wywęszyć swoje przyszłe ofiary. A może poczeka tutaj? W końcu... Miejsce te sprzyja wyprawom po skarby przez samotnych wędrowców, cóż więc mu stoi na przeszkodzie. Łatwe zabójstwo, łatwa ofiara.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inky
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 27
Join date : 06/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Cze 28, 2017 5:00 pm

Zbierając złom i różne inne pierdoły, które w sumie nie są mu potrzebne. Inky zaglądał z nudów w każde możliwe miejsce, nawet w lustro.

- O &%^$# ale jestem piękny~

No ale kończąc z samozachwytem, po chwili potworek usłyszał jakieś tupanie i ogólnie jakiś hałas. Dobiegał on z dołu. Gdy tylko wyjrzał zza pralki i skierował swój wzrok na dół. Mógł dostrzec coś, tak coś. Bo potworem tego by nie określił, bardziej jakieś wygolone stworzenie. No ale hej, kto narzeka. Można zejść i się przywitać z nową osóbką, zawszę jakaś rozrywka.
Nie zwlekając, stworek zaczął zbiegać na dół. Gdy już w końcu dotarł na ziemię, podszedł kawałek bliżej do obcego.

- Hej~~ Ile potworów potrzeba do zmiany żarówki?

Można zacząć przedstawienie, powoli ale dokładnie.

_________________
Click on me. KP.
Who need soul anyway.

Spis sesji
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Cze 28, 2017 5:13 pm

Nagle wyczuł doprawdy dziwną woń. Czy to nie był atrament? Zmarszczył nos, próbując jakkolwiek sobie wytłumaczyć ten przedziwny zapach. Nawet na wysypisku śmieci tak nie powinno walić. A szczególnie nie jedną, monotonną wonią. Nagle jego oczom ukazał się potworek. Wyszczerzył kły w drwiącym uśmiechu, a sam wbijał w niego wyzywające spojrzenie.
- Takich jak ty to pewno z dziesięciu~ - powiedział niskim głosem, a sam zaczął spojrzał na swoje czarne szpony, które w każdym momencie są gotowe rozszarpać niskiego jegomościa.
- Wiesz, że głodnego wilka drażnić nie warto, prawda~? - zadał pytanie, zaczynając przechadzać się wokół bezdusznego, a przy każdym kroku poruszała się razem z nim srebrna sierść rosnąca wzdłuż linii kręgosłupa. Nieznajomy wydawał się mu jedynie darmowymi punktami doświadczenia. W końcu co mu może zrobić taki mały, czarny stworek?

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inky
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 27
Join date : 06/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Cze 28, 2017 5:20 pm

No widocznie nasz nowy towarzysz nie potrafił się bawić, plus nie zgadł. No to musimy być mili i odpowiedzieć mu na kawał.

- Źle gamoniu`~ Prawidłowa odpowiedź to: Nie wiem, ale zaczyna mi brakować miejsca w piwnicy~~

Mówiąc to, Inky wskazał paluszkami na obcego i puścił mu oczko. No ale dobra, koniec żartów, widocznie pan wilk jest zły i głodny. Nooo cóż, mazią raczej się nie naje. No ale hej, kto mu zabroni spróbować. Przyglądając się uważnie wilkowi, jak to się określił. Tak więc będziemy do niego mówić wilk, albo może jakoś inaczej?

- Serio? Mój błąd, następnym razem wezmę ze sobą jakąś kość. No albo by chociaż kawałek szynki~~

Obserwując na spokojnie osobnika, Inky tylko się uśmiechał. Co mógł innego począć nasz mały bezbronny osobnik, który jest bezbronny i kurde w sumie już to powiedziałem.



Ps: Jak cu Inky jest z Mazi, z atramentu byłby za bardzo podobny do Bendyiego xD

_________________
Click on me. KP.
Who need soul anyway.

Spis sesji
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Cze 28, 2017 5:57 pm

//Imię mnie zmyliło~

Aż nawet sam Wilk uśmiechnął się na żart Inka, chociaż nie spodobało mu się słowo, jakim go określił.
- Gamoniu? - warknął, ale nie sądził, że by to zadziałało na czarnucha. Nie, żeby był rasistą... Ale Wilk nie toleruje nikogo prócz samego siebie. Poruszył ogonem, w sercu czując, że szykuje się ciekawa potyczka.
- No mam nadzieję. Tobą raczej się bym nie najadł - powiedział, a dobry humor mu wrócił. Co jak co, ale potworza forma Volffina jest strasznie humorzasta.
- Z czego ty w ogóle jesteś? Z ropy? - zadał pytanie, zatrzymując się i uważnie spoglądając na jego sylwetkę. A potem jedynie wyszczerzył kły oraz zmrużył ślepia, wyzywająco. A chwilę potem podszedł do jegomościa, kładąc mu łapę na ramieniu. Jednak ręka się mu zatopiła, a sam cofnął się zdegustowany. Otrzepał rękę z czarnej mazi.
- Czym ty jesteś?

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inky
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 27
Join date : 06/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Cze 28, 2017 6:29 pm

Patrzcie państwo, nawet udało się kogoś rozbawić. No cóż, nie to że się przejmuje publicznością. No ale gdy wilk warknął, potworek lekko uchylił usteczka i zrobił przerażoną minę.

- Hej~~ Jesteś wprawie straszny, jeżeli trochę potrenujesz to będą z ciebie potwory~~

Po chwili na buźce znów pojawił się uśmiech. Następnie padło pytanie, na które w sumie sam nie znał zbytnio odpowiedzi. No ale hej, można w sumie nadać temu nazwę maź i nikt nie będzie narzekał.

- Możesz to nazwać mazią~~

Odpowiedział i przyglądał się dalej poczynaniom wilka, który to ochoczo zbliżał się do Inka. A nawet odważył się go dotknął i przyjąć tym samym na siebie troszkę mazi. To była idealna okazja na jakiś tekst.

- Hej~~ KLEISZ się do mnie?

Badumtss. No ale jednak wracając do spraw, bo w końcu Inky nie zajmuje się głupotami. Można powiedzieć, że przydałoby się jakoś bardziej zabawić gościa. Tylko jak, na pewno jest zwinniejszy niż mały potworek i bardziej silniejszy oraz pewnie jakiś tam specjalny. No cóż.

- Nie ładnie tak mówić: Czym jesteś... Ja jestem potworkiem, tak jak ty.

Rzekł wciąż się uśmiechając, no cóż. Widocznie jego twarz już tak zastygłą, bo dawno nie robił normalnego wyrazu twarzy. No ale też nie chciał być jakiś psychiczny, dlatego też postanowił robić normalną minę.



_________________
Click on me. KP.
Who need soul anyway.

Spis sesji
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Czw Cze 29, 2017 5:40 pm

Parsknął krótko śmiechem na kolejny żart ze strony mazistego potwora. Cóż, można było nawet powiedzieć, że go polubił. Chwilę potem po prostu podszedł do jakiejś sterty śmieci, obserwując niby to z uwagą jeden z jego elementów. Tak naprawdę ucho cały czas miał skierowane ku dziwnemu stworowi. Był czujny.
- Oh, wybacz jeśli uraziłem twoje uczucia. Ale na zwykłego potwora to ty nie wyglądasz - odpowiedział, ponownie kierując wzrok na czarnego i mierząc go ponownie. Maź, z której był stworzony bezduszny utrudniała mu sprawę zranienia go. Jego ciosy pewno zatopią się tak samo, jak łapa, więc... Może jednak to nie dobry czas na atak?
- Widzę, żeś pewny siebie. Nie boisz się, że cię tu skrzywdzą? W końcu, ktoś by się pokusił na tak małą, bezbronną istotę~ - stwierdził, przy okazji również pytając.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inky
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 27
Join date : 06/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Czw Cze 29, 2017 7:40 pm

Uczucia, kto tu mówi o uczuciach? No cóż, tak czy siak. Inky nie ma całego dnia na rozmowę, można by było umilić sobie czas. Najlepiej będzie wręcz skończyć i przejść do rzeczy, bo w końcu po co tu jest? Na pewno nie po to, żeby poznawać nowych osobników. Tylko po to, żeby coś zjeść. Mianowicie dusze są na pierwszym miejscu, niestety jedyne co może jeść.

- Oh tam uczucia, kto na nich polega?

Spytał, następnie odwrócił się na nóżce w stronę wilka. Cóż widocznie jego uszka dają mu znak, kiedy ktoś się poruszy. Nie zwlekając. Po chwili z ciała Inka oderwał się kawałek mazi, który upadł na ziemię i po krótkiej chwili przybrał postać samego potworka. No czyli mamy teraz dwóch na jednego, jak miło.

- Co powiesz na chwilę rozrywki?

Rzekł Inky, po czym skierował swoje oczka na drugiego Inky'ego, który to radośnie spojrzał na Inky'ego.

- Masz na myśli jakąś konkretną grę?

Spytał zaciekawiony Inky, no cóż. Nie zapowiadało się na normalny dzień. Bardziej na dość zwariowany, który nigdy się nie kończy.

- Na tą co zwykle~~

Odpowiedział wręcz śpiewająco, po czym obydwoje spojrzeli na wilka. Musieli wręcz poczekać na jego ruch, bo nie wypada pierwszemu ruszać. Zwłaszcza, że to gra zespołowa.

Inky - 95 hp
Inky II - 5 hp

_________________
Click on me. KP.
Who need soul anyway.

Spis sesji
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Pią Cze 30, 2017 9:31 pm

Zmarszczył brwi, spoglądając na dwie identyczne kopie tego samego potwora. Nie rozumiał takiej magii... Nigdy się z tym nie spotkał. A srebrnowłosy nie lubił zmian. Zawsze wnosiły coś gorszego do jego życia, zbędnego... A jemu podobało się takie życie! Ma co jeść, nieświadome niczego potwory się go boją... Żyć nie umierać! A teraz... Warknął cicho. Nie było to skierowane bezpośrednio do Inka, nie chciał budzić w nim grozy, bo widział, że był na nią odporny. Po prostu nie podobało mu się to.
- Ohoho. Jeśli jeszcze trochę zdołasz się tak rozdwoić to zdecydowanie będziecie mogli dosięgnąć do żarówki~ - powiedział z delikatną nutą kpiny w głosie, jednak w oczach widać było, że analizuje sytuację, w której się znalazł. Widział, że czekali na ruch, jednak... Volffin nie miał zamiaru się ruszać. Spojrzał na swoje szpony, jednak kątem oka cały czas miał oko na dwóch maziowych potworów.
- Czyż to nie jest sprawiedliwe? Dwóch na jednego~ może i ja wezwę posiłki~? - zaproponował, jednak w sumie... Nikogo nie miał. Chyba, że ktoś telepatycznie odbierze jego wiadomość, w co wątpił. Chociaż... Dzisiaj już się zaskoczył. Może ktoś to zrobi po raz kolejny?

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Inky
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 27
Join date : 06/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Pią Cze 30, 2017 10:40 pm

No proszę, nawet wilczek potrafił troszkę zażartować. No cóż, ale pomijając żarówkę. Najbardziej było przesadnym to, iż uważał to za niesprawiedliwe. No jak tak można, przecież to jest całkiem uczciwe.
- A tam nie uczciwe, tym jesteś od nas dwa razy wyższy.... / - No wprawie, na oko tak wygląda.
Rzekł jeden, po czym drugi. No ale hej, nie ma czym się przejmować. Wzrost to nie wszystko, trzeba patrzeć jeszcze na inne atrybuty. Zważając na to, że wilczek posiada normalne ciało. Jest pewnie bardziej sprawny i bardziej silny od naszych małych nicponi, dlatego też ma tutaj przewagę. Przynajmniej z punktu widzenia.
- Zazwyczaj nie lubię zapraszać do tańca, jestem trochę nieśmiały.
Dodał Inky, następnie drugi do niego podszedł i go złapał. Tylko po to, żeby po chwili zacząć tańczyć tango.
- Oh ty brutalu~~♥
Tak więc nie wiadomo z jakiego powodu zaczęli tańczyć, tym bardziej ja nie mam pojęcia. No ale tańcząc tak przez chwilę, powoli zaczęli się kierować w stronę wilczka. No bo przecież nie ma co stać w miejscu.
Gdy tylko zbliżyli się, gdzieś tak na pięć metrów. Przestali tańczyć, odstąpili od siebie i zrobili ukłon w stronę wilczka.
- Możemy zaczynać~~?
Spytał uśmiechnięty Inky, przyglądając się na wilczka. W końcu wiadomo po co tu są, każdy potrzebuje czegoś żeby przeżyć. A tak się składa, że wilczek posiada duszę, która bardzo przydała by się potworkowi.
- Ten który zada ostateczny cios, bierze duszę~! / -Hmm niech będzie~

_________________
Click on me. KP.
Who need soul anyway.

Spis sesji
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 56
LOVE : 0
Liczba postów : 58
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Lip 04, 2017 11:50 am

Parsknął cicho, oglądając taniec dwóch maziowych stworów. Doprawdy, piękne przedstawienie! Jednak nie na jego oczy. Uśmiechnął się więc, wyszczerzając rząd ostrych kłów, po czym odwrócił się plecami w ich stronę. Po czym, jak gdyby nigdy nic, ruszył w drogę, z której przyszedł.
- Wybaczcie panowie, że muszę opuścić wasze przedstawienie, ale jestem głodny - powiedział, a następnie skierował na nich kątem oka wzrok, mrużąc przy tym ślepia w zadziornym geście.
- Mazią się nie najem - dodał, po czym wylądował na czterech łapach i ruszył w drogę. Czas znaleźć jakieś PRAWDZIWE jedzenie, a nie to, czym był spotkany potwór. Ani też to, co serwują w restauracjach. Pragnął prawdziwego mięsa.

zt

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. Ruiny -> Zniszczone koloseum
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hawke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 18/03/2016
Skąd : stamtąd.

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Czw Sie 03, 2017 10:04 pm

Nigdy nie przepadała za siedzenie na dupie w jednym miejscu. Zbytnio się w takich chwilach nudziła, a tego Hawke nienawidziła. Co gorszego mogło być prócz nudy w jej codzienny życiu? Nic! Nie mając większego wyboru, czerwonooka zrozumiała, że musi sobie wynaleźć jakieś zajęcie. Przez długie godziny włóczyła się po Podziemiach bez większego celu, czasami spotykając jakiś znajomych, z którymi wymieniła kilka zdań. Nikt jednak nie był w stanie na dłuższy czas przykuć jej uwagę tego dnia.
Takim o to sposobem w postaci wilka zawędrowała na wysypisko. Gdy tylko Hawke poczuła wodę pod łapami zmieniła się w swoją podstawową formę. Jej szkarłatne oczy szybko omiotły okolicę, nie wyłapując w pobliżu nikogo, ani nic interesującego. Westchnęła ciężko, poprawiając kilka kosmyków włosów tak, aby nie przysłaniały jej widoku.
- I co teraz Hawke? Tu też się nic nie dzieje. Cholera, było trzeba zostać w domu i pograć na gitarze - mruknęła do siebie z ewidentną nutką irytacji w głosie, kopiąc przy okazji najbliższą rzecz, która znalazła się pod jej stopą. Mimo braku konkretnego zajęcia, Erin postanowiła jeszcze zostać na wysypisku. W końcu i tak nie miała nic ciekawego do roboty. Pogrzebie trochę w rzeczach, a może będzie mieć na tyle szczęścia i znajdzie coś ciekawego?

_________________

KP||Skrytka

Sesje:
*Vorbis
* Quenta
* Uny - rezerwacja
*Qudian - rezerwacja
* -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Czw Sie 03, 2017 11:13 pm

Taak... to jest ciekawe - pomyślał zakapturzony i schował dziwnie poskręcany kawałek metalu w głąb swojej szaty. Tym razem jego łowcy były owocne. Jakie to dziwne że potwory wyrzucają czasami takie ciekawe rzeczy, przecież jeszcze mogły się na coś przydać! Na przykład ten kawałek można przetopić i uzyskać dość zadowalający skrawek metalu.
No cóż... ich głupota, mój zysk.
Vorbis wstał i rozejrzał się po okolicy. Był prawie na szczycie wielkiej kupy śmieci, stąd miał bardzo doby widok. A skoro ten widok był bardzo dobry to nie mógł nie zauważyć dość dziwnej istoty która naglę się pojawiła na wysypisku. Najwidoczniej czarno odziany był tak zajęty szukaniem... czegokolwiek, że nie zauważył jej przybycia.
Postanowił zachować ostrożność. Nie wiedział co to jest. Przypominało człowieka, ale ta kobieta była większa niż Pati oraz bardziej... no cóż, kobieca. No i ten kolor skóry... albo ten człowiek jest chory, abo to nie jest człowiek.
Wniknął trochę w Podwymiar aby stać się mniej widzialnym, czyli trochę przeźroczystym, a następnie ostrożnie zszedł z górki. Schodził po przeciwnej stronie od przybyszki.
Kiedy już skończył zaczął pilnie obserwować poczynania istoty. Najwidoczniej jej się nudziło, a przecież jest tutaj tyle interesujących rzeczy!
Jedna z interesujących rzeczy osunęła się i spadła z hukiem centralnie przed Vorbisem. Była to trochę stara lodówka.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hawke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 18/03/2016
Skąd : stamtąd.

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Pią Sie 04, 2017 6:54 pm

Jakim cudem nie zauważyła postaci odzianej w czerń na szczycie jednej z kup śmieci? To było bardzo dobre pytanie! Hawke za pewnie również byłaby go ciekawa, ale w tej chwili nie zdawała sobie sprawy, że ktoś prócz niej jest na wysypisku śmieci. Cóż, nie zawsze warto ufać swoim oczom. Są one chyba najbardziej zwodniczym zmysłem.
Spacerowała tak między stertami śmieci, przeglądając je pobieżnie znudzonym spojrzeniem. Kilka razy zdążyła ziewnąć, a raz się nawet przeciągnęła. Powoli robiła się śpiąca z tych nudów, aż sama zaczęła się zastanawiać czy drzemka nie byłaby aby najlepszym rozwiązaniem. Może od razu było trzeba się udać do Hotland, zwinęłabym się gdzieś w kłębek jako kot i wygrzała, drzemiąc przebiegło jej przez myśli, gdy mijała kolejną kupę śmieci. W pewnym momencie zaczęła sobie pod nosem nucić. Szum wody i pluski wody towarzyszące jej podczas ruchu były uspokajające, ale Hawke nie miała ochoty im się teraz przysłuchiwać.
W końcu jednak przystanęła i już chciała pogrzebać w jednej stercie, gdy usłyszała nagły huk za sobą. Momentalnie odwróciła się, zmieniła się w niedźwiedzia, przybierając przy tym pozycję do ataku. Erin stała w tym momencie na dwóch łapach. Widok, który ujrzała trochę ją zaskoczył. Cóż, spodziewała się wszystkiego, ale nie lodówki. Przez chwilę wyglądała na nieco ogłupioną, ale zaraz zauważyła coś jeszcze, a raczej kogoś. Postać ubraną na czarno, z dziwną gwiazdą na wysokości gdzie większość istot miała twarz. Hawke trochę złagodniała, choć czuła się nadal niepewnie. No, ej tu nikogo wcześniej nie było, a gość, który przed nią stał nie wyglądał na w ogóle wzruszonego faktem, że przed chwilą wylądowała obok niego lodówka. Coś tu nie grało, a Erin nie była pewna czy na pewno chciała to sprawdzać.

_________________

KP||Skrytka

Sesje:
*Vorbis
* Quenta
* Uny - rezerwacja
*Qudian - rezerwacja
* -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Pią Sie 04, 2017 7:21 pm

Chwilę na siebie patrzyli. Vorbis mierzył wzrokiem niedźwiedzia który przed chwilą był dziewczyną. W końcu jego wzrok spoczął na łapy bestii. A raczej to co było obok łap. Kolejny kawałek metalu!
Zakapturzony użył kroku i przeniósł się w miejsce gdzie przed chwilą stała niedźwiedzica. Podniósł kawałek otrzepując go z brudu i schował w głąb szaty. Po tym wszystkim zwrócił swą gwiazdę ku przybyszce.
- Ekhm... Grah? - próbował udawać niedźwiedzia - Roar?... a nie, to lwy. Uznam że rozumiesz co mówię. Możesz się zodniedźwiedzić? Trochę czuje się... niepewnie - tutaj złączył swoje palce i przybliżył do kaptura. Przez chwilę można było zauważyć iskierki energii i małe błyski kiedy palce się złączyły - Tak w ogóle... jestem Vorbis, a Ty? Tylko ostrzegam, nie znam niedźwiedziego... roar?
Miał nadzieje że nie wypadł źle, w końcu ostatnio uprał swoją szatę... a co to? PLAMA?! GIŃ!
Kapturek przysmażył mały, poplamiony kawałek szaty. Przez chwile było widać dziurę która po chwili zregenerowała się.
- Wybacz... dbam o swój ubiór.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hawke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 18/03/2016
Skąd : stamtąd.

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Sie 08, 2017 8:09 pm

Stała tak, nie będąc pewna co powinna teraz uczynić. Nie chciała jako pierwsza atakować. Nie potrzebowała łatki agresora. Owszem, bywała wybuchowa i nieobliczalna, ale nie teraz. Gość niby nie wyglądał na niebezpiecznego, ani na takiego co by chciał wyrządzić jej krzywdę, ale pozory bywają zwodnicze, a niektórzy bardzo dobrze wodzą innych za nos.
Momentalnie wszystkie jej mięśnie się napięły, gotowe na sparowanie ataku, gdy nieznajomy się do niej zbliżył. Ten jednak nie zaatakował, wręcz przeciwnie schylił się po coś, otrzepał to i schował, a sama Erin zdążyła zauważyć, że był to spory kawałek metalu.
- Ta... - odparła trochę niepewnie, po czym zmieniła się w swoją potworzastą formę. Jej szkarłatne oczy przez cały czas były skupione na drugim potworze. - Erin mam na imię, ale większość woła na mnie Hawke - powiedziała, po czym skrzywiła się delikatnie na zapach spalenizny.
- Aha, okej - odparła, zanurzając dłoń we swoich dłoniach. Trochę dziwnym sposobem o dbanie o ubiór, według niej, było podpalanie go. Cóż, może było to spowodowane faktem, że jej ciuchy się nie regenerowały od tak. Dodatkowo dalej czuła się ciut nieswojo. Bogowie... Hawke wyluzuj. Gościu przechodził obok, a najpewniej się tu chwilę temu teleportował czy coś. Przecież cię nie śledził, głupia. Nie ma co się spinać przebiegło jej przez myśli. Hawke odwróciła na chwilę wzrok od swojego towarzysza i wzięła głębszy wdech na uspokojenie.
- Znalazłeś coś ciekawego? - postawiła zapytać, gdy już odwróciła wzrok z powrotem na potwora.

_________________

KP||Skrytka

Sesje:
*Vorbis
* Quenta
* Uny - rezerwacja
*Qudian - rezerwacja
* -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Sie 09, 2017 5:59 pm

Vorbis dopiero teraz mógł dokładnie spojrzeć na przybyszkę. Bez wątpienia nie był to człowiek, ludzie nie różnią się od siebie aż tak. Wydłużone żeby i uszy przypominało mu niedawno napotkaną nietoperzycę którą niechcący potraktował prądem... co skończyło się szpitalem. Jednak Zakapturzony tutaj planował ograniczył używanie tej postaci energii do niezbędnego minimum, aby nie zranić kolejnego niewinnego potwora oczywiście.
Podczas obserwacji gwiazda zmieniła kolor na lekki zielony. Ta istotka patrzyła na Vorbisa... po prostu trochę za dużo. Nie lubił być obiektem zainteresowań. Czuł się więc trochę niepewnie, lecz starał się zachować pozory spokoju. Odpowiedź na pytanie była doskonałą szansą aby pokazać swoją udawaną pewność siebie.
- Och... wszystko jest tutaj na swój sposób ciekawe. Tylko że ja szukam kawałków metalu. Przydadzą mi się na później. A Ty co tutaj robisz? Raczej nie spodziewałem się Luftmyszy w takim miejscu.
Luftmysza... tak nazywał nietoperzo-podobne potwory. Było to dla niego zarazem zabawne, jak i trochę uroczę. Jeżeli kogoś nazywał Luftmyszą to ta osoba mogła mieć pewność że nie będzie musiała uciekać przed zabójczą plazmą z Podwymiaru... no chyba że Vorbis nawali.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hawke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 18/03/2016
Skąd : stamtąd.

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Nie Sie 13, 2017 9:40 pm

Obserwowała go dalej, coraz bardziej przyzwyczajając się do nieznajomego. Krok po kroczku oswajała się z jego obecnością. Wcześniejszy strach, uprzedzenia i niechęć do Vorbisa odchodziły w niepamięć, a przynajmniej odsuwały się od Erin na tyle, aby ciemnowłosa była w stanie o nich zapomnieć. Nadal była czujna, ale jej spojrzenie już nie było w taki upierdliwy sposób skupione na nowo poznanym potworze.
Przechyliła lekko głowę w bok niczym zaciekawiony szczeniaczek, gdy gwiazda na twarzy Vorbisa zmieniła kolor. Przez te czynność kilka kosmyków przysłoniło jej widok, ale zaraz to naprawiła, zgarniając je palcami z twarzy.
- W sumie to masz racje, można znaleźć tu masę ciekawych rzeczy jak się odpopowiednio poszuka – odparła, odwracając spojrzenie szkarłatnych oczu z potwora  i omiatając nim okolice. Hawke nie miała się co z nim sprzeczać. Dobrze wiedziała, że to prawda. Sama znalazła tu masę ciekawych rzeczy. Lubiła to miejsce, bo pomimo przekonania, że się go zna jak własną kieszeń, zawsze potrafiło czymś zaszokować. Zmarszczyła lekko czoło, słysząc tą dziwną nazwę skierowaną w swoją stronę. Skrzywiła się lekko, nie spodobała się jej ona. Była jakaś taka… dziwna. - Em, zostańmy po prostu przy Hawke – powiedziała zaraz. Cóż, wolała stawiać sprawę jasno. Zamiast bawić się w jakieś głupie gierki i udawać, że ma wywalone czy coś. W końcu szczerość za szczerość, nie? Z resztą nie wiedziała, że Vorbis nazywając ją tak okazuje swoje pokojowe nastawienie do niej. - Och, rozumiem. Co szykuje się nowa broń lub coś innego, co nie? – przeciągnęła się leniwie niczym kot. Zaraz ziewnęła, zakrywając usta dłonią. Tia… Powinnam przemyśleć tę drzemkę.Przepraszam. Ja? Em, nic konkretnego błądzę to tu, to tam bez większego celu. Szukam sobie zajęcia na nudę – powiedziała, drapiąc się palcem po policzku.

_________________

KP||Skrytka

Sesje:
*Vorbis
* Quenta
* Uny - rezerwacja
*Qudian - rezerwacja
* -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Pon Sie 14, 2017 10:21 pm

Zakapturzony wygrzebał jakieś urządzenie i zaczął się przy nim bawić. Maszynka wyglądała na sokowirówkę. Vorbis wcale nie próbował być obojętny, po prostu ma podzielną uwagę i lubi ją wykorzystywać. Słuchał Luftmyszy w milczeniu jednocześnie zasilając urządzenie swoją energią. O dziwo działało.
Kiedy przybyszka skończyła Zakapturzony rzucił jej sokowirówkę. A tak właściwie podał, ponieważ tylko potwór bez rąk nie złapałby tego przedmiotu.
- Broń? Za dużo jest broni w Podziemiu, Luftmyszo... tak wiem, miałem Ciebie tak nie nazywać, ale jakoś nie mogę się przestawić. Ta... nazwa do Ciebie pasuje. Ale wracając: nie robię broni.
Podczas tego wszystkiego gwiazda znów przybrała błękitny kolor. Nie to że nie lubił nowo poznanej osoby, jednak ogólnie nie lubił jak ktoś się na niego tak patrzy. Wiedział że jest... inny. Inny nawet jak na potwora, ale bez przesady. Wiedział że wszyscy wpatrują się w niego dzięki jego inności. I właśnie dlatego tego tak nie lubił.
- Jeżeli chcesz to zatrzymaj to. Wystarczy wyczyścić i zasilić... w tej kolejności. Raczej wątpię żebyś wykorzystała to jako broń, ale chyba do robienia soków się nada- powiedział humorystycznie i usiadł na pobliskiej szafie którą ktoś przewrócił dawno temu.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hawke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 18/03/2016
Skąd : stamtąd.

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Pią Sie 18, 2017 11:53 pm

Przyglądała się temu co tamten wyprawiał z sokowirówką. Cóż, nie trudno było wywnioskować, że tamten potrafi w jakiś sposób manipulować elektrycznością czy czymś w ten desen. Hawke musiała przyznać, że zdawała się to być dość pożyteczna moc. Zwłaszcza, gdy w mieszkaniu zabrakło prądu czy coś.
Była ciut zaskoczona tym nagłym oddaniem urządzenia.Spojrzała to na niego, to na Vorbisa, a w jej wzroku kryło się lekkie zaciekawienie zmieszane ze zdziwieniem. Trochę się jakby zgubiła, bo niby po co jej ona była? Miała już coś takiego w domu, a drugiego nie potrzebowała.
- Em, dzięki, ale mam już to w domu - odpowiedziała, odkładając urządzenie na bok. Ona w przeciwieństwie do swojego towarzysza nie usiadła na szafie. Hawke nie potrzebowała niczego pod tyłek. Heh, ona używając lewitacji, rozsiadła się niczym na leżaku z łapkami pod głową. - Ciekawe podejście, większość potworów woli mieć jakąś broń obok siebie i nie gardzą dodatkową obroną. Więc co masz zamiar stworzyć z tego metalu, hm? - postanowiła spytać, bo wiadomo ciekawskie stworzenia są ciekawskie.

_________________

KP||Skrytka

Sesje:
*Vorbis
* Quenta
* Uny - rezerwacja
*Qudian - rezerwacja
* -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sob Sie 19, 2017 12:37 am

Volffin otrzymuje 27 exp.
Spoiler:
 
Inky otrzymuje 30 exp.
Spoiler:
 

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Wto Sie 22, 2017 4:59 pm

Na odmowę przyjęcia prezentu Vorbis zareagował obojętnością. Widocznie Luftmysza nie lubi zbierać sokowirówek... a szkoda, w takich urządzeniach kryje się prawdziwy potencjał. Gdyby tylko chciała mogłaby wyjąć silniczek, łożysko, oraz ostrza i zmontować z tego super-duper fajną broń. Widocznie bardzo interesowała się narzędziami mordu.
Nad pytaniem Zakapturzony trochę się zastanowił. Zbierał odpowiedni metal aby naprawić Urządzenie, ale sam nie był pewny czy nawet te najlepsze kawałki dadzą rade. Postanowił jednak nie kłamać, bo po co.
- Nie potrzebuję broni. A nawet jeżeli bym coś chciał to... och, chyba nie masz przy sobie XVI wiecznego pistoletu ręcznego? Chyba nie... a Ty co nosisz jako broń? - wykonał kontratak - nie wyglądasz na nieprzyjemną osobę - dodał jeszcze aby nie zrazić nowej towarzyszki. Tak naprawdę to sam wygląd zakapturzonego sprawiał że niektórzy zamykali okna, chowali dzieci i czekali z bronią. Jak można go mylić ze Śmiercią?!

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hawke
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 51
Join date : 18/03/2016
Skąd : stamtąd.

PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   Sro Wrz 06, 2017 11:41 pm

Zadowolona dalej sobie lewitowała. Cóż, lubiła się unosić w powietrzu. Sama nie wiedziała czemu, ale była to jedna z jej ulubionych czynności. Choć spanie jako kot zwinięty w jakimś pudełku też było przyjemnym rozwiązaniem.
- To chyba dobrze, że nie potrzebujesz broni i nie, nie posiadam takowego – odparła Hawke, choć zbytnio nie rozumiała o co dokładnie chodzi temu gościowi. Dla niej gadał trochę nie do rzeczy. No i ej, skąd ona mu miała wytrzasnąć taką broń? Kurna, przecież nie była jakimś sklepikarzem! No, dobra, byli na wysypisku i może gdzieś tam walała się taka broń, ale Hawke na bank jej dotąd nie widział. - E, no miecza – powiedziała jakby było to coś oczywistego, bo dla niej takie było. - Cóż, pozory mylą – dodała tylko, przyglądając mu się dalej i uśmiechając się w dość tajemniczy sposób. To nie tak, że Hawke była złą osobą. Ona po prostu lubiła się buntować, nie każdego była w stanie polubić i zawsze otwarcie mówiła co myślała i tyle. Nie każdemu się te fakty podobały.

_________________

KP||Skrytka

Sesje:
*Vorbis
* Quenta
* Uny - rezerwacja
*Qudian - rezerwacja
* -
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wysypisko śmieci   

Powrót do góry Go down
 
Wysypisko śmieci
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Wodospady-
Skocz do: