IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Królewska Biblioteka

Go down 
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 117
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Królewska Biblioteka   Wto Kwi 11, 2017 8:59 pm



Ten ogromny budynek wznoszący się w pobliżu Zamku Królewskiego mieści w sobie największą bibliotekę Podziemia. W przeciwieństwie do maleńkich oddziałów na prowincji, jak na przykład ten w Snowdin, Królewska Biblioteka posiada ogromną, dwupiętrową halę z milionem najróżniejszych ksiąg. Po środku całego budynku wyrasta ogromne drzewo, na którym za pomocą magii zawieszone zostały świetliki, dające jasny blask umożliwiający czytanie. Podobne oświetlenie zamontowano również w każdej z alejek pomiędzy regałami. Pod samym drzewem zaś znajdują się stoły i krzesła, przy których każdy głodny wiedzy potwór może przysiąść, aby studiować księgi.

W bibliotece można znaleźć wszelką, możliwą literaturę - znajdują tu się dzieła dotyczące historii potworów, magii, pomoce w szkoleniach i treningach, potworze książki kucharskie, lektury szkolne dla młodych, opowieści tworzone przez mieszkańców Podziemia, a to tylko przykłady niezliczonych ilości pozycji na wszystkie możliwe tematy. Każdy hol ma nad wejściem prowadzącym do niego wielką tabliczkę informującą co można w nim znaleźć. Do najciekawszego na pewno należy ten oznaczony "HISTORIA LUDZI", gdzie na półkach znajdują się ludzkie książki - głównie wyrzucone do Podziemia poradniki, przewodniki, stare gazety, bajki dla dzieci czy komiksy. Oczywiście wiele z zawartych w nich informacji jest fikcją literacką, jednak potwory zdają się wierzyć, że wszystko co tam zapisano jest prawdą.

Pomysłodawcą lokacji jest Toriel
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aron
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 37
Join date : 12/12/2016
Age : 20

PisanieTemat: Re: Królewska Biblioteka   Sob Cze 03, 2017 2:51 pm

Powolne ciche stąpanie roznoszone ogromnym echem po pustej bibliotece było słyszalne na terenie całego budynku. Kurz, który spadał czasem z żyrandoli domu miliona księg i książek jakby wahał się czy upaść w końcu na błyszczącą wiecznie wypolerowaną posadzkę tego miejsca. Każdy krok dziewczyny wzniecał spadające chmurki kurzu ku górze, a ten idealnie z nią współgrał. Jakby to kurz wiedział, że jest bezpieczny w towarzystwie archiwistki, czy to nie jest dziwne? Na pewno, bo nawet sama Rana lekko uniosła brew widząc jak zachowuje się szary pył. Najwidoczniej biblioteka się za nią stęskniła, chociaż dzięki niej przeżyła w poprzedniej linii czasowej niezłą rozróbe i naliczyła na swoje konto co najmniej dziesięć zniszczonych regałów, a co za tym idzie też no, dość sporo zniszczonych książek. Głośne westchnięcie dziewczyny i dźwięk palców ślizgających się po gładkim blacie. Jak i biblioteka za nią, tak i ona za biblioteką stęskniła się dość mocno. Czuła ogromną nostalgię chociażby dotykając tego stołu, przy którym na poprzedniej linii rozmawiała z Sansem. Rana powoli, jednak z głośnym piskiem odsunęła stare drewniane krzesło będące przy stoliku i usiadła na nim przysuwając się do blatu. Następnie wbiła swój wzrok w błyszczący kawał drewna. Wszystko tu było takie stare, nikt o to nie dbał a i tak każda rzeczy wyglądała jak nowa.To zawsze zadziwiało dziewczynę, która ziewnęła wpatrując się w swoje oczy odbijające się nieco w błysku stołu, by chwilę później ułożyć na nim głowę bokiem i rozłożyć się na nim wraz z rękoma lekko podwiniętymi pod łepetyne. Chciała spać, mogła spać, jednak wiedziała, że za jakiś czas nie będzie tutaj sama. Dziwne przeczucie, że znów nadejdzie chwila spotkania z wiadomą jej osobą. Dlatego też tutaj przyszła. Może i to zdarzyło się na poprzedniej linii, jednakże tu jest wiele powtórzeń, a to mające mieć miejsce tutaj, w wielkiej królewskiej bibliotece zadawało się bardzo prawdopodobne.

_________________
// --- // --- // --- // --- // --- //


Multi Grillbyego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 26

PisanieTemat: Re: Królewska Biblioteka   Sob Cze 03, 2017 4:32 pm

Kiedy po raz ostatni odwiedził to miejsce? Trzy dni temu? Tydzień temu? Miesiąc? Nie potrafił ocenić, co przyprawiało jedynie o dodatkowe zmęczenie i frustrację. Nawet kiedy starał się nie myśleć, nie wspominać i twardym postanowieniem trzymać jedynie "tu i teraz", jak się szybo okazało, wcale nie było to takie proste. Zwłaszcza dla osoby jego pokroju. Tendencja do ciągłego analizowania stanowiła spory problem, zaś wspomnienia były częścią wiedzy, którą jego umysł po prostu raz przyswoił i nie zamierzał się pozbywać. Podświadomie oczywiście szukał dla siebie rozwiązań, próbując bazować na tym co już przeżył. Kłopot w tym, że tym nic nie było już tak przejrzyste i pewne jak dawniej. Kompletnie nie wiedział, którym wspomnieniom mógł ufać.
Próbował coś z tym zrobić. Poskładać do kupy. Jasne, że próbował! Zaczął nawet prowadzić specjalny dziennik, w którym dokładnie starał się notować wszystkie wydarzenia z danych godzin, mających miejsce w danym dniu. Dbał o najdrobniejsze detale najlepiej jak tylko umiał. Mimo to, wkradały się błędy. Nieścisłości. Odkrywał je zazwyczaj następnego dnia, gdy przed wyjściem z domu odczytywał zapisane już strony od samego początku aż do końca. Wyglądało na to, że aby rzeczywiście to co robił miało jakikolwiek sens, musiałby spisywać swoje notatki bez przerwy, także w ciągu dnia, nie natomiast jedynie pod jego koniec. Heh, samo wyobrażenie mogło go wykończyć, co tu dopiero mówić o próbie wykonywania. I jak niby miałby tłumaczyć to innym? "Prowadzę pamiętnik, jak nastoletnia potworzyca"? Hehe, właściwie brzmiało zabawnie, ale jednak wolał spasować.
Ah, skoro już tutaj doczłapał, czemu by nie poszukać czegoś nowego do wypożyczenia? Może i plan bycia naukowcem porzucił w tej linii dokumentalnie, ale czy to znaczyło, że powinien zupełnie rezygnować ze swojego zainteresowania tymi dziedzinami? Nie musiał konstruować. Nie musiał eksperymentować. Spisana na papierowych stronicach wiedza wystarczyła w zupełności. Przynajmniej bardzo chciał, aby tak własnie było.
Z rękoma w ukrytymi w kieszeni, wszedł więc do środka. Nigdzie mu się nie spieszyło. Mógł poświęcić czas na przechadzanie się pomiędzy regałami, wzrokiem szukając nowych, mogących przykuć jego uwagę tytułów. Kompletnie nie zwracał przy tym uwagi na pojedyncze, przebywające już tutaj potwory.
Praktycznie bezwiednie mijał stoliki, podchodząc co rusz do tych półek mających szansę go zainteresować.

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aron
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 37
Join date : 12/12/2016
Age : 20

PisanieTemat: Re: Królewska Biblioteka   Nie Cze 04, 2017 3:09 pm

Do jej uszu dobiegł znajomy dźwięk osóbki w kapciach stąpającej po posadzce królewskiego księgozbioru, a na jej twarzyczce wymalował się szczery, jednak słaby uśmiech. Tak jak podejrzewała, los znów sprawi, że oboje spotkają się w tym jakże czarującym miejscu. Szczerze powiedziawszy stęskniła się za nim okropnie, jak w sumie za każdą żyjącą istotą w tym miejscu. Niestety nie umiała tego w pełni ukazać, ponieważ w środku coś ją blokowało, a powaga i brak zainteresowania przewyższały jej wszelkie emocje. Pobyt w pustce odbił się na niej zbyt mocno, co dla osób które mogły ją znać było widoczne gołym okiem. Dziewczyna poprawiła się już nie leżąc na blacie, a podpierając się ręką, na której oparła swoją głowę. Jej wzrok snuł za szkieletem przemierzającym ogromną salę biblioteki. Zdawał się jej nie zauważać, czego też się nie dziwiła. Nie każdy chciałby ją pamiętać. Ewentualnie też sam Sans miał dość tego wszystkiego, ignorował więc z tego powodu wszystko, co się dało. No cóż, aż nieswojo jej było na myśl, że musi, a raczej powinna przerwać jego błogi spokój od jakichkolwiek rozmów czy innych istot i osób żyjących. Lekko odsunęła krzesło do tyłu zwracając się w jego stronę, kiedy minął jej stolik.

https://www.youtube.com/watch?v=S5Lwy3nVg1I

- Sans.

Rzekła spokojnym głosem z lekką nutą poprzedniej dziecinności, by ten oto znajomy ton dobiegł do uszu potwora. Znalazła się tam jednak także kapka tajemniczości, powagi, z którą dziewczyna mówiła w chwili ich spotkania w bibliotece na poprzedniej linii. Obiło się ono echem w jakże wielkiej i pomimo regałów pustej bibliotece. Mimo wszystko jedno głupie słowo mogło wywołać dziwne poczucie nostalgii w niskim szkieletku w niebieskiej bluzie. Zimny, lekko tylko rozpromieniony ledwo widocznym uśmiechem Rany wzrok spoczywał na Sansie w oczekiwaniu na jego reakcję. Była pewna, że ją pamięta. Był tu chyba jedyną osobą pamiętającą poprzednią linie praktycznie w pełni, osobą z wiedzą prawie porównywalną do niej. Równać się z nią niestety nie mógł,bo nie posiadał wspomnień zmarłych, jednak mimo to i tak wiedział już bardzo wiele. Po sali wielkiej biblioteki rozniósł się wesoły świergot ptaka, a następnie stworzenie przypominające skowronka wleciało między regały szybując w powietrzu niczym papierowy samolocik. Ptak wesoło okrążył szkieleta będąc w dość sporej odległości bezpiecznej, po czym zatrzymał się i spojrzał na niego przechylając głowę, by następnie polecieć wprost na Ranę. Dziewczyna jednak nie bała się stworka, chociaż też nie wiedziała, jakie ma on wobec niej zamiary. Uderzy, wbije dziób w kość? Nie, bo o dziwo będąc przy jej twarzy wzbił się wysoko w powietrze, a następnie wylądował na jej ramieniu wesoło skacząc w miejscu.

- Nie spodziewałam się, że stęskni się za mną skowronek. Co, ty też mnie pamiętasz mały?

Zwróciła się z pytaniem do ptaka, który usadowił się na jej ramieniu lekko głaszcząc go palcem. Najdelikatniej jak potrafiła, by nie wyrządzić mu krzywdy. Za dużo już osób zraniła, więc nawet ze skowronkiem powinna obchodzić się jak z niemowlęciem - najdelikatniej jak tylko się da.

_________________
// --- // --- // --- // --- // --- //


Multi Grillbyego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 26

PisanieTemat: Re: Królewska Biblioteka   Pon Cze 05, 2017 8:00 pm

To doprawdy niesamowite, że nawet pośród tak imponującego zbioru jaki stanowiła Królewska Biblioteka, Sansowi trudno było znaleźć coś nowego. Było jednocześnie coś zabawnego i zarazem kojącego w fakcie, że w przeciwieństwie do innych detali związanych z liniami czasu, doskonale potrafił powiedzieć które z książek już czytał. Wystarczyło mu do tego dosłownie przewertowanie paru stronic bądź rzucenie oczodołem na okładkę. Ciekawe czy to los postanowił sobie z niego w ten dziwny sposób zażartować, czy po prostu nie chciał go pozostawić kompletnie błądzącego w ciemności i zżerającej niepewności? Cóż~ Nie żeby kiedykolwiek miał dostać okazję na dowiedzenie się tego. W każdym razie scenariusz tego typu był raczej wątpliwy.  
Już sama cisza oraz specyficzny zapach tego miejsca, wprawiały go w rzadki w tych dniach spokój ducha. Wielka szkoda, że owy miał potrwać jeszcze krócej niż by tego oczekiwał. Cichy pisk odsuwanego krzesła był w stanie na spokojnie zignorować, natomiast wezwanie przez własne imię, na dodatek wypowiedziane kobiecymi ustami z taką pewnością, jakby doskonale wiedziały co robią - już nie.
Zatrzymał się w pół kroku, nieco mocniej dociskając do swoich żeber dwa grube tomiszcza, które udało mu się do tej pory dorwać. "Zrozumieć niepojęte. Fizyka kwantowa i rzeczywistość" zaczęła prawie boleśnie uwierać w kości, ignorując gruby materiał bluzy.
Ah. Nie znosił tego uczucia... Uczucia nostalgii. Tego, iż rozpoznawał i nie rozpoznawał zarazem. Głos obcy i zaraz diabelnie dobrze znany. Tak samo jak i świadomości, że było bardziej niż prawdopodobne, że gdy tylko się odwróci, podobnie jak głosu nie rozpozna także twarzy jego właścicielki. Choć musiał ją znać. Tylko w tej linii? Czy może w poprzedniej również? Nie miał pojęcia.
Jego oczodoły przygasły na czas łapania przez niego zupełnie niepotrzebnego, bezgłośnego wdechu powietrza. Wypuszczając je powoli i tak samo niesłyszalnie czy niezauważalnie, odwrócił się wreszcie niespiesznie, traktując siedzącą nieopodal dziewczynę spokojnym, przyjaznym zdawać by się mogło spojrzeniem.
- BONEjour~ - przywitał się, mając nadzieję, że brzmiał przy tym dostatecznie swobodnie i naturalnie. Ewentualnie przypomni sobie coś w najmniej spodziewanym momencie. Albo wymknie się stąd pierwszym "skrótem", gdy tylko nadarzy się ku temu okazja. Nie lubił komplikować sobie życia bardziej niż już było skomplikowane.
Dość niespodziewanie pojawił się też inny gość w bibliotece. Sans musiał przyznać, że było to dużo bardziej zaskakujące niż potworzyca z częściowo odsłoniętymi kośćmi ciała. Pewnie dlatego, że biblioteka nie stanowiła typowego miejsca na składanie jaj?
- ... - poza prostym pozdrowieniem, które nie mogło zdradzić jego niepewności co do dziewczyny, nie odezwał się więcej. Jedynie cierpliwie obserwował, zastanawiając się, czy nie byłoby prościej powiedzieć, że musiała go z kimś pomylić. W tej linii było zadziwiająco dużo szkieletów, jakby na to nie patrzeć.

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Królewska Biblioteka   

Powrót do góry Go down
 
Królewska Biblioteka
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kawiarnio-biblioteka "Bookszpan"
» Biblioteka
» Droga Królewska
» Biblioteka w zamku Bestii
» Wielka Biblioteka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Nowy Dom-
Skocz do: