IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Szkielecy Domek z Drewna

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Szkielecy Domek z Drewna   Wto Maj 02, 2017 9:23 pm



Na pierwszy rzut oka zwykła chatka z drewna, która nie wyróżnia się niczym. Ot, takie tam piętrowe domostwo z dachem wiecznie pokrytym śniegiem, pod którym kryją się czerwone dachówki. Krawędzie przyozdobione lampkami świątecznymi, bo po co je zdejmować skoro święta mogą być cały czas? I jakże gustowna piracka flaga autorstwa Papyrusa. Okrągłe okna, drzwi ozdobione wieńcem, nawet balkon tu mamy, ho ho! Obok głównego budynku znajduje się stara szopa z dziurami tak wielkimi, że nawet człowiek by przez nią przelazł i wziął co trzeba, nic więc dziwnego, że w środku są jedynie jakieś rupiecie dla psów.
Co znajdziemy w środku? Skromny salon, z telewizorem, stolik na którym zawsze można coś postawić, kanapa, którą często odwiedza Gaster bo ostatecznie w tym domu nie ma gdzie spać... Skarpety. O tak, dużo skarpet. Sans zostawia je chyba wszędzie. Dalej mamy kuchnię, która po małych przemeblowaniach Papka, wróciła już do użyteczności i dla reszty domowników. Tutaj typowe wyposażenie, nad którym nie ma co się długo rozwodzić... I jedna szafa pełna kości.
Najwyższa pora przejść do pokoi!
Pokój Papyrusa, bez wątpienia najbardziej stylowy pokój tego domu. Łóżko samochód, komputer, szafa na ubrania, półka z książkami i stolik pełen przeróżnych figurek. Wszystko to rozsiane pod ścianami, by nie zasłaniać jakże pięknego dywanu, który wygląda jakby płonął.
Dalej, pokój Sansa. Niewielki bo niewielki, ale w takim łatwiej utrzymać porzą... Ok nie. Tutaj nie ma porządku. To mini tornado ze śmieciami i innymi rzeczami mówi samo za siebie. Łóżko to samotny materac, z którego wszystko dawno spadło, na samym środku pokoju jest bieżnia, pytanie tylko po co, a jedynym czystym miejscem jest komoda na której stoi lampa. Chociaż strach się bać co jest w środku...
I ostatni pokój, który jakimś cudem dało się wcisnąć pod schody zaraz obok kuchni. Sypialnia jakże kochanego małżeństwa, które cud, że jeszcze nie rozniosło połowy tego domu. To niewielki pokoik. Łóżko, szafa na ubrania i jakiś stolik. W zasadzie, miejsca wystarczająco dużo dla Hazel. Dings i tak wiecznie ląduje na kanapie w salonie, a to przecież luksusy!
Gdzieś też na pewno znajdzie się łazienka. Pewnie schowana gdzieś za kuchnią...
No, i ostatnia rzecz. Piwnica, do której klucze ma tylko i wyłącznie pan tego domu - czyli Gaster. No i Sans, który i tak wlezie tam teleportem. To takie prywatne laboratorium, w którym niestety nie da się zrobić tak dużo jakby naukowiec chciał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Wto Maj 02, 2017 9:30 pm

Ile to czasu minęło... Ooooo panie, w cholerę to dalej za mało! Ile to świetnych lat minęło bez patrzenia na gęby tej okropnej rodziny, której nigdy nie chciał i najchętniej by zabił gdyby nie to, że jest jedyną osobą w Podziemiu, która chciałaby to zrobić więc zaraz całą wina poszłaby na niego, a tego wiadomo - nie chciał. Kto w końcu chciałby siedzieć w więzieniu przez takie pierdoły jak to? Pfff, strata czasu. Zawsze ma się ważniejsze rzeczy do roboty. Pytanie teraz - po co w takim razie wrócił? A no, sprawa jest jasna. Jego aktualne plany wymagały jakiegoś domostwa na stałe, a jakie domostwo nie byłoby najlepsze jak dom jego własnych synów? Znaczy, ten dom zawsze był jego, ale podczas tej nieobecności wiadomo. Wolał już przekazać to w ręce synów niż kobiety jaką była Hazel. Bądź co bądź, facet z takimi rzeczami zawsze radzi sobie lepiej! Dlatego może zamiast liczby mnogiej "synów" użyjmy po prostu "Sansa". Tak, tak tez jest ok. Nawet i lepiej, ha ha!
Jakież było jego zdziwienie, kiedy zastał otwarte drzwi. Co za głupia istota zostawia je otwarte?! Jak nic jedyna baba z tego domu to zrobiła. Wszedł do środka bez żadnego me ani be, nawet dzień dobry czy pocałujcie mnie w dupę. Co zrobił jako kochający mąż, który troszczy się o swoją rodzinę? Rozwalił na kanapie, walnął buciory na stół zakładając nogę na nogę, podał sobie pilota Blue i włączył telewizor rozsiadając się jak władca.
Proszę państwa.
Koszmar wrócił do Podziemi.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 03, 2017 9:06 pm

W domu roznosił się zapach obiadu. Haz jak zwykle siedziała w kuchni. Musiała się czymś zajmować, żeby nie myśleć o tym, że jest samotna. Jednak dźwięk otwieranych drzwi usłyszała prawie od razu. Akurat wycierała jakiś talerz, więc wyjrzała z kuchni trzymając go w rękach.
- Cambria, czy to t... - to, co ujrzały jej oczodoły, przeszło najśmielsze oczekiwania. Zamarła tak, aż oczywiście wypuściła talerz z rąk, który od razu się stłukł. Mimo wszystko trochę minęło, zanim zdołała cokolwiek powiedzieć - D-Dings...? - spytała niepewnie - C-co ty tu... J-jakim cudem... - tyle pytań, a tak mało odpowiedzi. Dlaczego tak długo milczał? Nie dawał znaku życia? Czemu w ogóle uciekł? Ale co najważniejsze...
- GDZIEŚ TY SIĘ PODZIEWAŁ PRZEZ TE WSZYSTKIE LATA?! - wydarła się. Tyle nieprzespanych nocy, tyle bólu... A on nagle wraca jak gdyby nigdy nic. Jakby po prostu właśnie powrócił po całym dniu w pracy. Nawet się nie przywitał. Zaraz jeszcze pewnie marudził o ten rozbity talerz znając życie...

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 03, 2017 9:19 pm

Ach... Nie brakowało mu tego. Brakowało mu bezkarnego mordu, odoru śmierci, słodkiego zapachu krwi i krzyków agonii, ale nie brakowało mu krzyków wnerwionej żony, która narzeka na wszystko co w swoim życiu zrobisz bo własnie umyła podłogę i po niej łazisz. A on nawet grzecznie się nie kręci, a usadził swoje dupsko na kanapie, a nogi na stole! No proszę! Idealnie żeby żonka umyła to co brudne, ha ha.
Ale nie. Widać nie rozchodziło się o brudną podłogę, a szkoda. Byłoby na pewno o wiele ciekawiej. Tak przynajmniej się mogło wydawać.
- Nie drzyj się tak. - mruknął jak gdyby nigdy nic, krzyżując ręce za głową. Żeby jeszcze bardziej ją wkurzyć, kościanymi dłońmi pomocnikami wyjął z kieszeni paczkę papierosów i zapalniczkę.
- No i co ten biedny talerz ci zawinił. Byłby idealny do podania obiadu kobieto... A pro po obiadu, kiedy będzie~? - trzepnij go ktoś, bo sama narratorka ma ochotę przywalić mu w ten uśmieszek, ale nie może no bo jak to tak. Trzeba jakoś postać prowadzić czyż nie?
Udawał, że nie słyszał pierwszej części jej wypowiedzi, czyli tego co zawołała zaraz po wychyleniu się z kobiecej świątyni, w której każda powinna siedzieć najdłużej jak się da i w ogóle to powinni aresztować kobietę jak wyjdzie z kuchni bez pozwolenia... To w sumie nie świątynia, a jedyne miejsce, w którym powinna przebywać, huh huh...
- A no widzisz... Duże kolejki są w tych sklepach. Tyle czasu stać po papierosy... - roześmiał się i zapalił jednego z nich, jak gdyby nigdy nic zaciągnął się i wypuścił śmierdzący dym. Spojrzał na nią tym błyszczącym fioletowym oczodołem.
- Co. Nie cieszysz się, że twój UKOCHANY męŻULEK wrócił? Chyba jako dobra żona powinnaś. No chyba, że nie jesteś dobrą żoną. - wyszczerzył kły w tym wrednym uśmiechu. - O jakim Cambrii mówiłeś. - to już nie był zbyt rozbawiony głos. Bardziej taki, który byłby w stanie pociąć, poćwiartować i wrzucić do komory gazowej w takim stylu, że nawet Hitler by gratulował.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 03, 2017 9:48 pm

Aż się w niej gotowało, gdy słyszała to wszystko. Proszę państwa, oto jedyny szkielet zdolny zdenerwować Hazel! Nic tylko dać mu medal, czy coś.
- ...Masz czelność przychodzić do domu po tylu latach bez słowa wyjaśnienia i zachowywać się, jak gdyby nigdy nic się nie stało...? - spytała z niedowierzaniem powoli kręcąc głową - A OBIAD BĘDZIE WTEDY, KIEDY SAM GO SOBIE ZROBISZ! - warknęła na niego szczerząc kły. Oj, ktoś tu się porządnie wkurzył. W tej chwili miała ochotę złapać za najbliższą rzecz i w niego rzucić, ale jeszcze się powstrzymywała. Chociaż nie wiadomo, jak długo to potrwa...
- Jak zwykle, miga się od odpowiedzi. Tchórz jeden - warczała dalej niczym wściekły pies - Cambria to mój syn, idioto. O co ty mnie posądzasz?! - patrzcie, ledwo przyszedł i już sceny zazdrości urządza! Dobrego męża sobie wybrała, nie ma co.

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 03, 2017 9:55 pm

- Och no tak... Idiota z nieprawego łoża, który śmie nosić moje nazwisko i mieszkać w moim domu. Ale to i tak jak zbiorę wszelki opieprz za niewierność, co. - warknął i w końcu łaskawie wstał z kanapy, prostując swoje leniwe kostki. Aż w nich strzeliło. Spojrzał na nią tym wkurzonym wzrokiem.
- Tak się składa, że to mój dom. Będę do niego przychodzić kiedy chcę, jak chcę i będę robił co tylko zapragnę, a ty nie masz nic do powiedzenia. - wywarczał jak wściekły pies, który miał ochotę rzucić się na nią i rozedrzeć. No, ale lepszej taniej dziwki do pukania raczej sobie nie znajdzie, co nie? Więc lepiej zostać przy niej. O ile jeszcze długo wytrzyma bo jak na razie ma kompletnie inne wrażenie co do tego.
- Tak się składa, że miejsce kobiety jest w kuchni. A ty jesteś jedyną kobietą w tym domu. Więc.. - chwycił ją w Blue i wrzucił do wymienionego wcześniej pomieszczenia. - Powinnaś tam siedzieć.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 03, 2017 10:11 pm

- Tak, kiedy ciebie nie było, ja w tym czasie puszczałam się z całym Podziemiem i dorobiłam się setki dzieci - warknęła ironicznie. Oczywiście, że chciała go zdenerwować. Wiedziała, że ostro tym przypłaci, ale będzie warto!
- Tak się składa, że ja też mieszkam w tym domu i zajmowałam się nim przez kilkanaście lat, kiedy ty postanowiłeś sobie po prostu zniknąć bez słowa! - chyba chciała jeszcze coś dodać, ale nie zdążyła, bo została wrzucona siłą do kuchni. Trochę się poobijała i co prawda trochę sztućców wylądowało na podłodze, ale to nawet lepiej. Już po prostu nie mogła się powstrzymać. Złapała kilka widelców i jakby na ostrzeżenie, jednym z nich w niego rzuciła.
- Nie będziesz mi mówił, co mam robić! - krzyknęła od razu chowając się za krzesłem w razie kontrataku. Bądźmy szczerzy, tego jej brakowało!

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 03, 2017 10:40 pm

Nie tylko jej brakowało domowych bijatyk. Dings ma na takowe zawsze ochotę, nawet jeśli nie ma najmniejszego powodu. To zawsze jakieś ciekawe zajęcie. Ciekawsze aniżeli siedzenie na kanapie i nudzenie się przed telewizorem. Albo spędzenie tych kilkunastu ładnych lat z dala od cywilizacji, starając się dogadać z demonem, ha ha!
Szczerze nie spodziewał się, że będzie musiał walczyć z kuchenną zastawą. W ostatniej chwili chwycił za chwalebną patelnię i się nią zasłonił.
- No masz ci. Obawiam się, że jesteś chyba bardziej doświadczona w używaniu noży i widelców... Tyle pięknych setek lat w kuchni... Mhmhmh. - to wcale nie tak, że sam za nie wszystko złapał używając Blue i cisnął w jej kierunku, w międzyczasie robiąc swój własny fort z osamotnionych krzeseł. Trzymał tą patelnię dumnie niczym rycerz swój miecz.
- Czy to już wojna~? - na te słowa chwycił kilka kubków w dłoń i rzucał jak jakieś granaty.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Czw Maj 04, 2017 8:16 pm

Ona sama nie spodziewała się aż tak zmasowanego ataku. Nie wyglądało to za ciekawie, ale przynajmniej miała krzesło!
Screen
No i wszystko się w nie wbiło. Kuchnia od nich ocalała... Jakimś cudem.
Screen
Ale cóż, atak morderczych kubków-granatów już trochę ją uszkodził. Szafki i podłoga nieco zarysowane, już nie wspominając o walających się wszędzie odłamków ceramiki. No cóż, ale jakoś bronić się trzeba było! Szybko przeskoczyła za drugie krzesło, żeby mieć lepszy dostęp do szafki. Trochę w niej pogrzebała i... Aha! Większe noże! Oczywiście od razu cisnęła nimi w stronę męża. Jeszcze chwilę szperała i... TAK! IDEALNIE! WAŁEK! Ale jego chyba zostawi sobie na później. A z niższej szafki dorwała patelnię! Idealny miecz i tarcza!
- Na to wygląda... - mruknęła cicho gotowa do obrony

2% zniszczeń w kuchni

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Nie Maj 07, 2017 5:46 pm

Hm... Więc dzisiaj na obiad najprawdopodobniej będzie krzesło szprycowane nożami... Brzmiało dość ciekawie, ale chyba jednak nie miał dzisiaj ochoty na nic ostrego, więc Hazel będzie musiała przygotować jeszcze jakieś inne dania. Oby były ciekawsze! I... Och nie! Czy to kolejne noże? Ktoś tu miał chrapkę na ostrą zabawę. Dings ledwo uniknął tego ataku, ale kuchenne szafki to co innego. Noże wbiły się w nie niczym strzały w tarczę.
- Och.. Chyba bardzo nie lubisz tej biednej kuchni. A szkoda... - mruknął wyrywając jeden z noży z szafki. Och, chyba coś naderwał. No nic! To tylko meble, ha ha!
- Mógłbym przysiąc, że to twoje ulubione miejsce. - wyszczerzył kły w uśmiechu i otworzył szafki używając Blue i cisnął w nią talerzami, które pędziły niczym wściekłe dyski, które na pewno miały zostać złapane przez jakiegoś psa.
- Aport!

15% zniszczeń w kuchni
Orzeł - poszło w kuchnię.
Reszka - kuchnia ocalała.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Nie Maj 07, 2017 6:19 pm

A co jej tam, wyszła zza teko krzesła z tą patelnią i wałkiem. I TO CHYBA W WYJĄTKOWO ZŁYM MOMENCIE. Talerze poleciały co prawda prosto na nią, ale dzięki patelni mogła je łatwo odbić. Oczywiście odłamki znów walały się wszędzie rysując i niszcząc wszystko wokół.
- Wygląda na to, że ty też nieszczególnie... Poza tym przydałby się "mały" remont~ - powiedziała rozglądając się za czymś, czym można by rzucić. Ona nie miała Blue, tak jak jej mąż! Zawsze mu tego zazdrościła.
A co znalazła? Mąkę! Co prawda nie była zbyt niszczycielska, ale robiła dobrą zasłonę dymną! Dlatego też upuściła całe opakowanie na podłogę, po czym zakradła się do Dingsa od tyłu i... Spróbowała przyłożyć mu tym wałkiem! Niech ma za swoje, że tyle kazał się jej martwić! Zaraz... Ona w ogóle się o niego martwiła? Pal licho wie! Ważne, że zostawił ją samą!

22% zniszczeń w kuchni
Orzeł - poszło w kuchnię
Reszka - kuchnia ocalała

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Pon Maj 08, 2017 11:41 am

Ach, jak słodko się potłukły i wszystko znów porysowały. Kochana porcelana, która zawsze doskonale wie co ma robić - tłuc się. Idealne zastosowanie dla kuchennej zastawy, nie ma co. Hm... Przydałoby się w sumie znaleźć coś bardziej ambitnego... ALE TO TROCHĘ TRUDNE KIEDY KTOŚ WYWALIŁ CAŁE OPAKOWANIE MĄKI. Co to za zasłona dymna ma być ja się pytam!? I w tym też momencie Dings ledwo uniknął ciosu wałkiem, który okazał się być trochę za trudną bronią dla Haz bo... Wyleciał jej z rąk i och. Poszedł w okno. Jaka szkoda...
- No wiesz ty co. - wyszczerzył zęby w uśmiech i zamachnął się patelnią. Jeśli trafi jak nic ją ogłuszy! To w końcu jak gongi w chińskich świątyniach czy gdzie to je tam stawiają. Dźwięk prrraaawie identyczny.
Trzeba przyznać na pewno jedno. Ta kuchnia już płacze, a to przecież ledwo początek. Cud, że Gaster jeszcze nie wyjechał z kośćmi czy czymś innym, co mogłoby trochę bardziej to wszystko zniszczyć... Chociaż.. A nie dobra. Jednak użył kości. Chciał nimi przyszpilić Haz do najbliższych szafek... Ale, nic się nie stanie jeśli przyszpili tylko szafki!

30% zniszczeń w kuchni
Orzeł - poszło w kuchnię
Reszka - kuchnia ocalała

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Pon Maj 08, 2017 12:20 pm

No cóż, przynajmniej kiedy okno zostało rozbite, do środka wpadło zimno powietrze, które nieco OSTUDZIŁOGORĄCĄ atmosferę, haha... Chociaż bądźmy szczerzy, gorąco dopiero się zrobi.
Dings tą patelnią nie trafił ani w nią, ani w kuchnię. Chyba trochę ZA WYSOKO MIERZYŁ. Również szafki na całe szczęście ocalały.
Kuchnia może i miała dzięki temu chwilę spokoju, ale raczej niezbyt długą
- Ohoho, więc teraz gramy nieczysto? - spytała tym ironicznym tonem i wystrzeliła w niego kilka kościanych pocisków. Przy okazji sama zamachnęła się swoją patelnią, starając mu się nią przyłożyć. Może dzięki temu WBIJE mu coś do tego pustego łba.

30% zniszczeń w kuchni
Orzeł - poszło w kuchnię
Reszka - kuchnia ocalała

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 10, 2017 3:14 pm

Och, nawet najlepszemu zdarzy się coś nie udać. Szczególnie wtedy kiedy się do tego nie przykłada. Przecież to oczywiste, że nie udało mu się jej trafić tylko dlatego, że nie chciał! Nic nie może się tak szybko skończyć inaczej nie będzie żadnej zabawy. Trzeba to jakoś przedłużyć i to właśnie robił.
A więc Hazel też zachciało się zabawy z kośćmi? Nie no, ok. Niechaj będzie. Tylko G nie da się tak o obijać. Za to może ODBIJAĆ innych. Dlatego swoją patelką jak kijem odbił te marne kostki, które powbijały się w drzwiczki szafek i chyba stłukły dzbanek z herbatą. Och jaka szkoda. A mogło być tak pięknie prawda? Sam chętnie by teraz wykonał kontratak... Gdyby nie zamach na jego biedną myślącą głowę! No proszę ja was, ledwo wrócił i oberwał od żony patelnią w łeb jak to tak? Kuchnia miała cierpieć.
- Ty su... - warknął rozcierając miejsce, w które mu przywaliła. Przez ładną chwilę dzwoniło mu w głowie po takim uderzeniu. W końcu jednak się ogarnął i wściekły złapał w Blue stół, którym rzucił nawet nie patrząc gdzie.

50% zniszczeń w kuchni
Orzeł - poszło w kuchnię
Reszka - kuchnia ocalała

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 10, 2017 5:05 pm

No bądźmy szczerzy, należało mu się! Zostawia żonę samą na tyle lat, a teraz przychodzi jak gdyby nigdy nic i nawet się nie przywita. O proszę, jeszcze chce wyzywać! Dobrze, że Haz jeszcze w miarę trzyma nerwy na wodzy, bo już dawno przepiękna wiązanka zapewne poleciałaby w jego kierunku.
Stół trafił... Oczywiście, że w kuchnię! I to ładnych zniszczeń narobił. Trafił w wiszące szafki, które pospadały, a ich zawartość rozsypała się i stłukła. NO I KTO TO PÓŹNIEJ POSPRZĄTA?
Na trafienie męża patelnią aż zaczęła się śmiać. Chociaż w środku czuła się dziwnie. Czy to... Poczucie winy? Nieee, niemożliwe! W końcu należało mu się, tak? Zrobiła to specjalnie, z własnej nieprzymuszonej woli! Więc czemu niby teraz miałaby z tego powodu cierpieć?
No cóż, ona stołu nie podniesie. Zwłaszcza, że się już do niczego nie nadawał, haha. Ale za to krzesło nie było zbyt wielkim problemem. Od razu złapała za nie i rzuciła w jego stronę.
- Orientuj się~ - zawołała po rzucie

75% zniszczeń w kuchni
Orzeł - poszło w kuchnię
Reszka - kuchnia ocalała
(mężu, kuchnia do remontu :<)

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 10, 2017 5:44 pm

O, jak ładnie poleciało, ha ha! Idealnie po prostu. I-DE-Al-NIE. Jemu tam za bardzo szkoda kuchni nie było, chociaż jak tak dalej pójdzie to chyba cały dom podpalą... Przydałby się teraz taki Sans, który strzeli Facepalma na widok tego co wyrabiają starzy i pójdzie spać dalej do pokoju z nadzieją, że nie obudzi się w płomieniach czy może już samym piekle.
Trzeba przyznać, że Dings aż zaczął się zastanawiać, czy zdemolować to wszystko do końca, czy już odpuścić bo powoli robiło się nudno. W tym momencie zobaczył to piękne, lecące krzesło. Jaka szkoda tylko, że Dings akurat może siły nie ma, ale refleks to co innego. Schylił się i tym oto sposobem... Poszło w lodówkę.
- Nie masz litości kobieto. - warknął sprawdzając czy coś tam żyje. O nie. Całe szkło się potłukło. - Tyle żarcia w piz**! - żeby tylko żarcia. Bądźmy szczerzy, najbardziej płakał nad tym piwem, które tak biedne wylewało się przez uchylone drzwi. Stał do niej tyłem, więc pewnie niczego się nie spodziewała. Rzucił kością w jej kierunku. Jakaś nowość! Nie trafiła w kuchnię, a że leciała nisko, przywaliła jej w nogi. Może się przewróci czy coś.

90% zniszczeń w kuchni
Orzeł - poszło w kuchnię
Reszka - kuchnia ocalała
(To twoja kuchnia sama naprawiaj)

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 10, 2017 5:57 pm

Oj, tak. Tej kości to się nie spodziewała. Nic więc dziwnego, że wywaliła się na podłogę, oczywiście uderzając o nią czaszką. Niby nic wielkiego się nie stało, ale bądźmy szczerzy, zabolało.
Kiedy tylko się podniosła sycząc z bólu, podeszła do niego. Nie atakowała, ani nic. Aż w sumie dziwne. Czyżby coś planowała?
- ...Tęskniłam, debilu - chyba serio za mocno uderzyła się w czaszkę. Albo po prostu chciała odwrócić jego uwagę. Ale póki co, to po prostu stanęła na palcach i... pocałowała go. Liczyła się z tym, że zaraz ją odepchnie, zacznie wyzywać, albo uderzy. Ale to w sumie nie miało teraz dla niej zbyt wielkiego znaczenia. Jak chce nią rzucić, droga wolna. Już i tak w sumie od dawna wszystko przestało mieć dla niej znaczenie. Ale teraz... Chyba mimo wszystko coś odzyskała. Jeszcze nie była pewna co dokładnie. Ale no cóż... Zawsze coś.

90% zniszczeń w kuchni
Orzeł - poszło w kuchnię
Reszka - kuchnia ocalała
(Ale no mężu no :c)

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Sro Maj 10, 2017 6:41 pm

Tym go zdziwiła i to ostro. Nie spodziewał się, że kiedykolwiek jeszcze ta kobieta będzie w stanie pokazać te czułe zachowanie wobec niego. To... Idiotyczne. Tak cholernie głupie! Takim uczuciem obdarza się kogoś komu można ufać, na kim można polegać, kogoś komu można powiedzieć o wszystkim i wiedzieć, że nie będzie zły nawet jeśli to największe głupstwa czy oszczerstwa jakie w życiu słyszał. Powinna się tak zachowywać wobec kogoś, kto jakkolwiek odwzajemnia to uczucie i się z nim nie kryje w żaden sposób, kogoś kto jest zdolny ją obronić i nie skrzywdzi za żadne skarby. Tymczasem? Wybrała najgorszy możliwy okaz świata. Mordercę bez skrupułów i kręgosłupa moralnego, który byłby zdolny zabić całą rodzinę gołymi rękami byle dostać to czego chce. Przy tym pocałunku nawet nic kompletnie nie poczuł. To był jak zwykły ruch bez większego znaczenia. Nie poczuł się nawet jakoś niezręcznie jak to często bywa w przypadku takich nagłych zachowań. Stał po prostu. Patrzył jakby próbował zrozumieć dlaczego to w ogóle zrobiła. Pewnie zaczęła już wątpić. Pewnie wiedziała, że zaraz oberwie i to mocno. Spodziewała się ciosu, czy to w twarz czy może prosto w żebra. Ale zamiast tego... Objął ją, zmusił by wisiała nad podłogą na tej jednej biednej nóżce, kiedy ten ją trzymał w pasie, z tym dziwnie miłym uśmiechem.
- Wiesz... Ja... - wymruczał, zbliżając się do niej jakby miał ją pocałować. Jego usta znalazły się tak niebezpiecznie blisko i... Puścił ją na ziemię, a sam się wyprostował z głupim uśmiechem, ledwo powstrzymując się od śmiechu. - Tęskniłem tylko za swoją kanapą. - śmiał się jakby właśnie opowiedział najlepszy kawał tego świata. Nie mógł się doczekać tego wyrazu twarzy! Tych oczu pełnych złości i zniszczonych nadziei!

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Czw Maj 11, 2017 5:56 pm

Fakt, zdziwiło ją jego zachowanie. Była nawet gotowa uwierzyć w to, że mimo wszystko się zmienił. O ile coś takiego było w ogóle możliwe. No ale cóż... Okazało się, że chyba jednak nie.
Wylądowała tyłkiem na podłodze przez to nagłe upuszczenie. Szczęście nic sobie nie złamała, tylko lekko się potłukła! Ale mimo wszystko bolało. Ta naiwność jeszcze kiedyś ją zgubi. Wstała i otrzepała się. Ale spojrzenie, jakie mu rzuciła, było... Obojętne. Nie chciała dawać mu tej satysfakcji, nie ma mowy!
- Ta, witaj w domu i w ogóle - mruknęła wychodząc z kuchni. Musiała się w końcu umyć! Była cała brudna od mąki i rzeczy, które powypadały z szafek. Chyba była też cała w miodzie, bo się lepiła. Aż szkoda go tak marnować no! Miała tylko cichą nadzieję, że kakao ocalało.
Już miała wchodzić do łazienki, kiedy nagle przypomniała jej się jedna ważna rzecz.
- A obiad robisz sobie sam! - zawołała jeszcze. Ciekawe, czy kuchenka w ogóle jeszcze działała, a obiad się spalił. No cóż, to już nie jej sprawa. Ona bez jedzenia może długo wytrzymać, a raczej nie zanosiło się na to żeby mieli dzisiaj jakichś gości. A przynajmniej miała taką nadzieję!

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Nie Maj 14, 2017 6:58 pm

Mogłaby równie dobrze spojrzeć na niego jakby mówiła właśnie jakąś wielką przemowę czy coś. Już i tak nacieszył się podczas tej walki na zastawę kuchenną. Napatrzył wystarczająco na jej gniew i zarazem radość z tego starcia i to mu wystarczyło. Nawet jeśli, wiedział jaka była. Może po sobie tego nie pokazywać, ale w środeczku wie jak bardzo Hazel cierpi. Ta świadomość to jedyne co mu do szczęścia potrzebne. Wyszedł z kuchni chwilę po niej. Sam był cały biały od mąki, otrzepanie się niestety nie wystarczy żeby pozbyć się białego proszku. Trochę szkoda, bo właśnie jego ulubiona kurtka zamiast czarnej była szara! I brudna! GH. Pomińmy proszę fakt, że będzie musiał ją naprawić bo chyba gdzieś się poszarpała... Przeklęta baba.
- No i proszę bardzo, łaski bez. Nawet i lepiej, przynajmniej mnie nie otrujesz czy coś. - wyszczerzył kły w uśmiechu. Uwaga bo miał kiedykolwiek zamiar jeść w tym domu. Prędzej wyjdzie do Grilla i tam sobie coś kupi. Zdjął kurtkę i walnął ją na fotel. Otrzepał jakkolwiek spodnie z nadmiaru mąki, żeby były chociaż znośne i walnął się na kanapie. Może na złość Hazel jeszcze coś nabrudzi, czy coś.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Nie Maj 14, 2017 9:06 pm

Trzeba przyznać, gdyby miała emocje, pewnie już by się w niej gotowało. Ale że ich nie miała, no to cóż... Kamienna twarz zachowana.
Napuściła wody do wanny, rozebrała się i weszła. Najchętniej chyba spędziłaby tu cały dzień. No ale cóż. I tak kiedyś musiała wyjść. Zwłaszcza, że jeszcze obudziło się to natręctwo, które w myślach już zaczęło ją dręczyć.
- Ooo, Dinguś wrócił?~ Jejku, tak się stęskniłam! - piszczała tak, że aż rozsadzała jej głowę - Może urządzimy mu małą niespodziankę, hm?~
- Zamknij się, nic nie będziemy robić - cała rozmowa oczywiście odbywała się w jej głowie. Na zmianę mrygał jej zielony i fioletowy oczodół, w zależności akurat się wypowiadała.
- Oj nie bądź już taką sztywniarą~ Raz na jakiś czas przecież możemy się zabawić~
- Nie, Violet. Nie będziemy się bawić.
- Ale Haaaaz...
- Nie
- Hm... W sumie... Nawet nie wiem, po co cię o to proszę! Sama to zrobię~
- Violet, nawet się nie...!
No i jak powiedziała, tak zrobiła. Przejęła kontrolę nad ciałem praktycznie bez wysiłku. Jako iż była już czysta, po prostu się wytarła i założyła różowy, wyjątkowo puchaty szlafroczek. Skąd ona go w ogóle miała? W każdym razie od razu wyszła w tym radosnym uśmieszkiem. Dings od razu mógł zauważyć to fioletowe światełko.
- Gasterku~
No pięknie.

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Nie Maj 28, 2017 6:22 pm

On już zdążył rozwalić się na kanapie jak jakiś król, z pilotem w łapie, skacząc po kanałach nie mogąc znaleźć sobie niczego co jakkolwiek nadawałoby się do oglądania. I w końcu, ten jakże krótki spokój został zakłócony. Przybyła znowu. Panna Hazel. Co? Nagle miała zamiar być grzeczna, milutka i ułożona? Coś tu nie grało. Wyjątkowo nie grało. Co ona kombinuje.
- Czego chcesz. - warknął. - Nie widzisz, że mi przeszkadzasz? - fioletowy oczodół zapłonął w gniewie. Pewnie normalnie już dawno ulotniłby się z tego domu do swojego labo i w ogóle, siedział z daleka od wszystkich tych ludzi... Ale co poradzić, że labo nie jest już jego, przez tą małą nieobecność, za którą w zasadzie wszyscy powinni mu dziękować bo uspokoił kosiarza!

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Nie Maj 28, 2017 8:01 pm

Czyżby ktoś tu o niej zapomniał? No nic, przypomnienie raczej nie powinno być trudne~ Od razu podeszła do niego kołysząc bioderkami i usiadła mu na kolankach kładąc łapki na jego ramionach
- Już mnie nie pamiętasz?~ - spytała cicho głaszcząc go tak. Patrzyła w jego oczodoły oblizując się - Zaraz ci mogę przypomnieć~ - zamruczała wpijając się w jego usta. Zdecydowanie więcej chęci i wprawy niż Haz, mimo że sama miała do tego o wiele mniej okazji. Z każdej jednak korzystała jak tylko mogła. Nie wpijała się jednak zbyt długo, po chwili się oderwała i oblizała zadowolona/
- Teraz pamiętasz?~ - spytała paliczkiem miziając go pod szczęką.

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wingdings Gaster
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 77
LOVE : 6
Liczba postów : 519
Join date : 01/01/2016
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Nie Maj 28, 2017 8:09 pm

Przez chwilę może i jego pamięć pozostawała w stanie pt. "O czym ty do mnie kur** mówisz", ale szybko zmieniło się to w typową żaróweczkę i ogłoszenie "AAAAA. TO O TO CHODZI". Tym samym zaraz nabrał większej ochoty do igraszek. Stanowczo więcej ochoty na igraszki o tak. Kiedy tylko siadła na jego kolanach i wpiła się w jego usta, niemal od razu, jak odruch, objął ją w pasie przysuwając do siebie. Jakby tak pomyśleć... O cholerka! Pościł ładny kawał czasu! Chyba nie zaszkodzi jeśli postanowi odebrać swoją nagrodę, hm?
- Ooch.. Jak mogłem zapomnieć. - zrobił ten uwodzicielski uśmiech i szybkim ruchem położył ją na kanapie i przygniótł swoim ciałem. - I jak ty wytrzymałaś beze mnie. - zaśmiał się i zbliżył do niej swoją twarzyczkę. Już chciał ją pocałować, ale zamiast tego zjechał niżej i polizał jej kręgi szyjne.

_________________




|| Gorące Źródła  || Wulkan || Quest  || Przystań (Snowdin) || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 39
LOVE : 1
Liczba postów : 327
Join date : 16/12/2015
Age : 17
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   Nie Maj 28, 2017 8:32 pm

Jak dobrze, że w porę sobie przypomniał! Już się w sumie trochę niecierpliwiła. Sama też długo pościła. Nawet jeśli znalazła sobie kochanka, to i tak długo nie balowali. No i to nie jest to samo!
- O mało nie zanudziłam się na śmierć~ - zamruczała z tym swoim kuszącym uśmiechem - Tęskniłeś?~
Aż dreszcz przeszedł jej ciało czując ten język. Tak, zdecydowanie jej tego brakowało. W końcu ktoś doświadczony, kto wie, jak ją zaspokoić! Bądźmy szczerzy, Violet niby była uległa, ale kochała jak najostrzejszą zabawę. Już nie wspominając o tym, że była masochistką. Można ją w sumie było traktować jak zabawkę, odpowiadało jej to. Nawet bardzo. Nie bawiła się w jakieś miłości, uczucia czy cokolwiek podobnego. Uważała to za zbędne, zupełnie jak Dings.
A wracając do samej szkieletki, fioletowy oczodół płonął intensywnie, jakby na znak, że jest gotowa do działania. Miała jedynie nadzieję, że ta gra wstępna nie potrwa zbyt długo.

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Quest 2. Ośnieżone Łąki 3. WOLNE 4. WOLNE 5. WOLNE
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Szkielecy Domek z Drewna   

Powrót do góry Go down
 
Szkielecy Domek z Drewna
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Domek z modeliny (MG: Austria)
» Dom, domek, domeczek.
» Domek Gabrielle
» Drewniany domek
» Kuchnia z jadalnią

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu-
Skocz do: