IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Martamy

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Martamy
Przybysz
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 3
Join date : 07/05/2017

PisanieTemat: Martamy   Nie Maj 07, 2017 7:40 pm

Personalia: Martamy, jednak czasem także nazywany jest cienistym kotem.
   Rasa: Potwór
   Wiek: Ciężko powiedzieć, bo nie wiadomo kiedy postał. Jednak z pewnością nadal jest dzieckiem.
   Wygląd:

   
Potwór przypominający czarne, długowłose kocię o dużych oczach. Jest w sumie jednym z najmniejszych potworów, bo ma około 10 cm wysokości. Jego ciało wygląda na nie do końca stabilne...coś pomiędzy fizycznym ciałem, a dymem. Jednak dotyczy to głównie jego sierści, bo możliwe jest zranienie, czy też zabicie go. Duże, zielone oczy świecą się. W ciemności są jedyną widoczną rzeczą.
   
Charakter: Zacznijmy od tego że podczas całkowitego restartu ma całkowitą amnezję. Coś poszło nie tak i nie pamięta teoretycznie nic od chwili restartu świata. Jednak wydaje się że to nie całkiem wymazało wszystko z pamięci, a ukryło wspomnienia gdzieś głęboko w jego umyśle. Więc po wszystkim zaczynał praktycznie od zera, jako zagubiona, mała istota. Jest płochliwy i nieco nieufny w stosunku do obcych, boi się prawie wszystkiego. Poniekąd taka natura "gatunku" tego potwora. Zwłaszcza nieufnie podchodzi do ludzi, czując z jakiegoś powodu większy strach, niż przed jakimkolwiek potworem. Jednak jest to zabawowy maluch, rozsiewający wszędzie swoją "niewinność" i urok. Nie dajcie się jednak do końca zwieść, ma ostre ząbki.

   Historia: Nie wiedział gdzie się narodził i kiedy. Potwory jego gatunku są niezwykle rzadkie i nawet reszta podziemia wie o nich nie wiele. Ciężko nawet powiedzieć czy rozmnażają się...tak jak ludzie, czy może biorą się z czegoś innego. Wiadomo jednak że raczej stronią od innych gatunków i często żyją w stadach, prowadząc życie bardziej zwierząt, niż znane ludziom. Choć zdarzały się pojedyncze przypadki, które odnalazły się w społeczeństwie. Wygląda na to że musiał zagubić się kiedyś lub też został z jakiegoś powodu porzucony.
Przez pewien czas błąkał się samemu. Wtedy nie było tutaj jeszcze ludzi, a potwory żyły w ogólnej zgodzie. Był to dosyć sielankowy czas. Mały kotowaty od zawsze był dosyć samodzielny, jednak potrzebował towarzystwa. Trzeba dodać także, że niegdyś nie był aż tak płochliwy. Dotarł do Snowdin, gdzie zatrzymał się na dłuższy czas. Po fakcie nie miał w sumie rodziny, jednak większość potworów szybko zaakceptowała jego obecność. Nie miał złota, jednak szybko nauczył się że część potworów da mu cokolwiek zechce, za ładne oczka. Z czasem się to nieco zmieniało, gdy powoli zaczął rosnąć, choć jego proces starzenia się trwał dłużej niż większości potworów. Jednak był nie do zatrzymania. Miał dobre relacje z większością, także z Sansem, Papyrusem, grillby'm. Ostatni wiedząc że nie ma stałego domu, często dawał mu przesiadywać gdzieś w barze. Także w ten sposób poznał Sans'a i jego brata, ciężko byłoby ich nie znać, przesiadując większość czasu w Snowdin. Poznał także Monster Kid'a, który szybko zainteresował się nowym dzieciakiem w miasteczku. Z czasem się zaprzyjaźnili...pewnie dlatego że nie było zbyt dużo młodych potworów w ich otoczeniu...
Sytuacja zmieniła się gdy zauważył dziwną istotę, jakiej jeszcze nigdy nie widział. Była inna od reszty potworów i wyczuwał to. Chociaż nie słyszał nigdy o ludziach i raczej nie przejął się tym faktem. Była to Frisk. Z czasem poczuł się nieco zazdrosny, o fakt że Monster kid poświęca jej tak dużo uwagi. Skutkowało to pewnego rodzaju niechęcią, do dziewczyny. Kiedy wyruszyli, on nadal pozostał w Snowdin, aż do momentu gdy Frisk zniknęła. On do tej pory wiódł normalne życie, robiąc za maskotkę miasteczka i zarabiając na jakieś lekkich pracach. Wiele rzeczy się stało podczas tego okresu, jednak nie są one zbytnio istotne. Były gorsze i lepsze czasy, a on tylko z plotek dowiadywał się co się dzieje w podziemiu. Po zniknięciu Frisk znowu zapanował chaos. Martamy opuścił miasto samotnie, przemykając z jednego miejsca do drugiego. Całe podziemie stawało się brutalniejsze z każdym dniem. On błądził z resztkami złota, próbując znaleźć miejsce dla siebie, gdzie będzie czuł się bezpiecznie. Niestety nigdy się tego nie doczekał. Został brutalnie zabity z zaskoczenia, choć tak naprawdę nie widział nawet oprawcy. Nie był na to przygotowany i został zabity jednym, mocnym ciosem. Taki miałby być koniec historii, jednak nastąpił True Reset

Historia znowu wraca do Snowdin, gdzie mały Martamy żyje sobie w spokoju. Jednak podczas True Resetu stracił większość pamięci z całego życia. Także wydaje się że jego dusza została w jakiś sposób naruszona, możliwe że jest to ze sobą powiązane. Nie wiadomo dlaczego tak się stało, możliwe że to kolejna anomalia czasoprzestrzeni. Przez co pewne rzeczy mogą wyglądać teraz nieco inaczej niż niegdyś. Jednak mimo utraty także wspomnień z poprzedniej czasoprzestrzeni, czuje strach przed obcymi...a zwłaszcza przed ludźmi.

Ciekawostki:

- Jego gatunek żyje dość długo, więc starzeje się bardzo wolno. Różnie wygląda różnica u potworów, jednak około 3 razy wolniej niż człowiek. Dlatego też nadal jest dzieckiem, którego można by porównać do 6-7 latka. Za to był o połowę młodszy, gdy trafił do Snowdin.
- Jego gatunek zaledwie rok po narodzinach staje się samodzielny (pamiętajmy że wolno się starzeją, więc to bardzo szybki czas). Z faktu że żyją podobnie do zwierząt, jest to im konieczne. Dodatkowo Cieniste koty osiągają około 30 cm gdy osiągną wiek dorosły i żyją średnio od 250 do 300 lat. Jednak z nieznanego powodu młode rodzą się/czy też powstają niezwykle rzadko, więc populacja jest drastycznie mała i przez niektórych uważana nawet za nieistniejącą. Wyglądają zazwyczaj tak samo, jednak mogą mieć przeróżne barwy oczu, te jednak zaczynają świecić dopiero po kilku latach.
- Imię czyta się jako "Martemi"
- Mimo że zatracił pamięć, zdaje się mieć słabe przebłyski z przeszłości i relacji między nim, a innymi osobnikami. Jednak są one bardzo niejasne i niewyraźne.
- Porusza się na czterech łapach, choć potrafi stanąć także na dwóch. Jednak trudno mu zachować równowagę, więc nie porusza się w ten sposób przez większość czasu. Jego łapki są zadziwiająco chwytne, podobnie jak i ogon.
- Potrafi przypadkiem zrzucać i niszczyć rzeczy, kiedy się czegoś przestraszy.
- Ironicznie nienawidzi mleka. Kocha za to wszystko co kwaśne.
- Praktycznie nikt nie wie o jego ataku ofensywnym bo po fakcie prawie nigdy go nie używał. Nie ma praktycznie żadnego doświadczenia w walce.

   ***

   Zdolności:
- Cieniste igiełki - Potrafi ze swojego cienistego futra wytworzyć dużo malutkich szpileczek i wystrzelić nimi w kierunku wroga. Jednak nie jest to zbyt mocny atak i bardzo rzadko go używa. Zadaje niezbyt mocne obrażenia, jednak może zaboleć, jeżeli trafi w czuły punkt...np. oko.
- Zmiana materii - Potrafi zmienić się całkowicie w czarny dym. Także rozproszyć się i skumulować z drobinek po przemieszczeniu się, wracając do normalnej postaci. Umożliwia to łatwą ucieczkę, bo przez chwilę nie można go zranić w żaden sposób. Jednak limit wynosi jedynie kilka sekund (1 kolejkę postów). Co prawda może używać jej dłużej, jednak w jego przypadku może to grozić nadwyrężeniem duszy, w skrajnych przypadkach uszkodzeniem jej. Zdolność używana głównie do natychmiastowej ucieczki. Może tego użyć tylko raz na trzy kolejki.

   Relacje:
- Sans - [do ustalenia]
- Papyrus - Brat sansa, lubi go. Czasem bawi się z większym szkieletem, chociaż twierdzi że jest nieco dziwny.
- Monster Kid - Jeden z najbliższych przyjaciół. W sumie jeden z niewielu potworów w podobnym wieku, co on. Poznali się kilka lat temu i oficjalnie są przyjaciółmi. Jest trochę zazdrosny o to że zaczął przyjaźnić się z Frisk...
- Frisk - Nie ma całkiem wyrobionej opinii. Z jednej strony odczuwa ogromny szcunek przez to co zrobiła i chciałby być jak ona, z drugiej strony jest nieco zazdrosny...o wszystko. Zaczęło się od tego, że zaprzyjaźniła się z JEGO przyjacielem, przez co poczuł się troszkę odtrącony i był jednocześnie zbyt strachliwy by z nimi iść. No i chciałby to co ma ona. Szacunku, pieniędzy, sławy w podziemiu, prawdziwej rodziny...i odwagi...
- Toriel - Pani koza która mieszka w pobliskich ruinach. Raz Martamy wlazł do ruin i zgubił się tak, gdzie Toriel go znalazła. Okazała troskę, choć lekką nadopiekuńczość w stosunku do niego. Z pewnością ją lubi.
- Doggo - Psowaty potwór żyjący w Snowdin. Nie miał szczególnie bliższego kontaktu...brak dokładnej opinii.
- Grillby - Z pewnością go lubi, za jego opanowanie i fakt że jest miły. W sumie ciężko stwierdzić co żywiołak myśli o nim. Czasem pozwala mu siedzieć gdzieś w barze, gdy Martamy nie ma co robić.
- Reszta Snowdin - Potwory mają różny stosunek do niego, jednak jest traktowany poniekąd jako niewinna i słodka maskotka.

- Hazel - Szkieletka którą polubił. Czasami się nim opiekowała, gdy większość potworów była zajęta, albo czasy zbyt niebezpieczne dla niego. Czy traktuje ją jak matkę...? No nie do końca. Można bardziej ją określić jako "ciocię". Oczywiste jest że ta wyraziła chęć opieki nad czymś co jednocześnie jest dzieckiem i słodkim zwierzaczkiem.
- Reinalynn - Nie ma o niej wyrobionego zdania. Istota ta troszkę go przeraża gdy aż za bardzo się podnieci czymś. Jednak wydaje się że próbuje być dla niego miła.
   Skarbiec
   
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frisk
Mistrz Gier
avatar

HP : 91
Poziom duszy : 12
Doświadczenie : 61
LOVE : 3
Liczba postów : 1090
Join date : 06/01/2016
Age : 12
Skąd : Powierzchnia

PisanieTemat: Re: Martamy   Wto Maj 09, 2017 7:36 pm

Akceptacja Karty Postaci!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Martamy
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Spis Mieszkańców :: Karty Postaci-
Skocz do: