IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Undyne

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Dom Undyne   Pon Wrz 25, 2017 12:32 pm

Zawsze mogło być gorsze. Ta jasne! Nic nie mogło być gorszego od gorzkawego smaku gęstego lekarstwa, które połknęła przed chwilą. Może nie byłaby taka marudna, gdyby była zdrowa, ale... Obecnie wszystko jej przeszkadzało. Ból głowy, drapanie w gardle, bolące przy dotykaniu bandaży poparzenia, niewygodna pozycja... Undyne musiała przeżyć u Patience tryb "maruda". A przynajmniej dopóki ją trzymała w swoich domu.
- Dlaczego? - zapytała tuż po tym, jak ryba wytłumaczyła jej znaczenie usłyszanego przez czterolatkę pierwszy raz słowa, a sama właścicielka wpatrywała się teraz zaciekawionym spojrzeniem w swoją nauczycielkę, przekrzywiając delikatnie głowę. Oczywiście w miarę możliwości. Przy ruchach głową czuła obecność oparzeń również na szyi, na szczęście zostały one zauważone i opatrzone. Na znak, żeby się przesunęła, wykonała polecenie, przytulając się bardziej do drugiej krawędzi łóżka i pozwalając wojowniczce na położenie się obok. Na dziwną nazwę, która prawdopodobnie zawierała dwa dorosłe słowa, zmarszczyła lekko brwi i próbowała je zanalizować.
- Fluffy Bunny? A dużo tam trudnych słów? - zadała pytanie, nie bardzo rozumiejąc sam tytuł, a co, jeśli w środku będzie więcej podobnych wyrazów?! Nie będzie w ogóle czerpać przyjemności z wyobrażania sobie głównego bohatera i jego przygód. No... I miała nadzieję, że nie będzie to taka opowieść pokroju tej Vorbisowej, która opowiadała o misiach-wybuchnisiach. No... Tamtej nocy na pewno spokojnie nie spała. Rzeczywiście, bajki przynosiły ukojenie umysłowi, który mógł skupić się na przeżyciach zmyślonych bohaterów, a osoba, która ją słyszała mogła sobie wyobrazić, że to własnie ona jest głównym bohaterem! Podobnie było z Patience, dlatego zapytała o to rybią wojowniczkę.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Bywalec
avatar

HP : 75
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 4
LOVE : 2
Liczba postów : 80
Join date : 08/05/2017
Age : 25
Skąd : Krk

PisanieTemat: Re: Dom Undyne   Nie Paź 01, 2017 4:24 pm

Pytania, pytania... Dzieciaki z pewnością lubiły zadawać całą masę pytań. W przypadku Patience wcale nie było inaczej. W jej wieku oczywiste rzeczy wciąż nie były oczywiste, a z kolei te, które wydawały jej się obecnie oczywiste, mogły wcale takie w rzeczywistości nie być. Udzielanie zatem odpowiedzi i wyprowadzanie z rozmaitych błędów, stanowiło oczywisty obowiązek dorosłych. Męczący, często drażniący, ale konieczny.
- Czy to nie logiczne? Żebyś się przypadkiem nie przyzwyczajała! Miałam dziś ciężki dzień i znoszenie na sam jego koniec dziecięcego marudzenia, to ostatnia rzecz na jaką mam ochotę! I czy nie słyszałaś,
że zbyt częste jedzenie słodkich rzeczy niszczy zęby? Chcesz żeby ci powypadały?!

Nie wiedziała, że małej i tak zaczną wypadać w odpowiednim czasie mleczaki. Ależ to będzie szok, kiedy faktycznie zaczną! Przestroga miała po prostu zadziałać na wyobraźnię dziewczynki. Nikt nie chciał kończyć szczerbaty, racja?
- Tytuł bajki na "dobranoc". O puchatym króliczku, czy jak to tam szło? Raczej wątpię, żeby w tego typu książkach umieszczali jakieś trudne słowa - położyła się na łóżku, w odpowiedniej odległości od ludzkiego dziecka i wsunęła sobie ręce pod głowę, marszcząc brwi. - Bajka, co...? HA! - nigdy żadnych nie miała, nikt jej także żadnej nie przeczytał za dzieciaka, ale co to za problem, wymyślić coś samemu?! Zwłaszcza po obejrzeniu z Alphys tylu świetnych anime! - Niech będzie!
To będzie bajka o potężnej czarodziejce i wojowniczce, która walczyła ze złym czarnoksiężnikiem, pragnącym zniszczyć świat!
- aż się sama przesadnie napaliła, przypominając sobie jeden ze starszych tytułów. Oczywiście kupowało ją każde anime, w którym to kobieta grała główną bohaterkę, a przy okazji potrafiła swoimi zaklęciami rozwalić przez przypadek całą wioskę. No i były tam wielkie miecze! To ważne, aby były wielkie miecze! Jeden z przydupasów, którego czarodziejka napotkała na swojej drodze, miał świetny miecz! Co prawda wojownik był sam w sobie raczej głupawy, ale walczył na tyle dobrze, by spełniać jej oczekiwania.

_________________
1. Dom Undyne | 2. Pole wodnych treningów [SALA TRENINGOWA] | 3. Wulkan | 4. Siedziba Straży | 5. Wolny slot  
KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Dom Undyne   Pon Paź 02, 2017 9:48 am

Na wzmiance o wypadaniu zębów aż zacisnęła je, dotykając dłonią ust, po chwili odpowiadając ciche "m m" na znak, że nie zgadza się z czymś takim. Nie będzie jej nic ubywać w uzębieniu! Nigdy! Sama o to zadba. Jeszcze nie była świadoma, że jej pierwsze zęby, które ma teraz, będą przez najbliższe parę lat wypadać, wypychane przez te stałe.
Kiedy Undyne zaczęła opowiadać, zakopała się w kocu tak, że widać było jej tylko twarz i przytrzymujące krawędzie rączki i uważnie słuchała. Zapowiadało się bardzo ciekawie! Oczy zalśniły delikatnie, próbując sobie wyobrazić wielką bohaterkę, która chciała ochronić świat przed złem. Zapowiadała się najlepsza bajka na dobranoc! I to taka, po której nie będzie mieć koszmarów o misiach-wybuchnisiach.
- I co zrobiła, żeby go pokonać? - zapytała cichym głosem, odkaszlując krótko. Kaszel brzmiał nieco lepiej niż na początku, a sama dziecina dużo lepiej wyglądała. No, przynajmniej troszkę nabrała kolorów, bo wcześniej można by było pomyśleć, że zamierza odejść z tego świata. Kiedy rudowłosa zaczęła opowiadać, Patience przybliżała się do niej, aby w końcu położyć głowę na jednym z jej ramieniu blisko reszty ciała i zamknąć oczy. Przed jej oczami miała obrazy walki czarodziejki ze złym czarnoksiężnikiem, zgodnie z tym, co rybia wojowniczka opowiadała. Jeśli pirania nie podniosła rabanu i nie zaczęła jej budzić, zasnęła kamiennym, zdrowym snem, którego teraz potrzebowała, prawda? Jeśli jej nie przesuwała, ale starała się odwieźć od dziwnego pomysłu - została na miejscu ani myśląc się ruszyć. A jeśli odsunęła ją od siebie na poprzednią odległość, otworzyła oczy i spojrzała z miną zbitego psa wprost w twarz swojej nauczycielki. No weź Undyne, nie daj się prosić!

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Bywalec
avatar

HP : 75
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 4
LOVE : 2
Liczba postów : 80
Join date : 08/05/2017
Age : 25
Skąd : Krk

PisanieTemat: Re: Dom Undyne   Czw Paź 05, 2017 10:36 pm

Zaczęła opowiadać, jak to niska, niezbyt pokaźnie wyglądająca czarodziejka-wojowniczka, początkowo tylko napadała na złych bandytów oraz rabusiów, których następnie okradała ze skradzionych przez nich samych dóbr. Potem jak spotkała bardzo głupawego, ale dobrego sercem wojownika, którego uratowała z opresji i który podążał za nią dla "spłacenia długu" wdzięczności, a następnie jak to z uwagi na jej potęgę, została dostrzeżona przez złego czarnoksiężnika, który chciał odebrać jej moc. Wojowniczka z oczywistych względów była dostatecznie silna, by przeciwstawiać się wszelkim trudnością, a wraz z nimi, zdobywała kolejnych kompanów. Undyne nie zdążyła jednak dojść nawet do drugiej walki z czarnoksiężnikiem, w której udział brały smoki, gdy dostrzegła, że Patience odpłynęła jej gdzieś w trakcie. Prawdę mówiąc, przejęta przygodami czarodziejki, których obrazy sama widziała we własnej głowie w trakcie opowieści, przez bardzo długi czas nie zorientowała się, że dzieciak zasnął praktycznie na jej ramieniu.
- ...Ej! - podniosła przy pierwszym podejściu głos, ale zaraz zamknęła usta. Lepiej było nie budzić nadpobudliwego i marudnego dzieciaka... Jeszcze tego jej brakowało, żeby musiała tę mała larwę usypiać raz drugi!
Powoli przekręciła się więc i dla własnego dobra, z wolna przeniosła głowę Patience na poduszki, a następnie przesunęła nieco jej ciało. NIE MA SPANIA NA RYBIE! Ech. Zresztą chrzanić to! Była zmęczona i należał jej się odpoczynek! Przekręciła się na plecy, ziewnęła i stwierdziła, że najwyższa pora SPAĆ!

_________________
1. Dom Undyne | 2. Pole wodnych treningów [SALA TRENINGOWA] | 3. Wulkan | 4. Siedziba Straży | 5. Wolny slot  
KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Dom Undyne   Czw Paź 05, 2017 11:49 pm

Undyne ma szczęście, że Patience spała na tyle twardo w tamtym momencie, żeby nie usłyszeć jej głosu. Mruknęła jedynie coś niezrozumiałego pod nosem, kiedy przenosiła ją na oddzielną poduszkę nieco przy tym garbiąc i wtulając w chłodną pościel. Jednak bajka na dobranoc w jej przypadku nie wystarczyła, żeby całkowicie wygnać z umysłu dziewczynki sytuacje, jakich miała wątpliwą przyjemność doświadczyć. Flowey, Asgore, Vorbis, a większość jej znajomych... Zniknęła. Tak po prostu... Nie widywała już Doggo, Dogaressy, Rhava, Qudiana, Xina, czy nawet Frisk... I pewno długo można by tak wymieniać. To wszystko powodowało u niej niepewność. Martwiła się o nich... Ale jednocześnie wierzyła, że wrócą. Po dłuższym lub krótszym czasie. Czekanie na coś zawsze owocowało nagrodą. Nie mogło być inaczej w tym przypadku, prawda...? Obudziła się z głową ciężką od sennego koszmaru, który ją nawiedził, a jej spięte mięśnie drżały przez strach, jaki czuła. Rozejrzała się po pomieszczeniu, w jakim się znajdowała, nie rozpoznając w niej swojej komnaty zamkowej... Gdzie ona... A tak. Do jej umysłu dotarły wydarzenia, które działy się po tym zdarzeniu. Spotkanie z Sansem, potem pojawienie się w domu Undyne. Obecność dowódczyni Królewskiej Straży uspokoiła ją, przez co jej głowa opadła ponownie na poduszkę, a sama ona przez dłuższą chwilę wpatrywała się w plecy ryby. Po jeszcze dłuższym czasie powoli i ostrożnie przesunęła się w jej stronę, wtulając w jej tył. Zamknęła oczy i... Ponownie szybko zasnęła. Obecność drugiej osoby wpływała na nią uspokajająco. W końcu... Nie była sama ze swoimi koszmarami. I dopiero teraz mogła spokojnie spać. I tym razem przespała już drugą część nocy i cały poranek. No chyba, że ryba zaczęła ją budzić.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Bywalec
avatar

HP : 75
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 4
LOVE : 2
Liczba postów : 80
Join date : 08/05/2017
Age : 25
Skąd : Krk

PisanieTemat: Re: Dom Undyne   Wto Paź 10, 2017 9:37 pm

Usnęła szybko, choć jej sen nie należał do tych nadmiernie głębokich. Nigdy w sumie nie należał, więc to akurat żadna nowość. Jako wojowniczka, brała sobie za punkt honoru pozostawać zawsze w gotowości. Jej sen z natury był czujny, by w każdej chwili móc wybudzić i w razie konieczności, zmusić do prędkiej reakcji na zagrożenie. Nie to, żeby trzyletnie, ludzkie dziecko można uważać za jedno z takich, ale wyrobiony nawyk nie wybiera! Tak czy inaczej, zdecydowanie większą część nocy przespała spokojnie. Mała nie wywijała zawrotnych młynków przez własny sen, co znacznie ułatwiło sprawę. Dopiero gdy poczuła dotyk na swoich plecach, ocknęła się niemrawo. Nie poczuła w powietrzu niczego, co mogłoby ją zerwać na równe nogi, dlatego mogła pozwolić sobie na leniwe i ociężałe przetarcie nieukrytego pod przepaską oka, zanim nie uniosła się odrobinę na ramionach, przekręcając przy tym głowę przez ramię.
Serio... Co z tym dzieciakiem było nie tak? Eh, a może było jej zimno? Zresztą nieważne...
Umysł Undyne powoli począł wracać do błogiego uczucia nieświadomości. Reakcja Patience nie była czymś, co mogłoby ją zaniepokoić, choć w warunkach całkowitej trzeźwości zapewne skłoniłoby do jej odsunięcia na bezpieczniejszą odległość.
Koniec końców, kolejny raz obudziła się dopiero na godzinę po czasie, który normalnie winien zwiastować wschód słońca. Wtedy też zorientowała się, że dzieciak był faktycznie przyklejony do jej pleców. Szybko wysunęła się z łóżka i zgromiła co prawda Patience wzrokiem, acz ze względu na te cholernie uroczą, śpiącą mordkę, nie miała większego wyboru jak tylko westchnąć, przykryć mała porządniej i ruszyć się do kuchni w celu zrobienia śniadania. Minęło trochę czasu, odkąd po raz ostatni robiła żarcie dla kogoś jeszcze. No, nie licząc Papyrusa! Huh. Ciekawe jaka byłaby jego reakcja, gdyby dowiedział się, że pomogła człowiekowi w potrzebie zamiast go złapać... O rany... Będzie musiała przecież w końcu powiedzieć mu, że Król nie chce aby więcej polowano na ludzi.
Wróciła do pokoju z dwoma talerzami prostej jajecznicy, stopą szturchając Patience na przebudzenie. Była w tym... Średnio delikatna.
- HEJ! Ile jeszcze masz zamiar spać???

_________________
1. Dom Undyne | 2. Pole wodnych treningów [SALA TRENINGOWA] | 3. Wulkan | 4. Siedziba Straży | 5. Wolny slot  
KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Dom Undyne   Sob Paź 14, 2017 12:18 am

To dobrze, że Undyne nie była przytomna na tyle, żeby się ponownie odsunąć na bezpieczną odległość. No bo… Sytuacja na 99,9% by się powtórzyła. Pati jest typem przytulasa, który w obcym łóżku nie zaśnie bez obecności kogokolwiek. Szczególnie w ciemności. I szczególnie po wydarzeniach, jakie odbyły się na tych próbach u kameleona. Na szczęście (albo i nieszczęście) rudej, dzieciak się nie obudził, jak dokładniej ją opatuliła i zostawiła samą na łóżku. Nawet się nie poruszyła, pozostając w takiej pozycji, jaką ją ryba zostawiła. Było jej ciepło, przytulnie i ogólnie mówiąc – dobrze. No dobra. Do czasu. Do jej świadomości zaczął docierać lekki ból wywołany trącaniem stopą potwora. Otworzyła powoli oczy na połowę wysokości, marszcząc przy tym brwi i patrząc mocno śpiącym wzrokiem na to, co miała przed nosem. Do jej nosa doszedł zapach jakiegoś dobrego jedzenia, ale kusząca propozycja dalszego snu była zbyt silna. Mruknęła coś niezrozumiałego pod nosem, po czym przekręciła się na drugi bok, plecami do Undyne i okryła się jeszcze bardziej kołdrą, zakrywając głowę i uszy. Pomimo marnej ochrony przed dźwiękami, troszkę tłumiły krzyki jej opiekunki, przez co mogła się ułożyć w pozycji embrionalnej i… Pójść dalej spać. Nawet zapach jedzenia jej nie skusił. Nie czuła się jeszcze do końca wypoczęta, mimo że spała… Długo. Bardzo długo. Ale jakoś nie miała ochoty jak na razie wychodzić z łóżka i mierzyć się z rzeczywistością po raz kolejny. SZCZEGÓLNIE po ostatnich wydarzeniach. Musiała sobie najpierw to wszystko przemyśleć. A jak wstanie to ryba na pewno zacznie pytać. Zacznie się rozmowa na temat, którego Patience jeszcze dobrze nie potrafiła wytłumaczyć. Po prostu… Się bała. Jednocześnie o przyjaciela, jak i samego przyjaciela. Ha… Dziwne, co? Sama nie do końca to rozumiała. I wolała jak na razie unikać rozmowy. Wtuliła więc jeden bok głowy bardziej w poduszkę, a na drugie położyła kolejną warstwę kołdry, chociaż prawdopodobnie na niewiele się to zda. Jak Undyne wytęży swoje struny głosowe to nawet jakby była w zamku Asgora to by usłyszała, jak krzyczy na kogoś w wodospadach. Pewno nie dane będzie jej odpłynąć do krainy Morfeusza ponownie, ale… Warto chociaż poleżeć i trochę… poudawać.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Undyne
Bywalec
avatar

HP : 75
Poziom duszy : 11
Doświadczenie : 4
LOVE : 2
Liczba postów : 80
Join date : 08/05/2017
Age : 25
Skąd : Krk

PisanieTemat: Re: Dom Undyne   Czw Paź 19, 2017 11:03 am

Słyszała, że chorzy potrzebują snu i wypoczynku, ale wedle instrukcji udzielonej jej tak przez Alphys jak i notatkę dołączoną do leków przez Sansa, dzieciak powinien zażyć z rana kolejną dawkę leków. A tej nie powinno się znowuż (jakże upierdliwe...) brać bez uprzedniego spożycia jakiegokolwiek pokarmu. Że niby nie na pusty żołądek czy coś takiego. Dlatego bez względu na osłabienie, zmęczenie czy cokolwiek jeszcze dręczyło małą, zamierzała ZMUSIĆ ją do jakiej takiej współpracy. Ona też wszakże chciała się pozbyć nadprogramowego balastu tak szybko jak to tylko możliwe. Miała ważniejsze rzeczy na głowie, niż niańczenie podlotka! Wystarczyło w zupełności, że zgodziła się uczyć dzieciaka. A to około czterech-sześciu godzin w tygodniu, wyciągniętych z jej życiorysu.
- Heeeeeh? - cofnęła nogę z uśmiechem głębszej irytacji, którego Patience na całe szczęście nie mogła zobaczyć. - Masz tupet, żeby ignorować moje pytania, co? NIECH BĘDZIE! - niczym profesjonalna kelnerka, którą nigdy rzecz jasna nie była, ułożyła talerz trzymany w lewej ręce na przedramieniu prawej. Zgrabnie balansując w ten sposób, pochyliła się na tyle, aby móc złapać rąbek kołdry, a następnie mocno za niego pociągnąć. Albo Patience puści i tym sposobem trochę chłodku ją dopadnie, albo zleci razem w kołdrą na podłogę! Hej, kto powiedział, że życie będzie łatwe?! Zwłaszcza trafiając pod dach potwora typu Undyne?

_________________
1. Dom Undyne | 2. Pole wodnych treningów [SALA TRENINGOWA] | 3. Wulkan | 4. Siedziba Straży | 5. Wolny slot  
KP

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Dom Undyne   Today at 2:53 am

Undyne jako profesjonalna kelnerka? Niech założy jeszcze strój do tego. Nikt by nie pogardził widokiem samej dowódczyni Królewskiej Straży w takim przebraniu. A zawsze można powiedzieć, że nosi na sobie cosplay postaci z anime. To teraz… Kto jest na tyle odważny, żeby zaproponować to chodzącej rybie? Proszę się nie krępować. Ale nie wszyscy na raz.
Nagle z ciała małej dziewczynki została zerwana kołdra, a przez to, że na miejsce ciepła pojawił się chłód skuliła się na łóżku, marszcząc twarz i mrucząc coś pod nosem. W końcu jednak otworzyła swoje błękitne oczy, zaspana by jakkolwiek kontaktować.
- Mmm… Całe Podziemie jeszcze śpiiii… - powiedziała sennie, po czym podniosła swoje ciałko do siadu. A fakt, że zrobiła to tak, jakby była zdrowa… Nie pomógł jej. Poczuła przy tym ból w miejscach, gdzie jej skóra była poparzona. Pomimo faktu, że potworza maść gotowa leczyć gorsze obrażenia była zaaplikowana już na jej rany to nadal nie były one zagojone. Ale przynajmniej wszystko wskazywało na to, że nie będzie żadnych powikłań. Skrzywiła się z bólu, zaciskając powieki i nieruchomiejąc na chwilę, spinając mięśnie. Kiedy ból nieco zelżał, postanowiła dopiąć swojego celu, siadając na łóżku, tym razem dużo wolniej niż poprzednio. Przetarła oczy, próbując pozbyć się z nich resztek snu, których nie zdołał wygonić niespodziewany towarzysz pobudki, po czym spojrzała najpierw na swoją nauczycielkę, a potem skupiła wzrok na tym, co trzyma na przedramieniu. Aż jej oczy błysnęły, kiedy skupiła się na przyjemnym dla nosa zapachu.
- Co to? – zapytała zaciekawiona, przenosząc już do przeszłości pobudkę i skupiając się na tym, co obecnie odczuwa. Nawet już była zadowolona, że wstała. W końcu… No, pospała, teraz musiała się obudzić, więc nie opłaca się ponownie kłaść, prawda? No, to teraz Undyne będzie musiała użerać się z małą, dopóki nie wyjdzie na służbę! … Czy rzeczywiście opłacało rudowłosej ją rozbudzać? W końcu, gdyby Patience spała to ta miałaby święty spokój.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Undyne   

Powrót do góry Go down
 
Dom Undyne
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Wodospady-
Skocz do: