IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuShare | 
 

 Toriel Dreemurr

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Toriel
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 489
Join date : 24/08/2016

PisanieTemat: Toriel Dreemurr   Pią Cze 30, 2017 9:58 pm



::Imię::
Toriel



::Przezwisko::
Mamusia
Tori
Można też kombinować z Torie, nie obrazimy się.



::Nazwisko::
Dreemurr...
...tak jakby?



Rasa:
Potwór
Nie byle jaki zresztą! Właściwie to boss potwór



::Wiek::
...kobiet się o wiek nie pyta mój drogi.
Powiadają, iż jest niewiele starsza od bariery - czyni to ją lekko ponad 800-letnią dojrzałą potworzycą. Niemniej wygląda na góra 35.



Wygląd:

Potwór. Oh, jak brzydko i negatywnie brzmi to słowo, prawda? Bo czy nie kojarzy się potwora z czymś, co wzbudza lęk? Z istotą, która nawet jeśli blisko ma do ludzkiego wyglądu to i tak powinna przejawiać cechy, które miałyby bardziej przerażać niż zachęcać do bliższego poznania? Cóż, poglądy są różne, wszak jednego przeraża wszystko, co nie jest człowiekiem, a inny toletuje nawet największe fantazje chorych umysłów. Ale do rzeczy, prawda? Toriel jest... dość łagodna. O ile takim określeniem można opisać wygląd. Przy całym wprowadzeniu o potworach całkiem pięknie się kontrastuje takie określenie, prawda?
Łagodność wyglądu. No ale jak to opisać dokładniej? Na pewno jest jedną z tych istot, które swoim wyglądem wzbudzają pozytywniejsze uczucia. Znaczy, nie, żeby nie uosabiała w sobie rzeczy kojarzonych z tym, co tyczy się ciemniejszej strony życia, jednak ogólnie patrząc. Jest łagodnie i dobrze. Nie ma co się lękać aby podejść, nawet nie trzeba być odważnym, aby dotknąć. Choć przyznać trzeba - niektórzy też mogą reagować rozbawieniem na taką postać. Żeby nie było, że nie ostrzegałam.
Zacznijmy więc (Zacznijmy? Kilkanaście linijek tekstu i DOPIERO zaczynamy?! Cóż, najwyraźniej trzeba będzie przywyknąć do rozległego lania wody. Userka ma w tym wprawę i od razu przeprasza!) od tego, że Toriel ma coś z kozy. Nie, proszę się nie śmiać, jakkolwiek by głupio nie brzmiało przyrównywanie czyjegoś wyglądu do rogatego zwierzęcia. Tori naprawdę posiada postać antropomorficznej kozy. Wzrostowo.. można powiedzieć jak normalny dorosły człowiek, bez cudów i udziwnień. W końcu większość jej ciała to swoiste zaplecze oryginalności, więc nie ma co jeszcze kombinować z wysokością, prawda? Warto skupić się na tym co najbardziej widoczne... no, poza faktem, że przypomina kozę. Dokładniej kozę anglonubijską, bowiem takową rasę źródła podszeptały.
Jej ciało pokryte jest białą sierścią, która podobno czasem lubi wypadać. Niczym dziwnym nie będzie znalezienie białego futerka w najciekawszych zakątkach, więc nie ma co go specjalnie szukać. Lepiej poświęcić ten czas na przemyślenie jak się owej sierści z ubrania pozbyć bo Tori lubi... oh moment, miało nie być o cechach charakteru. Nie, nie, nie, o tym później! Teraz wygląd! Ogólny wygląd mamy, futerko jest, wzrost odhaczony... na co pora? Ano, na postawę. Do chudych i małych nie należy, co nieszczególnie jest problemem, bo ani chuda, ani mała być nie zamierza, a wręcz przeciwnie, budowa typowej mamuśki pasuje jej bardziej niż jakakolwiek inna.
Cechy szczególne? Cóż... ym... jest potworem. I przypomina kozę. Liczy się? Znaczy.. jakby tak wymieniać szczegółowo to ma bardzo specyficzne uszy, pokryte sierścią i tak podłużne, że aż do ramion sięgają. Warto też dodać, że na jej głowę zdobią białe kozie różki, a za każdym razem zaś, gdy otworzy usta, pokazuje wystające dłuższe kły. A jeśli komuś szczegółów mało - dodajmy do tego drobne pazurki będące zwieńczeniem każdej z jej kończyn. Ciekawą sprawą są też oczy, których czerwony połysk na tęczówkach kontrastuje z bielą wszechobecną na całym ciele.
Ubiór? Bardzo prosty - długa ciemnofioletowa... *w tym momencie userka zerknęła do wikipedii* ...ciemnoszara.. *kolejne zerknięcie do wikipedii, tym razem o innym języku* ...niebieska (!?) szata. Nie, nie, uznajmy, że jest ona ciemnofioletowa. Ewentualnie jak nie pasuje to podmień słowo "ciemnofioletowa" na "ciemnoszara" bądź "niebieska" (szczerze nie wiem co te wikipedie...). Rękawy owego ubioru przybierają zaś barwę białą, pod kolor futra. Na piersiach zaś szatę przyozdobioną ma Runą Delty. Butów nie nosi, bo i po co takie cuda? Z dodatków zaś czasem można spotkać ją w okularach.



Charakter:

Jest osobą o dobrym sercu. I to chyba powinno być najważniejsze biorac pod uwagę świat w jakim przyszło żyć. Właśnie owa cecha bycia dobrodusznym sprawia, że nieprzychylnie podchodzi do używania siły i przemocy jako środków rozwiązywania problemów. Niczym dziwnym nie jest więc, że poucza innych o szukaniu alternatywnych dróg osiągnięcia celu i stosowaniu dyplomatycznego podejścia. Oczywiście nie oznacza to, że sama w stu procentach zawsze trzyma się podejścia unikania walki. Czasem po prostu trzeba być silnym i komuś no.. nieładnie mówiąc.. skopać miejsce w którym plecy kończą swoją szlachetną nazwę. A-Ale to nie jest złe, prawda?! To wszystko w dobrych celach i nawet by nie pomyślała, żeby kiedykolwiek skrzywdzić dobrą i niewinną istotę. Tej niedobrej i mającej coś na sumieniu w sumie też nie można krzywdzić. Po prostu czasem trzeba kogoś szturchnąć... w bok... ogniem. Tak, aby się ogarnął. I nie doszukujcie się tutaj żadnych teorii spiskowych, że najlepiej tak doprowadza sie do porządku naszego króla. On po prostu... jest taki. Ale nie o tym mowa, tak? Ważne jest, aby wspomnieć, że po prostu posiada twardą stronę i walczyć potrafi. Więc może lepiej nie prowokować?
Silną jej cechą jest opiekuńczość. Ma niezwykle silny instynkt macierzyński i gdy tylko poczuje się odpowiedzialna za inną duszyczkę to przejawia szczególną troskę wobec nawet obcych jej istot. Nie jest to oczywiście nadmierna nadgorliwość, prędzej dobroduszność i poczucie obowiązku zapewnienia ochrony oraz miłości słabszemu i niewinnemu. Oczywiście nie tylko wobec dzieci potrafi być opiekuńcza. Czasem niektórzy dorośli też potrzebują, aby ich wziąć w ramiona.
Jest istotą o światłym umyśle, mądrą i oczytaną. Nie tylko ma na swoim koncie odgrywanie roli tej logicznej oraz myślącej strony rodziny królewskiej, ale jeszcze nadal utrzymuje marzenie o kształceniu młodych jako nauczycielka, co pokazuje, że wiedza jest jej bliska.
Posiada dość.. specyficzne poczucie humoru. Ale hej, niektórych to bawi, prawda? Nie można przecież być wiecznie poważnym, a próbowanie być zabawnym powinno być chwalone... Nawet jeśli niektórzy mogą poddać wątpliwości śmieszność wypowiadanych żartów.
Potrafi dobrze gotować. Co prawda głównym składnikiem jej dań są nasi beznóżni śluzowaci przyjaciele ślimaki, które to nie każdy by wsadził do ust, a czasem zdarza jej się popełnić błędy to i tak dobrze gotuje! Po prostu nie każdy jest idealny, dlatego też lepiej nie zwracać uwagi na drobne błędy i być może tym samym dostać słodki smakołyk jaki wyszedł spod jej rąk.. łap.. kończyn? Oczywiście trzeba też być świadomym, że owy smakołyk może zawierać sierść. Zresztą nie tylko słodycze, wiele innych rzeczy które ugotuje często posiada dodatkowy składnik w postaci białego futra. Przywykniecie.
Jest osobą rodzinną. Było już bardzo miło odnośnie opiekuńczości, to zakończmy równie przyjemnym akcentem o ukochaniu rodziny. Właściwie to nawet się wiąże ze sobą - miłość do dzieci, przywiązanie do rodziny. A nawet i obce można pokochać jak swoje. Mimo że kryzys... tak, nazwijmy to kryzysem w życiu, bo o porze pisania tej KP ciekawszego określenia nie znajdę - sprawił, że rodzina została utracona, to wciąż ta miłość rodzinna w niej się tli. Owszem, wobec swojego byłego męża ma stosunek.. określmy go mianem "specjalnego", to nadal w głębi duszy nie zatraciła tego, co czuje i nie byłaby w stanie znienawidzić kogoś jej bliskiego.... ale hej, mieliśmy skończyć przyjemnym akcentem, a tu takie smęty. Cóż, można powiedzieć, że to przyszykowanie na kolejny podpunkt.



Historia:

Czasy sprzed zesłaniem potworów do Podziemia poszły w niepamięć - zaginęły gdzieś w dalekich odmętach umysłu, bądź zupełnie uleciały z głów. Przebłyski z wojny ludzi i potworów są niczym zimny prysznić dla młodej, ledwo dorosłej panny, którą nagle praktycznie samą znikąd wepchnieto do Podziemia z ludem. To nie miało tak wyglądać, nie miała mieszkać pod kamienną kopułą, nie miała nawet być królową. Los jednak zdecydował inaczej i wraz z Asgorem zawiązała związek małżeński przejmujac pod swe skrzydła, choć lepiej byłoby powiedzieć - łapy, władanie całą rasą potworzą w ich nowym więzieniu. Nie narzekała, lubiła co miała robić, a sam Asgore zbytnio ogarniętym nie był, więc ktoś wyjątkowo kompetentny i jednocześnie dobroduszny dla ludu był idealną podporą jego władzy.
Wpierw Dom, następnie Snowdin, wędrówka, Wodospady, Hotland, aż ostatecznie założenie Nowego Domu. Osiedleie się w Zamku, rozbudowa królestwa. Budowa rdzenia, tyle wydarzeń, które śmignęły niczym reklamówka w telewizji. Jakby były niczym, dodatkiem do prawdziwej historii która miała swój początek pewnego pięknego dnia, gdy los obdarował ją małym białym koźlątkiem. Asriel, bowiem tak imię para królewska nadała swojemu synkowi był ich pierwszym dzieckiem. Nie jest częste aby potwory ich rasy mieli potomstwo, nie powinno więc dziwić jak ważny dla nich był.

Jednak wiecie co? Resztę historii już znacie. Przygarniecie Chary, utrata obu dzieci, polowanie na kolejne dusze. Trójkę z nich próbowała chronić jeszcze w zamku. Po trzecim razie nie wytrzymała, nie mogła dłużej mieszkać w budynku, którego posadzki zraszano krwią niewinnych dzieci. Zostawiła króla, uciekła do Ruin. Spotkała kolejną trójkę.. wszyskie ją opuściły, zginęły.

Ostatnia była Frisk. Od początku czuła, iż jest... inna. Wierzyła w nią, ufała, że coś zmieni, że przyniesie powiew świeżości.



Umiejętności:

Boss Monster Soul - Należy do specjalnej rasy z którą wiąża się przywileje. Jest ona potworem z rodziny królewskiej, co daje jej odpowiednią pozycję wśród społeczeństwa. W gruncie magii jej moc jest nieznacznie silniejsza od zwykłych potworów i potrafi skupiać w sobie więcej energii aby jednorazowo przepuścić mocniejszy atak.
Zasady duszy Boss Monster:
- Tryb Poważny podczas walk: dyplomacja (przekonanie) działa na nią niezwykle słabo, Instant Noodles odnawia 90% HP,
- Jej dusza zostaje po śmierći na jeden post - może wówczas zostać przejęta lub wchłonieta przez umiejacego się z nią obsługiwać potwora. W takim przypadku nastąpi porozumienie z danym graczem w sprawie indywidualnego dogadania się.
- Jest nieśmiertelna.. częściowo. Starzeje się tylko poprzez przelewanie swojej energii życiowej na dziecko... a że takowe od dawna wącha kwiatki od spodu to nie ubywa jej w ogóle lat. Jednak jeśli ją dźgniesz nożem w serce to umrze. Słaba nieśmiertelność.



Magia:

Moc ognia - Jak każdy przedstawiciel rasy Boss Monster włada nad żywiołem ognia. Potrafi tworzyć płomienne pociski, których moc i wielość dowolnie reguluje. Nie służa one tylko i wyłącznie walce jednak, za ich pomocą również np. gotuje lub ogrzewa się w chłodniejsze dni. Nie można ich zgasić jak zwykłych płomieni, jednak neutralizują się wzajemnie z magią wody bądź lodu.

Uzdrowiciestwo - Czasem prześmiewczo określa ją jako "magię damskich bossów". Jako jedyna z rodziny i jedna z nielicznych w całym królestwie potrafi wyleczyć za dotknięciem ręki. Może również tymczasowo nałożyć samoregeneracje na kogoś. Brzmi bajecznie? Cóż, moc ta ma spore ograniczenia - po pierwsze nie może jej używać na sobie, po drugie - fakt faktem nie dziwi nikogo jakim cudem królowa mająca moc leczenia wszystkiego od zadrapań po złamania wewnętrzne i choroby weneryczne nie zdołała uratować ani zranionego syna ani chorej córki? Odpowiedź na to jest prosta -nie jest w stanie wyleczyć stanów agonalnych. Jeśli twoja przypadłosć zaszła "za daleko", niestety nic z tym nie będzie w stanie uczynić.
- Potrafi wyleczyć nawet i do 100% HP, jednak im więcej musi życia przywrócić, tym bardziej narusza to jej siłę i zdolność do ataku. Jest to również zależne od poziomu osoby leczonej,
- Jej magia dotyczy również uszkodzenia dusz czy lekkiego opętania. Potrafiła nawet w poprzedniej linii czasowej zamienić Gastera z chodzącego gluta w całkiem porządny towar na rynku,
-Może nakładac "samoregeneracje" na inne osoby. Trwa ona 3 posty podczas których osoba ma obrażenia zmniejszone o 5%.



Relacje:

Asgore Dreemurr
Numer jeden na prywatnej liście nielubianych. Historia długa, przykra i znana zapewne wielu. Niegdyś razem władali Podziemiem jako król i królowa. Byli niezwykle blisko i tworzyli kochającą rodzinę. Wydarzenia jakie ich dotknęły sprawiły jednak, że Toriel opuściła swojego męża i zerwała z nim kontakt. Aktualnie jej stosunek jest... specyficzny. Zapytana o Asgora zazwyczaj będzie milczeć, bądź odpowie niezbyt jasnymi urywkami zdań. Jeśli ktoś bliższy... znaczy aktualnie bliskie jej osoby są martwe, bardziej martwe lub próbują zbierać ludzkie dusze, ale uznajmy hipotetycznie, że pojawiłby się w jej życiu ktoś bliski, całkiem żywy i niekoniecznie stawiający się w opozycji do jej poglądów... Wtedy zapewne by opowiedziała coś więcej o swoim mężu używając niezbyt przychylnych określeń wobec niego. Nie znaczy to jednak, że nic do niego nie czuje, wręcz przeciwnie! Kocha go i utrzymuje w swoim sercu, co niestety sprawia, że tylko bardziej sama siebie rani wiedząc jak bardzo źle czyni tak związana z nią duchowo osoba.

Asriel Dreemurr
Pierworodny syn jej i Asgora. Tak mocno, jak go kochała, tak mocno cierpiała, gdy go straciła. Nie, poważnie losie. Tak się nie robi. Nie odbiera się małego aniołka mamusi.

Frisk
Słabość do dzieci, co? Najchętniej pragnęłaby ją zachować u siebie i otoczyć opieką oraz miłością. Martwi się o nią i stara się zrobić, co potrafi, aby ją uchronić przed złym. Ma skrytą nadzieje, że kiedyś z nią naprawdę zostanie. Lubi zostawać nazywana mamą, co zresztą rozmiękcza jej serce w pewnym stopniu. Właściwie zaadoptowała mała dziewczynkę już na stałe.

Chara
...więcej tych dzieci się nie dało, co? Oh, nieważne, każde przyjmiemy i pokochamy. Nawet jeśli ludzkie, to co z tego? Zaadoptowała, wychowywała jak swoje i równie mocno co poprzednich pokochała ...to chyba był zły pomysł.

Sans
Nie widziała nigdy na oczy... Ale czy to ważne? Spędza z nim miło czas, zwykle żartując. Jest dość bliską dla niej osobą, nawet posunęła się do tego, aby prosić go o ważną dla niej sprawę.

Papyrus
yyy.... y.... y..... *error 404* ...a nie, zna, zna! Znaczy tylko słyszała o nim. TO SIĘ LICZY JAKO ZNANIE. Wiele dobrego o nim słyszała i mam tutaj napisać, że go wychwalam pod niebiosa, bo userka BYŁEGO JUŻ Floweya mnie do tego zmusza pod groźbą napastowania, help. ;_;

Dzikie chore g*wno, które wyskoczyło mi na twarz na full screenie jak grałam o 3 w nocy będąc samą w pustym domu i tym samym doprowadziło do ataku histerii, bo panicznie boję się nawet własnego cienia.Flowey
To coś tam z boku, coś gdzieś. Nazywa starą wiedźmą i irytuje, nie obrazi się, jak sobie pójdzie.

Potwory
Chyba byłoby dziwnie, gdyby chociaż nie kojarzyła mniej-więcej swoich bądź co bądź poddanych, prawda?

Duszyczki
Każdą z duszyczek zna doskonale! Nazywa ich wszystkich swoimi dziećmi z racji tego, jak mocno się przywiązała do każdego z nich. Niegdyś ofiarowywała im pomoc, dach nad głową i ciepłe jedzenie jednak prędzej czy później wszystkich straciła. Śmierć jednak nie sprawiła, że przestała je kochać.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Toriel Dreemurr   Czw Lip 06, 2017 4:43 pm

AKCEPTACJA KARTY POSTACI

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Toriel Dreemurr
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Spis Mieszkańców :: Karty Postaci-
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuSkocz do: