IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Quest Johnnego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Quest Johnnego    Pią Lip 07, 2017 11:20 am

W Snowdin zawsze mało się działo. Potwory szły do swoich domów, a młodsze z nich bawiły się w śniegu, który leżał tu przez cały rok. Spokój i beztroska, jaka panowała w miasteczku zawsze miała pozytywny wpływ na odwiedzających.
W pewnym momencie zobaczyłeś starszego potwora, który tachał wyglądające na ciężkie siatki. Jego krok był powolny, zupełnie niepodobny do lisa, które kojarzyły się z szybkimi, dokładnymi ruchami. Jego długa, nieco już wyliniała kita dawno miała za sobą lata świetności, podobnie jak futro, które z ognistej rudości zszarzało i straciło młodzieńczy blask. Staruszek ledwo co sobie radził z zakupami, widocznie wziął trochę za dużo na swoje wiekowe barki. Wyglądem przypominał takiego, co pamięta czasy, kiedy potwory były wolne, chociaż... Może to tylko pozory?


_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 78
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 130
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Sob Lip 08, 2017 12:19 am

Śnieg, śnieg, śnieg i... nie zgadniecie! Dokładnie! Więcej śniegu! Wszędzie było pełno tego cholernego śniegu. Fakt, możliwość stworzenia własnego bałwana i branie udziału w bitwie na śnieżki było całkiem zajmującym i zabawnym zajęciem no, ale ile można?! Ciągle zatkany nos, kaszel, mokre buty i mróz ciągle dobijały chłopca. Dobrze, że istniały takie miejsca do ogrzania się w Podziemiu jak Hotland, ponieważ można by było wreszcie oszaleć z tego zimna.
Przechadzał się po Snowdin z braku lepszych rzeczy do roboty, cicho narzekając pod nosem na chłód. Zauważył, że w tej chwili panowały w miasteczku dziwne pustki. Brakowało jakiejkolwiek żywej duszy. Może wszyscy poszli spać? Nie... Pewnie w Barze u Grillby'ego jest jakaś impreza. Gdy ujrzał dosyć starego potwora taszczącego duże i ciężko wyglądające siatki, postanowił mu pomóc. Czas na wkroczenie prawdziwego bohatera!
- Potrzebujesz pomocy? - Zapytał się potwora, szybko do niego podbiegając i poprawiając swój kowbojski kapelusz.

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Sob Lip 08, 2017 12:38 am

Staruszek spojrzał na ciebie, uśmiechając się delikatnie. Położył ciężkie siaty na śniegu, wydając z siebie stęknięcie ulgi.
- Jakbyś był taki miły... - powiedział rad, że postanowiłeś mu pomóc. Sam wyprostował zgarbione plecy powolnym ruchem, po czym ponownie powrócił do pozycji, w której wcześniej szedł.
- Moi znajomi tak narzekają na dzisiejszą młodzież. Taka niby niewychowana i niegrzeczna, a tu proszę. Chodź synku, pomożesz mi to zanieść do domu - kontynuował lis, po czym powoli ruszył w dobrze znaną sobie stronę, co jakiś czas się oglądając, czy aby na pewno nigdzie nie uciekniesz z jego zakupami.
- Żałuję, że moje dzieci mieszkają w Nowym Domu. Nie mogę się z nimi widywać... A przez to, że mam coraz większe problemy z chodzeniem nie dałem rady iść tam i zobaczyć mojego pięknego wnuka czy nieco starszej od niego wnuczki. Dzieci tak szybko dorastają... Szkoda, że nie mogę się temu przyglądać - zaczął mówić ni to do siebie, ni do ciebie, przymykając oczy, w których mogłeś ujrzeć przeogromny smutek.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 78
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 130
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Wto Lip 11, 2017 4:18 pm

Nie minęła chwila, a ten już podniósł siatki które tak ciążyły staremu potworowi. Nie były jakieś bardzo ciężkie, lecz zapewne wiek też robi swoje. Na pochwałę z jego strony, wyszczerzył się i ruszył za nim. Chłopaka zastanawiało to, jak będzie wyglądała jego starość.
Podczas drogi z uwagą przysłuchiwał się słowom wypowiadanym przez potwora. Zdecydowanie nie miał lekko. Sam nie chciałby zostać porzuconym przez bliskich. Wolał spędzić swoje dni starości razem z rodziną i przyjaciółmi. Ciekawe czy będzie mu to kiedyś dane. Poza tym nikt nie mówi, że nie przyjdzie mu wykitować przed starością.
- To nie Pana wina. - Stwierdził z żalem w głosie. - Dlaczego to oni ciebie nie odwiedzą?! To nie fair!
Tak jak Johnny powiedział. To powinno być w interesie jego wnuczków, aby się z nim widywać i się nim opiekować. Pokiwał szybko głową i wybiegł przed niego.
- Będzie dobrze. - Odrzekł spoglądając na zasmuconego potwora. - Zobaczysz!

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Wto Lip 11, 2017 5:32 pm


- Odwiedzają co jakiś czas, jednak mają tam pracę, szkołę i większość rodziny. Część z nich pewno zapomniała już o swoim staruszku - powiedział niby to beztrosko, wieńcząc wypowiedź krótkich chichotem. Kiedy wyszedłeś przed niego, obdarzył cię ciepłym uśmiechem.
- Z taką młodzieżą na pewno - odpowiedział, a w jego głosie nie było ani krzty ironii. Jedyna całkowita szczerość. Chwilę później ponownie zaczął prowadzić cię, aż w końcu przystanął obok niewielkiego, drewnianego domku.
- Dziękuję młodzieńcze za pomoc. Czy... Mógłbym mieć do ciebie jeszcze jedną prośbę? - zapytał, patrząc na ciebie z nadzieją. Po chwili z kieszeni wyjął portfel, a z niego fotografię przedstawiającą nie więcej niż czteroletnią lisiczkę.
- To moja najmłodsza wnuczka. Jutro ma urodziny, ale... Obawiam się, że nie dam rady pójść do Nowego Domu osobiście, aby dać jej prezent... Czy mógłbyś to dla mnie zrobić?

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 78
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 130
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Czw Lip 13, 2017 12:52 pm

Z uwagą przysłuchiwał się słowom starego potwora. To, że jego rodzina ma pracę i szkołę nie znaczy, że nie mogą go odwiedzić. Fakt, od Snowdin do Nowego Domu jest trochę drogi, lecz wystarczy chcieć! Poza tym, duży kawałek drogi można było przepłynąć przez rzekę dzięki pewnemu przewoźnikowi na jego łódce.
- To żadna wymówka. - Stwierdził nadymając policzki.
Gdy dotarli do małego, drewnianego domku, chłopiec odstawił siatki przed wejściem. Pewnie to tutaj mieszka ów potwór. Musi żyć na takim zadupiu, gdy jego rodzina mieszka sobie w stolicy Podziemia. Gdzie tu była sprawiedliwość?! Stary lis powinien być ze swoimi bliskimi. Co to jest do cholery za rodzina?!
- Nie musisz dziękować. - Odrzekł z wyrzutem, szczerząc się do potwora. - Chciałem tylko pomóc.
Po chwili cichego spoglądania na jego pyszczek, przypomniał sobie, że się jeszcze mu nie przedstawił.
- Gdzie się podziały moje maniery... Jestem Johnny! Miło poznać! - Przedstawił się z uśmiechem na twarzy, przy okazji przechylając lekko przód swojego kowbojskiego kapeluszu w stronę potwora tak, jak mieli to w zwyczaju na dzikim zachodzie.
- Pomogę ci dotrzeć do rodziny. - Stwierdził z zdeterminowanym głosem, po usłyszeniu prośby potwora. - Zrobimy to razem!
To nie tak, że nie miał na to ochoty iść tam samemu. To jest coś, co powinien zrobić osobiście, a Johnny zamierza mu w tym pomóc!

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Pią Lip 14, 2017 2:25 pm


Starzec uśmiechnął się do ciebie i skinął ci głową w pozdrowieniu, kiedy wypowiedziałeś swoje imię.
- Jestem Sozin. Miło cię poznać, Johnny - powiedział beztrosko, po czym otworzył swój dom i gdy już miał przekroczyć próg, zamarł słysząc twoje słowa.
- Będę dla ciebie jedynie zbędnym ciężarem. Dużo szybciej pójdziesz tam beze mnie... - mruknął nieco smutno, jednak widać, że się poważnie zastanawiał. Prawdopodobnie nad twoją propozycją. Poruszył końcem kity, po czym odwrócił się w twoją stronę.
- Jednak jeśli bardzo chcesz, żebym ci towarzyszył... Pozwól mi jedynie wziąć najpotrzebniejsze rzeczy - powiedział wyraźnie ożywiony, gestem ręki zapraszając cię do środka. Nie był to jakiś bogaty dom, wszystko było zrobione ze smakiem, bez przepychu. Lis zniknął w innym pokoju, wracając po paru minutach z torbą, jednak... Zauważyłeś coś ciekawego przypiętego do jego pasa. Wyglądało jak futerał z bronią. I to nawet podobną do twojej.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 78
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 130
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Sro Lip 19, 2017 3:36 pm

Gdy potwór zgodził się na potowarzyszenie chłopcu w podróży i poprosił o to, aby Johnny chwilę poczekał, ten kiwnął głową i stanął w przedpokoju oczekując na to, aż Sozin będzie gotowy do drogi. Wnętrze domku nie było jakieś specjalne, lecz mimo to podobało się duszy sprawiedliwości. Nigdy nie lubił, gdy coś zbytnio przyciągało uwagę.
Kiedy po kilku minutach oczekiwania, lis wyszedł z pokoju, dzieciak zmierzył go wzrokiem. Co on pochował do tej torby? Jedzenie? Ubrania? Westchnął, myśląc o tym, że jeśli potwór będzie chciał mu pokazać co się w niej znajduje, na pewno to zrobi. Nie ma co być wścibskim. Jego uwadze nie umknęła broń, którą nowy towarzysz zabrał ze sobą. Wyglądała... znajomo. Pistolet? Tu w Podziemiu? Jak stary musi być Sozin skoro posiada taki sprzęt?
- Też mam swój. - Stwierdził z uśmiechem, wyciągając swoją spluwę i zakręcając nią na palcu. - Gotowy do drogi?
Chłopak stwierdził, że nie ma co się tym przejmować. Zapewne wziął go do ochrony. Nie wyglądał na złą osobę, poza tym sam postąpiłby tak samo gdyby musiał udać się do jakiegoś oddalonego miejsca z nieznajomym.

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Czw Lip 20, 2017 4:43 pm


Lis zamrugał wyraźnie zdziwiony, kiedy pokazałeś mu swój pistolet. Jakby nie dowierzał własnym oczom. Podszedł do ciebie, patrząc uważnie na trzymaną przez ciebie broń.
- Nigdy nie sądziłem, że znajdę drugą osobę, która posiada taką samą... - mruknął cicho jakby sam do siebie, po czym wyjął swoją z futerału. Wyglądała niemal identycznie, jak twoja. Z wyjątkiem tego, że była wyraźnie starsza.
- Stara, dobra broń palna... Dziwne, że Podziemie odeszło od stosowania ich na rzecz broni białej. W walce na odległość była o wiele skuteczniejsza niż łuki - podzielił się swoimi rozmyślaniami, a na twoje pytanie przytaknął głową. Schował broń, po czym ruszył do wyjścia, a gdy ty podążyłeś za nim, zamknął domostwo i ruszył ścieżką.
- Pistolet, który posiadam był w mojej rodzinie przekazywany z pokolenia na pokolenie, jednak żadne z moich dzieci nie było zainteresowane nauką posługiwania się bronią. Mam nadzieję, że któreś z moich wnucząt będzie chciało się uczyć od starego dziadka - zaczął opowiadać dalej swoją historię, idąc dość wolnym tempem. Nie mogło się wymagać dużo od staruszka, prawda?
- Wiesz, jak się posługiwać tym, co masz, młodzieńcze?

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 78
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 130
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Nie Lip 23, 2017 9:14 pm

Rozpromienił się widząc, że wreszcie znalazł kogoś kto docenia broń palną. Szeroko się uśmiechnął i zaczął jeszcze nachalniej przyglądać się broni w pokrowcu potwora. Ciężko opisać jaką to było dla niego radochą wiedzieć, że nie jest osamotniony w swojej największej pasji.
- Nie ma to jak uczucie pokonania przeciwnika zanim się do ciebie zbliży, co? - Odrzekł radośnie, kręcąc swoim pistoletem na palcu wskazującym prawej ręki.
Nie śpieszył się zanadto. Nie chciał pośpieszać starego Sozina. Z przyjemnością przysłuchiwał się temu, co miał do powiedzenia na temat walki na odległość. Praktycznie cały czas w triumfujący sposób mu przytakiwał.
- Czy się umiem posługiwać? Ha! To mało powiedziane! Nieskromnie powiem, że jestem świetny w strzelaniu! - Stwierdził, jeszcze bardziej się szczerząc, po czym pochylił głowę i dodał. - Brakuje mi tylko amunicji.
Jego przechwałki nie były nieuzasadnione. On na prawdę dobrze potrafił obsługiwać ów broń. Można powiedzieć, że opanował korzystanie z niej praktycznie do perfekcji!

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Wto Lip 25, 2017 11:51 pm


Staruszek uśmiechnął się, przytaknięciem głowy przyznając ci rację, a jego ślepia zaszły mgłą napływającym wspomnień.
- To były czasy... - powiedział roztargnionym głosem, jednak szybko się opamiętam, kiedy powiedziałeś, jaki to świetny jesteś w strzelaniu. Teraz na jego pysku widać było głębokie przemyślenia oraz wahania, co powinien teraz zrobić. Koniec ogona lisa drgnął nerwowo, a na jego oblicze ponownie wpłynął uśmiech.
- Myślę, że mogę coś na to zaradzić. Jednak nie daje amunicji byle komu... Chodź ze mną - rzekł, po czym zaczął kierować się na tyły domu. Widocznie nawet zbliżający się termin urodzin wnuczki nie był w stanie przekonać go do pochopnego dania w twoje ręce czegoś tak niespotykanego w Podziemiach. Kiedy podążyłeś za nim, ujrzałeś drzwi wkopane w ziemię, które obecnie były otwarte i schody prowadzące na dół.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 78
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 130
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Pią Lip 28, 2017 10:50 pm

Gdy Sozin powiedział, aby Johnny zanim podążył, chłopak bez zastanowienia przytaknął i za nim ruszył. Na chwilę stracił go z oczu. Może czegoś zapomniał? Cóż, to chyba już ten wiek. Nie ma się z czego śmiać. Szatyna zastanawiało, co chodzi potworowi po głowie? Może spełni jego marzenie i da mu choćby troszeczkę amunicji? To by było coś! Wreszcie mógłby przestać być bezbronny i móc zacząć działać!
Kiedy zobaczył otwarte, wykopane drzwi prowadzące pod ziemię, szybko zerknął co się za nimi znajduje.
- Sozin? Wszystko w porządku? - Krzyknął, aby się upewnić czy to właśnie tam powinien za nim wejść.
Nie czekając na odpowiedź, od razu ruszył schodami w dół. Schodząc, poczuł dreszczyk emocji myśląc o tym co się może tam znajdować.

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Sro Sie 09, 2017 3:54 pm


- Tak, tak, podejdź młodzieńcze. Nie obawiaj się, zaraz znajdę, gdzie się tu zapala światło... - powiedział pogodny głos staruszka, a gdy byłeś w połowie drogi światło pochodzące z piwnicy rozjaśniło ci dalszą podróż. Wszedłeś do bardzo dużego, trochę zagraconego pomieszczenia, ale to, co mogło najbardziej przykuć twoją uwagę znajdowało się naprzeciwko ciebie. Wyglądało identycznie, jak strzelnica.
- Zanim dam ci amunicję, musisz udowodnić mi, że potrafisz się obchodzić z bronią. A nic tak nie sprawdza umiejętności, jak trening na mojej strzelnicy. Jest może i trochę przestarzała, ale swojego czasu pracowałem nad tym, aby cały czas tu rozwijać swoje umiejętności - zaczął powoli, po czym podszedł do jednego z pudeł i zaczął w nim grzebać, mrucząc przy tym do siebie coś o bałaganie, jaki tu panuje. Kiedy poszukiwania dobiegły końca, wyprostował się i odwrócił w twoją stronę.
- Będziesz strzelać z tego. Możesz wykonać pięć strzałów, potem musisz uzupełnić broń - wyjaśnił ci, podając... Zabawkowy pistolet. Taki, który strzela samoprzylepnymi strzałkami. Podał ci broń, a zaraz po tym, jak od niego ją wziąłeś, przyniósł również pudło, gdzie strzałek było więcej.
- Najpierw zaczniemy od czegoś prostego... Widzisz tamte tarcze? Strzel raz do każdej z nich - powiedział, a w odległości około 25 metrów dostrzegłeś sześć celi.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 78
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 130
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Nie Sie 20, 2017 5:45 am

Po zejściu w dół schodów, ukazał się przed nim w pewnym sensie dość znajomy widok. W ciszy stanął w miejscu i zaczął rozglądać się dookoła. To była po prostu zwyczajna strzelnica. Mimo wszystko trochę różniła się pod względem desingu od tej, do której niegdyś uczęszczał razem ze swoim ojcem. Wyglądała bardziej... prymitywnie? Nie to zdecydowanie złe słowo. Cóż, mniejsza. Miała spełniać konkretny cel i zapewne to robiła świetnie. W końcu powinno się tutaj przychodzić w celu nauczenia się obsługi broni palnej, a nie podziwiania wystroju.
Gdy usłyszał od starego potwora, że musi mu wpierw pokazać co potrafi, cicho westchnął. Mina mu zrzedła, gdy Sozin przyniósł zabawkowy pistolet. Dlaczego każdy podważa jego umiejętności? Sześć celów i pięć pseudo pocisków w magazynku, co? Chyba najwyższy czas pokazać temu lisowi, jak powinno się strzelać!
Wziął zabawkę do ręki i zaczął mierzyć w tarcze. Wstrzymał oddech, a na jego twarz przybrała kamienny wyraz. Zgadza się. Gdy celuje, nic nie jest w stanie wytrącić go z równowagi. Zawsze podczas tej czynności potrafił zachować zimną krew. Poza tym, czym się tu stresować? To tylko zabawa. Póki co.
Nie minęła chwila, a Johnny oddał pięć strzałów, po jednym na tarczę. Było to zdecydowanie za szybkie. Ktoś mógłby pomyśleć, że ten dzieciak jest jakimś robotem! Co jak co, ale w obsłudze pistoletów nie miał sobie równych. Strzałki trafiły idealnie w sam środek wszystkich celów... Wszystkich nie licząc tego ostatniego szóstego. Szatyn wsadził rękę do kartonu wyciągając kolejne pięć samoprzylepnych strzałek. Zbytnio nie zwlekając, załadował je do "broni". Jak można było się domyśleć, kolejną czynnością było oddanie strzału do ostatniego już celu. Tak jak poprzednio. W sam środek tarczy!
- Zadowolony? - Burknął, nie ukrywając przy tym niezadowolenia. - Stać mnie na więcej!

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Nie Sie 20, 2017 10:23 pm


Sozin obserwował, w jaki sposób celujesz i strzelasz, a także jak szybko jesteś zdolny załadować broń na nowo. Potem spojrzał na tarczę, gdzie każda z nich miała na sobie zabawkową strzałkę pośrodku. Skinął głową, a następnie uśmiechnął się delikatnie w twoją stronę, a w ślepiach jego błyszczało zaciekawienie twoją osobą.
- Na więcej mówisz? Zaraz się o tym przekonamy - odpowiedział, po czym pociągnął za jakąś dźwignię. Słyszałeś, jak mechanizm zaczyna pracować, a lis udał się w stronę włącznika światła i po prostu go pstryknął. W piwnicy zapanowała ciemność.
- Nie odwracaj się. I celuj między oczy - pokierował tobą, a sekundę po tym dostrzegłeś dwa białe punkty w oddali, które powoli zbliżały się w twoją stronę. Po kolejnej sekundzie nieco po twojej prawej dostrzegłeś kolejną parę światełek, która posuwała się w twoją stronę dużo szybciej. Jak tamto coś poruszało się spokojnym chodem, to ten biegł w twoją stronę. Równocześnie za drugą parą ślepi, jakie ujrzałeś dostrzegłeś kolejne, ale nie ruszające się, czekające jakby na swoją kolej. Jednocześnie osobnik z przodu przyspieszył kroku, powoli ruszając do biegu.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 78
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 130
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Pon Sie 21, 2017 10:01 pm

Ciężko zaprzeczyć, że Johnny był ciekaw, co tym razem wykombinuje ten szczwany lis. W milczeniu patrzył jak potwór pociąga łapą za dźwignię. Gdy usłyszał dźwięk pracującego mechanizmu, zaczął rozglądać się po pomieszczeniu poszukując zmian. Oby nic zaraz nie eksplodowało. Wzdrygnął się w momencie, gdy zgasło światło, a w piwnicy zapanowała całkowita ciemność. Pedofil w Podziemiu?. Nieufnie dał się poprowadzić Sozinowi do danego miejsca. Słysząc polecenie potwora, wycelował zabawkowym pistoletem w miejsce pomiędzy dwoma odległymi białymi punkcikami. Uwagę szatyna przykuły kolejne dwie pary takich samych punkcików znajdujące się po jego prawej stronie. Powieka jego jedynego sprawnego oka zadrgała, gdy jeden z celów szybko ruszył na niego. Zdecydował się wpierw strzelić do najszybciej poruszającej się w jego stronę pary białych punktów, następnie to tej poruszającej się wolniej, a na koniec do pary stojącej w miejscu.

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Pią Sie 25, 2017 12:55 am

Kiedy twoje strzałki sięgały celu, światełka gasły. Oczywiście nowi przeciwnicy nie czekali, aż sobie odpoczniesz. Ledwo co dostrzegłeś kolejną parę ślepi, tym razem skrajnie po twojej lewej stronie, które poruszały się bardzo szybko w twoją stronę, imitując bieg rozpędzonej bestii. Następnie pojawiły się kolejne z prawego rogu pomieszczenia, szybko mknąc w twoją stronę, równocześnie z trzecimi oczętami, które pojawiły się na samym przodzie. Wszystkie mknęły dość szybkim tempem, ten na wprost został najbardziej z tyłu.
Nieważne, jaki był wynik ostatniej części treningu, Sozin po ostatnich oddanych przez ciebie strzałach zaświecił światło i podszedł do atrap. Były to głowy różnych bestii z małymi, żarówkami zamiast oczu, a lis mruczał coś pod nosem, patrząc uważnie na strzałki przyczepione do celów.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 78
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 130
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Pią Sie 25, 2017 4:04 pm

Jeszcze nigdy nie strzelał po ciemku z zabawkowego pistoleciku... Zawsze to jakieś nowe doświadczenie. Niekoniecznie porywające i ekscytujące, ale jednak! Wypadałoby to dopisać do listy dziwacznych sytuacji w których udało mu się znaleźć odkąd trafił do Podziemia. Trochę tego było. Nie mówię, że nie. Nawet udało mu się raz niechcący doprowadzić dziewczynkę do płaczu. Do tej pory mu jest za to głupio. Welp. Nigdy nie miał dobrego podejścia do dzieci. Oj tak. Zdecydowanie.
Wracając. Z każdym strzałem, poruszające się pary punkcików znikały. Nie było to jakieś wymagające wyzwanie, ale zawsze jakieś... Gdy ujrzał kolejny cel znajdujący się po lewej stronie, zrobił z nim dokładnie to samo, co z poprzednimi. Nacisnął spust, lecz strzałka nie powędrowała w stronę wyznaczonego celu. Koniec amunicji, a więc koniec zabawy. Było ciemno, a Sozin odprowadził go od pudełka z pociskami. Nie pozostało mu już nic innego, jak opuścić broń.
Kiedy potwór ponownie zapalił światło, Johnny przetarł oko i do niego podszedł.
- I jak? - Zapytał, arogancko się szczerząc. - Dałem radę, co nie?

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Sro Sie 30, 2017 10:58 pm

W odpowiedzi na twój uśmiech, staruszek również uniósł kąciki warg, po czym podszedł do celu, który zatrzymał się na samym końcu mechanizmu, a oczy jarzyły mu się jasno.
- Tylko, że w normalnej sytuacji byłbyś już martwy - powiedział, po czym pozbierał strzałki i odłożył je do pudełka. Wyglądał na bardzo pochłoniętego swoimi myślami, ale ostatecznie to na ciebie wzrok skierował. Czułeś, że cię ocenia.
- Całkiem nieźle, przyznaję. Dam ci trochę amunicji do twojej broni - stwierdził ostatecznie, po czym podszedł do stolika, które stało gdzieś pod ścianą, a z jednej z szuflad wyjął naboje i ci je wręczył.
- A spróbuj mi zgubić - zagroził żartobliwie, a jego uśmiech jeszcze bardziej się poszerzył. Widocznie czuł się szczęśliwy, że zdołał poznać kogoś takiego, jak ty.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Johnny
Mieszkaniec
avatar

HP : 78
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 45
LOVE : 1
Liczba postów : 130
Join date : 07/06/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Sro Wrz 06, 2017 5:16 pm

Gdy wreszcie dostał w swoje łapska prawdziwą amunicję, postanowił puścić w niepamięć ukąśliwy komentarz potwora, a na jego twarzy pojawił się ogromny uśmiech. Wreszcie może się sam bronić. Już dawno się tak bardzo nie cieszył. Poczuł się na krótką chwilę bardzo spełniony. Teraz to dopiero może pokazać innym na co go tak naprawdę stać!
- Chyba powinniśmy już ruszać. – Odrzekł, ładując amunicję do swojego pistoletu. – Jesteś gotowy? Mamy przed sobą spory kawałek drogi.
Zdecydowanie to już najwyższy czas ruszać. Szybko ruszył w stronę wyjścia ze strzelnicy. Widać było jak bardzo rozpierała go energia. Dosłownie go nosiło. Był szczęśliwy i gotowy do działania, jak chyba jeszcze nigdy. Nie pozostało im nic innego niż skierować się w stronę celu. Czas naprawdę zacząć działać!

_________________
Sesje:
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 |

Multikonto Qudiana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 18
Doświadczenie : 63
LOVE : 0
Liczba postów : 551
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    Pią Wrz 15, 2017 6:37 pm


Przytaknął głową na twoje pytanie, po czym również wyszedł ze strzelnicy, na powrót ją zamykając jak już wyszliście na powierzchnię. Spokojnie, nie tą normalną. Tak szybko to nie ma. Ruszył przodem, o ile oczywiście go nie wyprzedziłeś.
- Racja. Zbyt dużo czasu nie mamy, a do Nowego Domu kawał drogi - powiedział rześkim tonem, po czym ruszył w stronę wyjścia z miasteczka, wymieniając z niektórymi potworami pozdrowienia. Widocznie znał bardzo dużą część mieszkańców.
- Wiesz co? Nie sądziłem, że kiedykolwiek spotkam takiego życzliwego młodzieńca. Powiedz mi, gdzie są twoi rodzice? Chciałbym pogratulować im syna - zaczął rozmowę, po czym obdarował się ciepłym uśmiechem, a w międzyczasie opuściliście miasteczko, wchodząc na ścieżkę wijącą się pomiędzy drzewami gęstego lasu. Pomimo skupienia na rozmowie z tobą, część uwagi Sozina skierowana była na otoczenie - świadczyły o tym uszy, poruszające się przy każdym hałasie, lokalizując dźwięk i upewniając się, że nie zwiastuje on kłopotów.
- Za niedługo dotrzemy do Wilczej Doliny. Można tam napotkać... Niezbyt przyjazne istoty.

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Quest Johnnego    

Powrót do góry Go down
 
Quest Johnnego
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Głębokie Ścieżki-
Skocz do: