IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Larissa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Larissa
Bywalec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 94
LOVE : 0
Liczba postów : 92
Join date : 30/07/2017

PisanieTemat: Larissa   Pon Lip 31, 2017 9:40 pm

Kim jest Larissa? Po tym wszystkim, co się stało, pewnie sama tego do końca nie wie. Nadal wygląda jak zwykły człowiek, choć jest pewna, że ludzie tak po prostu nie wracają z martwych. A ile ma lat? Kiedy zabił ją Asgore, liczyła sobie 14 wiosen. Choć nie wie, ile czasu minęło do chwili jej odrodzenia...

Jak wygląda Larissa? No cóż... Jak typowa przedstawicielka gatunku ludzkiego. Nie dostrzeżesz u niej ani jednej cechy typowej dla potwora. Choć sama czasami przyznaje, że posiadanie ogona lub rogów byłoby dla niej czymś wspaniałym. Wracając jednak do opisu jej wyglądu... Dziewczę te mierzy sobie 160 cm wzrostu, a jej sylwetkę można uznać za smukłą, choć niektórzy powiedzieliby, że jest troszkę za chuda. Po za tym, w niektórych miejscach na jej jasnej skórze, można się dopatrzeć kilku blizn. Są to pamiątki po dniu, w którym straciła swoją rodzinę, oraz jej spotkaniu z Asgorem. Między innymi ślad po trójzębie w okolicach serca, oraz dwa długie rozcięcia na plecach. Nie zwraca jednak na nie większej uwagi, bo po co? Czasu nie cofnie, a i tak większość osób bardziej zwraca uwagę na jej twarz, niż wszelkie defekty. A trzeba przyznać, że jest na co popatrzeć. Zwłaszcza na jej piękne, zielone oczy, które niektórzy porównywali nawet do dwóch szmaragdów. Oraz na usta, które choć wąskie, gdy układają się w uśmiech, potrafią w prawie każdym obudzić pozytywne uczucia. Jak? Po prostu gdy się spojrzy na lico Larissy, widzi się głównie spokój lub radość. Jest to związane z jej osobowością, lecz również tym, że dziewczyna posiada swoisty urok osobisty. Jest jak promień słońca, przebijający się przez mroki świata. A jak zwykle jest ubrana nasza panna? No cóż, dla niej liczy się głównie wygoda, choć trzeba przyznać, że nie cierpi przesadnej słodyczy. Nigdy nie zobaczysz jej w fikuśnym, różowym ubranku jak u lolity z kreskówek. A gdy spotkała na swojej drodze wojowników z Podziemia, dodatkowo polubiła stroje związane ze średniowieczem, do którego w pewnym stopniu one nawiązywały. Marzy, by pewnego dnia założyć własną zbroję. Ale to tak w tajemnicy...

Co można powiedzieć o osobowości Larissy? Kiedy jej rodzina jeszcze żyła, dziewczynka ta była radosną, pełną życia istotką, która widziała w życiu tylko jasne barwy (jak Papyrus). Można też powiedzieć, że była bardzo naiwna, ponieważ dawała się podświadomie każdemu wykorzystywać. Choć mogło to być również spowodowane tym, że miała po prostu dobre serce i była pomocna. W każdym razie...

Po tragicznej śmierci swoich bliskich, w nastolatce coś pękło. Nadal była uśmiechnięta i wyglądała na pozytywnie nastawioną do życia, lecz była to tylko gra. Tak naprawdę dziewczyna tylko udawała, że jest dobrze, ukrywając swoje prawdziwe uczucia. I nadal to robi. Nawet, gdy jest jej bardzo źle, nigdy tego po sobie nie pokaże. Możliwe, że jest to związane z tym, że nie chce nikogo sobą martwić. A może po prostu nie chce niczyjej litości? W każdym razie, jest świetną aktorką, skrywającą w głębi duszy swój prawdziwy ból lub strach. W końcu zaczęła dostrzegać, że świat nie jest taki piękny jak jej się zdawało. Że jest w nim pełno zła i cierpienia. Lecz to też ją zmotywowało. Dzięki lekcji, jaką dało jej życie, bardzo trudno złamać jej ducha. Mimo przeciwności losu, dalej prze na przód, nie zważając często na własne dobro, zwłaszcza jeśli w grę wchodzi dobro osób, na których jej zależy. Choć... Niektórzy, co ją poznali twierdzą, że Lar po prostu ma w nosie to, co się z nią może stać. Jakby kompletnie straciła sens życia. Bo tak jest. Nie żyje już dla siebie, tylko dla innych. Gdyby nie istoty, które okazały jej serce po spadnięciu do Podziemia, w jej życiu byłby tylko ból i samotność. A tak, ma przynajmniej kogo wspierać... I trzeba przyznać, że idzie jej to świetnie. Nadal jest bardzo uczynną osobą. Kocha pomagać innym (nawet gdy oni tego nie chcą xD). A gdy widzi, że komuś dzieje się krzywda, nie potrafi przejść obok takiej osoby obojętnie. Można powiedzieć, że jest stuprocentową pacyfistką, w dodatku upartą jak osioł. Gdy coś sobie postanowi, trudno ją od tego odwieść. Nawet, gdy czegoś się bardzo boi, jeśli gra jest warta świeczki, nie wycofa się. A co można powiedzieć o jej rodzinnych uczuciach? No cóż, nadal jest jeszcze dzieckiem i każdego dnia tęskni za swoimi bliskimi. Pragnie odnaleźć w życiu kogoś, kto okaże jej takie same uczucia, jak jej rodzice. Kto będzie się nią opiekował. Choć... Pewnie i tak nie byłaby do końca posłuszna swoim przybranym rodzicom. Bo choć jest dobrą i miła istotką, to też ma w duszy coś z buntowniczki. Kocha doświadczać nowych rzeczy, nawet jeśli są niebezpieczne. Przez co często wpada w tarapaty i mocno obrywa.

Jak zaczęło się życie Larissy? Zwyczajnie... Urodziła się na powierzchni, jako trzecie dziecko pewnego młodego małżeństwa. Jej dwaj starsi bracia bliźniacy często jej dokuczali, ponieważ była dziewczyną, lecz nie zmieniało to faktu, że bardzo ją kochali. Wręcz była ich oczkiem w głowie i zawsze gdy ktoś inny dokuczał Larissie, bracia od razu stawali w jej obronie. Nie zostawili jej samej sobie również wtedy, gdy zmarła ich matka. Starali się, by dziewczynka zapamiętała kobietę taką, jaka była przed chorobą i tłumaczyli jej, że mama znalazła się w lepszym miejscu. To pomogło Larissie pogodzić się ze stratą, jak również wspierać ojca, który najmocniej odczuł śmierć żony. Na szczęście, jego pustkę w sercu szybko wypełniła miłość do innej kobiety. Miała na imię Laura i była pielęgniarką w miejscowym szpitalu. To ona wpoiła córce swego ukochanego miłość do medycyny, oraz nauczyła ją pierwszej pomocy medycznej. A po dwóch latach znajomości, odbył się jej ślub z Hansem, na który zostali zaproszeni krewni z obu rodzin, oraz bliscy przyjaciele. Cała uroczystość wyglądała wspaniale i nikt nawet się nie spodziewał, że najpiękniejszy dzień w życiu panny młodej, stanie się jej ostatnim. Wszystko przez potwora, który po zabiciu pewnego człowieka i zagarnięciu jego duszy, opuścił Podziemia i łaknąc zemsty na ludziach, zaatakował pierwszych, na których się natknął, czyli gości weselnych. Larissa była wtedy w ogrodzie z tyłu domu weselnego i dopiero po pewnym czasie zdała sobie sprawę z tego, co się działo. Na własne oczy zobaczyła jak potwór mordował jej bliskich. Sama również została przez niego raniona w plecy, lecz przed śmiercią uratował ją jej brat, który kazał jej uciekać, a sam stanął do walki ze stworem...

Co się działo dalej? Zrozpaczona tym, co widziała, Larissa pobiegła ile sił w nogach w kierunku posterunku policji i zawiadomiła o wszystkim policjantów, którzy natychmiast ogłosili alarm i ruszyli rozprawić się z potworem. Sama została na komendzie, pod opieką jednej z kobiet, która była tam wtedy obecna. A gdy potwór został zabity, policjanci wysłali dziewczynkę do pogotowia opiekuńczego, w którym miała zostać do chwili zbadania całej sprawy. Niestety, okazało się wkrótce, że nikt z jej bliskich nie przeżył, dlatego też Larissa została umieszczona w domu dziecka, z którego jednak wkrótce uciekła. Dlaczego? Trudno powiedzieć... Po prostu nie potrafiła tam wytrzymać, cały czas wspominając to, co widziała na weselu. Czasami nawet myślała o tym, jak to dobrze byłoby dołączyć do swoich krewnych, odejść raz na zawsze... Lecz nie... Samobójstwo byłoby głupim wyborem... Dużo bardziej pragnęła odpowiedzi... Dlaczego jej bliscy musieli zginąć? A jedynym miejscem, w którym mogła znaleźć na to odpowiedz, była góra Ebott, która według legend była związana z potworami.
I tak właśnie, nie lękając się o własne życie, dziewczynka dotarła do Podziemia, w którym na samym początku swojej wędrówki nie spotkała nikogo. Samotnie przemierzyła ruiny, docierając w końcu do Snowdin. I dalej kontynuowała podróż chcąc się dowiedzieć, czym kierują się potwory w swojej nienawiści do ludzi. I czy nie można tego zmienić...

Czy jej się to udało? No cóż... Wiele pokojowo nastawionych do ludzi potworów opowiedziało jej co prawda całą historię o wojnie z ludźmi, oraz o tym jak bardzo potwory pragną wolności, lecz nikt nie potrafił jej wytłumaczyć, czym zawinili jej krewni, że stali się ofiarami jednego z mieszkańców Podziemia. Nawet król Asgore, z którym udało jej się zamienić kilka słów zanim... Została przez niego zabita...

- Jest świetną kucharką.
- Uwielbia sernik i lody. A najlepiej sernik z lodami.
- Dostała od Papyrusa prezent w postaci spalonej patelni i starego fartucha, które choć dla niektórych mogłyby być śmieciami, dla niej stały się ważną pamiątką... No cóż... Bywa sentymentalna.
- Lubi anime i mangi.
- Umie grać na flecie.
- Jest pacyfistką.
- Boi się duchów.
- Po swojej rodzinie zachowała kilka pamiątek w postaci fotografii. Niestety zgubiła je przemierzając Podziemie.
- Nienawidzi zimna.
- Marzy, by zostać lekarką.
- Uwielbia nawiązywać nowe znajomości.
- Jej ulubiony kolor, to zielony.
- Jest jedną z 6 dusz zebranych przez Asgora.
- Pragnie móc znów nazwać kogoś ojcem lub matką.

Gotowanie- jest znakomita kucharką. Potrafi przyrządzić każdą potrawę, nawet taką, którą dopiero co poznała. Wystarczy przepis, a nawet najbardziej wybredne podniebienia pokochają jej dzieła.

Nathan i Ethan- starsi bracia bliźniacy. Choć zostali zamordowani przez potwora, to jednak Larissie wydaje się czasami, że ich widzi. A raczej wydawało się przed jej własną śmiercią. Nadal ich bardzo kocha.
Papyrus- najlepszy przyjaciel ever. Lar kocha jego pozytywne nastawienie do świata i w ogóle... Jest wiele cech, które w nim uwielbia. Lubią razem gotować, choć Pap ciągle chce przyrządzać tylko spaghetti...
Tajemnicza wojowniczka- dziewczynka spotkała ją przemierzając Podziemia. Ich pierwsze spotkanie nie należało do najlepszych, ponieważ kobieta próbowała zabić Larissę.
Saver- czy tak miała na imię ta istota? Lar nadal nie jest tego do końca pewna. Ten stwór to w ogóle dość tajemniczy osobnik, o którym dziewczynka jeszcze niewiele wie. Ale wydawał się w porządku.
Kim jest Speedy? To uroczy, mały potworek wyglądający jak jasnobrązowa wiewiórka w zielono-brązowym kubraczku i brązowej czapce w takim stylu jak nosili się w dawnych czasach dziennikarze. W sumie, to nawet często zachowuje się jak dziennikarz. Kocha wszystko fotografować i wiedzieć wszystko o wszystkich. Można nawet powiedzieć, że jest trochę zbyt wścibski, ale to nie przeszkadza Larissie go kochać. Co się jednak tyczy innych jego cech charakteru, tak jak jego pani, kocha poznawać nowe osoby. I jest strasznym gadułą, choć niektórzy mogą mieć kłopot ze zrozumieniem, co mówi, ponieważ... Mówi strasznie szybko. To właśnie od tego wzięło się jego imię... Oraz od tego, jak się zachowuje po wypiciu kawy. Zawsze był wulkanem energii, ale będąc na kofeinie, zachowuje się jak nadpobudliwy chomik. Tak w ogóle, to potrafi bardzo szybko biegać. Raz widzisz go w jednym kącie pokoju, by zaraz później usłyszeć, jak otwiera ci drzwi.

Co do umiejętności, to warto też wspomnieć o jego talencie do fotografowania. Robi piękne zdjęcia. Lecz jeśli on lub ktoś dla niego ważne jest zagrożony, potrafi też wykorzystać aparat do obrony, oślepiając przeciwnika blaskiem fleszy.



Ostatnio zmieniony przez Larissa dnia Wto Sie 08, 2017 7:02 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Larissa   Wto Sie 01, 2017 10:00 pm

Akceptacja Karty Postaci

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
 
Larissa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Spis Mieszkańców :: Karty Postaci-
Skocz do: