IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Pią Wrz 08, 2017 5:00 pm

Okolice snowdin zawsze były miłym, ciepłym mimo swego zimnego klimatu miejscem. Czy to w samym miasteczku, czy w okolicznych lasach, czy na jakiś pustych, śniegowych placach zawsze było milutko... Ale nie tam dzis udało ci się zawędrować. Zanim się skapłeś, znalazłeś się pośród gęstych drzew. Drzewa były tak gęsto posadzone, że słońce ledwo przebijało się przez gęste igliwie. Jedyną możliwą ścieżką była droga do przodu, jakoby wyznaczana przez ściśnięte drzewa. I.. co ciekawe, nie mogłeś znaleźć drogi, którą tu przyszedłeś. Mogłes także poczuć jakieś dziwne uczucie, że ktoś cię obserwuje ze szczytów jednego z drzew. Las wytwarzał jakąś atmosferę grozy...

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 32
LOVE : 0
Liczba postów : 25
Join date : 06/09/2017

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Pią Wrz 08, 2017 5:14 pm

To miało być zwykłe wyjście na trening jak zwykle. Z miasteczka Snowdin skierował się do lasu, by gdzieś z tych terenów znów wystartować w stronę Nowego Domu. Nic początkowo nie zapowiadało się, aby było inaczej... jednak się mylił. Nim się spostrzegł znalazł się w dosyć dziwnym miejscu. Czyżby idąc nagle tak się zamyślił, że gdzieś się zgubił? Samiec zastrzygł uchem, jego wyraz twarzy nie przypominał nic szczególnego... może z neutralnego przechodził nieco na poirytowany przez bardziej zaciśnięte wargi oraz zęby wewnątrz ust. Spojrzał w górę, mało co widział jasność... jednak to nie robiło mu zbyt wielkiej różnicy. Wzrok godny każdego kota - nie ważne jak byłoby ciemno, widziałby całkiem dobrze. Czasami bycie kotowatym potworem dawało więcej plusów, niż minusów... Już go jednak psy nie ganiały...
W każdym razie kiedy tylko zorientował się, że jest w jakimś miejscu, o którym nawet pojęcia nie miał, postawił swoje wszystkie zmysły w najwyższej gotowości. Rozejrzał się pierw uważnie dookoła.
- Z której to ja strony przyszedłem? - Mruknął sobie cicho pod nosem, strzygąc uchem co jakiś czas. Całe szczęście ubranie oraz ciepłe, miękkie futro chroniły go od chłodu Snowdin, więc mógł spędzić dłuższy czas w takim miejscu, jak to. Zauważył wpół wyraźną drogę, którą mógłby iść, jednakże... wydawała mu się strasznie... Cóż on nigdy nie podążał schematami, był kotem, który chadzał własnymi ścieżkami. Nie dał po sobie tego poznać, jednak czuł się obserwowany. Mimo tego zachowywał spokój, miał nieco większą gotowość do szybkiej reakcji. Treningi nie szły na marne! Emocje trzymał na wodzy, nie przez takie rzeczy się przechodziło. Zaczął rozglądać się dookoła za czymś, co dałoby mu podpowiedź jak się stąd wydostać. Jeżeli nic szczególnego nie znajdzie.. cóż, w takim razie podąży ścieżką wyznaczoną przez ciasne drzewa. Ogon trzymał wyjątkowo blisko swojego ciała.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Pią Wrz 08, 2017 5:24 pm

no cóż... nie było żadnego innego wyjścia. Drzewa jakby zostały specjalnie posadzone tak, aby nie znaleziono przez nie żadnego wyjścia. Jakby ktoś specjalnie chciał, byś szedł drogą do przodu. Niestety, nie było możliwości przeciśnięcia się jakąkolwiek inną stroną...
Niestety, już coś się zaczęło, gdy tylko wkroczyłeś na ścieżkę. Z dość dużej wysokości zabrzmiał dźwięk, a raczej słowa.. choć słowa te były wypowiadane szeptem, i co więcej, ten kto je wypowiadał, specjalnie przeciągał niektóre litery. Brzmiało to wyjątkowo strasznie.
- Zaack... Zaack - mówił głos. Nie wiadomo skąd znał twoje imię, ani czego od ciebie chciał, ale nie była to już wcale przyjemna sprawa chyba.

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 32
LOVE : 0
Liczba postów : 25
Join date : 06/09/2017

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Pią Wrz 08, 2017 5:34 pm

Skoro tak trzeba, to szedł przed siebie. Dobrze znał okolice, a raczej tak mu się wydawało... chociaż zdarzały się miejsca, które widział po raz pierwszy. Pomimo tego, że szedł przez siebie i czasem się rozglądał, to w głowie ciągle analizował sytuacje, w jakiej właśnie się znalazł.
"Ten las wygląda bardzo nienaturalnie, poza tym mam wrażenie, że znalazłem się w nim nagle. Ustawienie drzew nie wygląda zachęcająco... a idąc nie wchodziłem w nie wiadomo jakie chaszcze... To wygląda jak jakaś iluzja albo inna magia..." snuł swoje domysły do woli, co jakiś czas łapą przejechał po pobliskim pniu jakiegoś drzewa.
Kiedy tylko usłyszał czyjś głos, którego nie mógł zidentyfikować pod kątem "znam czy nie" nie rozglądał się. Jedynie uszy poruszały się niczym radary, próbując znaleźć źródło dźwięku. Gdzieś wysoko, może nisko, blisko czy daleko? Właśnie to próbował ustalić między innymi. Poza tym nie rozglądał się, szedł dalej przed siebie bez zbytnio zmienionego wyrazu pyska. Jego sierść na plecach oraz końcu ogona nieco się zjeżyła, ale poza tym jego twarz zdawała się coraz bardziej mówić "zaraz komuś pierdolnę... I TO MOCNO!".
Niezbyt wiele potworów go zna, mało z kim rozmawia, bo nie potrzebuje nikogo do życia. Był jednak pewien, że ukrywająca się istota nie może być przyjazna. Gdyby była, nie próbowałaby go wystraszyć. Wszystko wychodziło mu jedynie z analizy oraz domysłów, niczego nie mógł być pewny, szczególnie nie teraz. Nie odpowiadał, po prostu szedł, będąc bardzo czujny.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Pią Wrz 08, 2017 6:21 pm

nagle przed twoimi oczami coś zabłysło. Było to tak jasne światło, że musiałeś chyba mocno mrugnąć. Zaraz potem przed twoimi oczami ukazał się magiczny napis, namalowany jakby jakims... świetlistym proszkiem, magicznym. Brzmiał : WITAJ ZACK
A to nie wszystko, bo przed tobą ukazał się jakiś wielki, podniszczony jakby, stary zamek. Wysoki i wielki. Nie miałes pojęcia, co tam się skrywało, ale fakt, że pojawił się jakby z nikąd musiał świadczyć, że miałes doczynienia z jakąs silną iluzją. I, co się za tym kryło, z potężną magią
- Witaaj. Zaaaapraaaszam - rzekł głosik

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 32
LOVE : 0
Liczba postów : 25
Join date : 06/09/2017

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Pią Wrz 08, 2017 6:36 pm

Jedno z trafniejszych spostrzeżeń, jakie przyszło mu do głowy to było na pewno to, że ktokolwiek się z nim kontaktował to go nie znał. Słyszał cały czas swoje drugie, przybrane i jednocześnie fałszywe imię. Co za tym szło chyba ktoś nie do końca miał dostęp do jego głowy. To dobrze, prawda? Nadal nie wydawało mu się, żeby znał tego potwora, jednak skoro już się wplątał w przypadkową pułapkę musiał uważać, gdzie i jak stawia następne kroki. Oczywiście to przenośnia rzecz jasna...
Jasne światło spowodowało, że syknął cicho i skrzywił się. Nie lubił NAGŁYCH zmian światła, aż tak mocnych. Jego ślepia bywały wrażliwe na takie rzeczy, aczkolwiek to nie był jakiś kompletny mrok i nagle mu nikt słońca nie wyczarował, żeby miał tu ślepnąć czy się kulić. Po prostu został nieco... zaskoczony. Przymrużył ślepia, zamrugał kilka razy. Jego źrenica nieco się rozszerzyła i zaraz zwęziła.
Przywitanie, chociaż w takim stylu, nie wydawało mu się ani trochę życzliwe.
- Co do-.. - Znów mruknął do siebie, kiedy ujrzał ogromny zamek. Rozejrzał się teraz porządnie dookoła, czy jest tutaj ktokolwiek, a raczej czy coś szczególnego się zmieniło. Niemniej jednak głupi nie był i postanowił pierw grać wedle reguł nieznanego mu potwora, by go nie rozzłościć. Póki oczywiście nie popełni głupiego błędu, Zack na pewno szybko na niego zareaguje. Zamek przyciągający jego wzrok... może tam powinien się udać? Tam miał pójść, prawda? Zapraszają go! Czy to znakami, czy ten głos... W każdym razie zaakceptował zaproszenie. Sierść już jednak mniej się jeżyła, acz mięśnie nadal pozostawały napięte. Nie było tego widać zbytnio, całe szczęście.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Pią Wrz 08, 2017 8:20 pm

I dobrze, że wciąż byłeś czujny. Bo to, co miało się za chwilę wydarzyć, nie było aż tak bardzo miłe. Ale tymczasem wkroczyłes do jakiejs sali, dużej, z wysokim sufitem. po prawej i lewej stronie schody prowadziły na górę, a z tamtąd do dalszych części zamku. Jednak nie miałeś zbyt dużo czasu się przyglądać, gdyż nagle z góry zeskoczył jakiś duży kot.. nie, nie był to jeden z dzikich kotów, wyglądał jak domowy kotek, z tą różnicą, że był o wiele większy. Stanął przed tobą.
- Wynoś się z zamku mego pana! - krzyknął kot ludzkim/potworzym głosem, po czym rzucił się, by cię zaatakować

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 32
LOVE : 0
Liczba postów : 25
Join date : 06/09/2017

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Sob Wrz 09, 2017 12:56 pm

Pierwsze oczywiście co zrobił po wejściu to rozejrzał się, przelatując wzrokiem od lewej do prawej. Ogromne pomieszczenie wywarło na nim spore wrażenie. Ładnie tutaj było, można by powiedzieć, że samcowi się całkiem podobało. Po tym sekundowym rozejrzeniu się, by jedynie ogarnąć wzrokiem wielkość pomieszczenia skierował wzrok ku górze. Akurat to było w momencie, gdy usłyszał taki lekki świst powietrza, przy czym bardzo szybko wykonał skok w tył na ile mógł. To taki drobny unik, nim jego towarzysz wylądował na podłodze. Szybko dowiedział się też, że ten mówi. Oh? Jak do tej pory stał na nieco ugiętych nogach i w pozycji gotowej na uniki, tak teraz powoli wyprostował się. Jego ponury, neutralny pysk nagle wykrzywił się w szerokim, może nawet nieco psychopatycznym uśmiechu. Zaczął się śmiać, pierw cicho, a zaraz wybuchnął głośnym. To trwało bardzo krótko.
- To przywitanie spodobało mi się o wiele bardziej, niż to przed zamkiem! - Tym samym poinformował potwora, że ktoś go tutaj zaprosił i dlatego tutaj przyszedł. Znów stanął w bojowej pozycji, gotowy do ataku. Jego wzrok pytał mniejszego kota "chcesz się bić?"... Taki był z Zacka potwór, no cóż poradzić.
- Czy to ty mnie tutaj przywołałeś? - Rzucił oskarżycielsko. Celowo mówił w taki sposób, by podawać mu pewne informacje i uświadamiać, że nie przyszedł tutaj sam z siebie, a przez kogoś, a jednocześnie pokazywał, że ani trochę się nie boi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Sob Wrz 09, 2017 7:26 pm

kot nie odpowiadał przez chwilę, aż zaatakował ciebie swoimi pazurami. Nie był az taki wielki, a także ty byłeś dobrze przygotowany do uników. mimo wszysto kot zabrał ci troszkę zdrowia. Niezbyt wiele, ale jednak...
- Mój pan nie zaprasza kotowatych do swoich rezydencji - powiedział - i choć to lekka ironia, że sam jestem kotem.. TO MÓWIĘ OSTATNI RAZ. WYNOŚ SIĘ.
Kot już przygotował się do kolejnego ataku...
tymczasem na górze schodów mogłes usłyszeć jakieś szuranie.
- puszku ? - zabrzmiał głos. Głos ten mógł ci troche przypomnieć ten, który juz słyszałes. Mimo, że tym razem nie brzmiał tak strasznie i złowieszczo.. to mogłes usłyszeć, że był podobny. Jakby to był ten sam głos, pozbawiony.. modulacji ?

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 32
LOVE : 0
Liczba postów : 25
Join date : 06/09/2017

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Sob Wrz 09, 2017 9:00 pm

Oczywiście, że był gotowy. Obserwował go uważnie, kiedy tylko widział, że ten rzuca się w jego kierunku wykonał sprawny unik, chcąc uniknąć w sobie tych dosyć małych kłów czy pazurów. Tak się bawimy? Mógł go unieruchomić, przygnieść, skrzywdzić, ale z drugiej strony Zack myślał, że to musi być jego praca, poza tym również jest potworem... DO TEGO KOTEM! Tak swój swojego? Się nie godzi! Ten mały kocur chyba bez godności się urodził!..
- Skąd wiesz?! Masz na to papier? - Warknął i zaraz uniósł górą wargę, by pokazać kły i automatycznie zasyczeć, jak zwykły, domowy, wkurzony kot, któremu coś się nie spodobało.
Rzeczywiście usłyszał szuranie, jednak nie spojrzał w tamtą stronę. Jedynie ucho odwróciło się w tamtym kierunku i drgało nieco. Wzrok utkwiony miał w kocim przeciwniku bez przerwy, bo znów się szykował do ataku. Do tego ten głos, który tak jakby wcześniej słyszał na zewnątrz. To ten sam typ? Nie mógł powstrzymać się od spojrzenia teraz w tamtym kierunku, chociaż mogło to być błędem niesamowicie poważnym. Wyprostował się znów nieco...
- To ten tajemniczy głos!

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Nie Wrz 10, 2017 11:09 am

ten, który mówił tym tajemniczym głosem, zdołał zejść na dół. W końcu mogłeś go zobaczyć. I tu uwaga był.. człowiekiem. Człowiekiem, który uśmiechał się w twoją stronę, a przy okazji wzrokiem wkurzenia spoglądał na kota. Ubrany był w jakąś długą szatę, koloru ciemnoniebieskiego, a na środku miał symbol jakiegoś dziwnego... zegaru. symbol był jasnoniebieski.
- Puszku, zaprzestań straszenia naszego gościa - rzekł.
Kot wycofał się z walki.
Człowiek natomiast stanął przed tobą i uśmiechnął się.
- wybacz za jego zachowanie

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 32
LOVE : 0
Liczba postów : 25
Join date : 06/09/2017

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Wto Wrz 12, 2017 7:51 pm

To w niego począł się wpatrywać bez przerwy. Jego pysk w naturalnym odruchu przybrał neutralny wyraz, jednak gdyby nie miał takiej kontroli nad sobą prawdopodobnie uniósłby łuki brwiowe, a ślepia zwyczajnie otworzył szerzej ze zdziwienia. Nijak przypominał kogokolwiek, kogo znał, a tym bardziej... mieszkańca Podziemi. Człowiek, to był człowiek. Człowiek go tu zaprosił? Ten mniejszy kot był potworem, prawda? Więc skoro tak jaki procent szans był na to, że ten człowiek jest dobry? W jego łbie rozpoczęła się ogromna analiza, ogólna jak i procentowa. Inna możliwość też była taka, że są w zmowie i zwołują niewinne potwory... Niczego jednak, co przyszło mu do głowy, nie mógł być pewien na sto procent. Wręcz przeciwnie - tworzył sobie o wiele więcej pytań, na które nie potrafił odpowiedzieć i nie był pewien co powinien teraz zrobić. Z drugiej strony pamiętał, że jest pod wpływem jakiejś iluzji, chyba, więc... "To twoja sprawka?" przeszło mu przez łepetyne. Dobry, zły, obojętny... Tego dowie się zapewne w niedługim czasie i myśleniem nad tym niczego nie zmieni. Nie był pewien co powinien zrobić, jednak postanowi pozostać czujnym, a jednocześnie uprzejmym, jak na gościa przystało. Trzeba umieć być przebiegłym i uważać na własny ogon.
Skoro kot się wycofał już o nic nie musiał się martwić, z resztą już jakiś czas temu sam przestał wyglądać, jakby chciał walczyć. Rzucił mniejszemu tylko spojrzenie "A nie mówiłem?", po czym znów przeniósł spojrzenie swoich jasnych ślepi na nieznajomego.
- W porządku. Co to za miejsce? - Zacznijmy od bezpiecznych pytań... chociaż to nic mu nie da, jeżeli chodzi o informacje, chyba, że ten człenio odpowie bardziej szczegółowo, niż kot sobie życzył.
- I czemu mnie tutaj wezwałeś? - Bez powodu się takich rzeczy nie robi. Szczerze mówiąc nie do końca powiedział to, co miał na myśli, ale nie potrafił trafniej dobrać słów. Starał się, to najważniejsze, ale gdy w jego łbie trwała nadal taka analiza trudno panować nad wszystkim jednocześnie. Nie zawsze przychodziło mu to tak łatwo, szczególnie, że sytuacja była tak strasznie niepewna... a do tego tajemnica. Musiał uważać na każde swoje słowo i na każdy krok, skoro stał na tak, w jego mniemaniu, niestabilnym gruncie.[/i]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Czw Wrz 14, 2017 10:45 am

- odpowiedź na twoje pytanie nie będzie prosta. Jednak postaram się ci to wyjaśnić. Najpierw powiem ci kim jestem. - tu człowiek wyciągnął zza pleców... pewnego rodzaju berło ? Tak to wyglądało, chyba. Długi patyk, a na szczycie mała kulka. Kulka ta świeciła oczojebnie na zielono - A jestem mianowicie strażnikiem czasu. Widzisz, pochodzę jeszcze z czasów dawnej wojny ludzi i potworów. Jakimś cudem zostałem obdarzony, w jakimś dziwnym, starożytnym miejscu mocą widzenia czasu oraz podróżowania po liniach czasowych. Na początku była ona mała, potem zwiększała się. Jednak nie byłem wciąż wstanie podrózować pomiędzy alternatywnymi liniami czasu. Aż w moje ręce, podczas jednej z podróży w przeszłość nie wpadła ta oto różdżka. Pozwoliła mi ona na dłuższe podróże oraz przemieszczanie się pomiędzy różnymi alternatywnymi liniami czasowymi. A także na małą magię iluzyjną, dzięki temu mogę tworzyć fizyczne iluzje, takie jak ten las, czy zamek - powiedział - a jeśli chcesz wiedzieć czemu cię tu wezwałem... po prostu brakuje mi towarzystwa podczas sprawdzania jak mocno dana linia jest zniszczona. A, że bardzo lubię koty, wydałes mi się ospowiednią osobą.
człowiek usiadł na krzesle które nagle sie pojawiło razem ze stołem i drugim krzesłem. Wskazał ci to drugie krzesło, zapewne sugerując, byś na nim usiadł

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 32
LOVE : 0
Liczba postów : 25
Join date : 06/09/2017

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Pon Wrz 18, 2017 11:31 am

Dobrze, że miał na sobie ubrania. Nie było widać, jak przy nagłych ruchach człowieka kotu jeżyła się sierść na grzbiecie. Już ledwo ukrywał sztywnienie ogona i poruszanie samą końcówką, odstawiając poruszającą się kitę powoli w dół. Musiał próbować opanowywać każde drgnięcie mięśni, by nie-.. Czyżby on bał się człowieka? Przecież śmiało mówi, że są mu obojętni i... Nah! Ale to nie świadczyło o tym, że się ich nie bał! Jeżeli jest ktoś taki, jak ten tutaj... ZARAZ. Kolejne oświecenie! Człowiek i magia? Może zaraz to wszystko się wyjaśni.
Spojrzał na różdżkę z zaciekawieniem, a potem na samego rozmówcę. Nie odezwał się, wzrokiem jedynie pytał o co chodzi. Tak jak podejrzewał tajemnicza sytuacja z posiadaniem przez człowieka jakiegoś rodzaju magii wyjaśniła się. A więc dar... jeszcze sprzed wojny... To ile ten człowiek już żył?! Nie, zaraz, pamiętajmy, że może wyprawiać różne cuda i nie powinien się temu dziwić, tak przynajmniej z jego tłumaczeń wywnioskował sobie.
- Ja? - Mruknął bardziej do siebie, niż do tego tu przed nim człowieka. Zaraz zaraz! Pogubi się w informacjach. "Linie czasu?".. Był jednym z tych nieświadomych potworów, który o wszystkim dowiedziałby się po śmierci!
- Nie wydaje mi się, bym był do tego odpowiednią osobą. Nawet nie wiem, o jakich "liniach czasu" ty do mnie mówisz. - Po tych słowach zasiadł na krześle wskazanym przez niego.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 82
LOVE : 6
Liczba postów : 517
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Czw Wrz 21, 2017 7:49 pm

- nie wolno ci pamiętać - zaczął mówić człowiek, znów używając tamtego głosu - nie wolno ci wiedzieć o czym mówiłem.
To zaczynało być dosyć dziwaczne. Człowiek zaczął dziwnie gadać, po czym zaczął się śmiac. Dziwnie. jakby stracił rozum.
- Wyjdź - rzekł jeszcze wskazując ci drzwi. jego kot patrzył na ciebie, wzrokiem którym mógł znaczyć, że nie życzą sobie byś tu dłużej przebywał.

_________________
KP
skarbiec

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu
2. magiczne drzewo
3. nie wiem, sesja z lukiem, chyba jakies jeziorko w wodospadach idk
4.
5.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zack
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 32
LOVE : 0
Liczba postów : 25
Join date : 06/09/2017

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Pią Paź 06, 2017 3:01 pm

Patrząc na to co działo się na zewnątrz oraz jak został przywitany... oraz na to jaką moc posiadał CZŁOWIEK nie zdziwiłby się, gdyby okazało się, że ten dawno temu stracił rozum. Może nie powinien był mówić, że nie miał pojęcia o czym do niego mówi. Nie przemyślał tego, pospieszył się, ale kto wie czy prędzej, czy później i tak by się o tym nie dowiedział. Nie miał pojęcia jakimi DOKŁADNIE mocami włada ten typ. Mimo wszystko ignorował jego słowa jak tylko mógł i chociaż miał ochotę się skrzywić, to jego pysk nie zmienił swojego wyrazu.
- Skoro już coś zacząłeś mówić, to dokończ, a nie mnie wypraszasz. To niezbyt miłe, ty mnie tutaj ściągnąłeś. - Starał się uważać na słowa, jednak to nie do końca było takie łatwe. Był gotów na atak ze strony mniejszego kota, a nawet człowieka. Znów bluza pozwoliła mu ukryć jeżącą się na grzbiecie sierść. Powinien wyjść czy próbować to ciągnąć? Niczego nie był pewien.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   Czw Paź 12, 2017 5:18 pm

Zack otrzymuje 32 punkty doświadczenia oraz 20 golda.

Spoiler:
 

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [quest Zacka] nadzieja pośród ciemności   

Powrót do góry Go down
 
[quest Zacka] nadzieja pośród ciemności
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Księga eliksirów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Głębokie Ścieżki-
Skocz do: