IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Deszczowe jaskinie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 117
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Deszczowe jaskinie   Nie Kwi 09, 2017 11:44 pm



A tak naprawdę zwyczajna część Wodospadów, z taką różnicą, że to jest część zaraz po długim korytarzu ze starą rzeźbą oraz wiecznie padającym tu deszczem. Tak, tutaj cały czas pada, co powoduje, że efektywność ognistych ataków jest osłabiona, a przy tym elektrycznych ataków wzmocniona. Warto zaopatrzyć się w parasol. Na samym końcu tej lokacji znajduje się kolejny stojak z parasolkami. Jak wszędzie pełno echo kwiatów oraz świecącej trawy.

Pomysłodawcą lokacji jest Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Pią Maj 12, 2017 8:50 pm

Ubrana na czarno postać szła przez deszczowe jaskinie próbując unikać deszczu. Niektórzy mogą lubią deszcz, lecz Vorbis do tych osób nie należał. Starannie unikał deszczu przechodząc między jedną skałą, a drugą. Potwór starał się dotrzeć do stojaka z parasolami, bowiem błądząc po jaskiniach natrafił na ciemny korytarz, który prowadził w sam środek Deszczowych Jaskiń. Kiedy wreszcie dotarł do parasoli wziął pierwszy z brzegu, otworzył, oraz wniósł nad siebie z okrzykiem:
- Aha!
Dopiero po chwili zauważył że parasol jest różowy. Gdyby ktoś go w tej chwili zauważył, prawdopodobnie nie zdołałby zdusić śmiechu.
Vorbis rozglądnął się i dopiero teraz zauważył że znalazł upragnione wyjście. Usiadł zmęczony na pobliskiej skale i zaczął bawić się parasolką.
- Za dużo tu wody, mam już przemoczone całe buty. Ciekawe kiedy kogoś spotkam. Albo mam niewyobrażalnego pecha, albo jestem tutaj jedyną żywą duszą. No cóż, w każdym razie warto odpocząć. Prawdopodobnie i tak nikt nie przyjdzie.
Jak powiedział, tak zrobił. Znalazł sobie suchy (a przynajmniej nie ociekający wodą) kąt i położył się obok kładąc złożoną już parasolkę. Nie spał, lecz odpoczywał myśląc o sprawach różnych.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qudian
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 35
LOVE : 2
Liczba postów : 128
Join date : 11/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sob Maj 13, 2017 1:23 am

Błąkając się po Wodospadach zamyślony Qudian szukał drogi do Snowdin. Po drodze znalazł się przed nim stojak z parasolami o różnych kolorach. Jako, że deszcz był mu obojętny ominął stojak i ruszył w dalszą drogę. Nigdy nie rozumiał jakim cudem można bać się zostania zmoczonym przez krople wody. Rycerz miał już dość samotnego podróżowania. W momencie w którym miał zacząć mówić sam do siebie narzekając na to w jak żałosnej jest sytuacji zobaczył w oddali leżącą postać. Była to nieznana mu istota w czarnej szacie. Wyszeptał do siebie:
- Co do...
Po chwili złapał swoją broń w obie ręce i postanowił, że podejdzie do nieznanego mu stworzenia. Docierając do niego zobaczył, że nie zwraca na niego zbytnio uwagi. Szturchnął go drzewcem swojej kosy niepewnie pytając:
- Wszystko w porządku? Nie potrzebujesz pomocy?

_________________

|Kącik Zakochanych|WOLNE|WOLNE|WOLNE|WOLNE|


Ostatnio zmieniony przez Qudian dnia Sob Maj 13, 2017 10:32 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sob Maj 13, 2017 2:00 am

Vorbis spojrzał w kierunku postaci w zbroi. Jego gwiazda przez chwile zabłysnęła kolorem zielonym. Potwór z trudem opanował emocje i zdołał stłumić zieleń. Wstał powoli i ostrożnie. Na wszelki wypadek przygotował się do ucieczki w podwymiar i zapytał właściciela kosy:
- Ehm, raczej nie. No chyba że jesteś szczęśliwym właścicielem złomu, lub narzędzi. Widzisz, muszę coś koniecznie naprawić, ale nie mam do tego środków. W sumie sam nie wiem co to jest, czasami jak to włączę to gra muzykę, a czasami się psuje i razi wokół prądem. Pomimo to mam przeczucie że muszę to naprawić.... Och, nie przedstawiłem się, wybacz mój brak manier. Jestem Vorbis.
Przez gwiazdę znów przebiegło zielone światło.
Jest to pierwsza osoba jaką spotykam. Nie dość że sam wygląda groźnie, to jeszcze nosi tą wielką kose. Może nikogo tu nie ma z jego powodu?
- A Ty... rycerzu, jak się zwiesz? - zapytał już mniej pewnie obawiając się agresywnego nastawienia rozmówcy- Pewnie jakoś groźnie. Wyglądasz mi na Lex'a, albo Mścigniewa. Chociaż Budzigniew też pasuje... i Mściwuj także.- podjął znów dialog zapominając o potencjalnym zagrożeniu. Po chwili zauważył że przybysz jest przemoczony do suchej nitki. Vorbis sam nie cierpiąc bycia mokrym otworzył swój różowy parasol i podsunął rozmówcy przy tym mówiąc:
- Chciałbyś się schronić pod parasolem? Może i jest różowy, ale chroni od deszczu nie gorzej od innych parasoli.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qudian
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 35
LOVE : 2
Liczba postów : 128
Join date : 11/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sob Maj 13, 2017 10:28 am

Qudian patrząc na parasolkę nie był w stanie powstrzymać się od parsknięcia śmiechem.
- Muszę przyznać, że masz ciekawy gust.
Rycerz przyglądał się przez dłuższą chwilę z niepewnością Vorbisowi. Nie podobał mu się jego podejrzany wygląd. Już nieraz był atakowany przez istoty próbujące ukrywać swój wygląd pod... o ironio. W tym momencie Qudian dotknął ręką swojego hełmu i ponownie się zaśmiał.
- Zwę się Qudian. Nie masz czego się obawiać z mojej strony... oczywiście dopóki nie zaczniesz się nieodpowiednio zachowywać.
Po wzięciu głębokiego oddechu odpowiedział dotykając swój przemoczony kaptur:
- W sumie... mogę się schronić przed deszczem. Co mi szkodzi?
Po schronieniu się pod różową parasolką Vorbisa, Qudian wyciągnął swój podniszczony, niedawno znaleziony telefon. Był cały porysowany i poobijany. Po chwili namysłu zwócił się potwora:
- To urządzenie to telefon komórkowy. Dzięki niemu jesteś w stanie błyskawicznie kontaktować się z innymi potworami nie musząc stać z nimi twarzą w twarz.
Rycerz przybliżył swój telefon do Vorbisa.
- Myślisz, że jesteś w stanie naprawić także mój? Nie byłem w stanie nawet go uruchomić, a wygląd też do najlepszych już nie należy.

_________________

|Kącik Zakochanych|WOLNE|WOLNE|WOLNE|WOLNE|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sob Maj 13, 2017 11:56 am

Popatrzył na telefon Qudiania z zainteresowaniem. Gwiazda zabłysła głębokim żółcią, a Vorbis serdecznie się zaśmiał.
- Nie chodzi mi o telefon komórkowy, rycerzu - powiedział Vorbis i wyjął Uszkodzone Urządzenie. Mechanizm miał kształt kostki z malutkim obiektywem w środku. Obiekt miał pęknięcia, a obiektyw był rozbity
- Chodzi mi o tą kostkę. Znalazłem ją w mojej kieszeni. Może twój telefon jest po prostu jest rozładowany? A nawet gdyby wymagał naprawy nie potrafiłbym go poskładać. Wiem jedynie jak naprawić tą kostkę - powiedział zamyślony Vorbis.
Spojrzał ponownie na Qudiana. Pomimo że wygląda jak ponury żniwiarz zachowuje się jak normalny potwór, może więc warto się z nim zaprzyjaźnić? W końcu to chyba nie zdrowo mówić tylko do siebie.
Vorbis odkąd pamiętał (a pamiętał bardzo niewiele) nie miał przyjaciela. Te parę pierwszych godzin, odkąd się obudził... błąkał się tylko bez celu. Nawet nie bardzo zależało mu na znalezieniu wyjścia. Traktował to jako coś, co może zrobić, ale nie koniecznie musi.
W tym momencie zauważył pęknięcia na zbroi rozmówcy. Wyglądały, jakby Qudian stoczył z kimś zażarty bój... i chyba nie wyszedł zwycięsko z tej bitwy.
- Rycerzu, czy jesteś ranny? Twoja zbroja ma pęknięcia, które za wesoło nie wyglądają.Może spoczniesz? - Zapytał się zmieszany potwór. Gdyby Qudian przypatrzyłby się Vorbisowi, zobaczyłby lekki odcień zieleni, który przebiegł tylko przez gwiazdę. Kolor ten zwiastował niepokój

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.



Ostatnio zmieniony przez Vorbis dnia Pon Maj 15, 2017 11:34 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qudian
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 35
LOVE : 2
Liczba postów : 128
Join date : 11/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sob Maj 13, 2017 12:55 pm

Qudian przez chwilę patrzył się na urządzenie które pokazał mu Vorbis. Nigdy nie widział czegoś takiego. Po chwili doszło do niego, że nawet nie wie kim jest i, że nie powinien być mu tak ufny. Mimo obaw skierowanych w stronę potwora nie był w stanie już ustać na nogach. Był wyczerpany. Po chwili namysłu usiadł na ziemi i położył obok siebie swoją kosę.
- Nie musisz się mną przejmować. Daj mi moment i będę w stanie ruszyć dalej.
Qudian siedział tak w milczeniu przez dłuższą chwilę. W końcu doszło do niego, że potwór nie powiedział co tu robi bądź kim jest. Rycerz wie o nim tylko to, że nazywa się Vorbis i, że stara się naprawić te dziwne urządzenie o kształcie kostki.
- A więc... powiedz mi. Kim jesteś i co robisz w takim miejscu?
Vorbis przyglądając się pancerzowi Qudiana jest w stanie dostrzec, że uszkodzenia na zbroi zaczynają powoli zanikać.

_________________

|Kącik Zakochanych|WOLNE|WOLNE|WOLNE|WOLNE|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sob Maj 13, 2017 4:33 pm

Vorbis przez chwile się zastanawiał. Tak naprawdę sam o sobie niewiele wiedział, lecz wytężył swój umysł starając się przypomnieć fragmenty z przeszłości.
- Tak jak wcześniej wspomniałem nazywam się Vorbis. Jestem potworem jak Ty, bo jesteś nim jesteś, prawda? - zapytał się zakapturzony - Obecnie błąkam się bez celu, oraz ewentualnie szukam części do naprawy Uszkodzonego Urządzenia... bezskutecznie. Lubie kraby, oraz muzykę. Wybacz, więcej nie pamiętam.
Vorbis przez chwile milczał, jakby sprawdzał czy to wszystkie informacje jakie posiada. Czarno odziany potwór spoważniał nagle, a gwiazda zaświeciła się kolorem fioletowym.
- Aha, no i można powiedzieć że cały świat jest moim domem... nie do końca ten świat, ale jednak - Emblemat potwora obróciła się parę razy wzdłuż wskazówek zegara, a następnie znów przybrał właściwy kolor.
- A Ty? Kim jesteś Qudianie? Oraz co tutaj robisz? - zapytał się nagle zaciekawiony Vorbis, który usiadł obok nowego towarzysza.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qudian
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 35
LOVE : 2
Liczba postów : 128
Join date : 11/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sob Maj 13, 2017 5:01 pm

Qudian jeszcze nigdy nie spotkał tak dziwnej istoty. Każde pytanie rodziło kolejne pytanie. Co to miało znaczyć, że ''cały świat jest jego domem''?
- Tak jak mówiłem, zwę się Qudian. Jestem... a raczej byłem królewskim strażnikiem. Przynajmniej tak mi się wydaje. Nie za wiele pamiętam.
Rycerz spojrzał na leżącą obok siebie kosę. Oczekiwał, że dowie się czegoś więcej o Vorbisie lecz sam nie pamiętał o sobie za wiele. Jedynym co pozostało w jego podziurawionej pamięci były nieliczne urywki z jego życia. Jednak najbardziej zapadł mu w pamięć swój ostatni przegrany pojedynek z człowiekiem. Wiedział, że nigdy nie zapomni tej porażki, tego poniżenia. Pamiętał strach jaki mu towarzyszył. Czuł się jakby zawiódł każdego potwora żyjącego w podziemiu. Rycerz zacisnął swoją pięść i nagle zwrócił się do towarzyszącego mu potwora.
- Powiedz mi... czy spotkałeś kiedyś w Podziemiu człowieka? Wiesz czym te kreatury są? Wiesz jak je pokonać?
Qudian liczył na jakąkolwiek wskazówkę, radę która pomogłaby mu się zrewanżować.

_________________

|Kącik Zakochanych|WOLNE|WOLNE|WOLNE|WOLNE|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sob Maj 13, 2017 5:38 pm

- Czyli jesteśmy w podobnej sytuacji rycerzu, obaj mamy braki w pamięci - powiedział Vorbis, który następnie wstał i wziął do ręki swoje Uszkodzone Urządzenie. Gwiazda przybrała kolor fioletowy. Chwile postukał mechanizm w paru miejscach, a następnie machnął ręką. Fioletowa energia otoczyła przedmiot, który zaczął grać muzykę. Muzyka była spokojna, było tam słychać pianino, flet, oraz harfę. Po krótkim momencie dźwięki się urwały, a urządzenie zaczęło błyskać. Vorbis uniósł je w kierunku losowego echo kwiatu, który chwile po tym eksplodował rażony energią z Urządzenia.
- Dalej uszkodzony, chyba stukanie nie pomoże go naprawić... człowiek? Ludzie? Nie ufam im. Nie o to chodzi że są... inni. Po prostu mam przeczucie że nie warto się z nimi zadawać. A jak je pokonać? Nie wiem, chyba tak jak każdego innego.
Emblemat znów przybrał swój naturalny kolor i Vorbis usiadł zrezygnowany.
- Nie myśl teraz o boju Qudianie, nie jesteś w najlepszej formie - powiedział potwór i znów pogrążył się w myślach.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qudian
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 35
LOVE : 2
Liczba postów : 128
Join date : 11/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sob Maj 13, 2017 6:38 pm

Qudian siedział z Vorbisem w ciszy przez kilka minut. Po chwili rycerz złapał swoją kosę i wstał podpierając się na niej.
- Nie myśleć o boju?! Jak mógłbym teraz spokojnie odpoczywać wiedząc, że te kreatury pałętają się po miejscu do którego nas bezdusznie zesłały?! - Powiedział głosem pełnym żalu.
W miejscu gdzie powinny znajdować się jego oczy zaczęło emanować czerwone światło.
- Dzięki ludziom. Dzięki im duszą, król Asgore jest w stanie uwolnić nasz gatunek. Kiedyś myślałem, że między potworami, a ludźmi może zostać zawarty pokój, że możemy mieć wspólną przyszłość, lecz jeśli poświęcenie samego siebie pozwoli wybawić innych jestem gotowy podjąć to ryzyko.
Ciało Qudiana zaczęło całe drżeć i można było usłyszeć jego ciężki, zdenerwowany oddech.
- Wolę zginąć próbując uwolnić swój gatunek niż żyć z wiedzą, że ponownie was zawiodłem.
W PODZIEMIU NIE MA MIEJSCA DLA TYCH ISTOT
Po chwili rycerz osunął się na kolana.

_________________

|Kącik Zakochanych|WOLNE|WOLNE|WOLNE|WOLNE|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Nie Maj 14, 2017 12:07 am

- Przestań natychmiast! - krzyknął zakapturzony. Jego gwiazda zaświeciła się głęboką purpurą, a sam Vorbis stał się bardziej rozmyty, oraz bledszy. Zdawało się także że na samego potwora pada fioletowe światło- jeżeli teraz zginiesz, nie będziesz mógł kontynuować swojej walki. Ginąc zawiedziesz nie tylko nas, ale również siebie! Uspokój się wiec i połóż. Za chwile poszukamy kogoś, kto będzie potrafił Ciebie uzdrowić. Jeżeli dalej będziesz upierał się przy swoim, ja podejmę odpowiednie środki. Czy naprawdę tego chcesz, Qudianie?
Oby to na niego zadziałało, jego żądza zemsty wyniszcza jego dusze
Vorbis przykucnął przed rycerzem, który pomimo tej groźnej zbroi i kosy wydawał się słaby, oraz bezsilny. Kolor emblematu znów zmienił się na niebieski, a aura otaczająca potwora zniknęła bezgłośnie.
- Pójdziesz teraz ze mną i znajdziemy pomoc. Inaczej zginiesz - powiedział już całkiem spokojnie Vorbis.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qudian
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 35
LOVE : 2
Liczba postów : 128
Join date : 11/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Nie Maj 14, 2017 12:31 am

Qudian spokojnie się zaśmiał.
- Taki pewny siebie...
Czerwone światło wydobywające się z hełmu zaczęło gasnąć.
NAWET SIĘ NIE WAŻ...
Rycerz klęczał na ziemi trzymając się swojej kosy dobrą chwilę.
- Niech ci będzie. Z tego co pamiętam niedaleko stąd powinno znajdować się miasteczko Snowdin. Będziemy musieli się do niego dostać.
Qudian ponownie podpierając się swoją bronią stanął na obie nogi i próbował się jak najbardziej wyprostować. Nie rozumiał dlaczego Vorbis jest tak bardzo skory do pomocy.
- Zanim ruszymy... dopiero co mnie poznałeś. Czemu tak bardzo ci zależy? - zapytał niepewnie spoglądając bezpośrednio na twarz potwora.

_________________

|Kącik Zakochanych|WOLNE|WOLNE|WOLNE|WOLNE|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Nie Maj 14, 2017 1:02 am

-Po prostu nie mogę patrzeć jak ktoś robi sobie krzywdę - powiedział Vorbis - taka moja słabość...
Potwór odwrócił się w kierunku wyjścia z Deszczowych Jaskiń. Qudian przypomniał o czymś zakapturzonemu. Była to pewna zagubiona myśl, która wydawała się teraz taka dziwna, bowiem odkryta na nowo wydawała się taka osobliwa, a zarazem taka znajoma. Towarzyszyła mu ona przez cały czas, czekając tylko aż nadarzy się odpowiednia sytuacja, aby się ujawnić. Tu już nie chodziło o samą egzystencje, tutaj zaczęło się liczyć coś więcej. Teraz, w tym momencie Vorbis czuł że potrzebuje... kogoś. Nawet jeżeli miał być to rycerz pełen sprzeczności, który myśli tylko o zemście. Chwile się zastanawiał, czy nie odrzucić to uczucie, ale pozwolił mu trwać. Przecież co miał do stracenia?
Meh, zbyt długo byłem sam. Dobrze mi zrobi, jeżeli porozmawiam z kimś, kto nie ma na imię Vorbis.
Odziany na czarno potwór odwrócił się w kierunku Qudiana, jego gwiazda wykonała pełny obrót, a on sam spytał się:
- To jak, jesteś gotowy rycerzu?
Bo ja tak - pomyślał Vorbis

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Qudian
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 5
Doświadczenie : 35
LOVE : 2
Liczba postów : 128
Join date : 11/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Nie Maj 14, 2017 1:18 am

Mimo tego, że Vorbis nie był w stanie tego zobaczyć, Qudian uśmiechnął się i wziął głęboki oddech. Mimo tego, że dalej mu nie ufał czuł się pewniej niż na początku rozmowy. Może musiał się komuś wyżalić?
- A więc prowadź mój wybawco.
PORA ROZPOCZĄĆ POLOWANIE

THE END

_________________

|Kącik Zakochanych|WOLNE|WOLNE|WOLNE|WOLNE|
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 3
Doświadczenie : 21
LOVE : 0
Liczba postów : 403
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Nie Maj 14, 2017 10:06 am

Spotkanie dwóch tajemniczych postaci pełne było emocji. Początkowa nieufność szybko zmieniła się w zrozumienie, tworząc zarodek czegoś, zdawałoby się, perspektywicznego. Qudian i Vorbis otrzymują po 35% doświadczenia.

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin | Quest | Drewniana chatka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Xin
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 15
LOVE : 1
Liczba postów : 121
Join date : 15/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Nie Lip 30, 2017 6:45 pm

Z początku nie spodobał się mu pomysł zwiedzania tej części waterfall, powód był jeden. Deszcz. Jednak ku szczęściu które ostatnio mu tak bardzo sprzyjało, ktoś pozostawił stojak z parasolami. Jak miło ze strony tej osoby.
- Oja, chyba nic się nie stanie jak zapożyczę dwa.
Rzekł do siebie po cichu, następnie sięgnął po dwa niebieskie parasole. Otworzył je i trzymając tylko w prawej łapce, umieścił je nad głową. Przynajmniej nie zmoczy futra, a o nie trzeba dbać. Już sama myśl o późniejszym suszeniu jego jest kłopotliwa, a co dopiero sama czynność.
Powoli ruszając przed siebie, Xin często zwracał uwagę na echo kwiatki i lśniącą trawkę. Przydałoby mu się trochę takich ozdóbek na swoim domostwie. Zawszę plus do wyglądu. Ciekawe czy można gdzieś zdobyć nasiona tych roślin, trzeba będzie poszukać.
Przemierzając kolejne metry, wsłuchując się też przy okazji w spadające krople deszczu. Potworek nawet nie zastanowił się nad celem podróży, ponownie można powiedzieć. Znów tylko zwiedzanie i podziwianie dalszych części Podziemia, jakby nie miał nic innego do roboty.
Już sam fakt, że teraz Pati jest jego uczennicą. Oznacza, że musi jej poświecić więcej czasu. Co jest bardzo radującym wyjątkiem, bardzo radującym. Sama myśl, jak bardzo daleko może się posunąć, ile może jej przekazać, jest bardzo ekscytująca. Zawszę zastanawiały go granice człowieka, ile mogą osiągnąć. To czy stworzy potwora z nieograniczonym potencjałem, czy też pomoże po prostu dziewczynce obronić się przed innymi. Jedyne co jest ważne, to wynik końcowy.

_________________
KP
What do you sacrificie for your precious freedom?
Bank


* wolne
* Sesja MeowKittyCat
* Wolne
* Wolne
* Wolne

PD

Spoiler:
 


Radosna mowa. ~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Pon Lip 31, 2017 9:43 am

Podczas jednej z wędrówek po Wodospadach, Azszar nagle spostrzegł, że coś kapie na niego. Zaskoczony spojrzał w górę, ale nie ujrzał żadnych chmur, tylko niknące w ciemnościach sklepienie jaskiń. Interesująca sprawa. Oznaczało to, że ten „deszcz” to tak naprawdę woda kapiąca ze skał, a to oznaczało, że muszą być dość spękane, aby przewodzić wodę. Bez wątpienia tworzyło to efekt bardzo podobny do powierzchniowego deszczu. Azszar postanowił wejść głębiej w ten rejon Wodospadów. Po drodze zobaczył, że ktoś ustawił tutaj stojak z parasolami. Pewnie można sobie pożyczyć taki do osłony przed kapiącą wodą, ale wędrowiec odzwyczaił się od takich miejskich fanaberii. Dlatego zamiast sięgnąć po parasol, po prostu mocniej naciągnął na głowę kaptur swojego płaszcza, a ogon wciągnął pod spód. Ten czerwony kawałek nie służył tylko za rzucający się w oczy symbol każdego „Azszara Szkarłatnego Wędrowcy”, ale również chronił od deszczu, czy chłodu. Jak można oczekiwać od takiego wilgotnego miejsca, kwitło tutaj życie podziemnej flory w postaci echokwiatów i lśniącej trawy, a pewnie jakby poszukać to i fauna się znajdzie. Gdy tak sobie szedł w strugach deszczu, wspominając wielkie ulewy ze swego świata, nagle spostrzegł, że ktoś idzie z naprzeciwka. Coś dużego. Oczy i klejnot na czole zalśniły mocniej. Czy to przyjazna istota, czy może wroga? Na wszelki wypadek jedną dłoń oparł na rękojeści miecza. Gdy będzie mijał tą istotę, pozdrowi ją gestem drugiej ręki. Co będzie potem, to się okaże.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Xin
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 15
LOVE : 1
Liczba postów : 121
Join date : 15/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Pon Lip 31, 2017 7:48 pm

Droga nie się nie zmieniała, tak samo jak i otoczenie. Wszystko wyglądało idealnie jak od wejścia, było tu wręcz wspaniale. A jeszcze wspanialej było ujrzeć coś ciekawszego, mianowicie lśniący przedmiocik, który zbliżał się ku Xin'owi. Czyżby lewitujące przedmioty, które tutaj żyją? Po chwili Xin jednak został oświecony, na jego drodze stanął osobnik.. Znaczy nie stanął, kierował się ku niemu. Nieznajomy, który był dość intrygujący. Nie wiedzieć czemu, niby potwór jak potwór. No cóż, nie można być niemiłym. Każda nowo poznana osoba, to po części jakieś nowe doświadczenie życiowe.
- Oja~~ Nie spodziewałem się, że mogę tutaj kogoś spotkać. Jest to wręcz zbieg okoliczności, który zdarza się dość często~~
Nie ma to jak zacząć od dziwnej rozmowy, która nie powinna mieć miejsca. No ale kto gadatliwemu zabroni?
Spoglądając na nieznajomego, Xin był na tyle chamski iż stanął mu na drodze. Z szerokim jak zwykle uśmieszkiem i ogólnie radosnym podejściem do sytuacji.
- Spacerek~~?
Zawszę coś, żeby poznać kogoś nowego. Plus chyba troszkę mu się przestawia w główce, bowiem nie myśli zbyt trzeźwo. Same problemy.

_________________
KP
What do you sacrificie for your precious freedom?
Bank


* wolne
* Sesja MeowKittyCat
* Wolne
* Wolne
* Wolne

PD

Spoiler:
 


Radosna mowa. ~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Pią Sie 04, 2017 8:23 am

Gdy Azszar był co raz bliżej tego drugiego przechodnia, widział co raz więcej szczegółów u tamtego. Wędrowiec zmarszczył brwi. To była kolejny, dziwnie wyglądający potwór. A może… Jego klejnot wyczuwał, że z tym kimś jest coś nie tak. Jednak cóż to za istota. Humanoidalne, niby psowate ciało, duże, całkowicie niebieskie oczy, brak rąk, wzory na powierzchni futra, a w końcu tajemniczy szal wokół szyi, którego końce przypominały ręce. Sprawne ręce. Czyżby magiczne zastępstwo dla naturalnych kończyn górnych? Istota przywitała się, uprzejmie, a Azszar nie wyczuł od niej morderczych intencji. Czyli to raczej nie jest wróg, chociaż nieuprzejmie tamten stanął mu na drodze z szerokim uśmiechem, który niejednemu zjeżyłby włos na karku. Wędrowiec nie pokazał żeby zrobiło na nim jakieś wrażenie, a dłoni z rękojeści wędrowiec wszakże nie zabrał. W takiej sytuacji zatrzymał się, skoro zainicjowano rozmowę.
- Jak droga drogą, zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że spotkasz drugiego wędrowca idącego z przeciwka – odparł Azszar na to specyficznego stwierdzenie. – Można powiedzieć, że to spacer. Również spacerujesz? – dodał, mierząc tamtego swoimi świecącymi oczami.
Klejnot wciąż szeptał, że to nie jest zwykły potwór.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Xin
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 15
LOVE : 1
Liczba postów : 121
Join date : 15/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Nie Sie 06, 2017 9:20 pm

Można by rzec, że raczej trafił na wojownika. No chyba, że po prostu lubi nosić przy sobie ostrą broń, to by wszystko wyjaśniało. Osobnik na pierwszy rzut oka, wyglądał na dość rzadką mieszankę potwora. Przynajmniej Xin jeszcze takiego nie widział w Podziemiu, a zwiedził już dość sporo.
No ale omijając wygląd, bo przecież nikogo nie będzie się określać ani też skanować wzrokiem. Jest to niemiłe i nie wypada tego robić, po prostu wróćmy do rozmowy.
- Racja~~
Odpowiedział radośnie, po czym przełożył jedną parasolkę do wolnej łapki. Jeżeli chodziło o kwestię spaceru, no to w sumie tak. Co innego można robić w tak mokrym miejscu?
- Zwiedzanie Podziemi jest jedną z najlepszych rzeczy, jakie można tu robić.
Po za zwiedzaniem, możne też coś pomyśleć. Na przykład nad przyszłością i jak wydostać się z owej sytuacji. Poszukiwania duszy są raczej daremne, a samo jest stworzenie wydaje się być tak niemożliwe. No cóż, na pewno kiedyś się wymyśli jakiś sposób na powrót do swojego normalnego życia. Jak na razie trzeba się zadowolić tym co się ma.
- Gdzie moje maniery~~ Jestem bezczelny, oja oja~~ Wpierw stanąłem ci na drodze, do tego jeszcze się nie przedstawiłem.
No trzeba to naprawić, nie ma innego wyjścia. Nie pomyślał zbytnio na początku, że może mu przeszkadzać w jego spacerku. No nie ważne, samo przyszło.
- Xin, miło mi cię poznać.
Po za tym, że przedstawienie się jest opóźnione. To teraz trzeba jakoś naprostować całą sytuacje i obrać dobry temat, taki który wykracza po za normę tematów.



_________________
KP
What do you sacrificie for your precious freedom?
Bank


* wolne
* Sesja MeowKittyCat
* Wolne
* Wolne
* Wolne

PD

Spoiler:
 


Radosna mowa. ~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Wto Sie 08, 2017 12:17 pm

Owy interesująco wyglądający osobnik bardzo uwielbiał uśmiechać, doszedł do szybkiego wniosku Azszar po chwili rozmowy.
- Ponieważ Podziemie jest interesującym miejscem – odpowiedział na uwagę rozmówcy o zwiedzaniu.
Postanowił, że tym razem nie zacznie opowiadać o sobie od razu. Po pierwsze, nie miał teraz na to ochoty, po drugie, to nie była istota równie łagodna w obyciu co Iskra, czy Temmie. Lepiej nie wyciągać od razu wszystkich kart na stół. W każdym razie rozmówca zdecydował się przedstawić.
- Jesteś bezczelny – odpowiedział Xinowi bez ogródek. – A ja jestem Azszar. Robisz coś poza uśmiechaniem się, zwiedzaniem i byciem bezczelnym Xinie? – zapytał.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Xin
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 15
LOVE : 1
Liczba postów : 121
Join date : 15/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sro Sie 09, 2017 9:39 pm

- Prawda, jest bardzo interesującym miejscem. Na powierzchni nie ma tylu cudów natury~~
Jednak pomijając temat Podziemia, a przechodząc do konkretniejszych tematów. Jak widać Azszar jest osobnikiem szczerym, to nawet przyjemne. Xin lubił szczerość, nawet nie miał zamiaru za to się obrażać czy coś. Bo w końcu jest bezczelny, nie ma co.
Teraz kwestia zastanowienia się i odpowiedzenia na kolejne pytanie. Czy jest coś, co robi po za uśmiechaniem się, zwiedzaniem i tym ostatnim..
- Jakby się zastanowić, to na pewno robię więcej. Zależy co cię interesuje? Magia, stara wiedza, może jakieś życiowe problemy?
No może życiowe problemy nie są jego mocną stroną, bo w sumie co on się zna. Może co najwyżej doradzić, jaki szalik założyć.

_________________
KP
What do you sacrificie for your precious freedom?
Bank


* wolne
* Sesja MeowKittyCat
* Wolne
* Wolne
* Wolne

PD

Spoiler:
 


Radosna mowa. ~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Sro Sie 16, 2017 1:24 pm

- Powierzchnia też jest ciekawa. Po prostu tutaj masz większe nagromadzenie interesujących rzeczy na mniejszej powierzchni – wyraził swoje zdanie na komentarz Xina.
Zaśmiał się po tym jak istota wymieniła swoje talenty.
- O swoich życiowych problemach nie będę ci opowiadał – odparł, jakby to było oczywiste. Dopiero co się spotkali w korytarzu, gdzie z sufitu woda kapie jak deszcz. – Ale powiadasz, że znasz się na magii i starej wiedzy. Co mi zatem powiesz o koncepcji istnienia wielu wymiarów i możliwościach przechodzenia między nimi? – palnął niby od niechcenia.
To w sumie jest taki test. Jeśli Xin nie zacznie się od razu śmiać, a powie cokolwiek co nie jest kpiną, czy żartem, to Azszar uzna, że ten dziwny stwór faktycznie coś wie.

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Xin
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 7
Doświadczenie : 15
LOVE : 1
Liczba postów : 121
Join date : 15/05/2017

PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   Pią Sie 18, 2017 10:59 pm

Powierzchnia miała tendencję do powtarzalności, Xin nie przepadał za monotonią. Drzewa, błękit nieba i pełno pustego terenu. Na pierwszy rzut oka to coś pięknego, ale z czasem zaczyna to nudzić. Brakuje tam czegoś ciekawego, czegoś co znajduje się w Podziemiu.
Jeżeli chodziło o życiowe problemy, to akurat mógł przypadkiem zażartować. Cóż, nie wiedział że aż tak potrafi. Nieświadome żarty są słabe i nikt ich nie rozumie, zwłaszcza Xin.
- No ale jak kiedyś zmienisz zdanie, to daj znać~~
Zaśmiał się pod nosem. Nie minęła dosłownie chwila, od nowego tematu, który bardzo przykuł uwagę potworka. Wręcz bardzo jego poruszył.
- W-w-wymiary t-tak.
Jego uśmiech zdecydowanie przekroczył normę. Otwierając oczy na pełną szerokość, Xin sięgnął do pasa. Gdzie zawszę trzymał swoją księgę.
- Teoria.....
Otwierając na danej stronie, potworek spojrzał na Azszar'a.
- Wybrałeś dość intrygujący temat, ciekawi mnie dlaczego?
Sama świadomość istnienia innych wymiarów, wskazuje tylko na zainteresowanie. Czyżby Azszar miał jakieś ciekawe informacje, które można zapisać w księdze?
- Przez lata zajmowałem się ludzką barierą, nie miałem zbytnio czasu żeby zając się tematem wymiarów.
Zamykając księgę, Xin przyczepił ją do pasa. Ciekawość bardzo go dręczyła, wręcz sięgała granic. Podchodząc trochę bliżej potworka, Xin postanowił troszkę zmniejszyć uśmiech. Nie chce być zbytnio dziwny.
- Wszystko co nas otacza, jest magią samą w sobie. Od samego początku istnienia świata, ona istniała. Tak więc wymiary są jej częścią, jednak są one po za moim zasięgiem. Jednak jeżeli coś wiesz, z chęcią zbiorę więcej informacji na ten temat.
Można powiedzieć, że się napalił. Teraz to raczej nie będzie mógł odejść z pustymi łapkami, będzie wręcz dręczyć o ten kawałek informacji. A może nawet więcej? Sama myśl o tym, że może osiągnąć więcej po przez kilka słów, sprawia że robi się nabuzowany.
- Na pewno miałeś konkretny powód żeby zacząć ten temat. Znalazłeś wymiar? Jak on wygląda, a może jest tylko przejrzystą barierą? Jaką emanuje energią? Może napotkałeś jakieś notki, albo jakąś osobę która coś wie? Chce wiedzieć~~~~
Stał spokojnie i spoglądał wprost w oczy Azsza, co prawda rozgadał się bardzo i zaczął zadawać masę pytań. Niestety tak to się kończy, jak ciekawy temat wpadnie do jego uszek.

_________________
KP
What do you sacrificie for your precious freedom?
Bank


* wolne
* Sesja MeowKittyCat
* Wolne
* Wolne
* Wolne

PD

Spoiler:
 


Radosna mowa. ~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Deszczowe jaskinie   

Powrót do góry Go down
 
Deszczowe jaskinie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Tajemne Jaskinie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Wodospady-
Skocz do: