IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Winda do Nowego Domu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 94
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Winda do Nowego Domu   Pon Kwi 10, 2017 7:58 am

Masywna, stworzona do uniesienia jak największej ilości potworów na raz.
Winda ta znajduje się w korytarzach okalających Rdzeń i prowadzi wprost do Nowego Domu. Działa bez zarzutów i szybko oraz przyjemnie prowadzi w najwyższe partie Podziemia, prosto na przedmieścia, gdzie czekają nowe tereny, zamieszkane przez potwory. Coby się nie działo, winda zawsze działa i pomaga każdemu, kto pragnie uciec w razie niebezpiecznych sytuacji.

Pomysłodawcą lokacji jest Wingdings Gaster
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 44
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 54
LOVE : 0
Liczba postów : 132
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Wto Cze 13, 2017 12:09 pm

Zakapturzona postać szła w kierunku windy. Szła bardzo powoli, ponieważ co chwile się zatrzymywała, aby podziwiać cuda nowoczesnej techniki. Sam rdzeń wywarł na Vorbisie ogromne wrażenie, lecz windy sprawiły że osiągnął coś w rodzaju euforii. Kiedy dotarł do panelu guzikami chwilę patrzył na drzwi windy, po czym kliknął przypadkowy guzik.
Winda zaczęła wydawać dźwięki typowe dla wind, lecz czarno odziany nigdy nie spotkał się z taką maszyną, więc cofnął się o parę kroków i przygotował się w razie czego do ataku. Kto wie co to coś robi? Tak naprawdę to nie spodziewał się wielkiego zagrożenia, widział jak inne potwory po prostu wchodzą i wychodzą z metalowych drzwi, ale to zawsze mogła być pułapka!
Chwyciwszy się tej myśli Vorbis postanowił skryć się za jakimś elementem krajobrazu. Chwilę patrzył, po czym znalazł dogodnie wyglądającą skałę.
Szybkim krokiem skierował się ku niej, a już po chwili siedział za nią patrząc, jakie zagrożenie przyniesie urządzenie zwane Windą.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa= To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Mroczny zagajnik|Ciemne korytarze|Wioska Temmie|Wolne|Wolne
W zawieszeniu: Las Snowdin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 39
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Wto Cze 13, 2017 12:24 pm

Przybył również do rdzenia i on, podziwiając nowoczesną architekturę, z którą nigdy się nie spotkał. A przy okazji narzekał wewnętrznie na niewyobrażalny gorąc. Ale przynajmniej od czasu do czasu czuł świeży powiew powietrza, jakby ktoś inteligentny chciał się ulitować nad nieprzystosowanymi potworami i zainstalował klimatyzację. Pomimo wszystko, był przyzwyczajony do chłodu i wiecznie leżącego śniegu, nie powinien za długo przebywać w miejscu o tak wysokiej temperaturze. Idąc powoli, ujrzał windę. Słyszał o nich w opowieściach, ale niezbyt wiedział, jak one działają. Nie zauważając potwora ukrytego za kamieniem, podszedł do otwartych drzwi, które zamknęły się tuż przed nim. Zmierzył z przestrachem wielkie drzwi, a jego uwaga została skierowana na guzik, który nacisnął. Wejście ponownie się otworzyło, a na ten niespodziewany gest Volffin aż odskoczył. Wszystkie swoje zmysły wytężył, ukradkiem zaglądając do środka, jednak wyczuł coś niespodziewanego. Świeży zapach potwora. To na pewno była pułapka! Odsunął się gwałtownie od drzwi, marszcząc brwi i próbując znaleźć źródło podejrzanej woni, rozglądając się przy tym w panice. Nie chciał zostać zamknięty w tym metalowym pożeraczu. Cofnął się do ściany, cały czas nerwowo lustrując wzrokiem otoczenie. Chciał coś powiedzieć, jednak czuł, że jego głos na pewno odmówi mu posłuszeństwa. A nie chciał zdradzić potencjalnemu przeciwnikowi swojego strachu.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. wolna
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 44
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 54
LOVE : 0
Liczba postów : 132
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Wto Cze 13, 2017 12:37 pm

Kiedy zakapturzony usłyszał interakcje innej istoty z windą zaciekawił się. Nie wiedział jednak czy przybysz jest przyjaźnie nastawiony, czy wręcz przeciwnie. Chciał na niego zerknąć nie pozostając zauważonym, ale jak?
Nie mógł otworzyć szczeliny, bo nawet półślepy kret zauważyłby nagle pojawiające się światło unoszące się nad ziemią. Pozostało mu jedno wyjście, które teraz nie wydawało się takie głupie.
Starając zachować ciszę wziął kamyk, który leżał koło niego. Bardzo uważał na swoje ruchy, przecież nie mógł się wychylić bo go zauważą. Kiedy dzierżył już dziarsko kamyk popatrzył się z ciekawością na niego szukając czegoś co może spowodować eksplozje.
Jednak kamyki mają to do siebie że nie wybuchają ot tak, więc Vorbis musiał się trzymać pierwotnego planu.
Nie wychylając się za skały rzucił kamykiem w kierunku w którym przyszedł. Miał nadzieje że to odwróci uwagę niespodziewanego gościa.
W momencie gdy pocisk upadł z hałasem zakapturzony wyjrzał za skały. Zobaczył trochę wychudzonego młodzieńca, nie wątpliwie wyglądającego na człowieka.
Jako że Vorbis nie ufał ludziom postanowił zachować ostrożność i przygotować się do obrony.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa= To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Mroczny zagajnik|Ciemne korytarze|Wioska Temmie|Wolne|Wolne
W zawieszeniu: Las Snowdin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 39
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Wto Cze 13, 2017 12:51 pm

Nawet Volffin, pomimo całej swojej podejrzliwości, kamienia nie posądzałby o bycie bombą atomową jak niektóre lalki. Jednak ostrożności nigdy za wiele, prawda?
Kątem oka zarejestrował ruch, natychmiastowo zwracając tam swoją uwagę. Kamyk. To tylko kamień... Odetchnął, kiedy nagły skok adrenaliny minął, jednak do jego głowy przyszła myśl.
Ktoś musiał go rzucić.
Wyjął sztylet, niepewnie trzymając go w dłoni, po czym ruszył w stronę, z której mały przedmiot przyleciał. Na szczęście dla Vorbisa nie dostrzegł go przedwcześnie, będąc zajęty obserwacją lecącego obiektu. Podchodził powoli, bokiem, cały teren uważnie obserwując. Zapach był coraz bardziej intensywny...
Oparł się o kamień, za którym chował się potwór, a jego chwyt wyglądał, jakby w ten sposób miał się ochronić przed upadkiem. To wszystko było zaplanowane! Jak coś na niego wyskoczy, po prostu wykona unik za skałę, omijając atak i ucieknie. Wszystko proste, łatwe, przyjemne... Prawda? PRAWDA?
Lustrował badawczo teren z narastającym w oczach strachem i niepokojem. Źrenice jego wyglądały jak dwie małe szparki, a ręka trzymająca broń była drżąca. Prawdopodobnie nie zdołałby nawet we własnej obronie zaatakować skutecznie.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. wolna
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 44
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 54
LOVE : 0
Liczba postów : 132
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Wto Cze 13, 2017 1:03 pm

Zakapturzony słyszał zbliżające się kroki, co nie było dla niego zbyt przychylne. Prawdopodobnie ten ktoś dostrzegł jego obecność. Vorbis postanowił postawić wszystko na jedną kartę i... po prostu wstał.
Chwilę patrzył na twarz przerażonego przybysza. Nie wyglądał jakby był zdolny do walki, jednak czarno odziany wciąż był przygotowany, aby rzucić małym piorunem.
Po chwili zauważył że nieznajomy trzyma nóż. A raczej sztylet zważywszy na dość wąskie ostrze.
- Hej, po co ci ten nóż do masła? Lepiej to schowaj, nie jestem chlebem - powiedział spokojnie, lecz z stanowczością. Przybysz raczej nie był skory do walki, co ucieszyła Vorbisa, ale jednak mała zachęta była na miejscu. Przecież ten oto człowiek (czy czymkolwiek był) mógł być dobrym aktorem. Zakapturzony był bardzo nieufny. Szczególnie wtedy gdy ktoś mierzy w jego stronę nożem, więc nawet jeżeli jego obawy okażą się słuszne to on już będzie miał przygotowaną szczelinę. Zastanawiał się tylko czy będzie dostatecznie szybki.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa= To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Mroczny zagajnik|Ciemne korytarze|Wioska Temmie|Wolne|Wolne
W zawieszeniu: Las Snowdin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 39
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Wto Cze 13, 2017 1:17 pm

Kiedy tuż przed nim wyrosła czarna postać, Volffin odskoczył do tyłu, a jego oczy chwilowo wypełniły się przerażeniem. Czuł obecność wilka w swoim ciele... Czuł jego śmiech wewnątrz siebie, słysząc słowa wypowiadanie zachrypniętym, potężnym głosem. "I kto ci teraz pomoże, przestraszony szczeniaku". No... Na pewno nie on sam. Podczas gwałtownego ruchu, sztylet wypadł mu z dłoni, lądując z brzdękiem na podłożu. Był w połowie odległości do dziwnego stwora, a mieszaniec zaczął błądzić nerwowo wzrokiem pomiędzy nim a swoją bronią.
Chciał się pochylić, aby móc wziąć upadły przedmiot, jednak przez cały ten czas zakapturzony mógł go zaatakować. Wydobył więc z gardła ostrzegawcze warknięcie, aby się nie zbliżał, po czym powoli i ostrożnie zaczął kucać, cały czas obserwując poczynania potwora. Na wszelkie próby ataku zareagowałby wtedy natychmiastowym unikiem i ucieczką. Ale... Nie chciał zostawiać tak cennej dla niego rzeczy pod opieką nieznajomego. Kiedy jednak nie dostrzegł żadnych wrogich zachowań, podniósł broń i powoli schował ją z powrotem na swoje miejsce. Chwilę później nieco się wycofał, uznając że jest za blisko.
- Kim jesteś? - powiedział, z ledwością panując nad swoim głosem, który był bliski załamania. Nie chciał pokazywać po sobie strachu... Ale przez cały czas to robił poprzez nerwowe obserwowanie wszystkich ruchów, jak i lustrowanie otoczenia po bokach. Musiał jednocześnie zaufać też uszom, że w porę ostrzegą go przed niebezpieczeństwem tam, gdzie nie był obecnie w stanie sięgnąć wzrokiem. Kiedy Vorbis mógł go już ujrzeć w pełni okazałości, potrafiłby stwierdzić, że nie ma cech typowo ludzkich.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. wolna
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 44
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 54
LOVE : 0
Liczba postów : 132
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Wto Cze 13, 2017 1:31 pm

Zachowanie przybysza zaciekawiło Vorbisa. Wiedział że na pierwszy rzut oka wyglądał jak kostucha, no ale bez przesady. Nie można przecież oceniać potwora po wyglądzie... prawda?
A propo wyglądu: nowo przybyły nie wyglądał na normalnego człowieka. Jakby się tak przyglądnąć to można stwierdzić że oczy są trochę dziwne. Może to jakaś choroba, albo coś? Na szczęście zakapturzony nie musiał się martwić o swoje oczy, nawet nie był pewny czy je posiada.
Za to musiał się martwić pytaniem od nieznajomego. Ani cześć, ani dzień dobry, ani spierniczaj... w sumie Vorbis także nic nie zrobił w tym kierunku, więc wybaczył od razu "człowiekowi".
- Jestem zakapturzonym bogiem śmierci i chaosu - tutaj zrobił przerwę, aby zobaczyć jak zareaguje chłopak - a tak na serio to jestem Vorbis. Potwór Vorbis. Żaden bóg, chociaż w sumie chciałbym. A Ty kim jesteś? Jesteś może chory?
Nie żeby natura przybysza go jakoś interesowała... no, może troszeczkę. Jeszcze nie spotkał się z tak chorym i wynaturzonym człowiekiem.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa= To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Mroczny zagajnik|Ciemne korytarze|Wioska Temmie|Wolne|Wolne
W zawieszeniu: Las Snowdin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 39
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Wto Cze 13, 2017 2:12 pm

Zadrżał niekontrolowanie, kiedy ten mu się przedstawił, a Wilk postanowił przejąć inicjatywę. Jakby wiedział, że zaraz może stracić swój ciepły kąt w ciele wystraszonego chłopaka. Końce włosów zaczęły robić się srebrzyste, a sam warknął niekontrolowanie, wręcz wrogo, odsłaniając białe kły, które nijak nie przypominały człowieczych. Mięśnie cały czas pozostawały napięte, a szpony wydłużyły się, gotów łapami rozszarpać potwora jak tylko się zbliży, chcąc ukraść mu to, co najcenniejsze, a przy tym zdobywając nieco love. Kiedy jednak jego słowa okazały się fałszywym alarmem, mruk niezadowolenia przeszył głowę chłopaka, po czym powrócił do normalnego stanu. Zamrugał parę razy oczami, nie mogąc uwierzyć w to, co własnie się stało. Czyżby Wilk był gotów chronić swojego nosiciela?
Chłopak oddychał szybko, w głowie mając mętlik wywołany dziwnym zdarzeniem. A to wszystko stało się w jednej chwili... Potrząsnął łbem, unikając wzroku (o ile można by tak to nazwać) Vorbisa.
- Co...? Nie, nie jestem chory... Ja tylko... Jestem mieszańcem. I... Jestem Volffin - powiedział dość nieskładnie, nie mogąc skupić się na wypowiedzi. To wydarzenie przypomniało mu jednak, że on wciąż w nim siedzi... I czeka tylko na moment, aż się rozluźni, aż zaufa... Nie może do tego dopuścić. Nie chciał ranić więcej osób... Pokręcił znowu głową, unosząc wzrok, jednak patrząc nieufnie i dość nerwowo się rozglądając na boki. Na chwilę obecną potwór nie chciał go skrzywdzić... Oczywiście ten stan jest pewno tylko chwilowy. Zapewne jak odkryje, co się czai wewnątrz niego, będzie chciał go zabić...

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. wolna
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 44
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 54
LOVE : 0
Liczba postów : 132
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Sro Cze 14, 2017 4:04 pm

Z nieudawanym zaciekawieniem obserwował transformacje chłopaka. Do tej pory nie przypuszczał że istnieją takie istoty. Zdolność zmiany swego ciała była tak samo ciekawa jak i... plugawa. Ta druga wersja istoty wyglądała na demoniczną i żądną krwi, co niezbyt pasowało Vorbisowi. Jednak na razie postanowił nie atakować dziwaka. Może pomimo zapewnień chłopaka to była choroba i da się to jakoś uleczyć? A jeżeli nie da się to no cóż... zostaje lekarstwo ostateczne.
Oprócz tego ciekawiło go słowo "mieszaniec". Czyżby jednak praktykowano się taką obrzydliwą magie i mieszało się dwa istnienia w jedno? Jeśli tak to trzeba temu położyć kres...
Takie były rozmyślania zakapturzonego, ale jak zawsze postanowił sprawdzić swoje tezy. Zawsze brał pod uwagę to że może się mylić.
- Mieszaniec? Nigdy się nie spotkałem z takimi istotami. Jaka jest wasza... natura? - spytał się spokojnie i przyjaźnie aby nie zbudzić podejrzeń. Ta druga wersja Volffina może być bardziej niebezpieczna, co można stwierdzić po długich szponach i kłach.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa= To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Mroczny zagajnik|Ciemne korytarze|Wioska Temmie|Wolne|Wolne
W zawieszeniu: Las Snowdin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 39
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Czw Cze 15, 2017 2:40 pm

Racja, był żądny krwi. Dlatego wiedział, że nikt przy nim nie może czuć się bezpieczny. Nawet on sam. A nieudana transformacja wisiała nad nim jak zła groźba. On cały czas był blisko... Chciałby kiedyś nauczyć się panować nad swoją drugą formą. Jednak... Czy to w ogóle możliwe...? Prawdę mówiąc, Volffin sam nie wierzył, że kiedykolwiek nastanie taki dzień. Jego potworza natura jest zbyt potężna, aby słuchać takiego słabeusza, jakim jest on.
- Natura...? Nie wiem... Nie spotkałem innych mieszańców. Ja... Nie chcę nikogo krzywdzić - powiedział ostatecznie, próbując jakkolwiek ubrać to w słowa. Powiedział prawdę. Jako człowiek bardzo nie chciał, aby komuś stała sie krzywda. Szczególnie przez wilka, który chyba jednak nie podzielał jego zdania... Podczas mówienia, spuścił wzrok na ziemię, aby potwór nie dostrzegł w nich poczucia winy.
- Wybacz, jeśli cię wystraszyłem... Nie panuję nad tym do końca... - wyjaśnił, mając nadzieję, że Vorbis uzna, że istota po prostu jest młoda i ma problemy z poskromieniem tej wielkiej mocy, jaka drzemie w jego ciele.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. wolna
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 44
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 54
LOVE : 0
Liczba postów : 132
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Pią Cze 16, 2017 8:29 pm

Zakapturzona istota patrzyła z politowaniem na pierwszy napotkany okaz mieszańca. Wiedział że to coś jest groźne, jednak nie potrafił unieść pięści. A przynajmniej nie teraz, kiedy on zapewniał żałośnie że nie chce nikogo skrzywdzić. Biorąc pod uwagę szybkość odpowiedzi, oraz ton głosu rozmówcy Vorbis uznał że chłopak, lub czymkolwiek on był, mówił prawdę.
- Spokojnie, wierze ci. Ja też nie mam zamiaru Ciebie skrzywdzić. Przynajmniej do czasu aż mnie nie zaatakujesz - powiedział spokojnie i przekonująco. Mówiąc to powoli wyciągnął rękę w jego stronę, aby mógł za jego pomocą wstać. Przypadkowo przechodzący potwór mógł pomyśleć coś... niestosownego, czego Vorbis chciał uniknąć.
Kiedy pomógł wstać chłopakowi pomyślał chwile nad jego problemem.
Pech chciał że zakapturzony nie mógł patrzyć jak ktoś inny niezasłużenie cierpi. Zawsze musiał pomóc, co wkrótce mogło się okazać dla niego zgubne. Nie dlatego że mógł trafić na jakąś... paskudną osobę, po prostu mógł zapomnieć o swoich potrzebach.
Ale to pierwsze też trzeba brać pod uwagę.
- Z czego co widzę nie możesz zapanować nad swoimi umiejętnościami. Albo możesz, tylko że nie chcesz. Potrzebujesz pomocy? - czarno odziany wolałby żeby przybysz odpowiedział "nie", ale różnie to bywa.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa= To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Mroczny zagajnik|Ciemne korytarze|Wioska Temmie|Wolne|Wolne
W zawieszeniu: Las Snowdin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 39
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Sob Cze 17, 2017 1:47 am

Kiedy potwór wyciągnął do niego pomocną dłoń, zdał sobie sprawę, że nadal klęczy. Spojrzał początkowo czujnie na jego rękę, jednak po chwili wahania w końcu przyjął pomoc i podniósł się dzięki niej na nogi. Przełknął ciężko ślinę, spoglądając pod swoje nogi, chociaż czasem rzucał mu ukradkiem spojrzenie, czy aby na pewno nie planuje na niego ataku.
Kiedy zaproponował mu pomoc, spojrzał na niego, ze wszystkich sił starając się ukryć rozpacz po tym, co zrobiła jego potworza forma. On nie czuł potrzeby zabijania... Ale wilk postanowił inaczej. Pokręcił głową.
- Nie mam pojęcia, czy da mi się pomóc... - powiedział szczerze, czując, jak w jego czaszce rozbrzmiewa zadowolony pomruk potwora, że człowiek tak łatwo dał się zdominować.
- Nie chcę więcej ranić innych... - dodał trochę ciszej, przez chwilę patrząc się na Vorbisa, po czym spuścił wzrok ponownie na glebę.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. wolna
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 44
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 54
LOVE : 0
Liczba postów : 132
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Wto Cze 20, 2017 1:27 pm

Zakapturzony poklepał mieszańca przyjaźnie po ramieniu. Volffin wyglądał na pełnego trosk i udręczonego, co w sumie nie było zbytnią niespodzianką. To co niedawno się stało z przybyszem nie wyglądało na przyjemne.
- Mawiają że nie ma róży bez kolców. Jeżeli nie spróbujesz sobie pomóc to nigdy się nie dowiesz. A nawet jeżeli się nie uda to i tak nic nie stracisz, prawda? - powiedział uspokajająco.
Już powoli miał dość strachu mieszańca. Nie lubił kiedy stworzenia kuliły się przy nim ze strachu. Może i wyglądał niezbyt przyjaźnie ale uważał siebie za całkiem przyjacielskiego potwora. Przecież nikomu jeszcze nie przysmażył tyłka. A nawet gdyby to zrobił to na pewno by miał jakiś powód.
Teraz pozostała tylko kwestia "Nie chcę więcej ranić innych...". Dla Vorbisa tutaj nie było problemu, jeżeli nie chciał kogoś krzywdził to tego nie robił proste. Ale Volffin... może ma drugą osobowość? Coś jak rycerz Qudian tylko że bardziej? Niemal dało się czuć dwie z pozoru bliźniacze myśli. Tylko że jak się bliżej wczuć to można było odróżnić tą krwiożerczą i tą niewinną.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa= To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Mroczny zagajnik|Ciemne korytarze|Wioska Temmie|Wolne|Wolne
W zawieszeniu: Las Snowdin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 39
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Wto Cze 20, 2017 8:28 pm

Słuchał jego słów w milczeniu, podnosząc wzrok ponad jego ramię i się zamyślając. Potwór chciał mu jedynie pomóc... A co będzie, gdy zapłaci za to swoim życiem? Nie chciał go narażać, ale jednocześnie widział szansę ratunku. Wilk aż prychnął z rozbawienia. Czy w ogóle da się wyleczyć mieszańca?
- Racja... Ale kto by mi mógł pomóc? I czy... Osoby, które chcą mi pomóc nie zapłacą za to srogiej ceny... Czy się zgodzą na takie niebezpieczeństwo... - powiedział dość niepewny, czy podjąć się leczenia. Jemu nic nie szkodziło. I tak nie miał już nic. Ojciec opuścił go dawno temu, a matkę i swojego jedynego przyjaciela zamordowało coś w jego ciele, śmiejąc się z przerażenia młodego chłopaka.
- Nie znam ludzi, którzy spotkaliby się z czymś podobnym... - dodał, przypominając sobie w myślach, że ogólnie zna mało ludzi przez to, że matka trzymała go w tajemnicy w chatce w lesie. Dlatego nikt nie usłyszał jej wołania o pomoc... Zamknął oczy pod wpływem bolesnych wspomnień, próbując wygnać je z głowy. Nie mógł się użalać nad przeszłością... Nie teraz.

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. wolna
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mieszkaniec
avatar

HP : 44
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 54
LOVE : 0
Liczba postów : 132
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Nie określono

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Sro Cze 21, 2017 10:27 am

Słuchając wypowiedzi mieszańca zakapturzony usiadł na kamieniu (najpierw sprawdzając czy ten nie mówi). Sytuacja nie wyglądała ciekawie, ale zawsze mogło być gorzej. Przecież jeszcze żyjemy.
Jeszcze.
Vorbis uważał że Volffinowi mógł pomóc tylko Volffin. Nikt inny. Jednak najwidoczniej chłopak potrzebował wsparcia. Kogoś, kto go zmotywuje i napełni otuchą. Kogoś takiego jak...
Nie Vorbis.
On nie nadawał się na niańkę, ledwo mógł upilnować małą grzeczną dziewczynkę. Nie znał też nikogo kto mógłby się nadać do tej roli. Tak więc było kiepsko.
- Nie wiem, mnie nie pytaj. Musisz poszukać takiej osoby, ja się do tego nie nadaje. Może znajdź jakąś ładną dziewczynę co ci pomoże czy coś - mówił to obojętnym głosem, nie chciał żeby chłopak się do niego przywiązywał, przecież on się do tego nie nadawał - a jeżeli chodzi o to drugie to może wyjdź do ludzi? Nie bój się że ich skrzywdzisz, tutaj każdy potrafi o siebie zadbać.
Wstał i podszedł do cudu techniki zwanym Windą. Starał się wyglądać luzacko kiedy szedł, lecz nie bardzo mu to wychodziło. Kiedy wreszcie dotarł wcisnął guzik i znów usłyszał znajome buczenie.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa= To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Mroczny zagajnik|Ciemne korytarze|Wioska Temmie|Wolne|Wolne
W zawieszeniu: Las Snowdin

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Volffin
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 39
Join date : 08/06/2017

PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   Pią Cze 23, 2017 5:20 pm

Przytaknął głową na słowa Vorbisa. Ale i tak miał duże wątpliwości, czy ktokolwiek byłby w stanie mu pomóc z jego problemem... Wilk zawsze był nieprzewidywalny, bardzo ciężko będzie go ujarzmić. O ile to możliwe... Ciekawe, czy ktokolwiek spotkał się z takim przypadkiem. Pewno nawet najlepsi naukowcy by nie wiedzieli, co robić i zapewne wykorzystaliby jego ciało do eksperymentów. Bo w końcu mieszaniec - coś niespotykanego w Podziemiach.
- Dzięki. I... Uważaj na siebie - powiedział dość chłodno, aby przypadkiem zakapturzony nie pomyślał sobie, że mogą zostać przyjaciółmi. Już raz stracił jednego... Nie chciał tego powtarzać. Jednak zdecydowanie Wilk zapamięta jego zapach... Byłby w stanie go wytropić jakby mu na tym zależało, a następnie zamordować. Cóż... W tej kwestii człowiecza forma nie ma zbyt dużo do powiedzenia. Po prostu wrócił tam, skąd przyszedł, kontynuując wędrówkę po Rdzeniu.

zt

_________________
KP | Bank | Telefon

Sesje
1. Ruiny -> Podziemne jezioro
2. Snowdin -> Boisko do gry
3. Wodospady -> Pola Szepczących Kwiatów
4. wolna
5. wolna

Multikonto Patience

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Winda do Nowego Domu   

Powrót do góry Go down
 
Winda do Nowego Domu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Clarissa V. Jonson
» Wybory nowego mistrza FT
» Regulamin Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart
» 009. Zakładanie rodzin i posiadanie dzieci
» Wielka historia i gesta domu Stark

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: RDZEŃ-
Skocz do: