IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ciemne korytarze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Duch Tobiego
Widmo Stworzyciela Podziemia
avatar

HP : 0
Poziom duszy : 0
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 117
Join date : 09/04/2017

PisanieTemat: Ciemne korytarze   Nie Kwi 09, 2017 8:09 pm



Ciemne korytarze to bardzo stare i zapuszczone części Ruin. Jedno z niebezpiecznych miejsc, gdzie żyją całkiem dzikie lub pół dzikie potwory, które nie potrafią zbytnio mówić, ani porozumiewać się z innymi. Ściany, sufit jak i podłogą są dosyć równe, jednak nie pokryte fioletowymi cegiełkami, przez co wyglądają jak zwykłe jaskinie bez końca.

W głównej części, gdzie wszystkie korytarze się zbiegają jest ściana pełna... kreseczek odliczających czas, namalowane jakby kredą, jednak w rzeczywistości są one wyryte pazurem w skale, z czasem jednak pokryły się delikatną bielą.

Nie ma tutaj zbyt dużo światła, toteż trzeba uważać pod nogi. Echo niesie się daleko. Nigdy nie wiadomo, co tutaj znajdziesz. Zadziwiające, że jest tutaj niesamowicie świeże powietrze!

Pomysłodawcą lokacji jest Undyne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Sro Maj 31, 2017 7:30 pm

Rzeczywiście było tu ciemno. Światło prawie nie docierało w tą część Podziemia. Zdawało się że ta ciemność jest wszechobecna i że poza jest nicość. Jednak kiedy oczy się już przyzwyczaiły można było zauważyć jeszcze głębszą czerń. Zdawała się taka głęboka, ponieważ otaczało ją ledwo widoczne światło, które wydzielało gwiazda na twarzy postaci.
Vorbis szedł szukając zapomnianych artefaktów. Sądził że w tej części Podziemia nikt nie żyje i będzie można znaleźć to co zapomniane.
Tak naprawdę nie spodziewał się czegoś wielkiego. Pomimo że niegościnne i mroczne, te korytarze były już parę razy przeszukiwane. Świadczyły o tym ślady stóp na zakurzonym gruncie. Jednak nie poddając się szedł dalej ostrożnym krokiem. Blask jego emblematu częściowo oświetlał mu drogę, ale od czasu do czasu musiał wystrzelić niegroźnym wyładowaniem aby zorientować się w terenie. Szedł tak przez pewien czas, gdy naglę się zorientował że trafił na ślepy zaułek.
No pięknie. Znów to samo.
Zdenerwowany kopnął okutym butem ścianę, która odpowiedziała głuchym dźwiękiem, który noszony przez echo dotarł prawdopodobnie bardzo daleko.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Czw Cze 01, 2017 12:10 am

Kiedy się ocknął, miał chwilowy problem z określeniem swojego położenia. Wszystko przez to, że gdzie tylko okiem nie sięgnąć - ciemność, ciemność i jeszcze trochę więcej niezmąconej zbędnymi promieniami światła ciemności! Przez chwilę nawet zastanawiał się, czy może znowu nie trafił przypadkiem do Pustki. Gdy tak jednak zupełnie nieruchomo tkwił w miejscu w którym się obudził, przypominając sobie powoli jak też się tutaj w ogóle znalazł, z pewną ulga stwierdził, że z całą pewnością żyje i najpewniej nadal znajduje się w Podziemiu. Jeszcze tylko jakby dla pewności wyciągnął przed siebie rękę i wraz z aktywacją magii, której towarzyszył błękitny blask lewego oczodołu, sprawdził swoje HP. Nieco spadło. Welp! To by miało sens. Tą czy inną droga, niedługo powinno wrócić do normy.
Posiedział jeszcze kilka minut, rozciągając nogi i przyzwyczajając wzrok dopóty, dopóki nie był w stanie określić konkretnych konturów otoczenia oraz...przemykających czasami tu i ówdzie bardziej wyraźnych, choć niezbyt imponujących wzrostem cieni różnych kształtów. Towarzyszyły im najczęściej ciche szmery przebierających łap.
Nie przejmował się nimi zbytnio. Nawet jeśli teleportował się w stosunkowo "dzikie" rejony Ruin, wątpił, aby coś zamierzało go zaatakować. Lepiej w każdym razie aby tak własnie było.
Wreszcie podniósł leniwy tyłek, otrzepał spodenki z kurzu i szurając nieco swoimi kapciami, zaczął przemierzać korytarze niezbyt pospiesznie. Byłoby rzecz jasna wygodniej, gdyby zdecydował się użyć swojego "skrótu", lecz uznał, że nadal nie czując się dostatecznie dobrze. Nie chciał niepotrzebnie niepokoić Papsa.
Przestając zwracać zbytnio uwagę na otoczenie, zatrzymał się w pewnym momencie dość gwałtownie. Głośny trzask rozniósł się ni z tego ni z owego echem, dochodząc z miejsca oddalonego zaledwie kilkanaście metrów od niego. Gdy przymrużył oczodoły, dostrzegł w oddali przed sobą postać. Oświetlała sobie czymś drogę, choć blask był z Sansowej perspektywy dość blady. Ah, on to miał szczęście... Nie było nawet gdzie skręcić, aby uniknąć kontaktu. Ostatnie skrzyżowanie korytarzy mijał jakieś dziesięć minut temu. Szkoda. Byłoby to dogodne rozwiązanie, ponieważ potwór stał do niego najwyraźniej tyłem, a on sam ukryty znajdował się w ciemności.
Wzruszając do siebie ramionami, postanowił spróbować nieco szczęścia. Nie martwił się o siebie, ale wolałby nie prowokować bezsensownie czegoś, co mogło mieszkać w tych okolicach.
- Nienajlepszy dzień, kolego?

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Czw Cze 01, 2017 6:18 pm

Dlaczego wszyscy zawsze muszą stać za moimi plecami?
Ten sam schemat co zawsze. Tajemnicza postać chce rozmawiać? Rozmawiaj. Tajemnicza postać chce ci odgryźć nogi? Uciekaj dopóki je masz. Ten schemat jeszcze nigdy go nie zawiódł... nie licząc momentów kiedy go zawiódł.
Obrócił się w kierunku przybysza. Gadający szkielet w różowych kapciuchach. Vorbis nawet nie był zaskoczony widokiem. Tak naprawdę to już niczym nie mógł zostać zaskoczony. Gadające kamienie wyczerpały do reszty jego bycie zaskoczonym.
Gdy tak użalał się nad sobą nagle do jego kapturka wpadła myśl. Może on wie gdzie są te obiecane pradawne artefakty? Zawsze warto było spróbować, ale żeby nie wyjść na gbura...
- Mógłby być lepszy. Też czegoś szukasz? - spytał się lekko zaciekawiony Vorbis.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Czw Cze 01, 2017 7:22 pm

No cóż, zważywszy na to, że nie był duchem ani niczym pełzającym po ścianach, potworowi szkieleciego rodzaju stosunkowo ciężko byłoby wyjść skądinąd. I czy to jego wina, że akurat tamten stał do niego plecami? Powinni się obaj cieszyć, że żadne póki co nie zdawało się planować odgryzania kończyn tego drugiego! No i Sans przede wszystkim nie był z tych, którzy lubili rzucać się za kimkolwiek i czymkolwiek w pościgi. Chyba że te w stylu "slow motion".
Z rękoma schowanymi w kieszeniach, przekręcił głowę nieznacznie do boku. Teraz gdy widział twarz... Em, cóż... Lub to, co prawdopodobnie powinien w ten sposób nazywać (?), potwierdził iż istnieje spora szansa, że nie zna stojącego przed sobą osobnika. Nic nowego ostatnimi czasy.
- Hmm. Myślę iż można chyba powiedzieć, że dopiero szukam tego, czego mógłbym szukać?

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Czw Cze 01, 2017 11:07 pm

Ciekawa odpowiedź. Na pewno bardziej ciekawa niż klasyczne "Eeeee...". No i zdradzała informacje że jednak szkielet nie robi tutaj tego co czarno odziany, co w sumie było dobrą i złą informacją. Złą dlatego że jednak nie pomoże mu szukać świecidełek, a dobrą dlatego że jeżeli rzeczywiście coś tutaj jest to rzeczywiście będzie Vorbisa.
- Wiesz, gdybym był jakimś filozofem to powiedziałbym że szukanie tego co możesz szukać opiera się na szukaniu tego co pozwala na szukanie czegoś co mógłbyś szukać. A tym czymś jest sama istota szukania tego co mógłbyś szukać - chciał rozwinąć te mętne rozmyślania, ale powstrzymał się w ostatnim momencie - ale jednak nie jestem filozofem więc powiem że ja na przykład nie wiem czego szukam, ale jeżeli to znajdę to będę wiedział że szukałem akurat tego.
To była czysta prawda. Vorbis tak naprawdę nie wiedział czego tu szuka. Niby mają tutaj być pamiątki, skarby i artefakty, ale jakiś pomyleniec mógł sobie wymyślić że największym skarbem jest przyjaźń itd. i mógł wprowadzić zakapturzonego w błąd. Na wszelki wypadek zapytał:
- Orientujesz się może czy są tutaj jakieś wartościowe rzeczy?

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Pią Cze 02, 2017 10:32 pm

Oh? Najwyraźniej nie trafił na jakiegoś pierwszego lepszego potwora. Tylko kto coś taki w ogóle robił w miejscu podobnym do tego?
- Sprytne. Choć gdybym zbytnio trzymał się tej idei, nigdy tak naprawdę nie potrafiłbym przestać poszukiwać. A to brzmi już jak dla mnie zbyt problematycznie i męcząco. - gdy zaś coś wymagało podobnie wyobrażanego zachodu, średnio było w stanie zachęć Sansa. Chyba że związane było z czymś prawdziwie naukowym. - Swoją drogą, to dość ponure miejsce jak na poszukiwania czegokolwiek, czyż nie? - zagadnął lekkim tonem, podchodząc trochę bliżej. Wtedy też zauważył, co tak zirytowało wcześniej potwora, że aż kopał ścianę - ślepa uliczka. Uh. Jemu też to nie pomagało. Zmuszało tą czy inną drogą do cofnięcia się i nadkładania drogi.
- Wartościowe? - trochę zdziwiło go zadane pytanie. Podrapał się po czaszką z zastanowieniem. - Może tak, a może nie? Szczerze mówiąc wierzę, że jeśli coś takiego tutaj było, zostało dawno temu zabrane. To jest... Jeśli "wartościowe coś", które masz na myśli, dostatecznie ładnie błyszczało, pewnie teraz zalega ostatecznie w leżu czegoś, co lubi podobne przedmioty. - wzruszył ramionami. Kiedyś trafił w pewnej grocie na smokopodobnego potwora, który pilnował swoich błyskotek jak oka w głowie. Gotów był pluć kwasem w każdego, kto spróbował ruszyć jego własność. Ale za to jaką dobrą herbatę potrafił zaparzyć!

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Pon Cze 05, 2017 7:03 pm

To prawda że idąc tym tropem nie przestalibyśmy szukać. Można by od tego oszaleć, lub po prostu się zmęczyć, co dość nie przyjemne. Ale...
- Czasami życie polega na szukaniu. W końcu gdybyśmy wszystko mieli to jaki byłby sens życia?
Uwaga szkieleta na temat miejsca poszukiwań była słuszna. Jednak czy te najbardziej odpychające miejsca nie skrywają największych skarbów?
Na to wychodzi że nie. Przynajmniej według tego przybysza. Zakapturzony przez chwile był zawiedziony swym obecnym stanem, lecz nie pozwolił sobie aby to trwało zbyt długo. W końcu miał przed sobą dość nietypowego potwora, który prawdopodobnie oczekiwał czegoś więcej, niż ucieczki z kłopotliwej sytuacji w podwymiar.
- Trudno, przynajmniej nikt nie powie że nie próbowałem. A tak swoją drogą to co Ty tu robisz? Raczej nie spodziewałem się szkieleta w ciemnych mrocznych korytarzach - powiedział żartobliwie Vorbis. Czarno odziana zakapturzony dziwna postać też nie pasowała do tego krajobrazu. Wcale a wcale.
Wracając... skoro to była ślepa uliczka to musiał nadłożyć drogi. A tak swoją drogą to nie za bardzo wiedział gdzie jest wyjście. To było trochę jak ucieczka przed stadem wygłodniałych bobrów. Ucieka się po to aby uciec, a ewentualnie później martwi się o obecną lokalizacje.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Sob Cze 10, 2017 4:54 pm

Proszę, proszę. Ależ mu się filozof trafił! Nie żeby narzekał, czy coś w ten deseń. Filozofowanie jest ponoć przejawem posiadania sporego IQ. Kiedyś słowa drugiego potwora zapewne zachęciłyby do głębszej dyskusji i pewnie nawet mógłby się z nimi zgodzić w większym lub mniejszym stopniu. Obecnie jednak wydawały się dziwnie puste.
- Wątpię, aby istniała osoba będąca w stanie na to odpowiedzieć.
On na pewno nie zamierzał próbować. Może dlatego, że w poprzednich liniach poszukiwał zbyt wielu rzeczy i zbyt często usiłował zrozumieć ten tzw. "sens życia".
- No wiesz. Jestem szkieletem. A tutaj jest przecież ciemno jak w GROBIE~ - że tak pozwolił sobie CZARNO zażartować. Hehe. "Czarno"~ Jakże to pasowało do obecnej sytuacji. - Powiedzmy, że nieco pomyliłem "skróty", których zazwyczaj używam. Minęło sporo czasu odkąd odwiedzałem te okolice po raz ostatni, więc postanowiłem nadłożyć nieco drogi powrotnej. - nie było to do końca nieprawdą. Potrzebował poukładać nieco myśli i skorzystać z faktu, iż wokół nie powinno być zbyt wiele rozumnych, znających go potworów. W połowie się sprawdziło...

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Nie Cze 11, 2017 11:48 pm

Jeżeli chodzi o to pierwsze to szkielet ma rację. Nikt nie mógł odpowiedzieć na to pytanie, nie ważne ile by wytężał swój umysł. Jedyne co Vorbis mógł zrobić z tym zagadnieniem to je zostawić na inną okazje.
A jeśli chodzi o to drugie... wbrew pozorom zakapturzony lubił tego typu żarty. Niby nie były zbyt zabawne, ale były takie.. oczywiste. Czarno odziany lubił mieć wszystko czarno na białym, co nie wynikało z braku inteligencji, co po prostu z nie chęci do utrudniania sobie życia.
Zbierając wszystko do kupy: Vorbis się zaśmiał. I to nie wymuszając żółć na gwieździe, zaśmiał się szczerze.
Natomiast "skróty" zaciekawiły zakapturzonego. Może chodziło mu po prostu o jakieś zapomniane korytarze, a może po prostu ten szkielet miał możliwość tworzenia portali? Najlepszą opcją na poznanie odpowiedzi było po prostu zadanie pytania. Może potwór powie prawdę?
- Skróty? Chodzi ci o jakieś korytarze, czy po prostu magię? - spytał się z pozoru spontanicznie Vorbis. Interesowały go umiejętności innych potworów. Jeżeli kiedyś będzie z którymś walczył przynajmniej będzie wiedział na czym stoi.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Sob Cze 24, 2017 2:35 pm

Zdaje się, że ci dwaj całkiem nieźle by się dogadali. Sans również wolał unikać komplikowania sobie życia, jeśli nie było to naprawdę, ale to NAPRAWDĘ konieczne. A że jeszcze synchronizowało się to z posiadaniem poczucia humoru...
- Heh. Kto by pomyślał, że znajdę tu kogoś, kto posiada poczucie humoru. - dotychczas zachowywana przez niego jaka-taka czujność, dała sobie na wstrzymanie. Zupełnie rozluźnił kości.
Było coś fascynującego w postaci zakapturzonego jegomościa. Może to ta zmieniająca najwyraźniej kolory... "Twarz"? Czy jakkolwiek powinien tak właściwie nazywać tę część jego ciała ukrytą pod kapturem? Z drugiej strony, to w końcu Podziemie. Niemało tutaj dziwadeł najróżniejszej maści.
- Ciekawość to pierwszy stopień do piekła~ O ile chcesz zejść jeszcze niżej pod ziemie niż już jesteś. - zaryzykował kolejną, humorystyczną odpowiedzią. - Zademonstrowałbym, ale miejsce nie jest do tego najbardziej odpowiednie. - ruchami świecących punkcików w oczodołach, sugestywnie potoczył po ciasnym korytarzu.

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Sob Cze 24, 2017 11:49 pm

Vorbis poprawił kaptur. Nie miał tutaj nic do roboty, ale znalezienie samemu wyjścia prawdopodobnie zajmie mu dużo czasu... o ile je znajdzie. Popatrzył się na szkieleta kiedy on wymawiał swoją kwestie. Prawda, poczucie humoru to coś czego zakapturzonemu nie brakowało. To był najlepszy sposób aby uciec od kłopotliwych sytuacji.
A taka nastała gdy Sans wypowiedział drugą kwestie. Dla Vorbisa to brzmiało raczej jako groźba. Postanowił więc przemilczeć to i udawać że nie słyszał i był zajęty myśleniem. A jeżeli chodzi o to drugie...
-Rozumiem. Nie wiem jak Ty, ale nie mam pojęcia jak się wydostać z tego miejsca - przez chwile przemknęło mu przez myśl aby wejść w Szczelinę. Co prawda tam lepiej orientował się w terenie, ale za to musiałby znów tutaj wrócić aby wyjść z podwymiaru. Nogi już go odrobinę bolały, więc zrezygnował z tego pomysłu. Liczył na to że jego nowy towarzysz będzie wiedział co robić. Wyglądał na takiego gościa co nigdy się nie gubi... ewentualnie to okolica jest niewłaściwa.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Nie Cze 25, 2017 12:02 pm

Nie da się ukryć, że... Pomimo całego, przyjaznego tonu z jakim miał w nawyku wypowiadać się Sans, jego słowa mogły mimo to brzmieć jak ostrzeżenie. Wciąż jednak póki co, przynajmniej przyjazne ostrzeżenie. Swoje sekrety, magię i techniki, wolał z wielu powodów zachowywać dla siebie. Jeśli już coś wyszło w praniu - trudno, ale jak na razie nie miał powodu do odsłaniania się z czymkolwiek, zwłaszcza przed kompletnie obcym, poznanym do tego w stosunkowo dziwnych okolicznościach i miejscu. Dobrze zatem, że nie usiłował drążyć tematu.
- Nie ma problemu. - odparł spokojnie i obrócił się bokiem do jegomościa, aby móc spojrzeć w stronę korytarza, który go tutaj przywiódł. - Wydaje mi się, że wiem, gdzie źle skręciłem.

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Nie Cze 25, 2017 4:34 pm

Także spojrzał w stronę korytarza. Nie miał wyjścia, musiał zaufać Sansowi. Nie żeby ta opcja jakoś go zniechęcała, szkielet nie wyglądał na złą osobę. Jednak Vorbis wolał nie polegać na innych potworach, zawsze coś mogło pójść nie tak.
- To co, ruszamy? - rzekł z lekkim entuzjazmem. Miał już dosyć tego miejsca, wpędzało go w posępny nastrój. Nie dość że nic nie znalazł to jeszcze jest tutaj strasznie ciemno.
Nagle zakapturzony zauważył ruch. Był prawie pewien że to nie on ani Sans. Możliwe że to kolejna zagubiona duszyczka, zawsze jednak warto było się upewnić.
- Widziałeś to? obstawiam że to nie Ty... - powiedział pół-szeptem. Chwilę zastanowił się nad swoim położeniem. Postanowił użyć sprawdzonego sposobu. Wziął średniej wielkości kamień i cisnął nim w stronę nieznajomego, a następnie sam skrył się w wyrwie w ścianie. Gestem pokazał szkieletowi aby za nim podążył. W ten sposób nie zostaną wykryci a sami zobaczą z czym mają do czynienia.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Sob Lip 01, 2017 11:58 pm

Nie dało się ukryć. Coś się poruszyło w ciemności, a Vorbis postanowił wywabić to za pomocą rzutu kamieniem. Hałas spotkał się z natychmiastową reakcją. W zasięgu waszego wzroku błyskawicznie pojawiło się olbrzymie fioletowe bydle o długości dziesięciu metrów i łuskowatej skórze. Olbrzymi, wkurzony wąż z dość wielką paszczą, by połknąć Sansa w całości. Dwójka przybyszy ukryła się, ale Vorbis nie przewidział jednego. Wąż zaczął ich szukać, a ciemność na niewiele się zdała. Miał dobry słuch oraz węch. Gdy wyczuł obcych, zaatakował i tylko dzięki temu, że schowali się we wnęce uniknęli trafienia, czego nie można powiedzieć o skruszonej ścianie tuż obok. Kimkolwiek był wąż, nie zamierzał bawić się w dialog.

Lepiej bierzcie nogi za pas, albo gotujcie się do walki!

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Nie Lip 02, 2017 1:58 am

Zgodnie kiwnął głową i już był właściwie gotowy do drogi, kiedy zakapturzony nagle zwrócił uwagę na coś co poruszyło się przed nimi. Sans nie był zaskoczony. Miejsce może i wydawało się opuszczone, ale jak dobrze wiedział, wciąż żyło tutaj wiele potworów. Choć tak naprawdę, większość z nich dużo bardziej przypominała teraz raczej zwierzęta.
Spojrzał w ciemność korytarza, nasłuchując.
- Nie przesadzasz aby trochę? - podrapał się po potylicy, podążając jednak z braku laku za niewypowiedzianymi wskazówkami potwora. - Wiesz... Mimo wszystko wciąż żyje tu całkiem sporo potworów-... - urwał jednak w połowie, kiedy jego wzrok przyciągnęło coś, co wyglądało na naprawdę potężne dziadostwo. I to całkiem niepotrzebnie agresywnie - zdaniem pewnego szkieleta!
- Woah! - wydał z siebie pod wpływem huku, z jakim wężowaty potwór uderzył ogromnym łbem w ścianę obok nich. - Chyba nie za bardzo podobał mu się ten twój kamień, kolego. - rzucił jeszcze do Vorbisa, zanim zdecydował pospiesznie wysunąć się ze szczeliny. Wątpił, aby osłaniający ich kamień długo wytrzymał, zwłaszcza jeśli tym razem monstrum wyceluje lepiej. - Polecałbym pierwszy korytarz w lewo, jeśli chcemy się z tego wywinąć. - rzucił jeszcze przez ramię z nerwowym uśmieszkiem, po czym ciągnąc tamtego za szatę, zamierzał puścić się zaskakująco sprawnym i szybkim biegiem. O rany, jak on nienawidził tak biegać.
Korytarze nie były tutaj co prawda jakoś wielce ciasne, ale biorąc pod uwagę rozmiary węża, mógł ich niefartownie przycisnąć co jednej ze ścian, jeśli nie będą uważać.

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Pon Lip 03, 2017 4:31 pm

Ta sytuacja niezbyt podobała się zakapturzonemu. W tej wnęce nie miał specjalnego pola do manewrów, a to co wąż zrobił ze ścianą do końca przekonało Vorbisa o konieczności opuszczenia schronienia. Pobiegł za szkieletem po drodze szukając wzrokiem czegoś co mogło się przydać. Niestety znalazł tylko więcej kamieni, które w tej sytuacji były raczej bezużyteczne. Biegli już trochę, ale Kapturek czuł że bestia dalej ich śledzi. Można było to wywnioskować po hałasach za plecami potworów. Nie mogli biec tak w nieskończoność, kiedyś musieli się zmierzyć z tym bydlakiem.
Vorbis gorączkowo przegrzebał kieszenie. Jedyne co znalazł to jego kostka. Kiedyś służyła do odtwarzania muzyki, jednak teraz potrafiła nieźle porazić inne potwory. Była uszkodzona i co jakiś czas wydobywały się z niej wyładowania elektryczne. Była czymś w stylu losowego granatu wielokrotnego użytku.
Kostka...
- Poczekaj chwile, chyba mam plan - powiedział widząc rozwidlenie. Przystanął i wyjął kostkę po czym ją uruchomił. Z urządzenia zaczęła wydobywać się energiczna muzyka. Vorbis rzucił kostką w stronę z której przybyli.
- Później po nią przyjdę... jeżeli dalej będę miał nogi - rzekł do towarzysza. Jego gwiazda błyskała mieszanką fioletu i żółci - chodźmy dalej, może znajdziemy jakieś bardziej dogodne miejsce na walkę... to coś raczej nam nie odpuści.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.



Ostatnio zmieniony przez Vorbis dnia Wto Lip 11, 2017 5:03 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Wto Lip 11, 2017 11:20 am

Dwójka potworów wzięła nogi za pas i zaczęła biec przez te ciut zapomniane korytarze tej części Podziemia. Głodny oraz rozłoszczony wąż z głośnym sykiem ruszył za nimi. Po drodze Vorbis zastawił swego rodzaju elektryzującą pułapkę na gada. Uciekinierzy wpadli właśnie do większego pomieszczenia, gdy usłyszeli za sobą wściekły ryk ścigającego, gdy urządzenie zadziałało z piorunującym. Niestety okazało się, że pomieszczenie nie ma innego wyjścia, a nim Sans z Vorbisem się obrócili, jeszcze bardziej wściekły wąż właśnie zablokował jedyną drogę. Elektryczność nie zrobiła na jego pokrytym łuskami ciele wielkiego wrażenia. Teraz syczy na was z rozdziawioną paszczą, a z długich jak miecze kłów ściekają krople żrącego jady, wypalające dziury w podłodze. Nie pozwoli wam odejść bez walki.

Sans: 100 HP; Vorbis: 100 HP
VS
Cholernie wściekły, wielki wąż: 95 HP

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Sro Lip 12, 2017 8:46 pm

Nie lubił biegać. Naprawdę nie lubił. Bieganie stanowiło ostatnią rzecz na jaką miał ochotę zaraz po zjeździe poczytalności, którą na świeżo odzyskał nie dalej niż pół godziny temu. Ale cóż, życie nie wybiera, a Resety i tak dalej będą dawać w kość, a zatem mówi się trudno i spierdziela się dalej!
Całe szczęście pomimo wrodzonego lenistwa, jego kondycja oraz wytrzymałość były na zadziwiająco wysokim poziomie. Prawdopodobnie przespał też więcej godzin niż przypuszczał, zanim wróciła mu świadomość. Inaczej już zaczęłoby mu nieco wirować przed oczodołami.
Nie sprawdzał, czy zakapturzony za nim biegnie. Tylko raz zwolnił, aby rzucić spojrzeniem za tajemniczą kostką, o którą w normalnych warunkach chętnie by wypytał. Urządzenie wyglądało na przydatne, ale jak się niedługo okazało, w ogólnym rozrachunku jedynie nieco opóźniło ścigające ich bydle.
- Uh, nie wiem jak ty, ale ja nie przepadam za wyciskaniem z siebie siódmych potów na walki z gigantycznymi wężami. – rzucił za siebie, mając nadzieję, że uda mu się nie zgubić po drodze żadnego ze swoich kapci.
Biegł tak w każdym razie dopóki nie dotarli do komnaty, która okazała się kolejnym, ślepym zaułkiem. Czyżby się pomylił? A może wyjście zawaliło się dawno temu? Jeden czort raczył tak naprawdę wiedzieć. Tą czy inną drogą, Sans zatrzymał się, rozglądając dookoła z lekkim zawodem.
- Okej. Przyznaje, że nie tak pamiętam tę drogę. – uśmiechnął się do Vorbisa z zakłopotaniem. Wychodziło na to, że czy mu się to podobało czy nie, będzie trzeba jakoś poradzić sobie z problematycznym gadem.
- Nie krępuj się, jeśli chcesz zaatakować pierwszy. – wykonał w stronę towarzysza zapraszający ruch, samemu tylko szerzej rozstawiając nogi. Nie chciał wykorzystywać swojej magii, jeśli to możliwe.

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Czw Lip 13, 2017 4:14 pm

Czyli byli w dupce.
Zakapturzony rozejrzał się po komnacie w poszukiwaniu czegoś przydatnego. Znalazł tylko stalagmity i więcej kamieni. Można by było schować się za słupami i atakować za nich.
Kiedy wąż wparował do pomieszczenie Vorbis usłyszał muzykę która po chwili zamilkła. Kapturek przez chwile zastanawiał się co się właściwie dzieje. Chwilkę później zrozumienie dotarło do jego kapturka. Kostka jeszcze przez chwile poprawnie działała po czym została wyłączona.
- To cholerstwo zeżarło moją kostkę! MOJĄ KOSTKĘ! Ty cholerna abominacjo! Ty przerośnięty farfoclu! Oddawaj!!!
Po tych jakże wyszukanych i grzecznych słowach Vorbis planował cisnąć energią podwymiaru w ślepia gada. Energia uformowała by się w swego rodzaju świetlną lance która mknęłaby z zawrotną prędkością.
W przypadku wyprowadzonego ataku w stronę Zakapturzonego Vorbis planował po prostu użyć Szczeliny. Natychmiastowe wejście w podwymiar powinno uchronić go przed obrażeniami. Na razie był zaślepiony furią i nie brał pod uwagę tego co planuje zrobić Sans.
Jego gwiazda świeciła mieszaniną fioletu i czerwieni.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Pon Lip 17, 2017 9:32 am

Tak po prawdzie, to wąż nie zeżarł urządzenia Vorbisa. To zaczepiło się o łuski oszalałego potwora i wciąż tkwiło na jego ciele, choć nieaktywne. W każdym razie zakapturzony wystrzelił energetyczną lancę, która ugodziła gada nim ten zdążył się ruszyć i to mocno. Wściekły wąż odpowiedział na ten atak, plując w was swym jadem. Odpowiedź była taka szybka, że Vorbis nie zdążył się schować w podwymiarze, a rozprysk na tyle duży, że oberwaliście oboje. Chwilę później w waszą stronę pomknął wielkie fioletowy ogon. Wtedy zakapturzony zdążył już użyć szczeliny, więc po kościach zgarnął tylko Sans. No i z braku Vorbisa gadzina skupiała się teraz na szkielecie.

Sans: 87 HP; Vorbis: 93 HP
VS
Cholernie wściekły, wielki wąż: 80 HP

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Sro Lip 19, 2017 4:51 pm

No cóż, mogło być gorzej. Korzystając z tego że Vorbis znalazł się w podwymiarze zaczął gromadzić energię. Tutaj jego możliwości się zwiększały. W tym miejscu czuł się o niebo lepiej.
Przygotował się do użycia kolejnej wiązki energii która tym razem chyba mocniej go trzepnie, a następnie do Kroku.
Planował opuścić szczelinę i natychmiastowo razić Węża swoją energią. Gdyby go zaatakował spróbowałby po części przeniknąć do podwymiaru co prawdopodobnie skutkowało by uniknięciem części obrażeń.
Chciałby coś powiedzieć do Sansa ale wiedział że tutaj by go nie usłyszał. Vorbis miał tylko nadzieje że szkielet nie okaże się aż tak leniwy i zacznie wreszcie coś robić. Chociaż z drugiej strony ciekawe czy taki kościotrup też umiera jak normalny potwór. Przecież to same kości, więc technicznie rzecz biorąc już jest martwy. Zapyta go o to później... no chyba że prędzej Cholernie wściekły, wielki wąż postanowi to sprawdzić w praktyce.

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sans
Mistrz Gier
avatar

HP : 49
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 95
LOVE : 1
Liczba postów : 276
Join date : 22/12/2015
Age : 25

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Sro Lip 19, 2017 11:03 pm

Trzeba przyznać, że nie spodziewał się u zakapturzonego jegomościa aż takiej porywczości. Pozory jak widać potrafią mylić, a cicha woda brzegi rwie. Tak czy inaczej, gdyby tylko potwór zdecydował się zając piekielnie rozjuszonego węża swoją osobą, Sans ani przez chwile nie zastanawiałby się nad podjęciem taktycznego odwrotu. Najlepiej za pomocą teleportacji i prosto pod bar u Grillbsa. Nie widział powodu, aby nadstawiać swojego karku, biorąc udział w bezsensownej potyczce z mieszkańcem korytarzowych czeluści. Niestety, zamiast tego, Vorbis rozproszył uwagę nie tyle węża, co jego własną. Czy on właśnie zrobił, to co myślał, że zrobił...? Ale nad odpowiedzią nie było czasu dalej się zastanawiać. Rozkojarzenie opłacił zarówno toksyczną wydzieliną, jak i ciosem po swoich biednych kościach. Zanim jednak pchnięty siłą uderzenia skończył rozpłaszczony na jakimś kamieniu, przeteleportował się dwukrotnie. Pierwszy raz w taki sposób, aby zmienić swoją pozycję i kąt, drugi w celu znalezienia się prosto na wężowej głowie.
- To nie było miłe, KOLEGO... - mruknął i ignorując ból nadpalonych tu i ówdzie oraz obitych kości, wykorzystał swoją magię do przywołania długiej, ostro zakończonej kości, którą wycelował i uderzył w punkt między ślepymi oczami gada. Ah... Nie chciał go zabijać, prawdę powiedziawszy... Miał nadzieję tylko ostro go zdezorientować, aby raz kolejny móc teleportować się poza zasięg jego cielska. Ughh... To nie był jego czas na teleportacje... Nadal nie czuł się najlepiej.

_________________


|1. Las Snowdin|2. Polana nad rzeką(zawieszona)|3. Wolny slot|4. Wolny slot|5. Wolny slot
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azszar
Założyciel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 4
Doświadczenie : 23
LOVE : 0
Liczba postów : 719
Join date : 06/12/2015
Age : 23
Skąd : Nie z tego świata

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Wto Lip 25, 2017 10:21 am

Tak więc Vorbis opuścił swój podwymiar, atakując za pomocą wiązki energii. Trzeba nadmienić, że zaatakował skutecznie. Wąż oberwał, po czym odpowiedział splunięciem jadu, ale miał pecha. Vorbis zdążył częściowo wrócić do podwymiaru przez co działanie jadu na jego ciało zostało osłabione, a Sans się po prostu teleportował, więc w ogóle nie oberwał. Szkielet pojawił się na głowie węża. Ten chwilę go szukał wzrokiem, po czym, zdawszy sobie sprawę, gdzie też Sans jest, syknął wściekle. Nie odpowiedział na zaczepkę. Ten potwór najprawdopodobniej zatracił zdolność mowy. Próbował zrzucić z siebie przeciwnika, ale szkielet utrzymał się na wielkim łbie, po czym wbił ją pomiędzy oczy węża. Niestety nim zdążył się ponownie teleportować w bezpieczne miejsce, wąż przyładował głową w ścianę komnaty, przygniatając szkieleta, który spadł potem na podłogę.

Sans: 76 HP; Vorbis: 88 HP
VS
Cholernie wściekły, wielki wąż:60 HP

_________________

Karta Postaci | Skarbczyk

Aktualne sesje:
1. Hotland (temat ogólny); 2. Polana nad rzeką (zawieszone); 3. Deszczowe jaskinie; 4. Droga do Ruin; 5. Gorące Źródła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Vorbis
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 13
Doświadczenie : 3
LOVE : 1
Liczba postów : 192
Join date : 10/05/2017
Age : 17
Skąd : Zadupie Dolne

PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   Wto Lip 25, 2017 11:11 pm

Czas na małą sztuczkę.
Vorbis zachęcony swoimi osiągnięciami znów uderzył węża swoją zarąbistą energią. Tym razem celował w końcówkę ogona (ponoć jest to miejsce wrażliwe dla węży).
Po tym być może udanym ataku powie:
- Sans, celuj w moją stronę!
Kiedy przerośnięty fiflak będzie na niego pluł jadem/bił ogonem/ robił inne nieprzyjemne rzeczy to on po prostu użyje kroku. Starał się zaatakować pierwszy aby jego plan po prostu wypalił, w przeciwnym razie dostanie bęcki od szkieleta i od węża, co niezbyt mu się uśmiechało.
Jednak pomimo ryzyka plan wydawał się dobry. Być może wąż nawet opluje sam siebie?

_________________
KP | Skarbiec
Myśli= Kto wcześnie się z łóżka zbiera, ten wcześniej umiera.
Mowa=To, że coś jest oczywiste nie oznacza jeszcze, że jest prawdą.
Mowa przy interakcji z podwymiarem= Welcome in my world! Do you want some tea?

Wolne|Wolne|Dawna aleja handlowa|Tawerna Słodkiej Brzoskwinki|Wysypisko śmierci
W zawieszeniu: Winda do MTT
Licznik Vorbisków: 3 w tym jeden oryginał.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ciemne korytarze   

Powrót do góry Go down
 
Ciemne korytarze
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Lucas Salvage

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Ruiny-
Skocz do: