IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Labirynty

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Nathan
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 2
Doświadczenie : 9
LOVE : 0
Liczba postów : 24
Join date : 06/08/2017

PisanieTemat: Re: Labirynty   Sob Sie 19, 2017 8:12 pm

Skoro więc luke poszedł w swoją stronę, to i Nathan ruszył gdzie indziej.. nie, nie do zamku. Oczywiście, to był jego cel, ale nie o to chodziło. Najpierw musiał być silniejszy. musiał poćwiczyć, musiał może z kims powalczyć, by nabrac wprawy. narazie Nathan ruszył przed siebie..
- To do usłyszenia - rzekł jeszcze na pożegnanie i poszedł sobie

_________________
multi Chary

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Patience
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 20
Doświadczenie : 37
LOVE : 0
Liczba postów : 558
Join date : 27/04/2017

PisanieTemat: Re: Labirynty   Sob Sie 19, 2017 9:10 pm

Za sesję Nathan otrzymuje 29, zaś Luke 35 punktów doświadczenia.

Spoiler:
 

_________________

Karta Postaci | Skarbiec | Telefon



FABUŁY
1. Wodospady -> Dom Undyne
2. Snowdin -> Chatka Luke'a
3. Nowy dom -> Siedziba Straży Królewskiej
4. Ruiny -> Dawna Aleja Handlowa  
5. Głębokie Ścieżki -> Quest

Zawieszone: brak  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alphys
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 25
Join date : 13/09/2017

PisanieTemat: Re: Labirynty   Pią Wrz 22, 2017 8:57 pm

Przybyła do labiryntów, dezaktywując je wszystkie już wcześniej, zdalnie logując się dzięki swojemu komputerowi do panelu sterowania wszystkich urządzeń w labiryntach. Wiedziała o usterce, przez który przejście do dalszych części Hotland było zablokowane, musiała jak najszybciej to naprawić. A, niestety, jej komputer tutaj nie dał rady. Trzeba było podnieść tyłek z laboratorium i się trochę przejść, razem ze swoim zestawem naprawczym. Odnalazła uszkodzone urządzenie, po czym zabrała się do roboty. Odkręciła śrubki utrzymujące pokrywę delikatnego mechanizmu szczelnie zamkniętą, po czym włączyła latarkę w telefonie i zaczęły się wielkie poszukiwania usterki. Z tego, co jej wiadomo, mieszkańcy Podziemia skarżyli się, że jedna z nitek laserowych oznaczona jako błękitna po prostu... Stała w miejscu, nie ruszając się. A jak wiadomo - ta pułapka była zaprogramowana tak, aby chłodne kolory laserów nie przepuszczały tych, którym się spieszy i zmuszając ich do stania nieruchomo, a te pomarańczowe - do przebiegnięcia przez nie. Niektóre potwory lubiły się tu bawić i ćwiczyć swoje zdolności, a przez to, że uszkodzenie zostało zlokalizowane dopiero późnym popołudniem to niektórzy nie mogli dostać się z powrotem do swoich domów, głośno wyrażając przy tym swoje niezadowolenie. Huh, dobrze, że teraz nikogo nie ma... Jak jest sama to może się skupić. Ręce jej się nie trzęsą, nie musi się stresować czyjąś obecnością i faktem, że NA PEWNO ją krytykuje. Bo w końcu... Po co innego chciałby jej patrzeć na łapy?
No, w końcu po jakimś czasie udało jej się uporać z problemem. Znalazła niedziałający mechanizm utrzymujący laser w ruchu, po czym weszła w specjalną aplikację w swoim telefonie, pozwalającą jej na dostanie się do panelu sterującego i włączyła cały system pułapek. No, wszystko teraz działało jak należy! Teraz starczy jedynie przykręcić blaszkę i wolne!

_________________

Karta postaci | Skarbiec | Telefon | Mew Mew: Kissy Cutie!



1. Hotland -> Labirynty
2. Hotland -> Wulkan
3. Wolne
4. Wolne
5. Wolne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Quenta
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 44
LOVE : 0
Liczba postów : 36
Join date : 15/05/2017

PisanieTemat: Re: Labirynty   Pon Wrz 25, 2017 1:52 am

Quenta sama nie wiedziała co robiła na terenie Hotlandu. Najwyraźniej zwykła czysta ciekawośc przywiodła ją aż do Labiryntów, w których oczywiście się zgubiła, bo jakże by inaczej. Dodatkowo rozwiązywanie zagadek zajmowało jej dosłownie godziny, co w połączeniu z tutejszą temperaturą szybko wycieńczało jej organizm. Już nie mogła doczekać się końca by móc napić się chociaż kropelki wody, ponieważ nasz największy geniusz i myśliciel nawet nie pomyślała, by na te tereny wziąć ze sobą chociażby jedną butelke zimnego kojącego napoju. Kończąc babranie się z jedną z przeszkód na jej drodzę niestety wywróciła się i stłukła sobie kolano, które zaczęło ją okropnie piec. Cóż, nie codziennie jeździła nogą po gorącej ziemi. Lekko ukruszony kryształowy kawałek kończyny przebłyskiwał przez dziure na jej spodniach. Tak, wywracając się za swoją niezdarność zapłaciła dziurą na jej ulubionych żółtych spodenkach 3/4! Otrzepując się z czerwonego piasku podążyła dalej, aż raptem ujrzała przed sobą żółtawą istotkę w białym kitlu. Oczka zaświeciły się jej jak diamenty, a nogi mimo zmęczenia dodały tempa jak nigdy. Quenta w chwilę znalazła się za plecami Alphys.
- Wybacz, wiesz może jak szybciej się stąd wydostać? Nie wzięłam ze sobą żadnego picia, a rozwiązywanie zagadek zajmuje mi wieczność. W dodatku ciągle się tu gubię.
Rzekła spanikowana sapiąc cicho ze zmęczenia i zgięła się w pół ręce opierając o zgięte kolana.

_________________
//  Stara biblioteka  // Stara rzeźba // Mieszkanko Quenty // Labirynty // Las Snowdin //

Zawieszone - Polana nad rzeką z Azszarem

Multi Grillbyego
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alphys
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 25
Join date : 13/09/2017

PisanieTemat: Re: Labirynty   Sro Wrz 27, 2017 4:58 pm

Pochłonięta robotą, jakie było poszukiwanie w kieszeni śrubek, a potem odpowiedniego narzędzia w swojej walizeczce, nie zauważyła przybycia różowowłosej. Kiedy usłyszała głos za sobą, podskoczyła i upuściła blaszkę, która upadła z głuchym brzdękiem na ziemię. Jaszczurka energicznie odwróciła się w stronę przybysza, uspokajając się, jak tylko zobaczyła, że nie był on groźny. A przynajmniej nie wyglądał. Kąciki ust nieco poszły w górę, dając złudzenie uśmiechu, a potem spojrzała zaniepokojona, jak dowiedziała się o sytuacji dziewczyny.
- O-Oh... D-Dobrze, tylko daj mi chwilę! - zgodziła się przeprowadzić dziwnego potworka przez labirynty, po czym ponownie zaczęła grzebać przy opakowaniu dla delikatnego mechanizmu, dokręcając płat metalu na swoje miejsce, po czym schowała swoje narzędzia i wzięła teczkę do ręki. Odwróciła się w stronę różowej, po czym ponownie posłała jej niepewny uśmiech i ruszyła w stronę, gdzie stał dozownik z wodą. Troszeczkę mieli jeszcze do przejścia, całe szczęście znała te zagadki na pamięć i mogła bez problemu albo sama je rozwiązać, albo poinstruować nieznajomą, co powinna robić. No, koniec końców, znaleźli się na miejscu! Wiedząc, że dziewczyna może mieć problem z dojściem i nalaniem sobie życiodajnej cieczy to zrobiła to za nią, podając jej kubeczek.
- L-Labirynty potrafią być złośliwe dla tych, co ich nie znają... A-Ale chyba nie są takie złe, c-co? - próbowała jakoś zagaić rozmowę, po czym spuściła wzrok, a uwagę przykuło rozcięcie na spodniach Czemu wcześniej go nie zauważyła? Na pewno różowej sprawiało ból poruszanie się, szczególnie że przeszli spory kawałek.
- Z-Zraniłaś się... Opatrzę ci to, c-co? - zapytała o zgodę, ale już postawiła walizkę płasko na ziemi, wyjmując z niej wodę utlenioną i opatrunku na wierzch. Ciekawa w sumie była, jak ciało nieznajomej się regenerowało... Czy samo pokrywało się kryształem, a może trzeba było mu pomóc, wstawiając w to miejsce podobny kawałek minerału? Widziała już parę kamiennych potworów i co jeden to bardziej skomplikowany mechanizm odbudowywania. W takich wypadkach wolała być ostrożna w tym, co robi. Tylko dany osobnik wiedział, jak jego ciało reaguje na zranienie.

_________________

Karta postaci | Skarbiec | Telefon | Mew Mew: Kissy Cutie!



1. Hotland -> Labirynty
2. Hotland -> Wulkan
3. Wolne
4. Wolne
5. Wolne
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Labirynty   

Powrót do góry Go down
 
Labirynty
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Hotland-
Skocz do: