IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Świetlista jaskinia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Czw Cze 23, 2016 10:28 pm

Zaraz. Że niby... Jedyny przyjazny człowiek w Podziemiu? Chyba sobie kpiła! TO CZŁOWIEK. Nie może być miły, uprzejmy, przyjacielski... Oni tacy nie są! Nie wiem jak ta dziewczyna omamiła Undyne, ale ja jej za nic nie uwierzę. Prędzej Cuprum przerobi ją na pieczeń, a ja pokroję, niż postanowię jakkolwiek jej zaufać.
Nie da się też ukryć, że byłam bardzo dumna słysząc pochwałę z ust Undyne. Gdybym była Cuprumem, zapłonęłabym doprawdy jasnym ogniem! Tak jak on teraz. W końcu, nie ma niczego lepszego, prawda?
- Inny sposób? - prychnęłam. - No proszę cie! Chyba nie chcesz powiedzieć, że mamy go oszczędzić? To, że tobie się jakoś udało omamić wszystkich, nie znaczy, że ja się nabiorę! - warknęłam, a Cuprum spojrzał na nią złowrogo, strosząc płomienne piórka. Pewnie mi się za to oberwie, ale nie mam zamiaru przytakiwać na słowa jakiegoś tam człowieczka, który wkupił się w łaski wszystkich potworów.
- Ugh! Undyne! - zawołałam widząc jak tworzy włócznię. - Pozwól mi się z nim rozprawić, proooszę. W końcu ja go dorwałam! Załatwiłabym go nawet wcześniej, ale stwierdziłam, że powinnam go najpierw pokazać tobie. - kiedy to mówiłam, żywiołak ciągle potrząsał główką, przytakując, a na sam koniec podobnie jak jak złożył swoje kosy w geście prośby kłaniając się w pół.
- I nie masz co się martwić! Jest tak powolny, że Cuprum łatwo go zatrzyma, więc nie ucieknie! - roześmiałam się zadowolona, rzucając temu człowieczkowi złowrogie spojrzenie. Postanowiłam całkiem ignorować tą całą Frisk. Jak na razie. Jeśli będzie przeszkadzać, na pewno ode mnie oberwie. Ale na razie chyba muszę ją "ochronić".
Złapałam tą dziewuchę w pasie i zabrałam na bok, postawiłam ją na ziemi, ale i tak trzymałam za rękę, żeby się przypadkiem nie wyrwała.
- Nawet nie próbuj tutaj jakiejś dyplomacji. Chcesz czy nie chcesz, i tak go załatwimy. Jak nie ja czy Undyne, to ktoś inny! Phi. - warknęłam, zaciskając mocno dłoń na jej nadgarstku. Zamachnęłam się i wbiłam topór zaraz obok niej. Tak, na wszelki wypadek. Cuprum ledwo się powstrzymywał od przypalenia jej.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pią Cze 24, 2016 6:43 am

Sprawy przybierały bardzo zły obrót. Niestety tylko dla mnie. Frisk pewnie sobie jakoś poradzi, a ja? Nie miałem żadnych szans. Nie mogłem walczyć, nie mogłem uciec, jedyne co mi pozostało to spróbować zatrzymać walkę jakoś przekonując te potwory że na prawdę nie warto mnie zabić, ale byłem pewny że i to się nie uda. Dalej się nie odzywałem i czekałem na dalszy rozwój wydarzeń będąc pewny że za chwilę zginę.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pią Cze 24, 2016 3:31 pm

Niech weźmie broń, niech się przygotuje, niech umrze z jakimkolwiek honorem. Uniosła prawą brew, wpatrując się w to małe ciało, które zasłaniało drugie małe ciałko. Frisk chciała obronić człowieka, to przecież ktoś z jej rasy i wiadome było, że tak zareaguje. Wzrokiem kazała Jelly złapać, odciągnąć dziewczynkę.
- Nie mogę, oszczędziłam ciebie i powiedziałam, że jeżeli spadnie jakiś inny człowiek wezmę jego duszę. To właśnie zamierzam teraz zrobić. Tylko ta jedna dusza i będziemy wolni! - Ten sam błysk w oku Undyne mogła zobaczyć Frisk podczas pierwszej walki, to zacięcie w głosie. Nie może odpuścić, nie teraz, gdy jest tak blisko wolności wszystkich cierpiących potworów.
- Jellyka ty chcesz go zabić? Jesteś pewna, że dasz radę? Wątpię, byś była na to szczerze przygotowana. - Nie była pewna, czy szkieletka zabiłaby tego chłopaczka bez wahania, miała wrażenie, że mimo wszystko była bardzo miłym potworem, nie to co Undyne, która w niektórych sytuacjach była prawdziwym potworem, pod każdym względem. Skupiła się bardziej na człowieku tuż przed nią, czekała jednocześnie na odpowiedź od swojej podwładnej.
- Ty! - wskazała palcem na drugiego człowieka - zacznij się bronić! - Złamała swoją włócznie i rzuciła chłopakowi część z grotem, by miał jak się bronić. Sama sobie drugą wyczarowała, do walki.

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 296
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pią Cze 24, 2016 8:38 pm

Została odciągnięta od pola walki. Niedobrze. Przecież ten chłopak zaraz zginie! Oczywiście próbowała się wyrwać, ale dawało to marny skutek. W końcu Jellyka była silniejsza, chociaż nie aż tak. Topór co prawda nieco ją przestraszył, ale to było raczej z zaskoczenia. Szarpała się, szamotała, próbowała wyrwać. Ale za mocno była trzymana. Nie chciała patrzeć na śmierć dziecka. Nie mogła...
- Undyne! - próbowała jeszcze chociaż jakoś do niej dotrzeć - Błagam cię, oszczędź go! - już nic więcej nie była w stanie powiedzieć. Jakby... zabrakło jej słów. Nie miała już bladego pojęcia, co powiedzieć. Czując swoją bezradność, w jej oczach stanęły łzy. Nie mogła nic zrobić, żeby go uratować... A wątpiła, żeby Undyne go oszczędziła. Gdyby tylko nie była taka... żałosna. Tak właśnie w tej chwili się czuła. Miała ochotę się poddać... Ale właśnie w tej chwili poczuła jakby przypływ sił. Tego jej brakowało. Determinacja. Znów zaczęła się szarpać, ale tym razem mocniej. Wierzyła w to, że w końcu uda jej się wyrwać...

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Szkielecy Domek z Drewna 2. Wilcza Dolina 3. Przystań (Hotland) 4. Ośnieżone Łąki 5. Polana nad rzeką
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pią Cze 24, 2016 10:38 pm

Ta cała Frisk chciała jeszcze pomóc temu człowiekowi? Ha. Całkowicie typowe. W końcu sama była głupim człowiekiem, a wszyscy ludzie są tacy sami. Myślą tylko o swoim gatunku! To przecież tylko jeden, głupi osobnik z powierzchni, który tak bardzo przyczyni się do uwolnienia potworów z Podziemia. Ta dziewucha powinna się cieszyć, że opuści to miejsce, a nie próbować jeszcze nas powstrzymać. Szkodzi sobie, szkodzi nam. JEST PROBLEMEM W TYM MOMENCIE! Undyne tego nie widziała czy co? Chciała z nią jeszcze na spokojnie.
- Nie rozumiesz dziewczyno? Jedna dusza i jesteśmy wolni, niech to dotrze do twojej makówki! Masz tam więcej niż ja, a i tak nie rozumiesz, jak widzę. - prychnęłam, zaciskając mocniej dłoń na jej nadgarstku. Jeszcze miała czelność się miotać i starać wyrwać. O nie. Nie ma mojej warcie. Nie będzie krzyżować naszych planów.
Cuprum podleciał zaraz przed twarz dziewczyny i wygiął się w łuk jak typowo wnerwiony kot, sycząc i strosząc płomienie. Może to ją wystraszy.
- Jeśli nie pozwolisz mi spróbować, nigdy się nie dowiem, czy jestem w stanie zabić człowieka! Z resztą, jak można mieć jakiekolwiek opory przed zabijaniem ich? To przecież parszywe, egoistyczne istoty. - byłam wnerwiona jak nigdy. Miałam wrażenie, że gniew przejmuje nade mną kontrolę. Nie popuszczę ludziom. Nigdy. Nie za to co zrobili mojemu ojcu. Nawet jeśli ta dwójka nie miała z tym nic wspólnego. Pewnie gdyby to było możliwe w moich oczach pojawiłyby się szkarłatne światełka czy coś w tym rodzaju, ale niestety, białe punkciki świeciły jedynie jeszcze jaśniej.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pią Cze 24, 2016 10:49 pm

Złapałem włócznie. Cóż, wyglądało to na lepszą broń niż moja patelnia. Może nawet zdołam się nią jakoś obronić. Nie chciałem walczyć ten potwór wyglądał na dość silnego. Czułem że mógłbym tą rybią strażniczkę atakować cały dzień tą włócznią a ona i tak by nic nie poczuła. - J-ja n-nie chce walczyć. N-naprawdę m-musimy to robić? - powiedziałem zaciskając rękę na mojej nowej broni. Byłem gotów zrobić unik i osłonić się nią w razie czego.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 50
LOVE : 0
Liczba postów : 372
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sob Cze 25, 2016 12:32 pm

Miłą rozmowę Undyne z Frisk brutalnie przerwała Jellyka, przychodząc z pojmanym chłopcem o imieniu Alex. Dowódczyni Straży Królewskiej od razu wyrwała się do walki. Mimo próśb szkieletki, sama postanowiła się z nim rozprawić. By walka była w miarę wyrównana, rzuciła mu grot swojej włóczni do obrony; człowiek nie próżnował i mocno go chwycił, chociaż nie miał ochoty walczyć - w końcu nie zrobił niczego złego!
Frisk od razu chciała zainterweniować i rozwiązać konflikt dyplomatycznie - z początku osłoniła Alexa swoim ciałem, lecz szybko została odciągnięta z pola walki przez Jellykę na rozkaz Undyne.

Undyne - 100% HP
vs
Alex - 100% HP

Undyne - 3% przekonania
vs
Frisk - 1% przekonania

Jellyka - 3% przekonania
vs
Frisk - 1% przekoniania

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Farma ślimaków
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Nie Cze 26, 2016 8:20 pm

Błagania Frisk... zdawały się w pierwszym momencie nie wywierać zbyt dużego wrażenia na strażniczce. Rybka najwyraźniej je ignorowała i miała w głębokim poważaniu, jednak w jej podświadomości było coś takiego, że ufała temu, co mówi dziewczynka... jednak nie bardziej NIŻ POTWOROM, KTÓRE TEN CZŁOWIEK MÓGŁBY ZABIĆ! Ona tak mówiła tylko dlatego, że to człowiek, że to jeden z jej rasy, ale najwyraźniej nie znali się, inaczej mówiłaby mu po imieniu. Widziała jak się szarpie w rękach szkieletki. Nie, ona może jej zrobić krzywdę. Będzie inaczej, da jej szansę, ale to będzie bardzo nietypowa walka.
- Okej, ja zajmę się Frisk, a ty mi pokaż, że przyjęłam cię do straży nie na marne. - Mimo tego spod jej opaski nadal wydobywało się seledynowe światło, miała zamiar bronić Jelly, gdyby człowiek mimo wszystko chciał wyprowadzić jakikolwiek atak. Włócznia zniknęła... za to kilka mniejszych zamknęło Frisk w klatce bez wyjścia. Z takiej to już nie wyjdzie, jeżeli Undyne jej nie pozwoli.
- Tak jak powiedziała Jellyka, ja tobie kiedyś również, jeszcze jedna dusza i wyjdziemy stąd. NIE PRZEPUSZCZĘ TAKIEJ OKAZJI! - Podała szkieletce jej topór, a sama przygotowała się, by w odpowiedniej chwili przyzwać włócznie i zrobić z nich tarcze. Zaczęła obserwować ją oraz człowiek, którego słowa zignorowała. Oczywiście, że muszą!

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 296
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Nie Cze 26, 2016 9:55 pm

W krótkim czasie została zamknięta w klatce. Tego się akurat nie spodziewała. Może próba przekonania obu naraz by się sprawdziła? W sumie warto spróbować. Zapewne jednak efekty będą... dość marne
- Hej, dziewczyny... Wiem, że to pewnie nic nie da, ale... Powiedzcie mi... Czy gdyby nie ta jedna dusza, to byłybyście gotowe zabić niewinnego człowieka? Nie lepiej poszukać takiego, kto zabija bez wahania? Założę się, że taki też się tu pojawi... o ile już go nie ma... - powiedziała pewnym siebie, chociaż cichym tonem. Miała przynajmniej nadzieję, że to w jakikolwiek sposób wpłynie na ich decyzję. Pozostało jej się modlić o bezpieczeństwo chłopaka... Oraz czekać na reakcję Undyne i Jellyki. Może chociaż trochę przemówiła im do rozumu? Ale wygląda na to, że obydwie są pewne swoich racji i - co gorsza - uparte. Frisk po prostu nie chciała kolejnej śmierci niewinnego człowieka...

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Szkielecy Domek z Drewna 2. Wilcza Dolina 3. Przystań (Hotland) 4. Ośnieżone Łąki 5. Polana nad rzeką
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Nie Cze 26, 2016 10:47 pm

Roześmiała się słysząc słowa człowieka. Nie chce walczyć? Jak długo ma zamiar powtarzać te kłamstwa i jak długo ma zamiar wmawiać im, że jest dobry! To przecież śmieszne. Każdy dobrze wie, że człowiek nie może być dobry, nawet jeśli ledwo przed nią stał idealny wyjątek od tej reguły. Wciąż jednak, jeden jakiś tam ludź nie zmieni jej nastawienia do całego gatunku. Oj nie, a już na pewno nie w momencie, w którym mogła jednego zabić! A dlaczego? Bo dostała wyraźne pozwolenie.
- Już ja cie nie zawiodę! - w tym momencie jak nic w jej oczodole paliłoby się szkarłatne światełko, ale cóż. Jej magia nie jest jak na razie na tak silnym poziomie by szukać jakiegokolwiek sposobu na ucieczkę w postaci groźnego światełka. Dlatego tylko białe płomyczki w jej oczach zapłonęły jaśniej. Zadowolona puściła tą dziewuchę, wzięła topór od Undyne i pognała przed tego chłopaka, który raczył nie zmienić swojego zdania.
- Lepiej się postaraj! Może i nie mam cela, ale Cuprum chętnie cie przypiecze! - zaraz po tych słowach, żywiołak pognał w jego kierunku, rzucając się zaraz na jego twarz. Nie bała się nakazywać mu frontalnych ataków, przez które mógłby mocniej ucierpieć. Co prawda tego nie lubi, ale może go ponownie przyzwać, więc to pół biedy. Miniaturowy smoczek zwiększył siłę swoich płomieni pozwalając im rozprzestrzenić się na całym jego szkielecie, tylko po to by jeszcze bardziej zabolało przeciwnika, kiedy już przyczepi się do jego twarzy.
- Jestem gotowa zabijać was 24/7. Nie widzę powodu, dla którego trzeba was oszczędzać, skoro wy nie robicie tego z nami. - warknęła, a w międzyczasie ostrożnie ruszyła w kierunku człowieka, czekając aż ten zajmie się pozbyciem Cupruma i wykonała zamach, z małą nadzieją, że od razu przetnie go w pół i będzie po wszystkim. Zakończenie tego tak szybko, pewnie usatysfakcjonuje Undyne, ale z drugiej strony, zabawa z tym człekiem mogłaby być fajna.. Zaraz. Nie. Ona nie jest typem aż takiej sadystki! Jest przecież w cholerę miła, jak Papyrus! Ciekawe jak szybko się zawaha przed wykonaniem ataku, na nieszczęście przeciwnika na razie miała zamiar zrobić z niego filety.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pią Lip 01, 2016 12:34 pm

AKCJA WSTRZYMANA! Do powrotu Alexa i Alphys

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pon Lip 04, 2016 12:11 pm

Zaczalem uciekac. Co prawda nie moglem uciec z pola walki, ale przypomnialem moglem jakos uniknac ataku tego ognistego potwora albo toporu tego szkieleta. Przygotawolem sie by w razie czego oslonic sie ta dziwna wlocznia ktora dostalem pare chwil temu. - N-naprawde musimy tak to rozwiazywac? N-Nie m-ma i-innego wyjscia? - spytalem. Jedyne co mi teraz pozostalo to oslaniac sie i robic uniki. - Jak dlugo tak wytrzymam? Nie moge tak robic caly dzien. - pomyslalem. Mialem nadzieje ze Frisk jakos mi pomoze.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 50
LOVE : 0
Liczba postów : 372
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pon Lip 04, 2016 5:16 pm

Chociaż Undyne początkowo nie chciała oddawać człowieka w ręce szkieletki - szybko dała się przekonać i nastąpiła zmiana ról. Teraz dowódczyni Straży Królewskiej utrzymywała Frisk z dala od pola walki. Nim dziewczynka się spostrzegła, została zamknięta w klatce z włóczni. Ciężko się z niej wydostać - można co najwyżej próbować siłą, jednak będzie to nie lada wyczyn. Jellyka zaś zajęła się chłopcem. Z satysfakcją sięgnęła po swój topór i na nic nie czekając, nasłała Cupruma na Alexa. Chowaniec wykonał kilka ataków, aczkolwiek trafił tylko dwoma, zostawiając na ludzkiej skórze ciemne ślady - chłopak nie lenił się. W jednej dłoni dzierżył patelnię, a w drugiej włócznię. Był dość żwawy - z werwą osłaniał się i unikał małego szkielecika. W tym czasie sama Jellyka ruszyła na Alexa. Mocno zamachnęła się swoją bronią, jednak człowiek cofnął się, ledwo unikając ataku.
Gdzieś w tle tego wszystkiego rozlegały się prośby Frisk o zaprzestanie walki.

Jellyka - 100% HP
vs
Alex - 90% HP

Undyne - 6% przekonania
vs
Frisk - 1% przekonania

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Farma ślimaków
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pon Lip 11, 2016 1:53 pm

Inne wyjście? Inna okazja? Przepuścić kolejną? Nie ma opcji! Już kiedyś to zrobiła, przecież tym razem nie brała w tym wszystkim udziału tak bardzo, jak powinna. To Jellyka złapała człowieka, to ona się nim zajęła, a Undyne tylko była obok i patrzyła. Widziała jak słaby był ten człowiek, nawet włócznia by mu nie pomogła, dlatego poniekąd oddała go słabszej. Dla niej to będzie kolejny dobry trening, a dla obu potworzyc - kolejna dusza. Jeżeli coś jej zagrozi, zareaguje natychmiastowo.
Nie była teraz pewna, czy klatka to aby na pewno dobry pomysł, może lepiej, żeby Frisk nie musiała się temu przyglądać, może zasłonić jej oczy? Na nic nie zdadzą się jej błagania, nie przerwie tego.

- Nie, dla ciebie nie ma innego wyjścia. - Zacisnęła dłoń w pięść, włócznie, które tworzą klatkę, zdawały się mocniej zaświecić. Łagodne spojrzenie Dowódcy Straży wydawało się teraz pełne nienawiści i głęboko skrytego okrucieństwa. Źrenica jeszcze bardziej pionowa, minimalne ukazywanie ostrych kłów... Ludzie... istoty, których nie jest w stanie do samego końca zaakceptować. Obserwowała tę walkę zaciekawiona ruchami obojga istot.

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 296
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Nie Lip 31, 2016 9:57 pm

//Z góry serdecznie przepraszam, że żeście tyle na mnie czekali, nie zauważyłam odpisów ;-;

No i masz, praktyczna ignorancja. Gdyby nie fakt, że znajduje się w klatce, sama by się poświęciła, nawet bez walki, byle by puścili go wolno. Automatycznie zamknęła oczy widząc ataki szkieletki, nie podobała jej się cała ta sytuacja
- Myśl, Frisk, myśl! - mówiła do siebie w myślach - Jak przekonać te dwie to zmiany decyzji, albo przynamniej nieco je opóźnić?
Na początku próba wymyślenia czegokolwiek nie była skuteczna, ale... w końcu pomogła!
- No cóż, widocznie to WYZWANIE jest dla was za trudne i po prostu nie dajecie sobie z nim rady - specjalnie podkreśliła słowo "wyzwanie". Papyrus już raz tym się posłużył i udało mu się przekonać Undyne, aby zaprzyjaźniła się z dziewczynką, więc... może i teraz zadziała? Lepiej spróbować, niż kompletnie niczego nie zrobić

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Szkielecy Domek z Drewna 2. Wilcza Dolina 3. Przystań (Hotland) 4. Ośnieżone Łąki 5. Polana nad rzeką
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pią Sie 05, 2016 8:11 pm

Więc zamierzał się bronić. Bardzo dobrze! Proszę bardzo! Niech ma te swoją złudną nadzieję na kawałek życia. Niech unika ataków, niech to przedłuża. Jej to odpowiada. Nie zmęczy się tak szybko jakby tego chciał. Och nie. Chociaż używanie tego topora było trudne, to mimo wszystko nie męczące. Nie w takim momencie.
- Jedynym wyjściem dla ciebie jest się poddać i nie stawiać oporu. - warknęła, używając topora jak tyczki, na której się oparła i wyprowadziła porządnego kopniaka prosto w tego małego człowieczka. Zaraz po tym, gdy tylko stanęła na ziemi, ciągnąc topór do przodu, użyła jego ciężaru jak siły napędowej do zadania nim ciosu, z małą nadzieją, że od razu odetnie mu głowę.
W tym momencie Cuprum plątał się pod nogami chłopaka, mając nadzieję, że go przewróci. Jego płomienie jarzyły się mocno, wyraźnie stawiając na przypalenie go. Szykował się już do zaatakowanie ognistymi pociskami, jeśli cios Jelly nie zada wystarczających do zabicia obrażeń.
Trzeba przyznać, że całkiem skupiła się na tej walce, ignorując w najlepsze słowa Frisk.

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Pią Sie 05, 2016 8:31 pm

Rzuciłem patelnię na ziemię, aby móc chwycić włócznię obiema rękami. Miałem lekką przewagę - moja przeciwniczka była nieco spowalniana przez swoją broń, wystarczyłoby poczekać na odpowiedni moment i zadać cios, ale nie chciałem zrobić tego. Pomyślałem ze może powinienem porozmawiać z tą szkieletka. - Łatwo powiedzieć trudniej zrobić - pomyślałem. Nie wiedziałem co powiedzieć by . Spojrzałem na Frisk. Miałem nadzieję że coś wymyśli. Na razie byłem skupiony na unikaniu kolejnych ciosów i w razie czego - blokowaniu ich włócznią. Nie wyglądała na coś bardzo twardego i mocnego, ale pozory mogą mylić. Miałem nadzieję że przeżyję tą walkę... jakoś...

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 50
LOVE : 0
Liczba postów : 372
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Nie Sie 07, 2016 2:03 am

Undyne wydawała się być nieugięta, zdeterminowana by zdobyć kolejną duszę. Prośby Frisk niewiele tutaj dawały, toteż dziewczynka postanowiła zmienić taktykę. Chciała... Podpuścić samą dowódczynię straży królewskiej?! Jak to się dla niej skończy? Czy w końcu podziała? Ciężko było powiedzieć. Sama Frisk niestety nie będzie mogła dostrzec reakcji ryby - klatka, w której tkwiła zaświeciła się mocniej, tym samym mocno ograniczając jej pole widzenia.
Tym czasem Alex i Jellyka tkwili w wirze walki. Szkieletka nie wahała się ani chwili - szarżowała raz za razem. Chłopak ledwo nadążał z unikami; na szczęście udawało mu się uskakiwać przed śmiercionośnym toporem. Dużo bardziej irytujący był Cuprum, który cały czas pałętał się pod jego nogami. W pewnym momencie chłopak nadepnął na niego i stracił równowagę. Szala zwycięstwa powoli przechylała się na stronę potworów. Co teraz?

Jellyka - 100% HP
vs
Alex - 89% HP

Undyne - 6% przekonania
vs
Frisk - 1% przekonania

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Farma ślimaków
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Wto Sie 23, 2016 10:36 am

Słowo wyzwanie powinno na nią działać, ale nie było tutaj tak dosadnie użyte, aby Undyne zechciała zareagować. Wiedziała, że Frisk ją prowokuje, ale sprawa była zbyt poważna. Do tego nie wjechała Dowódcy Straży na ambicje, więc... Najważniejsze było to, że robiła wszystko z myślą o bezpieczeństwie potworów oraz samej dziewczynki, którą tak bardzo mocno trzymała w klatce ochronnej, byleby nie oberwała jakimś przypadkowym atakiem podczas walki Jellyki i jej zwierzaka z człowiekiem. Blask klatki zmniejszył się, przestał tak oślepiać dziewczynkę, więc ponownie mogła wszystko dokładnie obserwować, ale czy aby na pewno powinna patrzeć? Może nie koniecznie?
- Frisk zrozum, jeżeli będę oszczędzać każdego napotkanego człowieka, bo warto dać mu szansę, Asgore w końcu może być na mnie zły. Wykonuję jedynie swoją pracę, poza tym... Ludzie są podstępni, nieprzewidywalni, nie ufam im, jedynie tobie. - Czyżby determinacje brała również z wierności królowi? Dlaczego nie mogła odpuścić... nie, to nie tak. Ona nic nie robiła, jedynie pilnowała bezpieczeństwa cywila i szczerze mówić, dobrze się czuła z faktem, że oddała Jellyce pałeczkę. Nie wahała się, wiedziała, że podjęła dobrą decyzję.

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hazel
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 296
Join date : 16/12/2015
Age : 16
Skąd : Miasto Chytrej Baby

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sob Wrz 17, 2016 9:20 pm

No cóż, nie udało się. Ale warto próbować dalej! Wiedziała dobrze, że Undyne również jest zdeterminowana, więc nie będzie tak łatwo ją przekonać. Ale może w końcu się uda? Determinacja!
- No właśnie, skoro zaufałaś mi, to może zaufaj też i jemu? Ja tutaj nie mówię o oszczędzaniu KAŻDEGO człowieka... Ale ten nie zrobił nic złego prawda? Więc jaki jest sens w zabijaniu go? Poza tym... Powierzchnia nie jest taka cudowna, jak wam się pewnie wydaje... - mówiąc to lekko posmutniała. Mimo częściowej utraty pamięci wciąż wiedziała, że ludzie nie są istotami, z którymi warto się zadawać. A przynajmniej nie wszyscy. Chłopak wyglądał na miłego i niewinnego... A Frisk niestety zdarzało się zabić. Nie z jej własnej woli, ale jednak. Miała kiedyś na rękach pył. Odruchowo chwyciła za kieszeń, w którym znajdował się kryształ resetu. Odetchnęła z ulgą. Był tam. Ale nie może go użyć, a przynajmniej jeszcze nie teraz. Zrobi to wtedy, gdy będzie to konieczne. Czyli prawdopodobnie wtedy, gdy Alex będzie na skraju życia i śmierci... O ile w ogóle będzie

_________________
***


***

Hazel - #269900
Violet - #C500E8

***

Gdzie mnie znajdziesz?


1. Szkielecy Domek z Drewna 2. Wilcza Dolina 3. Przystań (Hotland) 4. Ośnieżone Łąki 5. Polana nad rzeką
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jellyka
Mieszkaniec
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 0
Liczba postów : 220
Join date : 06/12/2015

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sro Paź 12, 2016 11:06 pm

Jak on do jasnej cholery śmiał dalej unikać ich ataków?! Po co się stawiał?! I tak zginie! Jeśli nie z jej ręki, to załatwi go kiedyś inny potwór, może nawet i człowiek! Mógłby sobie dać serio spokój i przestań uciekać jakby myślał, że tym samym przekona ją do siebie.
Chwyciła trzonek topora na samym końcu, tak by mimo wszystko nie wyślizgnął się z jej ręki. Potrzebne będą szybsze cięcia, a w ten sposób ciężar ostrza sam siebie poprowadzi. Zrobiła jeden zamach, drugi. A w międzyczasie Cuprum pluł ogniem prosto w jego plecy, z wyjątkową radością, wręcz czekał na zapach przysmażonego ludzkiego mięsa.
W końcu przy jednym zamachu, uderzyła toporem o ziemię, zaraz przed jego twarzyczką, z nadzieją, że się wystraszy. A nawet jeśli nie, to w tym momencie robiła zamach nogą, żeby go kopnąć, nieważne czy to będzie twarz czy brzuch. Żywiołak tylko na to czekał, żeby się rzucić i zapłonąć tak mocnym płomieniem jakim się da i oparzyć, może nawet i spalić większe połacie jego skóry. Włosów.. Ewentualnie ładnie dorwie się jeszcze do oczu.
- Zdechnij w końcu! - warknęła. - Przynajmniej będziesz bardziej użyteczny!

_________________

|| ? || ? || ? || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Czw Paź 13, 2016 4:01 pm

Czułem że raczej nie wygram tej walki. Głównie przez tego ognistego szkieleta. Próbowałem jakoś unikać jego ataków. I bronić się przed atakami toporem tego drugiego szkieleta włócznią. - Nie mam zamiaru umierać! - krzyknąłem. - Ta walka nie będzie trwać w nieskończoność... - pomyślałem. - W końcu osłabnę... ale nie powinienem się poddać... nie chcę by zabrali mi duszę... muszę znaleźć jakieś wyjście z tej sytuacji... - zacząłem myśleć, ale w głębi czułem że teraz to tylko szczęście może mnie ocalić.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 50
LOVE : 0
Liczba postów : 372
Join date : 19/03/2016
Age : 18

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Sob Paź 15, 2016 1:21 am

Między Undyne a Frisk nadal trwała dyskusja. Dziewczynce nie udało się sprowokować potwora, chociaż ten raz po raz zerkał na nią, wydawało się, że przychylniejszym wzrokiem. Prychnął jednak, gdy usłyszał kolejne słowa człowieka.
- Frisk, nie bądź śmieszna. Tym sposobem mogłabyś mnie namówić do oszczędzenia każdego człowieka. A tego robić nie zamierzam! Czy nabroił, czy też nie - musi zostać złapany. Skąd wiesz, że nie ma w planach niczego złego?! - Dowódczyni z każdym zdaniem podniosła głos coraz bardziej. Słychać w nim było nutkę irytacji. Skrzywiła się, gdy do jej uszu doszły kolejne słowa Frisk. Wyprostowała się dumnie - Nie zależy mi na powierzchni. Wypełniam rozkazy króla - stwierdziła, po czym odwróciła się od dziewczynki. Patrzyła na to, co dzieje się na polu walki. Jednak nie mogła poświęcić temu całej swojej uwagi; nie wiedzieć czemu co chwila wracała myślami do tego, co mówiła Frisk.
Walka między szkieletką a chłopcem trwała w najlepsze. Wydawało się, że Jellyka ma w sobie nieskończone pokłady energii! Chociaż... Może to po prostu Alex z każdą chwilą się męczył coraz bardziej? Unikanie zarówno toporu, jak i małego, niezwykle irytującego cupruma było wycieńczające. Chociaż broń szkieleta jeszcze go nie dotknęła (powinien dziękować swojemu stwórcy za tak gibkie ciało!) to i tak otrzymywał obrażenia - ognisty chowaniec nie przepuścił żadnej okazji! Alex w pewnym momencie dostał też z buta prosto w brzuch. Auć!

Jellyka - 100% HP
vs
Alex - 75% HP

Undyne - 10% przekonania
vs
Frisk - 2% przekonania

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Farma ślimaków
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Nie Gru 11, 2016 12:39 am

Kroki, stukoty, dźwięki opadających kropel wody... dźwięki czyjejś obecności, jednak któż mógłby to być? Świetliste jaskinie przemierzał właśnie fioletowowłosy chłopiec w czarnych okularkach z białą laską w dłoni, która co chwilę wydawała stukoty w kontakcie z twardą kamienistą ziemią jaskinii. Rozglądał się on dookoła podziwiając resztki rozmazanych, niewyraźnych dla niego rzeczy, krajobrazów, co było wyraźną oznaką, że nie jest on ślepcem //jeszcze//, ale ma poważne problemy ze wzrokiem. Miejsce, w które aktualnie się wybrał zdawało się takie spokojne, puste, ciche, właśnie tego szukał. W środku miał jednak malutką nadzieje, że spotka tu kogoś, z kim mógłby chwilę porozmawiać, może nawet się zaprzyjaźnić. Cóż, wiele się zmieniło od jego śmierci, jego starzy przyjaciele zniknęli, ewentualnie dorośli a on nie mógł ich poznać, więc był teoretycznie sam jak palec w ogromnych podziemiach, których i tak nigdy w pełni nie zwiedził. Widząc w oddali jakąś płaską skałkę podążył w jej stronę, by chwilę później na niej usiąść w towarzystwie masy świetlików, które odziwo nie uciekały od niego, nie bały się kogoś tysiące razy większego od nich. Gdy szum będącego nieopodal wodospadu koił jego uszy chłopiec wystawił wolną rękę nieco do góry i nie musiał zbyt długo czekać, by jeden ze świetlików przysiadł na jego wskazującym palcu.

- Urocze... I takie malutkie. Mógłbym go zgnieść i nawet by się nie zoriento-

Ted w tym momencie potrząsnął głową by zaburzyć te chore myśli, które z chwili na chwilę przepełniły jego umysł. Jak on mógł chociażby wyobrazić sobie śmierć tak małego, słodkiego stworzonka? Świetlik przy potrząsaniu głowy przez Taddeusa został muśnięty lekko przez jego bujną, puchatą czuprynę i odleciał gdzieś wysoko w stronę wodospadu. Chłopaczyna westchnął głośno i spuścił głowę zaczynając wpatrywać się w ziemię. Nie miał tu niczego do roboty, a samotne przedzieranie się przez podziemia nie były żadną rozrywką. Chciałby on kogoś poznać, lub odświeżyć stare znajomości z czasów tych starszych, kiedy nie żył tylko z powodu zachwiania linii czasowych.
Powrót do góry Go down
Rosa
Żółtodziób
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 29
Join date : 22/11/2016

PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   Wto Gru 13, 2016 1:26 am

Pamiętacie to magiczne uczycie, gdy jako dzieci widzieliście coś tak pięknego i ciekawego, że podążaliście za tym bez opamiętania? Ciężko było oderwać wzrok o czegoś takiego, prawda? I tak właśnie czuła się Rosa, która całkiem przypadkiem zawędrowała do świetlistych jaskiń. Była zachwycona tym miejscem od pierwszej chwili w której jej wzrok sięgnął świecącej wody i roślin - cóż, to przykuło jako pierwsze jej uwagę. Na 'drugi rzut oka': calutkie wodospady wymiękały przy tym miejscu! Tak się biedna zachwyciła, że wpadła do jaskini niczym strzała i cóż... Dwudziestolatka niczym przedszkolak zaczęła biegać z kąta do kąta podziwiając wszystko co było możliwe do podziwiania. Bawiła się w wodzie, rwała kwiatki, obracała się i skakała. A ile śmiechu przy tym było! W tamtej chwili nawet nie myślała o tym, jak głupio się zachowuje. W końcu... Nie zawsze trzeba się zachowywać zgodnie z wiekiem, prawda? Zwłaszcza jak nikt nie patrzy.
Wszystko działo się w ciągu kilku sekund. Rosaline była tak podekscytowana, że nie zauważyła stojącego na torze jej biegu chłopaka. Odwróci się, zobaczy go? A może wcześniej poślizgnie i przywita się po raz kolejny z podłogą?
Coraz bliżej...

*BAM*

Zielonowłosa przywaliła plecami w ciało nieznajomego o wydając z siebie głośne sapnięcie (a może był to bardzo dziwny jęk?) wpadła prosto do wody. Trudno powiedzieć czy była bardziej zszokowana, czy wystraszona - jej twarz wyrażała oba. Spojrzała na powód jej kolizji. I pobladła.
- O jejku przepraszam, przepraszam, przepraszam! - Zerwała się do stójki. - Nic Ci nie jest? Jejku tak bardzo przepraszam, ja tylko... Ja...
Ciężko opisać jak bardzo było jej głupio. Podeszła do chłopaka cała drżąca. Nawet nie doszło do niej, że to kolejny człowiek. W głowie siedziało jej jedynie: "Boże, potrąciłam niewidomego! Nienienie!"
Była cała czerwona.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Świetlista jaskinia   

Powrót do góry Go down
 
Świetlista jaskinia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Lodowa jaskinia
» Legion Aion
» Jaskinia Urszuli
» Smocza Jaskinia
» Jaskinia Jormunganda

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: