IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Przystań

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
W.D. Gaster

avatar

HP : 100
Poziom duszy : 15
Doświadczenie : 50
LOVE : 5
Liczba postów : 447
Join date : 01/01/2016
Skąd : BLEdzew

PisanieTemat: Re: Przystań   Pią Mar 18, 2016 9:57 pm

- Cóż, jeśli odpowiednio utrudnimy jej życie i obowiązki.. Być może Asgore stwierdzi, że nie nadaje się już dłużej na tą posadkę, a wtedy droga wolna. Myślę, że nawet jeśli ktoś będzie się za nią wstawiał, król powinien myśleć o swoich interesach, a nie ciągle siedzieć i popijać tylko herbatkę. - stwierdził marudzącym tonem, ale też i w pewien sposób zadowolony. Dzięki temu w końcu odzyska ukochane laboratorium, a to jakby nie patrzeć najważniejsze w tym momencie. W końcu bez niego jest jak bez kończyn, chociaż daje sobie jakoś radę.
- Tak. Dokładnie ten sam. - przytaknął z dumą w głosie. - Cóż, Fjt85Jey09 okazał się bardziej samodzielny niż zakładałem. Alphys zachciało się wyłączyć system obronny bo wszędzie zamontowała kamery, a przez stworzenie Underternetu pojawiało się strasznie dużo różnorakich treści, które mieszały w jego programie.. A wystarczyłaby prosta łatka w oprogramowaniu. Przeniósł się do jednego z robotów, których nie używała i robi za idealny wirus. Doskonały szpieg, praktycznie nie do wykrycia. - uśmiechnął się pod nosem. Poprawił okulary, a kolorowe światełka w jego oczach nie znikały ani na chwilę. Jak zawsze gdy w coś się bardziej angażował, czy był po prostu wyjątkowo podekscytowany.
Fjt i Neula to idealni sojusznicy. Niewinna szkieletka, której nikt praktycznie nie zna i system obronny działający niczym wirus, który z pomocą Gastera może dostać się praktycznie do każdego urządzenia, a już na pewno każdego urządzenia w Rdzeniu. Z takimi sojusznikami nie trudno będzie sabotować prace Alphys, ale nawet i w późniejszych czasach będzie się dzięki temu idealnie utrzymywać na swoim stanowisku. I chociaż cała reszta, Sans, Papyrus, Undyne i Alphys nie będą się na to zgadzać, to Król POWINIEN czy też raczej MUSI postawić na dobro ogółu poprzez porządne wsparcie technologiczne, niż na jakiś zakichanych nieudaczników i rybe, która rządzi jedynie strażą. Podziemie jest teraz tym bardziej spokojne, to tak jakby nie miała żadnej pracy i była ździebko bezużyteczna.
- Czas to nasz największy wróg. Trzeba się z tym wszystkim szybko uporać. Tym bardziej, że Asgore za bardzo czasami przywiązuje się do potworów i ze zwykłej uprzejmości robi coś co za bardzo szkodzi całej reszcie, niż tej jednej osobie. Przez to może być ciężko zabrać jaszczurze laboratorium. Jedyne co, to zostało nam być dobrej myśli. - mruknął krzyżując ręce na klatce piersiowej. - Ech.. Pozwolisz, że zostawię cie już samą. Mam dużo spraw. Przede wszystkim muszę o wszystkim poinformować Fjt i nieco ulepszyć jego korpus. Gdybyś czegoś potrzebowała, szukaj na wysypisku. - mówiąc to wykonał już obrót w tył i zostawił szkieletke samą.

z.t

_________________




Piękne Multi BlackDream
|| Świątynia || Dom w Snowdin || Mroczny Zagajnik || ? || ? ||
KP | Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 440
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Sro Kwi 13, 2016 8:53 pm

- Oto jesteśmy! Przystań! Stąd możemy popłynąć do Snowdin albo Hotland... A no tak! Ty przecież nie wiesz co to jest... Więc weź coś do jedzenia i przygotuj się na nieco długą opowieść. Tylko zanim zacznę mam jedną prośbę: nie przerywaj mi, ok? To mnie wybija z rytmu. - powiedziałem. Po krótkiej chwili zacząłem opowiadać. - Więc, dawno, dawno temu na powierzchni były dwie rasy: ludzie i potwory. Powiedzmy że za bardzo to się oni nie lubili. Wybuchały między nimi wojny aż w końcu ludzcy czarodzieje zamknęli potwory pod ziemią za pomocą magicznej bariery. I tu jest pewien haczyk: przez barierę można bardzo łatwo przejść, ale wyjście jest naprawdę trudne. I jak na razie? Podoba ci się ta opowieść? Opowiadać dalej? Nie przynudzam ani nic w tym stylu?- spytałem mojego towarzysza. Teraz czułem się nieco bezpieczniej niż w sklepie Gerson'a. Prawdopodobnie dlatego że było więcej dróg ucieczki.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Sro Kwi 13, 2016 9:00 pm

Przyszedł aż tutaj, chcąc jak najdalej odejść od żółwia. Co za dziwne spotkanie... Nie, nie chciał o tym myśleć. Usiadł gdzieś na wolnym skrawku ziemi, po czym odpakował swoje śniadanie, biorąc jabłko do ręki i powoli je jedząc. Ciasto zostawi sobie na później. Na razie musi zaspokoić głód. Spojrzał przy tym na Alexa, który siedział tu dużo, dużo dłużej niż on. Słuchał z zainteresowaniem jego historii, jednak kiedy usłyszałby jakiś podejrzany dźwięk, na raz odwróciłby się i sprawdził, czy jest po co wstawać. Jak coś było, wtedy odłożył jedzenie i błyskawicznie wstał, chwytając za sztylety, jednak kiedy nic - znowu słuchał szatyna.
- Czyli... Przeszedłem przez barierę i nawet nie wiem, kiedy to się stało? - zapytał dla pewności, pocierając w zastanowieniu podbródek. Czy to było wtedy, kiedy spadł z jednej góry?
- Dlaczego ludzie są potężniejsi od potworów? Przecież oni mają te swoje... Straszne moce - zadał kolejne pytanie, mrużąc ślepia przy tym. O tak, zapowiada się ciekawa rozmowa.

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saviour



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 09/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Przystań   Sro Kwi 13, 2016 9:12 pm

W cieniu siedział Maxwell ze słabą już baterią i przysłuchiwał się ich rozmowie. Niezbyt daleko odszedł od samotnej ławeczki, wylądował już dawno w przystani. Nie mógł jednak przełączyć się w żaden stan uśpienia, nie w miejscu pełnym wody. Niby mu nic złego nie robiła, ale podczas odpoczynku nic nie wiadomo. Robot podniósł wcześniej opuszczoną głowę i spojrzał na towarzyszów. Ludzie, w końcu jacyś ludzie, a nie tylko potwory.
- Bariera już zaczyna się od połowy drogi na dół, gdy spadałeś do środka góry. - Odezwał się przyjazny dla ucha, nieco mechaniczny głos mężczyzny. Poruszył zwierzęcym uchem, w końcu wysunął się minimalnie z cienia. Wyglądał na bardzo zmarnowanego.
- Dlaczego są potężniejsi? Ponieważ posiadają DETERMINACJE. A co to takiego? Cóż, w słowniku ludzi zapewne jest to słowo wytłumaczone, to coś, co daje ci siłę by walczyć dalej pomimo trudności. Potwory... nie potrafią tak. Dzięki temu ludzie nie umierają tutaj na zawsze, mogą się odrodzić. Potwory zamieniają się w pył i znikają... - Wytłumaczył z lekkim uśmiechem, bardziej układając włosy na lewej strony twarzy. Prawa ręka jak i lewa noga pobłyskują w ciemności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 440
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Sro Kwi 13, 2016 9:16 pm

- No tak... Determinacja... zapomniałem o niej całkowicie... Tak w ogóle to cześć. Jestem Alex o ten obok mnie to mój towarzysz Naz. Chcesz przyłączyć się do słuchania mojej opowieści? Teraz zrobi się nieco ciekawiej. - mówiłem próbując zachęcić nieznajomego do zostania z nami. Nie wyglądał na członka staży królewskiej co mnie trochę uspokoiło. Jednak gdyby nagle pojawił się ktoś z królewskiej straży zacząłbym pewnie biec przed siebie tak szybko jak mógłbym nie oglądając się za siebie.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Sro Kwi 13, 2016 9:26 pm

Spojrzał zaskoczony na przybyłego obcego... Chwila. On już tu był, zanim oni przyszli. Przy tym wyglądał na bardzo zmarnowanego i wyczerpanego. Wyglądał podobnie do nich... Jednak miał uszy. I protezy jakieś takie... Dziwne. Nigdy takich nie widział... Mało co widział. Jednak wyglądały na mechaniczne, świadczył również o tym jego głos, który jednak był dla ucha przyjemny. Nie znał się na robotach, jednak wyjął telefon z kieszeni, uważając przy tym, żeby nie dotknąć ani jednego przycisku, co mogło komicznie wyglądać z boku. Podał obcemu telefon, patrząc na niego ze szczerością, jednak również ze współczuciem i chęcią pomocy.
- Może... Przyda ci się to. Mało wiem o takich jak ty... Ale bateria tu jest pełna. Możesz to coś sobie wziąć, mi to nie jest potrzebne - powiedział, chcąc jak najszybciej pozbyć się tego ustrojstwa. Po co ma trzymać coś, co komu innemu się przyda w podładowaniu baterii? W końcu mógłby się w sumie na coś przydać... Bo od początku jest tu jedynie obciążeniem. Tak samo, jak zawsze.
- Czyli... Nie każdy może się dostać w to miejsce, prawda? Jakby zatrzymał się tuż przed barierą... Jaki by spotkał go widok? - zapytał, spoglądając to na jednego, to na drugiego. Może coś by sobie przypomniał z chwili, kiedy leciał w dół.
- Skoro nie umieramy i możemy się odrodzić... To znaczy, że muszą być miejsca, do których zostaniemy teleportowani... Bo jakbyśmy odradzali się na tym samym miejscu to przecież by nas ktoś zabijał i wciąż... I wciąż. Gdzie mogłoby być takie miejsce? - znów rzucił pytaniem do obojga rozmówców, po czym skierował wzrok na potwora. Czyli on nie ma determinacji... A wygląda jak człowiek. Jego życie musi być tutaj bardzo ciężkie... Musi ciągle unikać śmierci.

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saviour



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 09/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Przystań   Sro Kwi 13, 2016 9:46 pm

Telefon? Och tak, mógłby wykorzystać z niego energię, ale te ilości pozwolą mu chociaż wytrzymać dłużej i nie wyłączyć się w połowie.
- Dziękuję, mój drogi. Zapomniałbym się przedstawić, jestem Maxwell. Może słyszeliście o mnie na powierzchni, ten niesamowity wynalazek znanego naukowca... a nawet jeżeli nie... robot czy potwór, to bez znaczenia. - wyjął z komórki baterie, przyłożył do prawej dłoni i wyssał energię. Włożył ją z powrotem, po czym oddał Nazaireowi telefon (nie umiem odmieniać, wybacz).
- Dostać może się każdy, wyjść tylko człowiek lub potwór posiadający ludzką duszę. 7 ludzkich dusz potrzebne jest, by zniszczyć barierę, więc... jesteście potencjalną możliwością do opuszczenia tego miejsca. Ha, zapewne ta przerośnięta flądra będzie was ganiać... - zaśmiał się wyraźnie pogardliwie.
- Tego nie wiem. - wzruszył nawet barkami. Rozejrzał się dookoła niezbyt szczegółowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 440
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 7:47 am

- Ja też nic o tym nie wiem. Totalnie. - odpowiedziałem. - Więc, chyba pozwólcie że dokończę moją opowieść: jak już powiedział Maxwell, by zniszczyć barierę potwory potrzebują siedem ludzkich dusz. Możecie mi nie wierzyć, ale byłem jedną z pierwszych dusz. Zostałem zabity przez samego króla potworów - Asgora i miałem "szczęście", bo widziałem jak zbiera jeszcze kilka dusz. W końcu okazało się że brakuje mu tylko jednej. Wtedy, pewnego dnia do zamku przybyła mała dziewczynka o imieniu Frisk. Uwolniła dusze, ale to jak to zrobiła to już nieco inna opowieść... nieco dziwna... i trochę długa... Opowiem to innym razem, dobrze? W każdym razie, gdy Frisk uwolniła dusze zobaczyłem jasne światło które trochę mnie oślepiło, a gdy odzyskałem wzrok byłem w jakieś trumnie... Tak, w trumnie. Na moje szczęście byłem w otwartej trumnie. Zobaczyłem że bariera nadal jest więc pomyślałem że ta dziewczynka nie mogła wyjść z podziemia. Wyszedłem, więc z zamku Asgora tak by nikt tego nie zauważył i tak dotarliśmy do tego momentu: chodzę po podziemiu i szukam Frisk by jej podziękować. - powiedziałem. Czułem że czuję się lepiej, bo podzieliłem się w końcu z kimś moją historią. A raczej jej fragmentami. To zawsze coś. Po chwili spojrzałem czy przewoźnik jest gdzieś w pobliżu. Chciałem stąd odpłynąć tak szybko jak to możliwe.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 10:56 am

Kiwnął głową, starając się zapamiętać to imię. Nic mu nie mówiło... Ale skoro jest wielkim wynalazkiem...
- Jak tu się znalazłeś? - zapytał jeszcze Maxwella, zanim Alex zaczął kontynuować swoją opowieść. Posłał więc mu przepraszający uśmiech, po czym zaczął uważnie słuchać drugiego człowieka. Wcześniej oczywiście odebrał swoją komórkę od Maxa. Z rozładowaną czuł się jakby... Nieco bezpieczniej i już pewniej chwycił urządzenie. Przynajmniej się nie zapali teraz niespodziewanie w jego kieszeni... A przygoda była dla niego pokręcona...
- Dlaczego nie odrodziłeś się, jak byłeś duszą? Przecież wtedy nie żyłeś - zapytał, bo ten fakt mu się niezbyt zgadzał z tym, co wcześniej usłyszał.
- I... kto złożył twoje ciało do trumny? - zadał pytanie, drapiąc się po tyle głowy. Dziwne to wszystko.

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saviour



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 09/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 1:46 pm

Zapisywał uważnie wszystkie informacje w swojej pamięci, chociaż nie mógł korzystać z mocy i musiał bazować jedynie na podstawowych umiejętnościach nie był całkiem bezużyteczny teraz. Pomimo bycia słuchaczem, musiał też być mówcą.
- Kiedyś byłem potworem i zabiłem człowieka. Wchłonąłem jego duszę, jednak ten bardzo mnie uszkodził. Krwawiłem, udało mi się przejść przez barierę i spełnić marzenie - zobaczyć świat ludzi. W jakimś zaułku w mieście zemdlałem. Znalazł mnie pewien naukowiec, który stworzył mi ciało i umieścił moją potworzą duszę w tym metalowym ciele. Dobrze mi z tym, czuje się jak nowo narodzony. Ostatecznie mój Twórca rozkazał mi tu wrócić, bym zbierał różne informacje do jego badań. Tak się kończy ciekawość, moi drodzy.
Jako, że czuł się bardziej podobny już do ludzi, niż do potworów, postanowił im pokazać o co w tym chodzi.
- Podejdźcie chłopaki. Schowajcie tylko broń głęboko. - Zaczął wprowadzać sekwencję kodów, bardzo zawiłych i niezbyt zrozumiałych dla obserwujących. Rozpiął do tego koszulę, by nie przeszkadzała. Coś przestawiał i nagle jego korpus się otworzył. Wsunął rękę do środka i spomiędzy kabli wyciągnął białą duszę przyczepioną do wielu kabli.
- Tego nie zobaczycie nigdzie indziej, żywa dusza potwora!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 440
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 3:28 pm

- Naz, sam nie wiem. - odpowiedziałem chłopakowi. Gdy Max powiedział byśmy schowali broń natychmiast delikatnie i powoli odłożyłem moją patelnie na ziemię, a gdy robot pokazał nam swoją duszę aż otwarłem usta ze zdziwienia. - Niesamowite... Po prostu niesamowite. -wyszeptałem wpatrując się w duszę Maxwella. - Czy każda dusza potwora tak wygląda? - spytałem po chwili.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 3:37 pm

Słysząc słowa robota odłożył swoje sztylety, chociaż pozostawił je w zasięgu dłoni. Ostrożności nigdy za wiele. Jednak kiedy pokazał to, co chciał pokazać... Nawet nie myślał do sięganiu po nie. Podszedł bliżej niego, wpatrując się w białą kulę. To była chyba... Najbardziej magiczna rzecz, jaką widział. Wyciągnął dłoń, delikatnie dotykając jego duszy... Czuł wtedy, że był najbliżej tego potwora. Bliżej, niż z kimkolwiek innym, a po jego ciele przeszedł dreszcz.
- Nigdy nie widziałem czegoś tak pięknego... - powiedział, po czym spojrzał nieco w górę, próbując spojrzeć mężczyźnie w oczy. Poza tym... Nie uciekł mu też fakt, jak przystojnie wyglądał bez koszuli. Ale... O tym nie chciał myśleć.
- Nie wygląda jak dusza potwora. Jest taka... Czysta i magiczna

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saviour



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 09/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 4:14 pm

Syknął cicho z zadowolenia, przygryzając dolną wargę dosyć mocno, gdy dotknięto jego duszy. To... takie miłe uczucie, a zarazem napełniało go niepokojem. Mogli zniszczyć jego duszę teraz bez żadnych problemów. Przeszedł go wyraźny dreszcz, w dotyku dusza była częściowo jak galaretka.
- Nie jestem pewien. Każda z dusz jest w kształcie serca, ale mają różne cechy. Normalnie dusze potworów są odwrócone do góry nogami i są białe. Moja jest sztucznie odwrócona i przypomina ludzką, są jednak takie naturalne zmiany. Niektóre mają jakieś kolory... Niewiele mówił mi twórca, a ja sam się tym nie interesowałem, bo po co?
Nie chciał zaczynać całego naukowego wywodu na temat tego od czego zależą cechy, nie chciał brzmieć jak nerd. Dał Nazaieowi potrzymać duszę pełną kabli, dlatego zbytnio nie mógł odsunąć jej od torsu. Ręce własne opuścił na brzuch, nadal nieco zmęczony.


Ostatnio zmieniony przez Maxwell dnia Czw Kwi 14, 2016 5:39 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 440
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 5:34 pm

- Naz, lepiej już to zostaw, bo jeszcze coś zrobisz Maxowi. - powiedziałem. - Co się stanie jeżeli ktoś zniszczy twoją duszę w tym momencie? - spytałem z niepokojem patrząc na obiekt którego przed chwilą dotknął Naz. Czułem że jeden zły ruch może całkowicie zniszczyć jego duszę. To nie byłoby zbyt fajne. Szczególnie dla Maxwella.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 7:02 pm

Nie mógł się za bardzo od niego odsunąć, co nawet mu odpowiadało. Miał powód do tego, żeby być blisko... Trzymał pewnie jego duszę, jednak nie na tyle silnie, żeby go bolało czy coś w tym stylu. Potem trzymał jego duszę jedną ręką, drugą delikatnie smyrając go od wolnych od kabli przestrzeniach na nieskazitelnej powierzchni. A przy tym też spod zmrużonych oczu patrzył na reakcje Maxwella, nie chcąc stracić ani jednej, słodkiej reakcji. Po skończonym dopieszczaniu duszy robota po prostu ją trzymał.
- Zakładam, że... Nieodwracalnie by zniknął. Ale nie zamierzamy do tego dopuścić - odpowiedział na pytanie za Maxa, spoglądając w jego oczy, a jego uśmiech nieco się poszerzył. Pomimo, że czuł delikatny strach... To wyjaśniał sobie, że przecież robot to istota żyjąca. Nie dopuściłby do swojego zapłonu. To by go bolało... Poza tym, mógł uszkodzić swoją duszę i swoje piękne ciało, nad którym ktoś i on sam ciężko pracowali. Widział, że Max jest zmęczony.
- Jest jakiś sposób, żebyś... Odpoczął? - zapytał, nie bardzo wiedząc jak nazywać ten stan, w którym jego siły zostają odnowione.

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 440
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 7:19 pm

Zachowanie Naza trochę mnie niepokoiło i wydawało mi się nieco dziwne. Dusz Max wyglądała na rzecz naprawdę delikatną. Taką która mogłaby rozlecieć się na milion kawałeczków przy niewłaściwym dotknięciu. - Naz, chyba lepiej by było gdybyś puścił jego duszę. Dotykanie duszy chyba nie jest przyjemne dla Maxa. Poza tym... wiesz... może się rozlecieć - powiedziałem nieco przerażony nerwowo patrząc na chłopaka. - Max, jeżeli chcesz to możesz wziąć jeszcze moją komórkę. I tak pewnie baterie już padają. - powiedziałem powoli podając robotowi moją komórkę i delikatnie uśmiechając się do niego.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saviour



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 09/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 7:24 pm

- Gdyby ktoś ją uszkodził, czyli rozerwał, przebił, cokolwiek innego, zostałaby zapewne tylko ta pusta skorupa. U potworów-robotów ciało jest stworzone z magii i metalu, a moje głównie z metalu i wiedzy ludzi. Działam bardziej jak twór ludzki.
Każde delikatne mizianie powodowało, że drżał, może bardziej zagryzał wargę. Ukrywał lewe mechaniczne oko coraz bardziej i bardziej pod długą grzywką. To miłe uczucie, dobrze, że chociaż nie wkładał palcy do środka. Wtedy nie powstrzymywałby się zbytnio od głośniejszych dźwięków niż tylko ciche pomruki.
- Muszę przejść w stan uśpienia na kilka godzin by naładować baterie. Jestem tak zbudowany, by mieć mobilne ciało bez ograniczeń, więc sam sobie jestem ładowarką.
Sama dusza drżała mu w dłoniach, było czuć od niej więcej emocji niż by pokazywała twarz robota: przyjemność, strach, małe ilości niepokoju, ale również zadowolenie i pewnego rodzaju pragnienie.
- Nie jest delikatna w taki sposób że ją upuścisz i się rozpadnie, bardzo intensywnie czuję dotyk i osobiście... to dla mnie bardziej niż miłe. Może dlatego lepiej ją... hehe... już odłóż, mój drogi. - pogładził Naza po policzku mówiąc to.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 8:09 pm

Jeszcze nie odważył się włożyć palców do czyjejś duszy... Może kiedyś. Delikatnie odłożył ją do środka torsu Maxwella, starając się nie dotykać żadnych przewodów i niczego, przez co widocznie się spiął. Czynność ta zajęła mu sporo czasu, ale się w końcu udało. A jednak wcześniej jego uśmiech się poszerzył, a jego mięśnie delikatnie zadrżały, kiedy ten dotknął takim czułym ruchem jego policzka. Czy to normalne, że czuł taką przyjemność z takiego drobnego gestu? Wziął przy tym głębszy oddech, przymykając oczy.
Kiedy tak jeszcze dotykał jego duszy, czuł wyraźnie jego wszystkie emocje. Jak strach i niepokój byly dla niego zrozumiane, tak zadowolenie i pragnienie już mniej. Jego słowa są widać prawdą i dotykanie go w taki sposób sprawiały, że narastało w nim pożądanie.
- Nie dziwię się, że byłeś największym wynalazkiem. Jesteś bardzo rozbudowany, alee... I tak bardziej podoba mi się twoja ludzka strona - uśmiechnął się przy tych słowach, po czym pogładził go po poliku, przejeżdżając po włosach również. A teraz trzeba coś wymyślić...
- Te włosy... Są jak prawdziwe - powiedział, po czym zwrócił uwagę na pandzie uszy. Oj. Co za słodkość się wylewa. Uśmiechnął się szerzej i dotknął jedno z nich delikatnie. Wyczuł przy tym sztuczne futerko. Trochę ciężko byłoby naukowcowi odciąć pandzie uszy i je doczepić do swojego robota. Zamyślił się nieco o bardziej przyjemnych rzeczach, hihi.

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 440
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 8:28 pm

- Hej, Naz chciałbyś zobaczyć resztę podziemia? Bo wiesz teraz jesteśmy w przystani i możemy się przepłynąć jeżeli chcesz. Możemy stąd popłynąć do Ruin, Snowdin albo Hotland. Poza tym podróż jest całkowicie za darmo. Oczywiście jeżeli nie jesteś poszukiwany. To jak? Płyniemy? Będzie fajnie! - spytałem z wyraźną ekscytacją w głosie. Bardzo lubiłem i nadal lubię podróże łodzią po podziemiu. Poza tym chęć opuszczenia Wodospadów jak najszybciej wróciła,więc zacząłem rozglądać się za przewoźnikiem i jego łodzią.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saviour



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 09/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 10:18 pm

Pogrzebał ręką w środku, odłożył duszę dokładnie na miejsce i przysłonił kablami, szkieletem, zamknął dokładnie, po czym ponownie wprowadził sekwencję kodów by wszystko pozamykać na wszystkie spusty. Wszystkie kody i inne wprowadzone, klatka piersiowa się zamknęła, a sam Maxwell pozapinał guziki koszuli. Ten brak przewiewu między kablami.
- Nie nazwałbym tego typowo ludzką stroną, po prostu czuję, że nie należę już do żadnej z ras.
Przymknął oko, pod którym poczuł dotyk, zaraz potem zamknął i drugie, cicho się śmiejąc. Jakże miły dotyk, mili ludzie w Podziemiu. Czuł się, jakby mógł w końcu odpocząć. To krótkie spotkanie musiało jednak dojść do końca.
- Metal niesamowicie twardy i nie rdzewieje zbyt szybko, a jednak w dotyku elastyczny niczym skóra. A co do waszego odejścia... było was miło poznać. Może kiedyś jeszcze się spotkamy. - Trochę tak smutno zabrzmiał, dobrze mu się rozmawiało z nimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nazaire



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 21
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Czw Kwi 14, 2016 10:58 pm

Uważnie patrzył na tę sekwencję zawiłych kodów, których za nic nie potrafiłby powtórzyć. Kiedy już zamknął klatkę piersiową dotknął jego torsu, uśmiechając się do niego.
- Nie daj sobie tego zabrać. Chciałbym jeszcze kiedyś cię w ten sposób dotknąć - powiedział, coraz bardziej ściszając głos i podnosząc się na palcach, aby wyszeptać mu to do jego ucha, które nadal głaskał.
- Gdzie cię mogę znaleźć? - zapytał jeszcze, też nieco smutnym głosem na myśl o tym, że może go potem w ogóle nie spotkać. Nie chciał się z nim rozstawać... Tak na stałe. Chciałby się z nim spotkać... Może i za niedługo. Spodobał mu się i wiązał nadzieje na przyszłe relacje.

_________________
Tu macie link do kp ---> KP
Tu macie link do banku ---> Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saviour



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 09/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Przystań   Pią Kwi 15, 2016 2:51 am

Uśmiechnął się do niego w jakże szczery sposób. Nie dało się nie zauważyć, że jeden z dwójki ludzi bardzo polubił robota. I dobrze, przy kolejnym spotkaniu dogadają się jeszcze lepiej.
- Nigdy nie pokazuję własnej duszy, mój drogi. Dziś było to "na potrzeby naukowe" - zaśmiał się na własne słowa znów. To chyba jeden z przyjemniejszych, robotycznych dźwięków, jakie mógł wydawać.
- Dosłownie wszędzie. Pomimo, że jestem potworem, nie mam własnego mieszkania, więc chodzę to tu to tam - cicho mruczał, uszy to kolejne z miejsc, które "były dla niego ważne", ale to czasami. Odpowiadał też w miarę szeptem, swoim specyficznym, żeby nie powiedzieć wręcz seksownym głosem. On tak miał, traktował siebie w specyficzny, nikomu nieznany sposób. Szczerze mówiąc ciężko rozgryźć tego robocika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 440
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Pią Kwi 15, 2016 7:33 am

- Więc, skoro chodzisz po prawie całym podziemiu to może wymienimy się numerami? Będziemy mogli umówić się na spotkanie kiedy tylko będziemy chcieli. Oczywiście jeżeli nie skończą nam się baterie w komórkach. To jak? - spytałem. - Poza tym jeszcze jedna rzecz: jeżeli gdy odejdziemy spotkasz tą dziewczynkę o której ci mówiłem - Frisk zadzwoń do mnie od razu, dobrze? Przybędę tak szybko jak mogę. Nie chce by ktoś jej dziękował za mnie. Chce to zrobić osobiście. - powiedziałem. Dopiero po chwili do mnie dotarło że nie opisałem chłopakom jak w ogóle wygląda Frisk. - Na pewną ją poznasz. Jest niższa ode mnie, ma jasnobrązowe włosy i nosi niebieski sweter z dwoma fioletowymi paskami. Z góry za wszystko dziękuję. - starałem się brzmieć poważnie i posłałem robotowi delikatny uśmiech. Po tych słowach zwróciłem się do Naza już nieco weselszym tonem. - To gdzie płyniemy? Snowdin czy Hotland?

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saviour



HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 25
Join date : 09/01/2016
Age : 17

PisanieTemat: Re: Przystań   Sro Maj 04, 2016 1:08 pm

Czego to on przy sobie nie miał? Schował prawą robotyczną dłoń, na jej miejscu pojawił się długopis. Zapisał im na rękach, ale w miejscu z którego się nie zmyje, swój numer telefonu, żeby mogli doń pisać. Schował długopis i wróciła jego ręka, a robot powoli zebrał się i był gotowy do odejścia. Trzeba znaleźć bezpieczniejsze i spokojniejsze miejsce na odpoczynek oraz odnowienie baterii. Stan uśpienia to nie byle co.
- Jasne, dam znać jeżeli ją spotkam - zapewnił spokojnym głosem, zapisał sobie też w pamięci wygląd tej dziewczynki. Jeżeli zobaczy kogoś takiego to nie zawaha się zadzwonić. Nie chciał się tutaj nad wodą tak wyłączyć, przystań to mimo wszystko często odwiedzane miejsce.
- Jeszcze raz dzięki za te małe dawki energii, bez nich nie pogadalibyśmy sobie. A teraz, moi drodzy, będę już szedł. Życzę spokojnego... dnia? Wieczora? W Wodospadach ciężko to określić, heh!
Po tych słowach podpierając się o ściany powoli stąd odszedł.

zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex

avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 440
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Przystań   Pon Maj 30, 2016 3:57 pm

Rozejrzałem się po okolicy i gdy znów spojrzałem na mojego towarzysza nie był go. Nie wiedziałem gdzie mógł być. Po chwili pomyślałem że musiał gdzieś sam pójść. Postanowiłem że zanim popłynę spróbuję jeszcze rozejrzeć się po okolicy.


zt.

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przystań   

Powrót do góry Go down
 
Przystań
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Nabrzeże/przystań/keja.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Podziemie :: Wodospady-
Skocz do: