IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pola szepczących kwiatów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sob Wrz 17, 2016 7:29 pm

Kiedy tylko ostrze noża błysnęło w świetle, które wydzielała trawa, gdyby oraz same kwiaty błyskawicznie rzuciła w nią włócznię ruchem, którego ludzkie oko tego dziecka nie mogło nawet zauważyć. A jednak miała rację, to tylko marne przedstawienie, pułapka, by się zbliżyła. Jednak wiedziała, że trzeba być rozsądną i uważać w takiej sytuacji. Ludzie to przecież przebiegłe stworzenia. Warknęła wyraźnie, spod hełmu wydobył się silniejszy, seledynowy blask, którego zakryć nie mogła nawet opaska na lewym oku... oczodole... nie ważne. Widok potworzego pyłu doprowadził ją niemal do szału. Ktoś zginął! NA JEJ WARCIE! DLACZEGO?!?!
- Kolejną?.. Czyli naprawdę kiedyś już cię spotkałam - potwierdziła bardzo szybko własne przypuszczenia, w tym momencie pod Charą pojawiło się wiele niebieskich pól, z których zaraz wystrzeliły włócznie. Obszar to jakieś 2m x 2m. Jej dusza wewnątrz bardzo mocno zabiła, aż tę falę energii mogła wyczuć sama przeciwniczka. Cóż za siła w potworze! Kolejne włócznie pojawiły się dookoła niej, przygotowane do ataku jak i blokowania ciosów.

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 10
LOVE : 6
Liczba postów : 434
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sob Wrz 17, 2016 7:35 pm

- CHAAARA! NIE!!!. Ja nie chcę zabijać. - wrzasnęła dobra połówka dziewczynki. Odrzuciła nóż, odrzuciła pył. zaczęła bić samą siebie. Wydawało się, że po mrocznej części nie widać było śladu.
Popatrzyła się na Undyne.
- Proszę. Skuj mnie. Zabij. Ale mam jedną prośbę. Chcę choć ostatni raz zobaczyć mojego przyjaciela i przybranego brata, Asriela. I ojca i matkę. - powiedziała Dobra część i klęknęła na kolana, płacząc. Czerwone oczy zniknęły. Chara czuła swoje grzechy i ich żałowała.

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2. Labirynt
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sob Wrz 17, 2016 8:03 pm

Włócznie wyrzuciły Charę nieco w górę mocno ją przy tym ranią. Zaczęła też krwawić. Wyglądało na to że Undyne ma zdecydowaną przewagę. Zwłaszcza gdy jej przeciwniczka wyrzuciła nóż który wylądował parę metrów dalej uderzając przy tym o pobliską skałę. Kolejne włócznie szybko pojawiły się wokół niej.

Chara: 70% HP + Pozbawiona Broni

vs.

Undyne: 100% HP 4.5% Przekonania

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 10
LOVE : 6
Liczba postów : 434
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sob Wrz 17, 2016 8:18 pm

- Asriel. Ja chcę go zobaczyć. Pozwól mi zobaczyć... księcia. I Króla. I królową. Moi przybrani rodzice, ci co mnie kochali na prawdę - powiedziała zapłakana i obolała

- moja druga strona chce usunąc wszystko. Ale ja czuję, że źle zrobiłam. Proszę tylko o tą jedną rzecz.
- Chara.Czuła, że nie przekona Undyne. Ale wiedziała, że trzeba próbować.
- Chara płacząc, upadła do stóp Undyne, prosząc ją o litość.
- Pomóżcie uporać mi się z moją drugą, złą częścią mnie

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2. Labirynt
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sob Wrz 17, 2016 8:41 pm

Ta wściekłość w oczach rybiej wojowniczki, była tak silnie zauważalna, że aż realnie wyczuwalna. Po tym jak zobaczyła pył, jak zaczęła sobie przypominać ich spotkanie kiedyś, bardzo dawno temu, była jeszcze bardziej rozwścieczona i bezwzględna. Słuchała jej słów, ale nie wierzyła nawet w jedno. Ciężkim, żelaznym butem przybiła ją do ziemi, aż miała wrażenie, że zaraz może połamać Charze kilka kości. Mimo wszystko nadal krwawiła, wina poprzednich włóczni, które przeleciały przez nią na wylot. Te nad jej głową... wszystkie skierowały się na to dziecko.
- Asriel nie żyje, a Toriel... prawdopodobnie została zabita przez Gastera. Tobie nic do tego! Z nikim się nie spotkasz, morderczyni! - Nacisnęła jeszcze bardziej, coś chrupnęło wyraźnie. Nie da się przekonać, jest na tyle upartą osobą, ślepo wierzącą w słowa Króla, że dyplomacja z nią to jak dyplomacja z prawdziwym kamieniem. Była baaardzo zła, nie dopuści, by kogoś jeszcze zabiła.

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sob Wrz 17, 2016 9:08 pm

Tym razem atak był duży potężniejszy. Głównie dlatego, bo Chara była jeszcze dzieckiem, a Undyne miała na sobie pełną zbroję. Połamał jej kilka kości raniąc ją przy tym głęboko. Wyglądało na to że dziewczynka nie będzie mogła już dalej walczyć... Więc zostaje pytanie: Oszczędzić ją czy dobić?

Chara: 20% HP + Pozbawiona Broni + Połamane kości + Krwawienie

vs.

Undyne: 100% HP

_________________
KP
Skarbiec


Ostatnio zmieniony przez Alex dnia Nie Wrz 18, 2016 11:10 am, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Nie Wrz 18, 2016 9:03 am

Była poważnie uszkodzona, a mimo wszystko nie atakowała. Mimo tego całego szkolenia i innych pierdół nie pomyślałaby, że TO COŚ może być ofiarą rozdwojenia jaźni. Najgorsze, że się nie broniła. Nie, to nie jest zgodne z jej zasadami! Nie zabije bezbronnej osoby. Czyli czas przejść na dyplomacje czy tego chce, czy nie. Przynajmniej na jakiś czas.
- Żałujesz? ŻAŁUJESZ?! - warknęła, klękając na jedno kolano, tuż przed nią i złapał za ubranie, podnosząc jedną ręką do góry bez problemu. Taką połamaną, krwawiącą, ale to nie miało dla niej znaczenia.
- Nikomu z pamiętających pamięci nie usuniesz, wiesz?! Swojej prawdziwej natury nie usuniesz, nigdy. Słyszysz? NIGDY! - Może to i mała odległość, ale i tak miotła nią w stronę ziemi, z niezbyt dużą siłą. Pozostała w tej pozycji klęczącej, z włócznią w lewej ręce.

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 10
LOVE : 6
Liczba postów : 434
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Nie Wrz 18, 2016 10:29 am

Zła natura Chary znów odżyła. Spojrzała na Undyne czerwonymi oczami. Ścisnęła pięść i spróbowała zaatakować. Jednak nagle druga ręka powstrzymała ową prawą pięść i zaczęła bić w samą siebie.
- Przestań. Nie chcę - krzyknęła dobra strona Chary.
- NIE - powiedziała ta zła wersja dziewczynki.

Z Charą było na prawdę coś nie tak. Ciągle upadała, płakała, potem się śmiała. Dziewczyna widziała gniew Undyne. Dobra strona Chary znów wzięła górę.

- Proszę. Frisk, ona jest twoją przyjaciółką. A ja jej pomogłam. To dzięki mnie... ona... się zaprzyjaźniła z potworami. Tak, to jej wina, że mam tą ludobójczą naturę. Ale ja nie chcę nikogo obwiniać. Wiem, że wszyscy pamiętają. Sans, Flowey... Ale ja już nie chcę. Chciałabym przeprosić. Tatę, za mój błąd. Wszystkie wasze działania, wasza wojna w podziemiu i zabijanie ludzi... to moja wina. Ale ja już nie chcę być zła. Nigdy więcej. Asriel... on cierpi przeze mnie

Chara upadła do stóp undyne, rozpłakała się i pomoczyła jej zbroję

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2. Labirynt
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Czw Wrz 22, 2016 8:32 pm

INFORMACJA

AKCJE PRZEJMUJE MG ALPHYS

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 50
LOVE : 0
Liczba postów : 384
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Czw Wrz 22, 2016 9:15 pm

Rozgrywająca się tutaj scena, była niezwykle specyficzna. Dowódczyni Straży Królewskiej klęczała, trzymając za fraki Charę, największego wroga Podziemi. Małą, niepozorną dziewczynkę, która w niezliczenie wielu liniach czasowych niszczyła wszystko, co napotkała na swojej drodze; zarówno świat potworów, jak i własny - ludzi. Nienawidziła wszystkiego, niezidentyfikowany żal przepełniał jej serce. Chociaż Undyne nie miała o tym pojęcia, podświadomie czuła emanujący z dziecka HATE. Krew na jej dłoniach była zbyt wyraźna, by oszukać potwora z taką ilością determinacji.
Jednak... Teraz Chara płakała. Twierdziła, że się zmieni. Obiecywała, że nikogo nie zabije. Prosiła, skomlała wręcz o spotkanie z rodziną. Czy to wszystko mogło być jednak prawdą? Jak mogła to zagwarantować? Kto wie, czy dziewczyna nie udaje? Może tak naprawdę chciała się tylko bliżej przyjrzeć zbroi Undyne, by po chwili wrócić i wbić w najsłabszy punkt swój nóż?
Potworzyca po raz kolejny potrząsnęła człowiekiem. Chara zamknęła oczy, najwyraźniej zmęczona. Utraciła wiele krwi, ból w całym ciele był nie do wytrzymania.
- Howdy! - usłyszała gdzieś w swojej głowie. Nie wiedziała co się stało - stała w niedużym, ciemnym pomieszczeniu. Gdzie była? Jak się tam znalazła? Odwróciła się gwałtownie i ujrzała go. Ujrzała tego, za którym tak tęskniła. Tego, którego tak kochała. Tego, którego zawiodła. Asriel nie mówił nic więcej. Po prostu stał. Gdy dostrzegł, że dziewczynka się obróciła, uśmiechnął się ciepło.
Po tym, dziewczynka poczuła kolejne potrząśnięcie Undyne. Gdy otworzyła oczy, wszystko było tak, jak wcześniej. Była na tym samym polu, w tej samej niezręczniej sytuacji. Jedynie... Nie czuła tego przeszywającego bólu. Tak, jakby ta cała dziwna projekcja go zabrała.
Głupia! Weź się w garść! - doszło do uszu Chary. Kto to był? Ciężko było stwierdzić, ale Undyne chyba niczego nie słyszała. Ona cię nie oszczędzi! Zabije, jeśli TY nie zrobisz tego pierwsza! A wtedy na pewno... Na pewno nie zobaczysz się z NIM! Właśnie tego chcesz?! Spójrz, nóż leży niedaleko, jeśli się wyrwiesz, z pewnością go dosięgniesz!
Dziewczynka nie wiedziała, skąd ten dziwny głos się brał, ale poczuła potrzebę walki. Nagły zastrzyk determinacji i HATE skłaniał ją do działania.

Chara, dzięki determinacji, odzyskuje 25% HP.

Chara - 45% HP + 50% HATE
vs
Undyne - 100% HP

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
KiedyśUndyne
Zakorzeniony
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 19
Doświadczenie : 0
LOVE : 2
Liczba postów : 680
Join date : 13/12/2015
Age : 18

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Czw Wrz 22, 2016 9:58 pm

Po prostu nie da się nabrać. Nie oszuka jej już nigdy, docierało do niej, że kiedyś chcąc ją teoretycznie poznać i nie dopilnowując Monster Kida... on... oni wszyscy... ONA ICH ZABIŁA. Nie odpuści Charze po tym, jak wyznała miłość Alphys, kolejna szansa może się nie powtórzyć, a może świat właśnie po to przywrócił ją po raz kolejny do życia. Nie zapomni już nigdy więcej, nie odpuści za wszelką cenę, nie zaufa człowiekowi, nie zaufa czystemu złu. Górnymi kłami przygryzała mocno wargę, była iście wkur***na, ale prócz zaciętego spojrzenia oraz błysku w oku nie mogła nic zobaczyć przez hełm. Wiedziała jedynie, że się nie podda, już zaufała jednemu człowiekowi i to wystarczy.
- Dzięki tobie?! Ha! Frisk... nie miała nigdy tak dzikiego spojrzenia, jakie miałaś ty. Ty nie jesteś człowiekiem, nawet potworem, ale nie ważne CZYM jesteś. - Wstała i cisnęła Charą w ziemię, pojawiając sobie włócznie w ręce.
- Właśnie, wszystko to twoja wina, więc przyjmij na siebie karę wymierzaną przez Włócznię Sprawiedliwości! - I rzuciła swoją włócznią w dzieciaka, z nadzieją, że ją po prostu przebije. Ale zaraz... ona jest bezbronna. Jaka bezbronna?! Nie, to groźny przestępca, nie bezbronne dziecko. To widać w tych oczach! Zdjęła hełm z głowy i odrzuciła go na bok, rozszerzając bardziej skrzela.

_________________

Moja własność: *  *  *  * *  * *   *  *  *  *  *  *  *
KP|Bank
Prowadzone sesje
1. Misja w Głębokich Ścieżkach.
2. Potyczka w Świetlistej jaskini.
3. Spotkanie na Polu szepczących kwiatów.


[i][color=cyan]Mowa [/ i][/ color]
[b]Tekst MG narracyjny[/ b]
[i]Dialog postaci MG[/ i]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 10
LOVE : 6
Liczba postów : 434
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Pią Wrz 23, 2016 9:46 pm

Chara czuła, że Undyne jest zdeterminowana, by ją zabić. I ona wiedziała o swoim spojrzeniu. Ale wiedziała, że nie może zaatakować. Nie pozwalała złej sobie dojść do głosu.
Jednak nie zdołała. Mroczna część Chary sięgnęła po nóż. Już miała zaatakować Undyne, gdy lewa ręka chwyciła prawą, i zatrzymała nóż tuż przed Undyne. Dobra chara zmusiła tę złą do wyrzucenia noża za siebie. Nagle oczy Chary zaczęły się bardzo szybko zmieniać. Pomiędzy jasnym błękitem, a krwistą czerwienią.
- Dość Chara. Nie, tak nie będzie ! - krzyknąła dobra Chara i całe ciało upadło na kolana.

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2. Labirynt
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 50
LOVE : 0
Liczba postów : 384
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sob Wrz 24, 2016 1:55 am

Undyne zadecydowała. Zadecydowała już o tym dawno, teraz jedynie się w tym utwierdziła - człowiek zostanie zabity. Chociażby nie wiadomo co! Nie wyjdzie z tego pola o własnych siłach. Puściła dziewczynkę, a może bardziej - rzuciła nią. Chociaż Chara przed sekundą w jakiś niesamowity sposób odzyskała część swoich sił, boleśnie odczuła spotkanie z ziemią. Wyciągnęła dłoń i chwyciła swój nóż. Jednak nie powinna się nad tym wszystkim dłużej zastanawiać, a brać nogi za pas - dowódczyni szykowała dla niej coś dużo cięższego. Słychać było specyficzny świst, którego nie można było pomylić z niczym innym. Energetyczna włócznia.
Dziecko, zamiast w jakikolwiek sposób się bronić, czy chociaż próbować wykonać unik, po prostu padło.
Idiotko! Podnieś się! Masz nóż! Wystarczy go użyć!
To ten sam głos, który usłyszała Chara dosłownie kilka sekund temu. Teraz jednak... Był dużo bardziej nieprzyjemny. Dziewczynce przeszły ciarki po plecach.
Nie ograniczaj mnie! Musimy zabić! To zasada panująca w tym świecie - zabij lub bądź zabity! Nikt ci nie wybaczy tego, co zrobiłaś! Tego, co już zrobiłaś miliony razy i w kolejnych liniach czasowych zrobisz ponownie!
Głos z każdą chwilą stawał się coraz bardziej donośny. A najgorsze było to, że nie można było się przed nim uchronić - dochodził prosto z... Wnętrza? A może po prostu głowy dziewczynki? Im dłużej go słuchała, tym ciężej przychodziło jej panowanie nad sobą. Nienawiść, ta sama nienawiść ponownie wlewała się w jej żyły. Czuła jak gorąco pulsuje, jak rozchodzi się po całym ciele wraz z krwią. Coś, może jakieś resztki instynktu samozachowawczego, kazało jej paść na ziemię i przetoczyć się w prawo. Niemalże cudem udało jej się uniknąć włóczni.

Chara - 40% HP + 65% HATE
vs
Undyne - 100% HP

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 10
LOVE : 6
Liczba postów : 434
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Wto Paź 11, 2016 9:26 pm

Chara słyszała ten głos. Głos, który był jej przekleństwem. A może siłą? Tego nie wiedziała. Ale była pewna, że to jej zła strona. Nie, nie mogła na to pozwolić.

- Nie. Nie zabiję, nie będę walczyć. Nie tym razem, już nie ! - krzyknęła

Ale był to ostatni krzyk. Nagle mroczna strona chary się ujawniła. Dziewczynka chwyciła nóż i skoczyła na Undyne.
- To koniec, rybciu - uśmiechnęła się chara i zaatakowała

Może i ryba by oberwała, ale coś chwyciło nóż. Była to druga ręka Chary. Teraz z dziewczyną działy się złe rzeczy. Połowa jej ciała płonęła ogniem, druga połowa emanowała niebieskim światłem. Mimo to nie umierała.

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2. Labirynt
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 50
LOVE : 0
Liczba postów : 384
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sro Paź 12, 2016 6:50 pm

Gwoli ścisłości - Undyne nie ma, więc całkowicie przejmuję akcję.

Wewnątrz Chary toczyła się niesamowita walka. Jej dobra strona chciała pokonać złą, lecz... Była ona nieugięta. Zupełnie tak, jakby to była właśnie jej prawdziwa natura. Dziewczynkę otoczyła dziwna poświata - z jednej strony była ona ognisto czerwona, z drugiej delikatnie spływał błękit. Wyglądało to bardzo widowiskowo; teraz przyćmiewała nawet niebieskie włócznie Dowódczyni Straży. Z pewnością była teraz najbardziej namacalnym punktem na polu, a kto wie, może i gdzieś dalej?
Dziewczynka przez cały czas czuła w sobie HATE, który z każdą chwilą coraz bardziej osłabiał tę odrobinę dobra, która się w niej zachowała. Każde zerknięcie na Undyne sprawiało, że złość rosła, wizja noża podcinającego jej gardło wydawała się jeszcze bardziej kusząca.
Na co ci to?! Nie rozwiążesz tego starcia w ten sposób! UMRZESZ. Nigdy więcej nie zobaczysz Asriela!
Głos nie ucichł nawet na moment. Zawzięcie komentował każdy moment walki. Pozostawiał też po sobie nieprzyjemny szum i ból głowy.
A może... Może po prostu zapomniałaś przez co przeszłyśmy?
Chara nie podejrzewała, że ton może być aż tak złowrogi. Pociemniało jej przed oczami, a gdy je potarła, została zbombardowana wspomnieniami.
Na początku zobaczyła stary zszarzały budynek. Znała go aż zbyt dobrze - sierociniec. Główne źródło jej rozgoryczenia, miejsce, które zasiało ziarno nienawiści. Mały, obskurny pokój, który musiała dzielić z kilkoma innymi dzieciakami. Brutalne, często nie do końca stabilne psychicznie opiekunki, które wcale nie przejmowały się losem swoich wychowanków. Nieapetyczne jedzenie, wyjątkowo źle pachnące i smakujące niewiele lepiej.
Dziewczynka zadrżała - nie musiała długo czekać na kolejne wspomnienie.
Spoglądała na swoje dłonie. Było niezwykle ciemno i ledwo widziała ich kształt, ale czuła, jak jej się trzęsą. Cała się trzęsła. Bała się. Chwilę później przeniosła wzrok na mały plecaczek. Miała w nim swój cały dobytek. Pamiętała to doskonale; spakowała koszulkę i bieliznę na zmianę, butelkę wody, kilka kromek chleba podebranych z kuchni, a także cudem uciułane drobniaki. Odetchnęła głębiej, po czym zarzuciła go sobie na plecy. Cicho wymknęła się z pokoju. Usłyszała za sobą jedynie ciche:
- Ch... Chara? - któryś z jej współlokatorów musiał się obudzić. Jednak ona o to nie dbała. Już dawno rzuciła się dzikim biegiem do drzwi, by zaraz potem zatrzasnąć je za sobą.
Pamiętała także to rozgoryczenie, gdy okazało się, że nikt jej nie szukał, nie przejął się tym, że zaginęła. Ale... Czego można było się spodziewać po takim miejscu?
Pamiętasz? Pamiętasz to wszystko? Głos po raz kolejny wywołał ból. A co powiesz na to?
Było niezwykle zimno. Dziewczynka trzęsła się, siedząc w zaułku. Jakaś obca sylwetka stanęła w pobliżu. Przez chwilę się wahała, ale po chwili podeszła bliżej. Okazało się, że był to mężczyzna w średnim wieku, z delikatną łysiną na głowie. Miał na sobie pogięty i zabrudzony jakąś czerwoną mazią fartuch. Chara chciała uciec, ale zabrakło jej sił, kończyny odmawiały posłuszeństwa - zarówno ze zmęczenia, jak i z zimna; przestawała je czuć. Facet pochylił się nad nią i szybko podniósł. Przez cały czas szeptał uspokajające słowa. Wtedy dziecko po raz pierwszy poczuło... Poczuło nadzieję. Nadzieję, że być może będzie lepiej. Ktoś ją znalazł, może się nią zaopiekuje...? Jeśli nie na zawsze to chociaż tymczasowo, aż do końca mrozów.
Gorzej pomylić się nie mogłyśmy - dodał w pewnym momencie głos. Nadal był nasiąknięty jadem, nastawiony na zadanie bólu. Jednak mimo wszystko... Można było w nim wyczuć nutkę jakiegoś żalu. Była delikatna, ledwo wyczuwalna; ale była.
Chara rozgrzała się w ciepłym samochodzie i szybko zasnęła. A obudziła się... Przywiązana do stołu operacyjnego.
- Witaj, drogie dziecko - doszło do jej uszu. Mężczyzna okazał się być chorym naukowcem, nielegalnie pracującym na zlecenie... Dziewczynka nawet nie wiedziała kogo. I nie chciała wiedzieć.
W tym momencie też nastąpiła kolejna fala wspomnień.
Psychopatyczny uśmiech doktora.
Błysk noża.
Szare kafelki pobrudzone krwią.
Czy teraz pamiętasz już wszystko? Więc nie przeszkadzaj. Jeśli się stąd nie wydostaniemy, nie będziemy mogły się zemścić. Zabij! Zabij lub zostań zabity! Rozgrzebywanie przeszłości nie było niczym przyjemnym. I z pewnością nie zadziałało uspokajająco. HATE dalej wlewał się w jej żyły.
Gdy dziewczynka wszystko przeżywała, stercząca nad nią Undyne zaczynała się niecierpliwić. Nie mogła uwierzyć w to, że taki słaby człowiek uchronił się przed jej włócznią! Drugi raz nie popełni tego błędu! Kąciki jej ust mimowolnie drgnęły ku górze, gdy Chara chwyciła nóż. Tak, to było to, czego pragnęła - wyrównana walka! Przygotowała się na obronę i szybki kontratak, jednak... Nic takiego nie nastąpiło. Nie miała przed czym się bronić. Dziecko załapało swoją rękę, najwidoczniej zdeterminowane, by nie walczyć. To... Wprawiło w osłupienie rybią wojowniczkę. Ale nie na długo! Szybko się otrząsnęła, warknęła, po czym zaczęła celować nową elektryczną włócznią. Tym razem nie spudłuje!

Chara - 40% HP + 80% HATE
vs
Undyne - 100% HP

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 10
LOVE : 6
Liczba postów : 434
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Czw Paź 13, 2016 4:11 pm

Zła strona znów przejmowała władzę nad Charą. Ale mimo nienawisci, nie mogła tego zrobić, oj nie. Nie zabije już ich. Tego nie chciała...
Ale nie pozwoliła jej na to mroczna natura. Niebieskie swiatło zniknęło, Chara w końcu cała płonęła ogniem. niektóre płomyki przeswitywały czernią
- W końcu. Zegnaj Undyne - powiedziała
Chara chwyciła nóż i skoczyła na Undyne. Przy okazji użyła umiejętnosci zmysł ludobójczy, aby łatwiej jej było unikać ataków Ryby. W powietrzu machnęła nożem, kierując atak w stronę napiersnika.

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2. Labirynt
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 50
LOVE : 0
Liczba postów : 384
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sro Paź 19, 2016 10:30 pm

Ryba uśmiechnęła się delikatnie. Żegnaj, bezwartościowy człowieku, pożegnała się z Charą w myślach. Kompletnie nie spodziewała się, że ten wrak dziecka rzuci się na nią. W dodatku tak szybko! Dowódczyni najwyraźniej odrobinę się rozkojarzyła, jej włócznia wylądowała gdzieś w ziemi. Cofnęła się o kilka kroków. Zimną krew odzyskała niezwykle szybko, ale dziewczynka mogła poczuć satysfakcję. Na jej nożu znalazło się kilka kropelek krwi. Wprawdzie nie z okolic napierśnika, a z lewego przedramienia, którym ryba się osłoniła. Z jej ust wyrwało się nawet ciche syknięcie. Przez chwilę jeszcze wyrównywała oddech, po czym przystąpiła do kontrataku.
- NGAAAH! Pożałujesz tego! Pożałujesz, że w ogóle tu spadłaś! - zawołała, przywołując grad włóczni. Były praktycznie wszędzie - niektóre spadały przed Charę, inne za, a kolejne znajdowały się po bokach. Gdyby utrzymywały się trochę dłużej, dziewczynka z pewnością byłaby w potrzasku - szybko stworzyłyby swoistą klatkę. Jednak, na jej szczęście, włócznie rozpływały się w powietrzu w przeciągu kilku sekund od uderzenia w ziemię. Dzięki temu Undyne mogła nieustannie atakować, nie męcząc się aż tak. Mimo iż ludzka dziewczynka posiadała niesamowitą umiejętność, została zraniona. Jedna z włóczni uderzyła w lewe ramię, kolejna zaś w stopę. Spowodowało to niesamowity ból, a także ograniczyło jej ruchy. Już nie mogła tak zwinnie skakać, o trzymaniu noża w lewej ręce też mogła zapomnieć.

Chara - 27% HP + 83% HATE
vs
Undyne - 92% HP

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 10
LOVE : 6
Liczba postów : 434
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sro Lis 09, 2016 9:11 pm

Tak bardzo ją bolało. Jednak jej wielka siła nie pozwoliła się poddać. Jakas durna rybka nie przeszkodzi jej przecież w dokonaniu swego planu zniszczenia całego podziemia. Chara jeszcze bardziej się skupiła, by nie mysleć o bólu. postarała się szybko dotrzeć do Undyne, po czym zaatakowała ją najmocniej jak potrafiła.
Miała nadzieję, że w końcu ryba umrze, bo długo to dziewczynka tak nie pociągnie, szczególnie, jesli będzie ciągle obrywać
- ZGIŃ W KOŃCU - krzyknęła

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2. Labirynt
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 50
LOVE : 0
Liczba postów : 384
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Wto Lis 15, 2016 6:35 pm

Dotarcie do Undyne - słowa pisane nie brzmią tak trudno. Ot, zbliżenie się. Czy to może być ciężkie? No, jak się okazuje dla przeciętnego człowieka - owszem. Mimo wielkiej determinacji, dotarcie stanowiło nie lada trudność, a poharatane ciało w niczym nie pomagało. To musiało być okropne uczucie - widzieć, jak to, na czym do tej pory się polegało, zawodzi w jednej chwili. Jednak... Charze udało się. Bardziej dzięki szczęściu - Strażniczka akurat odwróciła wzrok; rozproszyły ją plamy krwi, jej własnej krwi, skapującej z liści szepczących kwiatów. Ludzka dziewczynka trafiła idealnie - w sam środek zbroi. Użyła do tego całej swojej siły. Jednak... Okazało się, że to za mało. Ciężko powiedzieć, czy to przez zmęczenie człowieka, czy raczej ryba miała tak niesamowitą zbroję, że całkowicie się wgięła; wprawdzie nóż się przebił i smagnął skórę Undyne, ale... Nie było to nic aż tak bolesnego. Nawet nie będzie mieć blizny.
Oczy Strażniczki otworzyły się szerzej - nie spodziewała się, że człowiek podejdzie tak blisko, że w ogóle zdoła zniszczyć jej zbroję.
- Ty mały...! - wysyczała tylko. Wyglądało na to, że walka dobiegła końca - dziecko, starając się dobić dobrze trzymającą się Dowódczynię, całkiem wystawiło się na atak. Nie musiało długo czekać; pięć włóczni od razu popędziło w jego stronę, zadając dotkliwe rany.
W tej linii czasowej Undyne była zdecydowanie silniejsza, jej poziom duszy był na niespodziewanie wysokim poziomie, dużo przewyższającym Charę. Prawdopodobnie dziewczynka była skazana na porażkę z góry; powinna to wyczuć w chwili, gdy w ogóle natknęła się na rybią strażniczkę.

Chara - 5% HP + 90% HATE - niezdolna do walki
vs
Undyne - 85% HP

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 10
LOVE : 6
Liczba postów : 434
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sro Lis 16, 2016 8:06 am

Chara nagle zdala sobie sprawe, ze moze przegrac. Ona moze przegrać. Ale nie obchodziło jej to. Wycofanie się nie wchodziło w grę. Nie była honorową osobą, po prostu była psychopatką. Ucieczka była by sposobem frisk. Nie jej, chary. Ona musiała zabijać.
Ostatnimi siłami zamachnela się nożem i z wielką nienawiścią rzuciła się na undyne.

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2. Labirynt
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhav
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 50
LOVE : 0
Liczba postów : 384
Join date : 19/03/2016
Age : 19

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Sob Lis 19, 2016 9:40 pm

Chara rzuciła się na Undyne z resztką sił. Gdy spoglądała na rybę, wydawało jej się, że uda jej się, da radę jeszcze coś z siebie wykrzesać... Niestety, zdecydowanie przeceniła swoje możliwości. Dowódczyni Królewskiej Straży parsknęła cicho, jakby z rozbawieniem, po czym wbiła w człowieka jeszcze jedną włócznię - teraz z pewnością się nie ruszy.
- I co? Było warto? - rzuciła z pogardą. Podniosła dziewczynkę za fraki - Pożegnaj się ze swoją duszą, to twoje ostatnie ostatnie chwile z nią - dodała. Teraz nie było już żadnej możliwości wyrwania się, ani w ogóle zrobienia czegokolwiek - Chara była w stu procentach uzależniona od Undyne i jej ewentualnych humorów. Ale jej słowa... Ludzkie dziecko straci duszę? Ktoś mu ją odbierze? Jest tylko jedna osoba, która potrafi oddzielić duszę od ciała. Król Asgore. Tam też udała się wojowniczka - do Nowego Domu.

[z/t]

Chara - 2% HP + 95% HATE - niezdolna do walki
Chara otrzymuje 1,35 LOVE (lub 2 PD, do wyboru) za walkę
[ładnie proszę o uzupełnienie profilu, bo podczas walki nie był uzupełniany na bieżąco]

_________________


Karta postaci | Skarbiec
Zadzwoń do mnie!
Wodny las | Boczna uliczka Snowdin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vanessa
Przybysz
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 20
LOVE : 1
Liczba postów : 9
Join date : 02/12/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Nie Gru 04, 2016 8:21 pm

Wędrowała po wodospadach wręcz w radosnych podskokach. Unikała kałuż, skakała po kamykach by przechodzić przez większe zbiorniki wodne bez zamoczenia swojej uroczej, biało-seledynowej sukieneczki. To było takie proste, wykorzystywała przy tym swoją zręczność, a tą prostą zabawą po prostu ją udoskonalała. Z długich włosów powiewających przy podskokach wyjrzał zaspany Amu, który przy ziewnięciu wydał z siebie cichutki, uroczy pisk. Dziewczynka nawet go nie usłyszała, a zauważyła że już nie śpi dopiero gdy usiadł jej na ramieniu. Położył swój ogonek na karku Vanessy.
- Och? Ktoś tutaj wstał?~ - powiedziała lądując na brzegu z lekkim uśmieszkiem. Posmyrała go po główce, między różkami oraz uszkami i zaśmiała się cicho.
- Thihihi... w samą porę. Trzeba trochę poćwiczyć, wiesz? Przypomniałam sobie o wręcz idealnym miejscu! - Mówiąc te słowa była już w pobliżu pola szepczących kwiatów. Pierw pojedyncze okazy, które umilkły, gdy tylko dziewczynka pokazała się tutaj. Im dalej brnęła, tym więcej kwiatów widziała obok siebie. Całe ich pole! Rozejrzała się dookoła podziwiając to specyficzne miejsce. Słyszała gdzieś z lewej strony echo krzyków, coś jakby walki, ale to tylko powodowało, że uśmiech nie schodził z jej twarzy. Była niemalże po środku tego ogromnego miejsca, które musiało być jednym z najjaśniejszych w wodospadach i odstawiła plecak na ziemię. Amu zeskoczył z jej ramienia, stając się niemalże całkowicie materialny. Niemalże ginął wśród tych wielkich kwiatów. Vanessa wyjęła z plecaka swój długi tasak i spojrzała jednoznacznie na małego przyjaciela.
- Pomożesz mi, prawda? - Zapytała swym uroczym głosikiem, kiedy Ami jedynie skinął łepkiem i przemienił się w 2 razy większego stwora, który przerażał swoim spojrzeniem. I tak wyjątkowa cisza panowała na polu kwiatów, które powinny ze sobą rozmawiać. Przekazała broń do pyska swojego towarzysza i pierw wykonała kilka prostych ćwiczeń, by sobie nic nie naciągnąć. W szkole na wf zawsze zaczynało się przecież od krótkiej rozgrzewki. Skupiła się na nadgarstkach, kręgosłupie i nogach.
Po tym zaraz odebrała od Amu swoją broń. Stwór odsunął się kilka kroków w tył, nim oczy dziewczynki błysnęły różem zmieszanym z czerwienią. Przy pomocy pół obrotów ścinała pojedyncze, wyznaczone kwiaty, chociaż po drodze było ich jeszcze kilka. Jeden z lewej, drugi z prawej, kolejny z tyłu. Baletki pomagały jej obracać się na nieco podmokłej ziemi. Ścinała głowy kwiatów pewnymi zamachnięciami, ich głowy spadały jeden po drugiej. Wypad do przodu, atak w lewo. Cóż za podstawy powtarzała niemal codziennie, szkoląc swoje podstawowe umiejętności. W tym momencie poległo wiele różnych kwiatów, które stały tu już długi czas. Ale to wciąż tylko rośliny, prawda? Dziewczynka starała się do swoich ataków dokładać przewroty w przód oraz w tył z trzymaniem broni nadal w ręce. Przyciskała sobie przy tym palce twardą rączką. Bolało, a mimo tego nawet nie zamarudziła, tylko próbowała dalej wykonać to bez zatrzymywania się. I szybciej, i mocniej, jeszcze szybciej!
Amu wpatrywał się w nią z gardłowym warkotem uderzając ogonem w ziemie. Czekał na swoją kolej, która nadeszła niespodziewanie. W końcu z kwiatów przerzuciła się na swojego zwierzaka, który wykonał skok w tył. Jego zadanie polegało głównie na unikach. Zamachnięcia, pół obrót i cały obrót, by atak był szybszy, jednak tylko przez to, że wykonała go zbyt wolno, została odepchnięta i upadła na podłogę. Szybko się jednak podniosła, a nawet zanim upadła udało się dziewczynce podeprzeć na jednej ręce i znów zaatakowała, kiedy akurat Amanojaku na nią zaszarżował. Wzbił się w powietrze nagle, również robiąc przewrót w tył. Teraz nastąpiła zamiana ról, to Vane musiała się bronić tasakiem i unikać ciosów. Próbował atakować łapami zakończonymi ostrymi pazurami, jednak to nie jest jego najmocniejsza umiejętność. W przeciwieństwie do właścicielki skupiał się na psychice, a nie na ciele. To nic... jeden skok przed uniknięciem podcinki nóg w wykonaniu różowego ogona, potem odchylenie w tył i zrobienie mostka, a potem przejście szybkie ze stania na rękach znów do pionu. Cała ten "trening" trwał dobre 20 minut jak nie lepiej, ale przynajmniej był intensywny jak na ich poziom umiejętności. Nim Vane się spostrzegła Amu na nią skoczył z groźnym warkotem. Wyszczerzył groźnie kły, jakby miał ją zabić, ale tylko spojrzeli sobie w oczy i potwór polizał ją po policzku.
- Grzeczny Amu! Dobrze się spisałeś. - Stwór z niej zszedł, więc mogła usiąść. Poklepała go po głowie w ramach nagrody, zawsze jej pomagał w trenowaniu, jednak to nie był koniec. Kiedy siedziała sobie spokojnie różowy potwór zaczął nakładać iluzje na Vanesse. Nie były to całe wyglądy obcych, a zwyczajne rany, które mogłaby odnieść w tej walce. Nie minęło kilka minut jak ona i potwór wybuchnęli śmiechem. Co tu było takiego zabawnego?..

_________________
Karta Postaci * Skrytka~

1. Rozmowa z Alphys w Waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alex
Obywatel
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 0
LOVE : 1
Liczba postów : 435
Join date : 10/04/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Nie Gru 04, 2016 8:38 pm

TRENING ZATWIERDZONY

Vanessa otrzymuje 20% Doświadczenia

_________________
KP
Skarbiec
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Vanessa
Przybysz
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 1
Doświadczenie : 20
LOVE : 1
Liczba postów : 9
Join date : 02/12/2016

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Nie Gru 04, 2016 8:46 pm

Wstała, otrzepała się z ziemi i popatrzyła z góry na swoje dzieło. Nah przecież to i tak tylko kwiatki, co ją to? Uśmiechnęła się również do potwora, odwracając doń przodem. Już znów był malutki, znikał wśród wysokich kwiatów tak trochę, gdyby nie jego różowe futerko. Wzniósł się na krótko w powietrze, by usiąść na ramieniu dziewczynki. Usadowił się odpowiednio wiedząc, że na dziś raczej koniec treningu. Mała, ale zawzięta i dobrze! Vanessa schowała podłużny tasak do plecaka i założyła go.
- To gdzie chciałbyś pójść na spacerek? A może to pora karmienia? - Rzuciła jeszcze nim opuścili pola szepczących kwiatów, pozostawiając po sobie zniszczony kawałek ziemi. Zmierzali w bliżej nieokreślonym kierunku, póki co.

zt.

_________________
Karta Postaci * Skrytka~

1. Rozmowa z Alphys w Waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chara
Mistrz Gier
avatar

HP : 100
Poziom duszy : 6
Doświadczenie : 10
LOVE : 6
Liczba postów : 434
Join date : 13/06/2016
Age : 19
Skąd : niestety... sosnowiec

PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   Czw Gru 29, 2016 10:39 pm

Chara przyszła w to miejsce, patrząc na kwiatki. Wypełniały ją jakims dziwnym spokojem... no, tak jakby ją tym wypełniały. Zastanawiała się troszeczkę czego tu szuka, ale cos czuła, że przeznaczenie ją zawiodło na to małe pole kwiatuszków. Czuła, że to w tym miejscu zmieni się jej życie. Cos przeczuwała, że znajdzie tu miłą osobę, która ją naprawdę rozumie.
Chara zamysliła się. Pomyslała o swojej mamie, o ciescie przez nią robionym, o miłosci. I zaczęła nucić jakąs miłą pioseneczkę z dzieciństwa

_________________
KP

witaj, kochany. Przywitaj się z MOIM NOŻEM


                                         
moje życie w podziemiu toczy się tu :


1. Hol osądu *frisk nie mdlej więcej*
2. Labirynt
3.
4.
5.

sesje tymczasowo zatrzymane : wyjście z waterfall
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pola szepczących kwiatów   

Powrót do góry Go down
 
Pola szepczących kwiatów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
 Similar topics
-
» Czarodziejskie pola
» Bogini kwiatów
» Aleja Kwitnących Wiśni
» Polana Pełna Kwiatów
» Pola w profilu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Beyond Undertale PBF :: Okruchy Czasu :: Okruchy Czasu :: Dawna linia czasowa-
Skocz do: